Dodaj do ulubionych

Pszcie kawały jakie znacie!!! :-)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:28
Piszcie kawały dowcipy i wszystko co śmiesznie ja za dużo kawałów nie znam i dlatego piszcie chce trochę ich poznać mam nadzieję że mi pomorzecie??!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: Owen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 09:31
    Rusek, Polak i Niemiec umarli i żeby pojechać do nieba musieli mieć jakiś pojazd.Przed bramą nieba stał strażnik i rozdawał pojazdy.im więcej ktoś się uprawiałeś seks tym dostawawł gorszy pojazd.Strażnik pyta się Ruska ile razy w życiu się teges? on odp.100.no dobra mówi strażnik to dostaniesz samochód.Pyta się Niemca ile razy ty się tegowałeś? odp.1000 no to dobra to dostaniesz motor.Pyta się Polaka ile razy ty się tegowałeś?odp.10000 razy więcej niż oni no dobra mówi strażnik to dostaniesz rower- Polak odpowiada fiiu widziałem księdza na wrotkach...
  • bloody5 09.02.05, 15:59
    Jasiu do taty:
    Tato dlaczego nie pijemy takich napojów jak moi koledzy, np. Coca-Cola, Pepsi...
    Nie gadaj tyle, tylko szczyj do czajnika - odpowiada ojciec.
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 19:21
    Doby kawał Blooody5
  • Gość: ArielStawski IP: *.stk.pl / 193.19.104.* 11.02.05, 12:03
    JPII poszedł do nieba. Święty Piotr zwraca się do niego:
    - Za twoje zasługi dla kościoła obdażam cię nową Corvettą.
    Zadowolony papież jechał po autostradzie niebiańskiej świeżym autkiem
    zadowolony z siebie. Naraz wyprzedził go nieogolony facet w podartych ciuchach,
    jadący nowym Viperem. Papież wkurzony wraca do Św. Piotra i mówi:
    - Słuchaj, Św. Piotrze - ja tu takie zasługi dla kościoła i dostaję zwykłą
    Corvettę, a jakiś nieogolony hippis, nic nie znaczący rockman dostaje Vipera??
    A Św. Piotr z zadumą:
    - Ciężka sprawa, syn szefa...
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 12:30
    Dobry kawał Ariel :-)
  • Gość: PATI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 13:19
  • Gość: ArielStawski IP: *.stk.pl / 83.238.71.* 25.05.05, 17:43
    W knajpie spotyka się dwóch kupli:
    - Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
    - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem
    obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał
    przejechać zwierzaka wiec szarpnal kierownica w bok, wjechal na kraweznik,
    auto wylecialo w powietrze, przeturlalo sie po moim ogrodzie, Staszek
    wylecial z samochodu i przez szybe wpadl do mojej sypialni...
    Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
    Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Lezał tak cały we krwi w tym rozbitym
    szkle i nagle zauwazyl taka stara, zabytkowa szafe. Wyciągnął rękę i
    chwycił
    się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na
    niego i pogruchotała mu kości...
    Rany, jaka okropna śmierć!
    Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i
    doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale
    poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek
    spadł
    z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy
    powbijały mu się w ciało...
    Psiakrew, strasznie zginął!
    No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga
    się
    do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z
    gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i
    poparzył mu ciało...
    Cholera, przerażająca taka śmierć!
    Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie
    zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale
    zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział,
    woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnęło
    napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
    O rany, okropnie tak umrzeć!
    Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
    To właściwie jak on zginął?
    Zastrzeliłem go!
    Zastrzeliłeś go?
    Ku.., człowieku, przecież on by mi rozpie..ł całą chałupę!
  • Gość: Kocik12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 16:50
    Rusek, Polak i Niemiec umarli i żeby pojechać do nieba musieli mieć jakiś pojazd.Przed bramą nieba stał strażnik i rozdawał
    pojazdy.im więcej ktoś się uprawiałeś seks tym dostawawł gorszy pojazd.Strażnik pyta się Ruska ile razy w życiu się teges? on
    odp.100.no dobra mówi strażnik to dostaniesz samochód.Pyta się Niemca ile razy ty się tegowałeś? odp.1000 no to dobra to
    dostaniesz motor.Pyta się Polaka ile razy ty się tegowałeś?odp.10000 razy więcej niż oni no dobra mówi strażnik to dostaniesz
    rower- Polak odpowiada fiiu widziałem księdza na wrotkach...
  • bloody5 11.02.05, 18:20
    Trędowaty jedzie pociągiem, podchodzi konduktor i prosi o bilet.
    Zdesperowany pasażer zaczyna szukać i odpada mu ręka, bierze ją i wyrzuca przez
    okno. konduktor znowu prosi o bilet, tym razem podczas szukania biletu odpada
    trędowatemu noga...potem druga i również jest wyrzucona przez okno. Wkoncu
    zdenerwowany konduktor mówi do pasażera - my tu gadu, gadu, a pan mi powoli
    spier....!!!
  • cobraswiecie 12.02.05, 14:12
    oh bLOODY :) LUJCU JEDEN:)pozdro!!!!!!!!!!
  • bloody5 13.02.05, 11:51
    no co- heheheheehe
  • bloody5 13.02.05, 11:54
    Pijany mężczyzna wraca wieczorem do domu.
    Przy stole czeka na niego głodna rodzina.
    Facet kręci się i kręci, poczym puścił pawia na stół.
    Rodzinka zabiera sie do jedzenia - a on do nich gdzieeeeeeeee bez chleba !!!
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 13:51
    dobre kawały znasz bloody pisz więcej
  • don_przemo 13.02.05, 14:05
    Mnie ostatnio ten kawał rozwalił:

    Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w
    pierwszym rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun
    Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
    - Jak masz na imie?
    - Jasiu.
    - A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
    - Nie.
    - A czy ty jestes tulowiem krowy?
    - Nie.
    - A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! (zasmial sie
    szyderczo Klaun Szyderca).
    Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na co ten mu mowi:
    - Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
    - Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
    - Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz
    Cietej Riposty.

    No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz
    Cietej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na wystep
    Klauna Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna swoj
    znany wystep. Podchodzi do Jasia pyta:
    - Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?

    Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty:
    - Spie..j !

    Pozdro:]
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 16:40
    dzięki don przemo fajny kawałek jak znacie jakieś kawały to piszcie je czekam i dziękuje tym kturzy napisali
  • bloody5 13.02.05, 22:30
    Komandosi przed akcją ..
    Synchronizujemy zegarki na 12:00, na to jeden z nich, ale ja mam 11:55 !!!
    Nic nie szkodzi, poczekamy te 5 min odpowiada reszta :))))
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:24
    Idzie pijany Józek cmentarzem. I ujrzał żółtą zjawę.
    - Jestem żółtą zjawą umarłem na żółtaczkę.
    Nagle Józek ujrzał czerwoną zjawę.
    - Jestem czerwoną zjawą umarłem na czerwonkę.
    Gdy Józek ujrzał niebieską zjawę powiedział:
    - Tak, wiem, jesteś niebieską zjawą umarłeś na... - Nie, nie dokumenciki
    proszę!
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:25
    Jedzie facet BMW i złapał gumę.
    Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło.
    Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta: - Co pan robi?
    - Odkręcam koło - odpowiada facet.
    Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
    -To ja wezmę radio.
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:26
    Siedzi Fredek z dziewczyna na ławce w parku i zwierza się jej:
    - Wiesz co, chodzę z Tobą nie na żarty...
    a dziewczyna na to: - Ja też jestem głodna...
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:29
    Wyjechał rolnik kombajnem na pole, puknął się w czoło i mówi:
    - O kurde, zapomniałem zasiać!
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:30
    Rolnik
    - Sąsiedzie! Dokupiłem sobie 10 ha pola!
    - Wiem. Pański koń powiesił się za stodołą.
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:36
    W barze siedzi trzech gości. Pierwszy wyciąga zdjęcie żony. Dwaj pozostali
    patrzą, podziwiają.
    - No, ładna, ładna...
    Drugi pokazał zdjęcie swojej – piękna jak modelka, prawdziwa dupencja.
    Pytają trzeciego:
    - A ty dlaczego nie pokażesz nam zdjęcia swojej żony?
    - Bo wszyscy mówią, że wygląda jak Matka Boska.
    - Co? Niemożliwe! Pokaż, pokaż...
    W końcu ten trzeci niechętnie sięgnął do portfela i wyjął zdjęcie. Dwaj
    pozostali spojrzeli i wykrzyknęli:
    - O, Matko Boska!
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:37
    Przychodzi pijak do lekarki i mówi, że ma taki problem: sika alkoholem, zamiast
    moczu.
    Lekarka nie dowierza, mówi, że musi sprawdzić i podsuwa mu pojemniczek.
    - Proszę o próbkę.
    Pijak nasikał, lekarka wzięła i łyknęła nieco.
    Faktycznie smakowało, jak alkohol, ale jeszcze nie jest całkiem pewna.
    - Proszę powtórzyć, muszę to jeszcze sprawdzić.
    Pijak znów nasikał, lekarka łyknęła. Zasmakowało jej:
    - Proszę o jeszcze jedną próbkę.
    - O, nie. Teraz niech pani pije z gwinta.
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:38
    Pijany mąż wraca nocą do domu i napotyka oburzoną żonę i teściową.
    - Teraz pójdę do kuchni i wypiję jeszcze jedną flaszkę – mówi.
    - Jak to? – pyta żona.
    - Jak to? – pyta teściowa.
    - A tak to! – odpowiada mąż. – Później przyjdę do pokoju i przelecę żonę.
    - Jak to? – pyta żona.
    - Jak to? – pyta teściowa.
    - A tak to! – odpowiada mąż. – A potem jeszcze przelecę teściową.
    - Jak to? – pyta żona.
    - A tak to! – odpowiada teściowa.
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:42
    Pani pyta Jasia:
    - Gdzie leży wieża Eifla?
    - Nie wiem, ja jej nie brałem.
    Pani się zdenerwowała i kazała przyjść z ojcem do szkoły.
    Na drugi dzień przychodzi Jasiu z ojcem. Pani mówi:
    - Spytałam syna, gdzie leży wieża Eifla, a on mi na to, że nie wie, bo jej nie
    brał!
    - Ale proszę pani – odpowiada ojciec – on naprawdę nic takiego do domu nie
    przynosił.
    Pani rozpłakała się i pobiegła do dyrektora. Tam zrelacjonowała całą rozmowę.
    - Który to ten Jasiu?
    - Ten z piątej „a”.
    Dyrektor myślał przez chwilę, wreszcie mówi:
    - Niech pani da spokój, jak ukradli to już nie oddadzą.
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:46
    Autobusem jechała baba ze wsi. Chciała wysiąść w miejscowości o nazwie Zimna
    Woda, a nie była pewna, czy autobus tam się zatrzymuje. Pyta więc kierowcę:
    - Staje w Zimnej Wodzie?
    Ten pomyślał przez chwilę i mówi:
    - No chyba tylko kaczorowi.
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:46
    Był sobie Stulpysk, Kultura i Zaczepka. Pewnego razu zginął im Zaczepka.
    Stulpysk i Kultura poszli na policję. Kultura został na korytarzu, a Stulpysk
    wszedł do gabinetu. Policjant pyta:
    - Jak się pan nazywa?
    - Stulpysk.
    - Jak się nazywasz?!
    - Stulpysk.
    - Gdzie twoja kultura?
    - Za drzwiami.
    - Czego tu szukasz?
    - Zaczepki.
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:50
    Na pastwisku pasły się byki i krowy. Oddzielał je wysoki płot. Byki próbowały
    przeskakiwać do krów, w końcu jednemu się udało. Podchodzi do niego krowa i
    mówi:
    - Cześć, jestem Melania, ale mów mi Mela.
    Na to byk:
    - Cześć, jestem John Długie Jajca, ale mów mi John, bo jajca zostały na płocie.
  • cobraswiecie 14.02.05, 00:52
    Idzie zajączek lasem i widzi, że na polanie siedzi niedźwiedź i coś je.
    - Co jesz, misiu?
    - Czekoladę.
    - A dlaczego ona tak śmierdzi?
    - Bo jem ją już drugi raz.
  • Gość: Tymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 14:03
    Jasio i Małgosia wyjechali na wakacje z rodzicami. W hotelu mieli trzypiętrowe łóżko mamai tata na dole Jaś wyżej a Małgosia najwyżej. Jaś mówi Małgosi że jak czciala by się po klockować(popzykać) to ma do niego zejść a Małgosia w nocy zchodzi do Jasia i się klockują nagle budzi się mama i mówi- dzieci szybciej jedzcie te pączki bo lukier leci.
  • Gość: ArielStawski IP: *.stk.pl / 193.19.104.* 16.02.05, 15:09
    Jasiu do taty:
    - Tato tato pokaż mi słoniki!
    - Nie Jasiu, słoniki są zmęczone
    - Ale tato pokaż no!
    - Jasiu nie, słoniki nie mają siły
    - Tato, no ostatni raz!
    - OK. KOMPANIA!! Maski na głowę i trzy okrążenia wokół poligonu
  • Gość: Johnny IP: 10.10.74.* 14.02.05, 14:42
    - Mamo, Jasiu buja dziadka
    - Jasiu, nie bujaj
    - Mamo, on ciągle buja
    - Jasiu, nie po to się dziadek wieszał, żebyś go teraz bujał :-)
  • bloody5 14.02.05, 20:58
    Siedzi Jasiu z Małgosią na ławce w parku.
    Po chwili Jasiu wsadza Małgosi ręke w majtki i czuje cos mokrego.
    Co okresik mówi Jasiu ? Nie rozwolnionko odpowiada Małgosia :)))
  • bloody5 14.02.05, 21:01
    Co oznacza szkielet blondynki w szafie?
    Miss zeszłorocznej zabawy w chowanego :)))
  • bloody5 14.02.05, 21:02
    Idzie 2 policjantów ulicą, a przed nimi leży skórka od banana.
    Jeden mówi do drugiego - o kurw... znowu się poślizgniemy!!!
  • don_przemo 14.02.05, 21:06
    OTO INSTRUKCJA, JAK SIĘ ZACHOWAĆ, GDY DO DRZWI ZAPUKAJĄ "śj":

    1. Gdy usłyszymy pukanie do drzwi i poprawnie zidentyfikujemy "ŚJ" przez
    wizjer, oddalamy się od drzwi i wołamy do kolegi (obecność drugiej osoby w
    mieszkaniu jest konieczna, Wołamy tak, aby głosy były słyszane za drzwiami}:

    - Czesiek, ktoś puka, otwórz drzwi!...
    - Nie mogę! Mam ważną robotę!
    - No otwórz, siedzę w kiblu!
    - Dobra, ale jak to Świadkowie Jehowy, albo coś w tym stylu, to =
    zap......ę!

    {jeśli wszystkie elementy wykonano prawidłowo, to po otwarciu drzwi =
    nie powinno być nikogo}

    2. {Po identyfikacji ŚJ przez wizjer odgrywamy rozmowę jak poprzednio,ale tuż
    pod wizjerem. Także wymaga obecności partnera i rzecz jasna odpowiedniego
    nasilenia obu głosów. Mówimy udawanym szeptem.}
    - Czesiek, kto to? Srajtaśmex?
    - Nie. Chyba Świadkowie Jehowy...
    - O k...a, iść po bejzbola?
    - Lepiej psiknę im czymś w oczy.
    - Jest jeszcze ten ruski muchozol w łazience?
    - Po co, tu w szafce powinien być odplamiacz do dywanów... {itd. efekt jak
    poprzednio - pod drzwiami pusto}

    3. {Szybki numer, bardzo skuteczny. Reagujemy szybko, zanim rozwiną =
    myśl.}
    - {ŚJ} Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie...
    - Dziękuję, mam już paszport Polsatu {tu powinno =
    nastąpić zamknięcie drzwi}

    4. {Prawdzie przedsięwzięcie, wymaga przynajmniej 3 osób =
    (mężczyzn) dla dobrego efektu, ale za to jest co potem wnukom =
    opowiadać.}
    -{ŚJ} Dzień dobry... - O, jesteście. Wchodźcie... {zostawiamy drzwi półotwarte
    i udajemy się w głąb mieszkania. Wszystko szybko i sprawnie. Na pewno poczują
    się niepewnie, ale powinni wejść. Po ich wejściu do przedpokoju powinni się tam
    zebrać wszyscy domownicy}
    - Macie towar?
    - {ŚJ} Ale to chyba pomyłka, chcieliśmy...
    - Jaka pomyłka?! Jaka pomyłka! Chcecie mnie w wała zrobić?! Powiedzcie Cichemu,
    że ten numer nie przejdzie.
    - {ŚJ} Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy. Nie mamy żadnego towaru.
    - Nie ściemniaj mi cieciu! Skąd wiedziałeś, że trzeba zapukać 3 razy {lub 4, 5
    itd. W zależności od tego ile razy zapukali...}
    - Ale my naprawdę nie rozumiemy.
    - To już bez znaczenia, i tak za dużo wiecie.
    - Dziara, idź do kuchni po gnata.
    - Wezmę kosę.
    - Chyba jest jedna na parapecie...
    {Wszyscy powinni się rozejść w poszukiwaniu ww. narzędzi. Trzeba =
    dać ŚJ czas na odejście. Ten numer stosuje się jako finał =
    kariery. Po nim Świadkowie Jehowy już nigdy nie wrócą.}

    5. {Kolejny. Identyfikujemy przez wizjer i bierzemy do ręki komórkę, ew.
    słuchawkę od telefonu bezprzewodowego. Udajemy, że rozmawiamy przed i w trakcie
    otwierania drzwi.}
    - {ŚJ} Dzień dobry, mamy tu dla pana... {Otwierając zapraszamy ich gestem do
    przedpokoju, nakazujemy ręką ciszę i prosimy, by chwilę poczekali}
    - Tak, słyszę cię Jurku. Musiałem otworzyć drzwi... Co mówiłeś?...
    A wypisałeś te akty własności?... Co? Jehowcy robią problemy?
    Przecież chcieli ten teren, wpłacili zaliczkę... Co ty mówisz?!
    Takie gnoje... Co za ludzie, będą straty jak cholera. Całą tę bandę z mostu
    zrzucić, w łeb strzelić i do piachu, ech... Dobra kończę, bo mam gości. Odezwę
    jak przyjdzie potwierdzenie z urzędu. {Kończymy rozmowę i przenosimy
    koncentrację na ŚJ.}
    - Słucham, to czego sobie państwo życzą?

    6.{Remake mojej ulubionej sceny z "Alternatywy 4". Wymaga 2 osób. Po
    dentyfikacji ŚJ jedna z nich musi się zaopatrzyć w tasak kuchenny Lb duży nóż.
    UWAGA: Dla bezpieczeństwa narzędzia powinny być tępe!

    Lepszy od noża jest tasak lub nawet siekiera (jeśli ktoś ma) - większe
    bezpieczeństwo i znacznie lepszy efekt. Otwieramy Ggwałtown.drzwi i wybiegamy z
    mieszkania/domu rozpychając ŚJ. Uciekamy po schodach/podwórzu. Po kilku
    sekundach wybiega z mieszkania partner wyposażony w narzędzie i gotowy do
    zadania ciosu.}
    - Dokąd pobiegł?! {ŚJ mogą wskazać kierunek, albo i nie. W zależności od tego
    co zrobią, partner biegnie tam gdzie pokazali, albo gdzie sam uzna, że jest
    jego zbieg. Do pościgu można dodać odpowiedni efekt akustyczny w stylu 'Wracaj
    s........u!', lub nie. Po powrocie obu osób ŚJ powinni być już u sąsiadów.}





    7. Siedzę u kumpla w chacie. Dzwonek do drzwi - Jechowi. 2 babki, stara i
    młoda" A kumpel taki tekst:
    - Młoda właź, a stara nich poczeka za dzwiami.
    Na to stara ze one muszą razem itp. A kumpel do mnie (siedzialem w pokoju -
    baby mnie nie widziały)
    - Adam! Chcesz starą?
    Jak sie obrócił spowrotem do dzwi to juz złaziły po schodach.

    8Numer bardzo wdzięczny, szczególnie jeśli mamy młodszego brata do pomocy.
    Będzie potrzebny pistolet na wodę (naładowany oczywiście). Identyfikujemy przez
    wizjer ŚJ.}
    {puk puk puk, lub dzyyyń}
    - #UWAGA! OBCE OBIEKTY PRZY WEJŚCIU NR1# {ŚJ powinni się nieco =
    zdziwić}
    - #TU SYSTEM OBRONNY LOKALU NUMER 12. PODAJ SWÓJ KOD DOSTĘPU. 20 =
    SEKUND.#
    - {ŚJ} Czy jest kto dorosły w domu?
    - #KOD NIEPRAWIDŁOWY. 10 SEKUND.#
    - Czy możesz poprosić mamę?
    - #KOD NIEPRAWIDŁOWY. OBIEKTY UZNANE ZA WROGIE. PROCEDURA =
    EKSTERMINACJI.#
    Drzwi powinny się otworzyć i ktoś powinien nauczyć ŚJ na =
    przyszłość wypełniać polecenia głównego komputera}



    ####{Ciekawy. Potrzebna jedna osoba, najlepiej dobrze się =
    prezentująca i o umiejętności aktorskiej improwizacji. Potrzebna =
    też będzie jedna osoba na zapleczu, najlepiej kobieta.}

    - {ŚJ} Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie: Co w pana =
    życiu znaczy Bóg?

    - Dzień dobry, ale przepraszam, co państwo sobą reprezentują?

    - {ŚJ} Jesteśmy ze stowarzyszenia Świadków Jehowy.

    - To niemożliwe, nie ma takiego stowarzyszenia.

    - {ŚJ} Ależ jest! Miliony członków na całym świecie. W =
    Stanach Zjednoczonych...

    - Ale ja się z wami nigdy nie kontaktowałem! Nie znam was!

    - {ŚJ - lekkie zdziwienie} No to właśnie dlatego my przychodzimy =
    do pana i niesiemy panu prawdę.

    - Kontaktowaliście się kiedykolwiek z moją kancelarią? I tak w =
    końcu, o którą sprawę wam chodzi?

    - {ŚJ} My się chyba nie rozumiemy. Prowadzimy działalność =
    misyjną... {W trakcie rozmowy osoba z zaplecza powinna zawołać.}

    - Panie mecenasie, telefon z Rejonowego!

    {Przepraszamy, idziemy do telefonu i rozmawiamy głośno}

    - Mecenas Wiesław Jehowa, słucham... Tak Władziu, słuchaj, czy =
    wysyłałeś do mojego mieszkania jakichś ludzi?

    {itd. Jeśli ŚJ nie odejdą po tej rozmowie, trzeba będzie =
    wysnuć podejrzenia, że chcą cię wrobić w kupowanie =
    świadków i brutalnie spławić.}



    ####{Na zakończenie - klasyk. Jedna osoba, mieszkanie blokowe.}

    - {ŚJ} Dzień dobry, chcieliśmy pana zapytać o...

    - Nie wiem o co wam chodzi. Nie mam pojęcia skąd się wzięły te =
    wszystkie programy.

    - {ŚJ}

    - Ja się na tych kablach nie znam, ktoś w nocy musiał grzebać.

    - {ŚJ} Ale my nie jesteśmy...

    - Wiem, wiem, co sobie myślicie, ale na tym HBO ® i tak same =
    powtórki lecą. No sami powiedzcie, kto będzie płacił za to 3 =
    dychy miesięcznie?

    - Nie mamy do pana o to pretensji, chcieliśmy tylko...

    - Dobra, wygraliście. Przyznaję się, szwagier pożyczył kluczyk =
    do skrzynki i się podpięliśmy. Ale to nie tylko my. Szymalska z =
    podspodu też ma nielegalnie i papierosami z przemytu jeszcze handluje. =

    - {ŚJ} Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy!

    - Coo? To czego mnie w błąd wprowadzacie! Żartów wam się =
    zachciewa? Nie wiecie, że to nielegalnie pod monterów się =
    podszywać! Ja wszystko o was wiem, to wy szczacie po piwnicach i =
    żarówki wykręcacie! Jeszcze raz mi tu przyjdziecie...

  • Gość: Tymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:50
    Ile blondynka może trzymać jaj w jednej dłoni-cały wór.
  • Gość: Tymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:25
    Jasio pyta się babci co ma chłopczyk babcia mówi-ptaszka Jasio-a co ma dziewczynka mówi babcia gniandko. Przychodzi mama i się pyta dzieci co robicie a Jasio mówi wpychamy ptaszka do gniazdka
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:13
    Dzięki wszystkim za wpisy jak znacie jeszcze jakies kaway to piszcie pozdro!!!
  • Gość: kristof IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 00:31
    bandyta ciagnie ofiare do lasu nagle ona zaczyna krzyczec ja sie strasznie boje
    ten las mnie przerarza bandyta przystanoł na chwile spojzał na ofiare i mowi a
    co ja mam powiedziec jak spowrotem bede sam wracał
  • Gość: kristof IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 00:36
    idzie sobie facet brzegiem morza nagle patrzy jakas lampa lezy podnosi pociera
    patrzy gin dziekuje wybawco wzamian za to ze mnie uwolniłes spełnie twoje trzy
    zyczenia no wiec on tak patrzy wyciaga mape i mowi zobacz tu jest wojna potem
    pokazujac na inne panstwo mowi tu jest wojna chciał bym aby wszedzie zapanował
    pokoj gin tak sie namysla takiej to ja mocy nie mam no dobra no to facet
    wyciaga zdiecie swojej zony z kieszeni i mowi spraw aby choc troche była
    ładniejasz gin zerknoł na zdiecie dawaj mi facet ta mape
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 18:27
    Piszcie piszcie jeszcze raz piszcie dobre kawały kristof.
  • Gość: Tymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 17:16
    Ile jaj blondynka może trzymać w jednej ręce- cały wór
  • Gość: kristof IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.05, 22:33
    lezy umierajacy facet na łuzku nagle poczuł zapach swoich ulubionych ciasteczek
    wyczołgał sie z łuzka ostatkiem sił udaje sie do kuchni wyciaga reke aby
    siegnac i poczuc smak swoich ulubionych ciasteczek nagle jego zona strzela go w
    reke zostaw to na stype
  • don_przemo 28.02.05, 23:43
    Na dalekomorskim statku wygłodniali seksualnie marynarze za pociechę
    mieli kozę. Tylko jeden marynarz nie "walił" tej kozy i cały czas
    chodził osowiały. Wiadomość ta dotarła do kapitana statku, który wezwał
    odszczepieńca do siebie:
    - Dlaczego nie dupczysz kozy? - pyta go kapitan.
    - Zrobiliście z niej dziwkę, a ja ją naprawdę kocham!
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 19:13
    Dzieki wszystkim za kawały
  • Gość: Tymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 17:34
    Zycie jest jak gra w szachy najpierw posuwasz królową a potem bijesz ją koniem
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 18:43
    Jasiu do nauczyciela - Czy można dostac jesdynkę za to czego się nie zrobiło???
    nauczyciel- oczywiscie że nie
    Jasiu- to dobrze bo nie zrobiłem zadania domowego
  • bloody5 07.03.05, 22:44
    Po rozbiciu statku, na którym byli ludzie i zwierzęta, ocalał tylko facet i koza.
    No i zamieszkali razem na bezludnej wyspie. Codziennie w okolicach wyspy
    wędkowali rybacy i cały czas widzieli tego faceta i kozę, aż pewnego razu jeden
    rybak zobaczył małego chłopczyka bawiącego się na plaży. Z ciekawości podpłynął
    i zapytał: nigdy cią tu wcześniej nie widziałem, jak się nazywasz? A on mu na to
    Mieeeeetek :)))
  • Gość: Mrk$ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 00:21
    Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie, rozgląda się wokoło i coraz mniej
    zaczyna jej się podobać - naokoło pełno Rumunów! Wytrzeszczają oczy, ślinią
    się na jej widok. A, że to była rozgarnięta kromka chleba, skojarzyła szybko
    fakty i dawaj w długą! Rumuni za nią! To ona w boczną uliczkę!
    Oni za nią! Wpadła między podwórka, przemknęła wśród sznurów od
    bielizny,przeskoczyła przez ogrodzenie, leci po jakimś dachu, zeskakuje,
    kluczy, wreszczcie wpada na jakieś podwóreczko. Patrzy, a na leżaku leży
    kotlet schabowy i
    spokojnie się opala.
    Kromka: - Stary, spie..my stąd, gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka
    jak ch.., zjedzą nas na bank, mówię ci, spadamy! A schaboszczak
    rozparł się wygodnie: -Spokojnie, to ciebie zjedzą, mnie tu ku**a nikt nie
    zna...!
  • Gość: DJ.Bobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 19:27
    Idzie baba do lekarza a lekarz to baba
  • bloody5 10.03.05, 15:55
    Przychodzi Jasiu do sklepu i mówi emmeemhmplmm ziemiaków !
    5 kilo czego odpowiada sprzedawca ??? :)))
  • Gość: blablabla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 19:58
    Jasiu pyta nauczyciela
    -Proszę pana czy można dostać za coś uwagę czego się nie zrobiło
    -Jasiu oczywiscie że nie
    - Nie odrobiłem zadania domowego;-)
  • Gość: Laska Owena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 18:37
    Idzie pijak drogą i nagle stoczył się do rowu, ponieważ nie utrzymał równowagi.Ptrzy w niebo i wymienia:
    -mały wóz, duży wóz, o ku..a radiowóz...
  • Gość: Laska Owena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 18:42
    Szła plotka, że w pewnym miasteczku jest źródełko,które leczy.
    Wybrał się tam: ślepy, garbaty, i inwalida na wózku inwalidzkim.
    Ślepy przemył sobie oczy tą wodą i krzyknął:
    -ludzie ja widzę!!
    Garbaty wykąpał się w tym źródełku wychodzi i krzyczy:
    - ludzie nie mam garba!!!
    No i wieżdża inwalida i krzyczy:
    - ludzie mam nowe opony!!!
  • Gość: prus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 19:34
    jak łysy myje głowę?tak samo jak ch.. tylko skóry nie ściąga
  • Gość: Kabareciarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 17:01
    Piszcie jeszcze ale za wszystkie kawały dzięki;)
  • Gość: Yeti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 21:21
    Jedzie bialy podroznik w lektyce, ktora tacha czterech murzynow. Nagle jeden z
    murzynow zostaje zabity strzala i lektyka sie zatrzymuje. Bialy podroznik
    wychodzi, patrzy ze murzyn nie zyje i mowi:
    - Ku.wa. Juz czwarta opona w miesiacu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka