Dodaj do ulubionych

GRA<GRA<GRA<GRA<GRA<GRA<

02.03.04, 23:09
mam maly pomysl na gre moze to troche pobudzi forum.
sa jacys ochotnicy??
Edytor zaawansowany
  • autowidol 02.03.04, 23:23
    Ja by zagrał! Tylko najpierw muszę wiedzieć w co!
  • autowidol 02.03.04, 23:26
    No i żeby nie było wygadywania jak kogoś ogram i puszczę z torbami!
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 03.03.04, 21:22
    Mogę się nawet dać puścić z torbami,
    Ale zgodnie z jakimiś zasadami :)))
  • luzak83 03.03.04, 21:51
    wszystko wyjasnie po weekandzie tylko zbiore zgloszenia
    to bedzie gra slowna...........
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 04.03.04, 06:58
    No to poczekamy
    Zanim zagramy :)))
  • luzak83 08.03.04, 22:35
    chodzi o to aby ukladac zdania tylko ze kazdy daje po jednym slowie i dajemy je
    pokoleji jestem ciekaw jakie zdanka nam wyjda.
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 07:46
    Zaczynam :)))

    Wśród...
  • Gość: o n a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 09:27
    :-)
    Wśród...rozpędzonych
  • Gość: imadlo IP: 193.19.104.* 09.03.04, 10:00
    wśród rozpedzonych imadeł
  • Gość: o n a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 12:45

    Wśród rozpedzonych imadeł z
  • naata 09.03.04, 21:52
    Dlaczego zaniechaliście ciekawej GRY? Czyżby "minetyu" miał tak wielki wpływ na
    odwagę reszty??


    Wśród rozpedzonych imadeł ze ściśniętymi
  • minnetou 09.03.04, 14:32
    lipa, ile masz lat?
    --
    ------------------

    jako gubernator kalifornii bede dbal o finanse, edukacje i tak dalej...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 21:50
    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta ...

  • Gość: naata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 22:22
    Wpisaliśmy równocześnie :)

    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich...
  • luzak83 09.03.04, 23:21
    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 10.03.04, 07:30
    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka ...
  • naata 10.03.04, 09:54
    hehe...

    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 10.03.04, 15:52
    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z ... :)))
  • Gość: naata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 16:49
    ;-)))

    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży...
  • Gość: naata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 16:50
    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży...
  • Gość: nata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 16:53
    ;-))

    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży...
  • Gość: naata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 16:54

    ;-)))

    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży...
  • Gość: naata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 20:45
    nie mogłam wysłac postu a później się okazało że jest ich aż tyle....nie było
    to zamierzone
  • luzak83 10.03.04, 22:53
    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    ale...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 11.03.04, 07:52
    Wśród rozpedzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie...
  • naata 11.03.04, 19:30
    (:))) myślałam o galaktyce)


    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum...
  • Gość: Laluś IP: *.stk.pl / 193.19.104.* 11.03.04, 21:13
    Maszerowali chłopcy przez zielony las. Napotkali dziewczę jeden na nią
  • Gość: Laluś-Goguś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 22:28
    Maszerowali chłopcy przez zielony las. Napotkali dziewczę jeden na nią
    wielonikowiec chciał wleźć bo nie dostał od swojej w chałupie jeść!
  • luzak83 11.03.04, 22:48
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne........
  • Gość: ;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 00:05
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    > nie centrum kuchenne otchłani....
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 06:50
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej...
  • Gość: ;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 11:02
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i ...
  • luzak83 12.03.04, 13:44
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej....
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 14:20
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od...
  • naata 13.03.04, 09:42
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 13.03.04, 13:41
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 13.03.04, 14:21
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata ...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 13.03.04, 20:05
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy ..
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 13.03.04, 20:16
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem ..
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 13.03.04, 20:21
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem
  • Gość: o n a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 21:10
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z ...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 14.03.04, 08:46
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi ...
  • naata 14.03.04, 10:28
    /piszesz o fladze mniejszości, tej z sejmu??/ abstrakcyjnie to zdanie sie
    zapowiada heheheheheh pzdr


    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej



  • Gość: Muminek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 10:57
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością ...
  • Gość: o n a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 11:38
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wsciekłych...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 14.03.04, 11:44
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale

    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą...
  • Gość: ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 12:41
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży ale
    >
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą straszne...



  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 14.03.04, 13:56
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    ale nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą : straszne , okropne ,
  • Gość: ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 16:02
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > ale nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą : straszne , okropne, wynaturzone...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 14.03.04, 16:38
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    ale nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą : straszne , okropne, wynaturzone,
    zmutowane
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 14.03.04, 16:40
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    ale nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą : straszne , okropne, wynaturzone,
    zmutowane
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 14.03.04, 16:40
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    ale nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą : straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo ...



  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 14.03.04, 21:59
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą : straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się
  • luzak83 15.03.04, 22:40
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą : straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaz....
  • Gość: o n a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 23:12
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą : straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > Zastanówmy się chociaż przez...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 08:12
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaż przez ułamek...
  • Gość: Muminek IP: 80.49.140.* 16.03.04, 09:13
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością wściekły
    ch symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaż przez ułamek części...

    Uważam że wpisanie przez SAT dwóch słów: "zastanówmy się" jest niezgodne z
    zasadami :)))
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 09:47
    Masz rację. usuń je :-)
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 15:13
    Ok..nie usuwajcie wyrazu, ja odpadam z GRY ! I przepraszam za złamanie reguły :-(
  • Gość: ;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 23:15
    No dobra nie łam wiecej SAT i przyłącz sie do gry ;)
  • Gość: o n a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 23:14
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością wściekły
    ch symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 20:43
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej...

    Przepraszam że narobiłem zamieszania, uważam że powinny być za to jakieś
    minusowe punkty. Gdzie jest Luzak orgtanizator gry? powinien określić jakąś
    punktację :)))
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 20:54
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie..

    Jest OK Muminek! Troche tylko wybiłeś mnie z toku myślenia przy tym
    tekście :-D
  • naata 17.03.04, 21:37
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,ale
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    bezpowrotnie i ...

    ja tylko w kwestii formalnej, czy nie nalezy przestrzegac reguł gramatycznych?
    ;-)

  • luzak83 17.03.04, 22:39
    piszemy zgodnie z wszystkimi regulami polszczyzny kto nie wie zapraszam do
    encyklopedii pod moim wydawnictwem
    hihih
    a czy punktacja jest taka wazna chodzi przeciez o zabawe...........

    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 23:09
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż ...



  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 13:17
    wszystko
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 16:25
    mała poprawka - dunder musisz to dopisać do całego tekstu :-)

    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko....
  • Gość: sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:54
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co...

  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 22:54
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    rubieży,nie
    > centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 23:00
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie...


  • luzak83 18.03.04, 23:19
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma..
  • Gość: sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 23:23
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,nie
    > centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udąjacymi...
  • luzak83 18.03.04, 23:25

    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,nie
    >
    > > centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udąjacymi ze....
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 00:17
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    rubieży,nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi że są....



  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 08:01
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > rubieży,nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > niepotrzebnie oczyma udającymi że są jakby
  • Gość: sowa ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 10:42
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    rubieży,nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 12:42
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > rubieży,nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 12:46
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę...
  • Gość: Muminek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 14:01
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed ...
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 14:10
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    czymś...






    --------------------------------------------------------------------------------
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 14:45
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    czymś spłoszone...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 23:27
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    > czymś spłoszone albo...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 23:41
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    czymś spłoszone albo lekko...

  • Gość: sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 00:11
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    > czymś spłoszone albo lekko zawstydzone...
    >
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 08:25
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę
    przed czymś spłoszone albo lekko zawstydzone znowu...
  • Gość: ;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 11:47
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    >
    > > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > > > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę
    przed czymś spłoszone albo lekko zawstydzone znowu z...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 13:25
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę
    przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 14:56
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę
    > przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną
  • Gość: sowa ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 15:55
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę
    > > przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskryw
    > aną, krzyczącą...
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 16:45
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzon
    > e
    > > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wiecznośc
    > i
    > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > > > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę
    >
    > > > przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nie
    > skryw
    > > aną, krzyczącą żałośnie...

  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 17:00
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 17:33
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo l
    > ekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale...



  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 19:24
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie ...


  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 19:39
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    >
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 20:25
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak



    Poleć ten adres swoim znajomym | Ustaw ten serwis jako Stro
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 20:54
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,
    > albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho...
  • Gość: sowa ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 21:27
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i ...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 21:38
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie...
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 22:08
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada
  • luzak83 20.03.04, 22:36
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > ,
    > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczą
    > cą
    > > żałośnie PRECZ!
    > > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z..
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 22:40
    > > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z ru
    > bieży
    > > ,
    > > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzon
    > e
    > > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wiecznośc
    > i
    > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzeb
    > nie
    > > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, kr
    > zyczą
    > > cą
    > > > żałośnie PRECZ!
    > > > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem...
  • Gość: sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 22:45
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych...
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 12:27
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczą
    > cą
    > > żałośnie PRECZ!
    > > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 17:33
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł...

  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 18:06
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który ...
  • Gość: kociewiak IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 18:57
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    > centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    > anioł, który nie...
  • Gość: sowa ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 19:02
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 19:06
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył...

  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 19:23
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się ...
    >
  • naata 21.03.04, 19:33
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać...
    >
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 19:56
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 20:20
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie
    > centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 20:28
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do...

  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 21.03.04, 20:48
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki...
  • naata 21.03.04, 21:40
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z ...


  • Gość: sowa ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 21:42
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    > centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem...
  • Gość: ;-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 21:44
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, a bo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia...
  • Gość: diablica ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 21:46
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, a bo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia,
    do...


  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 07:35
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,
    albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty...



  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 08:20
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie
    > centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,
    > albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    > PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych
    piór
    >
    > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia
    do utraty świadomości...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 11:54
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 12:09
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej aż ...

  • Gość: sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 13:17
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej aż do...
    >
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 16:32
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili .......
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 17:40
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 19:55
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    kiedy...

  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 22.03.04, 20:54
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > kiedy niemożliwie...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 07:00
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > ,
    > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczą
    > cą
    > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > > kiedy niemożliwie wyły...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 07:32
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 11:39
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale
    nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy ...

  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 13:00
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    >
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Al
    > e
    > nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    > który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty
    >
    > świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 16:45
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt ...
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 17:46
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.Zast
    > anówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie i
    o
    > dwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zas
    > łonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z
    z
    > azdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł,
    >
    > który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty
    > świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelsk
    > ie surmy albowiem nikt nigdy...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 19:01
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie ...

  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 19:15
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział ...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 20:55
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł,
    > który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty
    > świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego...
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 22:12
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i
    bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła ..
  • kociewiak13 23.03.04, 22:25
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zasta
    > nówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie i
    od
    > wrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby
    zasło
    > nięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z
    zaz
    > drością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i
    > bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    > latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości
    nieziemsk
    > iej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem
    nik
    > t nigdy nie widział upojonego anioła aż...
  • luzak83 23.03.04, 23:24
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z
    zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i
    bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości
    nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy
    albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do .....
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 23.03.04, 23:27
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    >
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z
    > zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i
    > bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    > latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości
    > nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy
    > albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj...
  • luzak83 23.03.04, 23:30
    --------------------------------------------------------------------------------
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    >
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z
    > zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i
    > bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    > latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości
    > nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy
    > albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj kiedy....
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 07:53
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > ,
    > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma
    > >
    > > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, al
    > bo
    > > lekko zawstydzone, znowu z
    > > zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho
    > i
    > > bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    >
    > > latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości
    > > nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surm
    > y
    > > albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj kiedy
    niechcący...



  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 08:09
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj
    kiedy niechcący posmakował ...

  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 08:38
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj
    kiedy niechcący posmakował cykuty ...
  • Gość: kociewiak IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 10:23
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma
    >
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo
    > lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł,
    >
    > który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty
    >
    > świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj
    >
    > kiedy niechcący posmakował cykuty i....
    (uwaga do następcy - błagam nie uśmiercaj janioła)
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 10:45
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone, albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj
    kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił ....

    [Kociewiak - to już jest "reżyseria" :-)))) ]
    (uwaga do następcy - błagam nie uśmiercaj janioła)
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 15:52
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,
    albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj
    kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ...

  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 16:43
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,
    albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj
    kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski ...
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 18:48
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,
    > albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    > PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych
    piór
    >
    > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia
    do
    >
    > utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj
    > kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił( na) padół ziemski ...

    {Muminek dopisałęm "na" - zwykle powraca się na padół,... jeżeli to błąd
    wykreśl Bies}
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 20:46
    ...to poprawnie, ale w tym sztuka, że tu zdania niezawsze poprawnie postają, ponieważ każdy myśli o czym innym :-)
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 21:19
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,
    albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj
    kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać...

    Bez dodawania "na" tak też jest poprawnie :)))

  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 21:42
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,
    > albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    > PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych
    piór
    >
    > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia
    do
    >
    > utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj
    > kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty...

    OK ponimaju zasady....
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 21:44
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,
    albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj, kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać jako ...

    ( To Muminek wybrnął z sytuacji hehhe..)
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 21:45
    spózniłem się :-)))
  • naata 24.03.04, 21:59
    A mnie ciekawi co dalej...? Moglibyście trochę przyśpieszyć? Panowie?
    Z góry dziekuję :)
  • Gość: sat IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 22:04
    Nie możemy siedzieć tutaj całą dobę :-)) To niczym serial brazylijski- musisz czekać :-) Pozdrawiam
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 22:29
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,
    albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj,
    kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako
    inni ...

    Oj, Naata zamiast nas poganiać lepiej być coś dodała :)))

  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 22:42
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,
    > albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    > PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych
    piór
    >
    > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia
    do
    >
    > utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj
    > ,
    > kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty
    jako
    > inni struci...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 00:20
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,
    albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj,
    kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako
    inni struci trucizny ...
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 07:27
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,
    > albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    > PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych
    piór
    >
    > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia
    do
    >
    > utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj
    > ,
    > kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty
    jako
    > inni struci trucizny pełni...
  • naata 25.03.04, 08:39
    Czy to było ogólne zatrucie, pokarmowe? Cykuta była za stara..hehehehe
    No nie moge się doczekać rozwoju wypadków. Pozdrawiam ;-)
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 11:11
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,
    albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj,
    kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako
    inni struci trucizny pełni mgliście. ...

  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 19:52
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,
    > albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    > PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych
    piór
    >
    > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia
    do
    >
    > utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj
    > ,
    > kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty
    jako
    > inni struci trucizny pełni mgliście rozpoznający...
  • Gość: kociokwik IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 22:59
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > ,
    > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone,
    > > albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie
    >
    > > PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych
    >
    > piór
    > >
    > > anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życ
    > ia
    > do
    > >
    > > utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie w
    > yły
    > > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    > wczoraj
    > > ,
    > > kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty
    > jako
    > > inni struci trucizny pełni mgliście rozpoznający jaźń...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 07:41
    > > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z ru
    > bieży
    > > ,
    > > > nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikła
    > nego
    > > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwoności
    > ą
    > > > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > > człowieczeństwo.Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    rozpoznający jaźń,jestestwo...
  • minnetou 26.03.04, 14:37
    a nie mowilem, ze to kretynska gra? Monika, zgadzasz sie ze mna czy nie? jesli
    sie nie zgodzisz, zaczne watek" stacja BP" :p
    --
    ------------------

    jako gubernator kalifornii bede dbal o finanse, edukacje i tak dalej...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 16:05
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków...



  • luzak83 27.03.04, 11:10
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 29.03.04, 10:30
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno...
  • Gość: kocikwik IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 29.03.04, 15:43
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzycząc
    > ą
    > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    >
    > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    >
    > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    powrócił
    > > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że...
  • luzak83 29.03.04, 22:07
    Gość portalu: kocikwik napisał(a):

    > > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdne
    > go,
    > > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    >
    > > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzon
    > e
    > > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wiecznoś
    > ci
    > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzeb
    > nie
    > > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krz
    > ycząc
    > > ą
    > > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trza
    > skiem
    > >
    > > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do bute
    > lki z
    > >
    > > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, mom
    > entu
    > > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widzi
    > ał
    > > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > powrócił
    > > > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    >
    > > > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz...
  • Gość: Bies IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 29.03.04, 22:16
    > > > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    >
    > > > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwi
    > ezdne
    > > go,
    > > > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wie
    > cznej
    > >
    > > > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynat
    > urzon
    > > e
    > > > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wie
    > cznoś
    > > ci
    > > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepo
    > trzeb
    > > nie
    > > > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed cz
    > ymś
    > > > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną
    > , krz
    > > ycząc
    > > > ą
    > > > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > trza
    > > skiem
    > > >
    > > > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    > bute
    > > lki z
    > > >
    > > > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili
    > , mom
    > > entu
    > > > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > widzi
    > > ał
    > > > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykut
    > y i
    > > powrócił
    > > > > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgl
    > iście
    > >
    > > > > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec
    > ..
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 30.03.04, 00:01
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się ...


  • Gość: dunder IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 30.03.04, 09:30
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    oddala...
  • luzak83 30.03.04, 23:04
    Gość portalu: dunder napisał(a):

    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzycząc
    > ą
    > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    >
    > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    >
    > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powróc
    > ił
    > > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    >
    > oddala i.........
  • Gość: kociokwik IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 31.03.04, 18:55
    > > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdne
    > go,
    > > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    >
    > > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzon
    > e
    > > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wiecznoś
    > ci
    > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzeb
    > nie
    > > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krz
    > ycząc
    > > ą
    > > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trza
    > skiem
    > >
    > > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do bute
    > lki z
    > >
    > > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, mom
    > entu
    > > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widzi
    > ał
    > > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i p
    > owróc
    > > ił
    > > > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    >
    > > > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz konie
    > c się
    > >
    > > oddala i nowe...
  • luzak83 31.03.04, 23:10
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy
    niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    oddala i nowe oblicze...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 01.04.04, 07:14
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy
    niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    oddala i nowe oblicze świata ...

  • kociewiak13 01.04.04, 10:35
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    kiedy
    >
    > niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    > oddala i nowe oblicze świata rozpostarte...
  • Gość: dunder IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 01.04.04, 23:31
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    > oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 02.04.04, 21:34
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym...



  • Gość: Bies IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 02.04.04, 22:26
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    > oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte
  • Gość: kociokwik IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 03.04.04, 22:49
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzycząc
    > ą
    > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > > powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgli
    > ście
    > > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    > > oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte
    jezioro...



  • Gość: sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 23:27
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > rozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    > oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro
    osobliwości...



  • Gość: dunder IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 04.04.04, 23:35
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzycząc
    > ą
    > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > > powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec
    się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte
    jezioro osobliwości nadnaturalnych
  • Gość: sowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 00:06
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzycząc
    > ą
    > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > > powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec
    się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte
    jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić
  • Gość: Adolf IP: *.stk.pl / 193.19.104.* 05.04.04, 20:03
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdne
    > go,
    > > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzon
    > e
    > > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wiecznoś
    > ci
    > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzeb
    > nie
    > > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krz
    > ycząc
    > > ą
    > > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trza
    > skiem
    > > > łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do bute
    > lki z
    > > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, mom
    > entu
    > > > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widzi
    > ał
    > > > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > > > powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    >
    > mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    koniec
    > się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte
    > jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić
    Jak błysk gromu z jasnego nieba, zakłócając spokój zachichotał wiatr, aż
    bębenki uszy się nadęły i z trzaskiem pękły jak granat rzucony przez
    ajatollac\ha z okrzykiem Allach jest wielki, i sru już go nie było wśród
    żywych.
  • Gość: dunder IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 05.04.04, 23:57
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona
    > > > > z rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od
    gwiezdnego, powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi
    wiecznej czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    czymś
    >spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną
    > , krzyczącą
    > > > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    > butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili ,
    momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny
    > pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    > koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    przesłonięte
    > > jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo...

    (wykreśliłem wpis Adolfa pozostawiając jeden wyraz)



  • ile 06.04.04, 01:27
  • ile 06.04.04, 01:46
    :))
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 08:50
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie
    i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby
    zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z
    zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i
    bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości
    nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy
    albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący
    posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci
    trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało
    nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało
    niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo
    roziskrzone...

  • Gość: Bies IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 06.04.04, 20:26
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi,
    że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo lekko
    zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie
    zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który
    nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać
    struty jako inni struci trucizny pełni mgliście rozpoznający jaźń,jestestwo
    krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata
    rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych
    odbić jak niebo roziskrzone wściekle....
    >
  • Gość: kociokwik IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 07.04.04, 22:43
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > , nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    > bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi,że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    > świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    > wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać
    > struty jako inni struci trucizny pełni mgliście rozpoznający jaźń,jestestwo
    > krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata
    > rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych
    > odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie....
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 07.04.04, 23:01
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie
    i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby
    zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z
    zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i
    bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości
    nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy
    albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący
    posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci
    trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało
    nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało
    niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo
    roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym...



  • Gość: dunder IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 08.04.04, 08:39
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi,
    że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo lekko
    zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie
    zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który
    nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać
    struty jako inni struci trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo
    krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata
    rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych
    odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym spokojna...

  • Gość: kociokwik IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 10:14
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > , nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    > bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    > świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    > wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać
    > struty jako inni struci trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo
    > krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata
    > rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych
    > odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym spokojna kwoka...
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 14:35
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej bezpowrotnie
    i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby
    zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z
    zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i
    bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który nie nauczył się
    latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości
    nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy
    albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący
    posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci
    trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo krytyków krzyczało
    nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało
    niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo
    roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 17:09
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży, nie
    > centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma udającymi,
    że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo lekko
    zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie
    zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł, który
    nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać
    struty jako inni struci trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo
    krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata
    rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych
    odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym spokojna kwoka
    pisklat doglądająca..
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 10.04.04, 17:24
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży,
    nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    > bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo
    lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,
    który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty
    > świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    > wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać
    > struty jako inni struci trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo
    > krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata
    > rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych
    > odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym spokojna kwoka
    > pisklat doglądająca zawsze...
  • kociewiak13 11.04.04, 10:32
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > ,nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > > > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    > > bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo
    > lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do
    utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły
    > > diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż do
    > > wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać
    > > struty jako inni struci trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,jestestwo
    > krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata
    > > rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych
    > > odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym spokojna kwoka
    > > pisklat doglądająca zawsze dokładnie...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 12.04.04, 14:17
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z rubieży
    > > ,nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego, powikłanego
    > wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej czerwonością
    > wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone człowieczeństwo.
    > > > Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności zapomnianej
    > > > bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie oczyma
    > > udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś spłoszone,albo
    > >lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą żałośnie PRECZ!
    > > Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem łamanych piór
    > anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z eliksirem życia
    do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie
    wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego anioła aż
    >do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół ziemski
    oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliścierozpoznający jaźń,
    >jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe
    oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości
    nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym
    spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze dokładnie, starannie....
  • Gość: Muminek IP: *.swiecie.sdi.tpnet.pl 12.04.04, 20:40
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu kiedy
    niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział upojonego
    anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił padół
    ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliścierozpoznający
    jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe
    oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości
    nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie niczym
    spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde....
  • kociewiak13 12.04.04, 20:44
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro
    osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie
    niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde
    licząc...
  • Gość: kociokwik IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 13.04.04, 14:36
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > > rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną, krzyczącą
    > > żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z trzaskiem
    > łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do butelki z
    > > eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili, momentu
    > kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie widział
    > upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i powrócił
    > padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni mgliście
    > rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz koniec się
    > oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym przesłonięte jezioro
    > osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone wściekle, niesamowicie
    > niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde
    > licząc wielokrotnie...
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 13.04.04, 15:08
    > > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > > > rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego
    > , powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    >
    > > > czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > > człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > > oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > > spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną,
    >>>krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    >>>trzaskiemłamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    >>>butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż do chwili,
    >>>momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    >>>powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    >>> mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone
    wściekle, niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze
    dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie, skrupulatnie...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 14.04.04, 13:41
    > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > >powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > >czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > >człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > >zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > >oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > >spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną,
    > >krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > >trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    > >butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż dochwili,
    > >momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > >widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > >powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    > >mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    > >koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    > >przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone
    > >wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze
    > >dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie, skrupulatnie,dokładnie...
  • Gość: jedermann IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 14.04.04, 13:48
    > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > >powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > >czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > >człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > >zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > >oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > >spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną,
    > >krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > >trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    > >butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej, aż dochwili,
    > >momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > >widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > >powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    > >mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    > >koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    > >przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone
    > >wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze
    > >dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie,
    skrupulatnie,dokładnie,pieszczotliwie...


    ------------------------------------------------------------
    gdzie jest luzak83? Ochotnicy się znaleźli
    tylko admina ni ma !!!!!!!!!!




  • Gość: kinderbuch IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 14.04.04, 23:35
    > > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > >powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > >czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > >człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > >zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > >oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > >spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną,
    > > >krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > > >trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądałdo
    > > >butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,aż do chwili,
    > > >momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > > >widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykutyi
    > > >powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    > > >mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    > > >koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    > > >przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbićjaknieboroziskrzone
    > > >wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze
    > > >dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie,
    > skrupulatnie,dokładnie,pieszczotliwie niemalże,....
    >
    >
    > ------------------------------------------------------------
    > gdzie jest luzak83? Ochotnicy się znaleźli
    > tylko admina ni ma !!!!!!!!!!
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 16:51
    > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > >powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > >czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > >człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > >zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > >oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > >spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną,
    > >krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > >trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    > >butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,aż do chwili,
    > >momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > >widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > >powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    > >mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    > >koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    > >przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone
    > >wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze
    > >dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie,skrupulatnie, dokładnie,
    > >pieszczotliwie niemalże nie....


    > > ------------------------------------------------------------
    > > gdzie jest luzak83? Ochotnicy się znaleźli
    > > tylko admina ni ma !!!!!!!!!!
  • kociewiak13 15.04.04, 18:33
    > > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > >powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > >czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > >człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wiecznośc
    > >i zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > >oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > >spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną,
    > >krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > >trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    > >butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,aż do chwili,
    > >momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > >widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > >powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    > >mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    > >koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    > >przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone
    > >wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze
    > >dokładnie, starannie każde licząc
    >wielokrotnie ,skrupulatnie,dokładnie,pieszczotliwie niemalże nie dotykając....


    > > > ------------------------------------------------------------
    > > > gdzie jest luzak83? Ochotnicy się znaleźli
    > > > tylko admina ni ma !!!!!!!!!!
  • Gość: Bies IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 19:34
    > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > >powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > >czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > >człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > >oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > >spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną,
    > >krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > >trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    > >butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,aż do chwili,
    > >momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > >widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty i
    > >powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    > >mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    > >koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    > >przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak niebo roziskrzone
    > >wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze
    > >dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie , skrupulatnie, dokładnie,
    > >pieszczotliwie niemalże nie dotykając żadnego...
    > ....
    >
    >
    > > > > ------------------------------------------------------------
    > > > > gdzie jest luzak83? Ochotnicy się znaleźli
    > > > > tylko admina ni ma !!!!!!!!!!
  • Gość: jederman IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 16.04.04, 22:33
    > > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od gwiezdnego,
    > > >powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi wiecznej
    > > >czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne, wynaturzone
    > > >człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części, wieczności
    > > >zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza niepotrzebnie
    > > >oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed czymś
    > > >spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością nieskrywaną,
    > > >krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie spada z
    > > >trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo zaglądał do
    > > >butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,aż do chwili,
    > > >momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt nigdy nie
    > > >widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował cykuty
    > > >i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny pełni
    > > >mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało nadaremno,że juz
    > > >koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało niczym
    > > >przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak nieboroziskrzone
    > > >wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat doglądająca zawsze
    > > >dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie , skrupulatnie, dokładnie,
    > > >pieszczotliwie niemalże nie dotykając żadnego z...
    > > ....
    > >
    > >
    > > > > > -----------------------------------------------------------
    > -
    > > > > > gdzie jest luzak83? Ochotnicy się znaleźli
    > > > > > tylko admina ni ma !!!!!!!!!!
  • luzak83 18.04.04, 23:16
    Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od
    gwiezdnego,powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi
    wiecznej czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne,
    wynaturzone człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części,
    wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością
    nieskrywaną,krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie
    spada z trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo
    zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,aż do
    chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt
    nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował
    cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny
    pełni mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało
    nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało
    niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak
    nieboroziskrzone wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat
    doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie ,
    skrupulatnie, dokładnie, pieszczotliwie niemalże nie dotykając żadnego z nich..
  • kociewiak13 19.04.04, 09:04
    > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od
    > gwiezdnego,powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi
    > wiecznej czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne,
    > wynaturzone człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części,
    > wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    > czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością
    > nieskrywaną,krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie
    > spada z trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo
    > zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,aż do
    > chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt
    > nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj ,kiedy niechcący posmakował
    > cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny
    > pełni mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało
    > nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte jaśniało
    > niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak
    > nieboroziskrzone wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat
    > doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie ,
    > skrupulatnie, dokładnie, pieszczotliwie niemalże nie dotykając żadnego z
    > nich ani...
  • Gość: dunder IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 19.04.04, 22:25
    > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > > rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od
    > > gwiezdnego,powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z flagi
    > > wiecznej czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne,
    > > wynaturzone człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek części,
    > > wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    > > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę przed
    > > czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością
    >>nieskrywaną,krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezszelestnie
    > > spada z trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo
    > > zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,aż
    > >do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt
    > > nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj,kiedy niechcący posmakował
    > > cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci trucizny
    > > pełni mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało
    > > nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte
    > >jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić jak
    > > nieboroziskrzone wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat
    > > doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie ,
    > > skrupulatnie, dokładnie, pieszczotliwie niemalże nie dotykając żadnego z
    > > nich ani przypuszczając...
  • luzak83 21.04.04, 23:06
    Gość portalu: dunder napisał(a):

    > > > Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > > > rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od
    > > > gwiezdnego,powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z fla
    > gi
    > > > wiecznej czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne,
    > > > wynaturzone człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek częś
    > ci,
    > > > wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co rusza
    >
    > > > niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę
    > przed
    > > > czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością
    > >>nieskrywaną,krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezsze
    > lestnie
    > > > spada z trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, bo
    >
    > > > zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemsk
    > iej,aż
    > > >do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem ni
    > kt
    > > > nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj,kiedy niechcący posm
    > akował
    > > > cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci truci
    > zny
    > > > pełni mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało
    > > > nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte
    > > >jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić
    > jak
    > > > nieboroziskrzone wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat
    > > > doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie ,
    > > > skrupulatnie, dokładnie, pieszczotliwie niemalże nie dotykając żadneg
    > o z
    > > > nich ani przypuszczając że........
  • Gość: kinderbal IP: *.nowe.sdi.tpnet.pl 22.04.04, 17:36
    > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od
    > >gwiezdnego,powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z fla
    > gi wiecznej czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne,
    > >wynaturzone człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek częś
    > > ci, wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co
    > rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż trochę
    > > przed czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością
    > >nieskrywaną,krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezsze
    > > lestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się latać, > >bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości nieziemskiej,> >aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie surmy albowiem nikt
    > >nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj,kiedy niechcący
    > posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci
    > trucizny pełni mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało
    > >nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte
    > >jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić
    > > jak nieboroziskrzone wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pisklat
    > >doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie ,
    > >skrupulatnie, dokładnie, pieszczotliwie niemalże nie dotykając żadnego z
    > >nich ani przypuszczając że może...
  • luzak83 23.04.04, 20:20
    Gość portalu: kinderbal napisał(a):

    > > >Wśród rozpędzonych imadeł z miasta wielkich jak kromka odkrojona z
    > > >rubieży, nie centrum kuchenne otchłani czarnej i mokrej od
    > > >gwiezdnego,powikłanego wszechświata, jesteśmy kowadłem i młotem z fla
    > > gi wiecznej czerwonością wściekłych symbolizującą: straszne , okropne,
    > > >wynaturzone człowieczeństwo. Zastanówmy się chociaż przez ułamek częś
    > > > ci, wieczności zapomnianej bezpowrotnie i odwrotnie niż wszystko co
    > > rusza niepotrzebnie oczyma udającymi, że są jakby zasłonięte chociaż troch
    > ę
    > > > przed czymś spłoszone,albo lekko zawstydzone, znowu z zazdrością
    > > >nieskrywaną,krzyczącą żałośnie PRECZ! Ale nie zawsze tak cicho i bezsz
    > e
    > > > lestnie spada z trzaskiem łamanych piór anioł,który nie nauczył się l
    > atać, > >bo zaglądał do butelki z eliksirem życia do utraty świadomości n
    > ieziemskiej,> >aż do chwili, momentu kiedy niemożliwie wyły diabelskie su
    > rmy albowiem nikt
    > > >nigdy nie widział upojonego anioła aż do wczoraj,kiedy niechcący
    > > posmakował cykuty i powrócił padół ziemski oglądać struty jako inni struci
    >
    > > trucizny pełni mgliście rozpoznający jaźń, jestestwo krytyków krzyczało
    > > >nadaremno,że juz koniec się oddala i nowe oblicze świata rozpostarte
    > > >jaśniało niczym przesłonięte jezioro osobliwości nadnaturalnych odbić
    > > > jak nieboroziskrzone wściekle,niesamowicie niczym spokojna kwoka pis
    > klat
    > > >doglądająca zawsze dokładnie, starannie każde licząc wielokrotnie ,
    > > >skrupulatnie, dokładnie, pieszczotliwie niemalże nie dotykając żadnego
    > z
    > > >nich ani przypuszczając że może któreś........

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka