Dodaj do ulubionych

trudne forum

02.09.05, 16:54
Witaj.
Założyłaś trudne forum ale bardzo potrzebne. Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 06.09.05, 09:56
    witam, moge ci tylko powiedzieć jak jest w przypadku takim jak mój a jestem juz
    kilka lat po operacji tarczyce mam wyciętą a miałam właśnie niedoczynność i
    guzy przy okazji, teraz biorę eutoryx wyniki mam bardzo dobre i w takim
    przypadku moge zajść w ciąże, tylko jeżeli zajdę będę musiała być też pod
    kontrolą endokrynolog mojej i będę brała 2 razy więcej tabletek bo dla dziecka
    też trzeba, a wiem od mojej lekarki że jeżeli jest nadczynność nieleczona to w
    ciąże jest bardzo trudno zajśc ale trzeba wtedy unormować tsh tabletkami i tyle
    i nie można nigdy lekceważyć tej choroby, zapominać o tabletkach itp. ja tylko
    raz przez ponad tydzień nie wzięłam i schudłam pare kilo i pół roku brałam
    tabletki na wyregulowanie okresu tak mi sie porobiło, ale tak wogóle to radzę
    wizytę u dobrego endokrynologa bo on ci najlepiej wszystko wytłumaczy,
    pozdrawiam
  • 07.09.05, 14:33
    zanim zdecydujesz sie na ciaze, a masz stwierdzonna niedoczynno tarczycy,
    KONIECZNIE musisz wyregulowac poziom tego hormonu, a w trakcie ciazy byc pod
    opieka dobrego endokrynoga. Jesli tego nie zrobisz, a uda Ci sie zajsc w ciaze,
    konsekwencje niedoczynnosci tarczycy moga byc tragiczne i dziecko bedzie mialo
    powazne uszkodzenia mózgu. To bardzo ważne. Pamietaj!
  • 19.09.05, 11:30
    ale czy wogole mozna zajsc w ciaze ?? czytalam ze jest to bardzo trudne i jest
    wiele poronien. Czy to prawda???
  • 28.09.05, 10:53
    mysle, ze to moze byc powodem poronien, ale ostrzegalabym Cie przed mysleniem w
    taki sposob, niedoczynnosc tarczycy moze byc nie tylko powodem poronien, ale
    przede wszystkim wad mozgu dziecka. Wiem, ze takie rzeczy sie leczy i mozna
    miec zdrowe dzieci :))
  • 15.11.05, 17:13
    no to zescie mnie przestraszyly, nie powiem. jak widze nie ma z tym zartow mimo
    ze ja o swoich problemach z tarczyca doskonale wiem a nic nie robie. dlaczego?
    hmm, moze dlatego ze nie chce sie szprycowac lekami?.. nie wiem.. musze cos z
    tym zrobic, zbieram sie i zbieram ale jakos tak wychodzi, powiecie" glupia, wez
    sie do roboty, to nie sa zarty!" ale ja jak narazie mam 20 lat ( no, dokladniej
    20 i pol), w ciaze zajsc narazie nie planuje, lykam jeanine,wiem ze nie tylko
    niedoczynnosc tarczycy mam ale i prawdopodobnie pco.. lekarz endo mowi ze
    zajmiemy sie tarczyca jak bede chciala zakladac rodzine, a lekarz gin ze
    zajmiemy sie pco rowniez wtedy. czekac, sluchac sie ich?w sumie to oni chyba
    lepiej wiedza..
  • 01.12.05, 16:12
    czesc moj mail to madzior18@o2.pl
    mam ten sam problem co ty może razem udałoby sie to zwalczyc
    prosze o kontakt
  • 24.11.05, 11:37
    a moze jest jakas dziewczyna ktora ma i niedoczynnosc i udalo jej sie zajsc i
    donosic ciaze? odezwij sie, potrzebujemy twego zdania!!!
  • 03.06.08, 09:39
    czesc wam,ja poronilam juz dwa razy bo nie wiedzialam ze problemy z tarczyca
    mam.a teraz po roku staran,brania euthyroxu i zastrzykow na zajscie w ciaze (bo
    trudno zajsc jak masz wysokie tsh)udalo sie jestem w 17 tygodniu ciazu .dalej
    sie lecze u endo.biore podwojna dawke euthy.spadlo mi tsh do 2.jutro mam wizyte
    kontrolna.pozdrawiam was.
  • 28.11.05, 15:01
    Cześć. Nie panikujcie tak bardzo. Na pewno ważne jest, aby znaleźć się pod
    opieką dobrego endokrynologa i zrównoważyć poziom hormonów. Z mojej historii:
    ok.40-stki dowiedziałam się, że mam niedoczynność(choroba Hashimoto - tarczyca
    sama się "zjada"- destrukcja autoimmunologiczna) i o połowę mniejszą tarczycę.
    Byłam w sumie u trzech "tyrologów" i każdy zapewniał, że to nic strasznego -
    trzeba tylko zażywać regularnie tabletki do końca życia. Przestraszyłam się
    dopiero, kiedy okazało się (po roku leczenia), że jestem w ciąży i zażywam od
    ponad miesiąca omyłkowo potrójną dawkę euthyroxu. Czyli przed ciążą i na
    początku ciąży wywołałam u siebie niechcący małą nadczynność. Lekarz uspokoił
    mnie, że nie powinno to mieć żadnego wpływu. I NIE MIAŁO! Na szczęście. Poza
    tym w czasie ciąży zauważyłam, że zamiast zwiększać dawki hormonów, muszę je
    zmniejszać. Po porodzie przestałam na jakiś czas w ogóle je brać, żeby powrócić
    do normalnego poziomu TSH i FT4.
    Dziecko po urodzeniu miało sprawdzany poziom TSH (tak jak wszystkie noworodki
    obecnie). Wiem, że najważniejsze jest, aby kontrolować poziom hormonów tarczycy
    u dzieci matek z nadczynnością jak najwcześniej - i leczyć/uzupełniać. Wtedy
    dzieci rozwiją się normalnie. Jeśli się o tym nie wie... A wciąż to się zdaża.
    Tak więc głowy do góry.
  • 28.11.05, 15:04
    przepraszam za ortografię (zdarza, a nie zdaża ; uch, jak to kłuje!)
  • 02.12.05, 18:35
    wspaniale ze napisalas tyle o tym a ortografia sie nie martw. pozdrawiam
  • 03.12.05, 14:33
    Ja mogę byc przykładem na to, że z niedoczynnością tarczycy można zajść w ciążę.
    Skutki brrrr...Straszne. Dziecko urodziło sie z ogromną wadą, nie miało szans na
    przeżycie.Inna sprawa, że urodziło sie martwe. A jaką miało wadę? Było bez mózgu
    i bez kości czaszki. Główka nad brwiami "kończyła się". Czyli miał po prostu
    dziurę w główce. Bardzo przepraszam za taki opis, który może co wrażliwsze osoby
    przerazić, ale niedoczynności tarczycy nie mozna lekceważyć. Ja nie wiedziałam o
    swojej chorobie. Dopiero po wykryciu wady u dziecka lekarz ginekolog dał mi
    skierowanie na zbadanie chormonów tarczycy. Szukał przyczyny wady u dziecka.
    Teraz, po porodzie biorę euthyrox, mam nadzieję, że rozszalałe(nawet bardzo)
    chormony "wyrównają się". Swoją córkę widziałam tylko na usg. Nie miałam dość
    siły, by zobaczyć ją po urodzeniu
  • 04.01.06, 18:21
    Strasznie wspolczuje,ale czy mozesz powiedziec mi jakie mialas tsh?ja mam
    stwierdzone hashi tsh ok od 2 -3.5 a norma jest do 4,nigdy tej nie
    przekraczam.Pytam o to dlatego,ze jak wzielam eutyrox to o malo to sie dla mnie
    tragicznie nie skonczylo tzn znalazlam sie w szpitalu bo puls mi nagle skoczyl
    do 150 a cisnienie spadlo do 60/40,okazalo sie ze nie moge brac eutoryxu i
    teraz martwie sie co bedzie jak zajde w ciaze?
  • 06.01.06, 00:02
    Iwetta26 moje TSH z 17.08.20005r-69.989. Następne wyniki TSH z
    26.10.20005r-9.96. Ten drugi wynik, po euthyroxie. Obecnie biorę dawkę
    100mikrogram i dobrze ją znoszę. Zaczynałam od 25 mikrogram, potem 50, następnie
    50, 75 i w końcu 100. Obydwa wyniki były robione w ciąży. Następne wyniki będę
    robiła ok. 20 stycznia. Nie wiem, jakie będą...Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.
  • 11.01.06, 17:44
    a co z druga ciaza? jest juz na swiecie wasze małe? :)
  • 11.01.06, 21:58
    Chora córeczka- Marysia, ta z wadą bezmózgowia urodziła się 02.11.2005 r.
    Starsza córka- Karina urodziła się 30.03.2001r. Jest całkiem zdrowa. Ale wtedy
    nie miałam niedoczynności tarczycy. Teraz z zalecenia ginekologa chcę zrobić
    badania genetyczne.
  • 11.01.06, 22:42
    ojej, to ty jestes na swiezo z tym problemem... post napisalas zaledwie miesiac
    po porodzie.. wspolczuje, wierz mi. zycze ci za to zeby starsza dobrze sie
    chowala. a jak lekarz ci wyjasnil fakt ze wtedy niedoczynnosci nie mialas a
    teraz masz? w sumie jest to krotki okres czasu..
  • 12.01.06, 22:59
    Szczeże mówiąc lekarz sam nie wiedział, jak to się stało. Podejrzewa, że może
    wada jaką miało dziecko pogłębiła niedoczynność tarczycy, która mogła przed 2
    ciążą nie być taka duża. Ale tak do konca nie wiadomo, czy niedoczynność
    pogłębiła się z powodu wady u dziecka. Niedoczynnosc tarczycy mogła wystąpić po
    pierwszym porodzie, co się czasem zdaża. Mogłam o niedoczynności nie wiedzieć.
    "Szydło wyszło z worka", gdy dowiedziałam się od ginekologa o wadzie u dziecka.
    Wtedy dostałam skierowanie na badania hormonów tarczycy i wtedy dowiedziałam się
    o swojej chorobie. Przepraszam, że się powtarzam i piszę bardzo chaotycznie.
  • 11.03.06, 22:35
    jestem w 8 tyg.ciąży moje TSH to 2,9 czy powinnam brac hormony? jeszcze 1,5
    roku temu brałam ale odstawiłam. czy teraz powinnam wrócic do nich??
  • 12.03.06, 01:21
    Przepraszam za szybko kliknęłam. Droga Przybyłko, nie chciałabym wypowiadać się
    na temat tego, czy powinnaś brać hormony, czy nie. Nie jestem lekarzem.
    Radziłabym Ci skontaktować się z endokrynologiem i u niego zasięgnąć opinii. Z
    tego, co się orientuję w ciąży, powinno się wykonywać badanie tsh, mniej więcej
    co miesiąc. Tak mi powiedział mój endokrynolog. Ale jeśli Twoje tsh jest w
    normie, to nie wiem. Wybacz, jeśli moja odpowiedź nie jest dla Ciebie
    satysfakcjonująca. Boję się udzielać jakichkolwiek rad, tym bardziej, że
    tarzyca w ciąży powinna być monitorowana przez lekarza. Pozdrawiam Aga.
  • 14.03.06, 22:44
    Ja o swojej niedoczynności tarczycy dowiedziałam się na szczęście na początku
    ciąży. Miałam TSH ok. 9. Od razu poleciałam do endokrynologa i przez całą ciążę
    byłam pod jego opieką. Cały czas brałam Euthyrox (stopniowo zwiększano mi dawkę,
    wraz z masą ciała), a hormony doszły do właściwych poziomów (coś ok. 2 z
    kawałkiem). Dziecko urodziło się zdrowe, TSH też miało w porządku. A ja nadal
    biorę Euthyrox i nadal regularnie chodzę na kontrolę do endokrynologa, aby
    utrzymywać hormony na właściwym poziomie. Kolejnej ciąży się nie boję, bo wiem,
    że jak się sprawę kontroluje i bierze ten lek, to wszystko jest ok.

    Problemów z zajściem w ciążę nie miałam, w sumie to nawet nie planowałam jej w
    tym konkretnym momencie (myślałam już powoli o ciąży, ale trochę to ciągle
    odkładałam, bo coś zawsze jeszcze przeszkadzało...), i tak to zostałam
    postawiona przed faktem dokonanym i w sumie dobrze się stało. Cieszę się też
    bardzo, że lekarz na początku zlecił mi te badania tarczycy i wyszła ta
    niedoczynność. Ale nie zlecił mi ich ginekolog, jak wyszło że jestem w ciąży,
    tylko ja sama jeszcze nie wiedząc o tym że jestem w ciąży poprosiłam internistę
    o kompleksowe badania, bo właśnie przechodziłam na wegetarianizm i chciałam
    zrobić różne wyniki, a poza tym to od kilku miesięcy bardzo mi wypadały włosy i
    ktoś mi powiedział, że to może właśnie od tarczycy. Dlatego ja wszystkim moim
    koleżankom, które zachodzą w ciążę lub ją planują radzę zrobić te badania
    hormonów tarczycy, bo ginekolodzy standardowo tego nie robią.
  • 24.03.06, 17:25
    To ja już się w tym wszystkim pogubiłam szczerze mówiąc. Mam niedoczynność
    tarczycy, biore euthyrox dawka 100 i nie moge uregulować okresu. a więc jak
    narazie nie mogę zajść w ciąże :( Chodze do najlepszego endo w województwie i
    po tej dawce oraz tabletkach Novynette miało zaskoczyć, a tu nic.
    Zaczynam coraz bardziej wątpić w to, że kiedyś sie uda mieć cudownego
    dzidziusia.
    Zastanawia mnie jeszcze jeden fakt, jak to jest że wyniki badań FT3 FT4 i TSH
    mam w normie a mam niedoczynność tarczycy. Tylko na usg widać że jest ponoć
    baaardzo mała.
  • 28.03.06, 16:49
    mam 33 lata i zrobiłam sobie po raz pierwszy w życiu wyniki na poziom TSH za
    namową zreszta mojej teścowej.od dłuższego czasu mam fatalne
    samopoczucie:zmęczenie,bardzo szybko się męczę,bardzo suche włosy,problemy ze
    skórą,senność. wyniki wykazały ze mam TSH 0,35 a norma jest od 0,50-4,0.
    otrzymałam skierowanie na USG
  • 28.03.06, 16:49
    mam 33 lata i zrobiłam sobie po raz pierwszy w życiu wyniki na poziom TSH za
    namową zreszta mojej teścowej.od dłuższego czasu mam fatalne
    samopoczucie:zmęczenie,bardzo szybko się męczę,bardzo suche włosy,problemy ze
    skórą,senność. wyniki wykazały ze mam TSH 0,35 a norma jest od 0,50-4,0.
    otrzymałam skierowanie na USG
  • 28.03.06, 16:57
    mam 33 lata i zrobiłam sobie po raz pierwszy w życiu wyniki na poziom TSH za
    namową zreszta mojej teścowej.od dłuższego czasu mam fatalne
    samopoczucie:zmęczenie,bardzo szybko się męczę,bardzo suche włosy,problemy ze
    skórą,senność. wyniki wykazały ze mam TSH 0,35 a norma jest od 0,50-4,0.
    otrzymałam skierowanie na USG na które czekam.Dwa lata temu stwierdzono u mnie
    niedrożność jajników w zwiazku z tym jedyna opcja zajscia w ciąże jest in
    vitro. Czy chorowanie na tarczyce wylkucza in vitro? czy któras z was drogie
    dziewczyny miała podoby przypadek i coś wie na ten temat?
  • 28.03.06, 16:59
    sorki za zamieszanie ale moja kotka przeszła sie po klawiaturze i wysłała
    niedokończony list.
  • 18.04.06, 08:51
    Cześć dziewczyny
    Przeczytałam Wasze wypowiedzi i cieszę sie,że u mnie wszystko skończylo sietak
    dobrze.Mój synek urodził sie duży i zdrowy.Ja też miałam niedoczynność w czasie
    ciązy cały czas byłam pod kontrolą endokrynologa.Miałam ogromne problemy z
    zajściem w ciąże próbowaliśmy parę lat.Juz zrezygnowałąm i wtedy udało
    się,zaszłam w ciąże.Bardzo się bałam o swojego maluszka.No ale na szczęscie
    wszystko skończyło się dobrze.Za to teraz przestałam się leczyć,jakoś brakuje
    mi czsu dla siebie.
    Pozdrawiam papatki
  • 18.04.06, 17:22
    Obecnie jestem w 27 tygodniu ciąży. Niedoczynność lekarz wykrył w 22 tygodniu.
    Zlecił badanie USG i okazało się że mam przekrwioną ale bez guzków tarczyce o
    wymiarach 3 i 4 ml. Biorę Euthyrox50 od miesiąca ale unormowało sie tylko FT4 a
    Ft 3 dalej jest poniżej normy. Lekarze wogóle nie chcą ze mną rozmawiaćna temat
    tego jakie to może mieć skutki dla mojego dziecka i coraz bardziej się boję.
    Mam pytanie czy są jakieś badania prenatalne którę moga potwierdzić lub
    wykluczyć wadę u dziecka jeszcze przed jego urodzeniem?
    Błagam pomóżcie :-(
    Beata
  • 18.04.06, 20:10
    Droga Beatko!Nie denerwuj się na zapas. Twoje dzieciątko wcale nie musi być
    chore, ani mieć żadnych wad. W 27 tygodniu ciąży wady byłyby już widoczne na
    usg. Z tego, co wiem, to istnieją badania prenatalne, które wykrywają wady u
    dzieci. Należy do nich np. test zintegrowany. Ale wykonuje się go około 12 tyg.
    ciąży. Chyba można jescze zrobić samo usg genetyczne, ale nie wiem do którego
    tyg. ciąży. W moim przypadku wadę u dziecka wykyto w 20 tyg. ciąży na zwykłym
    usg. Jeśli miałabyś jeszcze jakieś pytania, możez pisać na adres: agi-k@tlen.pl
    Jeśli będę znała odpowiedź, odpiszę. Ale, proszę nie martw się na zapas!
    Pozdrawiam Aga
  • 20.04.06, 12:33
    Dziękuję za słowa otuchy choć sama wiesz, że trudno jest się nie martwić. Tym
    bardziej, że z tego co wyczytałam to najczęstszym powikłaniem jest tzw.
    matołectwo czy kretynizm, a zatem choroby których nie widać "gołym okiem".
    Najbardziej marwi mnie bezduszność lekarzy i fakt, że nikt z nich nie che mi
    pomóc tak od serca i każdy traktuje mnie jak kolejną upierdliwą pacjentkę.
    Wszystkie badania muszę robić prywatnie, bo jak powiedziała "pani doktor" ,
    wyznaczając mi datę USG na październik,co się miało stać to się już stało :-(.
    Chce mi się wyć do księżyca, choć sama nie wiem czy świadomość że ... nie
    byłaby dla mnie gorsza.
    Pozdrawiam
    mój mail gaya@op.pl
    Beata
  • 29.06.06, 15:20
    I jak tam maleństwo, Ago? Jest już na świecie?
  • 22.04.07, 14:05
    Witam,
    Bardzo smutne jest to co napisałyście :(

    Ja również mam niedoczynność tarczycy a staram się z m. o dziecko. Odebrałam
    kilka dni temu wyniki:

    TSH 4,22 (0,25-5,00)
    FT3 5,5 (4,0-8,3)
    FT4 11,59 (9,0-20,0)

    Czy jest jakaś kobietka, która mimo leczenia i kontroli u endokrynologa urodziła
    dzidzię chorą, z wadą? mam nadzieję, ze nie ale z obawy pytam. Ja oczywiście
    zamierzam kontrolować poziom TSH w czasie ciąży. Zresztą zacznę już od maja (mam
    wizytę umówioną) gdyż wiem, ze przy moim wyniku TSH jest trudno zajść w ciążę.
    Pozdrawiam
  • 03.05.07, 23:42
    Joanno 006, nie bardzo wiem, jak odpowiedzieć na Twoje pytanie. Można być pod
    opieką endokrynologa, dziecko może urodzić się z wadą lub bez. Jest wiele wad,
    które u dzieci powstają, nie ze względu na chorą tarczycę. Ale np. mogą to być
    wady rozwojowe lub genetyczne. Ale z pewnością jeśli myślisz o ciąży, to na
    pewno koniecznym jest, abyś była cały czas pod opieką endokrynologa.
  • 03.01.08, 23:11
    Tak zgadzam się w 100% że jest bardzo potrzebne , a co najważniejsze
    mądre i prawdziwe odpowiedzi. Po jednej z nich jeszcze beczę pisząc
    gdyż wróciłam dziś od endokrynologa i będąc w 26 tyg. ciąży
    stwierdzono u mnie niedoczynność . Od 9 lat jestem pod stałą opieka
    lekarza przyjmuję leki , przeszłam operację , a 3 lata temu
    urodziłam śliczna i zdrowa córeczkę . Na samym początku ciąży miałam
    dobre wyniki , robiąc je po pewnym czasie miałam obniżone Ft4 ale
    często wymiotowałam i tym tłumaczyłam te zmiany . Obecnie moje Ft4
    jest po niżej normy 9,9 (norma do 12) tsh w górnej granicy czyli
    wporządku tak jak powinno być w tym stanie . Oczywiście zwiększono
    mi dawkę Euthyroksu i dodano jod . Zdawałam sobie sprawę że z
    tarczycą nie ma żartów ale czy w moim przypadku może być żle , może
    zagrażać zyciu i zdrowiu nienarodzonego jeszcze dzidziusia . Do tego
    lekarz podejrzewa niedokrwistość no i mam jeszcze 1 problem konflikt
    serologiczny w początkowych badaniach wszystko ok ale lekarz nie
    pocieszył mnie mówiąc że kobiety nie dostaja już zastrzyku
    immunoglobiny w 28 tyg bo jej po prostu u nas nie ma dostaje się
    tylko po porodzie w szpitalu. Proszę o wsparcie kobiety z większym
    doświadczeniem i wiedzą .
  • 06.01.08, 12:55
    Hej czy ktoś tu jeszcze zagląda ?!
  • 15.01.08, 16:35
    Hej:). Jeśli kogoś interesuje specjalista od chorób tarczycy na
    Górnym Śląsku, planujących ciażę lub w ciąży (ale nie tylko), to
    chętnie udostępnie namiary.
    Marta
    Mój mail: martamf
  • 23.06.08, 21:57
    poroniłam 2 tyg. temu teraz szukam sprawdzonego gin.-endo.Moze któraś ma podobny
    przypadek i leczy się u specjalisty gin. -endo.?
    majkasia@o2.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.