Dodaj do ulubionych

zażalenia do weterynari świeckiej

05.06.09, 17:24
Weterynarz Świecie- duży rynek
Dolegało coś mojemu pupilowi, wiedziałam że ma nowotwór.
Jednak nie wiedziałam czy to co jej dolega jest związane z tą chorobą. Piesek stracił całkowicie chęć do zabawy, temperament...i gdy ją się złapało w okolicy szyji piszczała. Wybrałam się do pani weterynarz w świeciu. Powiedziała że piesek tak się czuje własnie przez te guzy, w ogóle jej nie badała, zmierzyła jej tylko temperaturę. Przypisała jej 10 tabl przeciwbólowych i kazała przyjść na badania za 120zł a potem na operacje tych guzów. Piesek nie doczekał się nawet badań, ponieważ okazało się że ma zapalenie krtani. ;/ A dyplomowana pani doktor tego nawet nie zauważyła. Gdy piesek przestał jeść od razu wybraliśmy się do innego weterynarza... Lekarz próbował jej pomóc ale niestety było już za późno :( Trzeba było ją uśpić :(((( Przez niekompetencje Pani doktor straciłam swojego najwierniejszego przyjaciela... :((((
Edytor zaawansowany
  • Gość: Figur IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.09, 18:44
    Nie jesteś pierwsza w takiej sytuacji. Nie od dziś wiadomo, że u Świeckich
    weterynarzy można tylko zaszczepić psa/inne zwierze.
  • Gość: ONA IP: *.swiecie.vectranet.pl 05.06.09, 20:14
    Ja też tam chodziłam z moim pieskiem,miał dyskopatię.Ta Pani weterynarz przy
    każdej wizycie kasowała słone pieniądze i tak pieskowi nie pomogła.Koleżanka
    namówiła mnie,abym poszła obok Stylowej do Pana
    M....... U tego Pana byłam tylko raz z moim psem,jestem bardzo
    zadowolona,piesek wyleczony. Pozdrawiam.

  • agusia18dudi 05.06.09, 21:17
    Taaak...ja właśnie też potem jeździłam do doktora Mazura.
    Ale że choroba była za późno zauważona po tygodniu musiał ją uśpić. :( A
    naprawdę się starał, był do dyspozycji o każdej porze dnia i nocy, dlatego Pana
    Mazurka naprawdę polecam.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 22:23
    Ja także zawiodłam się na tutejszych weterynarzach, Pana M... sobie
    chwale, choć jadę do niego w wyjątkowych sytuacjach. Zaczęłam
    jeździc z moimi pupilami do kliniki w Grudziądzu- fakt nie nalezy
    może do najtańszych, ale podejście do pacjentów jest profesjonalne i
    warto wydać tam te pieniądze. Fakt jest taki ,że za kastrację kocura
    zapłaciłam mniej niz wołano tu na miejscu. Bardzo polecam ta klinikę.
  • Gość: mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 13:33
    Klinika w Grudziądzu może jest dobra, ale niestety, nikt Ci nie
    powie w oczy ze pies nie ma szans i NACIĄGAJĄ jak się da. Leczyłam
    tam mojego pieska, był juz dosc stary i bardzo chory. Teraz wydaje
    mi sie, ze dr mederski od początku wiedział ze to koniec. Mimo to
    dawal nadzieje na wyzdrowienie, przetrzymywał psa w klinice,
    bajdurzyl cos o poprawie... i kasował, kasował... w rzeczywistości
    wcale nie było lepiej i pies niepotrzebnie się męczył. Po
    tygodniu "hospitalizacji" w grudziadzkiej klinice i tak trzeba było
    go uśpić, bo juz nie kontaktował. Dzisiaj żałuje, ze naraziłam
    swojego psa na takie cierpienia, mógł sobie usnąc na swoim kocyku w
    domu, a nie w jakiejś obcej klatce... Uważajcie , bo nie są do konca
    uczciwi!! Zarabiają na ludzkiej naiwności.
  • Gość: Marny IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.09, 23:01
    Z tą dyspozycyjnością, to raczej jest słabo!
    Po za tym mogę potwierdzić fachowość. Uratował kiedyś nasza suczkę (i młode),
    która nie mogla się oszczenić
  • Gość: karolina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.06.09, 22:28
    Ja też ze swoją poprzednią suczką jeździłam do pana Mazura i muszę przyznać, że
    jest bardzo miły i konkretny. Teraz mam nowego psa i chodzę z nią do pani Bachar
    (też sympatyczna:). Ale mam problem, bo chciałabym wysterylizować suczkę i nie
    wiem u którego weterynarza. Może kogoś polecicie?
  • agusia18dudi 05.06.09, 22:36
    Ja polecam Pana Mazura... (przy stylowej)
  • Gość: karolina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.06.09, 22:56
    no tak, ale czy pan Mazur robi takie zabiegi? W ogóle nie wiem czy on ma w swoim
    gabinecie sale operacyjna...
  • Gość: moon IP: 188.33.116.* 05.06.09, 23:34
    A ile kosztuje w Swieciu sterylizacja suczki?
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 09:29
    Ja osobiście polecam zastrzyki przeciwko cieczce. Taki zatrzyk kosztuje jakieś
    20zł i piesek dostaje go raz w roku. Mój piesek przyjmował takie zastrzyki. I
    dzięki temu uniknął ran pooperacyjnych.
    No i myślę że koszta są tańsze.
  • Gość: karolina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.06.09, 09:39
    moja poprzednia suka dostawała zastrzyki hormonalne i przez to w wieku 10 lat
    była już nieźle schorowana: cukrzyca, chore serce i rak:( Gdybym miała te 10 lat
    temu większą wiedzę o skutkach ubocznych takich zastrzyków to bym ją
    wysterylizowała.
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 10:43
    Guzy nie są od zastrzyków.
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 09:25
    Przy stylowej może nie, ale ona ma kilka gabinetów.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 10:35
    Sterylizacja kosztuje ok.200 zł i jest chyba najlepszym
    rozwiązaniem.Kazdy dobry weterynarz powie,że zastrzyki i tabletki na
    dłuższa metę są powodem wielu chorób naszych ulubieńców, a kiedy
    zwierzak zaczyna chorować , gwarantuję nie kończy sie na 200zł.
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.06.09, 11:38
    ja tam sam lecze swojego pieska
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.06.09, 11:41
    sposobami domowymi
  • Gość: kaola IP: *.swiecie.vectranet.pl 06.06.09, 17:11
    Ja wam coś powiem,że w Świeciu to tylko dobrze potrafią kasować za leczenie
    zwierząt.Pan Mazur jeśli czegoś nie jest pewien to pokieruje dalej.Dwa główne
    gabinety czyli ten na rynku i ten w domku na podgórnej nie dość ,że ceny
    kosmiczne to jeszcze diagnoza nie prawidłowa.
  • Gość: moon IP: 188.33.115.* 06.06.09, 19:16
    Pytałam dziś weterynarza i też polecił sterylizację i u mnie
    (ok.Chełmna) kosztuje ona 90zł.
  • Gość: karolina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.06.09, 21:37
    moon a jak duży jest Twój pies? Bo cena zabiegu chyba głównie od wielkości suki
    zależy. I co to za weterynarz, jeśli mogę wiedzieć?
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.09, 20:30
    Nie zgodzę się z tym że WSZYSCY tylko kasują... ;/
    Pan dr M....r wziął za całe leczenie mojego pieska tylko 80zł a byłam z nim
    codziennie przez 7 dni! I dostawała po dwa zastrzyki... Więc w porównaniu z
    weterynarzem na rynku (bo tam za JEDNĄ wizytę pani skasowała 50zł, postawiła złą
    diagnozę i nawet psa nie zbadała ;/) weterynarz przy stylowej jest bardzo tani.
  • Gość: do agusi IP: *.swiecie.vectranet.pl 07.06.09, 21:37
    proszę czytać ze zrozumieniem właśnie piszę że dr koło stylowej mało kasuje i
    jeśli czegoś nie wie to mówi jasno.Mi tez leczył psa nie jednokrotnie a było
    trochę tych chorób i jestem bardzo zadowolona.A jeśli chodzi o kasowanie to
    pisałam o tych dwóch głownych wetach.
  • Gość: moon IP: 94.254.172.* 07.06.09, 22:28
    Mam cocker spaniela,teraz ma 4mce,ale po pierwszej cieczce idę ją
    wysterylizować.Ja jeżdze do Unisławia.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.09, 22:40
    Na D.Rynku mojego psa leczono 3tyg.na opryszczkę-masa zastrzyków, tabletki i
    zero poprawy.Podobno to bardzo trudne do wyleczenia.W końcu się wkurzyłam i na
    kolejną wyznaczoną wizytę nie pojechałam, a psa wyleczyłam sama maścią bez
    recepty za ok.5 zł.Nie muszę dodawać,że weterynarz skasował dużo więcej.
  • Gość: psiarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 07:52
    Niestety wygląda na to, że Ci Państwo często nie potrafią się przyznać, że nie
    wiedzą jak wyleczyć zwierzaka i faszerują go bez opamiętania zastrzykami, w moim
    przypadku też tak było (3 tygodnia kłucia dzień w dzień), dopiero zmiana
    weterynarza szybko rozwiązała sprawę, liczy się tylko kasa... Inni świeccy
    weterynarze może i nie są jakimiś specjalistami, ale przynajmniej mają na tyle
    godności, że kierują w trudnych przypadkach do lepszych specjalistów by uratować
    pupila.
  • Gość: liz IP: *.swiecie.vectranet.pl 08.06.09, 09:47
    Weterynarze n Duzym Rynku wszystkie zwierzęta traktują jednym
    antybiotykiem!Bazuja na ludzkiej niewiedzy i łatwowierności. Skutki
    tego leczenia często bywają opłakane
  • Gość: m IP: 94.254.169.* 08.06.09, 13:00
    Poszłam kiedyś do pewnej pani zaszczepić szczeniaczka na nosówkę i
    te inne choroby,po 2 godz piesek zaczął wyć z bólu po każdej próbie
    ruchu, tylne łapki miała jakby niewładne ,wróciłam do tej pani i ona
    stwierdziła,ze trzeba psa uśpić(podejrzewała nosówke).Wzięliśmy
    suczkę do Innej lecznicy i tam okazało się,ze piesek ma wstrząs po
    zastrzyku.Dostała sterydy i do dnia dzisiejszego ma się dobrze,a na
    nosówkę dostała inna szczepionkę.
  • Gość: monia IP: *.swiecie.vectranet.pl 08.06.09, 22:11
    Witam! Szkoda gadać,lekarze od siedmiu boleści.Nieraz sama lepiej wiem co
    zwierzakowi jest a oni w tych zastrzykach maja najlepszą kasę.I gadają głupoty a
    potem się okazuję że pieska trzeba uśpić-no przecież to tylko zwierzę.Wyobrażcie
    sobie że coraz więcej takich partaczy.
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 15:41
    Niestety...taka jest prawda, bardzo bolesna :(
    Nie ma nic gorszego niż stracenie pieska przez czyjąś niekompetencje bądź chęć
    zarobienia kasy ;(
  • Gość: Marny IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.09, 22:56
    Bardzo Pani współczuję.
    Znam ten ból po utracie czworonożnego przyjaciela. Naszą kotkę uśmierciła ta
    sama pani "doktor" z Dużego Rynku. To żaden lekarz, to zwyklz rzeźnik - morderca!!!
    Zabraliśmy naszego pupila na zabieg sterylizacji. Zabieg - jak nazwała go pani
    "doktor" podkreślając, że takie operacje nie sprawiają jej żadnych trudności.
    Po wykonaniu "zabiegu" ww. kobieta dała nam swój numer telefonu i powiedziała,
    że gdyby się coś działo, to mamy dzwonić o każdej porze. Około godziny 2 rano
    kotka przebudziła się z narkozy i zaczęła krzyczeć z bólu - jakby ją ktoś ze
    skóry obciągał. Dostawała przy tym jakichś dziwnych skurczów. Złapaliśmy za
    telefon. Nikt nie odebrał. Czym prędzej zawieźliśmy kotkę do tej lecznicy.
    Oczywiście była zamknięta - z resztą, jak pozostałe w Świeciu. Na nic zdało się
    dzwonienie, pukanie... Wróciliśmy do domu i ze łzami w oczach przez następne 2
    godziny siedzieliśmy bezradnie przy niej patrząc i słuchając, jak cierpi
    wrzeszcząc bez przerwy...
    O 4 rano zmarła. Nie płakałem tak na pogrzebie żadnego ludzkiego członka rodziny...
    Na drugi dzień oczywiście kobieta z Dużego Rynku nie poczuwała się do winy.
    Naszym błędem było to, że jeszcze pozwoliliśmy zrobić właśnie jej sekcję zwłok.
    Stwierdziła sepsę. Ale oczywiście ona nie popełniła błędu...
    Na marginesie wspomnę tylko, że w cenę "zabiegu" wliczone były leki, które miały
    być podawane po operacji. Ani leków, ani pieniędzy nie oddała. Ponadto okazało
    się, ze wcześniej ta sama kobieta podawała naszej kotce leki przeznaczone
    wyłącznie dla psów!!!!!!!
    Teraz nasze zwierzątka leczymy wyłącznie w malej przychodni w Chełmnie na os.
    Kopernika. Modzi ludzie z pasja, fachem i powołaniem! Polecam.
  • Gość: Sławek IP: *.swiecie.vectranet.pl 12.06.09, 12:33
    Mi na dolegliwości mojego 3 miesięcznego pupila próbowała wcisnąć, karmę na
    której wyraźnie było napisane, iż karmy tej NIE MOŻNA podawać szczeniętom w
    okresie wzrostu... nie muszę oczywiście pisać ile kosztowała ta karma...
  • Gość: Marny IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 14:43
    Ogólnie rzecz ujmując, to jeśli chodzi o leczenie i karmienie młodych, to wydaje
    mi się, że jest to najmniej znany weterynarzom temat.
    Znaleźliśmy ostatnio osieroconego kotka... Jeden weterynarz [ze Świecia]
    powiedział nam, że można go karmić tylko mlekiem bez laktozy. Inny [z Chełmna,
    który leczy nasze zwierzęta odkąd pseudolekarz z Dużego Rynku spowodował śmierć
    naszego pupila] powiedział, że spokojnie można podawać mleko krowie z kartonika...
    W internecie jest jeszcze większy bałagan! Co weterynarz, to inna opinia. Jeden
    pisze, że najlepsze jest kozie mleko, drugi, że kozie absolutnie się nie nadaje.
  • Gość: Marny IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 14:46
    Jednak pani pseudolekarz z Dużego Rynku w Świeciu bije rekordy pod względem
    niekompetencji i błędów lekarskich. Wyraźnie ważniejszy jest dla niej zysk niż
    dobro pacjentów!!!
    Niestety jeszcze trudniej niż zwykłym lekarzom jest udowodnić błędy w sztuce
    weterynarzom.
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 10:34
    Doskonale wiem co musiał Pan czuć. Też patrzyłam jak mój pies się męczy.
    Czytałam Pana historię ze łzami w oczach... :( Ale w świeciu Pan Mazur
    przyjmuje o każdej porze...
    Naprawdę mi przykro...
    Też jeszcze rozpaczam po stracie pieska. :(
  • Gość: Marny IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.09, 11:10
    Droga Agusiu! Bardzo Ci dziękuję i współczuję po utracie pieska.
    Być może jest, jak piszesz, ale tej nocy domofon w przychodni Pana Mazura
    milczał... Z resztą tak tak samo, jak w pozostałych lecznicach w Świeciu.
    Pozdrawiam.
    PS: nie chcesz małego, miesięcznego kotka?
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 12:12
    Tydzień temu straciłam swojego pupila i na razie nie jestem w stanie spojrzeć na
    inne zwierzę, a co dopiero przygarnąć do domu :(
    Ale dziękuję za propozycję.
  • Gość: xyz IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.06.09, 12:37
    bardzo duzo jest tutaj negatywnych opinii na temat lecznicy na Duzym
    Rynku...prawie codziennie przechodze obok tej lecznicy i widze iz
    zawsze jest tam bardzo duzo ludzi czekajacych w kolejce wlasnie do
    tych, jak ich nazwaliscie, " weterynarzy mordercow "...czegos tutaj
    nie rozumiem...
  • Gość: Marny IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.09, 15:33
    Najczęściej są to ludzie, którzy zawitają tam z pupilem na szczepienia, i
    inne nieskomplikowane zabiegi lub po prostu nieświadomi problemu niekompetencji
    obsługi. Poza tym lecznica ta sprawia [mylne] wrażenie profesjonalnej. Jest
    czysta, schludna i te wszystkie dyplomy na ścianach... Sam dałem się nabrać.
    Najczęściej ta kolejka stoi po zakupy a nie do lecznicy. Kolejka wynika też
    z tego, że panie z obsługi uwijają się, jak muchy w smole.
    Fakt, że napotkałeś same negatywne opinie powinien rozwiać wszelkie Twoje
    wątpliwości. Nikt przecież nie pisałby tego bez powodu.
    Musisz zrozumieć, że większość tych opinii pochodzi od pogrążonych w smutku
    po utracie czworonożnego przyjaciela z powodu błędów tamtejszych weterynarzy.
    Ponadto temat wątku brzmi: "zażalenia do weterynarii świeckiej". A wszystkie
    odpowiedzi dotyczą wyłącznie pseudo lecznicy z Dużego Rynku! Dlaczego ten fakt
    nie wzbudził twojego zainteresowania?!
  • agusia18dudi 13.06.09, 15:43
    Zgadzam się w 100% z "Marny-m"
    Jestem założycielką tego wątku... założyłam go by ludzie mogli wymieniać się
    opiniami wszystkich weterynarzy w Świeciu, ale jak widać temat zażaleń krąży
    tylko wokół jednej lecznicy.
  • psycholog113 22.06.09, 14:01
    Jestem psychologiem z zawodu i zastanawia mnie dlaczego agusia18dudi
    poszła ze swoim zwierzątkiem właśnie do tego weterynarza ? Czy
    dlatego, że jest dobry i drogi, bo jeżeli nie to znaczy, że chciała
    zaoszczędzić na swoim pupilu i poszła do najgorszego za małe
    pieniądze. Skąd taka zmiana opinii? Dlaczego nie przygarnie jakiegoś
    nawet chorego np kotka który potrzebuje opieki i domu, dla którego
    była by całym światem. Wydaje mi się, iż to forum jest dla Ciebie
    upustem złości za to, iz musiałaś zapłacić za usługe. Mój pies jest
    bezcenny i wart każdych pieniędzy wydanych na niego. Proponuje aby
    skąpcy którzy w przyszłości przeniosą swoje egoistyczne obliczone
    podejście na swoje dzieci i rodziny zgłośili się do mnie po poradę -
    za darmo oczywiście. Ludzie jeżeli chcecie oszczędzać na swoim
    piesku lub kotku to lepiej go oddajcie ludziom którzy go pokochaja i
    obdarzą prawdziwą opieką. To jak się skończyło to jest tylko i
    wyłącznie TWOJA WINA, że nie obdzwoniłaś innych klinik
    weterynaryjnych Z LENISTWA Z EGOIZMU!!! Nie interesowałaś się jak by
    najlepiej pomóc swojemu pupilowi byle było blisko i tanio, a teraz
    chcesz winą obarczyć wszystkich innych i wciągasz to skąpy procent
    niezadowolonych klientów którzy tak jak TY NIE DBAJĄ O TO ABY
    ZNALEŻĆ JAK NAJLEPSZĄ OPIEKĘ DLA SWOICH ZWIERZĄT. Nie chcesz innego
    zwierzątka - wytłumacz sobie sama dlaczego - bo ja sądzę, iż wreście
    masz luz, brak obowiązków i tak ci dobrze. Nie potrafisz kochać
    bezgranicznie co się odbije może w przyszłości rozwodem lub brakiem
    kontaktu z własnymi dziećmi. P.S. Powinnaś sobie powiedzieć -
    zrobiłam wszystko co było możliwe aby go ratować, być może inny
    weterynarz pierwszą diagnozę postawiłby identyczną - wezme innego
    kotka i obdarzę go jeszcze większą opieką i miłością, a leczyć go
    będę w prawdziwej klinice.POZDRAWIAM
  • agusia18dudi 13.06.09, 15:40
    Do xyz: też widziałam tam spore kolejki... ale wiem dlaczego tak jest. Ponieważ
    na wystawie wisi kartka "DARMOWE CZIPOWANIE PSÓW". No i ludzie pazerni się na to
    rzucili ;/

    A poza tym to ludzi mogą tam przychodzić na szczepionki przeciw wściekliźnie...
    przecież w tym się kobieta raczej nie pomyli.
  • Gość: justyna IP: *.swiecie.vectranet.pl 13.06.09, 18:41
    hey!Wyjaśnię wam dla czego tak jest,że są kolejki a więc.Zwierzaki chorują tak
    samo jak ludzie wejdzcie do przychodni lub lekarza od rana pełno ludzi-tak tez
    jest ze zwierzątkami każdy się ratuje jak może,i idzie od jednego lekarza do
    drugiego i szuka się ratunku.Miałam tak samo.Mój piesek na szczęście żyje ale
    chyba dla tego że ja właśnie nie zastosowałam się do żadnych z tych lekarzy.Ale
    polecam lekarza koło stylowej jeśli ma jakieś wątpliwości kieruje dalej.
  • Gość: Marny IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.09, 21:34
    Ot i kolejna pozytywna opinia o Panu Mazurze!
    Czemu nikt dobrze nie pisze o Dużym Rynku?! Odpowiedź jest prosta : bo się nie da!!!
  • agusia18dudi 14.06.09, 00:00
    Popieram Pana/ą nade mną ;]
  • Gość: gośćAlicja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 22:54
    Czytając wszystko odpoczątku ,stwierdzam że konkurencja gabinetu
    przy Dużym Rynku nie śpi.Niech pracuje nad swoją fachowością a nie
    nad oczernianiem innych.Od lat leczę swoje pupile na Dużym Rynku i
    nie tylko ja ,miałam również trudne przypadki ,a nawet bardzo
    trudne .Przy jednym razie gdy sprawa była bardzo poważna ,sama Pani
    doktor dzwoniła do bydgoskiej kliniki i umawiała mnie do lekarzy na
    operację.Uwarzam że w tych wypowiedziach jest coś nie tak .Chodziłam
    po inny gabinetach i odziwo jeśli chodzi o kasowanie za usługi ceny
    są różne .Różnie sobie lekarze wyceniają swoje usługi ,ale napewno
    na Dużym Rynku nie jest najdrożej.Natomiast jeśli chodzi o darmowe
    czipowanie to każdy gabinet z tego co się zorientowałam może
    świadczyć takie usługi .Tylko po co jak to jest darmowe.
    A zwierzaczki tak jak ludzie odchodzą i nikt nieraz nie potrafi
    powiedzieć co było przyczyną zawsze mamy żal po stracie kogoś
    bliskiego i zawsze zrzucamy winę na lekarza .
  • Gość: Agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 09:42
    Alicjo: nie zauważyłaś że jesteś jedną spośród 40 osób która się temu
    sprzeciwia? Może akurat trafiłaś na dobry dzień Pani doktor ;p
    Moja sąsiadka też do niej jeździ i nie narzeka, ale ona jeździ tylko z błahymi
    przypadkami. No i zostawiła u niej sporo kasy. ;/

    Ja u niej za jedną ROZMOWE ( bo to nawet badanie lekarskie nie było) zapłaciłam
    50zł ;/ A u Pana M... za całe leczenie(jeździłam codziennie przez tydzień i
    piesek dostawał po 2 zastrzyki) 80zł

  • Gość: Marrny IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.09, 18:30
    No to gratuluję! Tylko nie bardzo wiem komu? Czy zadowolonej klientce, czy
    właścicielce wspomnianego gabinetu...
    Bo widzisz droga Alicjo, tak się składa, że nikt z tutejszych forumowiczów nie
    jest lekarzem weterynarii czyli - jak sugerujesz - konkurencją gabinetu na
    Rynku. Wszyscy jesteśmy pogrążonymi w smutku po stracie przyjaciół - na skutek
    tamtejszych błędów lekarskich!!!
    Ponadto skoro czytałabyś uważnie, to zauważyłabyś, ze nikt nie ma zastrzeżeń do
    fachowości pozostałych lekarzy w Świeciu... Wręcz przeciwnie padają nawet pochwały.
    Skoro rzeczywiście Twój pupil istnieje i ma się dobrze pomimo pomocy lekarskiej
    udzielanej na Dużym Rynku, to serdecznie go od nas pozdrów.
    A co do cen, to np. zabieg sterylizacji kotki na Dużym Rynku kosztuje 150zł, a w
    Chełmnie 80zł. Dodam tylko, że to właśnie po błędnie wykonanym na Dużym Rynku
    takim zabiegu nasza kotka odeszła.
  • Gość: Ela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 22:53
    Panie Marrny,śmieszy mnie ta propaganda .Wcale nie miałam zamiaru
    wdawać się w te dyskusję ale muszę Panu wyjaśnić dlaczego Pani
    Alicja jest sama w pozytywach .Jestem lekarzem ale nie
    weterynarii.Trafiłam przypadkiem na to forum .Po przeczytaniu
    odpowiedziałam próbą wyjaśnienia tego co z punktu medycznego jest
    nie możliwe Pani założycielce że na zapalenie krtani nie stawia
    się diagnozy śmierci bo na leczenie nie jest nigdy zapóżno .Swietnie
    Pan tłumaczy Pani Alicji ,mi proszę tez wytłumaczyć dlaczego
    zostałam wykasowana .

    Z wyrazami szacunku Elżbieta.
  • Gość: <egs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 14:27
    Gabinet na rynku to jest naprawde jakas masakra po za tym to
    bardziej rzeznik niz gabinet.Pan i Pani doktor wykonczyli mi tam
    psa,oni sa totalnie niekompetentni,nie dosc ze zrypali caly
    zabieg,to jeszcze pozniej jak z rany leciala ropa i surowica z krwia
    twierdzili ze wszystko jest w jak najlepszym pozadku-"ze rana goi
    sie świetnie" po za tym moj pies tydzien przed operacja byl w
    takim stanie ze nic nie jadl,jak sie okazalo powinien dostac przed
    operacja kroplowke ale na rynku nie wiedza chyba o czyms takim sali
    operacyjnej nie maja tylko nie sterylny gabinet gdzie przyjmuja
    wszystkich,po za tym po operacji nie powinni wypuscic psa do domu a
    oni wypuszczaja i mowia ze jak by co "prosze dzownic" jak tak mozna?
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 00:54
    do marny: odpisałam Ci na maila ale nie wiem czy doszedł, bo Ty chyba pisałeś z
    tej stronki. Noo nie znam się... ;]
    Jakbyś chciał przeczytać co skromnego napisałam to czekam na maila...
    [oczywiście jeśli nie dostałeś wiadomości]

    Pozdrawiam...
    <przepraszam że wtrąciłam rozmówkę 'prywatną' xD>
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 17:32
    A może jest jeszcze w Świeciu jakiś weterynarz przed którym warto ostrzec
    forumowiczów?
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 17:34
    Czy warto się sądzić o głupie 200 zł?
  • Gość: Ela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 20:55
    Trafiłam tu przez pzrypadek ,jestem lekarzem ale nie
    weterynarii ,rozważam ten przypadek od strony medycznej i zastanawia
    mnie diagnoza rozumiem pierwsza nie trafiona ,ale ta druga zapalenie
    krtani ,to się leczy od tego się nie umiera nie ma żednych wskazań
    aby było zapóżno na leczenie i kwalifikuje się do uśpienia
    zwierzaka .Nie znam przypadku w medycynie aby przy takiej diagnozie
    nie można było podjąć leczenia,na nie nigdy nie jest zapóżno . Chyba
    ze przyczyna była inna być może uzłośliwienie raka dla których
    potwierdzeniem było by zrobienie badań .
  • agusia18dudi 15.06.09, 21:05
    Piesek przez tydzień nie jadł.
    Wykończyłby się z głodu.
    Już ledwo stała na nogach.
    Lekarz robił co w jego mocy.
    Ja również; karmiłam ją strzykawką, podawałam glukozę i ziółka. Lekarz
    powiedział że choroba była wykryta za późno. To nie są moje wymysły. I skoro nie
    udało się jej pomóc (z dnia na dzień było coraz gorej) to chyba było w tym sporo
    prawdy.

    Może u ludzi jest inaczej niż u zwierząt??
  • Gość: zawiedziona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 10:20
    Ja pojechałam do tej pani "weterynarz" z moją świnką, która urodziła 2 nie żywe
    świnki...i jeszcze jedna (też nie żywa) została w środku. Świnka się męczyła
    więc pojechałam do pani "doktor". Dała jej zastrzyk i powiedziała że w ciągu
    dwóch godzin powinna urodzić. I co?? Świnka zdechła. Oczywiście wiadomo że
    skasowano ze mnie sporo kasy.
  • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.09, 10:32
    Wiecie czemu jest mało pozytywnych opinii, bo Polak to taka bestia co uwielbia
    się żalić, ale broń Boże chwalić. Pani doktorowa leczy moje suki od kilku lat,
    zawsze mniej mnie (i to sporo mniej) kasuje za zastrzyki, niż przeciętnego
    Kowalskiego, bo docenia stałych klientów. Robiła cesarskie cięcie mojej suczce i
    później terapię antybiotykową za darmo, nie wzięła ani centa, a budziłam ją o 5
    rano, wyobraźcie sobie że wstała, wbrew temu co jest pisane; pazera z niej co??
    Ufam doktorowej, że robi co się da. Tylko jednego nie bierzecie pod uwagę, że
    pies to nie człowiek nie powie co go boli, gro diagnoz opiera się na domysłach
    właścicieli. Nie twierdzę, że się doktorowa nie myli, być może się myli, ale
    ludzie żeby zaraz pisać morderca to jest poniżej poziomu.
  • Gość: zawiedziona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 10:39
    Poczekamy zobaczymy ;] Jeszcze będziesz płakał/a za swoim pupilem. Czego Ci
    oczywiście nie życzę...

    Ja rozumiem że można się pomylić... raz, dwa... No sporadycznie, ale żeby tak
    często? Nawet lekarz czasami stawia złą diagnozę o czym się mówi w prasie. Ale
    ta Pani weterynarz to już przesadza! Dlaczego nie ma tu skarg na innych
    weterynarzy??? Przecież nazwa wątku brzmi "zażalenia do weterynarii świeckiej",
    a więc do WSZYSTKICH nie tylko do tej jednej Pani dr ;]
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 10:44
    Piszesz że weterynarz może się pomylić bo pies nie powie co go boli. Tylko z
    tego wynika że mój piesek powiedział Panu M.... że boli go gardełko? Bo jakoś
    ten weterynarz potrafił od razu powiedzieć co mu dolega. Jeśli mdlejesz na ulicy
    idziesz do lekarza mówisz co się stało...lekarz cię BADA i mówi co było tego
    przyczyną.
    Podkreślam słowo BADA.... bo to podstawa, nawet przed głupią szczepioną lekarz
    musi Cię zbadać.
    A panią dr z dużego rynku widocznie ta zasada nie obowiązuje.
  • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.09, 11:34
    Jesteście zawiedzione i ja to rozumiem, ale pamiętajcie że medal ma dwie strony.
    I nie mówcie ludziom co mają robić, mówcie mi, że mam zmienić weterynarza bo
    będę płakała za swoim pupilem, ale to są wasze subiektywne odczucia. Moje są
    także subiektywne, ale mam do nich prawo, czemu piszesz, że za jakiś czas może
    coś mojemu psu sie stać, a co ty wróżka, ja mam prawo być zadowolona, tak samo
    jak i ty masz prawo być nie zadowolonym.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 11:36
    NIkt ci nie napisał że masz zmienić weterynarza ;]
  • Gość: reksio IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.06.09, 16:05
    A kto wam wszystkim karze tam chodzić ? skoro twierdzicie że tylu wspaniałych
    weterynarzy w Świeciu jest !. A część to chyba rodzina pana Mazura. Ktoś napisał
    że można cały czas do niego przyjść ???? dzwoniliśmy kiedyś w niedzielę do
    wszystkich wetów w świeciu, łączie z p.Mazurem ( który oczywiście nas nie
    przyjął) wet. z podgórnej byli wtedy na plaży w Decznie i powiedział że
    najszybciej to on może być po 20.00. Jedynie kto nas przyjął ? duży rynek, ale
    nie małżensto ( byli tydzień na urlopie) a osoba która ich zastępowała (
    przecież nie musili tego robić) Ja tam leczę psy ponad 10 lat i na moje może
    kasować dwa razy tyle i tak będzę tam chodził. A jeżeli innych boli ilość
    klientów do gabinetu i do sklepu to ich problem.
    A niech napiszą mi tu fachowcy który gabinet ( oprócz Machelów, duży rynek)
    wykonuje taki zabiego jak "cesarka' u suk ? jak sami sobie odpowiecie to wyjdzie
    fachowość weterynarzy. Nadmieniam że nie jestem w zaden sposób spokrewniony z
    Machelami.
  • Gość: reksio IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.06.09, 16:13
    Ktoś jeszcze żalił się że gdzie indziej zapłacił 80 zł za cały tydzień
    zastrzyków, no tak ale co w nim było ? pewnie był takim specjalistą że znał
    wszystkie medykamenty. Myślenie że każdy weterynarz leczy tym samym jest bardzo
    budujące
  • Gość: nieznośna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 09:09
    Możliwe że od zawartości zastrzyku zależy cena, ale to właśnie ten lekarz który
    skasował 80zł potrafił chociaż trochę pomoc mojemu pieskowi. A Pani dyplomowana
    weterynarz za błędną diagnozę i spowodowanie śmierci pieska wzięła 50zł (za
    jedną wizytę, bez żadnych badań i zastrzyków!!!)
  • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.09, 11:19
    wiecie jak to jest jeden wet musi drugiego obgadać, jak się coś stało, czy to
    prawda czy nie, nalezy potencjalnych klientów zniechęcać do konkurencji. Całe
    szczęście, że Bóg dał nam wolną wolę i mózg do myślenia, więc niech każdy
    podejmuje decyzje zgodnie z własnym osądem.
  • Gość: reksio IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.09, 13:03
    I co te 50 zł to co niby dużo ??? ja tyle płaciłem 4-5 lat temu w gabinecie w
    Grudziądzu ( za realem) też tylko za diagnozę ( nie wiem czy była trafiona)oni
    mają tam nawet cennik wywieszony. Ktoś kto bierze psa nie myśli ile on kosztuje
    póżniej w utrzymaniu, a są to kwoty ok. 1000-1500 zł rocznie ( chyba że podajemy
    mu resztki z obiadu, zero witamin i szczepień). A tak wogóle to pytałaś przed
    wejściem ile to kosztuje ? wchodząc do gabinetu przystajesz na warunki jakie ci
    lekarz dyktuje. Idąc do np. ginekologa za 5-10 min też bierze 100 zł i nikt nie
    mówi że drogo.
  • Gość: nieznośna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 14:32
    Wiesz... idąc do weterynarza nie obchodziło mnie ile ona skasuje. Bo akurat stać
    mnie na dobrego weterynarza. Ale ze uśmiercenie psa poprzez postawienie złej
    diagnozy to moim zdaniem jest dużo. Ta kretynka powinna jeszcze kare płacić za
    swoje niedoświadczenie! :(
    Przecież mi nikt nie odda życia pieska... :(((
  • Gość: sprzeciw IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.09, 17:18
    A ty powinnaś płacić karę za publiczne obrażanie, jest takie prawo, kóre stanowi
    iż nie wolno obrażać w internecie

    Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej
    nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
    podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

  • Gość: liloli IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.06.09, 20:37
    zgadzam się. Wyrażenie swojej opinii - obraza to dwie różne sprawy. Na tym forum
    przeważa obraża. Pozdrawiam
  • Gość: znawca IP: *.swiecie.vectranet.pl 24.06.09, 20:33
    Wiecie co ludzie tu nie chodzi o obrażanie kogokolwiek tyko o pomoc
    zwierzakom.Sam mam psa na którego wydałem nie uwierzyli byście ile.i tak jak
    ,,nieznośna pisze dałbym dużo ale żeby diagnostyka była dobra.znam tez sporo
    osób którym zwierzaki zdechły po takiej diagnozie.I też najpierw wydali kasę a
    potem o jeny pani dr zdziwiona że pieskowi było zupełnie co innego.Ja nie jestem
    z rodziny pana który ma gabinet koło stylowej zapewne i jemu się zdarzyło
    postawić błędną diagnozę ale jeśli czegoś nie wie to odsyła dalej.Każdy idze
    gdzie mu lepiej tu chodzi o pomoc i opinię a nie o obsmarowanie tyłka.
  • Gość: reksio IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.06.09, 22:08
    Ja również jestem za tym aby dziewczyna która obraża dr. Machel ( wyzywając ją
    od morderców ) poniosła tego konsekwencje, nie ma ona najmniejszych praw tak
    osądzać inną osobę bez jakiegokolwiek wyroku. Jej pies mógł być na tyle już
    schorowany że żaden lekarz by mu już nie pomógł. A co do dr. koło stylowej to
    nie wiem czy odsyłanie pacjentów do innych klinik jest jego atutem........ może
    po prostu ma za małą wiedzę lub boi się podejmować decyzji.
  • agusia18dudi 25.06.09, 09:53
    O przepraszam! To nie ja wyzwałam panią weterynarz od morderców! Proszę czytać
    uważnie!
    A poza tym ja nie używałam nazwisk, więc nie macie mi czego zarzucić!
    Przyczepcie się tych którzy podają nazwiska i obrażają innych.
    Ja tylko wyraziłam swoją opinie ta temat weterynarki, która postawiła błędną
    diagnozę.
  • Gość: sprzeciw IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.09, 14:38
    Tak i pisząc o doktorowej z rynku, nie wiadomo o kogo chodzi prawda??
    Opinii nikt Ci nie zabrania wyrażać, ale bez epitetów, typu "morderca, kretynka,
    itp." chyba można się obejść prawda?? Minimum kultury osobistej i moralności by
    się przydało, bo jakiego wątku nie zaczynam czytać to zaraz się po kimś "jedzie"
    nie przebierając w słowach. Mi się marzy, żeby wypowiedzi były na poziomie, żeby
    można było powiedzieć " człowiek to brzmi dumie". Czy na prawdę na nic więcej
    nas nie stać jak na obrzucanie się błotem? Ja jestem przekonana, że dyskusję
    można prowadzić na wyższym poziomie.
  • Gość: Aśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 20:13
    Podajcie namiary na tych weterynarzy w chelmnie?
  • Gość: psiara IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.11.09, 20:10
    Mojemu pieskowi dr mazur stawiał już cztery diagnozy i rodzaje leków a pies jak
    choruje tak choruje i nic mu nie pomagały te specyfiki! zakończyłam wizyty i
    wybieram się na usg z pupilem!
    A jeszcze dodam że dr na dużym rynku nie potrafi określić wieku pieska ponieważ
    zginoł mi piesek i pierwsza pani która go znalazła zaniosła go do tej lecznicy i
    zostawiła a druga pani która postanowiła go przygarnąć usłyszała że piesek ma
    trzy lub cztery lata i jest rzekomo chory i wygłodzony! A prawda była taka że
    piesek był zdrowy i miał dziesięć miesięcy! Był pod opieką lekarza z ul
    podgórnej! Dodam że piesek był rasy pinczer miniaturka więc był drobny! Zaginoł
    w marcu i niestety do dziś nie odnalazł się! Może jest ktoś kto coś wie na ten
    temat? Proszę o pomoc!!
  • Gość: nieznośna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 17:07
    Współczuję straty pieska.
    Mam nadzieję, że się odnajdzie.
    Co do pana doktora M... hmmm.. to chyba pierwsza negatywna opinia na jego temat.
    Ale nie wypowiadam się, bo przecież nikt nie jest idealny.
  • Gość: aja IP: *.swiecie.vectranet.pl 12.11.09, 19:31
    Ja tylko dodam ,że 2 lata temu mój piesek zachorował.Miał strasznie
    opuchnięta okolice gardła i udałam się z nim do lecznicy na Dużym
    Rynku.Zapłacilam za zastrzyki i giagnozę- ropomacicze z
    koniecznością usunięcia macicy.Wystraszyłam się ,że mojego pieska
    czeka ciężka operacja.Jednak dla pewności udałam się do pana
    dr... ,koło stylowej i tam dowiedziałam się ,że pies ma zapalenie
    gardła!!!! dostał zastrzyki, tabletki i do dzis cieszy się zdrowiem.
    Od 2 lat chodzę do pana dr również z moim kocurem i nie mam powodu
    do narzekań, miła i profesjonalna obsługa. Nie neguję tu
    nikogo,nikogo nie namawiam na tę lecznicę , wybór jest w Waszych
    rękach .
  • Gość: nieznośna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 20:24
    Cieszę się że w porę zdążyłaś zmienić lekarza.
    Mojemu pieskowi chyba dolegało to samo, bo też miał opuchnięte gardło i nie
    mogła szczekać z bólu. Niestety choroba była za późno leczona, właśnie przez
    panią dr z rynku ;/

    Naprawdę masz szczęście.... :(
  • Gość: gość IP: *.swiecie.vectranet.pl 16.11.09, 11:54
    Ja też miałem przeżycia ze świeckimi "weterynarzami", u nich zostawiłem ok
    1200zł i niestety nie było poprawy. Znalazłem taniego, a przede wszystkim
    dobrego weterynarza z Grudziądza, ceny nawet mniejsze niż u nas a na miejscu
    mogą wykonać praktycznie wszystkie badania.
    "Tropuś" Przychodnia dla Zwierząt
    Adama Asnyka 7, 86-300 Grudziądz
    56 465 31 10‎
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 11:13
    Przeczytałem wszystkie posty z góry na dół...i teraz jestem pewny:są
    ludzie tak samo oszukani przez tych na Rynku co ja...to smutne gdy
    ktoś uważa sie za przyjaciela zwierząt...i po dyplomach mamy mu
    wierzyc...moje doświadczenia z dwojgiem weterynarzy są okropne...nie
    tylko nie pomogli mojemu pupilowi ale naciągali mnie na mnóstwo
    kosztów,które mogły byc zbędne...za długo by pisac.teraz lecze swoje
    zwierzęta poza Świeciem,choc słyszałem również bardzo dobre opinie
    na temat p.Mazura,którego zreszta znam osobiście i gdyby nie to,że
    juz mam zaufanego wet,to sam z moimi szkrabami bym sie tam
    wybrał:):))Nie dyplomy na ścianie czyli tzw afiszowanie sie świadczą
    o kompetencjach i fachowości.P.Weterynasz z Dużego Rynku ciąglę
    wygląda jakby dopiero wstała,do tego niechlujne uczesanie i darcie
    sie a nie mówienie do ludzi,a jego to cześciej widac w
    monopolu...Obsługa sklepu tylko zajmuje sie plotami i jak raz
    przyszedłem to nawet nie zauważyły,że jest klient,jedna była przed
    sklepem na fajce i nawet nie pofatygowała sie by podejśc do mnie i
    chociaż umyc ręce...szkoda gadac,przewróciło sie w główkach od
    dobrobytu!!
    Podobno sama p.wte.ma dwie hodowle:kotów i psów ale szkoda
    gadac..opinie też nie najlepsze o warunkach w jakich je trzyma...
    Ja już sie nacierpiałem z powodu choroby mojego
    przyjaciela...wylałem morze łez...a serce mi krwawiło..nienawidze
    ludzi,którzy zaczynają swój fach traktowac rutyniarsko!!!Sa zawody
    do których trzeba miec serce i ludzką wrażliwośc a ONI to jej nie
    mają za grosz!!!!!
  • Gość: swiecianka IP: *.swiecie.vectranet.pl 21.11.09, 21:00
    Witam.ja chodze ze swoim pieskiem do dr.R...Ma mały gabinet obok
    Menedżera,przyjmuje po 16-tej.Pies ma już 9 lat i ostatnio miał u niego ściągany
    kamień nazębny.Przy Dużym Rynku żądali 200zl,na Podgórnej 150zl bo
    ultradźwiękami.Pan R chciał 80zl tradycyjną metodą i na to się zdecydowałam i
    nie żałuję.
  • Gość: Zadowolona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 23:52
    Nie zgadzam się z wypowiedziami powyżej. A już zwłaszcza pana Andrzeja. Właśnie
    skoro Pani jak i Pan doktor mają dyplomy oraz certyfikaty to znaczy, że mają
    jakieś doświadczenie. Państwo Machel prowadzą swój sklep oraz weterynarie już 15
    lat. A to świadczy o jakimś doświadczeniu oraz zamiłowaniu do swojego zawodu.
    Mają za pewne więcej klientów zadowolonych niż tych nie zadowolonych. W sklepie
    na "Rynku" jak wszyscy piszą jest największe i najlepsze zaopatrzenie w całym
    Świeciu. Tak różnorodnych produktów dla zwierząt nigdzie nie widziałam. Widzi
    pan Pana Machela cały czas w monopolu? Czy to jest jakaś tragedia czy dramat
    pójść sobie czasami wieczorem po jedno piwko po pracy? Ja nie widzę w tym
    problemu. Pracuje od rana do wieczora,przeprowadza bardzo dużo operacji. Więc ja
    nie widzę żadnych problemów w tym, że chce sobie wypić normalnie piwko przed
    telewizorem. Lecz niestety tak już jest w tym Świeciu, raz ktoś kogoś zobaczy w
    Monopolu to od razu nazwie Go pijakiem. Tak samo może być z Panią doktor, że nie
    maluje się wyzywająco, nie nosi tipsów ani nie ubiera szpilek do pracy oznacza,
    że nie ma doświadczenia? Nie ocenia się książki po okładce. A przecież Pani
    doktor wygląda schludnie. Obsługa? Bardzo miła i przyjazna. I jakie znowu
    ploteczki? Że czasem sobie porozmawiają to nic się przecież nie dzieje. Każdy
    jest człowiekiem. A ludzie mają nałogi. Wydaje mi się, że pan sam nie zrozumiał
    co napisał. Niech Pan idzie do innych sklepów obserwować ludzi. Bo widzę, że
    plotki i same oszczerstwa w tym mieście stały się nową rozrywką Świeciaków!
  • Gość: Kalika IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.09, 08:55
    CHCECIE wiedziec dlaczego jest tak mało opinii pozytywnych?? dlatego ,że POLACY
    kochaja oczerniać i takie plotki rozchodzą się najszybciej ,mało kto wychwala
    gdzieś za dobre rzeczy, mało kto zakłada tematy żeby kogoś wychwalać pod
    niebiosa.Ja osobiście chodziłam do doktora M koło Stylowej i był zawsze ok, raz
    wiedział raz nie(jak lekarze ludzcy) na Rynek też chodzę od 6 lat i tez jestem
    ZADOWOLONA.Zależy co komu jest potrzebne do szczęścia.Ludzie, nie ma lekarzy
    nieomylnych!! ludzcy lekarze też się bardzo często mylą, to tylko ludzie! a w
    przypadku ludzi to ceną pomyłki jest :śmierć człowieka.I tak napisała tutaj
    jedna osoba:nie masz pewności co do wiarygodności tego lekarza to :nie idz tam!
    a nie z pazerności i chciwosći oszczędzacie na zdrowiu pupilów.Jedzcie do
    renomowanej kliniki bo i tak w ostateczności Pan doktor M was tam wyśle.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 15:12
    Drogie panie,ja nie pisze o rzeczach o których nie mam pojęcia.Nie
    jestem imbecylem,skończyłem studia i jestem osoba inteligentna a co
    za tym idzie-myslącą!!Nigdy nie wypowiadam sie :PODOBNO.Ja
    zwyczajnie widziałem trunki kupowane i w jakich ilościach ale nie o
    tym....raczej o tym,że sam usłyszałme od znajomej jak
    niezbyt"wyraznie"lekarz wygladał w trakcie wizyty owej pani z jej
    pupilem.A co do p.Machel...czy osoba,która dba o siebie i ma dobra
    opinie jako kobieta musi byc wymalowana i miec tipsy???Widziałas
    kiedys p.weterynarz z takim wyglądem?/Chodzi o schludnosc i
    kulturę.Co do sklepu i rzeczy w nm kupowanych:wybór jest i tego nie
    neguje,ale sprzedawanie karmy weterynaryjnej na wagę każdemu z
    opiekunów bez konsultacji i wizyty i przepisaniu przez lekarza to
    juz nie rozumiem!!Takie linie karmy suchej powinny byc kontrolowane
    i sprzedawane tylko za porozumieniem z lekarzem i to sprawdzałem w
    innych miastach m.in. w Bydgoszczy i Toruniu!!Panie,które tam
    sprzedają sa niedoinformowane a i widac lekarze również.Historii co
    do opisu chorób i prób leczenia na Dużym Rynku znam wiele,bo bliskie
    są mi zwierzęta,prawie wszyscy,których znam posiadają jakies zwierze
    w domu,naprawde dyplomy to jedno ale popadanie w rutyne i z czasem
    odwalanie roboty"po łebkach" to drugie!!
  • Gość: agusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 16:02
    Popieram p. Andrzeja.
  • animalsm.pl 25.11.09, 21:55
    Pan Andrzej pisze ze sprzedawanie karmy weterynaryjnej na wagę każdemu z
    > opiekunów bez konsultacji i wizyty i przepisaniu przez lekarza to
    > już nie rozumiem! Mój 5letni pies jest na takiej karmie weterynaryjnej-ma
    alergie skórna stwierdzona u wet.w Bydgoszczy kupuje ja na rynku bo przecież nie
    będę jeździć nie wiadomo gdzie jak mam sklep wnet pod nosem po co mam się pytać
    wet. z tego sklepu czy mam czy nie mam jej dawać żadna konsultacja mi
    niepotrzebna.WCHODZĘ DO SKLEPU MOWIE NAZWĘ I ILE CHCE PLACE I WYCHODZĘ.Moze
    więcej jest takich osób jak ja wiec nie rozumiem po co nam konsultacja innego
    lekarz.
  • Gość: Ktosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 19:33
    Konsultacja z lekarzem by kupić 1kg karmy dla psów???Gdyby chodziło
    o jakąś np antyalergiczną to rozumiem, ale zwykła karma?Niech pan
    nie przesadza panie Andrzeju...Jestem ciekawa czy by kupić płatki
    śniadaniowe konsultuje się pan z lekarzem?
  • Gość: Mateusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 20:59
    Witam. Jak to "nie dobre"? Ja, moja ciocia i mama - każde z nas
    kupiło od Pani Machel psa. Ja osobiście nawet dwa. Widziałem
    warunki, w jakich trzymane są psiaki i wcale bym nie powiedział, że
    są złe. Mają podgrzewane poduszki, całodobową opiekę weterynaryjną.
    Co rzadko się zdarza, trzymane są w domu. I nawet wtedy warunki
    wcale nie są złe. Bywam u P. Machel regularnie i żadnego razu nie
    widziałem, aby psy były źle traktowane. Z wyrazami szacunku
    pozdrawiam, w razie pytań kontakt pod nr 507166578=]
  • Gość: lili IP: *.ip.netia.com.pl 25.11.09, 22:07
    Po piwko nie chodzi sie do "monopolu". Piwko kupuje sie w zwyklym
    sklepie spozywczym. :)
  • Gość: Zadowolona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 22:41
    Ja nie uważam, że Pan nie ma wykształcenia. Robi Pan za pewne to co lubi. I tak
    samo jest z lekarzami na Dużym Rynku. Mają zamiłowanie do zwierząt. A czy ważny
    jest wygląd? Ważne, że swoją pracę wykonują dobrze. To się liczy. I co Wy
    wszyscy się uczepiliście tego "monopolu" ? W tym sklepie można dostać dużo
    towarów. Nie koniecznie alkohol. W zwykłym sklepie spożywczym ? Również można
    pójść tam po piwko. Nie uważam, że nie. Ale widzę, że wszystkim na prawdę się
    nudzi na tym forum. Mówi Pan o sklepach w Bydgoszczy czy w innych większych
    miastach. Skoro nie podoba się Panu obsługa oraz lekarze na Dużym Rynku proszę
    jeździć tam. Nikt nie zmusza Pana do chodzenia do tego sklepu. I popieram Panią
    wcześniej. Skoro ktoś jest już stałym klientem i konsultował się wcześniej z
    lekarzem, to po co ma za każdym razem chodzić i pytać się o to samo. Jeszcze nie
    długo karma dla zwierząt będzie na receptę. Panuje tam bardzo miła atmosfera.
    Obie Panie zawsze są miłe i życzliwe. Bez względu na to jaka osoba przyjdzie. A
    przecież to jest najważniejsze. Wywiązują się ze swoich obowiązków jak należy
    oraz sumiennie. A to są dwie z bardzo licznych cech dobrego sprzedawcy. Jeszcze
    jedno. Nie używa Pan słowa " PODOBNO" ? Bo Pan usłyszał od znajomej, że p.Machel
    nie wyglądał wyraźnie. Właśnie tylko Pan słyszał. Pracuje od rana do wieczora.
    Przeprowadza bardzo wiele operacji, jeździ na zastrzyki po pracy. A przecież
    robi to przed godzinami pracy albo po. Nie musiałby tego robić. Miałam problem z
    pieskiem. Kiedyś w piątek wieczorem piesek dostał padaczki. Potrzebował pomocy
    natychmiast. Żadna lecznica nie odbierała ode mnie telefonów. A Państwo Machel
    bez problemu zaoferowali pomoc. Jako jedyni. Wierzę i wiem to, że jest jeszcze
    bardzo dużo takich osób jak ja, którzy nie zawiedli się na lecznicy na Rynku.
    Szkoda, że nie ma Pan pretensji do lekarzy dla ludzi. Ile razy postawili złą
    diagnozę? Nie udzielili pomocy? Wiem, że nie powinno się porównywać lekarzy do
    weterynarzy, ale nie narzekajmy na nich. Jedni i drudzy starają się pomóc nam
    jak i naszym pupilom. Czepia się Pan tego czego nie ma. Powtórzę to jeszcze raz.
    Skoro nie podoba się Wam obsługa oraz weterynarze na Rynku po prostu tam nie
    chodźcie, a nie wypisujecie jakieś oszczerstwa w ich kierunku !!!
  • Gość: DogiDogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 07:48
    Dyskusja straciła sens merytoryczny, nie chodzi o wygląd, nałogi czy barwę głosu
    - nasi pupile mają w du.... kto je leczy, po prostu ma to robić dobrze -
    niestety mój psiak nie uzyskał pomocy od tych Państwa i tylko to się liczy,
    więcej moja noga tam nie postanie. W pewnym momencie należy się przyznać, że nie
    jest się w stanie pomóc i wysłać do lepszych specjalistów. No ale, by się
    pogodzić z porażką i ze stratą zysku trzeba mieć odpowiedni charakter (niektórzy
    go nie mają).
  • dzidziol1 26.11.09, 10:47
    Moi drody w świeciu nie tylko p Machel i Mazur są weterynarzami.Jest
    p.Dudzik p,Rucińskiego.oraz p.Bachar.Wszystko to gabinety weterynaryjne poza
    jednym wyjątkiem przychodni p Bachar i o ile się nie mylę to tylko tam jest
    sala operacyjna.Wybór weterynarza to nasz świadomy wybór.Nie ma ludzi
    nieomylnych ale co zo dużo to niezdrowo.Moj suni p.Machel tez postawiła
    zła diagnozę więc więcej tam nie poszłam.Każdy może poza p.Machel z wyżej
    wymienionych weterynarzy przeprowadza operacje te mniej skomplikowane (
    przepukliny ,cesarki i styrylizacje) co do innych to odsyłają do lecznic w
    Bydgoszczy,Toruniu czy Grudziądzu napewno nie z braku umiejętności czy wiedzy
    weterynaryjnej lecz braku wyposażenia.Z czystym sumieniem mogę polecic
    usługi dr.Dudzika i dr Bachar
  • Gość: Kenko IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.09, 20:20
    Panie Andrzeju. Jeżeli Panu przeszkadza coś u państwa Machel to niech pan
    korzysta z usług innego zakładu weterynaryjnego. Ja korzystałem z usług pani
    Machel, pana Machela i jestem w 100% zadowolony. I niech nie wypisuje pan jakiś
    oszczerstw w kierunku kogokolwiek na forum całego miasta, bo to że raz czy dwa
    widział pan pana Machela w sklepie monopolowym, nawet jak kupował większa ilość
    alkoholu czy czegokolwiek nie świadczy o niczym, gdyż mógł organizować większą
    imprezę rodzinna czy w gronie znajomych. Jeżeli pan nie wyprawia takich przyjęc
    to niech pan żałuje bo są bardzo fajne. A pani Machel po prostu ma taki styl
    ubierania się i nie powinno sie tego krytykować, ponieważ nie każdy musi iść z
    biegiem mody i nie każdy musi próbować upodobać się do wszystkich, ale można
    mieć swój styl, to wolny kraj i nikt nie ma prawa obrażać nikogo pod żadnym
    względem, ponieważ za to można odpowiadać przed sądem. Pozdrawiam serdecznie. :)
  • 77skromna 27.11.09, 17:23
    Panie Andrzeju, uważa się pan za faceta wykształconego, inteligentnego a robi
    pan sensację w stylu "Fakt" odnośnie czyjegoś wyglądu,stylu bycia i tego co
    robi po godzinach. Czy chciał pan zwrócić na siebie uwagę, mieć swoje pięć
    minut? Trąci niesmakiem... a z resztą wątek dotyczy czegoś innego...
    Osobiście jestem zadowolona z usług Państwa Machel. Doktor leczył moją jamniczkę
    z guzem serca i dzięki niemu sunia mogła długo cieszyć się dobrą kondycją. Mam
    też suczkę z ich hodowli i zanim odebrałam szczeniaka byłam kilka razy zobaczyć
    jak mała rośnie i się rozwija. Dodam że nie w każdej hodowli, jak u pani Machel,
    szczeniaki wylegują się na podgrzewanych poduszkach, jedzą gotowane mięso i
    najlepszej jakości karmy. Odnośnie karm weterynaryjnych to vet zleca jaką karmę
    powinien dostawać pies. Moja jamniczka była na takiej karmie i obecna sunia też
    jest. Karmę taką sprzedaje mi pani Machel. W końcu chodzi tu o dobro mojego psa.
    Panie w sklepie też są bardzo miłe i nie mam zastrzeżeń do ich pracy.
    Dodam też że doktor Piotr przeprowadzał niedawno dość skomplikowany zabieg łapki
    u mojej suni. Po bardzo długim leczeniu, o którym zostałam uprzedzona, psiak ma
    się bardzo dobrze, za co BARDZO DZIĘKUJĘ. Pozdrawiam :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka