Dodaj do ulubionych

Pożar na klatce schodowej.

30.12.18, 16:34
Dnia 29.12.2018 na mojej klatce schodowej doszło do podpalenia wózka dziecięcego należącego do synowej lokatora zamieszkałego na parterze.

Wózek spalił się doszczętnie, przyjechała straż, policja i karetka.

Sytuacja jest na tyle patowa, iż lokator upatruje sobie winnych we mnie i mojej matce. Wróciłam z pracy w momencie gdy zezwłok wózka był dogaszany przez sąsiadów a matka, która zbiegła czując, że coś się dymi została wraz ze mną oskarżona przez owych państwa o podpalenie.

Ponadto synowa wyraźnie szuka zaczepki, bo jej znajomi wypisują do mnie prywatne wiadomości na facebooku, że moją matkę i mnie powinno się skierować na leczenie psychiatryczne, iż mam uważać, bo dostanę w....dol. Screenshoty tychże wiadomości porobiłam, i w dniu jutrzejszym mam zamiar udać się na Policję w celu złożenia zawiadomienia o nękaniu oraz groźbach karalnych.

Bezpośrednio po całej sytuacji do naszego mieszkania zaczął dobijać się syn owego lokatora biorąc sobie za pomocnika jednego z sąsiadów. Po otworzeniu drzwi przez moją matkę, została ona poszarpana, posiniaczona i znieważona słownie. Patrol Policji, który przyjechał na zgłoszenie o pożarze powiedział, że obdukcję mamy sobie załatwiać na własną rękę i, że matce raczej nic nie jest skoro stoi o własnych siłach.

Proszę o podpowiedź do jakich paragrafów to się kwalifikuje, ponieważ chcę być odpowiednio przygotowana na jutrzejszy dzień.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.