Dodaj do ulubionych

Chorzowioki!!!

30.10.05, 00:32
chcycie dali spać!!!!!jasny pieron mje biere,s kym siy mom powadzić?
Edytor zaawansowany
  • rico-chorzow 30.10.05, 07:47
    yasmin_ch napisała:

    > kto spi ten spi;-)

    Tak,ale za dnia też nie ma z kim;))
  • kefiszon 30.10.05, 09:56
    Za dnia i w nocy tam sie możesz powadzić,pogodać,pośmiać i podyskutować. A nie
    tylko kuknąć i zniknąć.
    Zapraszam do Galerii fotograficznych-jedyne takie zdjęcia!!!
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na www.chorzowart.com :)
  • rico-chorzow 30.10.05, 10:34
    kefiszon napisała:

    > Za dnia i w nocy tam sie możesz powadzić,pogodać,pośmiać i podyskutować. A nie
    > tylko kuknąć i zniknąć.
    > Zapraszam do Galerii fotograficznych-jedyne takie zdjęcia!!!
    > Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na www.chorzowart.com :)

    Widzę,że mnie "obserwujesz",Kefiszon?;))
  • kefiszon 06.11.05, 17:07
    Noooooo....:) Obserwacja to najlepsza agitacja.
    I co podobały się zdjęcia na chorzowart?! ;)
  • rico-chorzow 06.11.05, 17:51
    Nie wiem,zaraz oglądnę.
  • yasmin_ch 01.11.05, 01:28
    rico-chorzow napisał:
    > Tak,ale za dnia też nie ma z kim;))

    za dnia?chyba nie masz na mysli osmej rano(srodek nocy):D
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
    Forum Chorzow
  • rico-chorzow 01.11.05, 07:29
    yasmin_ch napisała:

    > rico-chorzow napisał:
    > > Tak,ale za dnia też nie ma z kim;))
    >
    > za dnia?chyba nie masz na mysli osmej rano(srodek nocy):D

    Hehehe,szlafmyca;))))
  • rico-chorzow 01.11.05, 17:20
    yasmin_ch napisała:

    > wbrew pozorom o brzasku tez wstaje;-))


    O,kay,więc jeżeli u Ciebie godz.8 rano jest środkiem nocy;))),to z pewnością
    jesienny zachód słońca ok.16-tej jest brzaskiem;)))
  • yasmin_ch 02.11.05, 22:01
    no nie, tak zle nie jest:-)
    jutro na przyklad o osmej bede na sto proc. na nogach i to calkiem swiadoma;-)
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
    Forum Chorzow
  • rico-chorzow 02.11.05, 22:07
    yasmin_ch napisała:

    > no nie, tak zle nie jest:-)
    > jutro na przyklad o osmej bede na sto proc. na nogach i to calkiem swiadoma;-)

    No i przyzajesz się do tego,że nie zawsze jesteś całkiem świadoma?☺☺☺
  • yasmin_ch 02.11.05, 22:14
    przyznaje sie:-)
    rano ledwo kontaktuje o co biega;-))
    za to wieczorem i noca zawsze mam bystry umysl;-)
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
    Forum Chorzow
  • rico-chorzow 02.11.05, 22:21
    Więc ~ teraz;))?,to dobrze,nie wiem dlaczego?,ciemne włosy,taniec na
    stole,zdjęcie 31 no i parę wstecz?;))
  • yasmin_ch 02.11.05, 23:24
    ciemne wlosy??sporadycznie w przeszlosci
    taniec na stole?nigdy
    :-)

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
    Forum Chorzow
  • yasmin_ch 02.11.05, 23:27
    tanien na stole jak rowniez 31 to dwie rozne..
    taniec jest FATALNY, nie wiem czy nie poczuc sie urazona;-)
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
    Forum Chorzow
  • rico-chorzow 02.11.05, 23:56
    yasmin_ch napisała:

    > tanien na stole jak rowniez 31 to dwie rozne..
    > taniec jest FATALNY, nie wiem czy nie poczuc sie urazona;-)

    Yasmin,uraza nigdy nie była moim celem,zostawmy ten temat,sądzę,że wszystko się
    powoli wyjaśni;))
  • yasmin_ch 03.11.05, 00:27
    jasne, na moja korzysc;-)
    bo juz chyba wszystko poza tancem jest tam lepsze;-))))))))))
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
    Forum Chorzow
  • gosik12 30.10.05, 09:51
    Rico, a czymu ty sie chcesz z nami wadzić, co? Pozdrowienia
    --
    republika.pl/przyrodnicy-slascy
  • rico-chorzow 30.10.05, 10:28
    gosik12 napisała:

    > Rico, a czymu ty sie chcesz z nami wadzić, co? Pozdrowienia

    Ach Gosik,dyć,jo ino to tak napisou,coby sam trocha řyčio bouo;)),bes dwa lata
    boůo sam 600 wpisow,a ůoński rok rešt,i zaś siadůo,a Tyś je chyba ůostatnio
    perzona,zs kerom siy chca wadzić;))),choć niy wiym?;))
  • amoremio 30.10.05, 18:17
    Jak kozdy trocha szibnie, tak fest zuzamyn,
    to i ciynszko stalowo lokomotywa do sie popchnoc !


  • rico-chorzow 30.10.05, 18:53
    No to cisnymy,Amore;)))
  • rico-chorzow 30.10.05, 21:05
    gosik12 napisała:

    > Odetchnyłach z ulgą, że sie nie bydymy wadzić:)

    Gryfno,powiydz mi kaj,kedy i czymu?,mioubych siy ze Cia -wadzić-,289% niy jes,eś
    ta perzona,sam zaros mos kwiotki,moge ajfachowo siy to robia,ale robia,

    www.blume2000.de/images/produktbilder/97796_3a.gif
  • gosik12 30.10.05, 21:18
    Rico dzynki, kwiotki są pjykne, a to obok to słodkie czy wytrawne bo jo wola
    słodkie:)
    --
    republika.pl/przyrodnicy-slascy
  • rico-chorzow 30.10.05, 21:32
    Jo lubia rośe(różowe?)Macedonia,niy za suodke,abo jak te francuske som mi za
    ciyrpke,choć niykedy som suodke?
  • bartoszcze 30.10.05, 20:39
    Wybacz, Rico, że Cię zaniedbałem:)))

    --
    <a
    href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=733&w=30849344&a=30849384">Moderator
    wygląda tak</a>
    O moderowaniuForum Katowice
  • rico-chorzow 31.10.05, 11:49
    Dobry we poůednie,Chorzowioki,))
  • hanys_hans 31.10.05, 13:28
    ů je to jakis´ nowy umlaut?
  • rico-chorzow 31.10.05, 14:34
    hanys_hans napisał:

    > ů je to jakis´ nowy umlaut?

    Witej Hanys,poleku mušymy ta našo gôdka i na papiôr čepnońć,som ńy wiym,čy robja
    fyjlery?;))
  • hanys_hans 31.10.05, 14:56
    gôdka - jako to sieczyto tyn twooj umlaut - goutka?
  • rico-chorzow 31.10.05, 15:15
    hanys_hans napisał:

    > gôdka - jako to sieczyto tyn twooj umlaut - goutka?

    Hanys,skuli mje moge być i - goutka -,ino coby bôůa,coby my ja mieli.
  • dialektolog 02.11.05, 18:25
    rico-chorzow napisał:

    > hanys_hans napisał:
    >
    > > ů je to jakis´ nowy umlaut?
    >
    > Witej Hanys,poleku mušymy ta našo gôdka i na papiôr čepnońć,som ńy wiym,čy robj
    > a
    > fyjlery?;))

    Ciekawa ta ortografia.
    Fonetyczno-historyczna z wpływem polskich nawyków, nie do końca konsekwentna.
    Pozdrawiam
    Nieproszony
    --
    Dialektolog
  • rico-chorzow 02.11.05, 19:06
    dialektolog napisał:

    > rico-chorzow napisał:
    >
    > > hanys_hans napisał:
    > >
    > > > ů je to jakis´ nowy umlaut?
    > >
    > > Witej Hanys,poleku mušymy ta našo gôdka i na papiôr čepnońć,som ńy wiym,č
    > y robj
    > > a
    > > fyjlery?;))
    >
    > Ciekawa ta ortografia.
    > Fonetyczno-historyczna z wpływem polskich nawyków, nie do końca konsekwentna.
    > Pozdrawiam
    > Nieproszony


    No to zapraszam serdecznie,może najpierw moje błędy?;))
  • dialektolog 02.11.05, 19:42
    rico-chorzow napisał:

    > dialektolog napisał:
    >
    > > > Witej Hanys,poleku mušymy ta našo gôdka i na papiôr čepnońć,som ńy
    > wiym,č
    > > y robj
    > > > a
    > > > fyjlery?;))
    > >
    >
    > No to zapraszam serdecznie,może najpierw moje błędy?;))

    Dziękuję za zaproszenia.

    Kto mówi o błędach? Co najwyżej malutkie niekosekwencje (bo i tekst malutki), no
    i ewent. pytania:
    1) wedle mojej wiedzy ten sam dźwięk (oznaczam go "Ó") usłyszeć można w różnie
    zapisanych: papiÓr, ciepnÓńć;
    2) "o" w słowie "naszo", i w słowie "godka" pochodzi z dawnego długiego a, więc
    albo modą kaszubską w obu tych wyrazach wypadałoby pisać "ô", albo w obu "o";
    tym samym napisanie tej samej literki w słowie "gôdka" i "papiôr" (różne dźwięki
    współcześnie i różnego pochodzenia); ALE MOŻE bywa na Śląsku tak, że to brzmi
    tak samo; chętnie bym posłuchał, na jakiej wymowie bazuje ta pisownia;
    3) dlaczego w słowie *ciepnąć, jest na początku "č", a nie "ć" (wg tej pisowni)?;
    4) "spółgłoski wargowe miękkie" zapisywane dwojako: papIôr, wIym w opozycji do
    robJa, gdzie miękkość sygnalizuje "j"; wydaje mi się, że w tych kontekstach
    brzmi to tak samo i w jakiejkolwiek ortografii te przypadki powinny wyglądać tak
    samo;
    5) pisownia ta jest trochę fonetyczna, trochę morfologiczna, trochę "polska", bo
    np. mušymy, czyli jeden dźwięk = jedna litera, ale "papiôr" to ortografia polska
    w "pi", a gôdka to wpływ form pokrewnych, czyli: słychać goTka, ale ponieważ
    jest *goDać, piszemy D.

    No i w ogóle żeby robić błędy, zwłaszcza ortograficzne, musi istnieć ortografia,
    co do której jest jakiś konsens.

    ---------------
    Trapi mnie ostatnio problem: jaki jest dopełniacz liczby pojedynczej
    rzeczowników wieś, noc, ziemia i miejscownik liczby pojedynczej tychże --
    oczywiście chodzi mi o gwary śląskie.
    ---------------
    Z pozdrowieniami
    --
    Dialektolog
    Słownictwo gwarowe
  • rico-chorzow 02.11.05, 20:59
    Nie ma za co,wiem,że nie odpowiada się pytaniem na pytanie,jednak jak na - tekst
    malutki -,to bardzo wiele tego pytania;).Jest pan pewien,że u podstaw słowa
    -gôdôm- i w obu wypadkach "o" było długim "a"?,może było już od samego początku
    "o" a "a" jest tylko napływem?Oczywiście,śląskie pochylone "o" obsługuje różne
    dźwięki,tylko ile różnych znaków graficzny dla tych różnych "o" potrzebowałby
    śląski?,oczywisty jest też wpływ polskiego na śląski,ale jako ciekawostkę
    podaję,że mój Opa,Dziadek,Starzik i to w latach 60-ch ubigłego wieku mówił:"Na
    Zdar,Ponok czy Podwodok",o tzw.germanizmach nie wspomnę;i to Chorzowie Starym,to
    jest taka pozostałość,jak sądzę,ze starośląskiego.
  • dialektolog 02.11.05, 21:32
    rico-chorzow napisał:

    > Nie ma za co,wiem,że nie odpowiada się pytaniem na pytanie,jednak jak na - teks
    > t
    > malutki -,to bardzo wiele tego pytania;).Jest pan pewien,że u podstaw słowa
    > -gôdôm- i w obu wypadkach "o" było długim "a"?,może było już od samego początku
    > "o" a "a" jest tylko napływem?Oczywiście,śląskie pochylone "o" obsługuje różne
    > dźwięki,tylko ile różnych znaków graficzny dla tych różnych "o" potrzebowałby
    > śląski?,oczywisty jest też wpływ polskiego na śląski,ale jako ciekawostkę
    > podaję,że mój Opa,Dziadek,Starzik i to w latach 60-ch ubigłego wieku mówił:"Na
    > Zdar,Ponok czy Podwodok",o tzw.germanizmach nie wspomnę;i to Chorzowie Starym,t
    > o
    > jest taka pozostałość,jak sądzę,ze starośląskiego.

    1. Wedle dostępnej mi wiedzy śl. GODAĆ jest z pewnością od dawnego słowiańskiego
    GADATI, 1. gadajõ [o nosowe], 2. gadajeszi. Rozwój wspólny z polskim. Z -aje-
    długie a, które na Śląsku przed nosową daje dziś ů.

    2. Dźwięków istotnych śląski ma ze trzy, tj. o, ů, u. Ale jak i jaki alfabet do
    tego przypasować, wymagałoby zgody śląskich uczonych i pisarzy (vide: Kaszubi,
    gdzie współpracowali: Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, pisarze i filologowie i in.).

    3. Wpływy językowe są przeróżne, różne na różnych terenach, w różnym czasie,
    poziomach systemu itd. Czasem są na zasadzie cytatu, czasem są po prostu
    składniekiem mowy. Jako że jestem "uczony" (przez tych, co mnie chcą uczyć),
    przyznaję się, że nie wiem, co to "Ponok czy Podwodok". Wpływy czeskie są na
    całym śląsku. Starośląski to pojęcie trochę problematyczne, bo najczęściej ci,
    co zapisywali, uważali, że zapisują po polsku lub po czesku. Germanizmy, którymi
    się straszą m.in. propagandziści też są różne, ale po stokroć należy
    przypominać, że nie słownictwo decyduje o odrębności czy granicach jakiegoś
    systemu językowego, ale gramatyka.
    Chyba że tu moje myślenie okaże się skażone...

    --
    Dialektolog
    Słownictwo gwarowe
  • rico-chorzow 02.11.05, 22:24
    Przepraszam,może jutro odpowiem?,dziękuję za informacje,

    pozdrawiam Rico
  • rico-chorzow 03.11.05, 18:01
    dialektolog napisał:


    Witam,
    >
    > 1. Wedle dostępnej mi wiedzy śl. GODAĆ jest z pewnością od dawnego słowiańskieg
    > o
    > GADATI, 1. gadajõ [o nosowe], 2. gadajeszi. Rozwój wspólny z polskim. Z -a
    > je-
    > długie a, które na Śląsku przed nosową daje dziś ů.


    jeszcze raz dziękuję za informacje.


    > 2. Dźwięków istotnych śląski ma ze trzy, tj. o, ů, u. Ale jak i jaki alfabet do
    > tego przypasować, wymagałoby zgody śląskich uczonych i pisarzy (vide: Kaszubi,
    > gdzie współpracowali: Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, pisarze i filologowie i i
    > n.).

    Tak,rozumiem,tylko chętnie poznałbym filologów,pisarzy czy innych,którzy daliby
    odpowiedni kształt śląskiej gramatyce i ortografii,którzy położyliby kres
    samowolnym próbom śląskiego np.mojej,najlepszym dowodem jest ostatni przypadek
    niekonsekwentnej Biblii p.Szołtyska,którą była także przez duchownch
    krytykowana.I znowu potrafię zrozumieć,tylko nie rozumiem,że duchowni - i to od
    dzisiątek,czy nawet set lat - nie zauważyli potrzeby przełożenia tak ważnego
    dokumentu na śląski.


    > 3. Wpływy językowe są przeróżne, różne na różnych terenach, w różnym czasie,
    > poziomach systemu itd. Czasem są na zasadzie cytatu, czasem są po prostu
    > składniekiem mowy. Jako że jestem "uczony" (przez tych, co mnie chcą uczyć),
    > przyznaję się, że nie wiem, co to "Ponok czy Podwodok". Wpływy czeskie są na
    > całym śląsku. Starośląski to pojęcie trochę problematyczne, bo najczęściej ci,
    > co zapisywali, uważali, że zapisują po polsku lub po czesku. Germanizmy, którym
    > i
    > się straszą m.in. propagandziści też są różne, ale po stokroć należy
    > przypominać, że nie słownictwo decyduje o odrębności czy granicach jakiegoś
    > systemu językowego, ale gramatyka.
    > Chyba że tu moje myślenie okaże się skażone...

    Proszę nie przesadać z tym "uczonym",już nie jedno słowo,podane przeze
    mnie,tłumaczył Pan na podanym forum;)

    gryfny posdor
  • dialektolog 03.11.05, 22:17
    rico-chorzow napisał:

    >
    > Tak,rozumiem,tylko chętnie poznałbym filologów,pisarzy czy innych,którzy daliby
    > odpowiedni kształt śląskiej gramatyce i ortografii,którzy położyliby kres
    > samowolnym próbom śląskiego np.mojej,najlepszym dowodem jest ostatni przypadek
    > niekonsekwentnej Biblii p.Szołtyska,którą była także przez duchownch
    > krytykowana.I znowu potrafię zrozumieć,tylko nie rozumiem,że duchowni - i to od
    > dzisiątek,czy nawet set lat - nie zauważyli potrzeby przełożenia tak ważnego
    > dokumentu na śląski.
    >

    Takie coś może wyjść tylko ze zgodnego i godnego spotkania Ślązaków. Ja jako
    Polak z Polski nie tylko z powodu pochodzenia się nie nadaję, ale po prostu nie
    wiem mnóstwa rzeczy oczywistych dla wychowanych w żywiole śląskiej mowy.

    Jest demokracja - wszystkie "samowolne" próby są dozwolone, ale postulowanemu
    językowi śląskiemu takie rozproszenie sił i ambicji nie służy.
    Z drugiej strony: nie każdy język musi być tak na 98% znormalizowany jak polski,
    niemniej jednak współistnienie kilku alfabetów łacińskich nie jest stanem normalnym.

    Fragmenty "Biblii Ślązoka" istotnie były krytykowane,i to nie tylko przez
    duchownych, ale i przez językoznawców. UWAGA! I ja byłem wśród tych krytykujących.

    Nie chcę odpowiadać za duchownych, ale z wielu bardzo powodów także śląski lud
    chrześcijański w swojej masie przez wiele lat wydawał się przekonany, że
    standardem literackim w stosunku do jego mowy jest polski -- a przynajmniej
    takie świadectwo daje historia literatury. (Zdaję sobie sprawę, że sąd ten jest
    uproszczony i nie oddaje wielu sytuacji szczegółowych).
    Wydaje mi się, że może i dokonany zostanie taki przekład Biblii, ale język się
    musi "wyszlifować".

    Ale skłócenie i wzajemne ignorowanie się piszących po śląsku jest dość duże...

    Radziłbym zapytać, co o pomysłach i etapach kodyfikacji myśli dr Jolanta Tambor
    z Uniwersytetu Śląskiego.

    Pozdrawiam
    --
    Dialektolog
  • rico-chorzow 03.11.05, 22:41
    Ja wiem,że Pan był wśród krytykujących,jednak może było by to dość interesujące
    zadanie dla Pana,jako znawcę,-pomijam,ja jako Polak -te wszystkie zróżnicowane
    dialetky w jeden wspólny śląski?,właściwie dziwię się,że znalazł Pan mój wpis na
    FCH.

    Gryfny posdor.
  • rico-chorzow 05.11.05, 11:20
    No i jakoś niy godomy;)
  • rico-chorzow 05.11.05, 19:45
    I zaś sam niy ma rzodnygo;(
  • hermann5 05.11.05, 21:54
    Jo sam, Rico, zaglôndôm rygularńy. I čuwôm :)

    --
    Gandhi: Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą.
    Później wygrywasz.
  • rico-chorzow 06.11.05, 08:41
    hermann5 napisał:

    > Jo sam, Rico, zaglôndôm rygularńy. I čuwôm :)


    Jo tyš śe sam wachuja;)
  • dialektolog 05.11.05, 23:50
    rico-chorzow napisał:

    > Ja wiem,że Pan był wśród krytykujących,jednak może było by to dość interesujące
    > zadanie dla Pana,jako znawcę,-pomijam,ja jako Polak -te wszystkie zróżnicowane
    > dialetky w jeden wspólny śląski?,właściwie dziwię się,że znalazł Pan mój wpis
    na FCH.
    >
    > Gryfny posdor.

    Wpis się sam znalazł. Chyba na Forum Chorzów przyprowadziła mnie "Bachantka na
    pantyře"
    (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=324&w=29207585)

    Takie koncypowanie, jak zrobić jeden śląski standard literacki wydaje mi się
    nikomu niepotrzebne, bo taka wola jeśli jest, to albo jest wyrażana słabo, albo
    tylko na poziomie deklaracji. Każdy jednak - co jest skądinąd chwalebne -
    wykazuje wielkie przywiązanie do języka własnej okolicy.

    Pewnym pomysłem byłoby, znowu wzorem kaszubskim, wprowadzenie liter, które
    mogłyby być rozmaicie czytane, jak kasz. ô, które nieraz brzmi jak "y" (nie
    jestem specjalistą od kaszubskiego, a nieraz bliżej "o") - czyli odejście od
    fonetyki na rzecz liter - symboli".
    Idąc tym szlakiem, można by wprowadzić np. literę "ã" (Widzã tã dziołchã), która
    na dużych obszarach byłaby oczywiście wymawiana jako "a", a na Śląsku Opolskim,
    gdzie nosowość jest - jako nosowa, niekiedy jako "an" czy "am" lub jeszcze
    inaczej. Ale to z kolei nie do pogodzenia z tym, jak mówi się i pisze na Śląsku
    Cieszyńskim. Byłoby to też utrudnienie dla tych Ślązaków, którzy absolutnie
    żadnej nosowości tam nie mają i taki ukłon w stronę Opolskiego i historii języka
    mógłby się im wydać zbędnym balastem. Itd.

    Każdy sobie coś tam wymyśla.
    Nie czuję jednak w sobie powołania do tworzenia takiego śląskiego standardu.

    To oczywiście tylko myśl. I dlatego takie gdybanie wydaje mi się niewiele warte,
    bo zawieszone w (cyber)próżni.

    A jeśli przyjmiemy, że np. istnieje górnośląski kreol, to standaryzacja chyba
    będzie zbędna, a poza tym chyba z definicji niemożliwa.
    Interesująco pisze T. Kamusella, interesująco z nim polemizuje B. Wyderka.

    --
    Dialektolog
    Słownictwo gwarowe
  • rico-chorzow 06.11.05, 09:42
    dialektolog napisał:

    > rico-chorzow napisał:
    >
    > > Ja wiem,że Pan był wśród krytykujących,jednak może było by to dość intere
    > sujące
    > > zadanie dla Pana,jako znawcę,-pomijam,ja jako Polak -te wszystkie zróżnic
    > owane
    > > dialetky w jeden wspólny śląski?,właściwie dziwię się,że znalazł Pan mój
    > wpis
    > na FCH.
    > >
    > > Gryfny posdor.


    Witam,

    > Wpis się sam znalazł. Chyba na Forum Chorzów przyprowadziła mnie "Bachantka na
    > pantyře"
    > (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=324&w=29207585)

    i wierzę na słowo:)

    > Takie koncypowanie, jak zrobić jeden śląski standard literacki wydaje mi się
    > nikomu niepotrzebne, bo taka wola jeśli jest, to albo jest wyrażana słabo, albo
    > tylko na poziomie deklaracji. Każdy jednak - co jest skądinąd chwalebne -
    > wykazuje wielkie przywiązanie do języka własnej okolicy.


    nie wiem czy dobrze zapamiętałem,ale 1-2 wpisy przed tym nazywało się to - zająć
    powinni się filolodzy,pisarze i inni -,może wielu niepotrzebne?,dlatego należę
    do tych -innych-,którzy chcą -języka własnej okolicy-.


    > Pewnym pomysłem byłoby, znowu wzorem kaszubskim, wprowadzenie liter, które
    > mogłyby być rozmaicie czytane, jak kasz. ô, które nieraz brzmi jak "y" (nie
    > jestem specjalistą od kaszubskiego, a nieraz bliżej "o") - czyli odejście od
    > fonetyki na rzecz liter - symboli".

    Uważam,fonetyka i zapis graficzny nigdy się nie pokryją,a jeżeli to tylko
    częściowo.Samo "ô" w śląskim zastępuje parę dźwięków,pôra d?wiynkôw,i znowu nie
    potrafię ůôdać môji fonetyki,nawet z "dd" zostaje tylko jedno "d".


    > Idąc tym szlakiem, można by wprowadzić np. literę "ã" (Widzã tã
    > dziołchã), która
    > na dużych obszarach byłaby oczywiście wymawiana jako "a", a na Śląsku Opolskim,
    > gdzie nosowość jest - jako nosowa, niekiedy jako "an" czy "am" lub jeszcze
    > inaczej. Ale to z kolei nie do pogodzenia z tym, jak mówi się i pisze na Śląsku
    > Cieszyńskim. Byłoby to też utrudnienie dla tych Ślązaków, którzy absolutnie
    > żadnej nosowości tam nie mają i taki ukłon w stronę Opolskiego i historii język
    > a
    > mógłby się im wydać zbędnym balastem. Itd.
    >
    > Każdy sobie coś tam wymyśla.
    > Nie czuję jednak w sobie powołania do tworzenia takiego śląskiego standardu.

    Dlaczego?,rozwiązywanie bardzo trudnych zagadnień przynosi satysfakcję,a z
    pewnością naukowcowi.

    >
    > To oczywiście tylko myśl. I dlatego takie gdybanie wydaje mi się niewiele warte
    > ,
    > bo zawieszone w (cyber)próżni.
    >
    > A jeśli przyjmiemy, że np. istnieje górnośląski kreol, to standaryzacja chyba
    > będzie zbędna, a poza tym chyba z definicji niemożliwa.
    > Interesująco pisze T. Kamusella, interesująco z nim polemizuje B. Wyderka.


    Już tak wiele definicji,i to niepodważalnych obalono,więc mogą powstać te -
    niemożliwe -.
    >
  • szwager_z_laband 02.11.05, 21:07
    dialektolog napisał:

    > rico-chorzow napisał:
    >
    > > hanys_hans napisał:
    > >
    > > > ů je to jakis´ nowy umlaut?
    > >
    > > Witej Hanys,poleku mušymy ta našo gôdka i na papiôr čepnońć,som ńy wiym,č
    > y robj
    > > a
    > > fyjlery?;))
    >
    > Ciekawa ta ortografia.
    > Fonetyczno-historyczna z wpływem polskich nawyków, nie do końca konsekwentna.
    > Pozdrawiam
    > Nieproszony


    Niystety musza sie podpozondkowac zdaniu winkszosci :(((
  • szwager_z_laband 02.11.05, 14:31
    stowac sledzie!


    :))
  • rico-chorzow 02.11.05, 14:54
    szwager_z_laband napisał:

    > stowac sledzie!
    >
    >
    > :))


    bo Szwager jedzie,))
  • szwager_z_laband 02.11.05, 21:06
    gynau!!!

    :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka