Dodaj do ulubionych

Krôlesko Hŭta w Brochhaus' Konvwerssations Lexicon

  • bartoszcze 18.09.05, 14:03
    Hmm.
    To jednak "u" w "Królewskiej" jest inne niż w "Hucie"?
    :-)

    --
    Prawdziwy ketchup wzbogaci Twoje posiłki doskonale ketchupowym smakiem.

    O moderowaniu Forum Katowice
  • bartoszcze 27.09.05, 18:32
    Nie skomentowałeś:)
    a w każdym razie reden napisał "hutę" inaczej niż Ty. Inaczej słyszy, czy
    jak? :)

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • rico-chorzow 27.09.05, 20:18
    Poleku siy wšyske naučymy,ino poleku,nie bój żaby.
  • bartoszcze 27.09.05, 22:55
    gibko sie uczysz, Rico:)))
    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • rico-chorzow 28.09.05, 00:09
    bartoszcze napisał(a):

    > gibko sie uczysz, Rico:)))


    Ja,bo to je moje;)
  • bartoszcze 27.09.05, 22:59
    eichendorff napisał:

    > Podejrzewam, że zrobił byka ortograficzengo.
    >
    Hmm.
    Taka trudna ta nowa śląska ortografia?:)
    (bo jedna litera do drugiej niepodobna)
    A może jeszcze nieustalona ta pisownia tego słowa..

    PS. teraz rozumiem, czemu nie dostałem dostępu do forum kodyfikacyjnego, skoro
    i bez moich czepliwych pytań nie możecie się zgodzić co do zasad pisowni:-D

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • eichendorff 28.09.05, 09:52
    bartoszcze napisał(a):

    > Hmm.
    > Taka trudna ta nowa śląska ortografia?:)
    > (bo jedna litera do drugiej niepodobna)
    > A może jeszcze nieustalona ta pisownia tego słowa..

    Litera, którą użył Reden w jednej z wersji ortografii miała służyć do
    określenia polskiego "ł". W żadnej z wersji nie rozciągnięto tego znaku na
    polskie "u", więc jedyną możliwością jest to, że Reden najnormalniej w świecie
    strzelił byka (co wcale nie jest trudne w przypadku reguł pisownie, które mają
    nie więcej niż 2-3 tygodnie; zresztą mnie też się to wielokrotnie zdarza).

    > PS. teraz rozumiem, czemu nie dostałem dostępu do forum kodyfikacyjnego,
    > skoro i bez moich czepliwych pytań nie możecie się zgodzić co do zasad
    > pisowni:-D

    Ja osobiście wstrzymałem się od głosu w Twojej sprawie.
    A co do meritum sprawy, to potwierdzam, że trudno zadowolić wszystkich i część
    osób zaangażowanych w tamten projekt nie potrafi uzgodnić jakiegoś rozsądnego
    kompromisu. Dlatego też rozumiem postawę tych, którzy uważają, że tamto forum
    powinno być jak najmniej liczne.

    --
    "Zaprawdę, wielce interesujący kraj, ten Śląsk..."
    Johann Wolfgang von Goethe, dn. 03.09.1790, Toszek
    --
    Königshütte gestern, Chorzów dziś, Krôlesko Hôta jutro...
  • bartoszcze 29.09.05, 10:37
    eichendorff napisał:

    >
    > Litera, którą użył Reden w jednej z wersji ortografii miała służyć do
    > określenia polskiego "ł". W żadnej z wersji nie rozciągnięto tego znaku na
    > polskie "u",

    Szczerze mówiąc, jak czytam o odpowiednikach polskich liter, to śmiech ogarnia
    mię pusty.. Bo po co?
    Rozumiem ustalanie znaków dla głosek nie mających odpowiedników, ale to dla
    mnie jest zabawa pod hasłem "byle się odróżnić". Ale to Wasze dzieło:)

    > Dlatego też rozumiem postawę tych, którzy uważają, że tamto forum
    > powinno być jak najmniej liczne.
    >
    Jak pisałem już w zgłoszeniu do tego forum, odmowę przyjmuję ze zrozumieniem.

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • eichendorff 29.09.05, 11:35
    bartoszcze napisał(a):

    > to dla mnie jest zabawa pod hasłem "byle się odróżnić".

    I tak i nie!
    Zacznę od "nie". Nie bo zachowane zostały polskie formy pisowni
    głosek "ś", "ć", "ź", "dz", dź", "h", "ch". Praktycznie nie było głosów
    sprzeciwu w tej sprawie.
    Tak, bo - jak sobie doskonale zdajesz sprawę - śląska mowa była w przeszłości
    (i trwa to nadal) wielokrotnie używana w celach politycznych, jakoby
    świadczących o odwiecznej polskości Śląska. Kaszubi dwadzieścia parę lat temu
    pozbyli się tego kłopotu, wymyślając własny, skrajnie różny alfabet od
    polskiego, więc teraz ich język jest już oficjalnie uznany przez polskie
    władze. Podejrzewam, że gdyby tylko nieznacznie odróżnili się od polskiej
    ortografii, nie mieliby takich przywilejów. Dlatego też musimy zwracać uwagę na
    ten, polityczny aspekt tej sprawy, choć polityka nie powinna mieć tu wiele do
    powiedzenia. Poza tym, jeśli chcemy podkreślać w przyszłości niepodzielność
    Górnego Śląska na część "polską" i "czeską", alfabet musi zawierać elementy
    pochodzące zarówno z jednej, jak i drugiej ortografii.

    --
    "Zaprawdę, wielce interesujący kraj, ten Śląsk..."
    Johann Wolfgang von Goethe, dn. 03.09.1790, Toszek
    --
    Königshütte gestern, Chorzów dziś, Krôlesko Hôta jutro...
  • bartoszcze 29.09.05, 11:52
    Czyli szukanie znaku dla "polskiego ł" jest przejawem "bohemizacji" pisowni
    godki?

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • eichendorff 29.09.05, 12:19
    Ja Ci piszę o całokształcie problemów, a Ty się głupiego "ł" przyczepiłeś...
    Zachowanych zostało już wiele polskich znaków graficznych. Jeśli zachowalibyśmy
    też "ł" to ślaski alfabet prawie nie różniłby się od polskiego. Potem czytałbym
    na forach ogólnopolskich: "macie podobny alfabet więc jesteście Polakami!".
    Trafiło akurat na "ł" bo już obecnie nikt nie stosuje tej litery próbując pisac
    po śląsku.

    --
    "Zaprawdę, wielce interesujący kraj, ten Śląsk..."
    Johann Wolfgang von Goethe, dn. 03.09.1790, Toszek
    --
    Königshütte gestern, Chorzów dziś, Krôlesko Hôta jutro...
  • bartoszcze 29.09.05, 12:41
    Całokształt całokształtem a problem pozostaje:)))
    Zawsze mnie fascynowało bowiem, dlaczego właściwie w godce nie ma "ł", a
    problem pisowni połączenia "łu" to już w ogóle było jedno wielkie milczenie:)))
    A teraz wychodzi, że "ł" właściwie jest, tylko się go dla odróżnienia nie
    pisze:)))
    Czy naprawdę uważasz, że posiadanie odrębnych znaków choćby dla "o pochyłego"
    nie jest już wyróżnikiem? Ile jest różnic w alfabecie pomiędzy czeskim a
    słowackim?

    PS. "ł" nie pisze się tylko dlatego, że taki uzus został przyjęty, natomiast
    jak tak porównywałem sposoby pisowni, to spora część użytkowników intuicyjnie
    tego "ł" używała (choćby jako "l", unikając znaków diakrytycznych), dopóki się
    nie dowiadywała, że nie wypada:)

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • eichendorff 29.09.05, 12:59
    bartoszcze napisał(a):

    > Całokształt całokształtem a problem pozostaje:)))
    > Zawsze mnie fascynowało bowiem, dlaczego właściwie w godce nie ma "ł", a
    > problem pisowni połączenia "łu" to już w ogóle było jedno wielkie
    > milczenie:)))

    W języku śląskim nie występuje łączenie "ł" i "u". Wszędzie tam gdzie jest
    podobna konstrukcja, nie jest to "u" a raczej "ô" (pochylone "o")np.
    nie "łódka", a "łôdka". Problem tyczy się tylko nazw obcych np. "Łubianki".

    > A teraz wychodzi, że "ł" właściwie jest, tylko się go dla odróżnienia nie
    > pisze:)))

    Dla mnie go nie ma. Niestety zostałem przegłosowany...

    > Czy naprawdę uważasz, że posiadanie odrębnych znaków choćby dla "o pochyłego"
    > nie jest już wyróżnikiem? Ile jest różnic w alfabecie pomiędzy czeskim a
    > słowackim?

    Dlaczego żaden z nieznających Silesiany Polaków, nie napisze Pytkowi
    (Jaborygynowi), że jego mowa niczym nie różni się od polskiego? Ja i kilka
    innych osób już to pod swoim adresem usłyszeliśmy...

    > PS. "ł" nie pisze się tylko dlatego, że taki uzus został przyjęty, natomiast
    > jak tak porównywałem sposoby pisowni, to spora część użytkowników intuicyjnie
    > tego "ł" używała (choćby jako "l", unikając znaków diakrytycznych), dopóki
    > się nie dowiadywała, że nie wypada:)

    Każdy "nowy" na forum ma nawyki ze szkoły. Nigdzie wcześniej nie miał
    styczności z językiem śląskim? Więc jak ma pisać? Jak język będzie
    skodyfikowany, to wtedy będzie prościej (i dla tych "nowych" i dla
    tych "starych").

    --
    "Zaprawdę, wielce interesujący kraj, ten Śląsk..."
    Johann Wolfgang von Goethe, dn. 03.09.1790, Toszek
    --
    Königshütte gestern, Chorzów dziś, Krôlesko Hôta jutro...
  • bartoszcze 29.09.05, 16:28
    eichendorff napisał:
    >
    > W języku śląskim nie występuje łączenie "ł" i "u". Wszędzie tam gdzie jest
    > podobna konstrukcja, nie jest to "u" a raczej "ô" (pochylone "o")np.
    > nie "łódka", a "łôdka". Problem tyczy się tylko nazw obcych np. "Łubianki".

    Podobnie Łużyce, obłuda. A łuska, łupek? :)
    Swoją drogą, jeżeli problem jest "tylko" dla nazw obcych, to go nie ma?
    >
    > > A teraz wychodzi, że "ł" właściwie jest, tylko się go dla odróżnienia nie
    > > pisze:)))
    > Dla mnie go nie ma. Niestety zostałem przegłosowany...

    Ustalanie faktów przez głosowanie...
    Albo to kwestia zróżnicowania gwar, albo tym aktualniejsze stają się wszelkie
    moje zastrzeżenia co do "Hooty":)

    > > Czy naprawdę uważasz, że posiadanie odrębnych znaków choćby dla "o pochył
    > ego"
    > > nie jest już wyróżnikiem? Ile jest różnic w alfabecie pomiędzy czeskim a
    > > słowackim?
    >
    > Dlaczego żaden z nieznających Silesiany Polaków, nie napisze Pytkowi
    > (Jaborygynowi), że jego mowa niczym nie różni się od polskiego? Ja i kilka
    > innych osób już to pod swoim adresem usłyszeliśmy...

    Weź i zapisz polszczyznę transkrypcją. 90% Polaków nie zrozumie:)
    A poza tym, nie odpowiedziałeś.
    >
    > Każdy "nowy" na forum ma nawyki ze szkoły. Nigdzie wcześniej nie miał
    > styczności z językiem śląskim?

    Znaczy nie godał? :))))


    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • eichendorff 29.09.05, 17:11
    bartoszcze napisał(a):

    > Podobnie Łużyce, obłuda. A łuska, łupek? :)

    Kreatywny jesteś! Faktycznie jest tam "u".

    > Ustalanie faktów przez głosowanie...

    Oczywiście nie było to głosowanie sensu stricte. Po prostu gdy zauważyłem, że
    nie większość jest za koncepcją rozdzielenia "u" od "ł", nie forsowałem swojej
    koncepcji.

    > Albo to kwestia zróżnicowania gwar, albo tym aktualniejsze stają się wszelkie
    > moje zastrzeżenia co do "Hooty":)

    Uwierz mi, że się mylisz!

    > > > Czy naprawdę uważasz, że posiadanie odrębnych znaków choćby dla "o
    > pochył
    > > ego"
    > > > nie jest już wyróżnikiem? Ile jest różnic w alfabecie pomiędzy czes
    > kim a
    > > > słowackim?
    > >
    > > Dlaczego żaden z nieznających Silesiany Polaków, nie napisze Pytkowi
    > > (Jaborygynowi), że jego mowa niczym nie różni się od polskiego? Ja i kilk
    > a
    > > innych osób już to pod swoim adresem usłyszeliśmy...
    >
    > Weź i zapisz polszczyznę transkrypcją. 90% Polaków nie zrozumie:)
    > A poza tym, nie odpowiedziałeś.

    Na które pytanie?
    1. Czy naprawdę uważasz, że posiadanie odrębnych znaków choćby dla "o
    pochyłego" nie jest już wyróżnikiem?
    2. Ile jest różnic w alfabecie pomiędzy czeskim a słowackim?

    Ad. 1. Biorąc pod uwagę, że istnieją jeszcze inne głoski, których nie ma w
    języku polskim, moja odpowiedź brzmi: tak uważam.
    Ad. 2. Nie wiem. Wiem natomiast, że Słowacy nie czuli zagrożenia ze strony
    Czechów, tak jak Ślązacy w stosunku do Polaków.

    > > Każdy "nowy" na forum ma nawyki ze szkoły. Nigdzie wcześniej nie miał
    > > styczności z językiem śląskim?
    >
    > Znaczy nie godał? :))))

    Upierdliwy jesteś! Dobrze wiesz o co mi chodziło!!!

    --
    "Zaprawdę, wielce interesujący kraj, ten Śląsk..."
    Johann Wolfgang von Goethe, dn. 03.09.1790, Toszek
    --
    Königshütte gestern, Chorzów dziś, Krôlesko Hôta jutro...
  • f.mulder 05.10.05, 22:16
    > Kaszubi dwadzieścia parę lat temu
    > pozbyli się tego kłopotu, wymyślając własny, skrajnie różny alfabet od
    > polskiego, więc teraz ich język jest już oficjalnie uznany przez polskie
    > władze. Podejrzewam, że gdyby tylko nieznacznie odróżnili się od polskiej
    > ortografii, nie mieliby takich przywilejów.

    1. Mylisz się. Obecna pisownia kaszubska opiera się na polskiej, występują w
    niej dodatkowe znaki tylko dla samogłosek, bo kaszubski system samogłosek jest
    znacznie bardziej skomplikowany od polskiego. Pisownia kaszubska nie oddaje
    wszystkich odrębności od polszczyzny. Jest jednak dość powszechnie
    zaakceptowanym kompromisem. W założeniu miała ułatwić osobom spolonizowanym i
    Polakom zrozumienie tekstów kaszubskich. W efekcie niektóre osobe które mówią po
    kaszubsku od dziecka mają kłopoty by nauczyć się w niej pisać bez błędów, bo nie
    jest ona fonetyczna.

    Np. osoby spolonizowane i Polacy łatwiej zrozumieją "wòjskò" niż "uejskue".
    Gdyby stosować dla kaszubskiego pisownię fonetyczną, pisany tekst kaszubski
    różnił by się chyba tak bardzo od polskiego jak np. chorwacki. Przy całym
    genetycznym pokrewieństwie z polszczyzną, w kaszubszczyźnie zaszły w ciągu
    wieków takie procesy fonetyczne które mocno odpodobniły wymowę kaszubską od
    polskiej i nie tylko. Chyba we wszystkich językach słowiańskich mówi się "ryba"
    a tylko po kaszubsku "rëba". Takie przykłady można mnożyć.

    2. Kaszubski (a raczej pomorski) nie jest odrębny od polskiego tylko przez
    pisownię. Chodzi przede wszystkim o cechy fonetyczne których nie ma w żadnym
    polskim dialekcie i o tradycję literacką nieporównywalną z polskimi dialektami,
    rozwój słownictwa specjalistycznego (np. warto zobaczyć:
    csb.wikipedia.org), itd.
    W gronie polskich dialektów kaszubski zawsze będzie "czarną owcą" i dlatego jest
    traktowany jako język. Kaszubski jest napewno "Abstandsprache" i wszystko
    wskazuje za jakiś czas będzie również "Ausbausprache".

    3. Jest praktycznie niemożliwe, żeby uznać śląski za "Abstandsprache", bo nie
    różni się znacząco w sferze systemu fonetycznego od sąsiednich dialektów
    polskich: małopolskiego i wielkopolskiego. W śląskim nie ma takich cech które
    nie występowałyby w jakimś innym polskim dialekcie. Nie mówimy tu o słownictwie,
    które jest kwestią wtórną, najważniejszy jest poziom dźwięków.

    Jedyną możliwością, żeby poważni ludzie mogli uważać śląski za język, jest
    rozwój ślonskiej godki w stronę "Ausbausprache" (np. tak jak było to z
    luksemburskim). Oznaczałoby by to kodyfikację (opracowanie powszechnie
    akceptowanej pisowni, co jest stosunkowo najprostsze), następnie normalizację,
    tzn. wypracowanie słownictwa specjalistycznego które obsługiwałoby wszystkie
    dziedziny życia Ślązaków. Nic mi jednak nie wiadomo, aby dokonał się jakiś
    postęp w dziedzinie pisowni śląskiej, ani tym bardziej o normalizacji śląskiego
    jako nowoczesnego języka.

    Podsumowanie: teoretycznie śląski mógłby stać się językiem, ale tylko jako
    "Ausbausprache", jednak nie widać, żeby Ślązacy czynili w tym kierunku jakieś
    konkretne i POWAŻNE kroki, więc na dzisiaj nikt trzeźwomyślący nie powinien
    mówić o "języku śląskim".
  • rico-chorzow 06.10.05, 22:57
    f.mulder napisał:

    > > Kaszubi dwadzieścia parę lat temu
    > > pozbyli się tego kłopotu, wymyślając własny, skrajnie różny alfabet od
    > > polskiego, więc teraz ich język jest już oficjalnie uznany przez polskie
    > > władze. Podejrzewam, że gdyby tylko nieznacznie odróżnili się od polsyka.
    >
    > Podsumowanie: teoretycznie śląski mógłby stać się językiem, ale tylko jako
    > "Ausbausprache", jednak nie widać, żeby Ślązacy czynili w tym kierunku jakieś
    > konkretne i POWAŻNE kroki, więc na dzisiaj nikt trzeźwomyślący nie powinien
    > mówić o "języku śląskim".

    Przepraszam,gdzie geograficznie umiejscawia Pan Polaków?
  • f.mulder 07.10.05, 04:13
    rico-chorzow napisał:

    > > Podsumowanie: teoretycznie śląski mógłby stać się językiem, ale tylko jak
    > o
    > > "Ausbausprache", jednak nie widać, żeby Ślązacy czynili w tym kierunku ja
    > kieś
    > > konkretne i POWAŻNE kroki, więc na dzisiaj nikt trzeźwomyślący nie powini
    > en
    > > mówić o "języku śląskim".
    >
    > Przepraszam,gdzie geograficznie umiejscawia Pan Polaków?

    A co ma piernik do wiatraka? Czy to Pana pierwsza wizyta na planecie Ziemia? ;-)

    Z tego co mi wiadomo, Polacy zamieszkują głównie państwo Rzeczpospolita Polska w
    Europie Centralnej, jako mniejszość narodowa zamieszkują niektóre państwa
    ościenne oraz na emigracji mieszkają w najróżniejszych miejscach na Ziemi.

    I generalnie w tychże wszystkich miejscach ja tych Polaków "geograficznie
    umiejscawiam".

    pzdr,
    Mulder
  • rico-chorzow 07.10.05, 10:52
    więc na dzisiaj nikt trzeźwomyślący nie powinien mówić o "języku śląskim".


    Wolno nam wytrzeźwieć,czy powinniśmy wytrzeźwieć?;)
  • bartoszcze 07.10.05, 13:04
    Słowo "powinien" ma różne znaczenia:)

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • rico-chorzow 07.10.05, 14:10
    Zawsze wiedziałem,że jesteś bystry;)
  • hermann5 06.10.05, 21:48
    bartoszcze napisał(a):

    > Rozumiem ustalanie znaków dla głosek nie mających odpowiedników, ale to dla
    > mnie jest zabawa pod hasłem "byle się odróżnić".

    Wbrew pozorom nie jest to zabawa w "byle się odróżnić", ale poważna próba
    oparcia ortografii na racjonalnych przesłankach. Podstawą tej ortografii nie są,
    mimo pewnego podobieństwa, ortografie czeska czy słowacka, a transkrypcje
    fonetyczne stosowane przez niemieckich i polskich dialektologów zajmujących się
    badaniem dialektów śląskich. Transkrypcje fonetyczne nie nadają się, rzecz
    jasna, do użytku powszedniego, toteż proponowana ortografia zawiera pewne
    uproszczenia. Zastąpienie polskiej litery "ł" przez "ŭ" ma sens o tyle, że dawne
    "ł" zarówno w polskim, jak i w dialektach śląskich jest wymawiane dziś zwykle
    jako niezgłoskotwórcze "u" i pisownia "ŭ" jest bliższa faktycznej wymowie. Znak
    diakrytyczny nad "ŭ" pozwala je odróżnić od zgłoskotwórczego "u" w takich
    właśnie słowach, jak "ŭuk", "ŭupek" czy "ŭužycki".

    To jednak wcale nie propozycje pisowni tej czy tamtej głoski określoną literą
    budzą największe kontrowersje. Dużo trudniej byłoby przeforsować w pełni
    fonetyczną ortografię, w której uzwględniało by się faktyczną, realizowaną w
    mowie dźwięczność i bezdźwięczność spółgłosek. O ile uszła by jeszcze pisownia
    "kfjotek" czy "tfardy", to już oboczności pisowni w rodzaju "jak pjerôn" i "jag
    wôŭ", "ukrod bańa" i "ukrot kôńa", czy też "Bôg doŭ" i "Bôk pedźoŭ", raczej nie
    mają szans.

    --
    Max Weinreich: Język to dialekt, który ma armię i flotę.
  • bartoszcze 09.10.05, 16:58
    O jedno miałem zapytać - czy "ŭ" będzie traktowane jako spół-, czy samogłoska?

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • hermann5 09.10.05, 21:29
    bartoszcze napisał(a):

    > O jedno miałem zapytać - czy "ŭ" będzie traktowane jako spół-, czy samogło
    > ska?
    >

    Wydawało mi się, że napisałem to dostatecznie jasno, ale jeśli jest potrzebne
    dodatkowe objaśnienie, to proszę: w wielu językach występują "u" i "i" (w
    czeskim również "r" i "l"), które mogą pełnić rolę zarówno spółgłoski, jak i
    samogłoski. W polskim dla "i" niezgłoskotwórczego, czyli takiego, które pełni
    rolę spółgłoski, stosuje się literę "j", zaś "u" niezgłoskotwórcze zapisuje się
    albo literą "u", jak w "auto", albo literą "ł", jak w "koło". Litera "ŭ"
    ujednolica zapis i pozwala wyraźnie odróżnić "u" niezgłoskotwórcze od
    zgłoskotwórczego, albo, jak kto woli samogłoskowego. "Auto" pisałoby się zatem
    "aŭto", dzięki czemu nikomu nie przyjdzie do głowy czytać tego trzema sylabami -
    "a-u-to" - jak to często robią dzieci z polskim "autem".
    --
    Max Weinreich: Język to dialekt, który ma armię i flotę.
  • bartoszcze 09.10.05, 22:40
    Nie byłem przyzwyczajony do traktowania "ł" jako "u". Zresztą, na zajęciach z
    fonetyki języka polskiego chyba traktowało się to odmiennie, jako spółgłoskę
    wargową. Ale poza tym OK:)

    PS. Rico, wyluzuj:)

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • rico-chorzow 09.10.05, 23:52
    bartoszcze napisał(a):

    > Nie byłem przyzwyczajony do traktowania "ł" jako "u". Zresztą, na zajęciach z
    > fonetyki języka polskiego chyba traktowało się to odmiennie, jako spółgłoskę
    > wargową. Ale poza tym OK:)
    >
    > PS. Rico,


    wyluzuj:)

    Nie mów germanzmami.
    >
  • bartoszcze 10.10.05, 10:10
    rico-chorzow napisał:

    > bartoszcze napisał(a):
    >
    > > Nie byłem przyzwyczajony do traktowania "ł" jako "u". Zresztą, na zajęcia
    > ch z
    > > fonetyki języka polskiego chyba traktowało się to odmiennie, jako spółgło
    > skę
    > > wargową. Ale poza tym OK:)
    > >
    > > PS. Rico,
    >
    >
    > wyluzuj:)
    >
    > Nie mów germanzmami.
    > >
    Dlaczego nie?

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • rico-chorzow 10.10.05, 10:52
    Bo nie przystoi,lepie używaj tradycyjnego słownictwa pisiarni gliwickie,Twoich
    rodaków,których ordynarność,Was moderatorów łącznie z ignorantem Jabburem przez
    miesiące nie raziła.
  • bartoszcze 10.10.05, 11:09
    Wiesz, Rico...
    naprawdę nie chce mi się, bo poszukałbym nieco ordynarności tych, w imieniu
    których próbujesz "walczyć" (powiedzmy, Twoich rodaków).
    Skończ ten temat, nie rób bajzlu na Chorzowie.

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • rico-chorzow 10.10.05, 12:04
    Buana,masz rację.
  • bartoszcze 10.10.05, 12:37
    Miło słyszeć, sajjidi.

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • rico-chorzow 10.10.05, 13:08
    bartoszcze napisał(a):

    > Miło słyszeć, sajjidi.

    Więc kto chce tutaj bajzel robić,Sahib?
  • bartoszcze 10.10.05, 13:46
    Ja nie chcę.

    --
    A ja mam w telefonie stary napis:)
    O moderowaniu Forum Katowice
  • hermann5 10.10.05, 14:06
    bartoszcze napisał(a):

    > Nie byłem przyzwyczajony do traktowania "ł" jako "u".

    Bo nie jest to w istocie to samo. Jednak dawne polskie "ł" (zbliżające się w
    artykulacji do "l" - stąd pisownia) jest obecnie spółgłoską zanikającą. Na
    Śląsku dość powszechnie zastąpiło je niezgłoskotwórcze "u".

    --
    Max Weinreich: Język to dialekt, który ma armię i flotę.
  • rico-chorzow 09.10.05, 21:39
    bartoszcze napisał(a):

    > O jedno miałem zapytać - czy "ŭ" będzie traktowane jako spół-, czy samogło
    > ska?


    Nie trudź się,Katowice i Silesina powinny Ci wystarczyć,Bartoszcze.
  • rico-chorzow 18.09.05, 19:15
    Jak szybko to przejmujesz.
  • amoremio 19.09.05, 00:07
    Intresant.

    Ale 1894 niy moze byc,
    bo piszom tam o 1895 :)
  • wilhelm4 08.10.05, 00:36
    gynau!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka