Aktualnie noszę Kostar (model 042, miękki), więc chyba polski :) Jestem z niego
zadowolona, bardzo ładnie trzyma, nie podjeżdża, ale też nie uciska. Jednak przy
zapięciu na najciaśniejszą haftkę wciąż mam jakieś pole manewru i nie mam
problemu z zapinaniem go z przodu.
Stąd moje pytanie, czy powinnam się odważyć na spróbowanie 70-tek. Widziałam na
stanikowym blogu, jak kobieta o dokładnie takich samych wymiarach prezentowała
70H i byłam ogromnie zdziwiona, że obwód pod biustem różni się aż o 13 cm od
polecanego rozmiaru, ale po sobie widzę, że może faktycznie jest to możliwe :)
Tak właściwie, to chciałam się po prostu upewnić, że nie wydziwiam i naprawdę
miseczka G jest dla mnie ;) Jako niedawno uświadomiona, wciąż mam czasami
wrażenie, że Biuściastym zarzuca się chodzenie w niedopasowanych stanikach w
celu dowartościowania się, ale jednocześnie sama widzę, że szerzycie prawdziwą
wiedzę ;) To fantastyczne uczucie zamienić rozmiar 80D na 75G - tak, wiem,
zmykam teraz z tym do wątku radosnego ;)