Dodaj do ulubionych

Nowy Szpital w Świeciu!!!!!!

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.09, 22:56
Witam.
Prosiłabym was o opinie jakie macie na temat Nowego szpitala w Świeciu.
Personel, opieka itd. głównie izba przyjęć, wewnętrzny i całe 4 piętro. Ja
jestem po prostu załamana i zbulwersowana zaniedbaniami i lekceważeniem
pacjentów oraz ich rodzin. Tu przecież chodzi tylko i wyłącznie o dobro i
życie innych ludzi. Może ktoś już powinien zająć się tym co tam się dzieje.
Proszę o odpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • Gość: szelest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 14:23
    a co się stało Kotuś! wymordowali Ci rodzinę w szpitalu? są
    oddziały , zabiegi , lekarze dobrzy i inni, pielęgniargi dobre i
    bardzo dobre, plotkarki i siedzące cicho, wierne i i łatwowierne ,
    ale fajne dupencje, lekarze, którzy są tylko lekarzami a mówisz do
    nich DOKTOR, ale poradzą a jak nie mogą to nie zadzwonią do kolegi
    o poradę specjalistyczną tylko Ci dadzą taxi R lub P i jedziesz , bo
    serial leci, ale jest zysk, mamy kasę do góry i możesz już sobie
    zrobić zdjęcie kolorowe do dowodu,ale jutro , bo dziś przezesy
    polecieli a Baleary z premię , też tam jestem i pięć salowych,
    BYWAJ.
  • Gość: Lip IP: *.swiecie.vectranet.pl 07.08.09, 14:51
    Widać "szelest" ma jakiś problem wewnętrzny:) Z pisownią też raczej
    nie jest najlepiej:) Forum chyba nie polega na tym aby ubliżać
    ludziom na różnych wątkach i wypisywac głupoty?! Choć dla niektórych
    to jedyna szansa, aby coś powiedzieć bo jakby trzeba było się
    podpisać swoim imieniem i nazwiskiem to byłoby już troszkę gorzej.
    Prawda "szelest"?
  • Gość: szelest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 15:53
    a co takiego się tam napisało? komputer, szybkie pisanie , błędy
    wybawacz! Matka Joanna od aniołów!
  • Gość: żelkiakuku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 08:22
    czy gość pod pseudonimem szelest napisał na was znachorów i
    porąbanych piguł coś złego? Chociaż wiem z atopsii, że wy pigułeczki
    macie więcej rozumu aniżeli 20 dupków z pieczątką.
  • Gość: pacjent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 14:53
    szelest to parówa
  • Gość: gość IP: *.mofnet.gov.pl 07.08.09, 14:54
    Witam!
    Nie wiem co masz na myśli pisząc o "zaniedbaniach" - na czym one
    polegają? Czym przejawia się według Ciebie "lekceważnie pacjentów
    oraz ich rodzin"? Nie znam sytuacji w izbie przyjęć oraz tej
    na "całym 4 piętrze", ale mogę wypowiedzieć się odnośnie oddziału
    wewnętrznego (leżała tam moja znajoma, którą odwiedzałem w
    szpitalu). Nie chcę bronić ludzi tam pracujących, bo różne sytuacje
    się zdarzają (człowiek jest tylko człowiekim), ale chciałbym zwrócić
    uwagę na nadmiar obowiązków ludzi tam pracujących. Najlepiej oddaje
    to sytuacja, która ma miejsce w weekendy: JEDEN lekarz dyżurujący,
    który zajmuje się: 58 pacjentami oddziału wewnętrznego (w tym jest 8
    stanowisk kardiologicznych), 7 pacjentami przyległego oddziału
    paliatywnego, konsultuje pacjentów na innych oddziałach (jeśli
    zostanie o to poproszony przez lekarza z innego oddziału), schodzi
    na izbę przyjęć w przypadku skierowań na oddział wewnętrzny oraz
    udziela informacji o zdrowiu pacjentów rodzinom, które najczęściej
    właśnie w weekend masowo odwiedzają chorych leżących na oddziale (to
    akurat jest zrozumiałe). Zatem czasami nie ma się co dziwić
    lekarzowi, który wykonuje te wszystkie czynności, że jest zajęty i
    nie ma czasu udzielić informacji rodzinie. Przecież podczas weekendu
    pacjenci również chorują - zdarzają się zatrzymania akcji serca -
    reanimacje, a jest tylko jeden lekarz! Są jeszcze pielęgniarki,
    które również wykonują bardzo ciężką pracę (!), ale one nie mogę
    wchodzić w kompetencje lekarza. Nie chcę aby moja wypowiedź została
    przyjęta jako obrona lekarzy! Staram się jedynie zrozumieć niektóre
    zachowania "medyków" oraz uświadomić niektórym, iż
    ewentualne "zaniedbania" czy "lekceważenie" (szczególnie w weekendy)
    wynikają raczej ze ZŁEJ ORGANIZACJI PRACY w szpitalu, niż podejścia
    do swych obowiązków ludzi tam pracujących (na pewno są wyjątki - ale
    one zdarzają się wszędzie!). Zatem może wypadałoby zwrócić się do
    Dyrekcji Nowego Szpitala, aby zastanowił się nad zmianą tejże
    organizacji!!! Szpital się rozwija - to prawda! Jednostka
    wypracowuje spory zysk - też prawda! Z tego należy się tylko
    cieszyć! Ale gdyby poprawić wspomnianą organizację (poprzez np.
    pełnienie dyżuru weekendowego przez dwóch lekarzy na oddziale
    wenętrznym), to myślę, że mniej byłoby wypowiedzi takich jak ta
    rozpoczynająca wątek!
  • Gość: Janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 15:44
    Masz całkowita rację, wiem cos o tym. To rzeczywiscie beznadziejna
    organizacja szpitala, na którą, niestety wpływu nie ma personel. Jak
    chca to przeciez moga się zwolnić, nikt ich nie trzyma, tylko kto
    przyjdzie za nich, juz chyba nikt.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 19:11
    Leżała tam moja mama,ostatni raz.Następnym razem zawiozę ją do Bygoszczy lub
    Grudziądza.ŚWIECKI SZPITAL TO PORAŻKA.Tam pacjent jest pozostawiony sam
    sobie.Najprościej chodzącemu podłączyć cewnik,i po kłopocie.Bo pomóc przejść do
    toalety to nie ma komu.Jedzenie to już odrębny temat,na który nie chce mi się
    pisać.Zyski muszą być,skoro jest niedostatek personelu.
  • Gość: zbulwersowana!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.10, 20:49
    NOWY SZPITAL A GŁÓWNIE ODDZIAŁ WEWNĘTRZNY TO NIEROBY!!!! WOGOLE JAK
    LECZA W TYM ŚWIECIU CI LEKARZE TO GRABARZE I NIC WIECEJ!! MÓJ
    DZIADEK LEZAL NA WEWNĘTRZNYM W BARDZO CIEZKIM STANIE I MAŁO DO NIEGO
    ZAGLADAŁY PIELEGNIARKI. TYLKO KAWKE SPIJAJA I PLOTKUJĄ. A CO DO
    WIELKIEJ PANI ORDYNATOR Z ZAKAŹNEGO MAM NAJWIEKSZY ZAL TO ONA DOBIŁA
    MOJEGO DZIADKA!!!!! BYŁ CHORY NA RAKA A ONA MU DAŁA KREW NAJGORSZA
    POŻYWKA DLA TEGO JEBANEGO RAKA! PIELEGNIARKI SA TAM BARDZO MIŁE I
    CHODZA PRZY CHORYCH ALE TA ORDYNATORKA TO SIE GUWNO ZNA!!
  • Gość: ooooooooooo IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.09, 20:01
    Szpital oszczedza na wszystkim kosztem pacjentow i pracownikow.
    Wzamian za wypracowane oszczednosci prezesi dostaja gigantyczne
    premie (zaznaczmy ze placowek pod swoimi skrzydlami maja w sumie 8-
    dostajac takie pemie z kazdej placowki mozemy wywniskowac co
    nieco...). W prasie podaje się , że personel zarabia spore kwoty,
    natomiast pensje wiekszosci personelu wahaja sie w granicach 1000-
    1500zł,a nawet 900zl. Mowa jest o wielkich podwyżkach ktorych
    jeszcze nikt nie widzial na oczy. Oszczędza się na sprzecie, lekach
    i wszystkim co mozliwe, bo licza sie glownie zyski, i coraz czesciej
    zaczyna sie wydawac ze szpital jest stworzony wylacznie w celu
    wypracowywania gigantycznych zysków.... Szkoda słów po prostu....
  • Gość: mada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.09, 14:23
    Choćby personel stanął na głowie to i tak bedzie źle... Takie polskie
    społeczeństwo, niestety. Mój tata też tam leżał i naprawdę nie mogę złego słowa
    powiedziećco do opieki lekarskiej i pielęgniarskiej. Fakt, że remontu tam nie
    było od iks lat i wszystko się sypie,mało personelu i.t.d. Ale to tylko dlatego
    że nie ma komu pracować a raczej tyrać za grosze. Wcale się nie dziwię. Mam
    porównanie jeśli chodzi o hospitalizację w Bydgoszczy i Toruniu. Fakt, że
    wszystko tam ładnie wyglądało z zewnątrz, sale po remontach, sprzęt, dużo
    personelu, a to dlatego ze sa stażyści, którzy robia za średni personel. Lecz
    stosunek tamtych doktorków(którzy mają wysokie mniemanie o sobie, tylko dlatego
    że pracują w Klinikach)w stosunku do pacjentów pozostawia wiele do życzenia.
  • Gość: ona IP: *.swiecie.vectranet.pl 08.08.09, 21:33
    Izba przyjęć to totalna porażka. panie nieprzyjemne,usiłują pokazać
    jakie są ważne.A ty człeku stój pod drzwiami, kiedy łaskawie cię
    damy poproszą. tym paniom ani grosika podwyżki!
  • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 22:08
    Wy chyba nigdy nie byliście w innych szpitalach, moja mama w
    zeszłym roku sporo chorowała, zwiedziła chyba wszystkie szpitale w
    województwie i choć to straszna zrzęda to nasz szpital chwali
    najbardziej.
  • Gość: ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 12:02
    Gościu jeśli uważasz że personel izby przyjęć jest nie miły i nie powinien
    dostać ani grosika to może ty polatasz między parawanami.Zobaczysz jak to jest
    kiedy jest za mało personelu.Ja mam bardzo dobre zdanie o pielęgniarkach tam
    pracujących.
  • Gość: ALA IP: *.swiecie.vectranet.pl 13.08.09, 17:49
    To prawda że panie nieprzyjemne i z tym staniem pod drzwiami też prawda
    Mnie to też spotkało, stałam 45 min.pod drzwiami,a w środku nie było
    nikogo,tylko pogawędki.
  • Gość: ala IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.08.09, 22:47
    Witam, jesli chodzi o znane mi oddzialy w świeckim nowym szpitalu to
    moge szczerze polecic opiekę lekarską i pielegniarki z oddz płucnego
    oraz z chirurgii, co do interny to wielka porażka i wstyd, ze
    zdrowych robią chorych a chorym wmawiają że są zdrowi, zresztą jeśli
    się osoby z zawałami wywozi na leczenie do innych szpitali np w
    Bydgoszczy to nie trzeba komentowac. Izba przyjec niestety za malo
    ludzi do obsługi, tym bardziej że powinna byc tam szybka pomoc, to
    już niestety oszczędnosci z naszych kieszeni. Wątpie czy się ktoś
    zajmie tym, że kogos żle obsłuzono, bo nikogo to nie obchodzi, może
    teraz gdy umarł niewinny człowiek w psychiatryku...władze przemyslą
    i zweryfikują osoby które są odpowiedzialne za takie niedopuszczalne
    sytuacje.
  • Gość: wiedzący IP: *.mofnet.gov.pl 13.08.09, 09:55
    Tak dla Twojej informacji: osoby z zawałami (w przypadkach gdy od
    pierwszych objawów nie minęło kilkanaście godzin) wywozi się na
    leczenie do Bydgoszczy nie dlatego, że w Świeciu nie potrafią
    leczyć, ale w celu wykonania badania, które nazywa się:
    koronarografia. Badanie to ogranicza zmiany spowodowane zawałem do
    minimum. Szpital w Świeciu nie dysponuje sprzętem do wykonania tego
    badania - ot cała tajemnica wywożenia pacjentów z zawałami do
    Bydgoszczy! : ) Pozdrawiam!
  • Gość: Monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 20:47
    Wiedzący!!! No jeden normalny się znalazł, który chociaz wie o co
    chodzi z tym wywozeniem na koro. Bo tak sie własnie robi według
    najnowszych standardów. No oczywiście że można zawały leczyc
    farmakologicznie, ale najlepszym rozwiazaniem jest koronarografia,
    ale tylko w pierwszych godzinach zawału, potem to kicha, juz nie ma
    czego leczyc inwazyjnie.Są tacy którzy się nawet na koro nie
    zgadzaja, takim to gratuluję, jak chca mieć rozp....serducho to
    super. Mojej mamie w trzeciej godzinie zawału lekarze ze Świecia
    zaproponowali właśnie koro w Bydzi( bo to się wykonuje tylko w
    dużych szpitalach)i dzięki temu żyje i ma się dobrze. Pozdrawiam
    lekarzy z interny i powodzenia w leczeniu upierdliwych pacjentów...
  • Gość: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.09, 21:45
    i ludzie drodzy z duperelami to chodzi sie do Przychodni a nie do
    szpitala! bylam tam jako ciezarna do porodu i to co slyszalam z
    jakimi duperelami ludzie przychodza do szpitala to szok! nie chce
    Wam sie chodzic i rejestrowac do Przychodni? od tego one sa! Tacy
    leniwi jestescie? a potem narzekacie ze na Izbie pelno ludzi i
    trzeba czekac nie wiadomo ile! leniwce....!
  • Gość: genek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.06.10, 12:45
    Problem w tym że nie ma KARDIOLOGA a ci którzy są tzw interniści nie
    mają pojęcia o leczeniu kardiologicznym i stosują tzw procedury
    czyli gotowe schematy, życzę wiele zdrowia pacjentom/tym
    kardiologicznym/ leczonym w tym pożal się Boże szpitalu :)
  • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 11:38
    Genek, mylisz się, jest kardiolog. A do danych schematów każdy
    lekarz w Polsce musi się stosować, czy to internista, czy kardiolog,
    czy diabetolog czy jakiś inny... Tak jest w każdym polskim szpitalu
    gościu, ale ty na pewno nic o tym nie wiesz...więc sie nie wypowiadaj
  • Gość: gall anonim IP: *.pool.mediaWays.net 07.09.09, 12:40
    Moge tylko sie zgodzic z Twoja opinia.katastrofa.Ale dotyczy to
    tylko niektorych oddzialow. Moja mama trafila na jeden z oddzialow w
    stanie ciezkim.Po tygodniowym pobycie wypisano ja do domu.Wypis ze
    szpitala byl bardzo lakoniczny, wypisano na receptach zly pesel, co
    spowodowalo problem w aptece.Na karetke czekala mama UWAGA: 7
    godzin.Po kilkunastu dniach pobytu w domu mama wrocila na ten sam
    oddzial.Reakcja lekarki dyzurnej byla zdumiewajaca.Wynikalo z niej,
    ze zaniedbalismy stan zdrowia mamy(mielismy lzy w oczach,
    poswiecalismy sie wszyscy bez reszty, codziennie opieka lekarska,
    opatrunki, leki...)Stan zdrowia mamy sie pogarszal z dnia na
    dzien.Bylismy przerazeni warunkami panujacymi w szpitalu-chorzy
    lezacy na korytarzach, tlumy ludzi na oddziale przez caly dzien,
    zdenerwowane pielegniarki biegajace po korytarzach, zestresowane i
    nie majace czasu na troskliwa opieke dla pacjentow. Mama zostala w
    stanie bardzo ciezkim przewieziona na neurologie w tym samym
    szpitalu i....odwrot o 360 stopni. Cierpliwe,dokladne i rzeczowe
    kontakty z lekarkami.Troskliwa i serdeczna opieka pielegniarska.Mama
    odeszla cicho jednego popoludnia. Odeszla w godnych warunkach, do
    konca pielegnowana i traktowana JAK CZLOWIEK. Wielkie dzieki za to
    personelowi i lekarzom z neurologii. Dwa rozne oddzialy i jaka
    roznica! Czy jest to tylko kwestia lepszych organizacyjnych
    zdolnosci pani ordynator neurologii? A moze po prostu na tym
    oddziale lepiej pojmowana jest etyka lekarska...Zycze Wam mniej
    bolesnych doswiadczen zwiazanych z tym szpitalem. Bo to sie
    najbardziej odczuwa kiedy lezy tam ktos naprawde bliski.
  • Gość: przykre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 13:27
    Szczere współczucia [*]. Niestety wielu lekarzy nie można nazwać
    ludźmi. Empatia to dla nich zbyt trudne słowo nie mówiąc o
    umiejętności odczuwania czegoś innego niż nienawiść do pacjentów za
    to, że są.
    Można mieć jedynie nadzieję, że kiedyś będą się za to zło, które
    czynią, rozliczyć.
    Co do neurologii w Świeciu to z kolei mam podobne odczucia do
    Ciebie. Byłam kiedyś pacjentką. Rzeczywiście tam pracują żywi,
    czujący ludzie. Lekarze nie są obrażeni na pacjentów i można zapytać
    o wszystko bez obawy, że zostanie się najzwyczajniej OLANYM.
  • onasilk 13.07.10, 14:27
    a co myślicie o p.dietetyk na moje wredne babsko
  • Gość: Cim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 16:41
    Na to co dzieje się w świeckim szpitalu szkoda słów. To jakaś
    paranoja, że szpital musi wypracować zysk. Opiekę zdrowotną mamy
    zapisaną w ... ? No właśnie gdzie lizusy? Faktem jest, że lekarze w
    bydgoskich szpitalach noszą wysoko głowy. Faktem jest też, że opieka
    nad pacjentem jest o niebo lepsza niż w świeckim szpitalu. Jeżeli
    ktoś uważa, że szpital to maszynka do robienia pieniędzy to zaczynam
    się zastanawiać gdzie ja żyję.
  • Gość: gosc IP: *.ip.netia.com.pl 07.09.09, 23:46
    > Jeżeli ktoś uważa, że szpital to maszynka do robienia pieniędzy
    > to zaczynam się zastanawiać gdzie ja żyję.

    W kraju o gospodarce rynkowej? :) Zdziwiony? Przecież mamy z tym do
    czynienia nie pierwszy rok. Z drugiej strony nie dziwię
    się "właścicielom" Nowego Szpitala. To jest przecież prywatna firma.
    Z jakiej niby racji mają zarządzać tym przybytkiem za darmo? A to,
    ile na tym zarobią, to jest ich "broszka". Szkoda tylko, że nikt z
    zewnątrz (instytucja niezależna) nie kontroluje tego,
    że "wypracowywanie zysku" odbywa się kosztem pacjentów i personelu.
    Ekonomiści nie patrzą na dobro ludzi - ich interesują zyski. I to
    nie jest złe, to jest całkowicie naturalne. Złe jest to, że takim
    ludziom oddaje się pod opiekę chorych ludzi. Tak więc winę za taki
    stan rzeczy ponosi samorząd, który wybrał taką a nie inna firmę, i
    jednocześnie nie kontroluje nic innego poza sferą finansową. Jak
    najbardziej jestem za tym, żeby upadające placówki ratowali
    ekonomiści - w końcu to oni najlepiej potrafią liczyć pieniądze i
    odnajdywać je tam, gdzie z pozoru ich nie ma. Tyle tylko, że władza
    wykonawcza i decyzyjność winna zostać w rękach ludzi, którzy bywają
    na oddziałach częściej niż księgowi. "Jajogłowi" nie do rządzenia, a
    tylko do konsultacji i radzenia. Dziwnym jest, że nasze władze nie
    pojmują tak oczywistych spraw.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 09:30
    Ludzie zastanówcie się!!!! W szpitalu wygląda to wszystko tak jak
    wygląda ponieważ personel-w ramach oszczędności-jest zredukowany do
    minimum!!!!Jak w tej sytuacji ma wyglądać opieka??? Nikt nie ma
    pięciu rąk. Ale to nic. Ważne są kosmiczne premie dla kadry
    kierowniczej a nie zadowolonie pacjentów....
  • Gość: cim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 22:27
    Do Gościa . Cyniczny człowieku czy wiesz, że lekarze składają
    przysięgę? Czy wiesz, że kiedy zachorujesz na hemoroidy i położą Cię
    na korytarzu naprzeciwko toalety to będziesz to wdychał. Nawet
    jeżeli jesteś lekarzem to może się zdarzyć, że trafisz pod opiekę
    lekarza,a on Ciebie nie lubi, albo ma kredyt do spłacenia? Pajacom,
    którzy jeszcze nie mają problemów zdrowotnych wszystko wydaje się
    proste. Jak ich mózg świecący od żelu i solarium.
  • Gość: gosc IP: *.ip.netia.com.pl 14.09.09, 23:55
    > Do Gościa . Cyniczny człowieku czy wiesz, że lekarze składają
    > przysięgę?

    Wake up! Rozmawiamy o przyczynie takiego stanu rzeczy, czyli
    zarządzie szpitala, a nie konkretnie o lekarzach. I gdzie w mojej
    wypowiedzi widzisz jakikolwiek przejaw cynizmu? Czy może po prostu
    nie wiesz zbyt dobrze, co to słowo znaczy? :)
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 08:15
    szkoda gadać, totalna porażka, wyremontowane oddziały nie świadczą że jest tam tak fajnie, personel stary i przemądzały,
    Pielegniarki w zamian że niedostają podwyżek wyżywają sie na pacjentach.REALIA
  • Gość: Gość IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.09, 20:38
    Podwyżki,premie!!!!!!!!!!...CO WOLNO WOJEWODZIE TO NIE TOBIE .......!!
  • Gość: Obserwator* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.09, 10:19
    Większość wpisów to chyba żale personelu tego szpitala.Jako osoba
    lecząca się w tym szpitalu widzę poprawę na wielu oddziałach/ortope-
    dia,ginekologia,porodówka/Kto narzeka na złą jakość żywienia niech
    uda się do większych szpitali to będzie mógł porównać.Dlaczego nikt
    nie pisze o wprowadzonych zabiegach i operacjach których dotychczs w
    Świeciu nie wykonywano.Personel tego szpitala może narzekać na słabe
    zarobki i w tej sprawie ich popieram, zwłaszcza jak słyszy się o pre-
    miach ich szefostwa.Myśle że należy się więcej szacunku i bardziej
    obiektywnej oceny ludzi wykonywujących ten trudny i bardzo potrzebny
    zawód.
  • darek1223221 24.09.09, 12:12
    cały czas narzekanie ble, ble..........
    Proponuję temat bardziej przyjemny
    "najładniejsza lekarka, pielęgniarka pracująca w szpitalu"
    jakie są wasze propozycje
  • Gość: ju IP: *.koscierzyna.vectranet.pl 13.10.09, 19:19
    Jak będziesz wiedział ile to kosztuje a ile zapłaciłeś składki w ZUS
    to zrozumiesz co ci się należy.Chcesz pieszczot-to jest
    drogie.Obowiązują procedury niema w nich głaskania.Poniał?
  • Gość: mars IP: 77.245.242.* 05.03.10, 12:52
    pewnej nocy udałem się na izbę przyjęć w celu zatamowania krwawienia.Zostałem przyjęty bardzo nieprzyjemnie-cytuję"To nie wie pan o której godzinie przychodzi się po pomoc,a nie mógł pan iść gdzieś indziej,natomiast do koleżanki pani doktor opwiedziała"A mówiłam ci,że noc będzie przejebana"-Wymówki trwały około 10minut,natomiast udzielenie pomocy najwyżej minutę(polegało na nasączeniu gazy jakimś lekarstwem powodującym krzepnienie krwi).Nie byłem u żadnego lekarza od wielu lat,składki na ubezpieczenie zdrowotne płacę niemałe i po tych latach płacenia ,lekarz nie chce mi poświęcić nawet minuty.Co można o tym sądzić.Nie piszcie idioci ,że składki są za małe,bo odrazu widać, że jesteście z branży.Może pacjent jest zbędnym dodatkiem do służby zdrowia,przydaje się tylko jak umiera i można sprzedać jego skórę zakładowi pogrzebowemu.Na koniec przytoczę jeszcze cytat pani doktor z izby przyjęć"Dlaczego pan nie poszedł do lekarza prywatnie z tą raną."Myślę ,że lekarze tęsknią za kopertą w łapę,o co coraz trudniej ,bo za progiem czeka CBA.Śpią w pracy i jeszcze im żle.Napisał bym dużo więcej,ale idę do pracy. Niektórzy w pracy pracują.

    NIe pozdrawiam pani doktor z izby przyjęć,a raczej życzę jej,żeby jej w mieszkaniu pękła rura z woðą i zalało jej barłóg,wtedy ja ją oleję.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 15:30
    Wiesz co? Możesz byc niezadowolony z obsługi i możesz mieć żal ale
    po co kłamiesz? Nikt z lekarzy a napewno kobieta w izbie przyjęć nie
    przeklinałaby w ten sposób.Ani nikt nie pytałby czemu nie poszedłeś
    prywatnie. Aż tak bardzo zależy ci żeby kogoś oczernić,że posuwasz
    się do kłamstw? Po co?
  • Gość: maniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 14:29
    najlepiej to tam zarabia firma, która pobiera opłaty za oglądanie TV...
  • Gość: weteran IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.10, 15:40
    Witam,
    ja miałam już styczność ze wszystkimi oddziałami w tym szpitalu
    łącznie z paliatywnym i nie mogę złego slowa powiedzię o opiece.
    Lekarze w większości sa mili, oczywiście zdarzają się wyjątki ale
    jeśli pani ordynator na pediatrii przez tydzień nie wychodzi z pracy
    to jestem w stanie to zrozumieć. Pielęgniarki? W większości super.
    Bardzo zaskoczyło nas gdy spotkałam panią ordynatir z pediatrii an
    kortytarzu a ona pyta mnie o zdrowie syna, krórego 3 miesiące temu
    skierowała na onkologię. To bardzo miłe, że pamięta swoich
    pacjentów. Ginekologia? REWELACJA!Ludzie tam pracujący naprawdę
    troszcza się o pacjentki i nie pozwalają im się załamywać. Potrafią
    rozładować napięcie i stres. A co do izby przyjęć to rzeczywiście
    jest niewesoło. Panie tam pracujące mają specyficzne "poczucie
    chumoru" i te uwagi w stronę pacjentów i o pacjentach.
    A i stan techniczny i estetyka sal pozostawia wiele do życzenia,
    jedzenie też fatalne.
    Pozdrawiam wszystkich pacjentów i zyczę wytrwałości
  • Gość: ona IP: *.swiecie.vectranet.pl 05.03.10, 16:49
    W izbie przyjęć najmniej przyjemna jest ruda pielęgniarka . Podobno
    pracuje też w psychiatryku i może dlatego ludzi traktuje z góry i z
    łaską.Tej pani przydał by się kurs grzeczności i traktowania
    pacjentów z pełnym należnym im szacunkiem.Pozostałe panie też nie
    grzeszą pozytywnym podejściem do pacjentów.
  • Gość: ja IP: 83.238.157.* 05.03.10, 22:09
    Zgadzam się z innymi odnośnie izby przyjęć. Po prostu masakra jedna wielka
    łaska!!!!
  • Gość: pio IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.04.10, 15:30
    nigdy w życiu nie leżałem w szpitalu i zawsze myślałem że jest tak jak za
    komuny, że pielęgniarki wredne i chodzą z wielką strzykawą a lekarze to hamy. 11
    marca doszło do wypadku z moim udziałem po którym trafiłem do Świecia, fakt izba
    przyjęć masakra, z rozwaloną i krwawiącą stopą, na pół przytomny, pół godziny
    czekałem aż się ktoś do mnie odezwie, jakoś przeżyłem wstępne pytania i w końcu
    trafiłem na odział ortopedyczny. Totalna odmiana, pielęgniarki super, nie
    czekały aż umre, od razu dostałem znieczulenie, pierwszy doktor gość ruwniacha,
    operacjia ................(nic nie pamiętam bo spałem) następny dzień wizyta,
    wszyscy doktorzy, pielęgniarki , rehabilitant i cała reszta, nie zauwarzyłem
    żeby ktoś był nie miły albo wyrzywał się na mnie za to że mało zarabia. Do końca
    pobytu byłem obsługiwany jak gość i nie mogę powiedzieć złego słowa na temat
    personelu tego oddziału, a już napewno nie na pielęgniarki które są jak rodzina.
    pozdrawiam piotr
  • Gość: DO PANA POWYŻEJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 15:46
    Świetny wpis i wszystko cacy, poza jednym !
    Bez ładu, składu, dużych liter, kończenia i zaczynania zdań, o ortografii to już
    nawet nie wspomnę. Czy poziom szkół za czasów, gdy do nich uczęszczałeś był tak
    kiepski, czy może Twoja niechęć do nauczenia się poprawnego pisania?
    Hm...
  • Gość: pio IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.04.10, 16:56
    Ale mi pocisnełeś aż nie wim co mam powiedzieć super geniuszu
  • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 16:57
    pisze się "pocisnąłeś" - nawet tego nie wiesz....
  • Gość: kjk IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.10, 18:19
    Zdanie zaczyna się z wielkiej litery Panie Poprawiający. Ogólnie to
    mam to gdzieś, ale skoro odważyłeś się poprawiać innych to sam pisz
    poprawnie. Co do opieki w szpitalu, to uważam, że to jest tragedia
    jakaś narodowa. Nie myślę, że winne temu są same pielęgniarki, ale
    jak to się zywkło mówić- system. Moja babcia będąc w szptalu
    przewróciła się idąc w nocy do toalety. Zrobiła siku i kupę w
    majtki, a przebrałam ją dopiero ja, gdy przyszłam kolejnego dnia w
    odwiedziny. W nocy została tylko "wrzucona" spowrotem na łóżko i
    tyle. Chciałoby się powiedzieć, że pielęgniarki nieludzkie, ale
    bardziej chyba nieludzkie są warunki w jakich one musza pracować - a
    to już wina Państwa. Składki płacimy niemałe, tylko trafiają one tam
    gdzie nie powinny - np. gmachy i imprezy dla ZUS-owców.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 18:46
    Troche dziwne to co piszesz,ponieważ wszyscy pacjenci,którzy
    wymagają pomocy oczywiście,są z samego rana myci i przebierani bez
    wyjątków.
  • Gość: wkurzona IP: *.xdsl.centertel.pl 18.05.10, 22:09
    Witam.

    W "Nowym Szpitalu" bardzo miłe i pracowite są panie pielęgniarki z
    oddziału wewętrznego. Moja babcia leżała na tym oddziale dwa
    tygodnie i codziennie była przez pielęgniarki myta, prowadziły ją do
    łazienki i na spacer po korytarzu. Miały bardzo dużo pracy przy
    takiej ilości pacjentów, ale zawsze znalazły dla każdego czas.
    Bardzo dziękuję im za tak troskliwą opiekę nad babcią.
    Natomiast z oddziałem ortopedii na 4 piętrze mam złe doświadczenie
    również związane z moją babcią:( W nocy z niedzieli na poniedziałek
    moja babcia trafiła na izbę przyjęć ze złamaną ręką i z guzem na
    głowie. Nie wiem ile przebywała na izbie przyjęć ani jak personel
    się tam akurat odnosił do niej, bo mój tata był z nią, nie ja. Ale
    ortopeda stwierdził, że przyjmie babcię na swój oddział. Więc w
    poniedziełek po 10 byłam razem z mamą, odwiedzić babcię na tym
    właśnie oddziale. Jak weszłysmy i zapytałśmy się pielęgniarki gdzie
    leży babcia itp. to wszystko wydawało się super, tzn. personel
    wydawał się profesjonalny i odpowiedzialny. Poszłyśmy do babci i po
    jakieś godzinie bycia na sali babcia zaczęła jakby podsypiać, ale
    zaczęła bardzo cięzko oddychać i jej ręce zrobiły się zimne. Mama
    zawołała pielęgniarkę, żeby zobaczyła co się dzieje złego z babcią.
    Pielęgniarka nie przyszła. Po chwili mama poprosiła inną
    pielęgniarkę żeby chociaż zerknęła na babcię czy wszystko jest w
    porządku, ta powiedziała tylko za chwilę i oczywiście nie przyszła.
    Babcia w tym czasie coraz ciężej oddychała i robiła się coraz
    zimniejsza:( W końcu moja mama prawie wciągnęła na siłę czwartą
    pielęgniarkę, którą poprosiła o zajrzenie do babci i która znowu
    powiedziała za chwilę. Ta jak babcię zobaczyła to szybko leciała po
    ciśnieniomierz i wołała lekarza. Wyprosiła nas z sali. Od razu przy
    łóżku babci zebrał się tłum personelu. Przyszedł ordynator, jakaś
    inna lekarka i chyba było z pięć pielęgniarek. Co chwilę ktoś
    wychodził z sali, a to po tlen, a to zastrzyk jakiś. Od razu się
    zainteresowali swoją pracą, bo pacjent im ku**a umierał:/ Odratowali
    babcię tylko na niecałe dwie godziny, potem niestety babcia zmarła.
    Ale po pierwszej reanimacji gdy przywrócili babcię do życia,
    ordynator wychodząc z sali nawet łaskwie nie powiedział nam co się
    dzieje z babcią, a czekałam z mamą zaraz przy sali. Gdy mama go
    zapytała co się dzieje, to wtedy łaskwie odpowiedział.Mama
    powiedziała mu, że wołała pielęgniarki cztery razy aż w końcu za tym
    czwartym razem wciągnęła jedną do sali. I jak myślicie, co ordynator
    na to powiedział? Oczywiście odpowiedział : "To niemożliwe" i
    poszedł sobie.
    Przepraszam bardzo, ale czy on robi łaskę, że pracuje?! Skoro wybrał
    taki zawód to jego zakichanym obowiązkiem jest ratować ludzi i
    inforomować rodzinę.Jestem ciekawa jakby przy babci nikogo akurat
    nie było jak zaczynała umierać czy w ogóle by ją uratowali? Czy
    zebrałoby się aż tyle ludzi przy jej łóżku, żeby jej pomóc?
    Zwracajcie uwagę nieprzyjemnym lekarzom i pielęgniarkom w szpitalu.
    Jeśli dzieje się coś z Wami albo z Waszymi bliskimi, gdy jesteście
    na oddziale, to do skutku chodźcie i na siłę sprowadzajcie personel
    do łóżka chorego. Bo czasami może zdarzyć się tak, że na ratunek
    będzie już za późno..., a przecież umierać można także po cichu, pod
    czas snu, zaczynając coraz ciężej oddychać itd. i nikt tego nie
    zauważy. To jest przykre.
    Wszystko zależy od odpowidzialności ludzi na danych stanowiskach.
    Gdy nie jest zagrożone życie, to lepiej np ze złamaną nogą czy ręką
    jechać do Grudziądza lub Bydgoszczy do szpitala. Może i lekarze
    pracujący w kliniach się wywyższają, ale tam przynajmniej pomogą Ci,
    a nie zaszkodzą. Znam wiele przypadków od znajomych którym lekarze
    ze świeckiego szpitala poskładali złamania, a po pewnym czasie w
    Bydgoszczy lub w Grudziądzu tamtejsi lekarze musieli poprawiać po
    lekarzach pracujących w Świeciu.
  • Gość: do wkurzonej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 08:52
    No to sama właśnie ukręciłaś na siebie bata. Opisałaś szczegółowo
    całe zajście więc wszyscy już wiedzą kim jesteś. Jednocześnie
    rzucasz tutaj oskarżenia na wiele osób, które teraz mogą podać Cię
    do sądu za rzucanie oszczerstw.I mam nadzieję,że to zrobią ponieważ
    tak trzeba postępować z takimi ludźmi jak Ty-anonimowo rzucającymi
    oskarżenia bo tak jest łatwiej. Opisałaś sprawę tylko ze swojego
    punktu widzenia. A może było zupełnie inaczej? Skąd my -czytający to-
    możemy mieć pewność,że tak właśnie było?
  • Gość: bzdet IP: *.swiecie.vectranet.pl 19.05.10, 09:28
    do wkurzonej. zastanów się co piszesz, czy pielegniarki maja w nocy
    kazdego z osobna dotykać, budzić w nocy by sprawdzic jego ciepłotę?
    Bo gdyby mnie tak macano, to wtedy ja bym sie wkurzyła.
  • Gość: d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 16:50
    a staże w szpitalu?> był ktoś? jaka atmosfera?
  • Gość: do gościa IP: *.centertel.pl 02.08.10, 20:03
    do gościa
    od wkurzonej!
    TY a Co ty taka zbulwersowana co?taka niby bohaterka?sądami
    straszysz za oczernianie? a ty to niby kur..a kim jesteś co? taka
    nie anonimowa to sie podpisz imieniem i nazwiskiem!no podpisz
    się,problem w tym że ty za zastraszanie też możesz być do sądu
    podana!to nie problem sprawdzic twój numer ID.dziewczyno ludzie
    piszą prawde anonimowo bo łatwiej sie im wyspowiadac, a skoro
    lekarze popełniaja błedy to nalezy o tym głosno mówic bo sad
    wiekszosc przypadków w polsce-zaskarzania lekarzy po prostu
    odrzuca!!!A opinie mozna zawsze wyrazic i sądami nie strasz bo zaraz
    sama tam trafisz!!kurcze ale mnie zdenerwowałaś!
  • Gość: aaa IP: *.147.164.221.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.06.10, 13:47
    Na oddziale ortopedii pracują dwie pielęgniarki i pielęgniarka oddziałowa (to
    gdzie 5 pielęgniarek).Po drugie kto zostawia bez opieki staruszkę ,która w
    piątek wychodzi z oddziału wewnętrznego ,i jest sama w domu, bez opieki RODZINY
    jeżeli cierpi na niespodziewane utraty przytomności!!!!Masz prawo mieć żal ,ale
    zacznij może od siebi czy byłaś ok. dla babci.Nie znając pracy pielęgniarki
    najłatwiej na nie zwalić winę.
  • Gość: do wkurzonej IP: *.centertel.pl 02.08.10, 19:51
    Witaj wkurzona!Doskonale cie rozumiem doskonale!!A wiesz co jest
    najgorsze że niestety nie tylko w świeciu tak się dzieje.Moja mama
    mając 54 lata zmarła na raka piersi.4 lata walczyła z tym
    badziewiem,operowana w bydgoszczy.Pomimo że na cito,wiesz jakis
    miesiąc po odkryciu że ma raka(wiadomo ten skur...yn zdążył się
    przeżucic--logiczne!ale co to kogo obchodzi:(Dwa miesiące przed
    śmiercią jechała do bydgoszczy bo jej stan okropnie sie pogorszył
    (przez te 4 lata walki odwiedzała wszystkich możliwych lekarzy
    specjalistów-którzy uważali jej stan zdrowia za ok!)Kochana pół dnia
    moja mama spędziła na izbie przyjęć zanim ktoś sie nią
    zainteresował!!Ona wyła z bólu prosząc jedynie o coś
    przeciwbólowego!!!Pacjenci czekający obok bardziej jej żałowali jak
    ktokolwiek pracujący w szpitalu onkologicznym w bydgoszczy!!a taki
    dobry to niby szpital,taki profesjonalny!!Jak w końcu się nią
    zainteresowali kazali jej wstac z wózka i podejsc,ona osuneła się na
    ziemie,dostała paraliżu-rak siedzial juz na kregosłupie,ale wg
    speclalistów u mamy miałobyć przecież wszystko ok(oni wiedzieli,ale
    po prostu nie mówili)nie obwiniam ich za chorobe mamy,bo to nie ich
    wina,ale pielegniarki z bydgoszczy za kompletny brak zainteresowania
    chorą!!ona chciała w nocy pić żadna z nich sie nie zareagowała(mama
    jakby mogła sama by się napiła!ale ona była od szyi w dół
    sparaliżowana!!sa cudów kur..a nie ma!!!mamy ogromny żal do
    pielegniarek--ogromny,traktowały ją jak śmiecia który już dawno
    powinien umrzeć.My z bratem i tatą na zmiany zostawaliśmy w nocy
    przy niej.MY!!!Bo wiedzieliśmy że na te złośliwe pielegniary nie
    można liczyc.Umierając w tak młodym wieku to tragedia.I w takich
    mękach,gdzie człowiek sobie na takie neutralne traktowanie lekarzy i
    pielegniarek naprawde nie zasłużył!!!!Współczuje tobie śmierci babci
    i wiesz co trzeba na to zwracac uwage bo gdyby nie my pewnie umarła
    by szybciej w ciszy i niewiedzy.Naszej niewiedzy.Byłam z nią w
    chorobie,nie zawsze w stanie ją pocieszyc,ale wiem przez co
    przeszła,kurcze jesli mnie cos takiego spotka ja odpadam sama,bo na
    lekarza dobrego trafic to tak jak znalezc plik banknotów.Wróciły
    wspomnienia a to boli,oj boli.Mam nadzieje że ci co w pewnym sensie
    zawinili i byli nie wporzadku tez beda kiedys tak cierpiec i zadne
    czry mary nie pomoże!
  • Gość: he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 01:11
    Nowy Szpital jest prywatną placówką, więc dlaczego wypisujesz o systemie
    pańszczyzny?
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 12:26
    A jak jest na porodówce?
  • Gość: dh IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 13:43
    Piszę o systemie, bo kogo niby winić? Pielęgniarki, że jest ich za
    mało zatrudnionych? Dyrekcję szpitala, że jako prywatni
    przedsiębiorcy nastawieni są na zyski? Czy system, że pozwala na
    taki obrót sprawy? Ja płacę składki do Państwa i od nich wymagam -
    należytej opieki medycznej.
  • Gość: rodząca w świeciu IP: *.centertel.pl 27.07.10, 19:54
    Witam wszystkich odwiedzających forum.A szcególnie kobiety które
    rodziły w szpitalu w świeciu. Osobiście nie byłam zadowolona z
    pobytu w tymże szpitalu na oddziale położniczym.Powody:traktowanie
    ciężarnych jak młode zdesperowane dziewczyny.Lekarze(wiadomo-nie
    wszyscy)wykonują zbyt zachłannie i brutalnie badania ginekologiczne
    (troche mnie przeraził widok zakrwawionej ręki pana doktora i jego
    wyraz twarzy po zbadaniu mnie na tzw samolocie.Nazwiska nie
    wymienie,bo po co?taki niski przy sobie z czerwoną buźka:)I
    wreszcie sam poród ,podczas skurczy połżna stwierdziła,że kończy
    zmiane i mam sobie poczekać na inną.To trudno-czekałam.Natomiast ta
    kolejna pani była chyba zła że na samym początku zmiany tu chce
    nagle ktoś rodzić?!A gdzie poranna kawa,ploteczki? Nie no trzeba to
    jakoś załatwić raz dwa!A więc leże sobie na porodówce, w środkowym
    bloku rodzącym,panie pielegniarki intensywnie dyskutują jednocześnie
    każąc mi jeszcze nie przec-tylko jak to wykonac jak już są skurcze
    parte???Po paru minutach dochodza do wniosku że trzeba się zając
    porodem.PRZYJ!Krzyczy połżna.A tu nic? skurczy jakichkolwiek brak?
    Widząc zbliżające się niebezpieczeństwo do akci wkroczył
    lekarz,nacisnął na brzuch i po kłopocie!Szkoda tylko że dziecko sine
    z braku tlenu.Najlepsze przed wami:Łożysko powinno się urodzić
    samo,ale że pani doktor W,pełniąca dosyć ważne funkce na oddziale
    połżniczym o tymże samym wysokim stanowisku postanowiła sama
    wyrwać,tzn ukręcić łożysko(przeciez kawa stygnie!!!)i szybko
    obejrzeć czy aby napewno jest całe.Jak się po roku okazało-nie było
    całe!!Mało tego moja druga ciąża,a konkretnie płód okazał się
    martwy!!!Dlaczego??Ponieważ łożysko nowe nie miało szans się dobrze
    rrozwijać,skoro zostało kawałek drugiego(podziękowania dla doktora
    stań...ka za niewykonanie badania usg-które oszczędziłoby mi takich
    przykrych niespodzianek!!!-Nie zrobie ci tego badania bo tu jest
    wszystko ok i cześć.No to cześć.Pora na wnioski.1-Rok czasu ze
    zgniłym,rozkładającym się kawałkiem łożyska2-choroba zwana zaśniadem
    groniastym!!!ŚMIERTELNA!Dzięki Bogu żyję--wybrani mają drugą szanse
    na życie.3-Uraz psychiczny-i dobrze że tylko to ponieważ podpisując
    zgode na operacje i czytając zawarte w niej skutki niepowodzenia i
    uboczne-byłam przerażona.Moj synek mil dopiero roczek-zostałby be ze
    mnie-bez matki!!!!!Mam ogromny żal do doktor wozikowskiej i
    stańczaka!!!!Ludzie troche wiecej starań ,my też jesteśmy tylko
    zwykli i łatwopalni!!!Zastanawiam się nad procesem sądowym,tyle że
    na wypisie nie pisze co było przyczyną zachorowania na taka chorobę!
    Wiadomo ręka rękę myje.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 11:44
    Teraz proces sądowy? A co kasy brak?Trzeba było się tym
    zainteresować wcześniej. I dziewczyno, nie mogłaś chodzić, jak
    piszesz ze zgniłym rozkładającym się kawałkiem łożyska rok, bo dawno
    już organizm by zareagował stanem zapalnym, gorączką. Nie wierzę w
    takie bajki...I bardzo nie fajnie jest obrażać na forum z nazwiska
    ludzi. Wezwanie do sądu możesz mieć najwyżej ty za znieważanie i
    obrażanie ludzi, pracy, którą wykonują.A lekarze chociaż nie wiem
    jakby się starali i nadskakiwali to i tak zawsze będzie źle...A to
    są tylko ludzie...Tak jak ty.
  • Gość: rodząca w świeciu IP: *.centertel.pl 29.07.10, 17:07
    Witaj gościu.Kimkolwiek jesteś:)Doskonale wiem że w wyniku
    zaistniałej infekcji,dochodzi do gorączki.A czy nie pomyślałeś\łaś
    że ja takową goraczkę miałam? że ja chodziłam do lekarza a lekarz
    dawał mi antybiotyki?wniosek? Zakażenie zachamowane przez
    antybiotyki!!To chyba jasne??Po za tym karmiłam dziecko piersią-w
    związkuz czym lekarze moja apatie i złe samopoczucie tłumaczyli
    wycieńczeniem organizmu!!!Czy ja mam tobie dziewczyno\chłopaku
    przesłać kopie moich wyników laboratoryjnych,gdzie czynnik
    hormonalny beta hcg tysiąckrotnie przebijał normę?Pielęgniarki 5
    razy dziennie pred zabiegiem pobierały mi krew bo lekarz NIE
    WIERZYŁ!!!!I ty mi mówisz że lekarze nadskakują??MI?Skoro lekarz
    wypisuje skierowanie na operacje pilne-CITO.Ja zostaje przyjeta w
    piątek a w poniedziałek dopiero zabieg mam robiony-pomimo iż choroba
    ta jest ŚMIERTELNA??To ponawiam pytanie?Kim są tak naprawde polscy
    lekarze? Ja mam dziecko,chciałabys aby twoje roczne maleństwo
    pozostalo bez matki??W moim przypadku lekarze powiedzieli że to dar
    od Boga,tak zwana druga szansa.Na przyszłośc nie wyciągaj pochopnych
    wniosków jeśli nie znasz całej historii I uwierz nie chciałabys być
    na moim miejscu.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 22:52
    Kobieto, może nie znam całej historii, bo jej wcześniej całej nie
    opisałaś, co??No pewnie, najlepiej wieszać psy na wszystkich
    polskich lekarzy,całą służbę zdrowia. Akurat ja miałam do czynienia
    z lekarzami i opieką zdrowotną poza granicami Polski i to nie jeden
    raz i wiem jaka jest OPIEKA np.w Anglii czy Niemczech.Oby jak
    najdalej od tamtych szpitali i leczenia-tam mozna dopiero stracić
    zycie bądź doznać stałego uszczerbku na zdrowiu. Jezeli twój
    przypadek to rzeczywiście prawda, to miałaś po prostu pecha, że tak
    trafiłaś, ale takie rzeczy to nie codzienność w polskich szpitalach
    i nie należy tego uogólniać.Ale widocznie się zdarza...Cóż. Takie
    życie.Wyobraź sobie że lekarz czy pielęgniarka to też człowiek a nie
    maszyna a niestety większość polskiego społeczeństwa nie docenia ich
    ciężkiej roboty, bo taka jest. Tym się różnimy od społeczeństwa
    innych państw ,że potrafimy tylko narzekać i twierdzić ,ze wszystko
    nam się należy.I ja nie będę narzekać na polskich lekarzy, bo to oni
    mi właśnie uratowali życie a nie zagraniczne konawały, którzy od
    Polaków mogliby się wiele nauczyć.
  • Gość: do rodzącej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 12:52
    Co Ty za głupoty wypisujesz????????Od kiedy to pediatra wydobywa
    łożysko po porodzie????? Przestań się tu wywrzaskiwać i sprzedawać
    nam wszystkie szczegóły bo niedługo wejdziesz w strefę intymną;)
    Wbij sobie do głowy,że w medycynie nie wszystko jest takie proste
    jak Tobie się wydaje. Zwalasz winę na ludzi,którzy napewno starali
    się żeby wszytko było dobrze ale takie rzeczy się zdarzają.
  • Gość: Gość IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.10, 16:27
    Rodziłam w tym szpitalu 3 razy i jestem bardzo zdziwiona informacją, że lekarz
    pediatra w tym wypadku P.Wozikowska pomogła Pani urodzić łożysko.Pediatra jest
    tylko do dziecka chyba kobieto coś się cI POKRĘCIŁO.A jeśli chodzi o Panią
    Wozikowską to bezinteresowny serdeczny,pomagający młodym matkom lekarz o dużej
    profesjonalności zawodowej.Człowiek przez duże C.Dziękuję jej za pomoc, opiekę
    nad dziećmi oraz wsparcie. Młoda matka
  • Gość: Obserwator* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 16:53
    Niektórzy myślą że człowieka można naprawiać jak rower.Niestety zdarzają się
    przypadki niechlujstwa, niedbalstwa,oraz zdarzeń nieprzewidzianych,jak wszędzie
    gdzie pracują ludzie.
  • Gość: rodząca IP: *.centertel.pl 30.07.10, 19:29
    doktor wozikowska odbierała mi poród i wyobraźcie sobie iż nie
    mialam pojęcia że to pediatra?Ładne przygody się zdarzają widze w
    tym szpitalu.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 23:46
    Taaaak, dr Wozikowska odbierała twój poród, nie ośmieszaj sie tym co
    piszesz...I jeszcze łożysko wydobywała....A to niespodzianka.Moze
    jakies omamy miałaś i nic nie pamiętasz? A może ufo też tam było???
  • Gość: rodząca IP: *.centertel.pl 30.07.10, 19:44
    WIEM ŻE TAKIE RZECZY SIE ZDARZAJĄ, PROBLEM W TYM ŻE ZA NAS PACJENTÓW
    POBIERANE SĄ SKŁADKI I TO NIE BYLE JAKIE.CHYBA NIE PO TO ONE SĄ
    ŻEBYŚMY MUSIELI STERCZEĆ GODZINAMI W KOLEJKACH DO SPECJALISTY,A TAK
    WŁAŚNIE JEST!!I NIE PISZ BZDUR ŻE MIAŁAM PO PROSTU PECHA BO NIE
    CHCIAŁABYŚ BYĆ NA MOIM MIEJSCU OJ NAPEWNO NIE.ŻADNYCH INTYMNYCH
    SZCZEGÓŁÓW PISAC NIE BEDE,NIE MARTW SIE.LEKARZY TEŻ NIE OCZERNIAM,BO
    TO W SUMIE NIE JEJ WINA ŻE ZOSTAŁO COS TAM PO PORODZIE I ZE NIE
    ZROBIONO USG.Zachorujesz kiedys poważnie to bedziesz biegac po
    lekarzach i sterczec dniami w kolejkach.Ja osobiście mam przykre
    doświadczenia z lekarzami i gdyby nie jedna porządna kobieta kochana
    pani doktor mielcarska-nie byłoby mnie tu,BÓG ZAPŁAĆ JEJ ZA OCALENIE
    MI ŻYCIA!Mojej mamie nikt nie ocalił,zmarła na raka piersi mając 54
    lata,walczyła z chorobą 4 lata,badana u róznych specjalistów z
    bydgoszczy,grudziądza,miałam jak na tacy pokazane że jak nie
    posmarujesz to nie pojedziesz a jak za mało to też trumna.I mi nie
    mów żo oni tacy mylni,że to też tylko ludzie!!Nie wiesz,nie znasz
    nie gadaj głupot!!!!
  • Gość: do rodzącej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 20:53
    A czy Ty myslisz,że kolejki do lekarzy to wina ich samych? To wina całego
    systemu a nie poszczególnych lekarzy. Jeśli NFZ wyznacza limity to wszyscy muszą
    się ich trzymać czy im sie podoba czy nie!
  • Gość: do rodzącej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 23:41
    Wiem i znam się, wiec nie pir...Oczywiście ze to tylko ludzie a nie
    nadludzie i pomyłki mogą zdarzyć sie wszedzie,jak w kazdej pracy. A
    jak twierdzisz ,ze "nie posmarowałaś",i dlatego był zgon, to trzeba
    było "posmarować". Ja nikomu "nie smarowałam", bo uważałam, że nie
    ma takiej potrzeby( chodzi mi o polskich lekarzy)a przeszłam jednak
    trochę więcej w życiu niż ty...I nie wiem czy wiesz, ale niektóre
    choroby w zaawansowanym stadium nie są juz niestety do wyleczenia,
    nawet jakbyś nie wiem ile "posmarowała", tak jak to określasz.
  • Gość: pacjentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.10, 22:51
    Jezeli ta "ruda" pracuje tez w "psychiatryku" to jest szansa, ze nauczy
    sie grzecznosci.Tam jest super personel. W porownaniu z Nowym Szpitalem
    to sa anioly. Wiem, ze personel z Nowego szpitala byl przeszkolony pod
    katem komunikowania sie z pacjentem i rodzina. Moze jakas powtorka dla
    tych co nie "Uwazali na kursie".....
  • Gość: xxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.10, 17:31
    Brak słów na nowy szpital!!! A już wogóle na ordynatorkę zakaźnego!!
    Nie zna się na rzeczy i wykańcza ludzi...
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 22:59
    No i co palancie...jak takich głupot poopisujesz to się lepiej czujesz? Gamoniu trzeba było się uczyć to byś mógł się sam leczyć i nie musiałbyś oczekiwać pomocy od medyków..., ale łatwiej krytykować i bluzgać anonimowo na innych.
  • Gość: maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 22:09
    a ja musze sie wyłamać i pochwalić oddział wewnętrzny mój mąż tam trafił z zwałem bardzo silnym i żeby nie ordynator pani gackowska dziś była bym wdową .jest bardzo dobrym lekarzem uratowała mojemu mężowi życie i ztego co tam widziałam pani doktor zajmuje się z troską wszystkimi pacjętami no i musze pochwalić pielęgniarki są na każde zawołanie naprawdę mają ciężką prace.a cha muszę dodać ze mąż był już tam dwa razy i nigdy nie dałam nikomu żadnej łapuwki.
  • Gość: gosc 2 IP: *.centertel.pl 02.08.10, 20:07
    Patrzcie też na komentarze powyżej poniewaz niektóre datami sa
    świeże,one po prostu sa poukladane wg odpowiedzi do poszczególnych
    autorów i niektóre są wyżej-patrz wg daty wpisu.pozdrawiam
    czytających tych pozytywnych i niekoniecznie.
  • Gość: mamusia synusia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.10, 14:29
    Tydzien temu w niedziele w nocy zadzwonilam po pogotowie, bo synek mial 38,7 i nie moglam mu zbic. Wzieli nas, na izbie przyjec juz spadla i zaczeli mi mowic ze po co pogotowie wzywalam, ze dziecko jest zdrowe i ze pogotowie sie wzywa jak dziecko ma przez 3 dni 40 stopni i nie mozna zbic. No nic zostalam do rana, w nocy maly dostal 40 stopni, zbili mu czopkiem, rano pobrali krew i kal do badania, moczu nie zdazyli, bo wypisalam malego na wlasne zadanie, kazali tylko lezec i czekac za wynikami, raz juz tak mialam i czekalam tydzien. Wszystko im wygarnelam, podpisalam co trzeba i wyszlam. Po kilku dniach tesciowa odebrala wypis malego, jak go zobaczylam to az smiac sie chcialo. Dziecko trafilo z biegunka i wymiotami, jak mial tylko goraczke. Rozpoznanie: po raz kolejny niezyt zoladkowo jelitowy, mial angine. A najlepsze jest to, ze jest tam jakis wynik z moczu z 1.06. Nie mam pojecia skad oni to wzieli, ani tego dnia ani wtedy kiedy lezelismy nie mial pobranego moczu. Dzwonilam, pielegniarki nie wiedza o co chodzi. Wiec musze jechac i sprawe wyjasnic. Dodam, ze jak lezalam 2 lata temu powiedziala Pani ordynator, ze mloda jestem, dziecko nie chciane i teraz mam. No szlag mnie malo nie trafil. Ale teraz jest okazja, zeby im pokazac na co mnie stac. Nie robie tego tylko dla siebie, ale takze dla innych, niech sie naucza jak odnosic sie do pacjentow. Jak to nic nie pomoze, pojde do ordynatora i opisze sprawe w gazecie. Dodam, ze lezalam na oddziale Pediatrii, ale z tego co slyszalam na innych oddzialach tez jest meksyk. Przykre, ale niestety prawdziwe...
  • Gość: Kreator debilizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 15:10
    Prawda jest taka - z lekarzami nie wygrasz. Z pewnością niejednokrotnie
    widziałaś w TV reportaże, gdzie rodzice płakali, bo lekarz w czasie porodu ręką
    dusił na brzuch żeby przyspieszyć poród i dziecko urodziło się chore. Jak
    wiadomo całe życie tego dziecka i rodziców to ciągłe, kosztowne rehabilitacje.
    Albo przypadek, gdzie lekarz był pijany na dyżurze, albo chłopak, który miał
    mieć prostą operację nogi ( zabieg), a lekarz dał za dużą dawkę eteru i chłopak
    zmarł. I tak dalej, i tak dalej. We wszystkich takich przypadkach lekarze
    pracują dalej, nic im się nie dzieje, a losem poszkodowanych nie przejmuje się
    nikt ani też nikt nie pomaga.
    Jednakże, pomimo iż nie masz absolutnie żadnych szans na "udupienie" lekarzy,
    którzy zawinili w trakcie leczenia Twojego dziecka - sprawę możesz nagłośnić.
    Tak jak napisałaś - w gazecie na przykład. Co nagłośnisz to Twoje, ale na inne
    cuda nie licz.

    Powodzenia życzę i omijaj na przyszłość ten szpital, korzystaj z innego w
    okolicy. Z tego - ostatecznie.
  • Gość: eter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 09:44
    eter to uzywali w medycynie ,ale w innym wieku do znieczulania
  • Gość: Kreator debilizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:20
    tylko czekałem na to aż ktoś się przyczepi
    długo to trwało ci powiem ;)
  • Gość: moli IP: *.tmark96.revers.nsm.pl 25.08.10, 14:45
    A ja na pielęgniarki z Pediatrii nie dam złego słowa powiedzieć zawsze
    miłe, fachowe. Jak patrzę z jakim imbecylami, śmierdzielami i debilkami
    muszą się użerać to brakuje mi słów. Mój synek leżał kilka dni na oddziale i każda z pań była uczynna ale nie raz zdarzało się kiedy to
    jakaś głupia mamusia zachowywała się jak wariatka krzycząc, że jej
    dziecko chcą skrzywdzić a ja jeszcze nie widziałam by kroplówkę
    podawało się bezprzewodowo bez ukucia. Współczuję nie pacjentom a
    personelowi bo często ma kontakt z takim ludźmi, że brak słów.
  • Gość: Bazyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:43
    Powiem tak średni personej generalnie jest ok. Zdarzają się przypadki na in minus. Ale to życie każdy może mieć swój słabszy dzień. Co do medyków również bywają fachowcy , którzy leczenie traktują jako swoją powinność. Ale bywają równiez kanalie. Do takich zaliczam zdecydowanie p.Dr. nauk medycznych ordynatora ginekologii , jemu potrzebne leczenie w szpitalu poniżej. Nie rozumiem dyrekcji , że nie robi sondaży i nie wyłapuje takich nieudaczników i gburów. Bywały dni szczególnie w wekendy jak przyjechał rano na dyżur to nie robił obchodów i do wieczora nie wychylał się ze swojej dziupli. Personel wiedział , że coś mu nie poszło z jego kochanicą. Nie bedę sie wymądrzał na temat jego decyzji medycznych , ale jeśli jego podwładni ukratkiem zmieniaja decyzje to chyba coś nie tak z tym panem.
  • Gość: mamusia synusia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 13:46
    No wlasnie dlaczego nikt z tym nic nie robi. Dlaczego dyrekltor nie przeprowadza ankiet na temat opini o lekarzach, oddzialach. Ja jak narazie dzwonilam do szpitala i pytalam jak moge skontaktowac sie z dyrektorem, poniewaz chce zlozyc skarge, powiedzieli mi, ze mam na pismie opisac sytuacje i przeslac do niego. Wysle, ciekawe czy to w ogole przeczytaja. Moj zdrowy rozsadek mowi, ze musze cos z tym zrobic, chociazby dla samej satysfakcji naglosnie ta sprawe. A i jeszcze dodam, ze jak dwa lata temu tez lezalam na pediatrii to na scianie chodzily pajaki, podlogi nie zamiataja tylko zmywaja. Poprostu szkoda nerwow. A ktos napisal, ze z lekarzami sie nie wygra, znam bardzo mi bliski przypadek osoby ktora wygrala. Proces trwal 5 lat, ale sie udalo. Chodz lekarze winni caly czas wykonuja swoja prace. Ja nie chce sie sadzic, ja chce zeby P. Dyrektor ze swojej inicjatywy sama zrobila z tym porzadek. Ciekawe czy cos zdzialam.
  • Gość: obserwator ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 14:45
    jak ktos wie cokolwiek w temacie zamiatania to wie rowniez ze zamatanie powouje
    wzbijanie sie w powietrze kurzu i brudu! a jak to sie ma do szpitalnego
    srodowiska??? troche myslenia Pani mamusiu:) dlatego czyszcza na mokro i na
    mokro zbierają zabrudzenia! ja tam nie mam nic do personelu sredniego. kazdy
    pracuje jak moze
  • Gość: mamusia synusia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 14:57
    A niech sobie robia jak chca. Niech pajaki dalej chodza po scianach, niech umywalki dalej beda brudne i wszedzie przeciagi. Ja mam nadzieje, ze tam juz wiecej nie wroce. Zreszta ja nie pisalam o pielegniarkach, bo sa bardzo mile i zyczliwe tylko o Pani ordynator oddzialu.Jak to mi powiedziala kiedys, ze mam sie interesowac tym jakie dziecko kupy robi a nie wynikami i co mu jest, bo to jest ich sprawa. Wtedy bylam za malo pyskata i siedzialam cicho, ale teraz nie daruje no!
  • Gość: moli IP: *.tmark96.revers.nsm.pl 25.08.10, 14:51
    Gość portalu: mamusia synusia napisał(a):

    > No wlasnie dlaczego nikt z tym nic nie robi. Dlaczego dyrekltor nie
    przeprowadz
    > a ankiet na temat opini o lekarzach, oddzialach. Ja jak narazie
    dzwonilam do sz
    > pitala i pytalam jak moge skontaktowac sie z dyrektorem, poniewaz
    chce zlozyc s
    > karge, powiedzieli mi, ze mam na pismie opisac sytuacje i przeslac
    do niego. Wy
    > sle, ciekawe czy to w ogole przeczytaja. Moj zdrowy rozsadek mowi,
    ze musze cos
    > z tym zrobic, chociazby dla samej satysfakcji naglosnie ta sprawe.
    A i jeszcze
    > dodam, ze jak dwa lata temu tez lezalam na pediatrii to na scianie
    chodzily pa
    > jaki, podlogi nie zamiataja tylko zmywaja. Poprostu szkoda nerwow.
    A ktos napis
    > al, ze z lekarzami sie nie wygra, znam bardzo mi bliski przypadek
    osoby ktora w
    > ygrala. Proces trwal 5 lat, ale sie udalo. Chodz lekarze winni caly
    czas wykonu
    > ja swoja prace. Ja nie chce sie sadzic, ja chce zeby P. Dyrektor ze
    swojej inic
    > jatywy sama zrobila z tym porzadek. Ciekawe czy cos zdzialam.



    Tymi pająkami to mnie rozbiłaś a już miałam Cię za w miarę
    inteligentną osobę. No tak dyrektor szpitala powinien jeździć z sali
    do sali z odkurzaczem i wciągać pająki a zamiatając unosisz kurz
    który jest silnym alergenem.
  • Gość: mamusia synusia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 15:01
    Bo moim zdaniem jak by zmietli sprzataczki pajeczyny ze scian od czasu do czasu to by sie nic nie stalo. Wiesz lezalam w szpitalu w Warszawie i mam porownanie jak sprzata sie tam a jak tu.
  • Gość: moli IP: *.tmark96.revers.nsm.pl 25.08.10, 15:10
    'jak by zmietli sprzataczki' :D Wybacz ale tak mnie to rozbawiło
    zwłaszcza w kontekście Warszawki po stolicy się rozbija wielkiego
    świata łyka po Polsku pisać nie potrafi. :D
  • Gość: :P IP: *.ip.netia.com.pl 25.08.10, 15:16
    > świata łyka po Polsku pisać nie potrafi. :D

    Ty także nie. :)
  • Gość: moli IP: *.tmark96.revers.nsm.pl 25.08.10, 15:38
    Gość portalu: :P napisał(a):

    > > świata łyka po Polsku pisać nie potrafi. :D
    >
    > Ty także nie. :)

    Dlatego też nie kreuje się na wyjątkowo obytą co każe w szpitalu
    zamiatać :D Błędy są rzeczą ludzką i się je wybacza ale nie wtedy gdy
    ktoś piszę o tym gdzie nie był a pisać już w ojczystym języku już nie
    potrafi.
  • Gość: mamusia synusia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 15:27
    Uciekla mi literka. Nie przyszlam sie tutaj klocic tylko wyrazic swoja opinie. Jesli Ci to nie pasuje to sie po prostu nie wypowiadaj. Nikt Cie przeciez do tego nie zmusza. Chyba, ze sam pracujesz w tym szpitalu i ich bronisz. to jest najbardziej racjonalne wytlumaczenie.
  • Gość: moli IP: *.tmark96.revers.nsm.pl 25.08.10, 15:35
    Ciężko pracować w świeckim szpitalu i mieszkać w Gdańsku. W
    przeciwieństwie do Ciebie że nie wydziwiam, nie szukam dziury w całym,
    nie chwalę się Warszawką tylko patrze obiektywnie na szpital. Leczyłam
    dziecko i Gdańsku i w Świeciu i ku mojemu zdziwieniu to właśnie Nowy
    Szpital wyszedł z tego porównania obronną ręką co mi po wysprzątanej
    sali jak opieka była beznadzieja.
  • Gość: mamusia synusia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 17:06
    A co mnie obchodzi skad Ty jestes. Nie szukam dziury w calym, tylko po prostu opisuje swoja sytuacje. Ty masz takie zdanie, niektorzy inne i pogodz sie z tym, ze nie kazdy mysli tak jak Ty. Ja swoje przezylam w tym szpitalu wiec mysle co mysle. A Tobie nic do tego! Patrzysz na moja pisownie, a spojrz na swoja. Niektore Twoje zdania nie maja sensu.
  • Gość: do mamusi synusia IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.10, 17:40
    Masz rację,że każdy ma inne zdanie.Ordynator oddziału dziecięcego to
    wspaniały człowiek i świetny fachowiec.Na wizytach zawsze
    uśmiechnięta,porozmawia,doradzi.Najważniejsze,że moje dziecko
    wyzdrowiało.Ja tak samo jak Ty,nie szukam dziury w całym,tylko po prostu
    opisuję swoją sytuację.
  • Gość: mamusia synusia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 17:56
    No wlasnie. Widzisz dla Ciebie Pani ordynator byla mila, a dla mnie wredna. Jak lezelismy 2 lata temu to mojego malego leczyla 2 tyg, trafila za drugim antybiotykiem. Ale co z tego jak wyszedl z licznymi bakteriami, m. in. gronkowiec, klebsilla pneumoni, e coli itd. Nie zycze nikomu tego co przezylo w tym szpitalu moje dziecko, a ja razem z nim.
  • Gość: ano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 23:26
    To decyduj się na inny szpital i nie zawracaj gitary ludziom. Takim co ciągle
    narzekają to nikt nie dogodzi...Ten typ tak ma, można trzymać palec prosto w
    d...i też będzie źle..
  • Gość: mamusia synusia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.10, 08:52
    No niestety o 22 wieczorem nie mialam jak jechac na pogotowie sama, bo maz byl na nocce. A jesli dzwonie pod 112 automatycznie łączy ze Świeciem. Wiec nie mialam wyboru!
  • Gość: anonim IP: *.pool.mediaWays.net 03.11.10, 23:03
    Witam ja mam bardzo zle doswiadczenie i wspomienie ,a wiedz bedac malym dzieckiem dokladnie miedzy 1-2latka przetaczano mi krew 1978 lub 1979 roku.i zarazono mnie wirusowym zapaleniem watroby Typ:B i nawet nie niepoinformowano o tym moich rodzicow .A dowiedzialam sie dopiero po 18latach .Teraz musze z ta choroba zyc do konca mojego zycia ,szczegolna wine oskarzam szpital w Nowy szpital i oddzial dzieciecy i zakazny w swieciu .zaplaca mi za to .
  • Gość: Ala IP: *.opera-mini.net 03.11.10, 23:11
    Tamtego szpitala z tamtych lat juz nie ma wiec mozesz sobie.... Po 18 latach??? hehe przez te lata mozna bylo sie zarazic 100 razy gdzie indziej poczytaj sobie o tym . rany co za ludzie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka