Mam dylemat rozmiarowy, ale w drugą stronę. Kupiłam to Vodkatini kolor cafe
latte po przymierzeniu w 6zmyśle. Kupiłam, bo dobrze leżało. Ale dlaczego pasuje
na mnie rozmiar 32F, skoro mam wymiary 67/95???
Pomiar szerokości obwodu wskazuje, że to prawdziwa 32 (62cm luzem, 90cm w
naciągu do trzeszczenia). Może nie czuć luźnego obwodu, bo bikini wiązane jest
na szyi i nic nie ciągnie obwodu w górę? BTW obwód czuję jako lekko ścisły, a na
co dzień noszę 60 i zwężane 65. Czy powodem jest brak fiszbin, który sprawia, że
materiał łatwiej dopasowuje się do biustu? Byłaby to dobra wiadomość dla
dziewczyn szukających okazji na ebayu i wyprzedażach, bo oznacza, że nie trzeba
kupować swojego regularnego rozmiaru. Ale myślę, że to może działać tylko w
przypadku lżejszych biustów (jak moje 28FF) które nie potrzebują bardzo silnego
podtrzymania.
Czy na kimś też dobrze leżał nieregularny rozmiar Vodkatini? W poprzednim wątku
czytałam tylko o potrzebie brania większych miseczek, u mnie jednak różnica jest
poważna.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.