Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o Nowym Dzienniku?

23.07.07, 16:10
Co się Wam w nim podoba (jeśli w ogóle), a co nie. Strasznie jestem ciekaw Waszej opinii. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • 23.07.07, 18:29
    > Co się Wam w nim podoba (jeśli w ogóle), a co nie. Strasznie jestem ciekaw Wasz
    > ej opinii. Pozdrawiam.

    a jaka jest twoja? <rs>
  • 23.07.07, 19:01
    Obawiam sie, ze moge miec stosunek wysoce nieobiektywny. Poza tym, to ja poerwszy zadalem pytanie...
    ;)
  • 23.07.07, 19:09
    ale widzisz, to jest forum dyskusyjne, a nie "dzis pytanie, jutro odpowiedz".
    jesli nie dasz nam powodu do dyskuji, to sie takowa prawdopodobnie nie zawiaze.
    no chyba ze, taki jeden tutaj, poda link do jakiegos artylulu i powie, zebys
    sobie sam poczytal i sam zdanie wyrobil.
    o nieobiektywnosc twojego stosunku sie nie martw. kazdy z nas bedzie mial mniej
    lub bardziej nieobiektywny, o ile w ogole jakis. <rs>
  • 23.07.07, 19:40
    Bardzo podoba mi się Wasze forum i cieszę się, że powstało miejsce, w którym osoby mieszkające tu,
    lub po prostu czujące do Wielkiego Jabłka jakiś sentyment, mogą wymieniać swoje uwagi,
    spostrzeżenia i poglądy na jego temat. Cieszę się, że istnieje grupa ludzi, która Nowym Jorku potrafi
    pisać i dyskutować w taki właśnie - nie-staro-greenpoincki - sposób. Tym samym jednak ubolewam,
    że takiego forum nie stworzyła do tej pory (choćby właśnie na swojej stronie internetowej) największa i
    najlepsza (chyba jeszcze) gazeta polonijna. Chciałoby się, żeby wśród jej czytelników byli właśnie tacy
    jak Wy. Tak jednak pewnie nie jest. Swoim pytaniem chciałem wywołać dyskusję, czy taka gazeta jak
    Nowy Dziennik jest w dobie internetu potrzebna, a jeśli tak - co musiałoby się w niej zmienić, żeby
    przyciągała takich jak Wy? No bo - wychodząc na przeciw Twojemu postulatowi - MOIM ZDANIEM
    musiałoby się zmienić sporo; MOIM ZDANIEM, ona takich jak Wy odpycha.
  • 23.07.07, 20:07
    o ile sie nie myle, NDz mial jakies forum dyskusyjne, czy tylko liste
    komentarzy, jeszcze kilka lat temu, ale z pewnych nie do konca jasnych dla mnie
    wzgledow zostalo zamnkniete. pewnie z racji krytycznie niskiego poziomu wypowiedzi.

    szczerze powiem, ze mnie odpycha wszelka polonijna prasa, ktora moge dostac w
    okolicznym kiosku RUCH, glownie przez formulowanie tytulow pierwszostronicowych
    artykulow jak i priorytety w dobieraniu tematow, ktorymi sa poswiecone. niemniej
    sadze, ze NDz to chyba najbardziej wartosciowy polonijny dziennik, szczegolnie
    jego dodatek kulturalny.

    polski dziennik w wywdaniu papierowym jest potrzebny, jednak podobnie jak jakosc
    informacji na internecie, tak i w papierowym wydaniu jest taka jaka jest, a zeby
    pismo sie sprzedawalo musi byc przeznaczone dla okreslonej grupy ludzi, ktora
    takiego typu publikacji oczekuje. osobiscie nie chce zeby sie zmienialo, nie
    mnie oceniac, nie jest to gazeta dla mnie. <rs>
  • 23.07.07, 20:09
    Jednal jeszcze papierowe czytelnictwo nie wyszlo calkiem z uzycia, wiec
    zastanawianie sie czy gazeta ma miejsce w dobie internetu jest przedwczesne. Na
    tle pozostalych gazet Superexpress i jakas druga jest to przyzwoita gazeta.
    Oczywiscie mnie denerwuje ilosc "kontaktow" z polskim klerem, ale to
    odpowiada polonijnej rzeczywistosci. Nie wiem, czy gazeta, ktora na pierwszej
    stronie nie umiezszcza "sensacyjnych" nowin z jakimis okropnymi zdjeciami ma
    szanse przetrwac w srodowisku polonijmym. Pewne rubryki juz upodobnily ja
    do "dna" np. rubryka kto sie iles temu lat urodzil. Litosci, kogo tam sie
    prezentuje.
  • 24.07.07, 15:50
    3nyc napisał:
    Nowym Jorku potrafi
    > pisać i dyskutować w taki właśnie - nie-staro-greenpoincki - sposób.

    Co Ty wiesz o Greenpoincie?
  • 24.07.07, 15:48
    Latus mi sie nie podoba.
  • 24.07.07, 16:39
    > Latus mi sie nie podoba.

    to on tam jeszcze pisze? <rs>
  • 26.07.07, 04:36
    nie lubie NDZ, stylu, slownictwa, niedbalosci, traci myszka.
    ale niestety musze sie zgodzic, ze jest to jednak najlepsza polonijna gazeta :( choc prawie siega bruku.
    --
    Change one person's mind.
    Change the world.
    Zuza i Lukasz
  • 26.07.07, 16:48
    ale sporo sie tam zmienilo ostatnio. naczialstwo juz nie te. sporo starej kadry
    juz nieobecna. moze pytek probowal zasiegnac naszej rady w jakim kierunku
    wytyczyc nowy szlak tej gazety, ale gdyby nas posluchal zapewne gazeta by dlugo
    nie pociagnela. <rs>
  • 27.07.07, 15:47
    aha. I nawet domyslam sie kto.

  • 27.07.07, 16:39
    a powiesz nam kogo masz na mysli? <rs>
  • 27.07.07, 18:48
    newyorkcity100 napisała:

    > aha. I nawet domyslam sie kto.
    >
    no kto? kto?! powiedz nam, proszę!
  • 27.07.07, 02:21
    W tej gazecie
    - sa moje zdjecia z wycieczek za ktore dostaje nawet drobne
    - dostalem wize pobytowa w USA wlasnie z tej gazety
    - mam przyjaciela wlasnie w tej gazecie
    - mam kolekcje artkulow autorstwa mojej zony
    - czytam srodowe wydanie bo jest informacja gdzie isc na piesza wycieczke
    - bywam na spotkaniach klubu fotograficznego w galeri NDz
    - mam kilka ksiazek z autografami po spotkaniach autorskich
    - poprostu bywam w Nowym Dzienniku
  • 27.07.07, 06:07
    to teraz badz laskaw i nie pisac juz o sobie, ale o tym co sadzisz o zawartosci
    merytorycznej wydan tej gazety. oczywiscie jesli czytasz cos poza artykulami
    swojej zony i ogloszeniami. <rs>
  • 27.07.07, 18:50
    nie dość, że pisze, to jest jednym z najważniejszych redaktorów. ndz właśnie jemu zawdzięcza dodatek
    "Weekend"
  • 27.07.07, 19:00
    3nyc napisał:

    > nie dość, że pisze, to jest jednym z najważniejszych redaktorów. ndz właśnie je
    > mu zawdzięcza dodatek "Weekend"

    oh! atmosfera niejasnosci zrobila sie jak w przyzwoitym kryminale.
    kto? kogo? dlaczego? moze wszystko sie wyjasni juz w nastepnym odcinku. <rs>
  • 27.07.07, 19:08
    eres666 napisał:

    aaaa! to o latusa chodzilo. no nic moze ktos rozwiaze nawarstwiajace sie
    tajemnice tego watku.
    kim jest tajemniczy pytek?
    czy jeszcze wroci by zebrac łup informacji?
    czy newyorkcity100 zdradzi swoja tajemnice?
    czy leosi czyta cos oprocz ogloszen o wycieczkach pieszych?
    ehhhh. z nerwow juz wszystkie paznokcie obgryzlem.
    <rs>


  • 30.07.07, 02:58
    Dzieki tej gazecie jeszcze czytam i pisze po polsku.Duzo jest nasz co
    przyjechalo jako dzieci tutaj.Jestem tutaj jusz 38lat.
    Dzieki dla Nowego Dziennika.
  • 30.07.07, 18:11
    > Dzieki tej gazecie jeszcze czytam i pisze po polsku.Duzo jest nas co
    > przyjechalo jako dzieci tutaj. Jestem tutaj juz 38lat.

    czy mamy rozumiec, ze jest ci obojetne jakie tematy NDz porusza byle byly
    opisane w polskim jezyku?

    > Dzieki dla Nowego Dziennika.

    no dobrze, ale widac, ze nie masz problemow z uzywaniem interentu, wiec masz
    dostep do prawie calej polskiej prasy on-line, pisanej czesto lepszym jezykiem.
    czy nadal bedziesz kupowac kazete? to jest jedna z watpliwosci pytka.
    <rs>
  • 01.08.07, 07:46
    Ach, nikt nie ma ochoty poruszac patykiem w mrowisku?

    Latusa ksiazke znalazlem na makulaturze w Polandzie i uzywalem jej jako pozywki
    intelektualnej w toalecie, bo opowiadania byly krotkie. Teraz juz go nie czytam,
    bo mnie mdli z nudow - felietony z ksiazki byly ok.

    Produkt na poziomie regionalnej gazety z Polski. Takie odnioslem rowniez
    wrazenie o mlodych (wiekiem) dziennikarzach, bo przesluchiwano mnie kilka razy.
    Starsi redaktorzy sa niepokojaco dziwnie wyegzaltowani, ale tylko przeszloscia.
    Gazeta jest marnie redagowana. Czasem w weekendowym wydaniu trafiaja sie teksty
    napisane przez kogos z charakterem, ale trzeba byc uwaznym przy przegladaniu,
    zeby ich nie przeoczyc, a brnac przez kolumbryny biografii Starych Dziadow
    mysle, ze nie tylko mi trudno.
    Srodowisko PolonUSow zdaje sie, ze przez dziennikarzy jest kompletnie nie
    zinfiltrowane (lubie to slowo, bo wzbudza psychoze) i dobrze napisanej
    "biezaczki" wcale nie ma. Nie bede tlumaczyl co to znaczy dobrze napisanej.
    Biezaca publicystyka - halooooooo! Jest tam kto?
    Kto jest redaktorem graficznym? Chyba lamacz, bo wszystko jest lamane wg.
    szablonu i nie zauwazylem, zeby ktos mial ochote grac wizualne zabawy.
    Zdjecia w wiekszosci sa do siebie podobne, slabo zroznicowane i slabo
    eksponowane na stronach. Tekst ma prymat nad obrazem. Tzw. fotoreportaze
    przyprawiaja mnie o zgrzyt zebow. Marnuje sie dwie strony na bardzo podobne
    informacyjnie i wizualnie obrazki. Mowie o zdjeciach z koncertow i ostatno co
    widzialem jak zlozony byl material o rurze co sie popsula na 42nd st. Ale w
    wielu malych gazetach robi sie w ten sposob.
    Relacje z podrozy? Tak sie pisalo w "Nowej Wsi" w latach 70.

    Gazeta sili sie na wyzsza kulture i intelektualizm, ale target czyli to, co
    przeklada sie na sprzedaz tego nie lubi. Wyciagam taki wniosek z porownania
    sprzedazy z SE.



    CDN.


    Kolbet


    PS. Niech Leosi mi powie kiedy bedzie amnestia, bo mnie jako Polaka interesuje
    to najbardziej.
  • 03.08.07, 16:51
    Kolbet, dzięki za wnikliwą analizę! Widać, że lekturze tej gazety poświęcasz sporo czasu. Napisz jednak
    co Ty chciałbyś w niej widzieć, czego chciałbyś w niej mieć więcej dla siebie.
  • 04.08.07, 01:20
    Wyslij czek na 5 $ to Ci powiem.
    Analiza nie byla wnikliwa, co najwyzej przesadzona i jadowita.
    Sporo czasu? Szczerze? Tylko tyle co na kupe.
    Mialem nadzieje, ze mnie ktos napadnie...
    Ech.
    Nuda, nic sie nie dzieje.

    Kolbet


    3nyc napisał:

    > Kolbet, dzięki za wnikliwą analizę! Widać, że lekturze tej gazety poświęcasz sp
    > oro czasu. Napisz jednak
    > co Ty chciałbyś w niej widzieć, czego chciałbyś w niej mieć więcej dla siebie.
  • 05.08.07, 17:30
    3 grzechy glowne tej gazety wiaza sie z faktem mentalnego tkwienia w czasach, kiedy byla ona jedynym
    tytulem na rynku i nie musiala sie martwic o sprzedaz i czytelnictwo. Nie widac zadnej inicjatywy,
    strategii, ktora powinna pozycjonowac gazete w nowych czasach trudnych dla calej prasy:
    - zupelne niewykorzystanie potencjalu marketingowego (brakuje chocby obrocenia w atut faktu, ze jest
    to najstarszy tytul, ponad 35 lat historii, tymczasem niewidoczny na Greenpoincie - zadnych plakatow,
    promocji, happeningow, konkursow, uwaza sie najwyrazniej, ze pieniadze na tego typu fanaberie to
    pieniadze stracone)
    - zupelne oddanie walkowerem strony internetowej, ktora moglaby przyciagnac mlodych czytelnikow,
    tymczasem nie ma na niej nic ciekawego, nie ma tam ciekawej publicystyki, jakby autorzy wstydzili sie
    pokazywac swoje teksty szerszej publicznosci (poza wiszacymi tam od zawsze tekstami o studiach w
    USA i obowiazkowo na eksponowanym miejscu dodatek kulturalny i weekendowy :), wiadomosci z
    Polski moga sobie wszyscy poczytac w innych, aktualniejszych i ciekawszych serwisach, strona
    internetowa moglaby byc miejscem ciekawych tekstow poradnikowych: gdzie najlepiej zjesc w polskiej
    knajpie, jaka karta najlepsza, by dzwonic do Polski itp.
    - cena (czy taka gazeta musi naprawde kosztowac 60 centow?), jesli mam zaplacic 60 x 5 dni w
    tygodniu, nie liczac wydan weekendowych, to sie zastanawiam, dlaczego to przywiazanie do kupowania
    tej gazety mnie tak trzyma, skoro wszystko co ona ma w srodku ja mam na odleglosc klikniecia mysza i
    klawiatura, a jesli znam angielski - rowniez w TV
  • 03.11.07, 14:46
    Populistyczny szmatławiec.
    --
    "Mądrej głowie dość dwie słowie".
    Przepisy kulinarne są dłuższe.
  • 03.11.07, 18:57
    jak zwykle, konkretnie, rzeczowo i na czasie

    ampolion napisał:

    > Populistyczny szmatławiec.
  • .......Ale pytano o NDz, nie o SE.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.