Dodaj do ulubionych

kryzys ???czyli jak żyć ......

02.04.12, 22:28
zapraszam do dyskusji
Obserwuj wątek
    • zana781 Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 03.04.12, 09:05
      A jestem ciekawa na kogo glosowalas, zapewne na kaczora(donalda), to teraz masz, macie.
      Zapamietac paria liberalna(taka jak PO) JEST DLA LUDZI BOGATYH, A NIE DLA BIEDAKOW, ROBOTNIKOW.Ale tak to jest jak oglada sie tvn i robia wam wode z mozgu bo im slepo wierzycie.
      To teraz nie narzekac.
      • kulfon13l Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 03.04.12, 12:16
        Żadna partia nie będzie dobrze rządzić współczesną Polską. Nie chodzi tutaj o to, która kłamie, która kradnie, etc., bo to są tylko plebejskie hasełka. W aktualnym stanie rzeczy (gospodarka polska i światowa, niż demograficzny, problemy na rynku paliw, scysje geopolityczne i religijne (tak, to też przekłada się w pewnym stopniu na problemy)), nie ma jednej partii i jednej recepty na sukces. Nie mam zamiaru wdawać się w rozważania na temat polityki, ale każda partia ma coś za uszami i każda (będąc u władzy) będzie nienawidzona. Zawsze jest tak, że w trudnych sytuacjach większość społeczeństwa zwraca się ku opozycji, a piętnuje koalicję rządzącą. :) Kiedy zamienią się rolami - znowu jest źle. To jest naturalna i oczywista kolej rzeczy. :)

        Reformy nigdy nie są łatwe - zawsze wiążą się z zaciskaniem pasa. Odpowiedzcie sobie na jedno tylko pytanie: czy wolelibyście, żeby je pominąć a kraj zadłużyć jeszcze bardziej, żeby za 10 lat znaleźć się w sytuacji Grecji (albo jeszcze gorszej)? Większość z was nawet nie ma pojęcia, co to znaczy bankructwo państwa. Kojarzy się wam co najwyżej z demonstracjami oglądanymi w wiadomościach. O ile teraz jest trudno niektórym związać koniec z końcem, to w przypadku takich problemów, byłoby po prostu koszmarnie! Nawet ludzie, którzy dzisiaj mają stały etat i żyją normalnie, za tę samą pracę (jeśli w ogóle nadal byliby zatrudnieni), mieliby problem z utrzymaniem mieszkania, a co dopiero mówić o kupnie ubrań, normalnego jedzenia, wyjeździe na wakacje! Zakup (i utrzymanie) nawet 10-letniego samochodu, byłby marzeniem "ściętej głowy"!

        Pomyślcie logicznie - co mogłoby nas (mam na myśli państwo) wyciągnąć z obecnej sytuacji? Zawsze jest ta sama odpowiedź: pieniądze. Skąd je wziąć? Zaciągnąć kolejne, większe kredyty? A może podwyższyć podatki? Jedno i drugie jest pozbawione sensu. Może warto zastanowić się nad sobą. Lepsza i efektywniejsza praca, to klucz do efektów. Nie dość, że pracodawca was lepiej wynagrodzi, to jeszcze sam zyska więcej pieniędzy, które z kolei będzie mógł przeznaczyć na rozwój lub chociażby zakup czegoś, co produkuje np. wasz krewny. Lepsza praca pociąga za sobą realne efekty. Niestety, jak jest z efektywnością pracy w Polsce, można zobaczyć na wykresie.

        Polska to kraj, który nie ma nadmiaru chodliwych bogactw naturalnych. Nie jesteśmy także interesującym krajem dla turystów. Co więc nam pozostaje, jak nie solidna praca? Wiem, że niektórzy (którzy niebawem dołączą do tego wątku), nie mają żadnej pracy. Tyle, że podobna stopa bezrobocia, panuje praktycznie na całym świecie. Żeby nie być gołosłownym, podlinkuję chociażby wykres, ukazujący jak to wygląda w Europie: proszę bardzo. 2-3% w jedną lub w drugą stronę, jest praktycznie w każdym kraju. Nawet w tych, o których sytuacji większość marzy. Nie jest żadną tajemnicą, że te ~10% bezrobotnych, to po prostu ludzie, którzy: nie nadają się do pracy (lenistwo, nieporadność, alkoholizm), nie chce im się pracować (wolą być utrzymywani przez rodziców, państwo, małżonków), nie muszą pracować (to chyba nie wymaga dodatkowego wyjaśnienia), lub nie posiadają kwalifikacji do pracy, w której są wolne wakaty. Jeśli więc nie jesteś alkoholikiem i/lub leniuchem, a wręcz przeciwnie: zaradnym, rozsądnym, pracowitym i obowiązkowym człowiekiem, to wniosek jest jeden - trzeba przystosować się do rynku pracy. Przebranżowić, nauczyć czegoś zupełnie nowego i zapomnieć o tym, że macie zawód / umiejętności / wykształcenie w dziedzinie, w której nie ma dzisiaj pracy. Upływający czas, nie spowoduje tego, że złe wybory z przeszłości, nagle zamienią się w dobre.
        • zana781 Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 03.04.12, 12:40
          Wszystko ladnie, pieknie, tylko jak slysze, ze zwykly Kowalski ma zaciskac pasa, a np resort pana Rostowskiego otwiera za kilka milinow przychodznie dla swoich pracownikow, to noz w kieszeni sie otwiera. A przyklady niestety mozna mnozyc.

          Czlowiek, nieporadny, niezaradny tez chce zyc, tez chce miec prace, nie wszyscy moga byc super wyksztalceni.I to prace nie na umowe zlecenie, ale za godziwe wynagrodzenie(czy terazniejsza placa miniamalna pozwala "godnie' zyc).

          Ostatnio slyszlam jak Pawel Olszewski swiecie oburzyl sie na slowa posla z PIS, ze ludzie pracuje po 12-14 godz.dziennie.Ze niby gdzie, jak; to niemozliwe, ze to demagogia(dokladnie uzyl tego slowa)w jakim swiecie oni (posly- osly) zyja.
          nie wyobrazam sobie zawodowego kierowcy, murarza,brukarza, sprzataczki itp pracujacych to prawie 70lat.Ze maja sie przeksztalaci, a niby na co?a kto da im prace.
          Tusk ma w d... Polske, on mysli teraz jak by sie tu przypodobac Niemcom, Francuzom i zlapac ciepla posadke np w Parlamecie Europejskim.
          I nadal nie moge pojac jak przecietny obywatel moze glosowac na partie liberalna.Ktos mi wytlumaczy?
          Polacy jeszcze wegetuja dzieki pieniadzom zarobionym przez bliskch za granica.Temat jest mi bardzo znany.jedzie taka kobieta, matka malych dzieci za granice w truskawki na kilka miesiecy, zarabia na miesiac okolo 4-5tys.Pracujac 7 dni t w tygdoniu.Wraca kupuje wyprawki dzieciom do szkoly, wegiel na zime i tak zyje polskie spoleczenstwo.
          Duzo by pisac,ale po co.
          • hun.ltd Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 03.04.12, 14:50
            Z satysfakcją zauważyłem że pierwszy raz zgadzam się z Kulfonem131. Jęczeć można ciągle i zawsze . Rada dla tych co narzekają aby przestali bo to nic nie zmieni .Ludzie obudźcie się wszyscy Was mają w dupie od partii ,poprzez organizacje społeczne po kościoły i związki wyznaniowe . Jeśli sam o siebie nie zadbasz nie oglądając się na innych to skończysz w najlepszym razie w przytułku .Nie ma lojalności,przyjaźni,partnerstwa czy sympatii .Jest tylko dżungla w której silny przeżywa a słaby zdycha . Słuchanie polityków ,księży(pastorów,diakonów czy Guru) czy pracownika socjalnego doprowadza do absurdu w którym dalej nic nie będziecie mieli a ci drudzy będą żyć Waszym kosztem . Każdy komu jest źle i czuje się oszukany czy zawiedziony niech już dziś postanowi sobie zrobić wszystko aby zmienić ten stan rzeczy .Tak naprawdę tylko od nas zależy czy będziemy mieli co do gara włożyć. Jeśli będzie to większym kosztem niż zwykle to zaręczam że zrobicie jeszcze więcej aby poprawić stan w jakim się znajdujecie .Nikt tu nikomu nie da gotowej receptury na dobrobyt ale Kulfon131 przynajmniej się pokusił o kilka przykładów .Nie zgadzam się z nim jeśli chodzi o porównanie z Grecją . Ja w tym kraju pracowałem kilka lat i żyłem wśród ludzi mieszkających w nim .Celowo tego słowa użyłem gdyż nie zawsze byli to Grecy .Straszenie losami kraju którego jedynym dobrem jest turystyka jest niewłaściwe . W naszym kraju wytwarza się dobra które następnie są eksportowane lub konsumowane na miejscu .W Grecji sama konsumpcja i import zaawansowanych technologicznie dóbr .Przy bardzo socjalnym podejściu do społeczeństwa i daleko idących ulgach kraj musiał zbankrutować .Jako przykład podam ubezpieczenia społeczne zwane IKA(IKA odpowiada za całość składek i świadczeń dla pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, z wyjątkiem zasiłków dla bezrobotnych i zasiłków rodzinnych, dla których właściwa jest Organizacja Zatrudnienia Siły Roboczej OAED. Istnieją także inne specjalne fundusze ubezpieczeniowe dla specyficznych grup zatrudnionych (informacji o właściwej przynależności udziela IKA). Więc na koniec roku jeśli mamy znaczną kwotę odłożoną w tym miejscu a nie korzystaliśmy zbyt dużo z opieki medycznej w szerszym zakresie niż to jest przewidziane i nie korzystaliśmy z chorobowego to na koniec roku otrzymujemy tzw D`0ro zwrot części składki .Pomyślcie tylko że nawet 80% zatrudnionych korzysta z tego . Nie mówię już o takich przywilejach jak drobna opłata za transport publiczny ,darmowa edukacja,podstawowa opieka medyczna ,pozasezonowy bezpłatny dostęp do kultury czy wiele innych .Nie wspomnę też o planie Marshalla jakim ten kraj był objęty i dobrami za i z amerykańskich baz wojskowych .Tyle jeśli chodzi o Grecję a my też powinniśmy mieć nasz kraj w dupie tak jak on ma uboższą część społeczeństwa i nie silmy się na demagogie że jeśli będzie "bogatszy" kraj to ludziom będzie się żyło lepiej .Nic bardziej mylnego .Będą tylko większe różnice zasobności ludzi w nim mieszkających .Natomiast należy robić wszystko aby nie być na szarym końcu biedy i nie ma co powoływać się na różne osoby zawodowo zajmujące się urabianiem naszej psychiki .Może to niewiele ale jeśli codziennie zrobimy coś dla siebie (chociaż tyle żeby przyniosło to 100 PLN dziennie) to możemy mówić o sukcesie .
            • monaliska1985 Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 03.04.12, 15:03
              popieram wasze odpowiedzi.Ale już przed wyborami było widac co Tusk robi z tym krajem, wprowadzil pelno niepotrzebnych ustaw, ale ludzie postanowili mu dac szanse bo w spotach naobiecywal gruszek na wierzbie i ludzie dali sobie oczy zamydlic, a teraz wiekszosc ktora na niego glosowala wypina sie na niego i jeczy ze kryzys,ze ciezko, ze zle w tym kraju. trzeba bylo wiedziec na kogo sie glosowalo i poniesc tego konsekwencje teraz.
              --
              • nikdaklik Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 03.04.12, 22:54
                To gadanie o rozwoju, dokształcaniu się, lepszych kwalifikacjach itp to bzdury godne Korwina i innych fanatyków niewidzialnej ręki rynku. Skoro ogólnie nie ma pracy (liczba ludzi zdolnych i chcących pracować jest większa niż wakatów) to nie ważne jacy by nie byli mobilni, gotowi na poświęcenia i zdolni, zawsze ktoś zostanie bez pracy.

                Rząd powinien wspierać małe i średnie firmy. To one dużo zatrudniają, przeważnie lokalnych pracowników, a nie przeniosą się na drugi koniec świata jak tylko ulga podatkowa się skończy.
                • kulfon13l Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 04.04.12, 07:48
                  > To gadanie o rozwoju, dokształcaniu się, lepszych kwalifikacjach itp to bzdury
                  > godne Korwina i innych fanatyków niewidzialnej ręki rynku.

                  Z kolei twój komentarz jest typowy dla ludzi, którym nie chce się szukać lub przebranżowić. Już nigdy nie będzie tak jak w czasach komuny, a niestety mentalność ludzi (nawet tych młodych, którzy z tą epoką nie mają nic wspólnego) jest taka, że to państwo ma im dać pracę. :) Cóż za infantylna naiwność! :)


                  > Skoro ogólnie nie ma pracy

                  Wg ciebie te ponad 2000 ofert pracy (na Świecie i okolice) w samym tylko internecie, jest oznaką jej braku? :) Dolicz do tego setki miejsc, które zostały zajęte zanim zostały gdziekolwiek ogłoszone, oraz kolejne tysiące, które można stworzyć samemu, mając odrobinę chęci, miast leniwego czekania na kasę z nieba.


                  > Rząd powinien wspierać małe i średnie firmy.

                  Gdyby ich nie wspierał, to 99% z nich już dawno by nie istniało, a nawet nie powstało. Firmę możesz dzisiaj założyć w 1 dzień, pieniądze na start dostaniesz, do tego co rusz jakieś dofinansowania (o które tylko trzeba złożyć wniosek). Czego jeszcze byś chciał? Podatków nie płacić, skoro wszyscy naokoło płacą? W dobie braku pieniędzy na wszystko, jakiego jeszcze wsparcia oczekujesz? Większość małych biznesów radzi sobie bardzo dobrze - rozwija się praktycznie każda działalność. Z kimkolwiek nie rozmawiam, to każdy "kupuje nową maszynę" albo "buduje nową hale", a jeśli narzeka, to tylko na to, że pracowników nie ma: "Przyjdzie ci taki gamoń i jak po tygodniu nie przyniesie L4, to musisz drugiego poświęcić na to, żeby go pilnował albo poprawiał po nim robotę.".
                  • hun.ltd Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 04.04.12, 11:05
                    Kulfon131 z tymi ofertami to naciągane ale można śmiało powiedzieć że dla mężczyzn oferty prac się pojawiły a dla kobiet wiadomo że w samym Świeciu nie ma zakładów które przyjęłyby dużą ilość pracownic ale pojedyncze miejsca też można poszukać . Natomiast dziwi mnie tylko jedno że gdzie na świecie byłem tam Polki sprzątają bardzo chętnie i nie wstydzą się tego jeśli nie znajdą lepszej roboty . W kraju udają damy i jak się im zaoferuje jakąś kasę za sprzątanie zrobienie zakupów opiekę nad osobą schorowaną i starą to kręcą nosem . Tymczasem trzeba powiedzieć że ludzie jeśli mają pracę to często nie maja czasu na wykonanie różnych prac we własnym domu i tu może się pojawić okazja zarobku . Może komuś można wysprzątać mieszkanie , umyć okna , upiec ciasto czy przygotować potrawy wigilijne , umyć i ozdobić pomniki na cmentarzu i wiele innych drobnych prac za które ktoś zapłaci .Gadanie jacy to jesteśmy zdolni i jak nas nikt nie dostrzega jest w tym miejscu głupotą .Nikt tego nie sprawdzi kto jest jak zdolny na forum . Jeśli jesteśmy zdolni to prywatny przedsiębiorca zawsze weźmie do pracy chociażby po to żeby zmotywować pozostałą mniej zdolną część załogi . W innych wypadkach ludzie naprawdę zdolni nie czekają aż ktoś się nad nimi zlituje tylko wręcz są podkupywani w innych firmach. Ludzie nie dajmy się zwariować jeśli mówimy o trudnościach ludzi związanych z kryzysem lub ubóstwem to mówimy o ludziach którzy gwałtownie , w obecnej chwili znaleźli się pod kreską i potrzebują tylko jednego wyciągnięcia ręki z pomocna radą .Nikt nie obiecuje że wszyscy i zawsze maja się podźwignąć z nędzy , ale należy robić wszystko aby nie być na szarym końcu . Jak już wcześniej pisałem człowiek nie zrobi nic jeśli będzie oglądał się na boki i liczył na innych .
                    • kulfon13l Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 05.04.12, 08:21
                      > Kulfon131 z tymi ofertami to naciągane ale można śmiało powiedzieć że dla mężcz
                      > yzn oferty prac się pojawiły a dla kobiet wiadomo że w samym Świeciu nie ma zak
                      > ładów które przyjęłyby dużą ilość pracownic

                      W żadnym kraju nie ma tak, że "hurtem" przyjmuje się do pracy kobiety. Duże ilościowo nabory, zawsze są związane z uruchomieniem fabryki, montowni, etc. W takich zakładach - siłą rzeczy - lepiej sprawdzają się (a co za tym idzie - bardziej poszukiwani są) mężczyźni. Zresztą wynika to także z faktu, że gro stanowisk pracy, aktualnie funkcjonujących w gospodarce (czy to światowej czy polskiej), od zawsze są domeną mężczyzn. Kobieta przecież nie będzie obsługiwała pieca hutniczego, maszyny papierniczej, czy koparki (wyjątki się zdarzają, ale w takiej ilości, że jedynie potwierdzają regułę). Wyjątkiem mogą być zakłady tkackie, czy proste, lekkie montownie (np. nie/sławny ORION).

                      Oczywiście, zaraz zostanę nazwany męskim szowinistą, ale napiszę to. W mojej (dłuższej niż jakieś tam kilka czy kilkanaście lat) karierze zawodowej w różnych branżach, zawsze najsłabszym ogniwem były kobiety. Nie mam na myśli sytuacji, w których pracownik-kobieta nie radzi sobie fizycznie, bo to jest naturalne i o tym nie ma co dyskutować. Chodzi oczywiście o podstawowe cechy, które decydują o powodzeniu w wykonaniu zadania: punktualność, odpowiedzialność, dokładność, konsekwencja, logika i inteligencja, odporność na stres, oraz zwykłą "życiową mądrość". Lenistwo i cwaniactwo, jest akurat na tożsamym poziomie, jak w przypadku mężczyzn. :) Nawet jeśli kobieta jest pracowita, odporna na warunki pracy, dokładna i błyskotliwa, to w najmniej oczekiwanym momencie, pojawia się "zonk". A to zakocha się, okres dostanie, dziecko ma kaszelek, i roztargnienie rozwalające plan pracy gotowe. Umówi się do fryzjera i zapomni telefonu zabrać, oponę przebije i nie potrafi zmienić koła, skutkiem czego spóźnia się na ważne spotkanie. Takie typowe, babskie zachowania, niweczą misterne poukładane plany reszty zespołu. Dlatego nie dziwię się, że doświadczeni pracodawcy, nawet jeśli posiadają wolny etat, na którym mogłaby pracować kobieta, najczęściej wybierają mężczyzn (także wtedy, kiedy pracodawcą lub osobą rekrutującą jest kobieta). Kobiety, nawet kiedy uda im się zdobyć świadectwo ukończenia wyższej uczelni i/lub kilka lat doświadczenia w pracy, bywają tak nieporadne (żeby nie napisać zbyt kolokwialnie), że aż w głowie się czasami nie chce zmieścić, że w ogóle ktoś je zatrudnia. Podkreślam, że mam na myśli większość, a nie wszystkie. :) Dlatego też większość kobiet wykonuje proste zadania: operatorka kasy, florystka, sprzątaczka, opiekunka. Na tak prostych zawodach nie może się opierać gospodarka. Dlatego też 90% pozostałych, jest typowo przeznaczona dla mężczyzn. Stąd tez mniejsza liczba ofert dla kobiet - to jest nad wyraz oczywiste.
                      • pterodaktyl68 Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 12.04.12, 21:00
                        Wypowiedzi Kulfona są powalające. Za dużo generalizowania i niedoceniania kobiet. Tak jestem kobietą i nie zgadzam się z takim opisem kobiet. Twoje doświadczenia są wyjątkowe , naprawdę. To samo co Ty mówisz o kobietach ja mogę powiedzieć o facetach i ich stosunku do pracy. Ale zauważ że kobieta oprócz pracy zawodowej prowadzi również dom, rodzi ,wychowuje dzieci. Może nie wszystkie kobiety potrafią zmieniać koło w samochodzie ale tyle samo facetów nie potrafi znależć swoich skarpet w szafie :>. Sugerujesz w swoich tekstach ,że jesteśmy mało zdolni ,nie potrafiący podnosić swoich kwalifikacji i że w ogóle naród jest do bani, jesteśmy roszczeniowi i czekamy na kaszę mannę z nieba. Ja się dokształciłam ,przebranżowiłam podniosłam swoje kwalifikacje i co......u nas w mieście to czysty marazm, składam CV, depczę po rozmowach kwalifikacyjnych , zdaję egzaminy i co z tego? to że przed każdym takim spotkaniem już swoi wiedzą że dostaną pracę i nikt się z tym nie kryje. Kobietą pracodawcy proponują najniższą pensję ,swoją działalność lub szczątkowe etaty, a co do dotacji na start to żebyś się nie pomylił ile trzeba zabezpieczeń i formalności żeby je dostać. Już nie raz czytałam Twoje wątki na forum i jestem godna podziwu Twoja elokwencja i znajomość każdego tematu jest naprawdę godna podziwu, Ty naprawdę potrafisz wyedukować całą ciemną masę . Na koniec jako kobieta życze Ci comiesięcznego okresu :>
                        • kulfon13l Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 12.04.12, 21:46
                          > Za dużo generalizowania i niedoceniania kobiet.

                          Rozumiesz znaczenie słowa "większość"? Czy może nadal niezbyt wyraźnie zaznaczyłem to w swojej wypowiedzi? Pisać wielkimi literami, czy może... wolniej? :)


                          > Twoje doświadczenia są wyjątkowe

                          Większość facetów, którzy mieli nieszczęście mieć w swoim zespole kobiety, powiedzą ci to dokładnie to samo, co napisałem. Oczywiście mam na myśli ekipy, przed którymi stawiane są naprawdę ważne zadania, na dodatek pod presją czasu i stresu. Bynajmniej nie miałem na myśli załóg montowni, w których dzień w dzień robi się to samo i w takiej samej ilości. :)
                          Ty rzekomo wiesz więcej na ten temat. To bardzo ciekawe, skoro piszesz, że jesteś bez pracy (chyba nie pierwszy miesiąc), a i przeciwstawiasz się tej opinii ze stanowiska... kobiety. :)


                          > Może nie wszystkie kobiety potrafią zmieniać koło w samochodzie ale tyle samo facetów nie
                          > potrafi znależć swoich skarpet w szafie :>

                          Wybacz, ale... bredzisz. :) Zero logiki w twoim przykładzie. Facet, wyciągający co rano z szuflady skarpetki, któregoś ranka nagle nie wie skąd je wziąć? :))) Mam nadzieję, że ten absurd nie jest przykładem z doświadczeń ze swoim partnerem? ;)


                          > Ja się dokształciłam ,przebranżowiłam podniosłam swoje kwalifikacje i co......

                          No właśnie - i co? Uważasz się teraz za reprezentantkę większości społeczeństwa? Chyba nie, więc po co się do nich porównujesz? Druga sprawa, że przebranżowienie czy dokształcenie, nie jest równoznaczne ze znalezieniem świetnej pracy. Na pewno jednak jest bardziej pomocne, niż siedzenie na dupie i stękanie, że jej nigdzie nie ma.


                          > .u nas w mieście to czysty marazm, składam CV, depczę po rozmowach kwalifikacyjnych ,
                          > zdaję egzaminy i co z tego?

                          Hmmm... Zdolna, wykształcona, pracowita, wytrwała w poszukiwaniach i... nie ma pracy? Może trzeba się zastanowić nad sobą? Może jednak ci czegoś jeszcze brakuje? Może posiadasz taką cechę negatywną, wobec której wszystkie twoje atuty nikną? Przyznasz przecież, że to dziwne, żeby po dostosowaniu się do rynku pracy (dokształcenie, przebranżowienie) i ciągłych próbach, nadal być bez pracy. Może jednak ciągle zbyt duże wymagania albo zbyt mało doświadczenia, jak na stanowiska, na które aplikujesz? Nie ukrywajmy - coś musi być na rzeczy... :)


                          > to że przed każdym takim spotkaniem już swoi wiedzą że dostaną
                          > pracę i nikt się z tym nie kryje

                          Generalizujesz... albo startujesz jedynie na posady w urzędach państwowych. ;)


                          > Kobietą pracodawcy proponują

                          Mam nadzieje, że w podaniach o pracę nie odmieniasz słów w ten sposób? ;) Ludzie, co z wami? Przecież to jest poziom szkoły podstawowej! "Kobietą" można być, ale proponuje się "kobietom"!


                          > a co do dotacji na start to żebyś się nie pomylił
                          > ile trzeba zabezpieczeń i formalności żeby je dostać.

                          Zabezpieczeń w przypadku dotacji z UP na rozpoczęcie biznesu? Chyba pomyliło ci się z kredytem bankowym. :)


                          > Na koniec jako kobieta życze Ci comiesięcznego okresu

                          Typowy, babski argument na wytknięcie nieudolności zawodowej. :) Do tego właśnie sprowadza się całe wasze życie; do marudzenia, że okres, że dzieci, że gary... W porządku, ale nie narzekajcie, że właśnie z powodu takiego mendzenia, pracodawcy adekwatnie was traktują. :)
                          • 0pterodaktyl Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 16.04.12, 16:33
                            Nie wiem gdzie doczytałeś że nie pracuję?, jak Cię to interesuje to pracuję a załatwianie dotacji z PUP to duża machina biurokracji,,,,,mam tego dość sporą teczkę żyranci z odpowiednim dochodem jak i poręczenie z Inkubatora Przedsiębiorczości i kilka innych papierzysk. A jak Cię bawi wyłapywanie literówek w tekście.........szyderstwo wyłazi z Ciebie!!! pozdrawiam i miłej zabawy ale nie ze mną.
                            • kulfon13l Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 16.04.12, 17:09
                              > Nie wiem gdzie doczytałeś że nie pracuję?

                              Wybacz, ale jeśli nie wynika to z całej twojej wypowiedzi, to ja sam nie wiem, o co ci w końcu chodzi i w jakim kierunku szedł twój udział w tej dyskusji. :)


                              > załatwianie dotacji z PUP to duża machina biurokracji,,,,,mam tego dość sporą te
                              > czkę żyranci z odpowiednim dochodem jak i poręczenie z Inkubatora Przedsiębior
                              > czości i kilka innych papierzysk.

                              Faktycznie, makabrycznie dużo! :) Chyba, że ja o czymś nie wiem i istnieje na świecie instytucja, która udziela kredytu czy bezzwrotnego dofinansowania, na samo hasło "proszę". ;)


                              > A jak Cię bawi wyłapywanie literówek w tekści
                              > e.........szyderstwo wyłazi z Ciebie!!!

                              Po pierwsze, to nie literówka, tylko błąd ortograficzny. Po drugie - nie musiałem tego wyłapywać - świniak - sam bezczelnie rzucił się w oczy. ;) A wspomniałem o nim, bo tak wyedukowana, a nawet "dodatkowo dokształcona" osoba, takich błędów nie powinna popełniać. Zauważ, że nie wytknąłem ci wielu prawdziwych literówek (bo to przecież każdemu się zdarza) czy innych, mniej karygodnych błędów. Jednak odmienić słowo "kobieta" w celowniku liczby mnogiej i napisać "kobietą" (zamiast "kobietom"), to... No cóż, nie pominąłem tego tylko dlatego, że coraz częściej trafiają się tak podstawowe błędy w odmianie wyrazów. Jak zapewne zauważyłaś (a może i nie), napisałem także w liczbie mnogiej, więc nie tylko do ciebie. :)
                  • nikdaklik Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 05.04.12, 19:08
                    2000 ofert na 3 powiaty... drugie tyle nie ogłoszonych. W samym powiecie świeckim prawie 7 tysięcy bezrobotnych, w Grudziądzu ponad ponad 8,5 tysiąca plus 4 tys. w powiecie. Nic tylko przebierać.

                    A znajomi jakby gamoniom porządnie płacili to i L4 by rzadziej oglądali.

                    Ale w sumie to temat nie na lokalne forum.
                    • kulfon13l Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 05.04.12, 19:25
                      > 2000 ofert na 3 powiaty... drugie tyle nie ogłoszonych. W samym powiecie świeck
                      > im prawie 7 tysięcy bezrobotnych, w Grudziądzu ponad ponad 8,5 tysiąca plus 4 t
                      > ys. w powiecie. Nic tylko przebierać.

                      Zauważ, że tyle ogłoszeń jest praktycznie przez cały czas. Skoro jest tylu bezrobotnych, to co jest przyczyną tego, że mimo wszystko (obojętnie czy mniej czy więcej), ogłoszenia jednak są? To jest dokładnie to, o czym pisałem wcześniej. Wykształcili się na w zawodach bez przyszłości, a teraz nie potrafią być handlowcami, magazynierami, behapowcami, etc. Nie potrafią, nie chce im się, to niech są nadal bezrobotnymi - ich problem! :)


                      > A znajomi jakby gamoniom porządnie płacili to i L4 by rzadziej oglądali.

                      Jak jesteś taki mądry, to załóż swój biznes i płać dobrze takim leserom. Ciekawe jak długo ujedziesz. :)
                      • hun.ltd Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 05.04.12, 21:15
                        Nie ciskaj się Kulfon131 bo Twój adwersarz ma rację o tym właśnie pisałem poprzednio że wrzuciłeś przypadkową stronę z ofertami w których tylko kilka było z naszego miasteczka . Większość z Grudziądza i innych . Jeśli chodzi o tych znajomych to też ma częściowo rację ,bo jeśli pracodawca jest bydle i zatrudnia w ciągu roku kilku kierowników żeby batem gonili pracowników a ci kierownicy są kretynami którzy psują produkcję ale ze względu na to że koszula bliższa ciału to winą się obarcza pracownika . To nie dziw się że ludzie bronią się jak mogą . Pracując za granicą potwierdziłem że moja lojalność w stosunku do pracodawcy jest podstawą o której w Polsce trzeba zapomnieć . Podam przykład kilka lat temu rozmawiałem z businessmanem z naszego miasteczka i pytałem go dlaczego nie powierzy zrobienie reklamy lokalnym firmom ?Tłumaczyłem że to zamknięty obieg , gdyż wykonawca reklamy później też może przychylniej popatrzyć na korzystanie z usług onego businessmana . Otrzymałem informację że nikt nie jest zobowiązany do zatrudniania miejscowych i liczy się wyłącznie ekonomia . Ciekawe bo tylko naszym miasteczku to zauważyłem .Przykładowo podam że jak firma z Grudziądza otwierała w Świeciu filię to właściciel przywiózł z Grudziądza pracownika robiącego reklamę i nic nie wspominał o ekonomii . Gadanie że każdy kto zakłada interes to musi być złodziej i okradać pracowników , bo to najłatwiej .Taki nie zablokuje konta firmy i nie wstrzyma dostawy materiałów albo nie odetnie energii elektrycznej czy nie skieruje sprawy do komornika a nawet jeśli poda do sądu to przecież przedsiębiorca jest pracodawcą i daje zatrudnienie więc nie można go zlicytować bo to by było większe zło gdyby odebrać mu mercedesa kupionego na teściową którym się wozi i sprzedać willę którą kupił ma swoją córkę .Sam on nic nie ma tylko ten warsztat pracy dający zatrudnienie ludziom obciążony kredytami .W dzisiejszych czasach jeśli pracodawca kupuje maszynę z krzywdy ludzkiej to zwykły złodziej . Jeśli jej nie może wziąć w leasing , pożyczyć kupić z pomocą różnych funduszy czy z zysku to porostu tak mu wygodniej bo wie ze ludzie go nie zabiją za to , chociaż sami będą głodować , pozbawiać wszystkiego swoje rodziny i narażać się na drwinę . Jacy to oni są nieudacznicy życiowi . Dlatego proszę zastanów się w swojej mądrości nad tym co piszesz bo prowokując krzywdzisz ludzi a nie stymulujesz ich do czegoś dobrego. Po pałaszowaniu placuszków i wizytach w Multikinie ze swoją mis to i tak postęp więc chyba idzie ku dobremu .
                        • kulfon13l Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 05.04.12, 23:14
                          > Nie ciskaj się Kulfon131 bo Twój adwersarz ma rację o tym właśnie pisałem poprz
                          > ednio że wrzuciłeś przypadkową stronę z ofertami w których tylko kilka było z n
                          > aszego miasteczka .

                          Nie ciskam się. Co z tego, że tylko część ofert była ze Świecia? To teraz ujmą czy jakimś problemem jest praca 20 km od miejsca zamieszkania? Masa ludzi pracuje w Bydgoszczy, Toruniu, Chełmnie czy Grudziądzu. Praca dalej niż kilkaset metrów od domu, to już nie jest praca? Jeśli tak, to nie dziwota, że jest takie bezrobocie. :)



                          > jeśli pracodawca jest bydle i zatrudnia w ci
                          > ągu roku kilku kierowników żeby batem gonili pracowników a ci kierownicy są kre
                          > tynami którzy psują produkcję ale ze względu na to że koszula bliższa ciału to
                          > winą się obarcza pracownika .

                          Znam ludzi, z którymi rozmawiam. Wiem czego oczekują od pracowników. Nie mnożą etatów szpicli czy innych nadzorców. Pracownik ma pracować i w jak najbardziej wymierny sposób przynosić dochód pracodawcy. Wszystko, co nie ma nic wspólnego z produkcją, jest poza firmami - księgowość, informatyka, etc. - wszystko na zleceniach. Zatrudnieni mają pracować: wydajnie i bez błędów. Nie ma tutaj mowy o sytuacji, że jest "więcej pilnujących niż pracujących". To świadomi ludzie, którzy zaczynali od tzw. łopaty i doskonale wiedzą jak szanować i motywować pracowników. Niestety nie wszyscy pracownicy potrafią to docenić - szczególnie ci nowi.
                          • zana781 Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 06.04.12, 09:59
                            Moj maz ostatnio dostal (jak dla nas) bardzo wysoka pensje, dzieki wysokiemu kursowi euro.Jego szef nie mogl tego przezyc o malo zawalu nie dostal.Tylko szefunio zapomnial, ze dzieki takiem kursowi on sam duzo wiecej zarobil, ale najwazniejsze dla niego bylo to, ze pracownik za duzo, jego zdaniem dostal.
                            Meza szef przy kazdym spotkaniu z nim, podkresla jak jest ciezko, jaka bieda itp, a dzis wylatuja na Majorke.Nie, nie zazdroscimy im tego, ale ludzie nie badzmy hipokrytami, nie robmy z pracownika idioty.

                            I prawda jest taka jaka płaca taka praca.Nikt za najnizsza krajowke nie bedzie sie spinal.
                            jeszcze jeden podam przyklad.Jest malzenstwo maja firme , ladny dom, rodzi im sie dziecko,"zatrudniaja" opiekunke za 500zł kaza jej opiekowac sie dzieckiem przez 9 godz. dziennie, 5 dni w tyg.Dodatkowo ma sprzatac i gotowac.I co to nie jest wyzysk.
                            • hun.ltd Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 06.04.12, 17:54
                              Kulfon131 Ty jednak jesteś jakiś nawiedzony przytaczasz całe fragmenty wypowiedzi jakbyś samodzielnie nie potrafił w jednym zdaniu opisać myśli z jaką się nie zgadzasz .Moim zdanie to lenistwo albo brak kreatywności .Nie dość że wygląda to byle jak to jeszcze sugeruje Twój napastliwy stosunek do adwersarza .W poprzednich postach opisałeś jak to Twój znajomy musiał kupić maszynę więc słabo płaci pracownikom , teraz piszesz że korzysta z usług outsourcingowych i to ma być dowód na jego przyjazny stosunek do pracowników . To jakaś totalna bzdura na dodatek piszesz że zna robotę od postaw bo sam zaczynał jako pomocnik przy łopacie i dlatego wymaga od pracowników dobrej roboty .Na koniec że przecież nie zatrudnia poganiaczy bydła ale musi postawić drugiego pracownika żeby poprawiał buble nowo przyjętego .Na sam początek powiem że przytaczane przezmianie przykłady nie dotyczą Twojego znajomego bo go nie znam .Jedynie po tym co napisałeś mogę się odnieść do tematu tego wątku a raczej riposty na besztanie przez ciebie gościa który odpowiedział na Twój post . Co do usług zewnętrznych świadczonych na rzecz firm to mogę powiedzieć tylko tyle że i tak obciążenia z nimi związane wrzuca się w koszty działania firmy .To decyzja przedsiębiorcy czy chce zatrudnić księgową i informatyka do paru faktur i utrzymania sieci 4 komputerów . Moim zdaniem to absurd więc jeśli przedsiębiorca ich nie zatrudnia to ma więcej pieniędzy w portfelu .Wcale nie musi za tym iść wyższa pensja dla pozostałych pracowników . Natomiast jeśli nie chce poprawek w robocie jaka wykonują to niech zatrudni fachowca albo niech takiego wyuczy .Chyba przyjmował tych ludzi i potrafi ocenić co kto jest wart ? skoro tak dobrze zna się na robocie . Nie ma już przecież nakazu pracy i z pośredniaka nie przychodzą ludzie których musi przyjąć jak to było za czasów kiedy budowano Celulozę . Każdy pracownik nowo przyjęty podlega jakiemuś testowi,próbie czy chociaż rozmowie kwalifikacyjnej .Są oczywiście firmy które cały rok się ogłaszają i poszukują pracowników bo rotacja jest wielka .Są różne przyczyny tego ale jedną z nich są kiepskie płace .Jeśli więc pracodawca przyjmuje jak leci to niech chociaż przyuczy tych co nie mieli z tą robotą do czynienia albo jak napisałeś nie potrafią pracować bezbłędnie .Pokazać jak i wtedy wymagać . Jeśli jeszcze masz jakieś wątpliwości to Ci na nie odpowiem bo nie zamierzam wykładów robić tylko odnieść się do skierowanej do mnie uwagi .Na koniec życzę pogodnych świąt wszystkim a tym co jest ciężko więcej wiary we własne możliwości .
      • buzz-astral Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 13.04.12, 13:22
        Piękny temat. Ale zmiana rządu chyba nic nie da. PIS też by nic nie robiło tylko zajmowało się komisjami Smoleńskimi. Pierwszą sprawą jaką trzeba zmienić to umowy śmieciowe bo na tym daleko nie da się ujechać. Po drugie jak już reformują system emerytalny to chyba ktoś zapomina o straży pożarnej, klawiszach, wojsku i policji. (tak w nawiasie pierwszy raz w histori polski mamy więcej policji niż wojska).
        • hun.ltd Re: kryzys ???czyli jak żyć ...... 13.04.12, 17:03
          " Państwo policyjne to państwo, w którym policjant zarabia więcej od nauczyciela. " (W.I.Lenin)
          Osobiście uważam że wszystkie przywileje powinny być zniesione .Jak ktoś chce być żołnierzem zawodowym to do 67 roku też może służyć tak samo jak policjant czy strażak .We wszystkich zawodach można pracować do 67 roku życia skoro tynkarz czy cieśla może to dlaczego celnik czy strażnik w więzieniu nie może .Przywileje określone grupy społeczne wywalczyły na kolejnych rządach , bo rzad boi się paraliżu państwa .Taki dekarz czy brukarz jak będą strajkować to zdechną z głodu a jak policja zacznie strajkować to rząd będzie się czuł zagrożony .Tu nie chodzi o to że przecież każdy może zostać krawężnikiem czy sikawkowym , tylko o to że kosztem innych taki 45 latek jest emerytem .Niech nikt nie mówi mi że strażak czy policjant ciężej pracują niż budowlańcy czy rolnicy .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka