Dodaj do ulubionych

Zapomn.superdoktor w Königshütte? (ok.1870)

26.04.05, 07:30
Patrzcie, wyglada na to, ze mielismy w Königshütte
gwiazde chirurgi/narkozy, zupelnie zapomianego: Wilhelm´a Wagner´a.
Niestety nawet w necie trudno jest znalezc wiecej o nim.
Zanim go dopiszemy do Listy Znanych, cza by sie dowiedziec wiecej
(n.p. czy przyjezdny "Gorol" czy rodzony Chorzowianin).
---> net freaks >>>> help please!

www.neurosurgery-online.com/pt/re/neurosurg/abstract.00006123-200503000-
00028.htm;jsessionid=CtPrDFKu8vLomnqMN1r5iX9CqSR2INgqDSxh3zSzSiXmstLsy9CQ!
2112422791!-949856031!9001!-1

Dr. Wilhelm Wagner (1848-1900), a forgotten pioneer neurosurgeon
chairman of the miners' hospital in Königshütte, who performed the first
osteoplastic craniotomy.

EVIDENCE EXISTS THAT trephination was performed in Germany as early as the
Stone Age. Late medieval barber surgeons further developed instruments and
techniques for this procedure. Various surgeons performed individual cranial
operations before the 1870s, and neurosurgery evolved as a distinct
discipline in Germany around 1934. Before the 20th century, most cranial
operations in Germany, as in other European countries, were performed for
trauma.
Since approximately 1870, a few individuals with a devoted interest in
surgery of the nervous system have developed operative techniques for the
brain and spinal cord. Wilhelm Wagner, Fedor Krause, Ernst von Bergmann, and
Otfrid Foerster were among these pioneers. Through independent research based
on careful clinical observation, these physicians contributed significantly
to an understanding of the pathophysiology of nervous system disorders that
could be treated surgically. They designed techniques, such as those used for
intracranial pressure regulation, and developed operative procedures, such as
the osteoplastic flap of Wagner, and cortical stimulation, which was
performed by Krause and Foerster.
Edytor zaawansowany
  • palec1 27.04.05, 12:41
    Frankenstein w Chorzowie ?! :)

    No ale b.ciekawe.
    Ciekawe, czy ktos cos znajdzie wiecej na ten temat.
    Bo mi sie (jeszcze) nie udalo.
  • amoremio 27.04.05, 20:33
    Holernie trudno jest cos o nim znalezc w necie.
    Tzn. sa informacje, ale przewaznie w jakichs specjalistycznych leksykonach,
    bazach danych dla medykow, zamknietych sla normalnych smiertelnikow-laikow.

    Ale ha!, cos dluzszego znalazlem w koncu. A to akurat z Polski po polsku :
    -------------------------------------------------------
    66.102.9.104/search?q=cache:1SRlQ4Ck-
    tYJ:www.neurocentrum.pl/biblioteka/styl_zycia/tom2/kaminska.doc+wilhelm+wagner+1
    848-1900+chirurg&hl=de

    Pierwszym DYREKTOREM szpitala w 1873 roku został niemiecki lekarz z Hesji
    profesor Wilhelm Wagner.

    Był uznanym CHIRURGIEM cieszącym się sławą w Europie. Świadczy o tym przyjęcie
    go w poczet członków Zarządu Niemieckiego Towarzystwa Chirurgicznego. W 1894
    roku otrzymał tytularny stopień TAJNEGO RADCY Zdrowia Państwa Pruskiego.

    Szeroko znane były jego zainteresowania poza medyczne :

    Był wytrawnym BOTANIKIEM i PROPAGATOREM TURYSTYKI tatrzańskiej.
    Jeden ze szczytów Tatr po stronie słowackiej został nazwany jego imieniem.

    Ponadto był aktywnym DZIALACZEM SPOLECZNYM I OSWIATOWYM.
    Założył prywatne gimnazjum żeńskie w Królewskiej Hucie
    - gdzie przewodniczył komitetowi opiekuńczemu.
    Również z jego inicjatywy utworzono
    sanatorium dla górników i hutników w Goczałkowicach
    oraz szpital dla chorych na gruźlicę w Wodzisławiu.

    Zmarł w 1900 roku. Został pochowany na cmentarzu ewangelickim
    przy ulicy Katowickiej w Chorzowie.

    Wilhelm Wagner wydał kilka książek - “Uszkodzenia kręgosłupa i
    rdzenia, “Osteoplastyczna resekcja kości pokrywy czaszki”,
    “Znaczenie masażu w fizykoterapii” i inne.

    Po śmierci Wagnera postanowiono uczcić jego pamięć. Wystawiono mu pomnik przy
    obecnej siedzibie Banku Śląskiego. Przed II Wojną Światową pomnik przeniesiono,
    który w czasie działań wojennych zaginął.

    -------------------------------------------------------

    1. Musial byc rzeczywiscie superfacet - co do aktywnosci i osiagniec!
    2. Tu w tym - (pro?)polskim - tekscie nie przesadzaja akurat z pochwalami.....
    3. M.in. prekursor/pionier nowoczesnej chirurgii europejskiej (np.kregoslup).
    4. Jak to dotychczas widze, byc moze najwiekszy tzw.powod dla nas do tzw.dumy!!

    5. Pomnik stal przed Polska i we wczesnym miedzywojniu przed budynkiem
    Banku Slaskiego - co to znaczy, gdzie, przed "wierzowcem" ?
    6. Nastepne pytanie: czy Jego grob jeszcze istnieje ?

    7. Warto by poczytac wiecej w podanych zrodlach, szczegolnie w pierwszych dwoch.
    - Gałuszka M.: Wagner Wilhelm (1848-1900). w: Chorzowski Słownik Biograficzny.
    red. Modrzyński J., wyd. Muzeum w Chorzowie. Chorzów 1999, 160.
    - Gruszka B.: Maack Wilhelm 1879-1954. w: Słownik Medycyny i Farmacji Górnego
    Śląska. red. Puzio A. wyd. Śląska Akademia Medyczna. Katowice 1995, 158.

    8. No i jeszcze jedno: W dlugim (ciekawym) opisie (ciekawej) historii
    Knappschafts-Lazarett`u nie ma ZNOWU ANI SLOWA O PROF.CLAUBERGU,
    "bestii oswiecimskiej" - choc byl tam przez kilka lat, przyjmowal normalnie
    pacjentki, a jak sie kilka dni temu dowiedzialem.....pomogl mojemu ujkowi
    w 1941 przyjsc na swiat, bedac "bardzo mily i wyrozumialy do mojej omy".
    Gdyby ona wtedy wiedziala, co to za psychopata. No, ale tu temat=Wagner.


    PS1: Pozwalam sobie dopisac Go na Liste Wielkich, choc "wielki nieznany".

    PS2. Prosze nadal o wspol-szukanie w net-universum
    wszelkich informacji na Jego temat. Merci.
  • amoremio 27.04.05, 20:35
    Jeszcze roz:

    66.102.9.104/search?q=cache:1SRlQ4Ck-
    tYJ:www.neurocentrum.pl/biblioteka/styl_zycia/tom2/kaminska.doc+wilhelm+wagner+1
    848-1900+chirurg&hl=de

  • amoremio 27.04.05, 20:36

    66.102.9.104/search?q=cache:1SRlQ4Ck-
    tYJ:www.neurocentrum.pl/biblioteka/styl_zycia/tom2/kaminska.doc+wilhelm+wagner+1
    848-1900+chirurg&hl=de
  • amoremio 27.04.05, 20:38
    Jakos nie chce das sie tu w calosci aktywnie wkleic.
    Musicie niestety stad skopiowac i wpisac jako adres. Sorry.
  • amoremio 27.04.05, 20:50
    Acha, dopiero teraz mi podpadlo:
    Urodzony 1848, a dyrektorem szpitalu zostal w 1873,
    a wiec facet/chlopak mial 25 lat ! Respekt.

    No, kurde, chyba byl naprawde niezly.
    Juz chocby, bo sie w tym wieku przeprowadzil o tysiac
    kilometrow do, powiedzmy sobie szczerze, wtedy nieciekawej
    prowincji, w ktorej notabene szalaly zarazy (np.1848,1855,...).


    A tak na marginesie jeszcze raz, to symptomatyczne:
    - podkreslanie, ze >niemiecki< lekarz z (dalekiej - o to chyba chodzi) Hesji,
    a przy >polskich< lekarzach, oczywiscie w wiekszosci immigrantach z dalekich
    regionow Polski, tego nie podkreslaja
    - pisanie, ze z Hesji, ale nie podawanie z jakiego miasta
    ---> No, moze jestem przewrazliwiony.
    - Ale widze proba usilnego "wywazania" niemieckiego i polskiego wkladu w rozwoj
    No ale znam duzo bardziej nachalne/prymitywne proby "rozwodnienia" faktow, OK.
  • amoremio 27.04.05, 21:05
    No, zeby sprecyzowac i jeszcze "dokopac":

    Tak na przyklad dr Andrzej Mielecki
    byl polskim lekarzem spoza Slaska
    z dalekiego Poznania. Czy czytaliscie
    gdzies kiedys takie sformulawanie ? :))

    A inna kwestia, tak na marginesie, to jego dramatyczna/tragiczna smierc.
    Bylo to IMHO troche inaczej niz to sie dzisiaj celebruje. No, ale to juz
    temat nie chorzowski, ino katowicki.
  • gosik12 25.05.05, 18:35
    Wagner Wilhelm (1848-1900)

    Lekarz neurochirurg, botanik, zdobywca górskich szczytów

    Urodził się 14 stycznia 1848 roku w Wohnbach w Hesji, w rodzinie pastora. Studia
    medyczne podjął najpierw w Giessen, później zaś w Marburgu, gdzie w roku 1869
    uzyskał stopień doktora nauk medycznych na podstawie rozprawy „Über die
    Percussion des Magens nach Auftreibung mit Kohlensäure. Ein Beitrag zur Anatomie
    und physikalischen Diagnostik”.
    Bezpośrednio po ukończeniu studiów rozpoczął praktykę w uzdrowisku Neuheim w
    Hesji. W roku 1870, po wybuchu wojny francusko-pruskiej, został powołany do
    służby wojskowej, którą odbył w szpitalu wojskowym we Friedbergu. Po zwolnieniu
    ze służby wojskowej pozostał we Friedbergu, gdzie, choć nigdy nie był asystentem
    żadnego ze znanych chirurgów, zdobył sobie sławę zdolnego chirurga, czego
    wyrazem było powołanie go na członka zarządu Niemieckiego Towarzystwa
    Chirurgicznego. W roku 1871 ożenił się z Marią Herzberger, z którą miał czworo
    (według niektórych źródeł pięcioro) dzieci.
    W roku 1877 Wagner przyjechał wraz z rodziną do Królewskiej Huty, gdzie objął
    wakujące stanowisko ordynatora oddziału chirurgicznego w Szpitalu Spółki
    Brackiej. Jednocześnie rozpoczął też pracę w najstarszym szpitalu miejskim –
    Szpitalu pod wezwaniem św. Jadwigi, który mieścił się wówczas na poddaszu jednej
    z kamienic.
    Uznanawany dziś za jednego z pionierów neurochirurgii Wagner zebrał bogate
    doświadczenia w zakresie leczenia urazów kręgosłupa i rdzenia kręgowego, które
    przedstawił wraz z Paulem Stolperem w dziele „Die Verletzungen der Wirbelsäule
    und des Rückenmarks” (Stuttgart, 1898, Deutsche Chirurgie, Lfg. 40). Wprowadził
    też do neurochirurgii technikę polegającą na operacyjnym otwarciu jamy czaszki
    przez utworzenie płata kostno-powięziowego, składanego po zakończeniu operacji
    (tzw. operacja Wagnera opisana przez niego m.in. w „Die temporäre Resection des
    Schädeldaches an Stelle der Trepanation”, Centralblatt für Chirurgie, 1889). Był
    nie tylko cenionym lekarzem, ale i zasłużonym działaczem społecznym – dzięki
    jego staraniom powstało prywatne gimnazjum żeńskie w Królewskiej Hucie,
    sanatorium dla górników i hutników w Goczałkowicach-Zdoju oraz
    szpital-sanatorium dla chorych na płuca w Wodzisławiu. W uznaniu zasług w roku
    1894 Wagner otrzymał tytuł tajnego radcy medycznego, zamieniony później na tytuł
    profesora.
    W wolnych chwilach Wagner chętnie wędrował po górach, wspinając się często m.in.
    w Alpach i w Tatrach, gdzie przyczynił się do budowy istniejącego do dziś
    Śląskiego Domu (Schlesierhaus, Slezský dům) w Wielickiej Dolinie i własnym
    kosztem zbudował jedną ze ścieżek turystycznych ze Smokowca do Wodospadów
    Zimnej Wody (Droga Wagnera, Wagner-Weg). Był członkiem i prezesem honorowym
    Śląskiego Oddziału Węgierskiego Towarzystwa Karpackiego (Magyarországi
    Kárpáttegyesület). August Otto, śląski badacz Tatr, po dokonaniu pierwszego
    wejścia ma Litworowy Szczyt, nadał mu na cześć Wagnera nazwę Wagnerspitze (węg.
    Wagner-csúcs).
    Wagner zajmował się też botaniką i korespondował z wieloma ośrodkami
    botanicznymi – okazy zebranych przez niego roślin zachowały się do dziś w
    zbiorach zielnikowych we Wrocławiu, Getyndze, Berlinie-Dahlem, Kopenhadze,
    Lejdzie, Cardiff, Edynburgu i Waszyngtonie.
    Gdy w roku 1897 zachorowała ciężko żona Wagnera, on sam podjął się wykonania
    operacji, która zakończyła się krwotokiem wewnętrznym i śmiercią żony. Wagner
    załamał się po tym nieszczęściu i nigdy już nie odzyskał dawnej energii
    życiowej. Zmarł wskutek wylewu 7 sierpnia 1900 roku w Królewskiej Hucie, gdzie
    został też pochowany na cmentarzu ewangelickim. Na zachowanym do dziś nagrobku
    widnieje napis „Miłość nigdy się nie kończy” (Die Liebe höret nimmer auf). Dla
    upamiętnienia zasług Wagnera w roku 1908 w Królewskiej Hucie odsłonięty został
    pomnik, którego twórcą był berliński rzeźbiarz Arnold Künne. Pomnik ten usunięto
    w roku 1935, zaś nazwę placu Wagnera, na którym stał, zmieniono na plac Żwirki i
    Wigury.

  • amoremio 25.05.05, 18:47
    Gosik-Liebling:
    My tu szukamy od dlugiego czasu po internecie,
    ze znalezc jakis obszerny zyciorys,
    a Ona go tu serwuje!
    Piynknedziynki Dobraniewiasto !!!

    PS: (Czy "siedzisz" w medycynie?)
    --
    Forum "CHORZÓW" :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • amoremio 25.05.05, 18:51
    Kuuur... - jak oni to robili, co oni wtedy jedli ??
    Miec 5 bobasow, byc szefem szpitala,
    byc przy tym zaangazowanym spolecznie, medycznie,
    botanicznie, socjalnie, turystycznie....

    Noja - niy bylo telewizyji, no i Baby byly inne
    (bardziej ulegle, posluszene, pomagajace i niy
    takie przemondrzale jak dzisioj, haha)

    --
    Forum "CHORZÓW" :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • gosik12 25.05.05, 18:59
    Jo moga ino przyjąć podziękowanie za to żech to wkleiła tutej, bo cało reszta
    roboty to mojego chopa, ktory to pozbieroł i napisoł i pozwolił mi to wom
    pokozać, bo jest to jeden z biogramów do takiej jednej ksiązki, ale więcej nie
    moga napisać bo to by byla kryptoreklama. Jo mu ino czasem pomogom, np. siedza w
    archiwum i szukom po jakiś księgach nie wiadomo czego:), dziś np. to było
    archiwum w Opolu i jeszcze mom kurz na rękach sprzed 150 lot.
  • rico-chorzow 25.05.05, 19:10
    gosik12 napisała:

    > Jo moga ino przyjąć podziękowanie za to żech to wkleiła tutej, bo cało reszta
    > roboty to mojego chopa, ktory to pozbieroł i napisoł i pozwolił mi to wom
    > pokozać, bo jest to jeden z biogramów do takiej jednej ksiązki, ale więcej nie
    > moga napisać bo to by byla kryptoreklama. Jo mu ino czasem pomogom, np. siedza
    > w
    > archiwum i szukom po jakiś księgach nie wiadomo czego:), dziś np. to było
    > archiwum w Opolu i jeszcze mom kurz na rękach sprzed 150 lot.



    Gosik,dyć podej tytoł ty ksionrzki,jo go chca znać,a umyj siy te rynki ze 150
    lot,;))),choć 150 lot to je pieronym ciekawy,dej sam konsek ze tygo kuszu,mjy to
    ciekawi.
  • gosik12 25.05.05, 19:50
    Rico ty znosz tytuł, musisz przejrzeć prywatno poczta, bo żech ci pisała:)
  • rico-chorzow 25.05.05, 20:14
    gosik12 napisała:

    > Rico ty znosz tytuł, musisz przejrzeć prywatno poczta, bo żech ci pisała:)


    He,he,he,ale niy wszycke wiydzieli,co jo wiym,wiedziou,;))),tera wiydzom.
  • palec1 25.05.05, 20:33
    O co chodzi ? I czamu on dostaje jakies pryw.mejle, a my niy ?

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • rico-chorzow 25.05.05, 21:03
    palec1 napisał:

    > O co chodzi ? I czamu on dostaje jakies pryw.mejle, a my niy ?


    Nie wolno prywatnie wymieniać poglądów,zadań,dotyku,bliskości i miłości,nie
    wolno prywtnie być sobą,ponieważ inni tego dostać nie mogą?
  • gosik12 25.05.05, 21:58
    No ja Rico, zaś baba chlapneła jezorem niepotrzebnie, ale ty sie do niczego nie
    przyznowej, jo tyz sie nie przyznom:)))))
  • rico-chorzow 25.05.05, 22:14
    gosik12 napisała:

    > No ja Rico, zaś baba chlapneła jezorem niepotrzebnie, ale ty sie do niczego nie
    >
    > przyznowej, jo tyz sie nie przyznom:)))))


    Kawaler milczy.
  • palec1 25.05.05, 19:10
    Czy Ty sie przypadkiem niy nazywosz......Malgosia Drabina,
    zona tego histeryka, pardon: historyka-specjalisty od Chorzowa ?

    To mje niy dziwi, ze Wy tu na tym superforum buszujecie......
    (a jakos prowizja czasami dostnymy?)
    (no przynajmiyj tak: "przy....wspolpracowali: rico,amo,palec,....)
    (jeszcze lepiyj: "zespol redakcyjny: rico,......)

    No, ale tym razem, to my - Wom dziynkujymy!

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • palec1 25.05.05, 18:53
    Mal-GOSIK-a: dzieki!
    Aha, prosze podaj zrodlo.

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • rico-chorzow 25.05.05, 19:01
    palec1 napisał:

    > Mal-GOSIK-a: dzieki!
    > Aha, prosze podaj zrodlo.

    Gosik podała o czym nikt nie wiedział,i stoi,dla mnie też ciekawe.
    >
  • palec1 25.05.05, 19:15
    >> Aha, prosze podaj zrodlo.

    > Gosik podała...
    Zenibyco - zródlo? Jak, co, kaj podala? Niy widza.


    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • gosik12 25.05.05, 19:14
    Prosza bardzo

    1.Archiwum Państwowe w Katowicach, Zespół Akta Miasta Chorzowa, 2039 – Das
    Professor Wagner-Denkmal 1907-08;
    2.Archiwum Państwowe W Katowicach, Zespół Akta Miasta Chorzowa, Biographie –
    Prof. Dr. Wilhelm Wagner 1943-44;
    3.Buchfelder M., Ljunggren B., Wilhelm Wagner (1848-1900): A Forgotten Pioneer,
    Surgical Neurology 30, 6, 1988, s. 423-427;
    4.Gałuszka M., Chorzowski słownik biograficzny, Chorzów 1997, s. 160;
    5.Jedynak Z., Mauer-Górska B., Ślęzak W., Słownik medycyny i farmacji Górnego
    Śląska, T. 1, Katowice 1993, s. 277-278;
    6.Nadolski P., Pomniki Królewskiej Huty, Hajduk Wielkich i Chorzowa (do 1945
    r.), w: Chorzów w kulturze Śląska:. Materiały z sesji naukowej 9-10 października
    1996 r., Chorzów Batory 1997, s. 156-157;
    7.Pagel J. L., Biographisches Lexikon hervorragender Arzte des neunzehnten
    Jahrhunderts, Basel 1901, kol. 1801 (portret);
    8.Perlick A., Landskunde der oberschlesische Industriebezirk, Breslau 1943, s.
    396-397;
    9.Paryska-Radwańska Z., Paryski W. H., Wielka encyklopedia tatrzańska. Poronin
    1995, s. 1310;
    10.Schmidt R., Kleines Stadtbuch von Königshütte, Königshütte 1941, s. 97-98.
  • palec1 25.05.05, 19:19
    Bummmmmm! Baaaaaaaah! - Ale nas zasypalas....
    Dzieki Wam, o, Naukowcy!!

    > szukom po jakiś księgach nie wiadomo czego:), dziś np. to było
    > archiwum w Opolu i jeszcze mom kurz na rękach sprzed 150 lot.
    Gryfno Frela zes je, wiysz, kozdy by takom chciol mjec....(wrrrgh,zazdrosc)


    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • palec1 25.05.05, 19:23
    No, moze niy prowizja itp.

    Ale jak jusz ksionszka wydzie, to dostanymy po gratisegzymparze, no niy?
    A amoremio dwa, bo tymat zaczon. Wejdymy do buchhandlung i powiymy:
    " My z Klubu ´Forum Chorzow´, prosimy o znizka 100%, bo Profesorow
    znomy osobiscie "

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • gosik12 25.05.05, 19:34
    No pierwszy tom już sie ukazoł ale rozszedł sie cały, no niestety byl mały
    nakład, teraz próbujemy aby wydali dwa tomy naroz, momy nadzieja, że nom sie
    udo, jak sie udo to być może na hasło wom sprzedają z taką zniżką:)
  • gosik12 25.05.05, 19:29
    Dziekuja za komplement, nie chwola sie, ale mój chop tyż tak uwożo
  • gosik12 25.05.05, 19:36
    Chop dziekuje za kusiki, a jo już sie traca bo musza upieć na jutro torta dla
    teściowej. Pozdrowiom wszystkich
  • amoremio 25.05.05, 19:37
    Pozostaje pytanie,
    czy Pani Gosikowa to Pani Professsorowa Drabinowa ?

    --
    Forum "CHORZÓW" :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • gosik12 25.05.05, 19:41
    Opowiadom - nie:)
  • palec1 28.05.05, 22:34
    > Bezpośrednio po ukończeniu studiów rozpoczął praktykę
    > w uzdrowisku Neuheim w Hesji.

    Moze jednak w BAD NAUHEIM ?

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • gosik12 28.05.05, 22:38
    Jak ci zależy może być i tak. Pozdrawiam
  • palec1 28.05.05, 22:43
    Joch niy chciol byc "upiyrdliwy" ("ordnung muss sein")
    ino sie dowiydziec i pomóc. Bo intresuje. Jawoll.
    Pozdrowiynia dlo Obu Malzonków Naukowców, pa.

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • gosik12 28.05.05, 22:47
    Wcale my tak nie myśleli:), ale jako , że jest to ta sama miejscowość, to można
    i tak i tak. Jeszcze roz serdecznie pozdrowiomy.
  • palec1 28.05.05, 22:53
    N-e-uheim i Bad N-a-uheim = ta sama miyjscowosc?
    (ale zech je upiyrdliwy!)

    "Dziwny je tyn swiaa-aaaaat!......."(Cz.Niymyn)
    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • hermann5 29.05.05, 16:20
    Łobie nazwy Neuheim i Nauheim sóm używane zamiynnie (na sajtach w Necie przi
    łobu je kod pocztowy 61231), przi czym nazwa Neuheim je przipuszczalnie
    starszo, a była tyż nazwa Nuheim.
    "Bad" na poczóntku to je take coś, jak "Zdrój" na kóńcu po polsku. Czy to
    kóniecznie cza pisać? Bo jo wiym... Jak ktoś napisze Kudowa abo Jastrzymbie, to
    i tak wszyscy wiedzóm, ło kero miyjscowość sie rozchodzi. W kożdym razie, jak
    Gosik napisała "uzdrowisko Neuheim w Hesji", to żech wiedzioł, ło co chodzi.
  • amoremio 25.05.05, 20:07
    To jo jeszcze sam cosjs dociepna:

    Potym byl taki (prof?) dr Maack - moze niy taki genialny,
    ale bardzo znany, kompetentny, zasluzony i ogolnie lubiany.
    Chyba 1921 zostol i byl przez caly okres nadal, oczywiscie
    po spolonizowaniu (np. szefowie = import z Polski) Szpitala.

    Bo niem.lekarze abo czesc.sami poszli/uciekli abo zostani
    zwolnieni (oczywiscie wylacznie z powodow, hm, merytorycznych).

    Na oficjalnej stronie o historii Szpitala wspominaja o nim.
    Wspominaja pozytywnie, glownie dlatego, ze - choc Niemiec -
    to w 1939 pomagal medycznie rannym, w tym polskim wojokom
    i konspiracji. A wiync "dobry".

    A jo wiym ze (swiezych) ludzi, co go znali do konca,
    ze w 1945 Poloki go bardzo zle potraktowali (...)
    - chodzil Borok w szoku po calym miescie - psychicznie
    zalamany i..... plakal.

    A pozniyj sie takie cojs niy godo. Ino wybiorczo opisuje
    historja i odpowiednio, w swoim scenariuszu, wybjelo.

    Nie wiym czy to sie nado
    tysz do jakiyjs ksionszki....?


    --
    Forum "CHORZÓW" :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • amoremio 25.05.05, 20:09
    > A jo wiym ze (swiezych) ludzi, co go znali
    mialo byc: A jo wiym ze (swiezych) RELACJI ludzi, co go znali....

    Sorry, polklo mi sie.

    --
    Forum "CHORZÓW" :
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • mr.superlatywny 07.06.05, 01:17
    dr Maack: Wie ktos gdzie byl i co robil 1945-1954(smierci) ?
  • palec1 28.05.05, 22:47
    "Waliymy" (kujemy) dalyj:

    A czy zona Wagnera i dzieci po smierci Profesora
    opuscila Slask i wrocila do Hesji?

    Moze warto by sprobowac skontaktowac sie z potomkami?


    A co np. jest o nim w (moim zdnaiem tzw.) muzeum?

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • palec1 28.05.05, 22:49
    Tyn jego grób jeszcze istnieje?
    Moze ftos zrobic+pokazac fotka?

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • reden6 28.05.05, 22:54
    A kaj. Dzisoj jak dobrze pacza to stoi tam tzw. "drapacz chmur".
  • gosik12 28.05.05, 22:55
    Fotka mogymy zrobić i pokozać, bo grób jeszcze istnieje.
    Jak pisze w biogramie żona mu zmarła w czasie operacji, którą sam przeprowadzał.
  • palec1 28.05.05, 23:12
    Reden: No to "egzystuje" jeszcze abo jusz niy? (patrz odpo Gosik-a)

    Gosik: Co do zony - logo!, zapomnialem, wstyd, sorry. Ale moze inne potomki?
    W koncu dzisiejsi Korfantowie i v.Redenowie zostali skontaktowali,
    "zostali uczczeni", wzieli udzial w obchodach i mieli material/info/photo.

    --
    Forum Chorzów : forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
  • reden6 28.05.05, 23:29
    Pardon ludkowie. Jo wyczytoł co idzie o tyn dynkmal a niy o grób, Przepraszom...
  • mr.superlatywny 07.06.05, 01:20
    > Na zachowanym do dziś nagrobku widnieje napis
    > „Miłość nigdy się nie kończy” (Die Liebe höret nimmer auf).

    > fotka mogyby zrobic


    Czekamy. Z niecierpliwoscia. I wielkim apetytem :)

  • amoremio 07.06.05, 00:09
    dotyczy:

    • Zdjęcia ze Starego Chorzowa
    gosik12 02.06.2005 22:45 + odpowiedz

    gosik12 04.06.2005 22:24
    www.przyroda.katowice.pl/przyrodnicy.html
    -------------------------------------------------------------------------

    Drodzy chorzowscy i exilchorzowscy Wspólforumowicze!

    04.04.2005 po linku, podanym przez Gosik, zapoznalem sie
    z trescia strony. Bardzo fajna i ciekawa. Dziynki, Gosik!

    Przeczytalem chyba wszystkie zyciorysy Zasluzonych dla przyrody
    / przyrodoznawstwa Slaska (przesuwaj/scrolluj calkiem na dól !).

    Niestety, stwierdzilem brak naszego Wagnera, wiync spontanicznie napisalem
    grzeczny mejl do pana Sieniawy, Autora strony - chwalac Jego zaangazowanie i
    przekonujacy wynik oraz proszac o uwzglednienie Wielkiego Profesora z
    Königshütte.

    Oto Jego dzisiajsza – b.mila - odpowiedz :

    -------------------------------------------------------------------------

    Od: msyniawa@poczta.onet.pl
    Data: 2005-06-06 15:22
    Do: amoremio@gazeta.pl
    Temat: Re: prof.dr W.Wagner, m.in.botanik (Chorzow)


    Szanowna/y Pani/Panie "amoremio",


    dziękuję za maila, który jest dla mnie świadectwem nie tylko tego, że nasza
    strona jest odwiedzana, ale również tego, że wiedza o naszej, śląskiej historii
    jest przedmiotem zainteresowania coraz większej liczby spośród nas.
    Dostatecznie długo uczyliśmy się historii Polski, ze szkodą dla historii naszej
    ziemi, która była, a dla niektórych jest wciąż jeszcze, niczym dokuczliwy
    kamień w bucie.

    Na stronie z przyrodnikami znajdują się biogramy z wydanej przeze mnie w roku
    2000 pierwszej części "Biograficznego słownika przyrodników śląskich". Ponieważ
    jego nakład został już wyczerpany, wraz z Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego
    Śląska postanowiłem udostępnić jego treść w Internecie. Z czasem wersje
    poszczególnych biogramów postaram się zastąpić pełniejszymi (nośnik
    elektroniczny nie ogranicza, tak jak papier).

    Na stronie znajdują się ponadto krótkie szkice biograficzne, które były
    publikowane na stronach "Kwartalnika Górnego Śląska" - nie tylko moje, ale i
    innych autorów, w tym i dwóch z Niemiec, którzy zgodzili się na zamieszczenie
    przekładów ich tekstów.

    Co do Wagnera, to jest to postać doskonale mi znana - dodam tu, że z uwagą
    śledziłem dyskusję na jego temat na Chorzowskim Forum. W Centrum Dziedzictwa
    Przyrody Górnego Śląska złożony jest już od jakiegoś czasu "rękopis" drugiej
    części słownika, w której znajduje się jego biogram. Z przyczyn finansowych
    publikacja tej części nie była dotąd możliwa, jednak być może w tym lub w
    przyszłym roku uda się wydać w jednym tomie uzupełnione biogramy z części
    pierwszej, cześć drugą + kolejną setkę biogramów - w sumie trzysta biogramów.


    Dziękuję raz jeszcze za maila, mając jednocześnie nadzieję, że, jeśli trafi
    Pani/Pan na informacje o jakimś innym przyrodniku związanym z Chorzowem,
    podzieli się Pani/Pan ze mną swoją wiedzą. Ze swej strony polecam lekturę
    biogramu Carla Rudolpha Mentzla, który przez wiele lat był związany z Królewską
    Hutą.


    Pozdrawiam serdecznie

    Mirosław Syniawa

    -------------------------------------------------------------------------

    Naprawde Super-Gosc, noniy - co sadzicie ?

  • rico-chorzow 07.06.05, 00:55
    Acha!
  • mr.superlatywny 07.06.05, 01:20
    Pozdro dla pani S. ......:)
  • mr.superlatywny 07.06.05, 01:22
    eS 12 :))
  • palec1 07.06.05, 02:07
    > Naprawde Super-Gosc, noniy - co sadzicie ?

    Jest, jest ! Przyjmujemy Go do "Klubu"!

    Ale Ty, aktywny Amore, tez nienajgorszy.
  • palec1 07.06.05, 02:11
    HONOR-GOSC: Mirek Syniawa (przyrodnik-aktywista)
  • amoremio 10.06.05, 08:33
    Od nowego Honorowego Czlonka naszego "Klubu",
    Pana Miroslawa Syniawy, otrzymalem drugiego mejla.
    Do wiadomosci dla wszystkich Wspólforumowiczów
    zainteresowanych osoba profesora WAGNERA:

    ----------------------------------------------------------------------
    Od: msyniawa@poczta.onet.pl
    Data: 2005-06-10 01:30
    Do: amoremio@gazeta.pl
    Temat: =?ISO-8859-2?Q?Jeszcze w sprawie przyrodnik=F3w?=

    Szanowna/y Pani/Panie Amoremio,

    w nazwiązaniu do naszej niedawnej wymiany maili w sprawie doktora Wagnera,
    chciałbym zaprosić do odwiedzenia strony, nad którą niedawno zacząłem pracować:

    republika.pl/przyrodnicy_slascy

    Nie ma tu jeszcze, co prawda, doktora Wagnera, gdyż doszedłem dopiero do
    litery "E", ale obiecuję, że zarówno on, jak i inni przyrodnicy związani w ten
    czy inny sposób z Chorzowem, pojawią się na tej stronie już niebawem.

    Z serdecznymi pozdrowieniami
    Mirosław Syniawa
    ----------------------------------------------------------------------

    Ja juz tam zajrzalem.
    Honor i brawa i respekt calego forum Mu !
  • gosik12 14.06.05, 12:55
    Wczoraj byliśmy na cmentarzu i udało nam sie znaleść grób doktora Wagnera,
    zrobilismy zdjęcia, do obejrzenia w moim albumie. Pozdrawiam
    foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?id=39948&r=0&nxt=27
  • rico-chorzow 14.06.05, 21:09
    Przypomina mi to kogoś.;)))
  • gosik12 14.06.05, 21:12
    No własnie Ricuś, chyba to przeszło teraz na mnie, sorrki jeszcze raz, mam
    nadzieję, że mnie nie ochrzanicie:(
  • rico-chorzow 14.06.05, 21:18
    Gosik,a niby za co?,za to że wlejasz ładne zdjęcia?,to co by musiało być ze mną?;)))

    Ciągle próbuję sobie przypomnieć oberżnięte narożniki domów i to z całego
    Chorzowa,no i nic.
  • gosik12 14.06.05, 21:21
    No to myśl Rico,myśl, może ci sie przypomni:)
  • fyrlok 14.06.05, 22:08
    Gdzie jest ten cmentarz?
    Zaraz kolo kosciola ewangelickiego?
    Tzn. w srodku miasta, w hitenparku?

    I kiedy jest otwarty? Zawsze ?
  • hermann5 14.06.05, 22:37
    Tyn cmyntorz to niy je wele Lutra, bo tam niy ma cmyntorza, ino wele Elżbiety,
    na Flocie. Łotwarty je durch, niy ma problymów, jak sie chce wlyź.
  • fyrlok 14.06.05, 22:46
    Sorry, ale skleroza i skolioza: gdzie jest Sw.Elzbiety ?
    Tych kosciolów, to w tym Cjorzowie jest! Chyba kilkadziesiat.

    Flota nic mi nie mówi.


    Wiem, ze musze sie wstydzic - no, ale miedzy Przyjaciólmi....
  • fyrlok 14.06.05, 22:47
    Czy to gdzies na Wieczorka ?
  • hermann5 14.06.05, 23:01
    Wieczorka... ale paskudne miano... Nó, ale to było przódzi, dzisioj je nazod 3
    Maja. Jak idzesz tóm ulicóm ku Bytómskij (pardón, Katowickij), to kosciół im.
    Elżbiety widzisz przed sobóm, za Bytómskóm (pardón, Katowickóm). Ciekawe, czy
    sam kto wiy czymu im. Elżbiety, i co to była za Elżbieta, że je imiynio a niy
    świyntyj?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka