IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.10, 15:31
hej ;)
dokad mozna isc na staz po zakonczeniu szkoly ?


dokad zaniesc podanie ,co proponujecie /:)?
Edytor zaawansowany
  • Gość: ddd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 15:42
    napewno nie do prywaciarzy bo nie ma szans zeby ie po stazu zostawili tylko
    wezma nastepnego stazyte za friko z up pchaj sie do urzędów !!!
  • Gość: stazysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.10, 19:32
    Uderz do PUP; staze sa w mondi , szpitalach, itd...
  • Gość: ja IP: *.swiecie.vectranet.pl 19.01.10, 17:38
    staze ruszaja od kwietnia... w starostwie jest rok i pup wszedzie indziej 6mcy.
    ciagle ktos sie wymienia , nawet bez poboru szukaja....cv mozna skladac;] ja tak
    zorbilam.... a jak nie sama to do posrednika...on bedzie mial liste fimr
    skladajacych zapotrzebowanie na stazyste;] w zgm jest git
  • Gość: kłeszczyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 18:03
    Ile teraz stażysta dostaje na rękę?
  • Gość: arila IP: 94.254.154.* 19.01.10, 22:30
    z tego co się orientuję to od stycznia stawka wzrosła coś miedzy 680-
    700zł , jednak pewności nie mam.najlepiej wejdz na stone PUP i
    napewno znajdziesz. staż dobra sprawa , tylko fajnie trafić do ludzi
    u których naprawde sie można czegoś nauczyć ( a nie tylko robienia
    kawy)życze powodzenia
  • Gość: elka IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.10, 23:07
    dziekuje za podpowiedz ;;)
  • Gość: stażysta IP: 81.219.0.* 20.01.10, 13:33
    Najlepiej będzie jak sama sobie znajdziesz miejsce w kórym odbyć bys chciała staż i takie zaświadczenie z tego miejsca,że oni Cię przyjmą zaniesiesz do up.Wtedy szanse są znacznie większe.Powodzenia życzę.
  • Gość: byly_staysta IP: *.xdsl.centertel.pl 20.01.10, 17:20
    Na staż w teorii możesz iść do każdej firmy, która złoży wniosek w PUP.
    Pytanie tylko czym się interesujesz, czego oczekujesz na stażu, w jakim zawodzie
    chcesz się rozwijać??
  • Gość: też były IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.10, 17:40
    na stażu możesz się nauczyć wielu ciekawych i przydatnych w życiu rzeczy, jak na
    przykład: szybkiego parzenia kawy i herbaty i noszenie ich na tacy ( coś ala
    barman), zamiatania i mycia podłóg, mycia okien, sprzątania po kimś ( coś ala
    salowa do szpitala w sam raz) oraz plotkowania;)
  • Gość: elka IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.10, 17:41
    OO NIE;)
    ZA takie cos podziekuje ;)
    w kwietniu skoncze technikum ekonomiczne ,wiec cos wtym kierunku ;)
  • Gość: Luis Fabianooo IP: *.swiecie.vectranet.pl 20.01.10, 22:48
    Jeśli chcesz staż w jakimś urzędzie państwowym w Świeciu to myślę, że mógłbym Ci
    w tym pomóc. Tyle, że staże rozpoczną sie od kwietnia lub maja a Ty w tym czasie
    bedziesz miała jeszcze inne rzeczy na głowie.
  • Gość: elka IP: 83.238.156.* 20.01.10, 23:00
    no tak .niestety .i wlasnie nie wiem jak to zrobic..bo w czerwcu mam jeszcze
    egzaminy zawodowe ;|
  • Gość: Luis Fabianooo IP: *.swiecie.vectranet.pl 20.01.10, 23:05
    od lipca też się jakieś staże zaczną, ale o biurowych będziesz mogła już
    zapomnieć raczej, no chyba że w jakichś prywatnych firmach gdzie rzeczywiscie
    bedziesz robiła kawy i sprzątała. Może warto będzie poczekać do kolejnych stażów
    w przyszłym roku...
  • Gość: elka IP: 81.219.95.* 20.01.10, 23:18
    dosc nieciekawie ;|
    moze znajde gdzies jaks prace ;)
  • Gość: Luis Fabianooo IP: *.swiecie.vectranet.pl 20.01.10, 23:28
    Nie chce uogólniać, może bedziesz miała szczęście i akurat sie jakaś fajna
    oferta stażu nawet na lipiec trafi, ale prawdopodobieństwo jest małe. A odnosnie
    pracy to życzę Ci byś ją znalazła co nie jest łatwym zadaniem jednak.
  • Gość: elka IP: 81.219.95.* 20.01.10, 23:59
    tak wiem ;|



    dziekuje ;)
  • Gość: gosc IP: 81.144.232.* 21.01.10, 10:24
    ja mialam moj staz w urzedzie pracy wlasnie od lipca, ale to bylo
    kilka lat temu
  • Gość: do pani powyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.10, 10:51
    to opowiedz nam, jak było
  • Gość: gosc IP: 81.144.232.* 21.01.10, 11:10
    Ja mialam staz w informacji/rejestracji i bylam zadowolona, chociaz
    nie moglam strawic Pani Kasi, bo potrafila byc bardzo wredna, nie
    tylko wobec mnie, ale i bezrobotnych.
  • Gość: uuu IP: *.chello.pl 21.01.10, 19:41
    A czy ktoś nie dostał się na staż tam gdzie chciał?
    A jak z zatrudnieniem (pozostaniem) po stażu w urzędach?
    Wie ktoś?
  • Gość: óóó IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.10, 20:18
    ktoś wie.
  • Gość: uuu IP: *.chello.pl 21.01.10, 21:13
    To może ten "Ktoś" zdradzi kilka informacji na ten temat? :)
  • Gość: gosc IP: 81.144.232.* 22.01.10, 09:31
    pomimo swietnych referencji i pochwaly od Pani dyrektor, ktore
    otrzymalam na pismie, nie zostalam w Urzedzie Pracy po rocznym
    stazu, ani ja, ani nikt inny...
  • Gość: stazystka2 IP: *.swiecie.vectranet.pl 22.01.10, 09:49
    taka jest prawda ze wszedzie pernamentnie brakuje pracownikow i co robia? biora
    stazystow... i nie zatrudniaja tylko nastepny nastepny i nastepny.....i tak
    wypelniaja luke kadrowa!
    jak ktos chce dostac sie na staz nie jest tak latwo pracodawcy maja wymagania co
    do skonczonych kierunkow studiow... zeby miec juz okreslone umiejetnosci - a
    przeciez na stazu mamy sie ich na uczyc!!
    wiem bo rok temu sie staralam.
    i taka jest prawda ze jestes smieciem ktorym sie pomiata... i potrenuj parzenie
    kawy w domu - to nie zart... no i chodzenia z taca. odradzam. niczego sie nie
    nauczysz... a bedziesz sie wku** ze po szkole robisz rzeczy jak dla sprzataczek
    - bez obrazy dla nich - z calym szacunkiem dla ich pracy
  • Gość: uuu IP: *.chello.pl 22.01.10, 10:58
    No to super! Człowiek skończył studia i ma nadzieję, że chociaż w
    szukaniu pracy pomoże staż... skoro tak to lepiej do kawiarni się
    zatrudnić, przynajmniej większe pieniądze by były... a obowiązki te
    same...
  • Gość: była stażystka IP: *.swiecie.vectranet.pl 23.01.10, 22:21
    A ja 7 lat temu dostałam się na staż do prywatnej firmy, po którym
    zostałam zatrudniona. Cieszyłam się wtedy jak głupia, jakby mi ktoś
    nieba uchylił, he he. Byłam na początku mile traktowana przez szefa,
    poźniej się jednak okazało, że każdy "nowy" na początku ma luzy.
    Kiedy moje fory się wyczerpały, a okres ochronny skończył, przeżyłam
    w tej firmie wiele przykrych chwil, wylałam wiele łez, często
    niesprawiedliwie traktowana przez szefa, który okazał się
    człowiekiem dość niezrozumiałym i chaotycznym, często nawet
    niesłownym. A do tego wynagrodzenie 80% najniższej krajowej przez
    pierwszy rok dla osoby zatrudnionej pierwszy raz he he - szef
    chętnie skorzystał z tej opcji danej mu przez prawo. Ja oczywiście
    szczęśliwa i zadowolona, bo to pierwsza praca, pierwsza
    odpowiedzialność, człowiek czuje się dowartościowany, potrzebny -
    dla młodej dziewczyny to nie lada gratka. Potem dostałam podwyżkę
    czyli 100% najniższej krajowej, no ale cóż, ważne, że praca jest!
    Moje dowartościowanie jednak szybko umarło śmiercią naturalną, a po
    pierwszych uniesieniach ślad zaginął. Przepracowałam cztery dobre
    lata, w ciągu których może dostałam raz podwyżkę, 50zł ponad normę
    najniższej krajowej oczywiście, a obowiązków dochodziło, praca w
    soboty i na każde zawołanie niezorganizowanego szefa, czasem w
    święta, bo szef był niewierzący, a poza tym źle znosił dni wolne od
    pracy, a dokładnie dni, w których firma nie przynosiła dochodów ;-D
    Ale nieważne, nie chcę narzekać i wypominać - nie do tego zmierzam.
    Chciałam powiedzieć, że pierwsza praca jest bardzo dobrą szkołą
    życia, bo poznajesz ludzi, uczysz się schematów ich postępowania,
    uczysz się relacji z nimi, poznajesz co to stres i uodparniasz się
    na niego. Ja oprócz niemiłych wydarzeń (których naprawdę było bardzo
    dużo) chętnie wspominam miłe chwile spędzone z koleżankami i
    kolegami. Niektóre zawarte wówczas znajomości przetrwały do dzisiaj!
    To bardzo miłe ;-) A tak naprawdę pracować trzeba, do tego
    zostaliśmy stworzeni, bez pracy nie ma życia.

    Teraz mam własną działalność, jestem "u siebie", nikt mi nie mówi co
    i jak mam robić, nie mam szefa nad sobą, robię wszystko po swojemu.
    Taka sytuacja pewnie dla wielu z Was wydaje się komfortowa i godna
    pozazdroszczenia - być na swoim... Ale... to nie taki miód! Czy się
    pracuje u kogoś, czy na swoim - wszędzie ten sam stres:-/ Kiedyś
    martwiłam się, do czego tym razem szef się przyczepi?, czy dobrze
    coś zrobiłam?, jaka będzie atmosfera w pracy?... A dziś martwię się,
    czy mi starczy na ZUS?, czy urobię na rachunek za prąd?, czy nie
    wejdzie mi skarbówka z kontrolą?, czy dziś coś sprzedam, czy nie? Bo
    jak nie sprzedam, to nie będę miała pieniędzy na nowy towar, itp.
    itd.

    Życzę wszystkim młodym ludziom, którzy rozpoczynają staże i pierwsze
    prace, aby cieszyli się z tego co mają i żeby czerpali ze swojej
    pracy wszystko to co najlepsze!! No a od czegoś trzeba zacząć he he,
    chociażby od parzenia kawy i sprzątania ;-) Nikt Wam nie zabroni
    przyglądania, obserwowania i uczenia się różnych nowych rzeczy.
    Poznawania stanowiska tak jakby od drugiej strony, od wewnątrz. Tak
    po prostu - sami dla siebie. Ja dopiero po wielu latach dostrzegam,
    że wiele się nauczyłam na stażu i w pierwszej pracy i łapię się na
    tym, że niektóre zachowania powielam w swoim biznesie hihi. Na
    szczęście nie zatrudniam jeszcze pracowników ;-O, więc byłego szefa
    nie naśladuję ha ha.

    Oj trochę się rozpisałam ;-D więc dodam krótko: POWODZENIA DLA
    STAŻYSTÓW! Może któryś z nich przemyśli to, co napisałam i może
    komuś przydadzą się moje doświadczenia. Pozdrawiam!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.