Po podlinkowaniu tego blogu w paru wątkach z narzekaniami na
problematyczne biusty w końcu postanowiłam go więcej nie szukać i
wrzuciłam stały link u siebie. I generalnie mam prośbę do wszystkich,
które mogą - zróbcie to samo, bo blog to naprawdę wyjątkowo
potrzebny. A i motywację (jak rozgrzana patelnia pod pośladkami) Ani
zapewnimy skuteczną ;))
--
Lepiej późno niż później, czyli kostiumy kąpielowe część I
a doły od kostiumów w części II