Przeklejam to co odpowiedziałam agrze1 w wątku o reanimacji stanika:
Ja miałam ten problem w prawie wszystkich moich stanikach przed uświadomieniem.
Ratowałam się wtedy odrobiną Poxipolu na końcówkę drutu. W praktyce polegało to na umoczeniu jej w niestężałej masie. Robiła się wtedy taka prawie kulka jak orginalna. Gdy po 10 min. masa zastygała na "kamień" z lekka opiłowywałam ewentualne nierówności pilniczkiem do paznokci i zaszywałam kanalik po uprzednim wepchnięciu doń naprawionej fiszbiny.
Ta metoda wydaje mi się szybsza i pewniejsza niż traktowanie lakierem do paznokci <metoda maith>, chociaż lakier jest na pewno częstrzym elementem wyposażenia kobiety niż Poxipol ;)."
Powodzenia :).
--
77/97 --> 74/96 i 5 kg mniej ;)
moja działka ;)