Dodaj do ulubionych

Jesień cafe

23.09.05, 18:11
jesień, śliczny, ciepły słoneczny i przeganiający smutki dzień.
Pozdrawiam wszystkich ciepło, tych co lubią kolory jesieni
i tych, których smuteczki jesienne nachodzą.
Grzybów nie ma, ale jaki dzisiaj spacer.
Filiżanka kawy też smakuje! Zapraszam, miejsca duuużo !
Edytor zaawansowany
  • soter_mlodszy 24.09.05, 14:57
    piję jej dużo...ale w rozcieńczonych ilościach?!
    a wody Ci sto - dostatek?


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • sto100 24.09.05, 21:16
    dostatek, dostatek, i to wybornej.
    Witaj soter, jesienny powrót, ciepłą porę wybrałeś.
  • soter_mlodszy 25.09.05, 14:06
    kawa pita litrami z dodatkiem cardamonu, imbiru i cynamonu i miodu to mój
    ulubiony zestaw!

    pozdrawiam dobre duchy tego forum!


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • sto100 27.09.05, 18:26
    Apetyczne dodatki, tak,
    ja tylko z miodem lipowym i kroplą mleka.
    Jesieni nie czuć, narazie
  • sto100 30.09.05, 20:05
    wrzesień żegnamy,
    na kawę zapraszamy!
  • anaiss 30.09.05, 21:00
    ja przy herbacie :)
  • sto100 01.10.05, 10:24
    Cześć an przy herbatce. Jesienna pora,
    bez grzybów w naszych lasach, ale słonko wyziera nieśmiało.
    Zachęcam je aromatyczną kawą. Może się skusi?
  • soter_mlodszy 01.10.05, 13:18
    kawa i herbata, winko i piwko... w umiarkowanych ilościach...by nie latać za
    często no i by nie zmiksowało się za bardzo...
    relaksując się po spacerze...
    dzisiaj wybywam nad Bachotek! --- pieszoooo.......


    pozdrawiam rokawowanych...


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • sto100 05.10.05, 17:40
    kawę dopijam a tu od ładnych paru minut pieją w sąsiedztwie koguty,
    chyba jeden, ale jaki głośny, może też jakąś kampanię prowadzi?
    No jeszcze pieje, o tej porze, pora spać kogucie!
  • toja50 06.10.05, 17:01
    To kury chodza wczesnie spac, a koguty tez?
    Ja o tej porze juz nie pijam kawki, niestey:-( ziolka jakies to i owszem:-)
  • sto100 06.10.05, 20:23
    to czekoladę polecam, dużo magnezu i ten aromat!
    Siły też wzmaga, co jesienią i chyba zawsze, wskazane.
  • Gość: Niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.10.05, 06:33
    Dab taki dumny, wyniosly i stary
    W tancu za sloncem wyginal konary.
    Razone piorunem obwislo mu ramie.
    Blizny na galeziach.
    Ktore wicher zlamal.
    Blizny na widoku i w sercu debowym.
    Bo choc taki dumny i wyniosly
    To samotny cale swoje dlugie zycie.
    Wspomina szczesliwe wiosny
    A lata i jesienie
    Niezmiernie mu sie dluza.
    Wszystko co wokol niego bylo
    Spalone piorunem, powalone burza.
    Jedynie dumny dab
    Samotnie sie ostal.
    Obrzydlo mu z losem zmaganie.
    Z losem co go tak wychlostal
    I skazal na dlugie konanie.
    (7 wrzesien 1993, Halina Biernacka)
  • sto100 07.10.05, 19:40
    za piękny wieczór, za zdrowie pań, panowie
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.10.05, 04:57
    Za zdrowie Pan i za Zdrowie inicjatorki Zdrowia Pan. Wypijam do saaameeego dna,
    i szklanke w te pedy rozbijam, wsiadam na kon i ostrogi rumakowi w boki wpinam -
    niech gwaltownym skokiem prowadzi mnie w zycie....
  • sto100 08.10.05, 08:37
    hej !
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.10.05, 16:58
    Tylko, ze anioly platoniczne
    A kobiety duchowe i fizyczne
    Nie doswiadczysz mosci Soterku aniola zmyslami
    Za to kobieta moze dac raj namacalny
    Tak jak i mezszczyzna kobiecie.
  • soter_mlodszy 08.10.05, 20:55
    znam anioła, kobietę, blond loczki i niebieskie oczęta...
    daje dużo doznań duchowych!

    pozdrawiam
    mości niko-sia!


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.10.05, 04:29
    Same doznania duchow to niekompletny cykl. Bo co to za kochanie bez konsumpcji?
  • soter_mlodszy 09.10.05, 14:31
    JEŻELI ZDOŁASZ - Rudyard Kipling





    Jeżeli zdołasz zachować spokój, chociażby wszyscy już go stracili, ciebie
    oskarżając;
    Jeżeli nadal masz nadzieję, chociażby wszyscy o tobie zwątpili, licząc się
    jednak z ich zastrzeżeniami;
    Jeżeli umiesz czekać bez zmęczenia, jeżeli na obelgi nie reagujesz obelgami,
    jeżeli nie odpłacasz za nienawiść nienawiścią, nie udając jednakże mędrca i
    świętego;
    Jeżeli marząc - nie ulegasz marzeniom;
    Jeżeli rozumując - rozumowania nie czynisz celem;
    Jeżeli umiesz przyjąć sukces i porażkę, traktując jednakowo oba te złudzenia;
    Jeżeli ścierpisz wypaczenie prawdy przez ciebie głoszonej, kiedy krętacze
    czynią z niej zasadzkę, by wydrwić naiwnych, albo zaakceptujesz ruinę tego co
    było treścią twego życia, kiedy pokornie zaczniesz odbudowę zużytymi już
    narzędziami;
    jeżeli potrafisz na jednej szali położyć wszystkie twe sukcesy i potrafisz
    zaryzykować, stawiając wszystko na jedną kartę, jeżeli potrafisz przegrać i
    zacząć wszystko od początku, bez słowa , nie żaląc się, że przegrałeś;
    Jeżeli umiesz zmusić serce, nerwy, siły, by nie zawiodły, choćbyś od dawna czuł
    ich wyczerpanie, byleby wytrwać , gdy poza wolą nic już nie mówi o wytrwaniu;
    Jeżeli umiesz rozmawiać z nieuczciwymi, nie tracąc uczciwości lub spacerować z
    królem w sposób naturalny;
    Jeżeli nie mogą cię zranić nieprzyjaciele ani serdeczni przyjaciele;
    Jeżeli cenisz wszystkich ludzi, nikogo nie przeceniając;
    Jeśli potrafisz spożytkować każdą minutę, nadając wartość każdej przemijającej
    chwili;
    twoja jest ziemia i wszystko, co na niej
    i - co najważniejsze - synu mój - będziesz CZŁOWIEKIEM.




    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • ifinity 09.10.05, 16:12
    Recepta na Czlowieczenstwo no i na sukces. Ladnie wyrazone przez Kiplinga,
    chociaz niezgodzilbym sie z nim w oznajmieniu "jezeli cenisz wyszystkich
    ludzi,nikogo nie przeceniajac", co moze oznaczac, ze Kipling jest relatywista
    moralnym, bo jak mozna cenic wszystkich ludzi kiedy sa np. pospolitymi
    lgarzami, lotrami, bandytami. Jak mozne nie wyrazac podziwu dla czlowieka,
    ktory cos osiagnal np. Kopernika, Pasteura, Mickiewicza, czy Kowalskiego, ktory
    pracowal myslal, oszczedzal, projektowal i wybudowal najladniejszy ogrod w
    okolicy? Dla ambitnej polonistki, ktora ponad przecietnosc, a ktorej nie mozna
    zapomniec, czy matematyka? Albo dla czlowieka, ktory stracil prace ale szuka,
    znajduje, pracuje i utrzymuje siebie czy rodzine? Nalezy za tem "przeceniac" i
    nie jest to przecena jak tylko wlasciwa ocena. Jak mozna porownac do takiego
    Kowalskiego, nieroba ktory cale dnie wybalusza galy z kipem w spalonych ustach
    i butelka piwa pod kioskiem? Takie relatywne oceny i wyrownywanie wszystkich do
    jednego poziomu nie sa dobrym drogowskazem do drogi zycia. Ale to tylko moja
    skromna opinia. Z Niedzielnymi pozdrowieniami. niko
  • soter_mlodszy 09.10.05, 18:44
    dzięki niko za to wtrącenie...
    właśnie, może powiedzieć wystarczy tylko tak,
    trzeba cenić człowieka za jego dobre czyny...

    faktycznie podziwiać!

    pozdrawiam niedzielnie

    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.10.05, 19:15
    I oto wlasnie chodzi.... Hurraaa. Steady as She goes - Tak trzymac.
  • soter_mlodszy 09.10.05, 19:21
    przepraszam za ciekawość niko?
    byłes głosować?!!

    pozdrawiam oczekując na pierwsze wyniki!


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • ifinity 10.10.05, 01:07
    Nie, ja nie moge glosowac. Nawet nie mam zadnego polskiego dokumentu
    upowazniajacego do glosowani. Za to biore zawsze czynny udzial w glosowaniach
    wyborczych tutaj.
  • sto100 09.10.05, 21:13
    ok, albo nie ok, jak kto woli,
    może to przez te aniołki?
  • toja50 10.10.05, 11:51
    Prawde mowiac wolalabym, zeby Polonia nie miala prawa glosowania. Polacy,
    ktorzy wyjechali na czas jakis, krotszy lub dluzszy, owszem ale na stale
    zamieszkujacy poza krajem nie, poniewaz nie czuja tych emocji, spraw,
    codziennosci, kieruja sie tylko wiadomosciami z drugiej/roznej/reki. Nico!
    przepraszam , ale mysle, ze tak jest lepiej, tam zyjesz tam glosuj. Pozdrawiam
  • sto100 11.10.05, 20:57
    kiedyś przecież zrobimy wielkie pranie, albo powolutku, pomalutku,
    która opcja wygra ? która przeważy szalę?
    Ale to brzmi! Tylko, że u nas często tylko brzmi.
    I grzmi. Jesiennie teraz. Dobranoc, dobranoc, po pracy.
  • toja50 12.10.05, 12:02
    Chetnie wypije z Wami kawusie, moze wiecej zrozumiem.Pzdr
  • Gość: niko IP: *.the-beach.net 13.10.05, 02:54
    Witam, w ciagu trzech godzin zmienilem klimat z jesiennego na goracy, wiec
    pozdrawiam z Miami Beach. Jest tu upalnie, ale ze mieszkam na 20 pietrze nad
    samym morzem to wieje przyjemny wiaterek a i od morza przyjemne cieplo nawet
    nad sama piaszczysta plaza. Pozdr.. Niko
  • sto100 13.10.05, 13:14
    wysoko, to nieproszeni goście nie wejdą.
  • Gość: niko IP: *.the-beach.net 13.10.05, 16:02
    wysoko z ladnym widokiem na miasto z lewej i zatoke a z przodu z duzego tarasu-
    balkonu widok na morze z prawej wejscie do portu. Ale na dole tez jest fajnie
    spory basen z zatoczkami, wszystko zagospodarowane, deptaki i prywatna plaza,
    dla wascicieli mieszkan wiezowca, chociaz nie ma jakis tam plotow. Od strony
    plazy,kazdy moze obok deptakiem przechodzic.Knajpki, knajpki jak na dawnych
    plazach kubanskich jak mawiaja co starsi Kubanczycy. Rowniez sporo niskich
    prywatnych kurortow tuz nad plaza.Z Pozdrowieniami. Niko
  • sto100 13.10.05, 17:09
    jesień czy nadal lato?
    Z okien mojego domu rozpościera sie widok na ciągle zielona trawę, kolorowe
    kwiaty, zakwitajace jesienne marcinki lub koreanki jak mówią w innych rejonach
    ojczyzny, stada przelatujących ptaków, gubiących orzechy i kolorowe liście
    klonów i jarzębin. Winogrona ciągle na krzewach, łapią słodycz. Jesień w
    najpiękniejszej szacie, jeszcze ciepła promieniami słońca, ale od łąki i od
    rzeki powoli ciągnie chłód. Nie ma się co dziwić. Ciągle jednak się zastanawiam,
    czy poza kominkiem uruchamiać ogrzewanie? Nie, bo wtedy już tak do maja. Ot niko
    nasza jesień.
    Pozdrowienia.
  • Gość: niko IP: *.the-beach.net 13.10.05, 23:23
    Stowka..... Nie podpuszczaj mnie na polska zlota jesien, bo albo sie rozplacze,
    albo wsiade w samolot i przyjade do ukochanej, dawnej Ojczyzny. Oooo... Juz mi
    dwie lzy grube ciurkie po policzkach polecialy.....I jeszcze do tego by tylko
    uslyszec Pozegnanie Ojczyzny, Oginskiego to juz bylbym zupelnie przybity,
    dobity. A mnie sie chce beztrosko zyc, smiac moze nawet i plakac, ale z radosci
    a nie z zalu.
  • sto100 14.10.05, 17:35
    E tam, łzawość to nie jest Twoja cecha, sentymentalnizm tudzież.
    U nas jesień, i to by było to tyle. Miłego lata życzę!
  • Gość: niko IP: *.the-beach.net 14.10.05, 18:00
    a mnie jest szkoda lata i letnich szkoda wspomnien. A jest co wspominac cos
    czego nawet nie nazwalbym platonicznym bo platoniczne to cos czego nigy nie da
    sie zrealizowac, cos poza realmem rzeczywistosci, a moja wiosna i lato byly
    realne choc czasami nieosiagalne. Jesien tez piekna, to prawda.
  • Gość: toja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 22:25
    Nie wiem, czy przeprowadzka Cie na to 20 pietro zawiodla, Nico, czy tylko
    urlopowanie, zycze Ci milych wspomien o starym kraju, polskiej jesieni i ciesz
    sie, ze nie musisz palic w piecu:-)))
  • soter_mlodszy 16.10.05, 10:52
    w domu kawę pić, nigdzie nie wychodzić,
    czytać i obejrzeć
    finał snookera w Preston!
    albo GP Chin!

    pozdrawiam

    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.10.05, 17:06
    Juz jestem w domu, calym w jesieni Toja, przykuty na nowo do 4 -ch por roku.
    Sloneczko swieci i sie z rana ociepla. 3 godziny gladkiego lotu, dobra lektura
    a teraz po powrocie przerzucanie tone poczty, a nawet i list od cioteczki,
    ktora nie potrafii sie cieszyc jesienia jak tylko narzeka, ze niedlugo zima, ze
    trzeba bedzie odkopywac znowu dom ze zwalow sniegu jak 1965 roku, (i tutaj
    szczegoly opisow owej zimy i litania dolegliwosci ciotki). A ja ja chyba
    wyprzedze i odpisze, ze martwie sie o wiosne, o grabienie ogrodka, sadzenie i o
    lato, ktore bedzie dreczylo upalami.
    Ktos mi wyslal e-mailem wspolczesne "przeboje" Maryli Rodowicz, a ja myslalem,
    ze Maryla dogorywa gdzies juz w domu starcow. A moze ona to z tych co to sie
    nigdy nie starzeja, jak ta Che???? Zapewne na operacje plastyczne ja wciaz
    stac. I to co zauwazam to tutaj mezszczyzni prowadzacy dzienniki telewizyjne
    starzeja sie naturalnie i nikogo to nie dziwi, toleruje sie meski wiek
    podeszly. Natomiast z kobietami to jest juz inaaaczej. Wszystkie po pownym
    wieku poddaja sie operacjom plastycznym. A przyjemny to widok, jak sie widzi
    taka odswiezona bo wyglada niezwykle dobrze, ciekawie z nowym pedem do zycia
    fizycznego jak i do intelektualnego. Jedne to robia raz na jakis czas a inne
    czesciej. Technologia pieknosci robi wciaz nie malejacy postep a obroty w tej
    branzy siegaja miliardow rocznie.
  • Gość: toja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 22:16
    Nico! Maryla ma sie dobrze a nawet bardzo, nie zapominaj, ze jest po AWFie i
    zadne tam operacje plastyczne nie dla niej, ona ma po prostu kondycje i jest
    coraz lepsza. Co do tolerancji starzejacej sie urody u panow, no coz, panowie u
    siebie tego nie widza, ale zareczam, jest to tak samo niesmaczne a czasem
    smieszne, tylko kto z panow sie tym przejmuje:-) Pozdrawiam zlotojesiennie.
    Soter, a ktozby w taka pogode siedzial w domu, ze troszke pokropilo? no i
    dobrze.
  • sto100 17.10.05, 15:01
    ale zziębiło na dworze,
    nawet Maryla nie pomoże!
    Czekamy na słońce i w tym
    optymistycznym nastroju pozdrawiam wszystkich,
    zwłaszcza pracujących!
  • soter_mlodszy 20.10.05, 16:51
    siedze w domu, na taki okropny świat, to nawet psa z kulawą nogą, nie
    wypuszczać!


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • sto100 20.10.05, 16:59
    przecież teraz świeci słońce?
    I grzyby podobno rosną,
    no to jak, okropny świat?
    Tylko telewizora nie włączać,
    i świat od razu życzliwy, wyciszony, jesienny...
  • soter_mlodszy 20.10.05, 17:29
    też telewizora nie włączam.
    otwieram ksiazke i na nic innego nie mam ochoty,
    a grzyby jałowe, a słońce z tym ciepłem takie odległe!


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • sto100 20.10.05, 17:34
    o tej porze rzeczywiście, już wspomnienie,
    za chmurami, idę pobiegać, rozgrzewa!
    Ahoj przygodo!
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.10.05, 20:18
    Wprawdzie na grzyby nie chadzam ostatnio, ale bez slowa czytanego to juz nie
    moge sie obyc. A nawet lapie sie, ze i za kierownica, na swiatlach wykorzystuje
    momenty na szybkie czytanie. A po lesie lubilem zawsze chadzac za grzybami i je
    czyscic skrobac suszyc, czy nawet je gotowac a pozniej smazyc z cebula, zalane
    maslaki smietana i koniecznie z pieprzen. Jezeli jeszcze Wam soki zoladkowe nie
    kraza, to powiem, ze lubie suszone prawdziwki dodawac do bigosu (uprzednio
    namoczone), koniecznie zaprawionego pasta pomidorowa. Wtedy bigos wyglada
    niezwykle apetycznie a jednoczesnie pasta pomidorowa dodaje mu szczegolnego
    smaku smaku.Pozdrawiam Jesiennie z Odlotami Dzikich Gesi, ktorych tutaj prawie,
    ze plaga, bo sa wszedzie a juz brzegi stawow czy jeziorek czesto wypalone
    gesimy odchodami.
  • sto100 24.10.05, 20:17
    pozdrawiam bywalców,
    przy filiżance późnej, jesiennej kawy.
    Bywalcy poznikali?
    Czy też...zmęczeni?
  • anaiss 24.10.05, 20:51
    Jestem i też chyba powinnam kawę sobie zaparzyć.
    Cmokasy
    a.
  • sto100 25.10.05, 21:55
    zapóźno na kawę, ale na czytanie nie,
    no to do łóżeczka, na poduchy z opowieściami o Irlandii,
    urocze, dowcipne, doskonałe na jesienny deszcz.
  • anaiss 25.10.05, 22:30
    zazdraszczam lektur :-)
  • sto100 26.10.05, 08:37
    w takim razie ja zapraszam, do "Baru McCarthy'ego"
    radość odkrywania Irlandii.Pozdrawiam porannie.
  • anaiss 26.10.05, 09:32
    oj, sto, z miłą chęcią, ale na razie muszę zadowolić się bardziej przyziemnymi lekturami, niestety :(
    Odpozdrawiam :)
    a.
  • Gość: Niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 28.10.05, 04:20
    Irlandczycy to narod z poczuciem humoru. I sa pod pewnymi wzgledami podobni do
    Polakow. Sporo z nimi spedzilem czasu. A juz ta ich muzyka jest naprawde
    wspaniala. Piekny spiew,czesto na glosy, instrumenty, wielki sentyment do
    zycia, do przyjazni, kochania. Kiedys, przed laty mialem sporo sasiadow
    Irlandczykow. Lubili oni organizowac w swoich tylnych ogrodkach przyjecia z
    roznych okazji. Zapraszali tradycyjne irlandzkie zespoly. Pewnego cieplego,
    lipcowego wieczoru gral zespol i spiewal tak, ze az sie serce krajalo. Oni
    potrafia brac to co najlepsze z zycia. Przynajmniej tak nam sie wydaje. Zawsze
    wsrod Irlandczykow nawiazywalem dobre przyjaznie; Frank i Delores O'Donnall.
    Ona nauczycielka jez. angielskiego, a on inzynier od wodociagow w miejskiej
    radzie. Ona zawsze sie na weekendy upijala na wesolo, a on tak ja pielegnowal
    zawsze i robil odpowiednie drinki, chocaz sam wcale nie pil. Generalnie to
    Irlandczycy lubia sie goscic, bawic i popic; pogrzeby, chrzciny, imieniny i
    swieta narodowe, to zbior duzych rodzin irlandzkich. Lubilem ich odwiedzac w
    takiej dobrej restauracji irlandzkiej "The Irish Village" (Irlandzka wioska),
    gdzie podawali nalepszy na swiecie cornbeef, rodzaj peklowanej po ichniemu
    wolowiny, gotowanej w rosole i koniecznie z calymi marchewkami podawanymi z
    tego rosolu. Duzo dzielnic wlasnie irlandzko polskich w USA. A jak sie chlopak
    od irlandzkiej dziewczyny chce urwac to moze zdrowo po mordzie dostac. Te to
    potrafia ciosa piescia dac prosto w szczeke. Taka byla Patrycia
    (Patrysia),ktora za meza miala przystojnego chlopaka pochodzenia polskiego do
    ktorego przystawialy sie rozne laski.Sama slusznego wzrostu i ciala upilnowala
    go i go na sali podpitego tak walila, ze go az znokautowala. Narobilo sie sporo
    barabanu a on jeszcze kopow dostal. Pozniej malzenstwo to bylo
    najprzykladniejsze. Nie powiem, z Patrycia mialem zazyle, kolezenskie stosunki
    i nic wiecej i bylem jej kompanem do zwierzania sie. A jak pieknie tancza w/g
    ich folkloru samotrzec dziewczeta i chlopcy tupanego irlandzkiego. Jedyne piwo,
    ktore czasami pije to wlasnie irlandzkie ciemne Guiness Extra Stout, do ktorego
    dolewam odrobine bialej wodeczki. A juz meksykanskie piwko zimna Corona light z
    kanadyjska whisky smakuje jak najlepszy wytrawny szampan. Irlandczycy mowia
    biegle po angielsku jak i uzywaja ich tradycyjego jezyka galickiego. Trzeba sie
    do ich angielskiego przyzwyczaic, bo na poczatku trudno zrozumiec, bo mowia
    takim specyficznym akcentem. Kiedys w budownictwie dominowali Irlandczycy.
    Teraz wyparli ich Polacy, ktorzy z pomocnikow stali sie wyspecjalizowanymi
    fachowcami i coraz czesciej inwestorami budowlanymi. Jeszcze widac
    specjalizujacych sie Irlandczykow w fundamentach pod budynki ale i tu Polacy sa
    lepsi. Jednak w USA jest miejsce dla kazdego, a wypieranie z zawodow nastepuje
    droga naturalnej selekcji lepszego.
  • sto100 30.10.05, 17:32
    i uzupełniłeś sympatycznie Nico moją podróż po Irlandii.
    Ale pora wracać, pażdziernik się kończy, nadchodzi taki,
    jak co roku, smutny czas refleksji. Dochodzą nowe wspomnienia.
    Nawet nie chcę ich zagadać. To ich pora. Ich czas.
    Naszych zmarłych.
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 31.10.05, 14:50
    Znam ten bol, stoweczko, po stracie najblizszej mi osoby.
  • hrabia_potocki 31.10.05, 16:32
    ból to dziwna choroba
    pamięć to dziwna choroba
    sentymentalizm to dziwna choroba

    podążam zapalić znicz wspomnień!
  • Gość: Niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 31.10.05, 20:00
    Bol, pamiec, sentymentalizm - warto na ich czesc zapalac znicze, bo to przecie
    istota czlowieczenstwa. Wlasnie wrocilem z duzego cmentarza, ktory wcale nie
    wyglada jak cmentarz ale jak park i preria, po asfaltowych drogach ktorego
    jezdzi sie autem. Niziutko nade mna, przelecial klucz dzikich gesi, a za jakis
    czas nastepny. Prawie, ze nikogo tam nie bylo.
  • Gość: Niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 31.10.05, 20:26
    Wlasnie otrzymalem list od Pani Miry, wlascicielki ksiegarni polonijnej
    powiadamiajacy o spotkaniu z Urszula Ledzewicz, autorka powiesci " Nie tracac
    nadziei" wydanej w Warszawskiej "Muzie". Wartko napisana powiesc opowiada o
    tragicznych wydarzeniach ziemianskiej rodziny Piotra Grodzkiego, zeslanej na
    Syberie, ciezko doswiadczonej w syberyjskich lagrach. Po wojennej tulaczce
    Grodzcy osiedlaja sie w Stanach Zjednoczonych, nie tracac jednak nadziei na
    odnalezienie pozostawionego w majatku syna.
    Urszula Ledzewicz jest profesorem matematyki na Southern Illinois University,
    gdzie zajmuje sie zastosowaniem matematyki w biomedycynie, a blizej - roznymi
    metodami terrapii raka.
    Jest autorka wielu prac w tej dziedzinie.
    Powiesc " Nie tracac nadziei" jest jej literackim debiutem
  • sto100 02.11.05, 17:07
    Chłodno, posępnie, za mgłą,
    jak to w listopadzie.
    I ani jednego zebranego grzybam tej jesieni.
    Grzyb grzybem, ale co włożyć do światecznego bigosu?
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.11.05, 19:39
    A czy koniecznie w bigosie musza byc grzyby suszone? Ktos podawal mi przepis, w
    ktorym zamiast suszonych, to zastepuje je podsmazonymi pieczarkami ze spora
    iloscia podsmazonej cebuli. A miesne kawalki chyba rozne pasuja, takie jakie
    sie nawina. Dla mnie bigos nie istnieje jak tylko taki co to na koncu
    podprawiony pasta pomidorowa i wymieszany. Dostaje apetycznego koloru jak i
    charakterystycznego smaku. Ale do swiat jeszcze sporo czasu. Mozna do bigosu
    rowniez dodac "kaktus", ale tylko taki, ktory na dloni wyrosnie. Smacznego.
  • sto100 02.11.05, 21:45
    Pieczarkom w bigosie mówimy zdecydowane nie.
    A tak ogólnie to ja też robię już inny, lekki, tłuszczu kapinka
    do podsmażenia właśnie cebulki, a kolor dają suszone śliwki,
    krajowe oczywiście, bo wędzone. Mięsiwo tak, tylko nie tłuste.
    Ale grzyby konieczne, ten aromat! Zatem bez jakiegokolwiek kaktusa,
    chociaż dla towarzystwa...tylko już bez dłoni, a szczególnie bez tych
    paluszków. Jeszcze nie czuć świąt a już myśli błądzą w okolicach.
    pozdrawiam wieczornie.
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.11.05, 17:17
    Jezeli tylko kaktus na dloni wyrosnie to nalezy z nim poeksperymentowac w
    bigosie. Cos po Zaduszkach ta strona na wymarla wyglada. Smutek i zal, zapewne
    potrwa jeszcze kilka dni. Ludzie sie porozjezdzaja do domow, beda wspominac, az
    dojda do siebie. To taka, coroczna kolej rzeczy. A poki co to trzeba jeszcze
    korzystac z uciekajacej szybko jesieni, bo niedlugo przyjda mrozy i zacznie
    sypac snieg.
  • sto100 04.11.05, 18:23
    Tak tak, dzisiaj był właśnie taki śliczny i ciepły dzień,
    jutro mażna by do lasu, ale ja pracuję,
    zatem miłego spaceru podążającym w jesienną dal.
  • sto100 10.11.05, 20:54
    jesień dzisiaj uroczysta w pomnik starościny Anny Wazówny,
    królewskiej siostry. I własnoręcznie pisane listy w muzeum.
    O ziołach, dolegliwościach, i koniach podarowanych przez
    królewskiego brata. Wystawa bez puszenia i nadymania, przez co
    z duchem królewny, przewracającym kartki zielników, kronik,
    warta obejrzenia.
  • toja50 12.11.05, 14:55
    Najlmilsze zyczenia dla Sotera, chociaz lekko spoznione, ale co tam, niech Ci
    sie zyje dobrze po swojemu w zdrowiui pogodzie:-) Pozdrawiam FB
  • sto100 12.11.05, 15:54
    ho, ho, szczodrze.
  • sto100 20.11.05, 10:47
    Szczypie, szczypie Toju, powolutku,
    ale jednak, pora na gorącą kawę i uśmiechy bliskich,
    najlepsze na taką aurę, pozdrawiam
  • Gość: nocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 10:08
    Pozdrawiam jesiennie Brodnicę i okolice,
    ładne, bardzo ładne, byle do wiosny!
  • sto100 07.12.05, 17:31
    a do wiosny, ho, ho jak daleko.
    Zaczęło się, dopiero, tylko miasto pięknie oświetlone,
    radosne zwłaszcza o zmierzchu, albo nocką!
    Do kawy zapraszam, ciastka z "maszynki"upieczone,
    kruszeją w kamiennym garnku. Idą święta, nawet gdy ich się nie lubi.
    Dlaczego An nie lubi? Polub, to czarowny czas.
  • anaiss 07.12.05, 22:12
    jak dla kogo czarowny
  • Gość: nocka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 12:41
    dla mnie czarowny, zawsze.
  • anaiss 08.12.05, 13:24
    masz szczęście

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka