Brawo! Spółdzielnia Mieszkaniow...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej "Siarkowiec" pod przewodnictwem
    Żmudy / SLD/ znów sprawiła niespodziankę swoim mieszkańcom. Po wywaleniu
    prezesów /nie ta opcja polityczna/, "tajnej" zmianie statutu spółdzielni,
    zwiększeniu zatrudnienia, głównie swoich kolesiów i znajomych,
    nieoczekiwanej, bo dopiero w drugiej połowie roku /po zebraniach z
    mieszkańcami/ podwyżce czynszu, aż o 20 gr/m kw./to na "dzieńdobry" nowego
    prezesa/, tym razem rozesłała informacje o zmianie regulaminu rozliczania
    energii cieplnej. Informuje się mieszkańców, że koszty stałe w rozliczeniach
    nie będą wynosiły 30% jak dotychczas, a 50%. Tym samym usatysfakcjonowano
    ludzi niepłacących i nie oszczędzających ciepła. Brawo! - tak trzymać.
    Ludzie! - wyodrębniajcie swoje mieszkania w odrębną własność, uwłaszczajcie
    się, wtedy nikt Wami nie będzie manipulował.
  • 26.01.04, 15:35 Odpowiedz
    Hmmm....Ciekawe jaki będzie następny skok na kasę? Tak sobie myślę, że skoro i
    tu SLD rządzi, to już nie długo....
  • IP: 80.51.159.*

    Gość: Czad 28.01.04, 17:28 Odpowiedz
    Górą nasi!!!!
  • IP: 212.160.179.*

    Gość: gospodarz 08.02.04, 12:39 Odpowiedz
    Władze SM "Siarkowiec" prowadzą szeroko zakrojoną indoktrynację medialną i nie
    tylko - swoich mieszkańców jedynie słusznej swojej polityki w zakresie
    gospodarki ciepłem. Przeprowadzane są już wyrywkowe niespodziewane kontrole
    mieszkań. Rozpoczęto od os. "Siarkowiec". Zapowiedziano dalsze masowe kontrole
    z termometrem w ręce na innych osiedlach. Wg władz spóldzielni temperatura w
    mieszkaniu nie może być niższa niż 16 stopni /ciekawe skąd to wzieli/. Czy nie
    jest to ograniczanie swobód obywatelskich? Ludzie!!! Gdzie my jesteśmy?
  • IP: *.internet254.sistbg.net

    Gość: Ciepły 09.02.04, 17:03 Odpowiedz
    Nowy system rozliczania energii cieplnej wprowadzony przez Spółdzielnię
    Mieszkaniową "Siarkowiec" podzielił mieszkańców miasta. Oponenci protestują,
    że nowe zasady są krzywdzące dla oszczędnych, popierający pomysł twierdzą, że
    teraz będzie sprawiedliwiej.




  • 14.02.04, 17:11 Odpowiedz
    Wedlug uzyskanych informacji – prezes SM „Siarkowiec”, stosuje wobec podleglych
    pracowników szeroko zakrojoną akcję mobingu. Jest apodyktyczny, chamski,
    wulgarny, nie liczący się ze zdaniem i poglądami pracowników. Wszystkich uważa
    za nieudaczników i nieuków. Wykreowany przez przewodniczącego rady jaki wielki
    znawca spóldzielni i spóldzielczości w gruncie rzeczy cechuje go w stosunku do
    lokatorów opryskliwośc i brak kompetencji. Kiedy się pójdzie do niego z
    jakąkolwiek sprawą, wtedy akuratnie przywoluje pracownika, sam nie potrafi nic
    zalatwić, bo nic nie wie. Nie daj Boże, żeby wtedy pracownik coś powiedzial, co
    by było nie po jego myśli, sankcje dyscyplinarne murowane do zwolnienia
    wlącznie. Między innymi pracownicy mają zakaz pod groźbą zwolnienia rozmawiania
    z kimkolwiek, jak również z mieszkańcami na temat dzialaności spóldzielni. Jego
    dzialalnośc jest ściśle tajna. Mieszkaniec ma wiedzieć tylko tyle, ile prezes
    przyzwoli, a że za dużo nie przyzwala, więc mieszkańcy nic nie wiedzą na temat
    spóldzielni, nie mówiąc już o tym, co robi prezes. Wobec oponentów stosowane są
    różne sposoby nacisku, do prowokacji wlącznie.
    Efektem takich dzialań jest zwolnienie dyscyplinarne w dniu wczorajszym tuż
    przed godz.. 15.00 kierownika osiedla „Przywiśle”, jednego z najbardziej
    zagorzalych oponentów prezesa.
    Następnym wg wiarygodnych informacji ma być kierownik os. „Bogdanówka”, który
    ponoć narazil się przewodniczącemu rady nadzorczej, bo nie chcial wymienić mu
    okien poza kolejnością.
    Jaki będzie następny krok wladz spóldzielni, zobaczymy, zważywszy, że prezesowi
    w lutym kończy się roczna kadencja na którą zostal wybrany.
  • IP: *.internet250.sistbg.net

    Gość: mieszkaniec24 19.02.04, 09:52 Odpowiedz

    Tym razem "Tygodnik Nadwiślański" pisze:



    TRUDNE DECYZJE
    TARNOBRZEG. W ubiegłym
    tygodniu w kilku mieszkaniach
    należących do Spółdzielni Miesz-
    kaniowej „Siarkowiec" odcięto
    dopływ ciepłej wody...

    - To była trudna decyzja - zapew-
    nia prezes „Siarkowca" Augustyn
    Turek. - Do każdego przypadku
    podchodziliśmy indywidualnie i tam,
    gdzie brak ciepłej wody mógł w zde-
    cydowany sposób pogarszać warun-
    ki życia, na przykład u rodzin z ma-
    h'ini dziećmi, odstępowaliśmy od tej
    czynności.

    Wyłączenia ciepłej wody dotyczy-
    ły lokatorów, których zaległości czyn-
    szowe sięgają kilku, a nawet kilku-
    dziesięciu tysięcy złotych. Rekordzi-
    sta (chyba nawet w skali kraju) wi-
    nien jest spółdzielni 80 tysięcy zło-
    tych. Dług ten narastał latami i nie po-
    magały ani sądowe nakazy, ani groź-
    ba eksmisji, bo zainteresowany i tak
    wiedział, że eksmitować go nie ma
    | gdzie. Teraz sytuacja trochę się zmie-
    niła i wreszcie można niewielkie kwo-
    ty z tego ogromnego zadłużenia od-
    zyskiwać. A w ogóle to w całym 2003
    roku Dział Windykacji „Siarkowca"
    odzyskał ponad 2789 tysięcy złotych.
    Mimo tego, zaległości czynszowe
    spółdzielców „Siarkowca" wyniosły
    na koniec ub. roku 3084 tysięcy zł.

    Wśród rekordzistów jest jeszcze
    osoba winna spółdzielni 60 tysię-
    cy złotych (eksmitowana już do lo-
    kalu zastępczego), 7 osób, których
    dług wynosi więcej niż 30 tysię-
    ' cy, 2 zadłużonych od 25 do 30 ty-
    sięcy. Najwięcej jednak, bo aż 811

    osób ma zadłużenie od 500 złotych

    do 20 tysięcy.

    NAJPIERW POMOC

    — Dział Windykacji zintensyfikował
    swoje działania tak, by dotrzeć do
    wszystkich dłużników, poznać ich wa-
    runki życia i przyczyny powstawania
    zaległości czynszowych - mówi Elżbie-
    ta Krasucka, kierownik Działu Win-
    dykacji. Mamy dwa razy w tygodniu
    dodatkowe posiedzenia Zarządu Spół-
    dzielni, na które zapraszamy dłużników
    i proponujemy podpisanie ugody na ra-
    talną spłatę długu. Informujemy też o

    możliwości uzyskania dodatku mieszka-
    niowego, pomocy z MOPR-u lub o moż-
    liwości zamiany mieszkania na mniej-
    sze. Do końca grudnia ub. roku prze-
    prowadziliśmy rozmowy z 760 osoba-
    mi i zawarliśmy 439 ugod.

    NIE MA MNIE W DOMU

    Nie zawsze jednak ugoda jest moż-
    liwa. Ludzie ignorują wezwania, nie
    wpuszczają pracowników spółdziel-
    ni i jak nie płacili, tak nie płacą. Wte-
    dy pozostaje wezwanie przedsądowe,
    a gdy i ono nie skutkuje, sprawa tra-
    fia do sądu. Tam zaś wiadomo - na-
    kaz zapłaty, eksmisja. W roku ubie-
    głym, właśnie z powodu niemożno-
    ści zawarcia ugod, do sądu trafiło 91
    pozwów na kwotę ponad milion zło-
    tych. Do tej pory uzyskano już 59 są-
    dowych nakazów zapłaty, na ponad
    600 tysięcy złotych.

    Ostatecznością są eksmisje, przy
    czym zaległości czynszowe to nie je-
    dyne ich kryterium. Są bowiem lu-
    dzie, których naprawdę w wyniku

    różnych zdarzeń losowych nie stać
    na płacenie czynszu, ale są i tacy,
    którzy mają na wszystko, tylko nie
    na czynsz, bądź tacy, co nie tylko nie
    płacą, ale jeszcze i dewastują zajmo-
    wany lokal. Na ogół w przypadku
    tych pierwszych robi się wszystko,
    .by im pomóc i by do eksmisji nie
    doszło. Trudno jednak mieć skrupu-
    ły wobec takich najemców, którzy
    zakładają sobie telewizję satelitarną,
    wymieniają na własny koszt okna,
    jeżdżą luksusowymi samochodami,
    ale czynszu nie regulują i protestują,
    gdy odcina się im ciepłą wodę.

    W 2003 roku w wyniku eksmi-
    sji bądź dobrowolnego opuszczenia
    lokalu spółdzielnia odzyskała 16
    mieszkań.

    WSZYSCY ZA JEDNEGO

    - Zdajemy sobie sprawę z trudnej
    sytuacji wielu osób - mówi prezes -
    ale przecież takie zaległości czynszo-
    we muszą się odbijać na kondycji fi-
    nansowej spółdzielni. Nasze budynki
    są w większości stare, wymagają re-
    montów, ludzie mają do nas preten-
    sje, że cos jest za drogie, że czegoś nie
    zrobiliśmy. Skąd na to brać? Natural-
    nie, można zaciągać kredyty bankowe,
    tyle że one są drogie i trzeba je spła-
    cać. Na bieżąco musimy regulować
    opłaty za wodą, centralne ogrzewanie
    czy wywóz śmieci, mimo że od wielu
    mieszkańców te opłaty nie wpływają.
    Właśnie dlatego, by nasi członkowie
    nie musieli ponosić konsekwencji za
    opornych dłużników, trzeba robić
    wszystko, by wierzytelności odzyski-
    wać. Na pewno nie postępujemy i nie
    będziemy postępować bezwzględnie
    wobec ludzi naprawdę biednych, ale
    jeśli ktoś ma kilkadziesiąt tysięcy za-
    ległości, a cieplej wody zużywa tyle,
    że można byłoby nią obdzielić kilka
    wielodzietnych rodzin, to trudno o wy-
    rzuty sumienia, gdy trzeba podjąć de-
    cyzję o odcięciu mu cieplej wody.

    Prawo pozwala też na odcięcie do-
    pływu gazu, elektryczności i centralne-
    go ogrzewania. O ile mieszkańcy do-
    skonale wiedzą o możliwości odcięcia
    dwóch pierwszych mediów i rachunki
    na ogół regulują, o tyle -jak do tej pory
    - nie zdawali sobie sprawy, że miesz-
    kając w bloku, mogą zostać pozbawie-
    ni ciepłej wody i ogrzewania. Może
    ostatnie decyzje Zarządu „Siarkowca"
    wpłyną na tych, którzy choć mogą,
    czynszów nie regulowali.

    BOGUMIŁA TRZASKA

  • IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl

    Gość: xxxxxx 19.02.04, 13:51 Odpowiedz
    Wobec oponentów stosowane są
    >
    > różne sposoby nacisku, do prowokacji wlącznie.
    > Efektem takich dzialań jest zwolnienie dyscyplinarne w dniu wczorajszym tuż
    > przed godz.. 15.00 kierownika osiedla „Przywiśle”, jednego z najba
    > rdziej
    > zagorzalych oponentów prezesa.

    Zapewne w ramach prowokacji ktos szefowi osiedla gorzałę podsunął, bo własnie
    za to wycleciał :):P To może ktoś by mnie sprowokował ??
  • IP: *.mastah.pl

    Gość: ktoś 19.02.04, 20:13 Odpowiedz
    Ciekawe czy ten obrońca jeszce pracuje? Pewnie nie, bo dzisiaj nie pić ale
    chlać w pracy nie można i nie wypada! Dzisiaj czasy są ciężkie - pracę trzeba
    szanować, a wypełnianie poleceń szefa wpisane jest w zakres czynności, na który
    każdy się godzi podpisując umowę. Jeśli się nie podoba to zawsze można zmienić
    pracę lub wyciągnąć rękę po zasiłek. Jeśli ten kierownik robił łaskę, że musi
    pracować zamiast czuć się jak w wątpliwej kawiarni to dobrze mu zrobił. Pijak,
    który chłapie gębą byle co nie powinien zajmować poważnego stanowiska, a z
    opcjami politycznymi nie przesadzajcie, bo jakoś tego pana to akurat żadna
    opcja chyba nie przyjmie(jedyna szansa to AA)
  • IP: 149.156.58.*

    Gość: Lokator TSM 20.02.04, 13:55 Odpowiedz
    To co pisze Tygodnik cytując spółdzielnie to totalna bzdura i abstrakcyjne
    pierdoły.
    Mam zadłużenie około 10tys. PRZYSZEDŁEM DO SPÓŁDZIELNI NA POSIEDZENIE ZARZĄDU
    SPÓŁDZIELNI, NA ICH WEZWANIE. NIKT NAWET SŁOWEM NIE PISNĄŁ O POMOCU MOP-u LUB O
    RATALNEJ SPŁACIE DŁUGÓW ANI O DODATKU MIESZKANIOWYM LUB ZAMIANIE MIESZKANIA MA
    MNIEJSZE!!!!!!! Było tylko - spłacaj teraz (dali mi termin 10 dni) albo
    eksmisja. Jak im powiedziałem, że mogę to spłacić w ratach to dopiero po
    wielkich staraniach dali mi taką możliwość. LUDZIE!! NIE DAJCIE SIE ZWIEŚĆ
    POZOROM!!! Prezesów tej spółdzielni powinni zwolnć ze stanowiska już dawno.
    Pozdrawiam
    Lokator TSM
  • IP: *.comarch.pl

    Gość: Rustu 20.02.04, 16:26 Odpowiedz
    TSM to chyba akronim od Tarnobrzeska Spółdzielnia Mieszkaniowa? A cytowany
    artykuł był o spółdzielni Siarkowiec. Chyba Ci się lokatorze wątki pomyliły...
  • IP: *.mastah.pl

    Gość: ktoś 20.02.04, 18:18 Odpowiedz
    Każdy chciałby zamiast płacić za mieszkanie- wyjechać sobie np.na narty z
    rodziną, albo codziennie łyknąć "jedno" piwko kuflowe, ale jakoś większość
    zjadaczy chleba raczej zarabia w ciężko pieniądze na czynsz zamiast siedzieć
    przy internecie i snuć farmazony. Jakoś w naszym zakładzie ( a jest duży)
    wszyscy lokatorzy zarówno TSM jak i Siarkowca doskonale znają drogę do Opieki
    Społecznej (w razie konieczności), a po dodatek mieszkaniowy sięga znakomita
    większość. Na jakiej planecie żyjesz człowieku, że TY o tym nie wiesz? Zmień
    salony na mniejsze i czynsz będziesz płacił prawie żaden przy drobnej pomocy
    Urzędu Miasta wydział lokalowy.
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: piotr 20.02.04, 20:31 Odpowiedz
    spłódzielnia siarkowiec "uszczęśliwia" też swoich mieszkańców internetem
    incjatywa bardzo słuszna, lecz spóźniona 3 lata
    co najgorsze: słychać groźby, że istniejące już sieci będą likwidowane
    (nie mając oficjalnego zezwolenia spłódzielni)
    pięknie ...... pięknie
    ciekaw też jestem jak ten siarakawy necik będzie działał :)

  • IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl

    Gość: Autor 21.02.04, 19:01 Odpowiedz
    Bardzo pięknie....... bardzo pięknie
    Bo jeżeli są wogóle sieci (nie majace oficjalnego zezwolenia spółdzielni) to
    nie powinny istnieć. Po to są przepisy i ustawy, żeby je przestrzegać.
    Szkoda, że Pan 3 lata wcześniej, nie założył ( za zgodą spółdzielni
    piotrusiowego neciku to nie miałby Pan proble,u, że siarkowy będzie działał :)
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: piotr 22.02.04, 14:03 Odpowiedz
    nie wiem czy wiesz o czym piszesz
    takie prośby (o założenie internetu) pozostają bez echa
    i wcale nie jest (było) uzyskać takiej zgody
    no chyba, że (jak wszsystko w tym kraju) przez układy i układziki
    ja problemu nie mam, bo mieszkam w szeregówce :)
    ale znam ludzi ktorzy mają
    ...... spłódzielnie !!!
  • IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl

    Gość: płacący za ciepło 22.02.04, 15:22 Odpowiedz
    Drogi lokatorze 6 tak się składa, że płacę płacę za ciepło regularnie, ale mimo
    starań nie mogę na tym zaoszczędzić. Powodów jest kilka:
    1.Mieszkam na parterze i musiałbym pod całym mieszkaniem ułożyć ocieplenie
    (czyli zerwać podłogi i wylewki i zrobić to czego nie zrobiono przy budowie
    bloku 15lat temu).
    2. "Oszczędni" lokatorzy mieszkający wyżej "zapominają" o zamykaniu
    zewnętrznych drzwi wejściowych na nieogrzewaną klatkę schodową.
    3. Oszczędzanie przez innych przez wyłącznie grzejników lub takie ich
    przykręcanie, że mają temperaturę w granicach 16-18 stopni powoduje, że
    mieszkania sąsiednie dogrzewają ich mieszkanie.
    4. Zbyt drastyczne przykręcanie grzejników nie wpływa korzystnie na działenie
    całego układu w pionach.

    Zastanawiam się jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie po wyodrębnieniu ze
    spółdzielni. Nestety właściwe funkcjonowanie budynku wymaga bieżących
    przegłądów, napraw, remontów. To zaś pociąga za sobą konieczność zarządzania i
    posiadania na to funduszy (obecnie wyodrębniony fundusz remontowy), na które
    trzeba systematycznie odkładać. W przypadku wyodrębnienia klatki schodowej lub
    bloku spółdzielnia nie wykona ci już naprawy dachu, rynny, pękniętych rur itp.
    musisz na to wyłożyć razem ze współmieszkańcami powstałej wspólnoty.

    Dla tych mających długi i narzekających mam radę - płaćcie regularnie to
    problemów nie będziecie mieli, a w przypadku kłopotów nie szuka się pomocy gdy
    dług jest duży tylko na początku. Nie przelewa mi się, ale staram się płacić
    rachunki regularnie.
  • 23.02.04, 08:53 Odpowiedz
    Widzę, że jesteś świadomym „płacącym za ciepło”. Za ciepło należy płacić, ale w
    granicach rozsądku. Skoro zgadzasz się na ciągłe niedopłaty, to też Twoja
    sprawa. Wymienione przez Ciebie powody są tylko częściowo prawdziwe, które mogą
    mieć wpływ na brak oszczędności, czyli tzw. półprawdy, nimi najczęściej
    posługują się zarządy spóldzielni. Jest jeszcze mnóstwo innych powodów
    decydujących /mimo starań/ o ciągłych niedopłatach. Nie będę jednak wymieniał
    ich na forum. Na początek radzę jednak dokładne przyjrzeć się współczynnikom
    tzw. korekcyjnym i....

    Każda firma rozliczająca stosuje inne współczynniki korekcyjne. Na tym polu
    panuje „wolna amerykanka”. Można powiedzieć „...Każdy wuj na swój strój”.

    Jeśli chodzi o drugą sprawę, to nie trzeba żadnej wyobraźni funkcjonowania
    nieruchomości po wyodrębnieniu ze spółdzielni /klatki nie można wyodrębnić,
    wchodzi ona do tzw. części wspólnej/. Tą sprawę dokładnie reguluje „ Ustawa o
    własności lokali”.
    To nie spóldzielnia wykonuje te czynności które wymieniłeś, ale firmy
    działające na jej zlecenie, na które nie masz żadnego wpływu. Spóldzielnia
    jedynie zarządza, co wcale nie znaczy, że dobrze i że ona tylko musi to robić.
    Po wyodrębnieniu... to mieszkańcy bezpośrednio wybierają sobie zarząd i to
    mieszkańcy będą decydować, którą firmę wybrać i za ile. To mieszkańcy będą
    zarządzać. Płacić oczywiście trzeba , ale nie tyle. Od mieszkańców zależeć
    będzie ile płacić, za co i komu.
    Własność nie ma minusów. minusy ma dziwoląg – aktualne prawo spółdzielcze.
    Plusów jest wiele, a najważniejszy ten, że natychmiast po uzyskania tytułu
    własności /aktualnie, wszyscy mieszkańcy/ można się wypisać ze spółdzielni i
    przestać płacić na tzw. utrzymanie
    i zarządzanie mieniem spółdzielni, tzn. na całą spółdzielczą administrację i
    jej marnotrawstwo. Pozostaje wyłącznie opłata na koszty zarządzania
    nieruchomością wspólną, czyli budynkiem, w którym Pan/Pani mieszka. Na początek
    koszty te zmniejszą się co najmniej o 30%. Można je przeznaczyć na inne cele ,
    np. na fundusz remontowy, który we wspólnocie również istnieje.
    Nie wyjasniono jeszcze sprawy wysokości kosztów związanych z dostawą mediów do
    nieruchomości lokalowej zarządzanej przez spółdzielnię mieszkaniową. Zdaniem US
    trzeba jeszcze doliczyć spódzielczy vacik.
    Jeżeli Pani/Pan chce mieć naprawdę własne mieszkanie to wybór jest tylko
    jeden - odrębna własność. Jeżeli jednak woli aby decyzje podejmował ktoś
    inny ...

    Sprawy związane z mozliwością powstania oraz sposobem zarządzania wspólnotą
    mieszkaniową, która utworzyć się może na bazie lokali spóldzielczych reguluje:

    USTAWA
    o spółdzielniach mieszkaniowych
    a zwłaszcza art. 26 i 27 tej ustawy:

    Art. 26.
    1. Jeżeli w określonym budynku lub budynkach położonych w obrębie danej
    nieruchomości została wyodrębniona własność wszystkich lokali, a żaden z
    właścicieli nie jest członkiem spółdzielni, po ustaniu członkostwa ostatniego
    właściciela stosuje się przepisy ustawy o własności lokali.
    ...

    Art. 27
    ...
    2. Zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni
    jest wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa w
    art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali, choćby właściciele lokali nie byli
    członkami spółdzielni, z zastrzeżeniem art. 26. Przepisów ustawy o własności
    lokali o zarządzie nieruchomością wspólną nie stosuje się, z wyjątkiem art. 18
    ust. 1 oraz art. 29 ust. 1 i ust. 1a, które stosuje się odpowiednio.
    ...

    Jednym słowem jedyną szansą powstania w danej nieruchomości, będącą wcześniej
    częścią spółdzielni mieszkaniowej, wspólnoty, jest wykupienie w niej wszystkich
    lokali. Dopiero wówczas myślec można o przejęciu zarządzania taką wspólnotą.

    Takie bandyckie prawo mamy dzisiaj.
    Sytuacja wkrótce jednak może się diametralnie zmienić.

    Jest jeszcze inna możliwośc, a mianowicie: podział spóldzielni, tj. utworzenie
    nowych spółdzielni jedno- ,dwu- lub kilku budynkowych. Można mieć odrębną
    własnośc i taką spółdzielnię założyć, jeśli np. nie wszyscy mieszkańcy
    chcieliby wyodrębnić swoje mieszkania, bo nie stać ich na poniesienie kosztów
    ok. 1000 zł. Do takiej spóldzielni można należeć, być jej członkem. Na pewno
    będzie lepiej działać jak duże spóldzielnia. Lepsze już to jak trwać w maraźmie.

    Pozdrawiam.

  • 23.02.04, 09:11 Odpowiedz
    Skoro do mnie „pijesz”, to muszę Cię rozczarować drogi/a „ktosiu”. Pracuję... i
    moja firma ma się dobrze w przeciwieństwie do Twojej. Jesteś co prawda
    wystraszony/a, ale nic się nie martw przy Twoim „leassingu” na pewno dotrwasz
    do końca. Nie jestem niczyim obrońcą , nie znam tego pana, mieszkam na innym
    osiedlu, stwierdzam jedynie fakty. Jeśli kierownik urządzil sobie
    klubokawiarnię w pracy to może świadczyć tylko o jednym, że szef jest do ....

    Polecenia należy wykonywać, ale zgodne z prawem, a nie przeciw prawu. Na
    razie nie wprowadzono ślubowania „ślepego posłuszeństwa”. Jeśli ktoś jest
    niewygodny i „chłapie” /jak to określasz/, to należy go skutecznie usunąć. Przy
    braku innych możliwości i argumentów najskuteczniejszy jest alkohol. Ponieważ
    jesteś jak widać doskonale zorientowany/a o działalności kierownika in minus,
    to na pewno wiesz lepiej.

    I to są fakty, a nad faktami się nie dyskutuje.

    Pozdrawiam, szerokiej drogi!


  • IP: *.mastah.pl

    Gość: ktoś 23.02.04, 18:08 Odpowiedz
    Nie znam kierownictwa, ale dobrze znam tego pana, który prowokowany jest przez
    obecne kierownictwo, wcześniejsze i jeszcze wcześniejsze i jeszce... Ktoś kto
    ulega nieustannym prowokacjom musi czuć się fatalnie,więc nie ma głowy do pracy
    ( bo go ciągle boli). Moja firma również ma się bardzo dobrze, ale nie
    exportowałaby towarów za granicę, gdyby zatrudniała takich fachowców, którzy
    nie mogą się oprzeć ciągłym prowokacjom. Nie piję do ciebie, ale mam awersję do
    pijaków, więc nie doszukujmy się świętości tam gdzie jej nie ma.
  • IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl

    Gość: płacący za ciepło 24.02.04, 20:06 Odpowiedz
    Drogi lokatorze6 to, że płacę za ciepło i czynsz wcale nie oznacza, że w 100%
    zgadzam się ze wszystkimi stawkami i podwyżkami.
    Wymieniłem konkretne czynniki wpływające na oszczędność ciepła. Jeżeli piszesz,
    że są to półprawdy to odpisz dlaczego. Jeżeli są inne to je poprostu wymień -
    też bardzo chętnie je poznam.

    Pomijając wszystkie współczynniki i powierzchnie, najbardziej efektywnym i
    tanim sposobem ogrzewania byłoby usytuowanie kotłowni w każdym bloku. Wymaga to
    trochę zachodu i kosztów wstępnych, ale nie jest niemożliwe. Dotyczy to również
    ogrzewania wody. Wtedy widomo kto zalega z opłatami.

    Niestety, chcąc wyodrębnić własność ze spółdzielni potrzeba trochę wyobraźni i
    rozsądku. Nie oznacza to, że jestem temu przeciwny - tak się składa, że mam
    wykupione mieszkanie na własność i taki wariant byłby dobrym krokiem.
    Biorę jednak poprawkę na rzeczywistość.

    Pisząc o wyodrębnieniu klatki schodowej nie miałem na myśli schodów (tak to
    odebrałeś - wynika to z twojej wypowiedzi), lecz zbiór wszystkich mieszkań przy
    tych schodach. Podobnie z drobnymi naprawami wykonywanymi przez spółdzielnię -
    wiem, że w większości są to podwykonawcy.

    Stwierdzenie, że po wyodrębnieniu wspólnoty to mieszkańcy będą zarządzać jest
    trochę ogólnikowe. Oczywiście mieszkańcy mają wpływ na ustalenie stawek opłat,
    wyboru wykonawców, jednak zarząd wspólnotą musi być powierzony jakiemuś
    zarządcy (obecnie prawo wymaga licencji). Jest to konieczne ponieważ jest wiele
    spraw tego wymagających (przeglądy budynku,prowadzenie książki
    obiektu,księgowość, znalezienie firm do bierzących konserwacji - to wymaga
    czasu i nie można tego zrobić zajmując się czymś innym). Napewno taki zarząd
    jest o wiele tańszy od spółdzielczego, ale konieczny.

    Nie rozumiem tego stwierdzenia o "bandyckim prawie".

    Dla sprawnego funkcjonowania wspólnoty potrzebna jest jednomyślność wszystkich
    współudziałowców w podejmowaniu działań, konsekwencja w ponoszeniu opłat
    (wszelkie zaległości jak obecnie są niedopuszczalne).

    Pisząc o plusach trzeba je konretnie wymienić. Są też minusy.
    Wspólnota to taki większy budynek jednorodzinny ze wszystkimi problemami.



  • IP: 219.95.211.*

    Gość: x 28.02.04, 09:42 Odpowiedz
    stare zasady lepsze
  • 01.03.04, 08:53 Odpowiedz
    Szanowny/a Panie/i, proszę wybaczyć... nie będę prowadził wykładów na forum w
    zakresie czynników decydujących o niedopłatach za ciepło, poza tym jest to moja
    wiedza i...
    Wymieniłem jednak w poprzednim poście jeden z decydujących czynników, któremu
    powinien Pan/i dobrze się przyjrzeć, jeśli dostrzeże Pan/i, to, o co mi chodzi,
    to...

    Kotłownie blokowe również nie załatwią wszystkiego i nie są najbardziej
    efektywne. Jest to również półprawda. Przy ich stosowaniu znów decydować będą
    czynniki j.w.
    Jeśli już mówimy o efektywności... to najbardziej efektywnym jest ogrzewanie
    indywidualne. Zużyłeś/aś , płać i koniec dyskusji.
    Rzeczywistość jest jednak inna... i to w niej należy wiedzieć, jak się znaleźć.

    W sprawie wyodrębnienia klatki, to rzeczywiście źle zrozumiałem, ale to nie
    znaczy, że źle napisałem, bo klatki jako części budynku z przynależnymi
    mieszkaniami również w świetle obowiązującego aktualnie prawa nie można
    wyodrębnić /patrz: art. 26 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych/.

    Piszesz Pan/i, że masz wykupione mieszkanie na własność, tylko..., że jest to
    własność nie Pana/i, a spółdzielni. Właścicielem mieszkania jest spółdzielnia.
    Od czasów, gdy powstało prawo rzymskie, obowiązuje również zasada: "superficies
    solo cedit", którą można w tłumaczeniu polskim ująć jako: właściciel ziemi jest
    właścicielem wszystkiego, co na tej ziemi stoi (jest posadowione).

    Ciekawe, jak zarząd spółdzielni wywiąże się z realizacji art. 35, ust. 3;
    ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Chodzi tu o wykup ziemi przez
    spółdzielnię od Skarbu Państwa lub samorządu za określoną bonifikatą. Jeśli
    zarząd tego nie zrealizuje to będziemy musieli płacić duże pieniądze za wykup
    gruntu przy uwłaszczeniu. Póki co... nie słyszałem o podjęciu stosownej w tej
    sprawie uchwały przez Radę Miasta Tarnobrzega, w przeciwieństwie do innych
    miast w Polsce. Zupełny brak informacji dla mieszkańców w tej sprawie.
    ... ciekawe również, co się dzieje z naszymi pieniędzmi na tzw. wdrożenie
    ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych?

    Załóżmy taką sytuację...
    Przychodzi nowa ekipa rządząca /a to już wkrótce, bo jak widać „czerwoni
    odchodzą” w nicość/ i z powrotem wprowadza do ustawy o spółdzielniach
    mieszkaniowych celowo uchylony przez aktualny sejm, za sprawą SLD art. 25,
    mówiący o tym, że jeżeli w budynku spółdzielczym większość
    WŁAŚCICIELI /podkreślam właścicieli/, czyli mieszkańców, którzy wyodrębnili
    swoje mieszkania, zechcą założyć wspólnotę, a Pan/i swojego mieszkania nie
    wyodrębni, to w takiej wspólnocie za Pana/ią decydować będzie spółdzielnia,
    gdyż ona jest właścicielem. Nie ważny jest status prawny mieszkania:
    własnościowe, lokatorskie czy najem.

    Nie jest prawdą, a jeśli już... to jest to następna półprawda....zarząd
    wspólnotą WCALE NIE MUSI BYĆ POWIERZONY LICENCJONOWANEMU ZARZĄDCY....może, ale
    nie musi. Wspólnota wybiera sobie zarząd. Zarząd wspólnoty może te wszystkie
    sprawy sam prowadzić i nie potrzebny mu żaden zarządca. Trzeba tylko trochę
    chęci. Jeśli jednak nie..., to oczywiście może znaleźć sobie zarządcę i ściśle
    określić jego kompetencję. Wszystko zależy od mieszkańców. Oczywiście,
    wspólnota może w ogóle nie wybrać zarządu , a powierzyć go zarządcy. Na tą
    jednak okoliczność musi być podjęta uchwała większości właścicieli w obecności
    notariusza i spisany akt notarialny.

    ...i jeszcze dla jasności... dla sprawnego działania wspólnoty nie jest
    potrzebna jednomyślność wszystkich właścicieli... przy tzw. wspólnocie małej
    tj. do 7 właścicieli, a także przy dużej /powyżej 7 właścicieli - jeśli sprawa
    przekracza czynności zwykłego zarządu/ decyzje podejmowane są większością
    udziałów. Mieszkańcy mogą też podjąć uchwałę, że decyzje przekraczające zwykły
    zarząd podejmowane będą „1 na 1”. W dużych wspólnotach decyzje w ramach
    czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd lub zarządca.


    Mówiąc o „bandyckim prawie” miałem na myśli między innymi:
    - zniesienie art. 25 ustawy z dnia 15 grudnia 2000r o spółdzielniach
    mieszkaniowych, nowelizacją z dnia 19 grudnia 2002 r. oraz art. 108a – Prawo
    spółdzielcze z dnia 16 września 1982 r.
    Jest to ingerencja w wolność jednostki i jej ograniczenie. Prowadzi to do
    upośledzenia członków spółdzielni mieszkaniowych w stosunku choćby do członków
    wspólnot mieszkaniowych, którzy znajdują się w analogicznej sytuacji tj.
    zaspokajają swoje potrzeby mieszkaniowe poprzez całkowite pokrycie kosztów
    eksploatacji swojego mieszkania.
    - dodanie nowelizacją ustawy z dnia 19 grudnia 2002r pktu 3 w art.12, ust
    1: pktu 3 w art. 1714 ust. 1; pktu 2 w art.39 ust 1; lit. d w art.42 ust 3 w
    pkcie 5, co skutkuje skrajną niesprawiedliwością społeczną oraz brakiem
    równości wobec prawa.
    - pozbawienie w art. 39, ust. 1, roszczenia o przeniesienie własności
    lokalu najemcę lokalu użytkowego nie będącego członkiem spółdzielni, a który
    poniósł nakłady na jego budowę, a także pozbawienia własności lokalu użytkowego
    lub pracowni twórczej , którego poprzednik prawny poniósł w pełnym zakresie
    koszty budowy tego lokalu lub tej pracowni.
    - uchylenie w nowelizacji art. 47, tym samym odebranie nabytych na
    podstawie tego przepisu uprawnień o przeniesienie własności lokalu.
    - uchylenie w nowelizacji art.49, co wyeliminowało rolę sądu jako organu,
    do którego członkowie spółdzielni mogli się zwracać, składając skargę na
    bezczynność zarządu w sprawie przeniesienia na nich prawa własności mieszkania.

    I to są właśnie... niektóre tylko aspekty „bandyckiego prawa.”

    Tak, więc myślę, że sprawa jest już jasna i wykładów na ten temat wystarczy.

    Pozdrawiam





  • 01.03.04, 10:05 Odpowiedz
    „...byłam w spółdzielni po zaświadczenie /mówi jedna z mieszkanek /,
    kazali mi zapłacić 5 zł. Jestem tym faktem bardzo zdenerwowana i zbulwersowana.
    Jedna kartka papieru. Pytam więc czyja to decyzja i dlaczego mam płacić,
    przecież to spółdzielnia, a nie jakiś urząd, gdzie opłaca się <opłatę
    skarbową>. Pani która mnie załatwiała bardzo się zdenerwowała, że w ogóle
    śmiałam zapytać. Taka jest decyzja Zarządu – odpowiada. Nic więcej się nie
    dowiedziałam. Nie dość, że płacimy duże pieniądze na ich utrzymanie to jeszcze
    każą sobie płacić 5 zł za wypisanie jednej kartki papieru. To skandal, po co
    oni tam są i dla kogo pracują? Przecież pobierają pensję...”

    Inny mieszkaniec mówi: „...byłem w spółdzielni po regulamin rozliczania energii
    cieplnej, zapłaciłem 1,90zł i dopiero otrzymałem...a w ogóle to za wszystko
    każą sobie płacić...”

    No cóż.... nie ma wyjścia...NALEŻY dwa razy płacić, raz na koszty zarządu w
    opłacie eksploatacyjnej, a drugi za wszystko, co chce się otrzymać od
    zarządu....Chyba... „na pewno” jednak papier i... pobory pani wypisującej
    zaświadczenia oraz wykonującej kserokopie regulaminów, nie wchodzą w te koszty?

    PAPIER I WSZELKIE REGULAMINY SĄ DLA RADY NADZORCZEJ I PREZESÓW, CZASEM
    DOSTANIE SIĘ COŚ PRACOWNIKOM... Lokator?... jak chce coś otrzymać to niech
    płaci, NIE WAŻNE ile razy.
    Czyżby?... nowa działalność gospodarcza w zakresie sprzedaży zaświadczeń,
    regulaminów, itp. swoim mieszkańcom?

    W związku z tym mam propozycję...przecież zarząd może taką decyzję
    podjąć....wprowadzić opłaty za wejście do spółdzielni, dlaczego
    nie...oczywiście za zgodą rady nadzorczej, np.:

    - otwarcie drzwi do budynku – 0,50 zł
    - otwarcie drzwi do biura – 1,00 zł
    - otwarcie drzwi do kierownika – 3,00 zł
    - otwarcie drzwi do zastępcy prezesa – 6,00 zł
    - otwarcie drzwi do prezesa – 10,00 zł
    - otwarcie drzwi do KASY – 0,00 zł

    ... no i proszę... ile pieniędzy.

  • 03.03.04, 19:29 Odpowiedz
    mam nieco odmienne zdanie na temat opłat pobieranych za zaświadczenia czy
    regulaminy - teraz sioe wszędzie za wszystko płaci wiec czemu Spółdzielnia ma
    być wyjatkiem . Z tego co wiem to pracownicy także płacą np. za telefony , są
    rozliczani z każdej kartki papieru itp. Teraz dopiero wszystko tam kręci się
    jak należy , apropo drzwi do prezesa to dla wszystkich lokatorów stoją otworem
    ja zdążyłam sie o tym przekonać i dajcie temu prezesowi spokojnie zarzadzać
    naszą Spółdzielnią a jeśli chodzi o pracowników to za tego prezesa pracują
    znacznie lepiej jest naprawde dobrze i zanim napisze ktoś nastepną głupote to
    może niech sie sto razy wczesniej zastanowi czy warto ryć pod kimś kto na to
    nie zasłużył bądzcie ludzmi a nie bydletami - pozdrawiam
  • IP: *.internet250.sistbg.net

    Gość: dziewczyna125 03.03.04, 20:58 Odpowiedz
    Bydle okreslenie wzgledne zalezy kto nim jest.Pisze pani ze za tego P rezesa
    ludzie pracuja dobrze to im potrzebny ekonom ,a pracownicy sami z siebie nigdy
    nic nie ptrafili jak nieczuli pejcza nad soba .być może trzeba tez wymienic
    zaloge ,by spoldzielnia funcjonowala bez zarzutu .P ani jest chyba pracownikiem
    tej spoldzielni i zapomniala pani ze jej pensaj to
    Kilka czynszow lokatorow i zasranym obowiazkiem pracownika spoldzielni jest
    wypisac takie zaswiadczeni lokatorowi bez opaty .Zapomina Pani ze to pracownik
    jest ,dla lokatora
    J est Pani niezlym lizusem i dupowlazem skoro tak się Pani wypowiada .PREZES
    liczacy
    Kartki papieru a to dobre ,dobrze i tym się wykazac .skoro ma się slabe
    wiadomosci z administrowania to się liczy kartki papieru.lepiej by rozliczyl
    pracownikow z bledow
    Ich pracy. Z POWAŻANIEM DZIEWCZYNA 125



  • 08.03.04, 10:06 Odpowiedz
    Szanowna Kobieto <dziewczyno120>!!!
    ... albo Pani kompletnie nie rozumie tego co Pani pisze, albo najzwyczajniej w
    świecie, delikatnie mówiąc...”rżnie głupa”. Skłaniam się jednak do drugiego
    stwierdzenia, gdyż wyraźnie tu widać,...że punkt widzenia uzależniony jest od
    punktu siedzenia....
    Szanowna Pani....nie problem w opłatach za zaświadczenia i regulaminy, ale
    zasadniczy problem, to DWUKROTNE ich pobieranie...bez żadnych podstaw prawnych.
    W art.4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych dokładnie sprecyzowano wydatki
    do jakich zobowiązani są członkowie spółdzielni.

    Nie ma tam mowy o żadnych opłatach za zaświadczenia, podania czy regulaminy w
    przeciwieństwie do urzędów, gdzie obowiązuje ustawa o opłatach skarbowych jasno
    precyzująca tego typu opłaty. Podobnie jest z opłatami: sądowymi, notarialnymi,
    manipulacyjnymi, itp. Wszystkie te opłaty regulują odpowiednie przepisy prawne.
    W spółdzielni opłaca się „czynsz”... nie ma przepisów mówiących o
    dodatkowej „opłacie spółdzielczej”.

    Otóż... we wspomnianym wcześniej art. 4; członkowie spółdzielni zobowiązani są
    do wnoszenia opłat eksploatacyjnych związanych z eksploatacją i utrzymaniem
    lokali i nieruchomości. Opłaty te są wnoszone co miesiąc przez wszystkich
    lokatorów w tzw. „czynszu za mieszkanie”. Są to opłaty... między innymi na
    pokrycie kosztów zarządu, które stanowią zazwyczaj ok. 50-60% opłaty
    eksploatacyjnej. To w kosztach zarządu mieszczą się wynagrodzenia
    pracowników /ok. 60% kosztów/ i wszystkie materiały niezbędne do prawidłowego
    wykonywania przez nich swoich obowiązków w celu realizacji nadrzędnego celu
    działalności spółdzielni, tj. „...zaspokajania potrzeb mieszkaniowych i innych
    potrzeb członków i ich rodzin...”
    To w kosztach zarządu mieści się opłata za wypisanie zaświadczenia, czy wydanie
    regulaminu... to w kosztach zarządu mieści się praca osoby wykonującej te
    czynności...Pobieranie zaś dodatkowych opłat jest stawianiem się ponad prawem,
    jest nadużyciem obowiązującego prawa... Nie powie... przecież Pani, że z
    kosztów Zarządu wyłączona została praca osoby wypisującej zaświadczenia i
    wydającej regulaminy... i że jest to praca dodatkowa...

    Dla jasności posłużę się następującym przykładem:
    Każdy lokator zobowiązany jest oprócz opłaty eksploatacyjnej, również do
    wnoszenia comiesięcznych opłat na fundusz remontowy /otrzymujemy to
    w „kwitku”/. Spółdzielnia realizuje remonty zgodnie z planem. Załóżmy,... że
    mój budynek znalazł się w planie remontów i będzie wykonywany remont pokrycia
    dachowego, ...ale wtedy, gdy mieszkańcy budynku wniosą dodatkową opłatę po 5 zł
    od mieszkania...powiedzmy za wypisywanie jakichś tam protokołów...bo taka jest
    decyzja zarządu. Czy takie postawienie sprawy jest zgodne z prawem?...
    Odpowiedź brzmi – NIE! Dlaczego?...bo mieszkańcy już za to zapłacili, bo na
    ten remont składają się wszyscy członkowie spółdzielni,... chociaż nie we
    wszystkich budynkach w danym roku wykonuje się remonty.

    Podobnie jest z wyżej opisaną sytuacją ...mieszkańcy za te zaświadczenia,
    regulaminy, podania, itp. już ZAPŁACILI w opłacie eksploatacyjnej...nie
    ważne... czy z nich korzystają, czy nie...na to składają się wszyscy
    mieszkańcy...

    Paranoja...kto tu dla kogo pracuje i kto dla kogo jest pracodawcą?...

    ... wyciąganie „łapy” po dodatkowe grosze...często od ludzi
    biednych...,pomijając fakt bezprawia... jest nie tylko nie moralne, nie
    etyczne, ale wręcz plugawe... i nadaje się nie tylko do prasy...ale i do
    rzecznika praw obywatelskich.

    ...to że papier jest liczony i dla kogo on jest ... pisałem już wcześniej i
    nie będę się powtarzał,... to że pracownicy płaca za rozmowy telefoniczne...
    ich sprawa, chociaż... nie wiem, czy wiedzą...w oparciu o jaki przepis prawny
    to robią.

    Ciekawe... jak te wszystkie „produkty” są ewidencjonowane i jakie jest ich
    SWW?...co na to US?

    Szanowna <dziewczyno120>
    ... insynuacje o zwierzętach „ryjących” i „rogatych” proszę odnieść do
    siebie... i nie obrażać mieszkańców,... skończyły się czasy, kiedy rządziła
    jedynie słuszna ideologia i można było wciskać ciemnotę bez ograniczeń....dziś
    każdy wie lub chce wiedzieć za co płaci, ile... i w oparciu o co?

    A to... jak się „kręci”...to widać... i coraz głośniej słychać.

    Pozdrawiam.



  • 17.03.04, 16:21 Odpowiedz
    Poczytaj wypowiedzi na forum w "Echu...

    www.echo-dnia.com.pl/?watek=forum&mutacja=6&po=temat&temat=172
  • 26.03.04, 17:11 Odpowiedz
    Na Przy Wiślu mieszkańcy zbieraja podpisy, gdyż nie podobają im się rządy
    zarządu i rady nadzorczej Siarkowca. Na liście są m.innymi takie nazwiska jak;
    Klimek, Jakubowicz i Flak
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: dziewczyna 120 26.03.04, 22:37 Odpowiedz
    Co niektórym mieszkańcom Przywisla niczyje rządy sie nie podobają.
    Ten prezes także zły bo pewnie nie tańczy tak jak chcieliby niektórzy z Rady
    Mieszkańców i mam nadzieję że nigdy im nie ulegnie tylko zawsze bedzie bronił
    swego zdania - BRAWO PREZESIE

  • 29.03.04, 20:34 Odpowiedz
    Uwaga!!! Ściśle tajne/poufne!!!

    Zarząd i rada nadzorcza SM „Siarkowiec” wycofały się z wdrożenia w aktualnym
    okresie rozliczeniowym ciepła z bulwersującego regulaminu rozliczania energii
    cieplnej....Ma być opracowany nowy regulamin, który wprowadzony zostanie od
    drugiego półrocza b.r.
    Wprowadzenie nowo opracowanego regulaminu ma zostać poprzedzone szeroko
    zakrojonymi
    konsultacjami z mieszkańcami....na specjalnie w tym celu organizowanych
    zebraniach....

    ....ciekawe...co to za nadprzyrodzone siły zadziałały?...czyżby...zbliżające
    się zebrania osiedlowe?..., czy sprawił to masowy protest lokatorów....a może
    to wpływ gwałtownego spadku notowań i w efekcie upadku LSD...i posłuchano głosu
    ludu...

    ...o tym jednak mieszkańców nie raczono poinformować i...choćby przeprosić
    za „samowolne igraszki” władz.
    Bez żadnej odpowiedzialności taką zabawę „w kotka i myszkę” z mieszkańcami...
    można kontynuować w nieskończoność.
    Możliwe jest to jednak tylko w spółdzielni....tej spółdzielni...
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: lokator Przywiśla 31.03.04, 13:58 Odpowiedz
    Może ktoś wie, dlaczego na liście do odwołania nia ma członka RADY NADZORCZEJ
    PRZYWIŚLA p. Myslińskiego? Czy to prawda, że pomysłodawcą odwołania jest
    właśnie p. MYŚLIŃSKI, przyjaciel od kieliszka zwolnionego za alkohol kierownika
    Osiedla Przywiśla. Jak głośno mówi się na osiedlu, to w dniu, kiedy kierownik
    osiedla miał 2,5 promila, razem z Myślińskim i jeszcze jenym ormowcem z Rady
    Mieszkańców ustalali komu wcześniej nalezy zwrócić za okna (stawka min. 1/2 l
    od przyśpieszenia od 1 okna).Teraz przyśpieszeniem może być podpis na liscie
    odwołującej Członków Rady. Podpisujmy listy myślińskiemu Oj! Oj! - będziemy
    mieć wcześniejsze zwroty :)
  • IP: *.internet250.sistbg.net

    Gość: mieszkaniec24 31.03.04, 20:29 Odpowiedz
    Czy zna ktoś sprawę "afery kominowej" w spółdzielni?
  • 02.04.04, 08:27 Odpowiedz
    Poczynania zarządu spóldzielni coraz bardziej ujawniają indolencję i brak
    odpowiedzialności. Żeby lokatorzy nie zawracali głowy przez telefony
    postanowiono je wyłączyć. Spółdzielnia już drugi dzień pozostaje bez łączności.
    Bo i po co...w TP SA mówią, że spółdzielnia wypowiedziała umowę i dlatego
    telefony zostały wyłączone.

    No cóż teraz pozostaje tylko piesze wędrowanie... jak za Popiela...a może
    spóldzielnia tym sposobem dba o zdrowie swoich mieszkańców i chce poprawić
    nadwątloną już kondycję fizyczną...kto wie, różnych rzeczy można się
    spodziewać...a jakie oszczędności...
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: lokator 04.04.04, 20:01 Odpowiedz
    Lokator Przywiśla (list z dnia 31.03) wyjaśnił o co chodzi na naszym osiedlu z
    podpisami na liście do odwołania:

    > Może ktoś wie, dlaczego na liście do odwołania nia ma członka RADY NADZORCZEJ
    > PRZYWIŚLA p. Myslińskiego? Czy to prawda, że pomysłodawcą odwołania jest
    > właśnie p. MYŚLIŃSKI, przyjaciel od kieliszka zwolnionego za alkohol >
    kierownika
    > Osiedla Przywiśla. Jak głośno mówi się na osiedlu, to w dniu, kiedy kierownik
    > osiedla miał 2,5 promila, razem z Myślińskim i jeszcze jenym ormowcem z Rady
    > Mieszkańców ustalali komu wcześniej nalezy zwrócić za okna (stawka min. 1/2 l
    > od przyśpieszenia od 1 okna).Teraz przyśpieszeniem może być podpis na liscie
    > odwołującej Członków Rady. Podpisujmy listy myślińskiemu Oj! Oj! - będziemy
    > mieć wcześniejsze zwroty :)

    A tak niedawno pan z rady mieszkańców (ormo) głosił po osiedlu jaki mamy dobry,
    pracowity zarząd spółdzielni. Ne pozostawił za to suchej nitki na pracownikah
    spółdzielni osiedla przywiśla. (Pani - nierób, kombinator, najlepiej lubi robić
    zakupy podczas pracy, Pan - leniwiec).
    No, trochę lepiej mówił o byłym kierowniku osiedla, a teraz wyszło, że to on
    chciał nastraszyć kierownika jak go podsmarował na policję i nie myślał, z
    prezes go zwolni za 2,5 promila alkoholu.

    UWAGA!!!
    Pracownicy spółdzielni i członkowie rady - nie wiadomo na kogo teraz kolej...
  • 16.04.04, 00:40 Odpowiedz
    Mieszkanka jednego z bloków SM „Siarkowiec” poprosiła mnie o dokładne
    wytłumaczenie zadłużenia kredytowego jej mieszkania. Twierdząc, że w
    spółdzielni odsyłają ją od przysłowiowego... „Annasza” do „Kajfasza”, począwszy
    od prezesa poprzez główną księgową.... do pracownicy zajmującej się sprawami
    kredytowymi. Nikt nie potrafił jej uczciwie wytłumaczyć, dlaczego pomimo
    zawieszenia spłaty, wartość zadłużenia kredytowego co roku jest inna
    i....niestety się zwiększa....nie stać mnie w tej chwili na płacenie
    kredytu....straszą mnie eksmisją, pomimo, że płacę czynsz, korzystając z
    dodatku Urzędu Miasta....

    Pomijając jednak dramat tej Pani i jej rodziny oraz różne konotacje i desygnaty
    spółdzielni w tej sprawie...szkoda gadać..., chcę Państwu zwrócić uwagę na
    jeszcze jeden przykład „bandyckiego” prawa, które nie omija mieszkańców
    spółdzielni mieszkaniowych...

    Otóż...pechowi szczęśliwcy, którzy dostali przydział na mieszkanie na przełomie
    lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku....w ogromnej
    większości toną dziś w długu wobec spółdzielni, która zaciągnęła kredyt z banku
    PKO BP na budowę mieszkań...

    Przy galopującej inflacji i koszmarnych odsetkach wynoszących kilkadziesiąt
    procent nie są w stanie spłacać zaciągniętych kredytów... W tej sytuacji kwota
    kredytu wynosząca na początku np. 20 tys. Zł ( w przeliczeniu) urosła przez
    lata do ponad 150 tys. zł....i często przekracza wartość mieszkania....

    Państwo...będące właścicielem banku PKO BP, świadome niemożności spłacania
    takich długów przez przeciętną rodzinę wprowadziło wręcz kuriozalne
    rozwiązanie, które można nazwać swoistą protezą....Wyznaczyło minimalną kwotę
    wymaganej spłaty odsetek w średniej wysokości 600-700 zł kwartalnie, a resztę
    wykupuje budżet i dopisuje do długu...otóż rozwiązanie to jest typową ślepą
    uliczką...Te kilkusetzłotowe kwoty nie powstrzymają narastania długu, a im ten
    dług jest większy, tym szybciej oddala się jakakolwiek szansa spłaty
    zobowiązań...Najbardziej stresujące...dla nieszczęsnych dłużników jest to, że
    płacąc te kilkaset złotych kwartalnie przez okres 12 – 14 lat już dawno
    spłacili wartość zaciągniętego kredytu...

    ...Teraz, pojawia się ponoć jeszcze jedna szansa...i jak mówią w
    banku ...ostatnia, która ma zapobiec narastającej spirali długu...otóż podstawą
    rozwiązania problemu jest nieco już zapomniana ustawa z 30 listopada 1995r. o
    pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych.../Dz. U. z 2003r.
    nr 119, poz.1115/...Warunki uzyskania ulg określone są w art. 10, ust. 1, pkt 4
    i 5 ustawy...
    ...i to jest właśnie bardzo ciekawe...art. 10, ust. 1, pkt 4, stanowi, że
    warunkiem skorzystania z umorzenia części zadłużenia jest dokonywanie w
    kwartale spłat w wysokości wyższej niż wymagana rata normatywna w tym samym
    kwartale. Wysokość ulgi ma być inna dla każdego kredytobiorcy, zależy bowiem od
    wysokości kredytu i deklarowanej wysokości spłat...

    ...Natomiast w art. 10, ust. 1, pkt 5, ustalono, że o umorzenie części
    zadłużenia może się ubiegać ten, kto dokona jednorazowej spłaty 100 procent
    zadłużenia wobec banku /kapitał plus skapitalizowane odsetki/ oraz 30 procent
    zadłużenia wobec budżetu państwa z tytułu przejściowego wykupywania odsetek...o
    skorzystanie z tych warunków można ubiegać się tylko do 31.12 2005r....

    Żeby to dokładnie zilustrować... podaję przykładowe umorzenie zadłużenia
    wynoszącego 1001 389,05 zł w dniu w którym dokonywana jest jednorazowa spłata:
    - zadłużenie wobec banku 13 152,34 zł;
    - zadłużenie wobec budżetu 88 236,71 zł

    Umorzenie można uzyskać spłacając jednorazowo:
    - dług wobec banku 13 152,34 zł;
    - 30 proc. długu wobec państwa 22 525,31 zł;
    - w sumie 35 677,65 zł;
    - umorzenie 65 711,40 zł

    Takie... oto drakońskie warunki stawia bank PKO BP spółdzielni...a spółdzielnia
    mieszkańcom...

    Stawianie sprawy...że kupcie jednorazowo za kwotę około 50 tys. zł, bo jak nie
    to utoniecie w tych katastroficznych długach jest anormalne. Te kwoty dla tych
    ludzi są astronomiczne i nierealne do spłacenia...
    Nikt z władz spółdzielni, wobec biednej zadłużonej rodziny nie ma żadnych
    hamulców...a głównym problemem władz jest wymyślanie różnych dobrze nam znanych
    środków zmuszających do płacenia rat kredytu.
    ...kto wie...może jedyną deską ratunku dla tych rodzin będzie ogłoszenie
    bankructwa....
  • 17.04.04, 20:53 Odpowiedz
    Szanowni dyskutanci
    Słyszałem od pewnego czasu o " interntowych listach" na temat Spółdzielni
    Mieszkaniowej "Siarkowiec" ale dopiero dzisiaj miałem okazje je przeczytać. I
    włos sie jeży na głowie -"papier" wszystko przyjmie, nawet największą bzdurę.
    Wystarczy napisać (ale nie podpisać-cywilnej odwagi brak) wysłać w eter, bez
    odpowiedzialności za to co się napisało. Proponuje zagrac w otwarte karty -
    zarzuty podeprzeć podpisem, dowodami,ludzi odpowiedzialnych za przekręty
    wyrzucić ze Spółdzielni -wszak mamy taka prawną możliwość. Proponuję dyskusję
    otwartą na forum luhb twarz w twarz. Jako aktualnie dzialający w jednym z "ciał
    spółdzielczych", z wyboru pewnej grupy mieszkańców, gotów jestem jako pierwszy
    do ujawnienia swoich personaliów (jesli będą chetni do takiej otwartości-i do
    rzeczowej dyskusji - na argumenty.
  • IP: *.internet250.sistbg.net

    Gość: dziewczyna125 18.04.04, 01:09 Odpowiedz
    Na pl. 1000-lecia Spółdzielnia zamurowywuje drzwi do bloków. Podobno jest ich
    za dużo.dwaj prezesi maja takie przgotowanie i sa specjalistami w tej dzidzinie
    ale musieli miec zgode rady nadzorczej a wniej siedzą fachowcy co jeden to
    bardziej doswiadczony ale cos trzeba robic wiec trzeba zamurowac drzwi
    ewakuacyjne w nastenej kolejnoci beda okna a najlepiej jakby dolozyli po jednej
    cegielce do swoich tepych mozgow to moze by to dalo lepszy efekt.W Noweli A
    ntek nauczycielka uczyla litery A to Antek chcial sie wyroznic to sobie
    beknal.I PREZESI sie wyroznili.A MIELI BYC TO LUDZIE DOSWIADCZENI ZNAJACY
    SPRAWY SPOLDZIELNI,a nie widza czym sa drzwi ewakuacyjne.Na tym osiedlu
    mieszkaja ludzie starsi to w razie pozaru im mniej ich ucieknie tym lepiej.z-ca
    prezesa jest mlody to coz go starsi obchodza.zanizone horyzonty myslowe ma
    PAN .Znalam pewna pania ktora w latach siedemdziesitych szukala pracy.Gdy ja
    szef kadr zapytal w jakim charakterze chce pracowac odpowiedziala czym chcecie
    to bede i byla goncem .chciala rada nadzorcza miec madrych prezesow to ma.Z
    MILYM POZDROWIENIEM DZIEWCZYNA 125
  • IP: *.internet250.sistbg.net

    Gość: dziewczyna125 18.04.04, 01:42 Odpowiedz
    SZANOWNY KRAWC 1 piszesz o otwartej dyskusji w dobie dzisiejszej gdzie strach
    padl wśród pracownikow spoldzielni.mieszkaniowej Siarkowiec ,GDZIE PANUJE
    DYKTATURA GORSZA JAK ZA CZASOW PRL.Zapytal bys mi się a co ustroj ci się nie
    podoba .otwarta dysuja będzie już niedlugo .I wtedy nie będziesz szukal
    wyzwania .jestes odpowidzialny z wyboru i czyn dobrze swoja powinnosc by ci co
    cie wybrali nic ci nie zarzucili .bys swoich prywatnych spraw nie zalatwial
    poza kolejnoscia i z zyskiem dla siebie.Żaden z twoich tez z wyboru nie przyzna
    się do prywaty i zalatwiania swoich spraw ,a oni tez sa z wyboru z zaufania
    mieszkancow ale naduzyli tego zafania co jest prawda która niedlugo wyjdzie na
    jaw I NICH ICH BOG ma w swojej opiece choc oni sa z SLD.Przyzyczajeni do
    kotryta od którego ich trudno odciac.Pracuj wiec czlowieku sumiennie i patrz na
    rece kolegow by cie
    Klepali po plecech bo w drugiej rece będą mieli ostre narzedzie.Uwazaj wiec
    blagam.
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: ab 18.04.04, 08:56 Odpowiedz
    A ci ormowcy to są z nominacji czy z wyboru ?
  • 18.04.04, 14:07 Odpowiedz
    jakoś dziwnie się składa, że Spóldzielnia Mieszkaniowa "Siarkowiec" zawsze coś
    wykręca wbrew mieszkańcom. Tym razem chce ich zamurować, a oni się buntują bo
    niechcą być zamurowani, ale muszą to dokładnie uzasadnić, dlaczego nie...

    Oto treśc artykułu w "Echu Dnia" z 17.04.2004r./pierwsza szpalta/:

    AWARYJNE
    BEZ WYJŚCIA
    ^gj^.^————————_——————-_____________________;______________________
    Mieszkańcy: - Drzwi są wyjściem ewakuacyjnym.
    Spółdzielnia: - Ograniczamy miejsca, którymi ucieka ciepło.
    Jeśli spółdzielnia zamuruje tyl-
    ne drzwi awaryjne w klatkach
    schodowych, a główne wejścio-
    we będą zablokowane, w czasie
    pożaru spalimy się żywcem - alar-
    mują mieszkańcy bloków przy
    placu 1000-leda w Tarnobrzegu.
    Spółdzielnia tłumaczy, że zabija
    drzwi płytą gipsową na prośbę lo-
    katorów, którzy twierdzą, że płacą
    zbyt wysokie rachunki za ciepło.
    Do ocieplenia drzwi władze
    spółdzielni wytypowały osiem
    bloków przy placu 1000-lecia.
    Część mieszkańców jest zbul-
    wersowana.
    - Drzwiami awaryjnymi wypro-
    wadzamy z boksów rowery i wóz-
    ki - tłumaczy Czesław Poźniak,
    jeden z mieszkańców. - Gdyby-
    śmy je chcieli przeprowadzić
    głównym wejściem, musieliby-
    śmy pokonać czworo drzwi. Tędy
    jest szybciej. To nic, że drzwi wy-
    chodzą na tyły budynku.
    Największe obawy lokatorów
    wiążą się z sytuacją, kiedy w bu-
    dynku wybuchnie pożar, a dostęp
    do drzwi wejściowych będzie za-
    blokowany.
    -Co wtedy? Będziemy wyska-
    kiwali przez balkon? - pyta jed-
    na z kobiet. - Ci z parteru mogą
    wyjść, ale lokatorzy z wyż-
    szych kondygnacji ryzykowali-
    by utratą życia. Mieszkamy tu-
    taj od 1960 roku. Do tej pory
    drzwi nikomu nie przeszka-
    dzały. Po co kusić licho.
    Jakub Sudoł, zastępca prezesa
    Spółdzielni Mieszkaniowej „Siar-
    kowiec", tłumaczy, że decyzję o
    zabijaniu drzwi płytami gipsowy-
    mi podjęto wskutek interwencji
    mieszkańców, którzy alarmowali
    o zbyt wysokich rachunkach za
    centralne ogrzewanie.
    - W 99 proc. drzwi awaryjne nie
    były wykorzystywane - tłumaczy
    wiceprezes Sudoł. - Brakuje w
    nich klamek, sąw opłakanym sta-
    nie. Przy drzwiach stoją kaloryfe-
    ry. W sezonie grzewczym ciepło


    zamiast na klatkę uciekało na ze-
    wnątrz przez otwarte drzwi. Nie
    można ich traktować jako drzwi
    ewakuacyjnych, ponieważ tę rolę
    spełnia główne wejście.
    Czy jest sposób na pozosta-
    wienie tylnego wyjścia? Okazuje
    się, że tak. Władze spółdzielni
    zapowiadają, że jeśli wszyscy lo-
    katorzy z klatki umotywują na
    piśmie potrzebę ich pozostawie-
    nia, spółdzielnia odstąpi od po-
    mysłu.
    Mieszkańcy zasięgnęli opinii u
    inspektora nadzoru budowlane-
    go. Zapytali, czy spółdzielnia ma
    prawo zamknąć dostęp do dru-
    gich drzwi, które - ich zdaniem -
    spełniają rolę wyjścia ewakuacyj-

    nego. Jednak odpowiedź ich nie-
    zadowoliła.
    - Okazuje się, że korytarze i wy-
    jścia ewakuacyjne obowiązują w
    budynkach użyteczności publicz-
    nej, a blok mieszkalny do takich
    nie należy - tłumaczy Wiesław
    Michnicki, lokator. - W blokach,
    takich jak nasz, funkcję wyjścia
    ewakuacyjnego spełniają klatki
    schodowe i główne wejścia. /KaT/
    Każde wyjście poprawia bezpieczeństwo
    Bogusław Opala, naczelnik Wydziału Kontrolno-Rozpo-
    znawczego Komendy Miejskiej PSP w Tarnobrzegu: - Każde
    drzwi w budynku mają swój cel. Nie można do woli dokonywać
    zmian. Trzeba podkreślić, że każde wyjście awaryjne poprawia bez-
    pieczeństwo. Uważam, że zamurowanie tych drzwi może ograni-
    czyć warunki ewakuacji mieszkańców.


  • 18.04.04, 22:10 Odpowiedz
    Szanowny Panie <krawc1>!
    Jest mi niezmiernie miło, że wreszcie odezwał się ktoś z władz spółdzielni...W
    swojej wypowiedzi... jako władza... powinien się Pan jednak wypowiadać bardziej
    precyzyjnie...proponuję zaglądnąć do Prawa Spółdzielczego, szczególnie...
    Chociaż to fikcja i wielka iluzja , to jednak mówi o tym, czym jest
    spółdzielnia...wprawdzie wypaczona przez PRL, ale...
    W świetle tego prawa... kogo?... możesz Pan z tej spółdzielni
    wyrzucić...lokatora?...pracownika?.. członka zarządu?.. członka rady
    nadzorczej?...
    Chyba najprędzej siebie...Lokatorowi... po ostatnim wyroku Trybunału
    Konstytucyjnego, delikatnie mówiąc to „zwisa”...

    Przekrętów, drwin, chamstwa, matactwa, obłudy i fałszu, nie liczenia się ze
    zdaniem mieszkańców, nie czynią lokatorzy,... lecz członkowie władz...i jeśli
    Pan tego nie widzi i nie słyszy.... to jest Pan odporny na wszystkie informacje
    i zarzuty...ale temu specjalnie się nie dziwię. Władza przeważnie głuchnie i
    ślepnie.

    Prowokujesz Pan forumowiczów do ujawniania swojej tożsamości...wszak prowokacja
    to specjalność władz tej spółdzielni...ale po co? ...skoro nawet w tym
    układzie... nie potrafił Pan konkretnie ustosunkować się do przedstawionych
    faktów...na fakty nie ma argumentów. Nie prowokuj Pan, ale argumentuj...a wtedy
    się okaże, ile jest w nich racji i czyich....

    Forum zostało utworzone po to, żeby każdy mógł się swobodnie wypowiedzieć i nie
    czuł się inwigilowany przez władze i różnej maści pseudo działaczy.

    Pozdrawiam
  • 22.04.04, 07:07 Odpowiedz
    bieg po władzę rozpoczęty, a tu proszę, prezes Turek martwi się, że jak nie
    będzie członków, to nie będzie miał kto wystartować do rady mieszkańców i rady
    nadzorczej spółdzielni...hi
    Artykuł wczorajszego "Echa Dnia" str.3, pt. "Trybunał siadł na spóldzielnię"
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: Biba 25.04.04, 02:23 Odpowiedz
    Bęcwały czyli bloki z jednym wyjściem tj. większość trzeba zlikwidować.Mamy
    koronny dowód na to że kupa dziadków na przywiślu zamiast zająć się swoimi
    babciami (chyba że już nie mogą)szwędają sie jak smrody po gaciach szukając
    dziury w całym. O Litości!!!Wyrazy współczucia dla zarządu i pracowników kiedy
    ten marazm sie skończy ten wątek jest już nudny.Lokatorm z przywiśla postawiono
    kościół a oni i tak wolą do spółdzielni bo w kościele nie popyskują.Ciekawe
    czemu jak mi sie wydaje większość pyskujących to panowie dobrze po 50-
    tce,zajmijcie sie jakąś robotą .
  • IP: *.internet250.sistbg.net

    Gość: dziewczyna125 25.04.04, 07:45 Odpowiedz
    Pan/i Biba obelgi i wyzwiska sa twoja mocna strona.Kazdy lokator czy on ma 50
    czy wiecej lat placi wysoki czynsz i zada od Spoldzielni madrych decyzji a nie
    glupich by cos robic czy to madre czy nie.Ludzie MALI o niskiej kulturze
    osobistej prostacy nie ublizajac czlowiekowi prostemu sa zdolni do ublizania i
    ponizania
    starszych osob i ty do takich nalezysz jesli jestes pracownikiem tej
    spoldzielni to wyrazy wspolczucia lokatorom.To nie jest marazm jak piszesz
    to rzeczywistosc ze te obelgi powinienes/as skierowac w odwrotna strone .
    A KOSCIOLA to nie mieszaj do rzadow SLD w SMSiarkowiec bo to inna strona
    medalu .
    Lacze pozdrowienia Pa
  • 25.04.04, 19:51 Odpowiedz
    Szanowny "Lokatorze 6" i inni dyskutancji tego Forum!
    Pozwoliłem sobie na krótką notkę w dniu 17 kwietnia i doczekałem sie niezbyt
    jasnej riposty "Lokatora 6".
    Odpisałem od razu na jego notkę, ale złośliwość rzeczy martwych -notka nie
    pojawiła się na forum. Dlatego pisze jeszcze raz.
    Lokatorze 6- miło mi, że jest Panu miło.
    Małe sprostowanie-jak już pisałem, nie jestem członkiem władz Spółdzielni ale
    członkiem Spółdzielni. Jestem również, z woli pewnej grupy mieszkańców
    członkiem jednego z organów społecznych Spółdzielni. Jestem tam m.in. dlatego,
    że od dawna interesowały mnie sprawy Spółdzielni, sposoby wykorzystywania przez
    Zarząd tych niemałych kwot, które co miesiąc wszyscy wpłacamy na konto
    Spółdzielni. I oczywiście dlatego, że takim zaufaniem obdarzyło mnie na tyle
    liczne grono lokatorów. Biorąc pod uwagę, że tematyką funkcjonowania
    Spółdzielni Siarkowiec interesowałem się od wielu lat moge uznać, że dysponuję
    nieco większym zasobem wiedzy o funkcjonowaniu Spółdzielni niż przecietny
    lokator, nie interesujący sie na codzień tym co sie dzieje w Spółdzielni. Mam
    więc czasami nieco inną niż wielu lokatorów interpretację pewnych faktów. Znam
    tez niekiedy przyczyny ich zaistnienia.
    Nie uważam że wszystko co sie robi w Spółdzielni jest dobre-tak nigdy nie było,
    jak śledze losy tej Spółdzilni. Zresztą idealna Spółdzielnia to teoria. Ale
    uważam, może ku oburzeniu co niektórych- mamy taką Spółdzielnię, jaką sobie
    stworzylismy sami. Bo to my (teoretycznie wszyscy ale praktycznie ci nieliczni
    co przychodzą na zebrania) stworzylismy ją w tym kształciew, wybralismy takich
    reprezentantów, jacy nadzorują funkcjonowanie Spółdzielni. Jeśli nie robią tego
    we właściwy sposób , jesli nie reprezentyują interesu większości członków (nie
    oczekujmy , że będą reprezntować interes indywidualnego członka -to jest
    niemozliwe-w ramach spółdzielni jakiś indywidualny interes czasami musi byc
    pominiety w ramach interesu większości) to prawem lokatorów jest wymienic ich
    na lepszych. Jesli ponadto widzimy, w funkcjonowaniu Zarządu, Administracji czy
    Rady Nadzorczej lub Rad Mieszkańców rzeczy naganne, w szczególnym przypadku
    przekroczenia prawa-to od tego jest policja , prokurator, sąd-tam powinnismy
    zgłosic swoje skargi, przedstawic dowody. Ale ci co najgłosniej krzyczą na tym
    forum -jako argumenty (dowody) mają tylko swoje wewnętrzne przekonanie i
    inwektywy pod adresem konkretnych osób.Wiedząć że jest to tylko oczernianie,
    nie ujawnią sie nigdy-bo a nuż ktoś obrażony pozwie do sądu i co wtedy ?
    Oczywiście -w steku bzdur i wyzwisk są też na pewno rzeczy sensowne i fakty
    wymagające pełnego wyjasnienia i publicznego napietnowania. Ale jak ich znależć
    w tym bajorku-nie wiem.
    Kilka uwag do wypowiedzi Lokatora 6.
    Lokator 6 proponuje mi zajrzenie do Prawa Spółdzielczego-ponieważ nie wiem ,na
    co chce mi zwrócic w nim uwagę -proszę o konkrety.
    Lokator 6 pisze o prowokacji i inwigiliacji -to interesujące. Ale jesli dla
    niego przykładem tego byłoby zwolnienie pracownika za picie alkoholu w pracy -
    fakt potwierdzony dowodami - to chyba jest nie to. Na przebywanie w pracy pod
    wpływem alkoholu tego pracownika wskazywali niektórzy lokatorzy juz od pewnego
    czasu a sam fakt picia został udowodniony. W tej sytuacji nadawanie temu
    faktowi wymiaru prowokacji czy charakteru politycznego, np odwetu Prezesa za
    prawomyslność pracownika, czy nie zgadzanie sie przez pracownika na przekręty
    Prezesa (a takie wątki się na forum pojawiły) to proszę wybaczyć-to jest inna
    bajka.
    Dalsze wątki , które się pojawiły w notce Lokatora 6-sugestia ustosunkowania
    się do faktów, zarzutów-prosze o konkretne propozycje tematów, ponieważ
    niewiele konkretów pojawiło się w wypowiedziach wcześniejszych.
    Na pewno tematem interesującym jest sprawa nowego regulaminu rozliczenia
    ciepła. I do tego tematu mogę się ustosunkować.
    Nie wygłosze hymnu pochwalnego pod adresem nowego regulaminu, bo na takie nie
    zasługuje żaden tego typu regulamin. Nie da sie bowiem opracowac regulaminu,
    który byłby obiektywnie sprawiedliwy-ani opierający się całkowicie na podziale
    kosztów wyłącznie w oparciu o powierzchnię, ani wyłącznie w oparciu o wskazania
    podzielników ciepła, ani warianty pośrednie. Nie byłby również sprawiedliwy
    podział, przenoszący bezpośrednio na mieszkańców sposób rozliczenia z PEC-em.
    Każdy z nich "skrzywdzi" jakieś grupy mieszkańców. Co było głównym powodem
    opracowania nowego regulaminu? Po rozliczeniu ciepła za poprzedni sezon
    (przypominam-rozliczony według zasady: 30 % kosztów poniesionych przez
    Spółdzielnię rozliczono według kryterium powierzchniowego a 70 % według
    skorygowanych wskazań podzielników ciepła) kolejki pokrzywdzonych (czyli tych,
    dla których stwierdzono niedopłaty, czasami bardzo duże) przez kilka tygodni
    gościły we wszystkich pokojach Zarządu Spółdzielni. Zastrzeżenia były niekiedy
    smieszne ale było tez sporo poważnych obserwacji-obserwacji wskazujących na
    konieczność zmiany regulaminu. Powstała nowa wersja regulaminu-wersja,
    zaznaczam, nie obiektywnie sprawiedliwa ale eliminująca większość zauważonych
    mankamentów wersji poprzedniej. Nowy regulamin - co pragne jednoznacznie
    zakcentowac-jest zgodny z obowiązującymi przepisami prawa spółdzielczego,
    statutu spółdzielni oraz prawa energetycznego. Nie jest on ani lepszy ani
    gorszy od innych, jakie są w całej Polsce-przejrzałem ich kilkanaście. Te inne
    proponują różne warianty rozliczania -od rozliczania 100 % poniesionych kosztów
    według kryterium powierzchniowego aż po 100 % kosztów według zweryfikowanego
    współczynnikami kryterium pozdzielnikowego. Oczywiste jest że nowy regulamin
    nie wszystkich zachwycił - w szczególności wzbudził protest tych, którzy mieli
    według poprzedniego wariantu bardzo duże zwroty- w niektórych przypadkach
    dostawali zwrot nawet większości wpłaconych wcześniej pieniedzy. Uogólniając
    można powiedzieć, że ogrzewali ich cały czas sąsiedzi. A że były to osoby
    bardzo elokwentne, biegłe we wciskaniu kitu, rozpetały awanturę w obronie
    swoich pieniędzy. I w zasadzie trudno ich za to winić -przecież
    oni "oszczędzali".
    Błędem formalnym przy wprowadzaniu w życie nowego regulaminu było jego
    wprowadzenie z mocą wsteczną - formalnie mógł wejśc w życie dopiero od momentu
    podjęcia uchwały przez Radę Nadzorczą. Ponieważ jego wprowadzenie w tym czasie
    spowodowałoby komplikacje przy rozliczaniu, Rada Nadzorcza podjęła uchwałę
    uchylającą wprowadzenie go w życie. Może on wejść w życie od nowego sezonu
    grzewczego. Nie jest też wykluczone że nie wejdzie on również w tym terminie.
    Temat ten będzie bowiem omawiany podczas zebrań członkowskich. Jesli mieszkańcy
    solidarnie uznają, że stary system jest lepszy, nie ma formalnych przeszkód aby
    Rada Nadzorcza, będąca przecież przedstawicielstwem mieszkańców, zmieniła swoją
    decyzję lub tez przepracowała regulamin. Mieszkańcy maja przecież prawo
    ustalić, że należy dalej pewną grupę lokatorów obciążać tylko częścią
    faktycznych poniesionych przez nich kosztów ogrzewania. Decyzję o jego nie
    wprowadzaniu może też podjąć Zebranie Przedstawicieli -najważniejszy organ
    Spółdzielni, mający prawo uchylać uchwały Rady Nadzorczej.
    I dla podsumowania tego wątku mojej wypowiedzi dwa truzimy:
    1. Niezależnie od tego, jaki regulamin będzie obowiązywal w Spółdzielni,zawsze
    musimy pokryc wszystkie koszty ciepła dostarczonego Spółdzielni przez PEC oraz
    koszty jego rozliczenia wewnątrz Spółdzielni. Zmiany regulaminu powodują że
    jedni lokatorzy zapłaca wiecej, inni mniej, ale pula do podziału jest taka sama-
    nie bierze do prywatnej kieszeni tych pieniędzy ani Zarząd ani Rada.
    2. Nie byłoby prawdopodobnie całej tej ostrej dyskusji, gdyby koszty ciepła nie
    były tak radykalnie wysokie w stosunku do dochodów mieszkańców i gdyby tak dużo
    ciepła nie uciekało z siermiężnie wykonanych linii przesyłowych oraz mieszkań.
    I to by było dzisiaj na t
  • 28.04.04, 09:25 Odpowiedz
    Szanowny Panie”krawc1”!

    Dziękuję bardzo za tak obszerną wypowiedź ...doceniam również fakt
    przyznania pewnych racji...choć nie wymienił Pan których...to jednak...a jak
    je znaleźć...” w tym bajorku”...to już Pańska sprawa, jako członka organu
    spółdzielni.
    Przykro mi jednak, że w moich poprzednich wypowiedziach nie znalazł Pan
    konkretnych faktów, do których mógłby się Pan ustosunkować...postaram się je
    chronologicznie przedstawić...


    1. Tajna zmiana statutu:
    Nikt z przeciętnych mieszkańców spółdzielni nie wiedział, że
    nastąpiła zmiana
    Statutu. Dlaczego więc w ogłoszeniach informujących o zebraniach
    grup członkowskich na poszczególnych osiedlach w 2003r. w porządku obrad nie
    znalazł się tak bardzo ważny temat jak...omówienie zmian
    statutu?...Tłumaczenie prezesa, że temat ten mieścił się w punkcie dotyczącym
    omawianiu materiałów na zebranie przedstawicieli jest po prostu śmieszne...nikt
    z uczestników zebrania grup członkowskich nie słyszał omawianych zmian
    statutowych, co w konsekwencji skutkowało nie zatwierdzeniem statutu na
    pierwszym Zebraniu Przedstawicieli Członków. Dlaczego więc dopiero po tym
    zebraniu zaczęły się konsultacje z mieszkańcami , a konkretnie radami
    mieszkańców w tej sprawie?...

    Dlaczego zarząd spółdzielni... łamiąc prawo art. 40 paragraf 1 ustawy Prawo
    Spółdzielcze nie powiadomił członków spółdzielni, tj. nie wywiesił ogłoszeń na
    tablicach w klatkach schodowych...jak to jest w zwyczaju.... o zwołaniu
    Nadzwyczajnego Zebrania Przedstawicieli Członków w sprawie zmian statutu?...

    Jak to określić?...przekręt czy matactwo?...dowody są w spółdzielni, a jeśli
    nie... mogę je dostarczyć.

    2. Zwiększenie zatrudnienia, głównie swoich kolesiów i znajomych:
    W świetle tego punktu...czym było zatrudnienie młodego informatyka, jak nie
    zatrudnieniem kuzyna przewodniczącego komisji rewizyjnej rady nadzorczej...czym
    jest zatrudnienie młodej prawniczki, jak nie zatrudnieniem córki, czy
    synowej...nieistotne... jednego z byłych dyrektorów KiZPS ...o innych nie
    wspomnę...myślę, że dowodów nie potrzeba...

    Jak to się dziś nazywa...chyba kolesiowatość...jeśli się nie mylę...

    3. Nieoczekiwana, bo dopiero w drugiej połowie roku /po zebraniach z
    mieszkańcami/ podwyżka czynszu....
    W tym wypadku dowodów nie potrzeba...wszyscy odczuliśmy to na własnej
    kieszeni. Mniemam,...jak zresztą większość, że wprowadzenie podwyżki po
    zebraniach grup członkowskich i zebraniach przedstawicieli... było specjalną
    grą, żeby nie rozpętać „burzy” w tym temacie na zebraniach...i stworzyć pozory
    dobrej roboty. Jeśli nie... to dlaczego nie wprowadzono jej wcześniej np. na
    początku roku... nie o 20 gr, a 10 gr/m2,..czy np. po I kw. o 15 gr/m2.

    W związku z tym, jak to nazwać...czy nie jest to matactwo?

    4. Pobieranie podwójnych opłat za zaświadczenia, regulaminy, statut itp.
    Na ten temat wypowiadałem się dość obszernie w swoim poscie...dodam tylko, że
    wprowadzenie tych opłat decyzją zarządu, jest znacznym przekroczeniem swoich
    czynności, przekroczeniem kompetencji...Jak Pan w związku z tym wytłumaczy
    mieszkańcom brzmienie art. 31 Prawa Spółdzielczego, którego treśc brzmi,
    cytuję: „Zarząd spółdzielni powinien wydać każdemu członkowi na jego żądanie
    odpis obowiązującego statutu oraz umożliwić zaznajomienie się z regulaminami
    wydanymi na podstawie statutu”... czy jest tu mowa o jakiejkolwiek
    opłacie?...to samo w art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, czy jest
    mowa o pobieraniu opłat za tego typu czynności?...Czy te opłaty nie mieszczą
    się w opłacie eksploatacyjnej?...
    Czy łamanie prawa nie jest przekrętem,... a może już przestępstwem?
    5. Bałagan związany z wprowadzeniem regulaminu rozliczania energii
    cieplnej, to już ewidentny przykład przekrętu i mataczenia...nie liczenia się
    ze zdaniem mieszkańców...Wprowadzenie regulaminu w połowie sezonu
    grzewczego...w połowie okresu rozliczeniowego... z mocą obowiązującą od
    początku sezonu rozliczeniowego jest już jawnym naigrywaniem się z prawa...Dla
    zarządu i rady nadzorczej nie istotne już staje się to, że prawo nie może
    obowiązywać wstecz. Jest to ewidentny przykład stawiania się ponad prawem...a
    więc utworzenie państwa w państwie...może to jakieś państwo marionetkowe?
    6. ...a teraz nowa sprawa , przy najmniej dla mnie:
    ...dlaczego przewodniczący rady nadzorczej... notorycznie łamiąc prawo
    art. 4 pkt. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i postanowień statutu...
    przez co najmniej pół roku 2002, nie płacąc „czynszu” za mieszkanie, nie mówiąc
    o latach poprzednich... zaległość ponad 3000 zł łącznie z odsetkami... zasiada
    nadal w radzie nadzorczej spółdzielni...jak gdyby nigdy nic, pełniąc w dodatku
    eksponowaną funkcję przewodniczącego rady? Zaległość tą pan przewodniczący
    uregulował jednak w całości w dniu 2 grudnia 2002r. w kasie
    spółdzielni...znamienna data, nieprawdaż? Czy to nie w tym dniu wywalono
    prezesów?...
    Pomyśleć, że człowiek ten podpisywał się i podpisuje pod uchwałami
    wykluczającymi lokatorów z członków spółdzielni za niepłacenie „czynszu”. Czy
    ludzie o takim morale powinni zasiadać w radzie i pełnić tak wysokie funkcje?...

    W związku z tym Panie „krawc1” jak to Pan nazwie...przekręt ...matactwo...fałsz
    czy obłuda?... Żądasz Pan dowodów...wystarczy zaglądnąć do kartoteki
    czynszowej, bądź wyciągnąć raport kasowy z tamtego dnia...jako członek organu
    spółdzielni masz Pan takie prawo...a może właściwość kontrolna organów nie
    obejmuje członków rady?...

    Mógłbym takie przykłady podawać Panu w nieskończoność, ale ten post
    byłby bardzo ogromny...dlatego na tym skończę... i co Pan na to wszystko?
    Widzę, że masz Pan dobre...przynajmniej intencje, więc pole do działania
    otwarte.

    Przepraszam, jeszcze jedno...
    ...pragnę Pana uświadomić, że będąc członkiem organu spółdzielni jest Pan
    również członkiem jej władz... zgodnie z art. 35 ustawy Prawo Spółdzielcze, czy
    się to Panu podoba czy też nie...chociaż bez osobowości prawnej i bez żadnej
    odpowiedzialności. Wszystkie organy zgodnie z Prawem Spółdzielczym mają
    określone swoje właściwości działania , są władne do podejmowania uchwał...a
    podejmowanie uchwał jest przywilejem władz....
    Piszesz Pan, że jest członkiem organu społecznego...co to w ogóle znaczy? Prawo
    Spółdzielcze nie przewiduje... i nic nie mówi o żadnym organie społecznym...a
    to, że jest Pan członkiem organu wybieralnego, wcale nie oznacza społecznego.
    Jest Pan organem reprezentującym pewną grupę społeczną...i to jest fakt. Poza
    tym... co to za „ członek organu społecznego”, który za pracę w nim, pobiera
    profity pieniężne? Jeszcze ciekawsze jest to, że...w ogóle wprowadzenie
    pobierania profitów, jak i ich wysokość, ustalają sami sobie... członkowie
    takiego organu, jak rada nadzorcza...czy to normalne?...Ciekawe może być
    również i to, jaka jest ich wysokość?...

    Pozdrawiam!


















  • IP: 212.244.182.*

    Gość: krawc1 29.04.04, 14:12 Odpowiedz
    Szanowny Lokatorze 6
    Jestem mi miło że Pana pismo jest wolne od inwektyw i zawiera wyłącznie
    treści, które zakwalifikować można jako „zarzuty”- czasami konkretne i rzeczowe
    ale czasami wyłącznie propagandowe, obliczone na niewiedzę czytających. Ale
    spróbuję się odnieść po kolei do wszystkich Pana uwag - nie w nadziei, że pana
    przekonam ale po to aby przedstawić inny punkt widzenia.
    1. Statut
    Tu mnie Pan zaszokował, ponieważ z Pana wcześniejszych wypowiedzi należałoby
    wywnioskować, że przepisy nie są Panu obce a tymczasem tutaj próbuje Pan
    wciskać ludziom kit. Konieczność opracowania i uchwalenia nowego statutu
    wynikała ze zmian w przepisach, na które się Pan powołuje, nie miała więc
    charakteru tajnego. Proces opracowywania statutu nie był tajny-projekt statutu
    opracowywali przez kilka miesięcy fachowcy (m.in. prawnicy, ekonomiści) a
    znaczący udział miała w tym również Komisja Statutowa Rady Nadzorczej. Nic
    równie nie stało na przeszkodzie aby zainteresowani członkowie Spółdzielni
    zapoznawali się ze stanem prac Komisji. Projekt Statutu został następnie
    przyjęty przez Radę Nadzorczą i zgodnie z przepisami musiał podlegać uchwaleniu
    przez Zebranie Przedstawicieli i rejestracji przez sąd. Taki tryb postępowania
    wynika zarówno z przepisów ogólnych jak i szczegółowych. Jak Pan zapewne
    doskonale wie (chociaz inaczej Pan sugeruje czytającym) jest to istota systemu
    przedstawicielskiego –o przyjęciu statutu decyduje Zebranie Przedstawicieli
    (czyli grupa wytypowanych członków) a nie wszyscy członkowie na walnym
    zebraniu, Rady Mieszkańców czy grupy członkowskie. Kompetencje organów
    Spółdzielni są w miarę dokładnie opisane. Zebranie Przedstawicieli obradowało
    na dwóch spotkaniach-to fakt . Statut został przyjęty na drugim zebraniu –to
    tez fakt. Wynikało to moim zdaniem ze względów organizacyjnych. Również nie
    słyszałem żeby Przedstawiciele zgłaszali brak informacji o terminie spotkania
    Jeśli posiada Pan jakieś dowody na mataczenie w tej sprawie i cos jest nie
    tak - wdzięczny byłbym za wgląd do nich, ponieważ dokumenty do których ja
    miałem wgląd nie dają podstaw do takich zarzutów - procedura opracowywania
    Statutu i jego zatwierdzania nie została zanegowana przez żadne instytucje
    sprawdzające stronę formalno—prawną funkcjonowania Spółdzielni. Dokument który
    został sporządzony jest zgodny z obowiązującymi przepisami –świadczy o tym
    bezproblemowa rejestracja przez Sąd (chyba że mataczenie zarzucimy kolejnym
    organom -Zebraniu Przedstawicieli, instytucjom kontrolującym czy Sądowi).
    Proszę o sprecyzowanie listy oskarżanych. Czekam!
    2. Zwiększanie zatrudnienia jest efektem określonych potrzeb i chyba nie ma
    potrzeby o tym dyskutować - rozumiem że z samego faktu nie czyni Pan problemu
    a zarzut dotyczy zatrudniania „krewnych i znajomych królika” .
    To może być poważny zarzut, jeśli zatrudniani byli ludzie ze względu na
    koligacje a nie ze względu na kwalifikacje. Z oceną tego mam problem, ponieważ
    nigdy nie interesowałem się tym kto jest czyim krewnym i kto kogo zna. Należy
    ostrożnie podchodzić do kwestii „znajomości”, gdyż w tym małym grajdołku,
    zwanym Tarnobrzegiem, nie jest możliwe moim zdaniem znalezienie osoby do której
    nie można by przylepić łatki że jest czyjąś znajomą. Proszę natomiast o
    konkretne nazwiska osób, które zatrudniono tylko dlatego, że byli skoligaceni z
    kimś ważnym (tyle nazwisk na tym forum już padło, że nic się chyba nie stanie
    jak pojawią się następne). Spróbuję sprawdzić w jakim trybie ich przyjęto.
    3. Termin podwyżek czynszu
    Najlepiej żeby ich nie było. A jeśli już są, to czy lepiej żeby była najpierw
    jedna a za kilka miesięcy druga? Obawiam się, że burza byłaby wtedy znacznie
    większa („Dopiero była jedna a znowu druga!”, „Czy oni nie potrafią raz
    policzyć jakie są koszty !”-to wielce prawdopodobne zarzuty). Obecne przepisy
    regulują częstotliwość podwyżek, więc sprawa jest poza dyskusją. Wydaje mi się
    natomiast, że w każdym przypadku można by mieć zastrzeżenia do terminu
    wprowadzenia. Nie da się chyba nigdy uwolnić od zarzutu, że termin podwyżki
    powiązany jest z jakimś innym istotnym wydarzeniem, tak jak w tym przypadku-
    nawet jeśli Zarząd wskazuje na konkretne sytuacje zewnętrzne, które wymusiły
    ten termin (np. podwyżki cen niezależnych od Spółdzielni) . Wydaje się, że
    można wprowadzanie podwyżek usztywnić terminowo, ale może to spowodować
    większe oderwanie wielkości opłat od kosztów rzeczywistych. Zaznaczam -
    osobiście nie mogę zapewnić, że terminy wprowadzenia podwyżek są w 100 % wolne
    od prób dopasowania ich do spraw wewnątrzspółdzielczych .
    4. Opłaty za zaświadczenia ,…..
    Nie wiem co pan w tym temacie zarzuca zarządowi –naruszenie prawa czy
    wykorzystywanie możliwości prawnych w sposób naruszający interes członków? Bo
    to jest istotne rozróżnienie. Czy opłaty są podwójne - zastanawiałbym się nad
    tak jednoznacznym sformułowanie. Należy bowiem odróżnić dwie kwestie:
    -prawo do informacji (każdy członek spółdzielni ma prawo do uzyskania
    informacji , do wymienionych dokumentów, dotyczących funkcjonowania Spółdzielni
    i dotyczących jego samego, zgodnie z wymienionymi przez Pana przepisami),
    -koszty przygotowania danych które chce członek (przepisy ogólne na ten temat
    nic nie mówią).
    Dostęp do informacji jest z mocy prawa bezpłatny (można się więc zapoznać na
    miejscu z dokumentem).
    Generalnie natomiast przepisy szczegółowe, dotyczące praktycznej realizacji
    prawa do informacji, wprowadziły w większości instytucji w Polsce opłaty za
    przygotowanie tych informacji (opłata za nośnik, za ksero, itp.) Dotyczy to
    również naszej spółdzielni gdzie wewnętrzne przepisy wymagają uiszczenia opłaty
    za techniczny koszt przygotowania dokumentu (koszt papieru , skserowania).
    Oczywiście-jeśli inne ustalenie zostałyby przyjęte w naszej Spółdzielni –
    można by koszty te rozliczać w ramach opłat czynszowych (kalkulacja
    uwzględniałby jakiś dodatkowy grosik od metra na ten cel) . Ale czy to byłoby
    sprawiedliwsze? Można by bowiem stwierdzić, że wszyscy płacący czynsz ponoszą
    koszty przygotowania pewnych dokumentów dla nielicznych. Może więc lepiej że Ci
    nieliczni, mający zapotrzebowanie na dokumenty zapłacą za nie-a niektórzy mają
    duże wymagania w tym zakresie. Bo w innym przypadku ktoś mógłby powiedzieć –
    dlaczego ja nie korzystam i płacę.
    5. Nowy regulamin
    Już większość kwestii wyjaśniałem w poprzedniej notce.
    Rozumiem, że jedyny zarzut jaki się ostał z tego tematu to kwestia terminu
    wejścia w życie. Ja tez jestem tego zdania- napisałem o tym wcześniej, że było
    to niedopatrzenie prawno-organizacyjne i dlatego wejście w życie regulaminu
    zostało kolejna uchwałą zawieszone. Za takie niedopatrzenie można by ukarać
    osoby które mają obowiązek sprawdzać pod względem formalno-prawnym wszystkie
    uchwały RN. Wprowadzenie regulaminu w trakcie sezonu jest prawnie w porządku-
    jedynie uciążliwe w praktycznej realizacji. Sam regulamin jest natomiast pod
    względem prawnym w porządku-o ocenie merytorycznej już pisałem.
    6. Zadłużenie przewodniczącego RN
    Nie wiedziałem że cos takiego miało miejsce. Przyjętą regułą jest, że podczas
    wyborów do organów Spółdzielni kandydaci deklarują nie zaleganie z czynszem i
    innymi opłatami. Jeśli ww. złożył taką nieprawdziwą deklarację –decyzję co z
    tym fantem zrobić zostawiam tym którzy wybrali tego pana do organów
    spółdzielni.
    Zadłużenie wielu osób wobec spółdzielni jest faktem i nikt ich z tego powodu od
    razu nie wyrzuca. Nie ma sprawy jeśli zapłacą (nie dotyczy to wątku
    wcześniejszego). Mnie natomiast interesuje w tym temacie kwestia odsetek –czy
    je zapłacił- i o taką informacje będę się ubiegał na pewno.

    7. Organy Spółdzielni

    Jeśli pod pojęciem władz mieści się według Pana całe gremium organów
    spółdzi
  • 29.04.04, 14:24 Odpowiedz
    7. Organy Spółdzielni

    Jeśli pod pojęciem władz mieści się według Pana całe gremium organów
    spółdzielni-, wybranych przez lokatorów to ta władza jest bardzo liczna:
    -Władza najwyższa- kilkudziesięcioosobowe Zebranie Przedstawicieli ,
    -Władza niższa- 9 członków RN
    -kolejny stopień –ponad 30 członków rad mieszkańców
    Faktem jest że zarówno członkowie rady nadzorczej jak i rady mieszkańców biorą
    diety za posiedzenia. Zasady wynagradzania ustala Zebranie przedstawicieli –to
    chyba Panu wiadomo.
    Co do wielkości-jest to kwota ok. 50 -60 zl za jedno posiedzenie. I dużo to i
    mało. Nie mam nic przeciwko działalności całkowicie społecznej w tych
    organach - przynajmniej nie byłoby zbyt dużej liczby chętnych przy wyborach-
    organy składałyby się wyłącznie ze społeczników.

    Z życzeniami udanego weekendu majowego -dla lewicy i prawicy
    Krawc1
  • 30.04.04, 09:36 Odpowiedz
    Szanowny Panie!

    Wskazałem Panu konkretne sprawy...podałem konkretne przepisy
    prawne ...wskazałem na ich łamanie, a Pan mi tu uprawia „lanie w banie”.
    Najlepiej całą winę zwalić na lokatora...to lokator powinien wg Pana pójść do
    spółdzielni i powiedzieć...panowie...a może byście opracowali statut...bo
    zmieniła się ustawa ...to od czego są władze spółdzielni.

    Lokatora nie interesuje procedura opracowywania, że tyle miesięcy...że
    specjaliści...że fachowcy...lokator...członek spółdzielni powinien być
    powiadomiony o tym, że zmienia się statut...proponowane zmiany powinny być
    omawiane na zebraniach grup członkowskich, bo tak mówi prawo.
    W związku z tym powtórzę jeszcze raz ...bo jak widać nie dotarło...
    - dlaczego w porządku obrad zebrania grup członkowskich 2003 nie znalazł
    się punkt mówiący o omówieniu proponowanych zmian statutu
    - dlaczego łamiąc prawo... członkowie spółdzielni nie zostali
    powiadomieni o zebraniu przedstawicieli na którym zatwierdzano statut, zgodnie
    z art. 37, paragraf 3, cytuję:
    „O czasie, miejscu i porządku obrad zebrania przedstawicieli należy zawiadomić
    wszystkich członków spółdzielni w sposób wskazany w statucie.”...a nie samych
    przedstawicieli....czy to nie wskazuje na ignorancję...nie ważne, że statut
    zatwierdzają przedstawiciele członków, ale członek...zwykły, szary ma prawo w
    takim zebraniu uczestniczyć... i czy się to Panu podoba , czy nie... powinien
    być poinformowany o miejscu i terminie takiego zebrania

    Poza tym... dobrze się szanująca organizacja...a za taką niewątpliwie powinna
    uchodzić spółdzielnia z własnej nie przymuszonej woli powinna rozesłać statut
    wszystkim swoim członkom i to bez żadnych dodatkowych opłat ...tak jak to robią
    inne szanujące się organizacje w kraju...nie mówiąc już o regulaminach

    W sprawie podwójnych opłat dość szeroko i jasno wypowiadałem się w którymś z
    moich postów w tym wątku i nie będę się powtarzał. Dla zasygnalizowania zapytam
    tylko...czy zarząd jest władny do ustalania jakichkolwiek opłat od lokatorów i
    podejmowania decyzji o wysokości tych opłat i jakie prawo o tym mówi...dla mnie
    coś nowego...czy nie przekracza to czynności tzw. zwykłego zarządu?... I jakie
    to przepisy wewnętrzne mówią o tym? Czy za papier, kserokopiarkę, pobory, itp.
    nie płacą wszyscy mieszkańcy, czy za remont dachu też będą pobierane dodatkowe
    opłaty...?
    ...a w sprawie zadłużenia przewodniczącego...najlepiej umyć ręce i nic nie
    zrobić...zwalić na lokatorów...też dobre podejście jak na członka władz...czy w
    związku z tym należy sądzić, że „jaki pan, taki kram”

    Jeśli chodzi o organy spółdzielni to zapomniał Pan jeszcze o Zebraniu Grupy
    Członkowskiej, która również posiada właściwość podejmowania uchwał i niestety,
    czy się to Panu podoba, czy nie też jest władzą.

    W innych kwestiach nie ma już sensu się wypowiadać, gdyż „punkt widzenia
    uzależniony jest od punktu siedzenia” i najlepsza pewnie będzie całkowita
    dezinformacja.

    Pozdrawiam

  • IP: 80.48.126.*

    Gość: krawc1 04.05.04, 14:04 Odpowiedz
    Lokatorze 6
    W tym co Pan napisał brak jest argumentów -robi Pan po prostu uniki.
    Dotyczy to w szczególnosci trybu uchwalania statutu---trochę mętnie Pan swoje
    zastrzeżenia przedkłada.Ale podsumowując ten wątek-jesli Pan widzi jakieś
    naruszenie prawa-dlaczego nie wystepuje Pan do odpowiednich instytucji-nawet do
    sądu, do czego ma Pan pełne prawo?. Cyżby Pan był odważny tylko trochę-
    anonimowo?
    A sprawa przewodniczącego-chyba Pan nie bardzo przemyślałes swoje
    stanowisko.Pana Żmudę wybrali mieszkańcy jedengo z osiedli-i dalej uważam że
    oni maja prawo go odwołać jesli zawiódł ich zaufanie. Ale nikt z takim
    postulatem jeszcze sie nie zgłosił-może ten temat pojawi sie na zebraniu
    członkowskim tego osiedla? Ja osobiście moge dokonać oceny moralnej źle zrobił
    jeśli okłamał swoich wyborców. A formalnej oceny - tylko wtedy jesli płacąc
    swoje zadłużenie ( a mówił Pan że zapłacił) po "kumotersku" nie zapłacił
    odsetek -ale to jest do sprawdzenia.
    Nie wiem jakie osiedle Pan reprezentuje-przypuszczam że tylko siebie samego.
    Jesli Pana opinie sa zbieżne z opiniami jakiejś większej grupy członków-to
    zapewne niedługo będzie Pan miał okazje zrobić porządek w Spółdzielni
    O Zebraniu Grupy Członkowskiej jako organie Spółdzielni pisałem -nie pisałem o
    tym że Zebranie to podejmuje uchwały (????) - umknęło to jakoś mojej uwadze.
    Co do opłat-to bicie piany przez Pana-ale bez jakichkolwiek argumentów. Pisałem
    że nic nie stoi na przeszkodzie wliczenie tego typu świadczeń w czynsz-jest to
    prawnie mozliwe -podobnie jak prawnie mozliwe jest pobieranie za pewne
    czynności nietypowe osobnych opłat, jesli nie zostały włączone w opłatę
    eksploatacyjną. Rada Nadzorcza ma tutaj prawne mozliwości stosowania różnych
    wariantów rozliczania-nie wiem dlaczego pomija Pan moją dywagację, ćzy
    wliczenie w czynsz jest faktycznie sprawiedliwsze.
    Zgadzam się z panem-ale możlność czynienia dezinformacji-to przywilej
    wszystkich-Pan również robi to świetnie (to był wtręt żartobliwy)
    Ale wracam do wcześniejszego wątku z moich wypowiedzi -dopóki wszyscy
    członkowie nie zrozumieją że ich głos jest ważny i nie zaczną z tej możliwości
    aktywnie korzystać-ale w miejscu i czasie właściwym- a nie tylko anonimowymi
    krzykami -to pole do popisu mają z jednej strony nieuczciwi członkowie czy to
    Zarządu, czy to różnych Rad i innych ciał czy tez populiści krzykacze.
  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

    Gość: gość 06.05.04, 21:00 Odpowiedz
    Prowadzone wypowiedzi skłoniły mnie do podzielenia się z forumowiczami pewnymi
    faktami. Tak się składa, że znam cel i zamiary opowieści lokatora 6 i śmiem
    powiedzieć, że człowiek ten sprytnie bawiąc się pewną grupą ludzi, załatwia w
    sposób obłudny i prostacki swoje sprawy (można to było wcześniej wywnioskować z
    niektórych krętych i przejaskrawionych wątków opowieści. Można zastanawiać
    się skąd u niego tyle złośliwości. Dlaczego stosuje różną miarę dla ludzi
    zatrudnionych i związanych ze spółdzielnią? Dlaczego broni ludzi, którzy
    ewidentnie łamią regulamin pracy, dlaczego jest głuchy i ślepy i nie komentuje
    opilstwa przewodniczącego, kierownika oraz niektórych członków rady osiedla
    Przywiśle? ( przecież temat ten jest mu dobrze znany). Prawda jest gorzka.
    Między innymi dla lokatora 6 skończyła się skończyła się sprytnie i chamsko
    uprawiana w minionym okresie prywata w spółdzielni Siarkowiec ( i nie jest z
    SLD) To między innymi lokator 6 z pieniędzy lokatorów „ ŻYŁ JAK ZA KRÓLA SASA”
    i „NIE BRAKOWAŁO MU PTASIEGO MLECZKA”. Kto by mógł to lepiej robić jak nie
    lokator 6, który prawo spółdzielcze najlepiej zna od strony bandyckiej i nic
    dziwnego, że obecnie dopatruje się wszędzie przekrętów i matactwa. Wiadomo
    teraz dlaczego swój cel działania obrał na forum zasłaniając się swobodą
    wypowiedzi i nie tylko i nie ujawnia swoich personaliów. Wkrótce zostanie to
    zrobione wraz z ujawnieniem uprawianej przez określone grono ludzi związanych z
    Przywiślem i nie tylko.

    SZUKAJCIE PANOWIE FAKTUR ZA WYKONANE WAM ROBOTY KOSZTEM SPÓŁDZIELNI SIARKOWIEC
    (to taki mały szczegół).

    A teraz poczekajmy na reakcję lokatora...
    „Uderz w stół a nożyce się odezwą”, nie tylko ze strony lokatora 6. Więcej
    tematycznie związanych wypowiedzi internetowych powstaje z jego sugestii.
    Odpowiedź będzie natychmiastowa, pełna dalszych sloganów, kłamstw, cynizmu, bo
    co może wnieść człowiek, którego odkryto cel działania, a na dodatek ma
    wypaczony horyzont myślowy i patrzy na świat pod jednym egoistycznym kątem.

    Ja nie będą z Tobą polemizował, podzieliłem się informacjami po długim namyśle,
    pomimo sprzeciwu naszych znajomych (może wspólnych), bo to co uprawiasz na
    forum wzbudza we mnie obrzydzenie.

    Zakładajcie teraz Spółdzielnię lub wspólnoty mieszkaniowe.
    Życzę powodzenia.

    Pozdrawiam
  • IP: 212.160.185.*

    Gość: goth 24.05.04, 11:08 Odpowiedz
    Instalacje internetu dla Spoldzielni wykonalem w dniach 7 - 8
    kwietnia, do dzisiaj za robote (przyjazd z drugiego konca Polski, nocleg +
    instalacje serwerow, routera i innych urzadzen) nie otrzymalem nawet zlotowki...
    Mimo wielokrotnych monitow v-ce prezes Sudol ma mnie centralnie w dupie i nie
    kwapi sie z zaplata za prace;-(
  • IP: *.internet250.sistbg.net

    Gość: mieszkaniec24 24.05.04, 13:45 Odpowiedz
    Chłopie! Z kim Ty zawarłeś umowę, przecież oni wszyscy są jacyś porąbani, tam
    nie ma z kim rozmawiać
  • IP: *.internet240.sistbg.net

    Gość: też biznesmen 24.05.04, 22:51 Odpowiedz
    A nie pisałem jacy są ci prezesi TSM?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.