Dodaj do ulubionych

Wycieli mi drzewa-tragedia...:-(((

13.02.04, 19:49
szedłem wczoraj koło Parku Wolności, nie chodze tamtedy gdy jest
chlapa...patrze a tu masz Ci los 3 albo i wiecej drzew...poteznych drzew lezy
na Ziemi, tragedia, prawie dorastałem z nimi, wiem ze sadzili je Niemcy w
czasie II wojny tworzac tym samym park, zzylem sie z nimi, bawilem sie tam
bedac brzdacem, gralem tam w pilke, jezdzilem obok nich na rowerze, siedzilem
na lawce, obsiadywalem brzek rzeki...moi kochani bracia, współistniałem z
nimi...a teraz smutno...wyciete i powalone...drzewa umieraja stojac...:-(((
dlaczego zagrazałr zyciu?...na ich miejsce nie sadzi sie innych, a jak sa to
takie male drzewka ze pewnie za 40 lat dojda do stanu okazalosci...ale wtedy
mnie juz niebedzie...odejde...powalony życiem w nowe życie...


smutno mi bardzo i cierpie...achhh
Obserwuj wątek
    • anaiss Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 13.02.04, 20:18
      soter, u mnie w parku zazwyczaj też na wiosnę robią generalne porządki, po
      których drzewostan jest znacznie uszczuplony i zawsze wprowadza mnie to w stan
      irytacji, bo zazwyczaj są to zdrowe drzewa i właściwie nikomu one nie
      przeszkadzają (no może prawie nikomu, skoro je wycinają). Zastanawiam się -
      może w przypadku Twoich drzew było tak, że lada chwila mogły one same umrzeć
      albo były tak słabe, że byle wiatr wyrwałby je z korzeniami. To była chyba siła
      wyższa, trzeba było je poświęcić aby nikomu nie stała się krzywda. Takie duże
      drzewo może przecież z łatwością zabić człowieka. Może psadzą tam jakieś nowe
      drzewa, albo mają w planach zrobić jakiś plac zabaw dla dzieci. Myślę, że może
      jeszcze tam być ładnie, choć wycięcie tak starych drzew to wielka strata...
      całuję Cię w policzek na pocieszenie
      anaiss
            • anaiss Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 14.02.04, 17:45
              soter_mlodszy napisał:

              > anaiss napisała:
              >
              > > cieszy mnie to niezmiernie
              >
              > bo jest ktos na świecie, kto mnie rozumie...i ja dlatego lubię takich ludzi
              jak
              >
              > anaiss i kropka.

              oj, nawet nie przypuszczasz soter jak miło się poczułam :-) Czyż to nie jest
              fantastyczna sprawa mieć w swoim życiu choć jedną osobę, której niczego nie
              trzeba tłumaczyć?
              wielu takich osób Ci życzę
              anaiss
              • soter_mlodszy Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 14.02.04, 18:20
                bo wszyscy tylko biegiem, pedem albo autem, niezwracaja uwagi na nic, na
                spadajacy lisc, na łabądka co rzeczką sobie płynie, pną się stale w górę...w
                stronę pytam sie - czego? zaspokojenia wlasnej ambicji, wlasnego napuchnietego
                ego...albo zapewniaja lub chca zapewnic byt swym dzieciom lub rodzicom...potem
                zezwierzeceni codzienna wojna powracaja do domu, otwieraja telewizor, zezra
                obiad i zaczynaja pluc na zycie, na dzieci, na zone, na meza, pluja na ksiedza,
                na policmajstra, na wszystko co sie rusza, jatrza i wtej atmosferze frustracji
                i nerwowosci wychowuja dzieci...bledne kola, w wolnych chwilach, w swych
                snobistycznych wyobrazeniach, ruszaja na narty w Alpy lub w Tatry...sila sie
                niewiadomo na co...niezwarzajac ze depcza i niszcza piekno ktore rosnie obok
                nich, wlasne dzieci i nature, zabijaja ta pogonia w sobie Boga i miłośc

                ale ja tego nie zmienie...tylko niechce aby taka atmosfera wiła sie wkoło mnie
                i tyle...dlatego tez nieunikam ludzi...mam sparwdzonych kumpli ktorzy mysla jak
                ja...nie chlejemy nie szwedamy..tylko spotykamy sie i rozmawiamy...nie jest to
                zadna sekta, Jehowi, czy oaza ot taka paczka:-)))

                p.s.
                chcesz do niej nalezec...co ja mowie...juz nalezysz:-)))

                moja Ty anaiss:-)))
                • anaiss Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 14.02.04, 19:58
                  soter, to nie jest wszystko takie łatwe...
                  ja się wielu osobom nie dziwię, że po całym dniu harówki, po całym dniu w
                  stresie i ciągłym napięciu, nie mają już siły na rozmowę z kimś bliskim, na
                  bardziej wymagającą rozrywkę, na film przy którym trzeba trochę pomyśleć, na
                  zajrzenie w głąb siebie, na szczerą rozmowę z samym sobą, na odkrycie czego tak
                  naprawdę chcą w życiu... a później to już przychodzi zniechęcenie,
                  przyzwyczajenie i nie potrafią już żyć inaczej, wymagać czegoś od siebie,
                  przyjmują postawę roszczeniową...
                  w takich czasach przyszło nam żyć... już licealiści są starannie przygotowywani
                  do wyścigu szczurów, mają wiele dodatkowych zajęć mających rozwinąć ich
                  wszelkie taleny, przygotować do zmierzenia się z całym światem, żyją w ciągłej
                  gotowości do podjęcia wyzwania...
                  gdy ja byłam w liceum, to moje życie wyglądało bardziej beztrosko, było
                  bardziej spontaniczne i nie żałuję tego, nie uważam, że coś straciłam...
                  trzeba mieć czas na dorastanie, na dojrzewanie emocjonalne, na słuchanie
                  siebie... na siedzenie godzinami w parku i rozmawianie o niczym :-)
                  dlatego szczerze współczuję dzisiejszym nastolatkom, nie chciałabym żyć pod tak
                  wielką presją, są oni świetnie wykształceni, świadomi własnej wartości ale tak
                  naprawdę wielu z nich to jeszcze dzieci, bezradne w obliczu jakiejkolwiek
                  porażki...
                  piszę jak stara baba :-)
                  soter, czy to Ty czasem nie wspominałeś, że za 40 lat nie będziesz już żył?
                  Hmmm... w takim razie musisz być koło 50-tki :-))
                  (żeby było jasne: absolutnie nie dopytuję się o Twój wiek!!)

                  nic więcej już nie dodam...
                  pewnie i tak jak zwykle za dużo napisałam (soter, ja nie jestem gadułą, tylko
                  klawiatra i przybory do pisania sprawiają, że czasami nie wiem, kiedy
                  przestać :-))

                  anaiss

                  p.s. dobrze soter, że nie należysz do żadnej sekty, bo ja raczej nie lubię
                  fanatyków religijnych ;-)
                    • soter_mlodszy Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 15.02.04, 10:02
                      PIOSENKA O FORSIE
                      MONEY SONG

                      Latający Cyrk Monty Pythona
                      Seria trzecia / odcinek nr 29


                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Słowa: Eric Idle, John Gould
                      Muzyka: John Gould

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      Ja kocham pieniądze, wszelkie pieniądze.
                      Zawsze ich pragnąłem.
                      Pragnąłem nimi obracać, dotykać.
                      Ach, ten zapach zmoczonego deszczem florena.
                      Powab lira.
                      Blask i chwała gwinei.
                      Romantyczność rubla.
                      Gładkość franka.
                      Wzniosłość niemieckiej marki.
                      Chłodny, antyseptyczny dotyk franka szwajcarskiego.
                      Wspaniała opalenizna australijskiego dolara.

                      Dziewięćdziesiąt tysięcy funtów w mej pidżamie się mieści
                      a w banku mam konto na franków czterdzieści.
                      Liry trzymam w lodówce a marki pod łóżkiem,
                      zaś dolary inwestuję na mieście.

                      Nie ma nic cudowniejszego od pieniędzy.
                      Światem rządzi forsa.
                      Nic więcej.

                      Nie czas na zbędne słówka,
                      liczy się gotówka,
                      więc pożycz mi kilka tysięcy.

                      Nie ma nic cudowniejszego od pieniędzy.
                      Światem rządzi forsa.
                      Nic więcej.

                      Zawsze raźniej jest ze szmalem w ręce.
                      Przyszłość ludzkości
                      leży w księgowości.
                      Szczęście to jest forsa i nic więcej.

                      Jesteś głodny albo chory
                      - lekarstwem są pieniądzory.

                      Ten świat zawzięcie
                      wokół forsy się kręci.

                      Forsa, forsa, forsa, forsa, forsa, forsa, forsa...


                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Tłumaczenie: Tomasz Beksiński

                      • anaiss Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 15.02.04, 15:49
                        no tak, niektórzy przkładają raczej mieć nad być...
                        ale najsmutniejsze jest to soter, że dużo osób haruje od rana do nocy nie po
                        to, żeby pośmigać na nartach w Alpach, tylko po to, żeby do garnka mieć co
                        włożyć, niestety...

                        anaiss
                        • soter_mlodszy Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 15.02.04, 16:06
                          anaiss napisała:

                          > no tak, niektórzy przkładają raczej mieć nad być...

                          ilu ich jest...przewaga-prawda?

                          > ale najsmutniejsze jest to soter, że dużo osób haruje od rana do nocy nie po
                          > to, żeby pośmigać na nartach w Alpach, tylko po to, żeby do garnka mieć co
                          > włożyć, niestety...

                          nie posądź mnie o złośliwość...ale nie samym chlebem człowiek żyję...choć
                          pewnie dobrze mi tak mówić...skorom najedzony zawsze jest...echhhhh:-(((


                          --
                          Świeżej poezji łyknąć czas,
                          o tym wie już każdy z nas.
                          By nie zazdrościł nikt nikomu
                          będzie poeata w każdym domu.

                          Monty Python-"Poets Are"
                          • anaiss Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 15.02.04, 16:50
                            zgadzam się z Tobą, że nie samym chlebem człowiek żyje...
                            łatwiej jest myśleć, że to pieniądze dają szczeście, że wystarczy być bogatym,
                            żeby czuć się spełnionym... każdy jednak musi sam dojść do tego, co w życiu
                            liczy się naprawdę i dla każdego będzie to coś innego...
                            nie ma bowiem prawd uniwersalnych, jednej recepty na szczeście...
                            my możemy tylko robić swoje najlepiej jak potrafimy, mało oczekiwać od innych,
                            a dużo od siebie, wierzyć w to, że warto... wysoko stawiać sobie poprzeczkę...
                            tak mi się przynajmniej wydaje...
                            może się mylę...

                            Chciałam zakończyć czymś mądrym :-) może to się wam spodoba:

                            "[...] chcę Cię błagać z całego serca o cierpliwość dla wszystkich nie
                            odkrytych tajemnic twojego serca i o to, abyś polubił pytania bez odpowiedzi,
                            które są jak zamknięte komnaty i jak książki napisane w nieznanym języku. Nie
                            szukaj odpowiedzi - nie mogą być Ci dane, bo jeszcze teraz nie mógłyś nimi żyć.
                            A chodzi właśnie o to, aby nimi żyć. Dlatego na razie żyj pytaniami. Być może
                            kiedyś, pewnego dnia, stopniowo - nawet tego nie dostrzegając - zaczniesz żyć
                            odpowiedziami.[...]"

                            Rainer Maria Rilke



                            P.S. złośliwość jest chyba jedną z ostatnich cech, jakie mogłabym Tobie
                            kiedykolwiek przypisać...

                            anaiss
                            • soter_mlodszy Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( 15.02.04, 16:55
                              anaiss napisała:

                              > "[...] chcę Cię błagać z całego serca o cierpliwość dla wszystkich nie
                              > odkrytych tajemnic twojego serca i o to, abyś polubił pytania bez odpowiedzi,
                              > które są jak zamknięte komnaty i jak książki napisane w nieznanym języku. Nie
                              > szukaj odpowiedzi - nie mogą być Ci dane, bo jeszcze teraz nie mógłyś nimi
                              żyć.
                              >
                              > A chodzi właśnie o to, aby nimi żyć. Dlatego na razie żyj pytaniami. Być może
                              > kiedyś, pewnego dnia, stopniowo - nawet tego nie dostrzegając - zaczniesz żyć
                              > odpowiedziami.[...]"
                              >
                              > Rainer Maria Rilke


                              wow, przepiękne...ale zamknełaś temat i chyba mnie:-)))...cóz niech me
                              milczenie tu w wątku będzie odpwiedzią...



                              --
                              Świeżej poezji łyknąć czas,
                              o tym wie już każdy z nas.
                              By nie zazdrościł nikt nikomu
                              będzie poeata w każdym domu.

                              Monty Python-"Poets Are"
                                • soter_mlodszy Od wycięcia drzew do sensu życia..............:-)) 15.02.04, 17:54

                                  SENS ŻYCIA
                                  "THE MEANING OF LIFE"


                                  Słowa: Eric Idle
                                  Muzyka: Eric Idle, John Du Prez
                                  ======================================================================

                                  Co robimy tu?
                                  Czym życie jest?



                                  Czy istnieje Bóg?
                                  A może nie?
                                  Powiemy ci dziś co wiedzieć chcesz.
                                  Bo dziś poznasz życia sens!



                                  Nie kumam nic z całej tej gry.
                                  Kura czy jajo było pierwsze?
                                  A może my?
                                  Albo Bóg cały czas sobie z nas kpi.
                                  Oto dziś poznasz życia sens!



                                  Czy życie to gra, którą tworzymy,
                                  gdy słów zaczyna brakować już nam?



                                  A może jesteśmy tylko pęcherzykami
                                  pączkującego DNA?

                                  Jak żyć?
                                  Co czeka nas?
                                  Czy jest Niebo i Piekło?
                                  Czy reinkarnacja trwa?



                                  Czy ludzkość ma przyszłość,
                                  czy trafi ją szlag?
                                  Oto dziś poznasz życia sens!

                                  Dla milionów ten świat jest padołem łez.
                                  Mało kto do powiedzenia coś ma.



                                  A dla naukowców jesteśmy
                                  tylko pęcherzykami pączkującego DNA.



                                  Czemu więc żyjemy tu tak?
                                  I jaki, jaki, jaki gnębi nas strach?



                                  Dziś, dla odmiany, wyjaśnimy to wam
                                  - bo oto jest życia sens!
                                  Oto jest życia sens!


                                  Tłumaczenie: Tomasz Beksiński




                                  --
                                  Świeżej poezji łyknąć czas,
                                  o tym wie już każdy z nas.
                                  By nie zazdrościł nikt nikomu
                                  będzie poeata w każdym domu.

                                  Monty Python-"Poets Are"
    • Gość: Baczny obserwator Re: Wycieli mi drzewa-tragedia...:-((( IP: *.dialup.mindspring.com 16.02.04, 05:49
      Solidaryzuje sie z ta opinia i ubolewam takze......To skandal !!!!
      Ale ....patrzac na temat z innego punktu widzenia , wylania sie zupelnie inna
      perspektywa. I tu chce sie powiedziec.."Brawo Panie Burmistrzu! Pierwszy,
      najtrudniejszy, krok juz ma pan za soba - konserwator zabytkow przekupiony,
      podobnie zreszta jak w sprawie z antenami na wiezy krzyzackiej. Teraz pozostaje
      juz tylko skierowac do parku kilka spychaczy , aby zrownaly teren i.....mozna
      bedzie zaczynac budowe nastepnego SUPERMARKIETU !!!! No..sprytny wybieg...nie
      powiem. Gratuluje operatywnosci!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka