Dodaj do ulubionych

Hallo, jednak marzec

02.03.06, 20:11
nadszedł, nieśmiało.
Nie widać, nie słychać a jest. Jest?
Pozdrawiam z nadzieją.
Edytor zaawansowany
  • toja50 03.03.06, 12:00
    Jeszcze zbyt zimowy, zeby myslec z przyjemnoscia o marcu, ale dobrze, ze juz
    jest. Pozdrawiam
  • the.better.man 03.03.06, 15:04
    W kalendarzu marzec...ale na zewnątrz? Środek zimy. Obawiam się, że pogoda się
    nie zmieni do 18 marca..poczatek rundy wiosennej w piłke nożną.. nawet nie chce
    sobie wyobrażać jak bedzie się grało. Pozdrawiam.
  • sto100 03.03.06, 18:22
    Wisełka trenowała a tu zima.
    Ptactwo leci a tu zima.
  • the.better.man 03.03.06, 18:43
    W zasadzie kalendarzowej wiosny nie ma, więc poczekajmy...
  • sto100 03.03.06, 18:57
    a potem będziemy śpiewali:
    już wiosna kalendarzowa, niedługo przyjdzie prawdziwa...
  • the.better.man 04.03.06, 12:14
    Chyba, że w kwietniu będziemy jeszcze na zewnątrz mieli białą
    rzeczywistosc...to dopiero by było..
  • sto100 06.03.06, 16:35
    ślońce akurat w okno zagląda,
    a w ogrodzie styczeń pod rękę z lutym!
  • the.better.man 06.03.06, 17:58
    Już nigdy nie polubie zimy...
  • toja50 07.03.06, 11:01
    Ja tez nie, zimno i zimno i mroz noca a to slonce w dzien takie zwodnicze, ech
    pozdrawiam
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 07.03.06, 22:08
    Witaj Toju. Tyle czasu Cie tutaj nie bylo. Czyzby wszyscy w poblizu byli tacy
    chlodni, nikt nie obejmie, nie przytuli, nie rozgrzeje. Polskie chlopy widac
    ostatnio w sople lodu sie zamieniaja, bez serc, bez ducha, bez wyrazu, z
    wyjatkiem nas tutaj zagladajacych, ogniem promieniujacych.
  • sto100 08.03.06, 09:12
    minus 17
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 08.03.06, 17:34
    Czyzby kara boska? Bo innego wyjaznienia nie ma. Przestal sie nasz papiez za
    narodem modlic, bo tera tam z nieba, lepsze i wnikliwsze ma spojrzenie co sie
    dzieje. Na ziemi choryzonty mial ograniczone, a prawdy i rzeczywistosc
    kadzidlami okadzone. Za malo pielgrzymek do Czestochowy i stad ta surowosc
    Niebios, a narod za duzo tytoniu pali, niszczac dar zycia od Boga. Jedynie co
    narod od cielesnej zaglady chroni to umiarkowane picie i gorace kochanie w te
    dotkliwe mrozy. Ale czy takowe umiarkowane uzywanie trunkow popularne? Trudno
    mi to z zaoceanu powiedziec.
  • toja50 08.03.06, 20:41
    Nie jest tak zle z naszymi panami,Nico, szczegolnie dzisiaj, od swieta:-)
    Pozdrawiam
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.03.06, 00:53
    Umiarkowane, to przynajmniej rozcieczane coctaile, tak, zeby sie nie upic i
    glupstw nie gadac. Umiarkowane to rekreacyjne dla przyjemnosci, a nie do utraty
    przytomnosci i tak, zeby nie wstawac z glowa od srodka bolem rozsadzajaca i
    domagajaca sie aby ja jak beczke od sledzi opasac ciasno metalowymi pregami dla
    zlagodzenia bolu. Zapewne sie soterku zapytasz "niko, a skad te doswiadczenia?
    Zapewne przechodzilem nie raz ja przez takie oszolomstwa. Jednak na nie zycia i
    zdrowia szkoda. Swiat jest zbyt piekny aby go postrzegac nabuzowanym.
    Toja? I tak trzymac, skoro panowie inni niz sie spodzewalem. Widocznie pod tym
    wzgledem jest w kraju nieporwnalnie lepiej i dlatego Toja, nie musialas szukac
    szczescia na emigracji, co sie chwali i co sie ceni. A ja poszedlem w droge i w
    daleki swiat, tak jak spiewal Szczepanik... byly dalej byc od ciebie,
    byle...... I slowa te dotycza, w moim przypadku, prlo-wskiej rzeczywistosci ha
    ha ha....A na powroty dla mnie juz za pozno. Ale przeciez powracam, powracam
    tutaj przez to Wasze forum i towarzystwo mile......
  • soter_mlodszy 09.03.06, 18:52
    No nie niko, poprawiać Cię???
    Nie śmiem, bo zresztą napisałeś ciekawie, napisałeś prawdę życiową, nie z
    książek jakiś tam teorii, ale przeszedłeś to na własnej wątrobie, a to więcej
    warte niż inne czcze gadanie!

    pozdrawiam z nad zastanowienie...

    saluto kapitanie!

    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • soter_mlodszy 09.03.06, 18:54
    niko a co do kawy?
    podobno wpływa dobrze, wiem ilości miarkować, ale gdy ja tak lubię i tyle
    wolnych rodników wypłukuje, dobrze mówię??

    saluto


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • sto100 09.03.06, 19:05
    tak trzymać i w drodze i w macierzy,
    a umiarkowanie też polecam,
    chociaż czasem trzeba i dać się ponieść,
    byle nie fali powodzi, albo populizmowi czy innemu izmowi.
    Wracając ad rem, to co do kawy wypłukującej magnez?
    Zieloną?
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 09.03.06, 19:19
    Ostatnio wlasnie i ja slyszalem dobre slowa o kawie, chociaz ja pijam ja
    rzadko. Kiedys pijalem jej wiele i musze przyznac, ze utrzymywala zmysly w
    bystrosci okrutnej. Wlasnie mowia specjalisci, ze kawa walczy skutecznie z
    wolnymi rodnikami.W angielskim nazywaja je free radicals, czyli wolnumi
    radykalami, ktore to radykalnie wolne rodniki zabieraja atomy komorkom,
    uszkadzajac je, co nawet moze doprowadac do nowotworow. Zaleca sie przy piciu
    kawy supplement magnezu, bo kawa go z organizmu usuwa, czy jakiegos innego
    pierwiastka, juz nie pamietam - trzeba by zerknac w uczone ksiegi. Watrobe
    najlepiej i najskuteczniej regeneruje kwas alphalipoicowy. Jest strasznie silny
    oddtleniacz, czyli general z armia dajaca sobie rade nawet z najgrozniejszymi
    rodnikami wolnymi. Jednak trzeba go pobierac dziennie zaczynajac od dawek 25mg
    dziennie a pozniej stopniowo zwiekszac dawke do 300mg. Wiem, ze w Europie, a
    szczegolnie w Niemczech lekarze ratuja zycie ludziom po spozyciu grzybow
    trujacych, ktorych watroba jest juz nieodwracalnie zrujnowana, a ktorzy skazani
    byli na pewna smierc. Wstrzykujac odpowiednie dawki dozylnie bodajze, cudownie
    reperuje sie watrobe. Rowniez i tutaj w USA, niektorzy lekarze aplikuja ten
    kwas (alpha lipoic accid) watpliwym grzyboznawcom po szkodzie. Wiec i tutaj
    czlowiek wkracza brutalnie w terytorium Boga, jak powiedzial mi niedawno, jeden
    ze swiadkow Jehowy. I stwierdzil, ze to ja jestem nawiedziony, bo sie z jego
    zdaniem calkowicie nie zgadzalem. Natomiast zgadzam sie zawsze ze zdaniem Toja,
    nawet gdyby nie miala racji. Taki to ja slabeusz juz soterku, do wszystkich
    kobiet jestem.
  • soter_mlodszy 09.03.06, 19:42
    Tę słabość kobiecą ma każdy zdrowy na umyśle i watrobie!
    Tak, do kawy łyk magnezu...!
    Szczypta imbiru i cardamonu, moze coś jeszcze...
    idę kawę łyknąć i wir papierów, zawrzec głowę...

    saluto

    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • the.better.man 10.03.06, 15:27
    Wkońcu necik działa..no i wkońcu pogoda wiosenna jak narazie.
  • toja50 10.03.06, 20:33
    Oj, do wiosny daleko, mowia mi to moje niemlode kosciki, a to slonko tak tylko
    nas mami i podpuszcza, ale dobre i to. Pozdrawiam Was jak zawsze a szczegolnie
    Nico,ktory hen, tam gdzies daleko mysli o nas i zapraszam na umiarkowana kawe,
    baardzo lubie:-)
  • the.better.man 11.03.06, 14:52
    A w następnym tygodniu silne mrozy? Bo tak mi się obiło o uszy. Obym się
    przesłyszał.
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 11.03.06, 19:30
    Pod koniec zimy takie mrozy, a zwlaszcza po cieplejszej pogodzie, wymrazaja
    rozne wirusy i bakterie i dlatego epidemie grypy mniej prawdopodobne. W
    przeciwienstwie do nas tutaj w polnocnych stanach, zima byla lagodna, a teraz
    juz wiosennie cieplo, ludzie jednak choruja na przewaznie przewlekla grype.
    I tutaj przy kawie, w waszym milym twowarzystwie, przyjemnie byloby poczytac
    sobie imc Kochanowskiego "Szlachetne Zdrowie".
  • toja50 13.03.06, 15:41
    Pozdrawiam ciagle zimowo mile forum B.
  • soter_mlodszy 13.03.06, 15:55
    witam, odpoczywam...jestem po usunięciu jednego zęba... mam trochę luzu

    dziękuję lekarzom, zdrowie jest bezcenne..., trzeba je szanować...


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • sto100 13.03.06, 19:50
    i reszty optymizmu, luzu nie daje,
    chociaż podobne do uraty zęba, boli!
    Pozdrawiam, wiosna za rok. Realistka.
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.03.06, 22:57
    Slyszalem, ze zbawienne dla zdrowia jest jedzenie grejfruta rozowego, calego,
    obranego codziennie. Nie wiem czy taki grejfrut na nowo wybuduje zab, jednak
    generalnie pomaga zdrowiu. Moim skromnym zdaniem przyczyna owego dobrodziejstwa
    grejfruta jest..... pectin, czyli blonnik rozpuszczalny w wodzie Pektyn, ktory
    to swoj Pektyn rowniez i jablka posiadaja. Lekarze w Polsce zalecaja, a jakze,
    sok z grejfruta. Jednak co zdrowiu sluzy to nie sok, jak tylko te biale
    wlokienka w grejfrucie, ktore wplywaja niezwykle zdrowotnie na uklad krazenia,
    likwidujac w zylach zawezenia cholesterolowe. Pektyn z grejfruta mozna rownie
    nabywac jako suplement w tabletkach. Jest niedrogi i bardzo skuteczny. Cuzem ja
    to za styl pisania przyjal znowu, i zapewne to wina Sienkiewicza, jako ze w
    czasie przeprowadzki odkrylem jego zbior Pism Wybranych i rozczytuje sie w
    jednym z tomikow pt. Listy z Ameryki. Ciekawe uwagi autor o owczesnej Ameryce
    ma, chociaz z poczatku widzialem, ze jej wogole nie rozumie, ale pozniej zaczal
    jej sie lepiej przygladac, wyciagajac trafniejsze wnioski. Troche wodolej ten
    Sienkiewicz, ale coz, przecie fantazje mial i na papier przelac umial.
  • soter_mlodszy 14.03.06, 10:27
    witajcie...o soku z różowego grej słyszałem...
    pozdrawiam juz lepiej

    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • toja50 14.03.06, 14:24
    Wspolczuje kontaktu z dentysta sadysta:-) ale jak juz lepiej, to moze warto
    bylo. Pozdrawiam czekajac na cieplo.
  • sto100 14.03.06, 16:48
    pada, pada śnieg.
    Jakby go było mało.
    Jeszcze drogi zasypie i zawieje.
  • the.better.man 14.03.06, 18:33
    Ja tam wierze, że za niedługi czas się ociepli, nie ma co się słuchać prognoz,
    a co do zdrowego trybu życia, polecam jedną lampkę wina dziennie, na chociażby
    zbicie cholesterolu, oczywiście nie tego za 5zł... Pozdrawiam.
    Wiosna tuż tuż, optymista.
  • sto100 14.03.06, 19:56
    oczywiście, wiemy, teraz przedwiośnie, no może trochę spóźnione.
    Jednak jak przyjemnie rozmawia się o pogodzie, zdrowiu, drobnych
    przyjemnościach, jak łatwo znależć wspólną płaszczyznę rozmowy. Wystarczy
    życzliwość.
    Bez pouczeń, łajanek. Wiosna tuż.
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 14.03.06, 20:32
    To prawda a ta lampka czerwonego wina. Jeszcze lepsze dzialanie ma ekstrakt z
    pestek z winogron. Dziala 50 razy sprawniej niz witamina C i dwadziescia razy
    lepiej niz witamina E. Jak podaja ostatnie badania ze stanowego szpitala w
    Nowym Jorku. Na lamke wina in na ten ekstrakt Toja sie juz pisze.
  • sto100 14.03.06, 21:07
    i ja też. Taka lampka i rozmowa,
    tylko kot dzisiaj gryzący macha ogonem.
    Może dlatego, że obok brak wina,
    no ale gdy się siedzi na kompiku,
    to gdzie tę lampkę postawić? Kocie?
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 14.03.06, 23:12
    Zeby sie nie wylewalo, to najlepiej do lapmki nalac cyfrowego wina poprzez
    cyber przestrzen. Podobno mocniejsze i wyborniejsze.
  • Gość: krytykalenormalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 23:14
    Chore towarzystwo- moja opinia o was. Mozecie mnie za to skasować.
  • the.better.man 15.03.06, 18:30
    No to nie wchodź na forum, Twoj komentarz jest zbędny. A co do ocieplenia..a
    nie mówilem..
  • toja50 15.03.06, 20:13
    U nas po wczorajszym sniegu nie ma sladu, jest wiec nadzieja na wiosne, ktora
    zapraszam serdecznie. Pozdrawiam
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 15.03.06, 21:49
    Dziwne doprawdy obyczaje i prawo. Winny nastolat, ale nie dorosly, ktory
    otrzymywal od nastolata oralny seks. A odpowiedzialnosc nastolata powinna byc
    wzgledem rodzicow, a nie wladz panstwowych, czy urzednikow. Karany powinien byc
    dorosly uprawiajacy seks z malolatem. I oby ewentualny kurator nastolata nie
    eksploatowal, majac do niej wylacznosc. Pewnie znowu by zatrzymywano i
    kwestionowano nastolata. Dzieciak nie zdaje sobie sprawy na jakie
    niebezpieczenstwo wirusa HIV jest narazony.
    19 to latka, wiekiem i uroda wsam raz dla Playboy'a. Dobrze, ze w koncu sa
    prywatne szkoly. Wszystkie szkoly powinny byc prywatne, a wtedy mozna by sobie
    wybierac szkole w/g osobistego rodzicow i ucznia profilu, jak i wedlug
    osobistego kodeksu moralnego. Nie widzialem, aby Playboy wulgaryzowal cialo
    kobiety. PB pokazuje raczej to co w kobiecie, w jej wygladzie zewnetrznym
    najpiekniejsze.I wymusza myslenie u mezszczyzn, ze warto zyc, warto dbac o
    swoje wlasne meskie cialo cwiczeniami, dobrym odzywianiem, fryzura, stylem
    bycia, meskim wygladem, a przede wszystkim dobrymi zarobkami, dobrym
    businessem, zyczliwa i pozytywna filozofia zycia, aby zwabiac do siebie piekno,
    i ewentualnie najlepiej w parze z powyzszym rowniez i inteligencje.
    A ksieza nie lubia oficjalnych, normalnych rozmow na temat gejow, bo ksieza
    maja kompleksy, ze to sie wlasnie o nich mowi. Wiec nic dziwnego w zachowaniu
    ksiezy. Dziwne tylko to co w nich siedzi. Nie mowie o wszystkich ksiezach, ale
    zawod ten przyciaga sklonnych do homoseksualizmu mezszczyzn. A wnioski
    wyciagam, po roznych, oficjalnych aferach ksiezy katolickich angazujacych sie w
    homoseksualizm. Byc moze jestem w bledzie i chcialbym byc w bledzie. Jednak
    mowienie, ze wszystko jest wzgledne, relatywne, ze zaden rodzaj seksu nie jest
    ani gorszy ani lepszy, to chyba dlatego tylko, ze brak wyobrazni. Mezszczyzni
    zaangazowany w homoseksualny, analny seks, maja powazne problemy zdrowotne, a
    najgorsze powiklania koncza sie AIDS'em, co stwarza zagrozenie dla spolecznego
    zdrowia, a zwlaszcza dla zupelnie nie swiadomych zagrozenia nastolatow. Zaden
    homoseksualista nie wlozylby czlonka do nocnika z odchodami. Jednak pod wplywem
    silnego, nienormalnego moim zdaniem popedu, zrobi to z wielka pasja. I wcale
    nie mowie, ze homoseksualistow trzeba dyskryminowac. Z pewnoscia nie powinno
    sie isc z nimi na kompromis, bo na kompromisie heteroseksualnego stosunku ze
    stosunkami homoseksualnymi, tylko smierc moze zwyciezyc. Zapewne istnieja
    szczerze w sobie zakochane lesbijki jak i faceci, bo albo sie z taka psychika
    urodzili, albo cos "drgnelo" w ich zyciu i to nie wiadomo z jakiego powodu,
    czesto w dziecinstwie. Psychologia, jako nauka jest jeszcze w zupelnych
    powijakach i nie jest w stanie zrozumiec tych procesow dewialnych zmian
    psychicznych. Najwazniejszym na ziemi jest szczescie czlowieka, a czekanie prze
    dwa wieki na odpowiedniego psychologa, nierealne. Negowanie dazenia do
    szczescia komukolwiek, wlaczajac w to homoseksualistow, powinno byc
    konstytucyjnie zabronione. Jednak wiekszosc homoseksualnego ruchu to kwestia
    wynikajaca z modnych, kulturowych tendencji, czesto pod wplywem niepohamowanych
    impulsow o korzeniach nihilistycznych. Dlatego dobre wychowanie, dobre
    przyklady, dobra literatura, dobre filmy, mialbyby zbawienny wplyw na kultury
    przyszlych pokolen. Jezeli nie to akty seksualne ze najprzerozniejszymi
    zwierzetami, moga byc relatywnie dobre na rowni z heteroseksualnymi. Tak bywa,
    gdy kultury nie maja zadnych ram odniesienia. Kilka miesiecy temu czytalem, ze
    na farmie specjalizujacej sie w seksualnych igraszkach ze zwierzetami, ogier,
    zabil kopytami rozgrzanego miloscia faceta, podchodzacego ogiera od tylca. niko
  • soter_mlodszy 16.03.06, 09:29
    Dzisiaj mam więcej czasu, bo wypoczywam...
    Dużo napisałeś, drogi przyjacielu zza oceanu, do Nas na forum. Po tonie wpsiu
    widać, iż coś Cię poruszyło...To czuć!... Poruszyłeś kilka sprawa, poruszę i
    ja, nie zachowam chronologii wypowiedzi, ale swoje grosze podrzucę wszystkim i
    Tobie zza ocean, Nasze spojrzenie, moje spojrzenie...

    Zaczynając od kościoła, fakt broni jawnych przejawów czynów księzy
    homoseksualistów (abp.Petz), księży pedofilów z USA, tam bankrutują całe
    diecezje, bo i odszkodowań fura, broni ostatnio kościół również agentów SB w
    swoich szeregach. A czy nie można by tak otwarcie powiedzieć, winien,
    wybaczamy, niech odpokutuje...? Niestety, aby kościół zmienił coś, jakąś
    literkę w swoim prawodawstwie, wymaga wieków!!! Z drugiej strony mój drogi
    ksiądz, zdrowy chłop, nie pracuje, ma furę wolnego czasu, więc czasami, gdzieś
    energię ekspluatuje, wyładowuje, a jak wiesz energai popędu seksualnego jest
    wielka, jak wodospad. No i cóż, jak przy boku ma kobietę, ma ministranta?
    Wiem, nie wszyscy, bo jak ktoś rozumiem dosłownie i całym sobą ślub czystości,
    to nic go nie poruszy...!


    Niedbamy o zdrowie, to fakt. Nie dobrze się odrzywiamy, jemy w biegu, dużo
    pijemy, dużo palimy, bo niby taka moda... Jak ktoś nie pali, nie pije... może
    być podejrzany, iż jest inny, dziwny... Sądzę, iż w tych zachowaniach Polacy
    nie znają umiaru. Jak na coś się uprą ekspluatują to do granic możliwości...
    A zdrowie to skarba, lekarze dbają o Nas, a my i tak nic z tego sobie nie
    robimy. Zaleczą Nas, a my dalej swoje, bo przecież Polak wie co dobre, co
    najlepsze...

    Wychowanie, niestety leży już u podstaw, czyli mój drogi w domu. Rodzice myślą,
    iż jeżlei mają dziecko, to samo się jakoś potoczy, ułoży... Niestety proces ten
    jest mozolny i wymaga cierpliwości...owoce na sam koniec w wieku 30 lat, wtedy
    się widzi co taki cżłowiek jest zdolny zrobić. Wychowanie to dawanie przykładu.
    Jeżeli ojciec jest pracowity, syn/córka pójdzie w jego ślady. Jeżeli ojciec ma
    hobby, dziecko pójdzie w jego ślady, zarazi się, będzie czuło wtedy, iż ojcice
    mu jakieś dziedzictwo przekazuje. A co mamy niestety? Ojcice wraca z terany z
    pracy godzina 20. otwiera telewizor i piwo, i się mądruję...Jakie wtedy dziecko
    ma przykład. Mam przyjaciela, ma ogromną bibliotekę w domu, dzieciom swym
    czytywał juz za młodu, kiedy dzieci podrosły same juz siegały na półkę i
    wybierały, Arystotelesa, Pascala, Kołakowskiego...zobacz jaki cudowny dowód na
    potwierdzenie mej tezy...

    Ważnym aspektem również jest dobrze się wstrzelić w środowisko, ja mam
    cudownych kolegów, ktorzy swoim życiem i pracą, dają mi przykład, kolega siedzi
    w Moskwie na Uniwersytecie Łomonosowa, przyjedzie opowie, jak zwykle rozdziawię
    buzię, ale się coś tam nauczę, coś skorzystam....

    ot, taka to teoria dawania przykładu, dawania świadectwa...

    pozdrawiam niko'sa



    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • Gość: toja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:50
    To ja juz Was tylko pozdrowie:-)i powiem, ze cenie sobie dobre wychowanie i
    dobry przyklad i bardzo dobry trunek w dobrym towarzystwie:-)
  • sto100 16.03.06, 16:01
    z tym towarzystwem to bywa różnie. Wprawdzie Maryla śpiewa "lubię tylko dobre
    towarzystwo", ja też, ale już w "Ogniem i mieczem" towarzystwo się dopomina,
    towarzystwo czeka, towarzystwo pyta. A z czupryn się kurzy.
    Oby nam się nie kurzyło, a jeżeli tak, to z fasonem, klasą i fantazją.
    Oby do wiosny.
  • soter_mlodszy 16.03.06, 16:20
    Gość portalu: toja napisał(a):

    > To ja juz Was tylko pozdrowie:-)i powiem, ze cenie sobie dobre wychowanie i
    > dobry przyklad i bardzo dobry trunek w dobrym towarzystwie:-)

    a ja tyle pisałem, a koleżanka w paru słowach zamknęła temat!:-(((

    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.03.06, 16:46
    Ciekawy punkt widzenia Soter. Dzieki za wpis. A Toja widocznie podziela Twoje
    zdanie, albo wygodnie i melancholyjnie przy dobrym trunku poddaje sie Twoim
    pradom myslowym. A stoweczka bacznie obserwuje.
  • soter_mlodszy 16.03.06, 18:58
    dzięki niko za ten komentarz, myślałem, że może jest mój wpis zbyt agresywny,
    zbyt ultra-prawicowy, ale teraz po tych łagodnych komentarzach myślę, iż nie
    jest tak, źle,

    choć uwierz niko, ja sam ewoluuję, i może ze 2 lata temu nigdu o tym nie
    myślalem, może to punkt widzenia człowieka z doświadczeniem z myśleniem

    dlaczego mało osób myśli...

    ahoj!


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • toja50 16.03.06, 20:26
    Nico trafil w sedno, tak, wlasnie przychylam sie, a ze nie umiem tak ladnie
    pisac jak Wy to krotko wezlowato i po krzyku, a wymagania mysle rosna wraz z
    wiekiem:-) Wymagajcie kindersztuby i myslcie, szczegolnie teraz mamy czas
    wymagajacy myslenia samodzielnego, prosze spadac rozne radia i telewizje.
  • sto100 16.03.06, 20:57
    nie, nie, dużo ludzi myśli, dużo wychowuje swoje dzieci,
    bo to prawda, że sprawy te są ważkie, istotne, fundamentalne.
    Dla mnie też, zawsze. Tylko dlaczego czasami mam wrażenie,
    że jestem marginesem szeroko i burzliwie płynacego potoku?
    Marginesem społecznym? To co on dzisiaj znaczy?
  • soter_mlodszy 16.03.06, 21:09
    Dobre pytanie. Sztuka stawiania pytań to eratotetyka? chyba?
    Margines społeczny, to nie jest już pijący piwo, czy żul, w gruncie rzeczy to
    zachowanie tolerowane, alkohol lejący się w domach, barach, na dworcach, moja
    droga to norma, nie ma miejsca na umiarkowanie. Polska to kraj cholernych
    skrajności, skrajności na biedę, skrajności na mądrowanie, skrajności na jedyną
    słuszną religię... a ten co cichaczem przycupnął w środeczku tego zgiełku,
    uchował się na wysepce w tym rwącym strumieniu, w tym owczym pędzie... jest
    zauważany, jest dostrzegany, ale powiedz, no powiedz jak taktowany? czy
    wyśmiany? czy palcem pokazany? a może milczeniem odesłany do licha!

    wysoki procent ludzi nie potrafi wychowywać, oni tylko tak sądzą że potrafią,
    całymi dniami siedzą przed telewizorem, i TYLKO narzekają, że premier ma krzywe
    usta, że Balcerowicz to diabeł wcielony, że Chiny trzymają się mocno, że wódka
    powinna być tańsza, że dzieci za pracą wyjechać mają bo mamona stała się bogiem
    nr1, i nic poza tym, żadnych estetycznych przeżyć, żadnych wartości, żadnych
    wrażliwości, na biedę, na sąsiada kalekę, na to, że staruszka przechodzi przez
    jezdnię i trzęsie się jej ręka w której trzyma opatrzność jak laskę...

    ach, ta współczesna cywilizacja, zatrucie ogólne lepsze to niż ta wyświechtany
    H5N1 wirus, co w Toruniu kilka łabędzi połknął...

    odwrażliwieni, pomoczeni w deszczu narzekania...

    czy ONI nic nie czują???



    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • sto100 16.03.06, 21:24
    czują, czasami swoją jedyną szansę dorównania, załapania się,
    czasami potrzebę nie myślenia, bo to niesie wymagania,
    czasem taki nieustanny, skrywany żal do losu, ludzi, że innym a im nie.
    A staruszka patrzy zagubiona, a dziecko wskazówki nie ma,
    a my pędzimy zsuwani na margines. Dlaczego mało?
    A ten gwar medialny to też życie? To dlaczego tak się podoba?
  • soter_mlodszy 17.03.06, 09:16
    widzisz, bo to bywa tak...

    po pierwsze łatwe to jak cholera, nawet kiedy ludzie wracają z kościoła, nikt w
    domu nie poruszy tego co było w ewangelii, jak ją z interpretowac, jak ją
    ugryżć, mechanicznie odklepują pacierze, a jak przychodzi coś mówią swoim
    życiem nie wierzę, bez przerwy zrozpaczeni, bez przerwy zniewoleni gderaniem i
    szmeraniem o tym co sąsiad wyprawia, a swoje życie jak w puszce sardynek
    chronią, a nie dośćże mała, to potem śmierdzi powszedniością, a to właśnie ma
    być odwrotnie...

    niemamy reagować na puszczane do nas oczka z telewizora, podniecać się pop-
    kulturą i jak w Big-Brother podglądać wszystko i wszystkich, gonić za tanią
    sensacją, że Pan X śpi z Panią Y,

    a li tylko budzić się rano, dziękować Bogu, że zdołałem otworzyć oczy, widzieć
    piękny świat zza szyby, może i idącą do nas zieleń przyrody, a może i brąż
    jesieni, widzieć wszystko w sprawach i w innym ukladzie odniesienie,
    taka nasza wolność, puste słowa, pieniactwo, histeria, brak honoru, brak
    splendoru, ach szkoda gadać STO, cofamy się do kultury obrazkowej tej jaka była
    w jaskiniach, tej z filmu WALKA O OGIEŃ, gdzie tylko iskra była znakiem, a
    kamień bratem


    smutne...



    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • toja50 17.03.06, 14:02
    Witam, Soter, ale chyba jeszcze nie jest tak zle, jeszcze sie staramy zyc
    glebiej, ciekawiej, jest sporo takich ludzi, tylko ich tak nie slychac i nie
    widac, bo krzykliwe i chamskie...no sam wiesz. Pozdrawiam w ladny dzien.
  • Gość: niko IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.03.06, 18:28
    Mysle, ze wielu z nas zyje godnie, moralnie, uczciwie tam w kraju nad Wisla,
    wszagze nie uzywajac powyzszycz slow, czy raczej pojec, bo tak wlasciwie to nie
    zna sie definicji owych pojec. Moralnosc, uwazana jest jak za czasow Dulskiej,
    godnosc to byc moze godne zadzieranie nosa i wywyzszanie sie, uczciwosc kojarzy
    sie nawet z Robinem Hoodem, czy Janosikiem.... Zachachmeci sie cos, podpedzi
    sie na wieksza czy mniejsza skale, i aby nie czuc sie winnym to idzie sie do
    kosciola i daje sie suto na tace, czy chociaz nawet poratuje sie kogos w
    niedostatku. Jednak wcale nie o to chodzi.... Rzecz w tym, ze nie uczy sie
    wciaz definicji powyzszych pojec i tak np. bierze sie do jednego worka
    uczciwego przedsiebiorsce, ktory czesto po stratach sprorych, zaczyna robic
    majatek, z nieuczciwym chachmeciarzem, zwalajac wine nie na chachmeciarza jak
    tylko na kapitalizm, wolny rynek, czy jak by go zwal. Gdy sie zdefinije
    pojecia, wtedy wiadomo bedzie co jest czarne, co jest biale, a co mieszanina
    obydwu, czyli co jest szare, co naprawde chore, a zwlaszcza w polityce, rowniez
    i w towarzyskich ukladach. Wtedy towarzyski, czy spoleczny metafizyk-sofista
    (kreciarz na niskim, czy salonowym poziomie) nie bedzie mial szans. Wtedy
    widzowie programow telewizyjnych nie beda gapili sie bezmyslnie w ekran i
    polykali to co im podadza, na telewizyjnym talerzu, ale beda sie domagali nie
    percepcyjnych programow jak tylko koncepcyjnych. Wtedy nikt im nie zamaci w
    glowie, bo beda posiadali ramy odniesienia, czyli definicje, argumenty w
    oparciu o sprawdzone przeslanki. Bedzie to na zasadzie budowania gmachu od
    fundamentow, a nie od okna, komina, czy dachu. Na wszystko jednak trzeba czasu.
    Wszystki mlode demokracje to przechodza. Wazne tylko, zeby nie doszly do
    wnioskow, do jakich doszla demokracja Waimarska. Pytaja sie ludzi, przecie tam
    demokracja bo w demokratycznych wyborach wybrano przywodce, tak jak wybrano
    Hitlera, tak ja wybrano teraz w Palestynie czlowieka z terrorystycznej
    organizacji Hamas. Same wybory demokratyczne nie wiele znacza. Wazne jest jakie
    prawa w takim spoleczenstwie ma jednostka. Prawa wypracowanej i ustalonej
    konstytucji. Wtedy juz nie bedzie sie mowilo o demokracji, czyli o opresji
    wiekszosci nad miejszoscia, a w tym i nad jednostka, a raczej o Republice
    Reprezentantow, gdzie instnija wyraznie okreslone i silne indywidualne prawa w
    oparciu i zdefiniowana filozofie polityczna. No i widzicie, niewinnie zaczalem
    a skonczylem na polityce. Niestety wszystko sie laczy, bo jedno wyplywa z
    drugiego ha ha ha.... I wciaz, powinno byc miejsce w zyciu i na humor i na
    cieszenie sie zyciem w nieograniczonym zakresie i to w/g wlasnych upodoban.
    Oczywiscie w poszanowaniu prawa innych jednostek. Widze, ze podkreslam tutaj
    jednostke, przesadnie byc moze sie wydawac jak stalinowiec ha ha.......
  • Gość: olek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 10:24
    panie, panowie, wiosna nadchodzi, koniec narzekań!
  • sto100 20.03.06, 15:31
    witaj zwiastunie tej dobrej nowiny,
    podobno już o godz.19.27,
    tylko dlaczego wokół tyle bieli?
    pozdrawiam przedwiosennie
  • toja50 20.03.06, 16:53
    Tez czekam z nadzieja na cieplo. Pozdrawiam
  • Gość: niko IP: 71.143.221.* 20.03.06, 18:07
    Twoje nadzieje Toja, sie spelniaja. Przesylam Tobie jak i wszystkim tutaj
    forumowiczom jak Najcieplejsze Pozdrowienia. Niko
  • Gość: niko IP: 71.143.221.* 21.03.06, 19:44
    A oto na kolanie tlumaczenie. Ktos mi sie pytal tutaj, chyba soter, o dobrym
    wplywie picia kawy na zdrowie. Prawie codziennie wchodze na strone pewnego
    lekarza, specjalizujacego sie w medycynie alternatywnej, ktory stara sie
    odnalezc Fontanne Mlodosci i daje ciekawe informacje, z podawaniem odnosnikow i
    zrodel. A oto co pisze na temat picia kawy:
    Tak jak inne ziola, kawa, ma pozytywny wplyw na zdrowie jak i negatywny. W
    dzisiejszym Alercie Zdrowotnym przedstawie jak otrzymac pozytywny wplyw kawy,
    ze swiadomoscia negatywnego.
    Kilka miesiecy temu, nowe badania odkryly niespodziewany fakt: Amerykanie
    otrzymuja wiecej antyoksydantow (antywolnorodnikow-antyutleniaczy) z kawy niz z
    owocow i warzyw.
    Jeden poltorej filizanki kawy daje wiecej niz 1200 miligramow wszystkich
    antyoksydantow. Druga na liscie po kawie jest herbata, z odleglymi i koncowymi
    bananami, na trzecim miejscu, ktore daja nam tylko 76 miligramow antyoksydantow.
    Kawa posiada jeszcze inne dobroczynne wplywy
    - ZMNIEJSZA RYZYKO RAKA WATROBY O POLOWE: Lekarze w Japoni stwierdzaja, ze
    osoby ktore pija dwie filizanki kawy codziennie, zmiejszaja ryzyko nowotworu
    watroby o polowe, w stosunku do osob nie pijacych kawy wcale.. Ryzyko jest
    jeszcze mniejsze gdy pije sie trzy, czy cztery filizanki dziennie.
    ZMIEJSZA RYZYKO CUKRZYCY: Lekarze z uniwerku w Harwardzie odkryli, ze
    mezszczyzni pijajacy 6 filizanek kawy dziennie obnizaja ryzyko cukrzycy typu
    drugiego o wiecej niz polowe. Kobiety redukuja ryzyko 35%.
    REDUKUJE RYZYKO PRZEWODU POKARMOWEGO: Kawa chroni przed nowotworem okreznicy
    (przewodu pokarmowego). Ostatnie badania wykazuja, ze nowotwor odbytu jest 24%
    mnie napotykany wsrod pijacych 4 filizanki kawy dziennie, w stosunku do tych,
    ktorzy kawy nie pija wogole.
    Kawa jako zilele, zmienia fizjologie. Wiecej jej sie pije, bardziej organizm
    reaguje poprzez obnizanie wrazliwosci na nia.. Kawa stymuluje system nerwowy,
    ale organizm bedzie sie doregulowywal, aby uczynic rownowage.To znaczy, ze
    potrzeba filizanki kawy rano prowadzi do tego samego, gdyby sie nie pilo kawy
    wogole. Jesli sie wiec bedzie probowalo utrzymywac ten buzz, czyli stan rzeczy,
    to mozna sie od kawy uzaleznic.
    Pacjeci przychodza do mnie z narzekaniem "Doktorze, mam bole glowy i nerwy na
    krawedzi. Jestem nerwowa, wszystko mnie drazni, nie moge spac i nie wiem
    dlaczego?" Po rozmowie z nimi dowiaduje sie, ze pija 15 scie filizanek kawy
    dziennie.(lekarz mowi tu o kubku raczej niz o filizance) wiec filizanka w tym
    wypadku to maly kubek kawy.
    Tak jak z lekarstwami, dozowanie jest wazne rowniez i z ziolami. Za duza ich
    ilosc spowoduje problemy, czy to bedzie kawa, wyciag z korzeni mleczu, czy
    gingko biloba. Taka jest zasadnicza roznica pomiedzy ziolami a pokarmem.
    Trzeba znac swoj limit. Nalezy uzywac kawy jako tymczasowy kopniak, ale nie
    ciagle zrodlo energii. Dla wiekszosci ludzi jedna lub dwie filizanki kawy
    rankiem wydaje sie byc nieszkodliwe, wplywajac korzystnie na zdrowie. Na
    Zdrowie. Specjalnie dla anaiss, sotera, stowki i Toja Dr. Al Sears.
  • sto100 21.03.06, 20:32
    dzięki, wzajemnie na zdrowie. Rano jedna filiżanka gorącej
    i aromatycznej. Budzi i pozwala przygotować się do dnia i pracy.
    Bez zbytnich wyrzutów. Już wiosna kalendarzowa, niedługo przyjdzie
    prawdziwa, i tylko patrzeć i tylko patrzeć, ech...
    Z pozdrowieniami.
  • toja50 21.03.06, 22:01
    Nico,dzieki, ze dbasz o nasze zdrowie i przyjemnosci kawowe. Pozdrawiam
    wiosennie FB, ale na cieplo jeszcze troszke poczekamy.
  • Gość: niko IP: 71.143.221.* 21.03.06, 22:31
    Tym razem chyba dla sotera, tez na kolanie szybkie tlumaczenie o wydarzeniach
    we Francji, autorstwa amerykanskiego i niezawodnego Thomasa Sowell'a.

    Patrze w dzisiejsza prase i widze artykul profesora Thomas Sowell'a, ktory
    pisze o Studenckich protestach w Paryzu, ktorec to protesty, zdaniem Sowell'a,
    przypominaja nam, ze edukacja w akademickich elitach instytucyjnych nie
    wystarcza aby uczy wyzszej moralnosci, czy podstawowej ekonomi.
    Dlaczego studenci z Sorbony i z innych uczelni zasmiecaja ulice i atakuja
    policjantow? Zadaje sobie pytanie profesor.
    Poniewaz chca oni przywilejow w imie Praw, a jednoczesnie sa zbytnimi
    ingorantami ekonomicznymi aby zdawac sobie sprawe, ze te przywileje sa kosztem
    prac.
    Tak jak niektore inne kraje Uni Europejskiej, Francja ma Prawa, ktore czynia iz
    ciezko jest zwolnic kogokolwiek z pracy. Polityczna lewica od dawna wierzy, ze
    takie Prawa sa sposobem na zmniejszenie bezrobocia.
    Co wazniejsze lewica ta pozostaje glucha na fakt, ze kraje z takimi prawami jak
    Francja i Niemcy, zazwyczaj maja wieksze bezrobocie niz kraje bez takich Praw,
    jak np.Stany Zjednoczone.
    Na szczescie, niektorzy francyscy oficjalisci zaczynaja dostrzegac, ze Prawa
    Ochrony Pracownika przed Utrata Pracy, powoduja to, ze dla pracodawcy,
    przyjmowanie niedoswiadczonego pracownika, bez historii pracy i bez mozliwosci
    ewentualnego zwolnienia go gdyby sie nie nadawal, jest bardzo ryzykowne.
    Bezrobocie we Francji siega 23% posrod pracownikow do lat 25.
    Aby jakos zaradzic wysokiemu bezrobociu pomiedzy mlodymi ludzmi, prawo ochrony
    pracownika przed zwolnieniem zostalo ostatnio modyfikowane, co zezwoli
    pracodawcy na prawo zwolnienia przyjetego pracownieka.
    Z tego wlasnie powodu francuscy studenci sa wzburzeni i szaleja po ulicach
    Paryza. Oni nie chca aby pracodawca posiadal prawo do zwolnienia jak oni
    ukoncza uczelnie o pojda do pracy.
    Studenci i ci co ich politycznie popieraja, wlaczajac w to i zwiazki zawodowe,
    okreslaja studentow jako ofiary bezlitosnego prawa. I postrzega sie to zjawisko
    jako dyskryminacja ze wzgledu na wiek.
    Fakt, ze wielu studentow mysli tylko kategoriami Praw, ale nie kategoriami
    konsekwencji, pokazuje glowne braki w ich wyksztalceniu. Prawo do pracy,
    zdaniem Sowell'a, nie znaczy to samo co Praca. Gdyby znaczylo Praca, to nie
    byloby 23% towego bezrobocia posrod mlodych Francuzow.
    Prawo moze stworzyc "rowne prawa" dla niedoswiadczonych mlodych pracownikow i
    dla starszych pracownikow z dowodem na ich historie pracy, ale nie moze uczynic
    ich jednakowo wydajnymi w pracy i z jednakowym ryzykiem zatrudnienia.
    Oceny szkod wyrzadzanych przez studencki rozrabiaczy - nazywanych tutaj
    protestujacymi, czy demonstrujacymi przez zlewicowane srodki masowego przekazu -
    siegaja setki tysiecy jak nie milionow dolarow. Rozruchy te spowodowaly
    rowniez zamkniencie ponad dziesieciu uniwerkow, wlaczajac w to Sorbone, tak
    wiec uniemozliwiajac edukacje innym studentom.
    Pojecie "praw" - a zwlaszcza pojecie prawa pogwalcajacego prawa innych ludzi,
    kiedy ci inni naleza do podejrzanej klasy "szefow" - jest znana cecha
    wspolczesnego panstwa opiekunczego.
    Francuski Premier Dominique de Villepin, ktory poparl nowe prawo pracy,
    otrzymal 36 procentowy spadek jego popularnosci. Tak sie wlasnie zdaza kiedy
    Premier mowi z sensem, a ludzie wola wierzyc w nonsensy.
    Elementarna ekonomia mowi, ze dodajac koszta, wlaczajac w to i ryzyko
    przyjmowania do pracy, redukuje ilosc przyjetych pracownikow. I nie powinno byc
    nowoscia dla kazdego, badz to z wyzszym wyksztalceniem czy tez nie, ze rosnacym
    kosztom towarzyszy przewaznie mniejsza ilosc transakcji.
    Fakt takiego glebokiego ingoranctwa podstawowej ekonomi i samopograzanie sie w
    emocjonalizmie to rezultaty edukacji na wyzszych i rzekomo prestizowych
    uczelniach Zjednoczonej Europy. Taka konkluzja konczy swoj artykul profesor
    szkoly dziennikarstwa Thomas Sowell.
  • soter_mlodszy 23.03.06, 16:46
    dziei nikoś,
    a co do kawy to dodam, że niestety na mnie pierwsza filiżanka działa
    usypiająca, późniejsze już nie...
    kawa leczy, umiar zachować należy...ok/.

    pozdrawiam


    --
    Wyróżnia NAS - trójkątny rynek?
  • toja50 23.03.06, 19:54
    Fajnie, ze juz wiosna, pozdrawiam.
  • sto100 27.03.06, 16:22
    dzień dobry bardzo!
    Siąpi taki przedwiosenny deszcz, i rozpuszcza.
    Sporo błotka będzie, chociaż chyba już jest.
    Słońce zaświeci, prawda? Pozdrawiam,
    jakie ładne te fotki chetor. Zaglądam.
  • sto100 28.03.06, 20:46
    pierwszy wiosenny dzień. Tyle słońca i ciepła.
    I słabość jakaś taka wiosenna.
    Co widać i na tym forum. Cisza
  • Gość: toja50 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 23:27
    Pozdrawiam was serdecznie w pierwszy, cieply dzien tej wiosny, oby tak dalej a
    bedzie dobrze:-) Ale na jutro zapowiadali deszcz w calym kraju buuu
  • Gość: olek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 10:19
    wiosna!
  • toja50 29.03.06, 20:54
    Jeszcze sie nie moze zdecydowac:-( pozdrawiam
  • sto100 30.03.06, 18:55
    ależ ona już zdecydowana, tylko taka eteryczna.
    I spóźniona. Gniazda bocianie puste,
    przebiśniegi w głębi ziemi a cała reszta w słabości.
    Nic to. Niedługo się świat zazieleni i rozśpiewa.
  • toja50 31.03.06, 16:46
    Pozdrawiam w ostatni dzien marca, oby kwiecien byl przyjemniejszy. U nas pada i
    jest szaro:-(
  • Gość: Sigmunt Freud IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 01.04.06, 06:51
    Jak szaro, to oby tylko nie czytac Tetmajera, Sartra, Manna, Heideger'a i
    innych nihilistow do dolowania. Sigmunt Freud (chociaz sam jestem jednym z nich)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka