Dzięki uprzejmości Mariselli stałam się szczęśliwą właścicielką szaro-różowego Thrill me. Stanik jest śliczny, ale wszystko się nim rozciąga - obwód, miski (!), ramiączka. Do furii doprowadzały mnie ramiączka, więc je obszyłam. Oczywiście ręcznie :)
Oto efekt