Dodaj do ulubionych

Niudolna policja - co robic?

06.05.06, 17:21
Sprawa dotyczy formy, w jakiej przeprowadzane jest dochodzenia przez policje
gdzie ja jestem stroną pokrzywdzoną. Punktem wyjścia niech będzie moment, w
którym prokurator okręgowy nakazuje ponowne wszczęcie postępowania karnego
przeciwko określonej osobie. Zlecenie otrzymują kolejno prokurator rejonowy i
na końcu policjant z komisariatu. Z treści postanowienia wynika, że osoba
jest ścigana z art284§1 kk. czyli o przywłaszczenie prawa do mienia
wspólnego – chodzi o zagarnięcie pojazdu będącego majątkiem wspólnym.
Dodatkowo prokurator okręgowy nakazuje uzyskanie odpowiedzi parę pytań, a
mianowicie „gdzie jest pojazd – jego bieżąca lokalizacja”.
Mija miesiąc, udaję się na komisariat celem zapoznania się z aktami sprawy.
Czytam zeznanie osoby ściganej. Konfrontuje zeznanie z policjantem
prowadzącym sprawę.
- nie uzyskał pan odpowiedzi na pytania stawiane przez prokuratora.
- nie mogę nikogo zmusić do udzielenia odp. na stawiane pytanie.
Reasumując. Policjant zasłanie się swoją niemocą w uzyskaniu informacji,
pomimo że ma wyraźny nakaz od prokuratora na zdobycie określonej odp.
Policjant się mnie pyta o telefon do osoby zamieszczanej w matactwo jakby sam
nie miał dostępu do ksiązki telefonicznej. Dodatkowo po raz kolejny się mnie
pyta czy nie wiem gdzie jest pojazd. Praktycznie nie dzieje się nic odnośnie
wcześniej wskazanego przeze mnie miejsca. Policjant najwyraźniej jest
zadowolony z obrotu sprawy. Sprawia wrażenie jakby wykonał zadanie –
pomijając już fakt, że na odwal, a może nawet stronniczo.

CO MOGĘ W TEJ SYTUACJI ZROBIĆ??

t. r.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka