• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Brawo! Spółdzielnia Mieszkaniowa "Siarkowiec".... Dodaj do ulubionych

  • 25.01.04, 19:17
    Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej "Siarkowiec" pod przewodnictwem
    Żmudy / SLD/ znów sprawiła niespodziankę swoim mieszkańcom. Po wywaleniu
    prezesów /nie ta opcja polityczna/, "tajnej" zmianie statutu spółdzielni,
    zwiększeniu zatrudnienia, głównie swoich kolesiów i znajomych,
    nieoczekiwanej, bo dopiero w drugiej połowie roku /po zebraniach z
    mieszkańcami/ podwyżce czynszu, aż o 20 gr/m kw./to na "dzieńdobry" nowego
    prezesa/, tym razem rozesłała informacje o zmianie regulaminu rozliczania
    energii cieplnej. Informuje się mieszkańców, że koszty stałe w rozliczeniach
    nie będą wynosiły 30% jak dotychczas, a 50%. Tym samym usatysfakcjonowano
    ludzi niepłacących i nie oszczędzających ciepła. Brawo! - tak trzymać.
    Ludzie! - wyodrębniajcie swoje mieszkania w odrębną własność, uwłaszczajcie
    się, wtedy nikt Wami nie będzie manipulował.
    Edytor zaawansowany
    • 26.01.04, 15:35
      Hmmm....Ciekawe jaki będzie następny skok na kasę? Tak sobie myślę, że skoro i
      tu SLD rządzi, to już nie długo....
      • 01.03.04, 10:05
        „...byłam w spółdzielni po zaświadczenie /mówi jedna z mieszkanek /,
        kazali mi zapłacić 5 zł. Jestem tym faktem bardzo zdenerwowana i zbulwersowana.
        Jedna kartka papieru. Pytam więc czyja to decyzja i dlaczego mam płacić,
        przecież to spółdzielnia, a nie jakiś urząd, gdzie opłaca się <opłatę
        skarbową>. Pani która mnie załatwiała bardzo się zdenerwowała, że w ogóle
        śmiałam zapytać. Taka jest decyzja Zarządu – odpowiada. Nic więcej się nie
        dowiedziałam. Nie dość, że płacimy duże pieniądze na ich utrzymanie to jeszcze
        każą sobie płacić 5 zł za wypisanie jednej kartki papieru. To skandal, po co
        oni tam są i dla kogo pracują? Przecież pobierają pensję...”

        Inny mieszkaniec mówi: „...byłem w spółdzielni po regulamin rozliczania energii
        cieplnej, zapłaciłem 1,90zł i dopiero otrzymałem...a w ogóle to za wszystko
        każą sobie płacić...”

        No cóż.... nie ma wyjścia...NALEŻY dwa razy płacić, raz na koszty zarządu w
        opłacie eksploatacyjnej, a drugi za wszystko, co chce się otrzymać od
        zarządu....Chyba... „na pewno” jednak papier i... pobory pani wypisującej
        zaświadczenia oraz wykonującej kserokopie regulaminów, nie wchodzą w te koszty?

        PAPIER I WSZELKIE REGULAMINY SĄ DLA RADY NADZORCZEJ I PREZESÓW, CZASEM
        DOSTANIE SIĘ COŚ PRACOWNIKOM... Lokator?... jak chce coś otrzymać to niech
        płaci, NIE WAŻNE ile razy.
        Czyżby?... nowa działalność gospodarcza w zakresie sprzedaży zaświadczeń,
        regulaminów, itp. swoim mieszkańcom?

        W związku z tym mam propozycję...przecież zarząd może taką decyzję
        podjąć....wprowadzić opłaty za wejście do spółdzielni, dlaczego
        nie...oczywiście za zgodą rady nadzorczej, np.:

        - otwarcie drzwi do budynku – 0,50 zł
        - otwarcie drzwi do biura – 1,00 zł
        - otwarcie drzwi do kierownika – 3,00 zł
        - otwarcie drzwi do zastępcy prezesa – 6,00 zł
        - otwarcie drzwi do prezesa – 10,00 zł
        - otwarcie drzwi do KASY – 0,00 zł

        ... no i proszę... ile pieniędzy.

        • 03.03.04, 19:29
          mam nieco odmienne zdanie na temat opłat pobieranych za zaświadczenia czy
          regulaminy - teraz sioe wszędzie za wszystko płaci wiec czemu Spółdzielnia ma
          być wyjatkiem . Z tego co wiem to pracownicy także płacą np. za telefony , są
          rozliczani z każdej kartki papieru itp. Teraz dopiero wszystko tam kręci się
          jak należy , apropo drzwi do prezesa to dla wszystkich lokatorów stoją otworem
          ja zdążyłam sie o tym przekonać i dajcie temu prezesowi spokojnie zarzadzać
          naszą Spółdzielnią a jeśli chodzi o pracowników to za tego prezesa pracują
          znacznie lepiej jest naprawde dobrze i zanim napisze ktoś nastepną głupote to
          może niech sie sto razy wczesniej zastanowi czy warto ryć pod kimś kto na to
          nie zasłużył bądzcie ludzmi a nie bydletami - pozdrawiam
          • Gość: dziewczyna125 IP: *.internet250.sistbg.net 03.03.04, 20:58
            Bydle okreslenie wzgledne zalezy kto nim jest.Pisze pani ze za tego P rezesa
            ludzie pracuja dobrze to im potrzebny ekonom ,a pracownicy sami z siebie nigdy
            nic nie ptrafili jak nieczuli pejcza nad soba .być może trzeba tez wymienic
            zaloge ,by spoldzielnia funcjonowala bez zarzutu .P ani jest chyba pracownikiem
            tej spoldzielni i zapomniala pani ze jej pensaj to
            Kilka czynszow lokatorow i zasranym obowiazkiem pracownika spoldzielni jest
            wypisac takie zaswiadczeni lokatorowi bez opaty .Zapomina Pani ze to pracownik
            jest ,dla lokatora
            J est Pani niezlym lizusem i dupowlazem skoro tak się Pani wypowiada .PREZES
            liczacy
            Kartki papieru a to dobre ,dobrze i tym się wykazac .skoro ma się slabe
            wiadomosci z administrowania to się liczy kartki papieru.lepiej by rozliczyl
            pracownikow z bledow
            Ich pracy. Z POWAŻANIEM DZIEWCZYNA 125



          • 08.03.04, 10:06
            Szanowna Kobieto <dziewczyno120>!!!
            ... albo Pani kompletnie nie rozumie tego co Pani pisze, albo najzwyczajniej w
            świecie, delikatnie mówiąc...”rżnie głupa”. Skłaniam się jednak do drugiego
            stwierdzenia, gdyż wyraźnie tu widać,...że punkt widzenia uzależniony jest od
            punktu siedzenia....
            Szanowna Pani....nie problem w opłatach za zaświadczenia i regulaminy, ale
            zasadniczy problem, to DWUKROTNE ich pobieranie...bez żadnych podstaw prawnych.
            W art.4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych dokładnie sprecyzowano wydatki
            do jakich zobowiązani są członkowie spółdzielni.

            Nie ma tam mowy o żadnych opłatach za zaświadczenia, podania czy regulaminy w
            przeciwieństwie do urzędów, gdzie obowiązuje ustawa o opłatach skarbowych jasno
            precyzująca tego typu opłaty. Podobnie jest z opłatami: sądowymi, notarialnymi,
            manipulacyjnymi, itp. Wszystkie te opłaty regulują odpowiednie przepisy prawne.
            W spółdzielni opłaca się „czynsz”... nie ma przepisów mówiących o
            dodatkowej „opłacie spółdzielczej”.

            Otóż... we wspomnianym wcześniej art. 4; członkowie spółdzielni zobowiązani są
            do wnoszenia opłat eksploatacyjnych związanych z eksploatacją i utrzymaniem
            lokali i nieruchomości. Opłaty te są wnoszone co miesiąc przez wszystkich
            lokatorów w tzw. „czynszu za mieszkanie”. Są to opłaty... między innymi na
            pokrycie kosztów zarządu, które stanowią zazwyczaj ok. 50-60% opłaty
            eksploatacyjnej. To w kosztach zarządu mieszczą się wynagrodzenia
            pracowników /ok. 60% kosztów/ i wszystkie materiały niezbędne do prawidłowego
            wykonywania przez nich swoich obowiązków w celu realizacji nadrzędnego celu
            działalności spółdzielni, tj. „...zaspokajania potrzeb mieszkaniowych i innych
            potrzeb członków i ich rodzin...”
            To w kosztach zarządu mieści się opłata za wypisanie zaświadczenia, czy wydanie
            regulaminu... to w kosztach zarządu mieści się praca osoby wykonującej te
            czynności...Pobieranie zaś dodatkowych opłat jest stawianiem się ponad prawem,
            jest nadużyciem obowiązującego prawa... Nie powie... przecież Pani, że z
            kosztów Zarządu wyłączona została praca osoby wypisującej zaświadczenia i
            wydającej regulaminy... i że jest to praca dodatkowa...

            Dla jasności posłużę się następującym przykładem:
            Każdy lokator zobowiązany jest oprócz opłaty eksploatacyjnej, również do
            wnoszenia comiesięcznych opłat na fundusz remontowy /otrzymujemy to
            w „kwitku”/. Spółdzielnia realizuje remonty zgodnie z planem. Załóżmy,... że
            mój budynek znalazł się w planie remontów i będzie wykonywany remont pokrycia
            dachowego, ...ale wtedy, gdy mieszkańcy budynku wniosą dodatkową opłatę po 5 zł
            od mieszkania...powiedzmy za wypisywanie jakichś tam protokołów...bo taka jest
            decyzja zarządu. Czy takie postawienie sprawy jest zgodne z prawem?...
            Odpowiedź brzmi – NIE! Dlaczego?...bo mieszkańcy już za to zapłacili, bo na
            ten remont składają się wszyscy członkowie spółdzielni,... chociaż nie we
            wszystkich budynkach w danym roku wykonuje się remonty.

            Podobnie jest z wyżej opisaną sytuacją ...mieszkańcy za te zaświadczenia,
            regulaminy, podania, itp. już ZAPŁACILI w opłacie eksploatacyjnej...nie
            ważne... czy z nich korzystają, czy nie...na to składają się wszyscy
            mieszkańcy...

            Paranoja...kto tu dla kogo pracuje i kto dla kogo jest pracodawcą?...

            ... wyciąganie „łapy” po dodatkowe grosze...często od ludzi
            biednych...,pomijając fakt bezprawia... jest nie tylko nie moralne, nie
            etyczne, ale wręcz plugawe... i nadaje się nie tylko do prasy...ale i do
            rzecznika praw obywatelskich.

            ...to że papier jest liczony i dla kogo on jest ... pisałem już wcześniej i
            nie będę się powtarzał,... to że pracownicy płaca za rozmowy telefoniczne...
            ich sprawa, chociaż... nie wiem, czy wiedzą...w oparciu o jaki przepis prawny
            to robią.

            Ciekawe... jak te wszystkie „produkty” są ewidencjonowane i jakie jest ich
            SWW?...co na to US?

            Szanowna <dziewczyno120>
            ... insynuacje o zwierzętach „ryjących” i „rogatych” proszę odnieść do
            siebie... i nie obrażać mieszkańców,... skończyły się czasy, kiedy rządziła
            jedynie słuszna ideologia i można było wciskać ciemnotę bez ograniczeń....dziś
            każdy wie lub chce wiedzieć za co płaci, ile... i w oparciu o co?

            A to... jak się „kręci”...to widać... i coraz głośniej słychać.

            Pozdrawiam.



    • Gość: Czad IP: 80.51.159.* 28.01.04, 17:28
      Górą nasi!!!!
      • Gość: gospodarz IP: 212.160.179.* 08.02.04, 12:39
        Władze SM "Siarkowiec" prowadzą szeroko zakrojoną indoktrynację medialną i nie
        tylko - swoich mieszkańców jedynie słusznej swojej polityki w zakresie
        gospodarki ciepłem. Przeprowadzane są już wyrywkowe niespodziewane kontrole
        mieszkań. Rozpoczęto od os. "Siarkowiec". Zapowiedziano dalsze masowe kontrole
        z termometrem w ręce na innych osiedlach. Wg władz spóldzielni temperatura w
        mieszkaniu nie może być niższa niż 16 stopni /ciekawe skąd to wzieli/. Czy nie
        jest to ograniczanie swobód obywatelskich? Ludzie!!! Gdzie my jesteśmy?
        • Gość: Ciepły IP: *.internet254.sistbg.net 09.02.04, 17:03
          Nowy system rozliczania energii cieplnej wprowadzony przez Spółdzielnię
          Mieszkaniową "Siarkowiec" podzielił mieszkańców miasta. Oponenci protestują,
          że nowe zasady są krzywdzące dla oszczędnych, popierający pomysł twierdzą, że
          teraz będzie sprawiedliwiej.




          • Gość: x IP: 219.95.211.* 28.02.04, 09:42
            stare zasady lepsze
        • Gość: mieszkaniec24 IP: *.internet250.sistbg.net 19.02.04, 09:52

          Tym razem "Tygodnik Nadwiślański" pisze:



          TRUDNE DECYZJE
          TARNOBRZEG. W ubiegłym
          tygodniu w kilku mieszkaniach
          należących do Spółdzielni Miesz-
          kaniowej „Siarkowiec" odcięto
          dopływ ciepłej wody...

          - To była trudna decyzja - zapew-
          nia prezes „Siarkowca" Augustyn
          Turek. - Do każdego przypadku
          podchodziliśmy indywidualnie i tam,
          gdzie brak ciepłej wody mógł w zde-
          cydowany sposób pogarszać warun-
          ki życia, na przykład u rodzin z ma-
          h'ini dziećmi, odstępowaliśmy od tej
          czynności.

          Wyłączenia ciepłej wody dotyczy-
          ły lokatorów, których zaległości czyn-
          szowe sięgają kilku, a nawet kilku-
          dziesięciu tysięcy złotych. Rekordzi-
          sta (chyba nawet w skali kraju) wi-
          nien jest spółdzielni 80 tysięcy zło-
          tych. Dług ten narastał latami i nie po-
          magały ani sądowe nakazy, ani groź-
          ba eksmisji, bo zainteresowany i tak
          wiedział, że eksmitować go nie ma
          | gdzie. Teraz sytuacja trochę się zmie-
          niła i wreszcie można niewielkie kwo-
          ty z tego ogromnego zadłużenia od-
          zyskiwać. A w ogóle to w całym 2003
          roku Dział Windykacji „Siarkowca"
          odzyskał ponad 2789 tysięcy złotych.
          Mimo tego, zaległości czynszowe
          spółdzielców „Siarkowca" wyniosły
          na koniec ub. roku 3084 tysięcy zł.

          Wśród rekordzistów jest jeszcze
          osoba winna spółdzielni 60 tysię-
          cy złotych (eksmitowana już do lo-
          kalu zastępczego), 7 osób, których
          dług wynosi więcej niż 30 tysię-
          ' cy, 2 zadłużonych od 25 do 30 ty-
          sięcy. Najwięcej jednak, bo aż 811

          osób ma zadłużenie od 500 złotych

          do 20 tysięcy.

          NAJPIERW POMOC

          — Dział Windykacji zintensyfikował
          swoje działania tak, by dotrzeć do
          wszystkich dłużników, poznać ich wa-
          runki życia i przyczyny powstawania
          zaległości czynszowych - mówi Elżbie-
          ta Krasucka, kierownik Działu Win-
          dykacji. Mamy dwa razy w tygodniu
          dodatkowe posiedzenia Zarządu Spół-
          dzielni, na które zapraszamy dłużników
          i proponujemy podpisanie ugody na ra-
          talną spłatę długu. Informujemy też o

          możliwości uzyskania dodatku mieszka-
          niowego, pomocy z MOPR-u lub o moż-
          liwości zamiany mieszkania na mniej-
          sze. Do końca grudnia ub. roku prze-
          prowadziliśmy rozmowy z 760 osoba-
          mi i zawarliśmy 439 ugod.

          NIE MA MNIE W DOMU

          Nie zawsze jednak ugoda jest moż-
          liwa. Ludzie ignorują wezwania, nie
          wpuszczają pracowników spółdziel-
          ni i jak nie płacili, tak nie płacą. Wte-
          dy pozostaje wezwanie przedsądowe,
          a gdy i ono nie skutkuje, sprawa tra-
          fia do sądu. Tam zaś wiadomo - na-
          kaz zapłaty, eksmisja. W roku ubie-
          głym, właśnie z powodu niemożno-
          ści zawarcia ugod, do sądu trafiło 91
          pozwów na kwotę ponad milion zło-
          tych. Do tej pory uzyskano już 59 są-
          dowych nakazów zapłaty, na ponad
          600 tysięcy złotych.

          Ostatecznością są eksmisje, przy
          czym zaległości czynszowe to nie je-
          dyne ich kryterium. Są bowiem lu-
          dzie, których naprawdę w wyniku

          różnych zdarzeń losowych nie stać
          na płacenie czynszu, ale są i tacy,
          którzy mają na wszystko, tylko nie
          na czynsz, bądź tacy, co nie tylko nie
          płacą, ale jeszcze i dewastują zajmo-
          wany lokal. Na ogół w przypadku
          tych pierwszych robi się wszystko,
          .by im pomóc i by do eksmisji nie
          doszło. Trudno jednak mieć skrupu-
          ły wobec takich najemców, którzy
          zakładają sobie telewizję satelitarną,
          wymieniają na własny koszt okna,
          jeżdżą luksusowymi samochodami,
          ale czynszu nie regulują i protestują,
          gdy odcina się im ciepłą wodę.

          W 2003 roku w wyniku eksmi-
          sji bądź dobrowolnego opuszczenia
          lokalu spółdzielnia odzyskała 16
          mieszkań.

          WSZYSCY ZA JEDNEGO

          - Zdajemy sobie sprawę z trudnej
          sytuacji wielu osób - mówi prezes -
          ale przecież takie zaległości czynszo-
          we muszą się odbijać na kondycji fi-
          nansowej spółdzielni. Nasze budynki
          są w większości stare, wymagają re-
          montów, ludzie mają do nas preten-
          sje, że cos jest za drogie, że czegoś nie
          zrobiliśmy. Skąd na to brać? Natural-
          nie, można zaciągać kredyty bankowe,
          tyle że one są drogie i trzeba je spła-
          cać. Na bieżąco musimy regulować
          opłaty za wodą, centralne ogrzewanie
          czy wywóz śmieci, mimo że od wielu
          mieszkańców te opłaty nie wpływają.
          Właśnie dlatego, by nasi członkowie
          nie musieli ponosić konsekwencji za
          opornych dłużników, trzeba robić
          wszystko, by wierzytelności odzyski-
          wać. Na pewno nie postępujemy i nie
          będziemy postępować bezwzględnie
          wobec ludzi naprawdę biednych, ale
          jeśli ktoś ma kilkadziesiąt tysięcy za-
          ległości, a cieplej wody zużywa tyle,
          że można byłoby nią obdzielić kilka
          wielodzietnych rodzin, to trudno o wy-
          rzuty sumienia, gdy trzeba podjąć de-
          cyzję o odcięciu mu cieplej wody.

          Prawo pozwala też na odcięcie do-
          pływu gazu, elektryczności i centralne-
          go ogrzewania. O ile mieszkańcy do-
          skonale wiedzą o możliwości odcięcia
          dwóch pierwszych mediów i rachunki
          na ogół regulują, o tyle -jak do tej pory
          - nie zdawali sobie sprawy, że miesz-
          kając w bloku, mogą zostać pozbawie-
          ni ciepłej wody i ogrzewania. Może
          ostatnie decyzje Zarządu „Siarkowca"
          wpłyną na tych, którzy choć mogą,
          czynszów nie regulowali.

          BOGUMIŁA TRZASKA

          • Gość: Lokator TSM IP: 149.156.58.* 20.02.04, 13:55
            To co pisze Tygodnik cytując spółdzielnie to totalna bzdura i abstrakcyjne
            pierdoły.
            Mam zadłużenie około 10tys. PRZYSZEDŁEM DO SPÓŁDZIELNI NA POSIEDZENIE ZARZĄDU
            SPÓŁDZIELNI, NA ICH WEZWANIE. NIKT NAWET SŁOWEM NIE PISNĄŁ O POMOCU MOP-u LUB O
            RATALNEJ SPŁACIE DŁUGÓW ANI O DODATKU MIESZKANIOWYM LUB ZAMIANIE MIESZKANIA MA
            MNIEJSZE!!!!!!! Było tylko - spłacaj teraz (dali mi termin 10 dni) albo
            eksmisja. Jak im powiedziałem, że mogę to spłacić w ratach to dopiero po
            wielkich staraniach dali mi taką możliwość. LUDZIE!! NIE DAJCIE SIE ZWIEŚĆ
            POZOROM!!! Prezesów tej spółdzielni powinni zwolnć ze stanowiska już dawno.
            Pozdrawiam
            Lokator TSM
            • Gość: Rustu IP: *.comarch.pl 20.02.04, 16:26
              TSM to chyba akronim od Tarnobrzeska Spółdzielnia Mieszkaniowa? A cytowany
              artykuł był o spółdzielni Siarkowiec. Chyba Ci się lokatorze wątki pomyliły...
            • Gość: ktoś IP: *.mastah.pl 20.02.04, 18:18
              Każdy chciałby zamiast płacić za mieszkanie- wyjechać sobie np.na narty z
              rodziną, albo codziennie łyknąć "jedno" piwko kuflowe, ale jakoś większość
              zjadaczy chleba raczej zarabia w ciężko pieniądze na czynsz zamiast siedzieć
              przy internecie i snuć farmazony. Jakoś w naszym zakładzie ( a jest duży)
              wszyscy lokatorzy zarówno TSM jak i Siarkowca doskonale znają drogę do Opieki
              Społecznej (w razie konieczności), a po dodatek mieszkaniowy sięga znakomita
              większość. Na jakiej planecie żyjesz człowieku, że TY o tym nie wiesz? Zmień
              salony na mniejsze i czynsz będziesz płacił prawie żaden przy drobnej pomocy
              Urzędu Miasta wydział lokalowy.
    • 14.02.04, 17:11
      Wedlug uzyskanych informacji – prezes SM „Siarkowiec”, stosuje wobec podleglych
      pracowników szeroko zakrojoną akcję mobingu. Jest apodyktyczny, chamski,
      wulgarny, nie liczący się ze zdaniem i poglądami pracowników. Wszystkich uważa
      za nieudaczników i nieuków. Wykreowany przez przewodniczącego rady jaki wielki
      znawca spóldzielni i spóldzielczości w gruncie rzeczy cechuje go w stosunku do
      lokatorów opryskliwośc i brak kompetencji. Kiedy się pójdzie do niego z
      jakąkolwiek sprawą, wtedy akuratnie przywoluje pracownika, sam nie potrafi nic
      zalatwić, bo nic nie wie. Nie daj Boże, żeby wtedy pracownik coś powiedzial, co
      by było nie po jego myśli, sankcje dyscyplinarne murowane do zwolnienia
      wlącznie. Między innymi pracownicy mają zakaz pod groźbą zwolnienia rozmawiania
      z kimkolwiek, jak również z mieszkańcami na temat dzialaności spóldzielni. Jego
      dzialalnośc jest ściśle tajna. Mieszkaniec ma wiedzieć tylko tyle, ile prezes
      przyzwoli, a że za dużo nie przyzwala, więc mieszkańcy nic nie wiedzą na temat
      spóldzielni, nie mówiąc już o tym, co robi prezes. Wobec oponentów stosowane są
      różne sposoby nacisku, do prowokacji wlącznie.
      Efektem takich dzialań jest zwolnienie dyscyplinarne w dniu wczorajszym tuż
      przed godz.. 15.00 kierownika osiedla „Przywiśle”, jednego z najbardziej
      zagorzalych oponentów prezesa.
      Następnym wg wiarygodnych informacji ma być kierownik os. „Bogdanówka”, który
      ponoć narazil się przewodniczącemu rady nadzorczej, bo nie chcial wymienić mu
      okien poza kolejnością.
      Jaki będzie następny krok wladz spóldzielni, zobaczymy, zważywszy, że prezesowi
      w lutym kończy się roczna kadencja na którą zostal wybrany.
      • Gość: xxxxxx IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 19.02.04, 13:51
        Wobec oponentów stosowane są
        >
        > różne sposoby nacisku, do prowokacji wlącznie.
        > Efektem takich dzialań jest zwolnienie dyscyplinarne w dniu wczorajszym tuż
        > przed godz.. 15.00 kierownika osiedla „Przywiśle”, jednego z najba
        > rdziej
        > zagorzalych oponentów prezesa.

        Zapewne w ramach prowokacji ktos szefowi osiedla gorzałę podsunął, bo własnie
        za to wycleciał :):P To może ktoś by mnie sprowokował ??
        • Gość: ktoś IP: *.mastah.pl 19.02.04, 20:13
          Ciekawe czy ten obrońca jeszce pracuje? Pewnie nie, bo dzisiaj nie pić ale
          chlać w pracy nie można i nie wypada! Dzisiaj czasy są ciężkie - pracę trzeba
          szanować, a wypełnianie poleceń szefa wpisane jest w zakres czynności, na który
          każdy się godzi podpisując umowę. Jeśli się nie podoba to zawsze można zmienić
          pracę lub wyciągnąć rękę po zasiłek. Jeśli ten kierownik robił łaskę, że musi
          pracować zamiast czuć się jak w wątpliwej kawiarni to dobrze mu zrobił. Pijak,
          który chłapie gębą byle co nie powinien zajmować poważnego stanowiska, a z
          opcjami politycznymi nie przesadzajcie, bo jakoś tego pana to akurat żadna
          opcja chyba nie przyjmie(jedyna szansa to AA)
          • 23.02.04, 09:11
            Skoro do mnie „pijesz”, to muszę Cię rozczarować drogi/a „ktosiu”. Pracuję... i
            moja firma ma się dobrze w przeciwieństwie do Twojej. Jesteś co prawda
            wystraszony/a, ale nic się nie martw przy Twoim „leassingu” na pewno dotrwasz
            do końca. Nie jestem niczyim obrońcą , nie znam tego pana, mieszkam na innym
            osiedlu, stwierdzam jedynie fakty. Jeśli kierownik urządzil sobie
            klubokawiarnię w pracy to może świadczyć tylko o jednym, że szef jest do ....

            Polecenia należy wykonywać, ale zgodne z prawem, a nie przeciw prawu. Na
            razie nie wprowadzono ślubowania „ślepego posłuszeństwa”. Jeśli ktoś jest
            niewygodny i „chłapie” /jak to określasz/, to należy go skutecznie usunąć. Przy
            braku innych możliwości i argumentów najskuteczniejszy jest alkohol. Ponieważ
            jesteś jak widać doskonale zorientowany/a o działalności kierownika in minus,
            to na pewno wiesz lepiej.

            I to są fakty, a nad faktami się nie dyskutuje.

            Pozdrawiam, szerokiej drogi!


            • Gość: ktoś IP: *.mastah.pl 23.02.04, 18:08
              Nie znam kierownictwa, ale dobrze znam tego pana, który prowokowany jest przez
              obecne kierownictwo, wcześniejsze i jeszcze wcześniejsze i jeszce... Ktoś kto
              ulega nieustannym prowokacjom musi czuć się fatalnie,więc nie ma głowy do pracy
              ( bo go ciągle boli). Moja firma również ma się bardzo dobrze, ale nie
              exportowałaby towarów za granicę, gdyby zatrudniała takich fachowców, którzy
              nie mogą się oprzeć ciągłym prowokacjom. Nie piję do ciebie, ale mam awersję do
              pijaków, więc nie doszukujmy się świętości tam gdzie jej nie ma.
    • Gość: piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 20:31
      spłódzielnia siarkowiec "uszczęśliwia" też swoich mieszkańców internetem
      incjatywa bardzo słuszna, lecz spóźniona 3 lata
      co najgorsze: słychać groźby, że istniejące już sieci będą likwidowane
      (nie mając oficjalnego zezwolenia spłódzielni)
      pięknie ...... pięknie
      ciekaw też jestem jak ten siarakawy necik będzie działał :)

      • Gość: Autor IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 19:01
        Bardzo pięknie....... bardzo pięknie
        Bo jeżeli są wogóle sieci (nie majace oficjalnego zezwolenia spółdzielni) to
        nie powinny istnieć. Po to są przepisy i ustawy, żeby je przestrzegać.
        Szkoda, że Pan 3 lata wcześniej, nie założył ( za zgodą spółdzielni
        piotrusiowego neciku to nie miałby Pan proble,u, że siarkowy będzie działał :)
        • Gość: piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 14:03
          nie wiem czy wiesz o czym piszesz
          takie prośby (o założenie internetu) pozostają bez echa
          i wcale nie jest (było) uzyskać takiej zgody
          no chyba, że (jak wszsystko w tym kraju) przez układy i układziki
          ja problemu nie mam, bo mieszkam w szeregówce :)
          ale znam ludzi ktorzy mają
          ...... spłódzielnie !!!
    • Gość: płacący za ciepło IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 15:22
      Drogi lokatorze 6 tak się składa, że płacę płacę za ciepło regularnie, ale mimo
      starań nie mogę na tym zaoszczędzić. Powodów jest kilka:
      1.Mieszkam na parterze i musiałbym pod całym mieszkaniem ułożyć ocieplenie
      (czyli zerwać podłogi i wylewki i zrobić to czego nie zrobiono przy budowie
      bloku 15lat temu).
      2. "Oszczędni" lokatorzy mieszkający wyżej "zapominają" o zamykaniu
      zewnętrznych drzwi wejściowych na nieogrzewaną klatkę schodową.
      3. Oszczędzanie przez innych przez wyłącznie grzejników lub takie ich
      przykręcanie, że mają temperaturę w granicach 16-18 stopni powoduje, że
      mieszkania sąsiednie dogrzewają ich mieszkanie.
      4. Zbyt drastyczne przykręcanie grzejników nie wpływa korzystnie na działenie
      całego układu w pionach.

      Zastanawiam się jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie po wyodrębnieniu ze
      spółdzielni. Nestety właściwe funkcjonowanie budynku wymaga bieżących
      przegłądów, napraw, remontów. To zaś pociąga za sobą konieczność zarządzania i
      posiadania na to funduszy (obecnie wyodrębniony fundusz remontowy), na które
      trzeba systematycznie odkładać. W przypadku wyodrębnienia klatki schodowej lub
      bloku spółdzielnia nie wykona ci już naprawy dachu, rynny, pękniętych rur itp.
      musisz na to wyłożyć razem ze współmieszkańcami powstałej wspólnoty.

      Dla tych mających długi i narzekających mam radę - płaćcie regularnie to
      problemów nie będziecie mieli, a w przypadku kłopotów nie szuka się pomocy gdy
      dług jest duży tylko na początku. Nie przelewa mi się, ale staram się płacić
      rachunki regularnie.
      • 23.02.04, 08:53
        Widzę, że jesteś świadomym „płacącym za ciepło”. Za ciepło należy płacić, ale w
        granicach rozsądku. Skoro zgadzasz się na ciągłe niedopłaty, to też Twoja
        sprawa. Wymienione przez Ciebie powody są tylko częściowo prawdziwe, które mogą
        mieć wpływ na brak oszczędności, czyli tzw. półprawdy, nimi najczęściej
        posługują się zarządy spóldzielni. Jest jeszcze mnóstwo innych powodów
        decydujących /mimo starań/ o ciągłych niedopłatach. Nie będę jednak wymieniał
        ich na forum. Na początek radzę jednak dokładne przyjrzeć się współczynnikom
        tzw. korekcyjnym i....

        Każda firma rozliczająca stosuje inne współczynniki korekcyjne. Na tym polu
        panuje „wolna amerykanka”. Można powiedzieć „...Każdy wuj na swój strój”.

        Jeśli chodzi o drugą sprawę, to nie trzeba żadnej wyobraźni funkcjonowania
        nieruchomości po wyodrębnieniu ze spółdzielni /klatki nie można wyodrębnić,
        wchodzi ona do tzw. części wspólnej/. Tą sprawę dokładnie reguluje „ Ustawa o
        własności lokali”.
        To nie spóldzielnia wykonuje te czynności które wymieniłeś, ale firmy
        działające na jej zlecenie, na które nie masz żadnego wpływu. Spóldzielnia
        jedynie zarządza, co wcale nie znaczy, że dobrze i że ona tylko musi to robić.
        Po wyodrębnieniu... to mieszkańcy bezpośrednio wybierają sobie zarząd i to
        mieszkańcy będą decydować, którą firmę wybrać i za ile. To mieszkańcy będą
        zarządzać. Płacić oczywiście trzeba , ale nie tyle. Od mieszkańców zależeć
        będzie ile płacić, za co i komu.
        Własność nie ma minusów. minusy ma dziwoląg – aktualne prawo spółdzielcze.
        Plusów jest wiele, a najważniejszy ten, że natychmiast po uzyskania tytułu
        własności /aktualnie, wszyscy mieszkańcy/ można się wypisać ze spółdzielni i
        przestać płacić na tzw. utrzymanie
        i zarządzanie mieniem spółdzielni, tzn. na całą spółdzielczą administrację i
        jej marnotrawstwo. Pozostaje wyłącznie opłata na koszty zarządzania
        nieruchomością wspólną, czyli budynkiem, w którym Pan/Pani mieszka. Na początek
        koszty te zmniejszą się co najmniej o 30%. Można je przeznaczyć na inne cele ,
        np. na fundusz remontowy, który we wspólnocie również istnieje.
        Nie wyjasniono jeszcze sprawy wysokości kosztów związanych z dostawą mediów do
        nieruchomości lokalowej zarządzanej przez spółdzielnię mieszkaniową. Zdaniem US
        trzeba jeszcze doliczyć spódzielczy vacik.
        Jeżeli Pani/Pan chce mieć naprawdę własne mieszkanie to wybór jest tylko
        jeden - odrębna własność. Jeżeli jednak woli aby decyzje podejmował ktoś
        inny ...

        Sprawy związane z mozliwością powstania oraz sposobem zarządzania wspólnotą
        mieszkaniową, która utworzyć się może na bazie lokali spóldzielczych reguluje:

        USTAWA
        o spółdzielniach mieszkaniowych
        a zwłaszcza art. 26 i 27 tej ustawy:

        Art. 26.
        1. Jeżeli w określonym budynku lub budynkach położonych w obrębie danej
        nieruchomości została wyodrębniona własność wszystkich lokali, a żaden z
        właścicieli nie jest członkiem spółdzielni, po ustaniu członkostwa ostatniego
        właściciela stosuje się przepisy ustawy o własności lokali.
        ...

        Art. 27
        ...
        2. Zarząd nieruchomościami wspólnymi stanowiącymi współwłasność spółdzielni
        jest wykonywany przez spółdzielnię jak zarząd powierzony, o którym mowa w
        art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali, choćby właściciele lokali nie byli
        członkami spółdzielni, z zastrzeżeniem art. 26. Przepisów ustawy o własności
        lokali o zarządzie nieruchomością wspólną nie stosuje się, z wyjątkiem art. 18
        ust. 1 oraz art. 29 ust. 1 i ust. 1a, które stosuje się odpowiednio.
        ...

        Jednym słowem jedyną szansą powstania w danej nieruchomości, będącą wcześniej
        częścią spółdzielni mieszkaniowej, wspólnoty, jest wykupienie w niej wszystkich
        lokali. Dopiero wówczas myślec można o przejęciu zarządzania taką wspólnotą.

        Takie bandyckie prawo mamy dzisiaj.
        Sytuacja wkrótce jednak może się diametralnie zmienić.

        Jest jeszcze inna możliwośc, a mianowicie: podział spóldzielni, tj. utworzenie
        nowych spółdzielni jedno- ,dwu- lub kilku budynkowych. Można mieć odrębną
        własnośc i taką spółdzielnię założyć, jeśli np. nie wszyscy mieszkańcy
        chcieliby wyodrębnić swoje mieszkania, bo nie stać ich na poniesienie kosztów
        ok. 1000 zł. Do takiej spóldzielni można należeć, być jej członkem. Na pewno
        będzie lepiej działać jak duże spóldzielnia. Lepsze już to jak trwać w maraźmie.

        Pozdrawiam.

        • Gość: płacący za ciepło IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 20:06
          Drogi lokatorze6 to, że płacę za ciepło i czynsz wcale nie oznacza, że w 100%
          zgadzam się ze wszystkimi stawkami i podwyżkami.
          Wymieniłem konkretne czynniki wpływające na oszczędność ciepła. Jeżeli piszesz,
          że są to półprawdy to odpisz dlaczego. Jeżeli są inne to je poprostu wymień -
          też bardzo chętnie je poznam.

          Pomijając wszystkie współczynniki i powierzchnie, najbardziej efektywnym i
          tanim sposobem ogrzewania byłoby usytuowanie kotłowni w każdym bloku. Wymaga to
          trochę zachodu i kosztów wstępnych, ale nie jest niemożliwe. Dotyczy to również
          ogrzewania wody. Wtedy widomo kto zalega z opłatami.

          Niestety, chcąc wyodrębnić własność ze spółdzielni potrzeba trochę wyobraźni i
          rozsądku. Nie oznacza to, że jestem temu przeciwny - tak się składa, że mam
          wykupione mieszkanie na własność i taki wariant byłby dobrym krokiem.
          Biorę jednak poprawkę na rzeczywistość.

          Pisząc o wyodrębnieniu klatki schodowej nie miałem na myśli schodów (tak to
          odebrałeś - wynika to z twojej wypowiedzi), lecz zbiór wszystkich mieszkań przy
          tych schodach. Podobnie z drobnymi naprawami wykonywanymi przez spółdzielnię -
          wiem, że w większości są to podwykonawcy.

          Stwierdzenie, że po wyodrębnieniu wspólnoty to mieszkańcy będą zarządzać jest
          trochę ogólnikowe. Oczywiście mieszkańcy mają wpływ na ustalenie stawek opłat,
          wyboru wykonawców, jednak zarząd wspólnotą musi być powierzony jakiemuś
          zarządcy (obecnie prawo wymaga licencji). Jest to konieczne ponieważ jest wiele
          spraw tego wymagających (przeglądy budynku,prowadzenie książki
          obiektu,księgowość, znalezienie firm do bierzących konserwacji - to wymaga
          czasu i nie można tego zrobić zajmując się czymś innym). Napewno taki zarząd
          jest o wiele tańszy od spółdzielczego, ale konieczny.

          Nie rozumiem tego stwierdzenia o "bandyckim prawie".

          Dla sprawnego funkcjonowania wspólnoty potrzebna jest jednomyślność wszystkich
          współudziałowców w podejmowaniu działań, konsekwencja w ponoszeniu opłat
          (wszelkie zaległości jak obecnie są niedopuszczalne).

          Pisząc o plusach trzeba je konretnie wymienić. Są też minusy.
          Wspólnota to taki większy budynek jednorodzinny ze wszystkimi problemami.



          • 01.03.04, 08:53
            Szanowny/a Panie/i, proszę wybaczyć... nie będę prowadził wykładów na forum w
            zakresie czynników decydujących o niedopłatach za ciepło, poza tym jest to moja
            wiedza i...
            Wymieniłem jednak w poprzednim poście jeden z decydujących czynników, któremu
            powinien Pan/i dobrze się przyjrzeć, jeśli dostrzeże Pan/i, to, o co mi chodzi,
            to...

            Kotłownie blokowe również nie załatwią wszystkiego i nie są najbardziej
            efektywne. Jest to również półprawda. Przy ich stosowaniu znów decydować będą
            czynniki j.w.
            Jeśli już mówimy o efektywności... to najbardziej efektywnym jest ogrzewanie
            indywidualne. Zużyłeś/aś , płać i koniec dyskusji.
            Rzeczywistość jest jednak inna... i to w niej należy wiedzieć, jak się znaleźć.

            W sprawie wyodrębnienia klatki, to rzeczywiście źle zrozumiałem, ale to nie
            znaczy, że źle napisałem, bo klatki jako części budynku z przynależnymi
            mieszkaniami również w świetle obowiązującego aktualnie prawa nie można
            wyodrębnić /patrz: art. 26 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych/.

            Piszesz Pan/i, że masz wykupione mieszkanie na własność, tylko..., że jest to
            własność nie Pana/i, a spółdzielni. Właścicielem mieszkania jest spółdzielnia.
            Od czasów, gdy powstało prawo rzymskie, obowiązuje również zasada: "superficies
            solo cedit", którą można w tłumaczeniu polskim ująć jako: właściciel ziemi jest
            właścicielem wszystkiego, co na tej ziemi stoi (jest posadowione).

            Ciekawe, jak zarząd spółdzielni wywiąże się z realizacji art. 35, ust. 3;
            ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Chodzi tu o wykup ziemi przez
            spółdzielnię od Skarbu Państwa lub samorządu za określoną bonifikatą. Jeśli
            zarząd tego nie zrealizuje to będziemy musieli płacić duże pieniądze za wykup
            gruntu przy uwłaszczeniu. Póki co... nie słyszałem o podjęciu stosownej w tej
            sprawie uchwały przez Radę Miasta Tarnobrzega, w przeciwieństwie do innych
            miast w Polsce. Zupełny brak informacji dla mieszkańców w tej sprawie.
            ... ciekawe również, co się dzieje z naszymi pieniędzmi na tzw. wdrożenie
            ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych?

            Załóżmy taką sytuację...
            Przychodzi nowa ekipa rządząca /a to już wkrótce, bo jak widać „czerwoni
            odchodzą” w nicość/ i z powrotem wprowadza do ustawy o spółdzielniach
            mieszkaniowych celowo uchylony przez aktualny sejm, za sprawą SLD art. 25,
            mówiący o tym, że jeżeli w budynku spółdzielczym większość
            WŁAŚCICIELI /podkreślam właścicieli/, czyli mieszkańców, którzy wyodrębnili
            swoje mieszkania, zechcą założyć wspólnotę, a Pan/i swojego mieszkania nie
            wyodrębni, to w takiej wspólnocie za Pana/ią decydować będzie spółdzielnia,
            gdyż ona jest właścicielem. Nie ważny jest status prawny mieszkania:
            własnościowe, lokatorskie czy najem.

            Nie jest prawdą, a jeśli już... to jest to następna półprawda....zarząd
            wspólnotą WCALE NIE MUSI BYĆ POWIERZONY LICENCJONOWANEMU ZARZĄDCY....może, ale
            nie musi. Wspólnota wybiera sobie zarząd. Zarząd wspólnoty może te wszystkie
            sprawy sam prowadzić i nie potrzebny mu żaden zarządca. Trzeba tylko trochę
            chęci. Jeśli jednak nie..., to oczywiście może znaleźć sobie zarządcę i ściśle
            określić jego kompetencję. Wszystko zależy od mieszkańców. Oczywiście,
            wspólnota może w ogóle nie wybrać zarządu , a powierzyć go zarządcy. Na tą
            jednak okoliczność musi być podjęta uchwała większości właścicieli w obecności
            notariusza i spisany akt notarialny.

            ...i jeszcze dla jasności... dla sprawnego działania wspólnoty nie jest
            potrzebna jednomyślność wszystkich właścicieli... przy tzw. wspólnocie małej
            tj. do 7 właścicieli, a także przy dużej /powyżej 7 właścicieli - jeśli sprawa
            przekracza czynności zwykłego zarządu/ decyzje podejmowane są większością
            udziałów. Mieszkańcy mogą też podjąć uchwałę, że decyzje przekraczające zwykły
            zarząd podejmowane będą „1 na 1”. W dużych wspólnotach decyzje w ramach
            czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd lub zarządca.


            Mówiąc o „bandyckim prawie” miałem na myśli między innymi:
            - zniesienie art. 25 ustawy z dnia 15 grudnia 2000r o spółdzielniach
            mieszkaniowych, nowelizacją z dnia 19 grudnia 2002 r. oraz art. 108a – Prawo
            spółdzielcze z dnia 16 września 1982 r.
            Jest to ingerencja w wolność jednostki i jej ograniczenie. Prowadzi to do
            upośledzenia członków spółdzielni mieszkaniowych w stosunku choćby do członków
            wspólnot mieszkaniowych, którzy znajdują się w analogicznej sytuacji tj.
            zaspokajają swoje potrzeby mieszkaniowe poprzez całkowite pokrycie kosztów
            eksploatacji swojego mieszkania.
            - dodanie nowelizacją ustawy z dnia 19 grudnia 2002r pktu 3 w art.12, ust
            1: pktu 3 w art. 1714 ust. 1; pktu 2 w art.39 ust 1; lit. d w art.42 ust 3 w
            pkcie 5, co skutkuje skrajną niesprawiedliwością społeczną oraz brakiem
            równości wobec prawa.
            - pozbawienie w art. 39, ust. 1, roszczenia o przeniesienie własności
            lokalu najemcę lokalu użytkowego nie będącego członkiem spółdzielni, a który
            poniósł nakłady na jego budowę, a także pozbawienia własności lokalu użytkowego
            lub pracowni twórczej , którego poprzednik prawny poniósł w pełnym zakresie
            koszty budowy tego lokalu lub tej pracowni.
            - uchylenie w nowelizacji art. 47, tym samym odebranie nabytych na
            podstawie tego przepisu uprawnień o przeniesienie własności lokalu.
            - uchylenie w nowelizacji art.49, co wyeliminowało rolę sądu jako organu,
            do którego członkowie spółdzielni mogli się zwracać, składając skargę na
            bezczynność zarządu w sprawie przeniesienia na nich prawa własności mieszkania.

            I to są właśnie... niektóre tylko aspekty „bandyckiego prawa.”

            Tak, więc myślę, że sprawa jest już jasna i wykładów na ten temat wystarczy.

            Pozdrawiam





    • 17.03.04, 16:21
      Poczytaj wypowiedzi na forum w "Echu...

      www.echo-dnia.com.pl/?watek=forum&mutacja=6&po=temat&temat=172
      • 26.03.04, 17:11
        Na Przy Wiślu mieszkańcy zbieraja podpisy, gdyż nie podobają im się rządy
        zarządu i rady nadzorczej Siarkowca. Na liście są m.innymi takie nazwiska jak;
        Klimek, Jakubowicz i Flak
        • Gość: dziewczyna 120 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:37
          Co niektórym mieszkańcom Przywisla niczyje rządy sie nie podobają.
          Ten prezes także zły bo pewnie nie tańczy tak jak chcieliby niektórzy z Rady
          Mieszkańców i mam nadzieję że nigdy im nie ulegnie tylko zawsze bedzie bronił
          swego zdania - BRAWO PREZESIE

        • Gość: lokator Przywiśla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.04, 13:58
          Może ktoś wie, dlaczego na liście do odwołania nia ma członka RADY NADZORCZEJ
          PRZYWIŚLA p. Myslińskiego? Czy to prawda, że pomysłodawcą odwołania jest
          właśnie p. MYŚLIŃSKI, przyjaciel od kieliszka zwolnionego za alkohol kierownika
          Osiedla Przywiśla. Jak głośno mówi się na osiedlu, to w dniu, kiedy kierownik
          osiedla miał 2,5 promila, razem z Myślińskim i jeszcze jenym ormowcem z Rady
          Mieszkańców ustalali komu wcześniej nalezy zwrócić za okna (stawka min. 1/2 l
          od przyśpieszenia od 1 okna).Teraz przyśpieszeniem może być podpis na liscie
          odwołującej Członków Rady. Podpisujmy listy myślińskiemu Oj! Oj! - będziemy
          mieć wcześniejsze zwroty :)
        • 17.04.04, 20:53
          Szanowni dyskutanci
          Słyszałem od pewnego czasu o " interntowych listach" na temat Spółdzielni
          Mieszkaniowej "Siarkowiec" ale dopiero dzisiaj miałem okazje je przeczytać. I
          włos sie jeży na głowie -"papier" wszystko przyjmie, nawet największą bzdurę.
          Wystarczy napisać (ale nie podpisać-cywilnej odwagi brak) wysłać w eter, bez
          odpowiedzialności za to co się napisało. Proponuje zagrac w otwarte karty -
          zarzuty podeprzeć podpisem, dowodami,ludzi odpowiedzialnych za przekręty
          wyrzucić ze Spółdzielni -wszak mamy taka prawną możliwość. Proponuję dyskusję
          otwartą na forum luhb twarz w twarz. Jako aktualnie dzialający w jednym z "ciał
          spółdzielczych", z wyboru pewnej grupy mieszkańców, gotów jestem jako pierwszy
          do ujawnienia swoich personaliów (jesli będą chetni do takiej otwartości-i do
          rzeczowej dyskusji - na argumenty.
          • Gość: dziewczyna125 IP: *.internet250.sistbg.net 18.04.04, 01:42
            SZANOWNY KRAWC 1 piszesz o otwartej dyskusji w dobie dzisiejszej gdzie strach
            padl wśród pracownikow spoldzielni.mieszkaniowej Siarkowiec ,GDZIE PANUJE
            DYKTATURA GORSZA JAK ZA CZASOW PRL.Zapytal bys mi się a co ustroj ci się nie
            podoba .otwarta dysuja będzie już niedlugo .I wtedy nie będziesz szukal
            wyzwania .jestes odpowidzialny z wyboru i czyn dobrze swoja powinnosc by ci co
            cie wybrali nic ci nie zarzucili .bys swoich prywatnych spraw nie zalatwial
            poza kolejnoscia i z zyskiem dla siebie.Żaden z twoich tez z wyboru nie przyzna
            się do prywaty i zalatwiania swoich spraw ,a oni tez sa z wyboru z zaufania
            mieszkancow ale naduzyli tego zafania co jest prawda która niedlugo wyjdzie na
            jaw I NICH ICH BOG ma w swojej opiece choc oni sa z SLD.Przyzyczajeni do
            kotryta od którego ich trudno odciac.Pracuj wiec czlowieku sumiennie i patrz na
            rece kolegow by cie
            Klepali po plecech bo w drugiej rece będą mieli ostre narzedzie.Uwazaj wiec
            blagam.
          • 18.04.04, 22:10
            Szanowny Panie <krawc1>!
            Jest mi niezmiernie miło, że wreszcie odezwał się ktoś z władz spółdzielni...W
            swojej wypowiedzi... jako władza... powinien się Pan jednak wypowiadać bardziej
            precyzyjnie...proponuję zaglądnąć do Prawa Spółdzielczego, szczególnie...
            Chociaż to fikcja i wielka iluzja , to jednak mówi o tym, czym jest
            spółdzielnia...wprawdzie wypaczona przez PRL, ale...
            W świetle tego prawa... kogo?... możesz Pan z tej spółdzielni
            wyrzucić...lokatora?...pracownika?.. członka zarządu?.. członka rady
            nadzorczej?...
            Chyba najprędzej siebie...Lokatorowi... po ostatnim wyroku Trybunału
            Konstytucyjnego, delikatnie mówiąc to „zwisa”...

            Przekrętów, drwin, chamstwa, matactwa, obłudy i fałszu, nie liczenia się ze
            zdaniem mieszkańców, nie czynią lokatorzy,... lecz członkowie władz...i jeśli
            Pan tego nie widzi i nie słyszy.... to jest Pan odporny na wszystkie informacje
            i zarzuty...ale temu specjalnie się nie dziwię. Władza przeważnie głuchnie i
            ślepnie.

            Prowokujesz Pan forumowiczów do ujawniania swojej tożsamości...wszak prowokacja
            to specjalność władz tej spółdzielni...ale po co? ...skoro nawet w tym
            układzie... nie potrafił Pan konkretnie ustosunkować się do przedstawionych
            faktów...na fakty nie ma argumentów. Nie prowokuj Pan, ale argumentuj...a wtedy
            się okaże, ile jest w nich racji i czyich....

            Forum zostało utworzone po to, żeby każdy mógł się swobodnie wypowiedzieć i nie
            czuł się inwigilowany przez władze i różnej maści pseudo działaczy.

            Pozdrawiam
            • 22.04.04, 07:07
              bieg po władzę rozpoczęty, a tu proszę, prezes Turek martwi się, że jak nie
              będzie członków, to nie będzie miał kto wystartować do rady mieszkańców i rady
              nadzorczej spółdzielni...hi
              Artykuł wczorajszego "Echa Dnia" str.3, pt. "Trybunał siadł na spóldzielnię"
    • 29.03.04, 20:34
      Uwaga!!! Ściśle tajne/poufne!!!

      Zarząd i rada nadzorcza SM „Siarkowiec” wycofały się z wdrożenia w aktualnym
      okresie rozliczeniowym ciepła z bulwersującego regulaminu rozliczania energii
      cieplnej....Ma być opracowany nowy regulamin, który wprowadzony zostanie od
      drugiego półrocza b.r.
      Wprowadzenie nowo opracowanego regulaminu ma zostać poprzedzone szeroko
      zakrojonymi
      konsultacjami z mieszkańcami....na specjalnie w tym celu organizowanych
      zebraniach....

      ....ciekawe...co to za nadprzyrodzone siły zadziałały?...czyżby...zbliżające
      się zebrania osiedlowe?..., czy sprawił to masowy protest lokatorów....a może
      to wpływ gwałtownego spadku notowań i w efekcie upadku LSD...i posłuchano głosu
      ludu...

      ...o tym jednak mieszkańców nie raczono poinformować i...choćby przeprosić
      za „samowolne igraszki” władz.
      Bez żadnej odpowiedzialności taką zabawę „w kotka i myszkę” z mieszkańcami...
      można kontynuować w nieskończoność.
      Możliwe jest to jednak tylko w spółdzielni....tej spółdzielni...
    • Gość: mieszkaniec24 IP: *.internet250.sistbg.net 31.03.04, 20:29
      Czy zna ktoś sprawę "afery kominowej" w spółdzielni?
    • 02.04.04, 08:27
      Poczynania zarządu spóldzielni coraz bardziej ujawniają indolencję i brak
      odpowiedzialności. Żeby lokatorzy nie zawracali głowy przez telefony
      postanowiono je wyłączyć. Spółdzielnia już drugi dzień pozostaje bez łączności.
      Bo i po co...w TP SA mówią, że spółdzielnia wypowiedziała umowę i dlatego
      telefony zostały wyłączone.

      No cóż teraz pozostaje tylko piesze wędrowanie... jak za Popiela...a może
      spóldzielnia tym sposobem dba o zdrowie swoich mieszkańców i chce poprawić
      nadwątloną już kondycję fizyczną...kto wie, różnych rzeczy można się
      spodziewać...a jakie oszczędności...
      • Gość: lokator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.04, 20:01
        Lokator Przywiśla (list z dnia 31.03) wyjaśnił o co chodzi na naszym osiedlu z
        podpisami na liście do odwołania:

        > Może ktoś wie, dlaczego na liście do odwołania nia ma członka RADY NADZORCZEJ
        > PRZYWIŚLA p. Myslińskiego? Czy to prawda, że pomysłodawcą odwołania jest
        > właśnie p. MYŚLIŃSKI, przyjaciel od kieliszka zwolnionego za alkohol >
        kierownika
        > Osiedla Przywiśla. Jak głośno mówi się na osiedlu, to w dniu, kiedy kierownik
        > osiedla miał 2,5 promila, razem z Myślińskim i jeszcze jenym ormowcem z Rady
        > Mieszkańców ustalali komu wcześniej nalezy zwrócić za okna (stawka min. 1/2 l
        > od przyśpieszenia od 1 okna).Teraz przyśpieszeniem może być podpis na liscie
        > odwołującej Członków Rady. Podpisujmy listy myślińskiemu Oj! Oj! - będziemy
        > mieć wcześniejsze zwroty :)

        A tak niedawno pan z rady mieszkańców (ormo) głosił po osiedlu jaki mamy dobry,
        pracowity zarząd spółdzielni. Ne pozostawił za to suchej nitki na pracownikah
        spółdzielni osiedla przywiśla. (Pani - nierób, kombinator, najlepiej lubi robić
        zakupy podczas pracy, Pan - leniwiec).
        No, trochę lepiej mówił o byłym kierowniku osiedla, a teraz wyszło, że to on
        chciał nastraszyć kierownika jak go podsmarował na policję i nie myślał, z
        prezes go zwolni za 2,5 promila alkoholu.

        UWAGA!!!
        Pracownicy spółdzielni i członkowie rady - nie wiadomo na kogo teraz kolej...
        • Gość: ab IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.04, 08:56
          A ci ormowcy to są z nominacji czy z wyboru ?
    • 16.04.04, 00:40
      Mieszkanka jednego z bloków SM „Siarkowiec” poprosiła mnie o dokładne
      wytłumaczenie zadłużenia kredytowego jej mieszkania. Twierdząc, że w
      spółdzielni odsyłają ją od przysłowiowego... „Annasza” do „Kajfasza”, począwszy
      od prezesa poprzez główną księgową.... do pracownicy zajmującej się sprawami
      kredytowymi. Nikt nie potrafił jej uczciwie wytłumaczyć, dlaczego pomimo
      zawieszenia spłaty, wartość zadłużenia kredytowego co roku jest inna
      i....niestety się zwiększa....nie stać mnie w tej chwili na płacenie
      kredytu....straszą mnie eksmisją, pomimo, że płacę czynsz, korzystając z
      dodatku Urzędu Miasta....

      Pomijając jednak dramat tej Pani i jej rodziny oraz różne konotacje i desygnaty
      spółdzielni w tej sprawie...szkoda gadać..., chcę Państwu zwrócić uwagę na
      jeszcze jeden przykład „bandyckiego” prawa, które nie omija mieszkańców
      spółdzielni mieszkaniowych...

      Otóż...pechowi szczęśliwcy, którzy dostali przydział na mieszkanie na przełomie
      lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku....w ogromnej
      większości toną dziś w długu wobec spółdzielni, która zaciągnęła kredyt z banku
      PKO BP na budowę mieszkań...

      Przy galopującej inflacji i koszmarnych odsetkach wynoszących kilkadziesiąt
      procent nie są w stanie spłacać zaciągniętych kredytów... W tej sytuacji kwota
      kredytu wynosząca na początku np. 20 tys. Zł ( w przeliczeniu) urosła przez
      lata do ponad 150 tys. zł....i często przekracza wartość mieszkania....

      Państwo...będące właścicielem banku PKO BP, świadome niemożności spłacania
      takich długów przez przeciętną rodzinę wprowadziło wręcz kuriozalne
      rozwiązanie, które można nazwać swoistą protezą....Wyznaczyło minimalną kwotę
      wymaganej spłaty odsetek w średniej wysokości 600-700 zł kwartalnie, a resztę
      wykupuje budżet i dopisuje do długu...otóż rozwiązanie to jest typową ślepą
      uliczką...Te kilkusetzłotowe kwoty nie powstrzymają narastania długu, a im ten
      dług jest większy, tym szybciej oddala się jakakolwiek szansa spłaty
      zobowiązań...Najbardziej stresujące...dla nieszczęsnych dłużników jest to, że
      płacąc te kilkaset złotych kwartalnie przez okres 12 – 14 lat już dawno
      spłacili wartość zaciągniętego kredytu...

      ...Teraz, pojawia się ponoć jeszcze jedna szansa...i jak mówią w
      banku ...ostatnia, która ma zapobiec narastającej spirali długu...otóż podstawą
      rozwiązania problemu jest nieco już zapomniana ustawa z 30 listopada 1995r. o
      pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych.../Dz. U. z 2003r.
      nr 119, poz.1115/...Warunki uzyskania ulg określone są w art. 10, ust. 1, pkt 4
      i 5 ustawy...
      ...i to jest właśnie bardzo ciekawe...art. 10, ust. 1, pkt 4, stanowi, że
      warunkiem skorzystania z umorzenia części zadłużenia jest dokonywanie w
      kwartale spłat w wysokości wyższej niż wymagana rata normatywna w tym samym
      kwartale. Wysokość ulgi ma być inna dla każdego kredytobiorcy, zależy bowiem od
      wysokości kredytu i deklarowanej wysokości spłat...

      ...Natomiast w art. 10, ust. 1, pkt 5, ustalono, że o umorzenie części
      zadłużenia może się ubiegać ten, kto dokona jednorazowej spłaty 100 procent
      zadłużenia wobec banku /kapitał plus skapitalizowane odsetki/ oraz 30 procent
      zadłużenia wobec budżetu państwa z tytułu przejściowego wykupywania odsetek...o
      skorzystanie z tych warunków można ubiegać się tylko do 31.12 2005r....

      Żeby to dokładnie zilustrować... podaję przykładowe umorzenie zadłużenia
      wynoszącego 1001 389,05 zł w dniu w którym dokonywana jest jednorazowa spłata:
      - zadłużenie wobec banku 13 152,34 zł;
      - zadłużenie wobec budżetu 88 236,71 zł

      Umorzenie można uzyskać spłacając jednorazowo:
      - dług wobec banku 13 152,34 zł;
      - 30 proc. długu wobec państwa 22 525,31 zł;
      - w sumie 35 677,65 zł;
      - umorzenie 65 711,40 zł

      Takie... oto drakońskie warunki stawia bank PKO BP spółdzielni...a spółdzielnia
      mieszkańcom...

      Stawianie sprawy...że kupcie jednorazowo za kwotę około 50 tys. zł, bo jak nie
      to utoniecie w tych katastroficznych długach jest anormalne. Te kwoty dla tych
      ludzi są astronomiczne i nierealne do spłacenia...
      Nikt z władz spółdzielni, wobec biednej zadłużonej rodziny nie ma żadnych
      hamulców...a głównym problemem władz jest wymyślanie różnych dobrze nam znanych
      środków zmuszających do płacenia rat kredytu.
      ...kto wie...może jedyną deską ratunku dla tych rodzin będzie ogłoszenie
      bankructwa....
    • Gość: dziewczyna125 IP: *.internet250.sistbg.net 18.04.04, 01:09
      Na pl. 1000-lecia Spółdzielnia zamurowywuje drzwi do bloków. Podobno jest ich
      za dużo.dwaj prezesi maja takie przgotowanie i sa specjalistami w tej dzidzinie
      ale musieli miec zgode rady nadzorczej a wniej siedzą fachowcy co jeden to
      bardziej doswiadczony ale cos trzeba robic wiec trzeba zamurowac drzwi
      ewakuacyjne w nastenej kolejnoci beda okna a najlepiej jakby dolozyli po jednej
      cegielce do swoich tepych mozgow to moze by to dalo lepszy efekt.W Noweli A
      ntek nauczycielka uczyla litery A to Antek chcial sie wyroznic to sobie
      beknal.I PREZESI sie wyroznili.A MIELI BYC TO LUDZIE DOSWIADCZENI ZNAJACY
      SPRAWY SPOLDZIELNI,a nie widza czym sa drzwi ewakuacyjne.Na tym osiedlu
      mieszkaja ludzie starsi to w razie pozaru im mniej ich ucieknie tym lepiej.z-ca
      prezesa jest mlody to coz go starsi obchodza.zanizone horyzonty myslowe ma
      PAN .Znalam pewna pania ktora w latach siedemdziesitych szukala pracy.Gdy ja
      szef kadr zapytal w jakim charakterze chce pracowac odpowiedziala czym chcecie
      to bede i byla goncem .chciala rada nadzorcza miec madrych prezesow to ma.Z
      MILYM POZDROWIENIEM DZIEWCZYNA 125
      • 18.04.04, 14:07
        jakoś dziwnie się składa, że Spóldzielnia Mieszkaniowa "Siarkowiec" zawsze coś
        wykręca wbrew mieszkańcom. Tym razem chce ich zamurować, a oni się buntują bo
        niechcą być zamurowani, ale muszą to dokładnie uzasadnić, dlaczego nie...

        Oto treśc artykułu w "Echu Dnia" z 17.04.2004r./pierwsza szpalta/:

        AWARYJNE
        BEZ WYJŚCIA
        ^gj^.^————————_——————-_____________________;______________________
        Mieszkańcy: - Drzwi są wyjściem ewakuacyjnym.
        Spółdzielnia: - Ograniczamy miejsca, którymi ucieka ciepło.
        Jeśli spółdzielnia zamuruje tyl-
        ne drzwi awaryjne w klatkach
        schodowych, a główne wejścio-
        we będą zablokowane, w czasie
        pożaru spalimy się żywcem - alar-
        mują mieszkańcy bloków przy
        placu 1000-leda w Tarnobrzegu.
        Spółdzielnia tłumaczy, że zabija
        drzwi płytą gipsową na prośbę lo-
        katorów, którzy twierdzą, że płacą
        zbyt wysokie rachunki za ciepło.
        Do ocieplenia drzwi władze
        spółdzielni wytypowały osiem
        bloków przy placu 1000-lecia.
        Część mieszkańców jest zbul-
        wersowana.
        - Drzwiami awaryjnymi wypro-
        wadzamy z boksów rowery i wóz-
        ki - tłumaczy Czesław Poźniak,
        jeden z mieszkańców. - Gdyby-
        śmy je chcieli przeprowadzić
        głównym wejściem, musieliby-
        śmy pokonać czworo drzwi. Tędy
        jest szybciej. To nic, że drzwi wy-
        chodzą na tyły budynku.
        Największe obawy lokatorów
        wiążą się z sytuacją, kiedy w bu-
        dynku wybuchnie pożar, a dostęp
        do drzwi wejściowych będzie za-
        blokowany.
        -Co wtedy? Będziemy wyska-
        kiwali przez balkon? - pyta jed-
        na z kobiet. - Ci z parteru mogą
        wyjść, ale lokatorzy z wyż-
        szych kondygnacji ryzykowali-
        by utratą życia. Mieszkamy tu-
        taj od 1960 roku. Do tej pory
        drzwi nikomu nie przeszka-
        dzały. Po co kusić licho.
        Jakub Sudoł, zastępca prezesa
        Spółdzielni Mieszkaniowej „Siar-
        kowiec", tłumaczy, że decyzję o
        zabijaniu drzwi płytami gipsowy-
        mi podjęto wskutek interwencji
        mieszkańców, którzy alarmowali
        o zbyt wysokich rachunkach za
        centralne ogrzewanie.
        - W 99 proc. drzwi awaryjne nie
        były wykorzystywane - tłumaczy
        wiceprezes Sudoł. - Brakuje w
        nich klamek, sąw opłakanym sta-
        nie. Przy drzwiach stoją kaloryfe-
        ry. W sezonie grzewczym ciepło


        zamiast na klatkę uciekało na ze-
        wnątrz przez otwarte drzwi. Nie
        można ich traktować jako drzwi
        ewakuacyjnych, ponieważ tę rolę
        spełnia główne wejście.
        Czy jest sposób na pozosta-
        wienie tylnego wyjścia? Okazuje
        się, że tak. Władze spółdzielni
        zapowiadają, że jeśli wszyscy lo-
        katorzy z klatki umotywują na
        piśmie potrzebę ich pozostawie-
        nia, spółdzielnia odstąpi od po-
        mysłu.
        Mieszkańcy zasięgnęli opinii u
        inspektora nadzoru budowlane-
        go. Zapytali, czy spółdzielnia ma
        prawo zamknąć dostęp do dru-
        gich drzwi, które - ich zdaniem -
        spełniają rolę wyjścia ewakuacyj-

        nego. Jednak odpowiedź ich nie-
        zadowoliła.
        - Okazuje się, że korytarze i wy-
        jścia ewakuacyjne obowiązują w
        budynkach użyteczności publicz-
        nej, a blok mieszkalny do takich
        nie należy - tłumaczy Wiesław
        Michnicki, lokator. - W blokach,
        takich jak nasz, funkcję wyjścia
        ewakuacyjnego spełniają klatki
        schodowe i główne wejścia. /KaT/
        Każde wyjście poprawia bezpieczeństwo
        Bogusław Opala, naczelnik Wydziału Kontrolno-Rozpo-
        znawczego Komendy Miejskiej PSP w Tarnobrzegu: - Każde
        drzwi w budynku mają swój cel. Nie można do woli dokonywać
        zmian. Trzeba podkreślić, że każde wyjście awaryjne poprawia bez-
        pieczeństwo. Uważam, że zamurowanie tych drzwi może ograni-
        czyć warunki ewakuacji mieszkańców.


        • Gość: Biba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 02:23
          Bęcwały czyli bloki z jednym wyjściem tj. większość trzeba zlikwidować.Mamy
          koronny dowód na to że kupa dziadków na przywiślu zamiast zająć się swoimi
          babciami (chyba że już nie mogą)szwędają sie jak smrody po gaciach szukając
          dziury w całym. O Litości!!!Wyrazy współczucia dla zarządu i pracowników kiedy
          ten marazm sie skończy ten wątek jest już nudny.Lokatorm z przywiśla postawiono
          kościół a oni i tak wolą do spółdzielni bo w kościele nie popyskują.Ciekawe
          czemu jak mi sie wydaje większość pyskujących to panowie dobrze po 50-
          tce,zajmijcie sie jakąś robotą .
          • Gość: dziewczyna125 IP: *.internet250.sistbg.net 25.04.04, 07:45
            Pan/i Biba obelgi i wyzwiska sa twoja mocna strona.Kazdy lokator czy on ma 50
            czy wiecej lat placi wysoki czynsz i zada od Spoldzielni madrych decyzji a nie
            glupich by cos robic czy to madre czy nie.Ludzie MALI o niskiej kulturze
            osobistej prostacy nie ublizajac czlowiekowi prostemu sa zdolni do ublizania i
            ponizania
            starszych osob i ty do takich nalezysz jesli jestes pracownikiem tej
            spoldzielni to wyrazy wspolczucia lokatorom.To nie jest marazm jak piszesz
            to rzeczywistosc ze te obelgi powinienes/as skierowac w odwrotna strone .
            A KOSCIOLA to nie mieszaj do rzadow SLD w SMSiarkowiec bo to inna strona
            medalu .
            Lacze pozdrowienia Pa
            • 25.04.04, 19:51
              Szanowny "Lokatorze 6" i inni dyskutancji tego Forum!
              Pozwoliłem sobie na krótką notkę w dniu 17 kwietnia i doczekałem sie niezbyt
              jasnej riposty "Lokatora 6".
              Odpisałem od razu na jego notkę, ale złośliwość rzeczy martwych -notka nie
              pojawiła się na forum. Dlatego pisze jeszcze raz.
              Lokatorze 6- miło mi, że jest Panu miło.
              Małe sprostowanie-jak już pisałem, nie jestem członkiem władz Spółdzielni ale
              członkiem Spółdzielni. Jestem również, z woli pewnej grupy mieszkańców
              członkiem jednego z organów społecznych Spółdzielni. Jestem tam m.in. dlatego,
              że od dawna interesowały mnie sprawy Spółdzielni, sposoby wykorzystywania przez
              Zarząd tych niemałych kwot, które co miesiąc wszyscy wpłacamy na konto
              Spółdzielni. I oczywiście dlatego, że takim zaufaniem obdarzyło mnie na tyle
              liczne grono lokatorów. Biorąc pod uwagę, że tematyką funkcjonowania
              Spółdzielni Siarkowiec interesowałem się od wielu lat moge uznać, że dysponuję
              nieco większym zasobem wiedzy o funkcjonowaniu Spółdzielni niż przecietny
              lokator, nie interesujący sie na codzień tym co sie dzieje w Spółdzielni. Mam
              więc czasami nieco inną niż wielu lokatorów interpretację pewnych faktów. Znam
              tez niekiedy przyczyny ich zaistnienia.
              Nie uważam że wszystko co sie robi w Spółdzielni jest dobre-tak nigdy nie było,
              jak śledze losy tej Spółdzilni. Zresztą idealna Spółdzielnia to teoria. Ale
              uważam, może ku oburzeniu co niektórych- mamy taką Spółdzielnię, jaką sobie
              stworzylismy sami. Bo to my (teoretycznie wszyscy ale praktycznie ci nieliczni
              co przychodzą na zebrania) stworzylismy ją w tym kształciew, wybralismy takich
              reprezentantów, jacy nadzorują funkcjonowanie Spółdzielni. Jeśli nie robią tego
              we właściwy sposób , jesli nie reprezentyują interesu większości członków (nie
              oczekujmy , że będą reprezntować interes indywidualnego członka -to jest
              niemozliwe-w ramach spółdzielni jakiś indywidualny interes czasami musi byc
              pominiety w ramach interesu większości) to prawem lokatorów jest wymienic ich
              na lepszych. Jesli ponadto widzimy, w funkcjonowaniu Zarządu, Administracji czy
              Rady Nadzorczej lub Rad Mieszkańców rzeczy naganne, w szczególnym przypadku
              przekroczenia prawa-to od tego jest policja , prokurator, sąd-tam powinnismy
              zgłosic swoje skargi, przedstawic dowody. Ale ci co najgłosniej krzyczą na tym
              forum -jako argumenty (dowody) mają tylko swoje wewnętrzne przekonanie i
              inwektywy pod adresem konkretnych osób.Wiedząć że jest to tylko oczernianie,
              nie ujawnią sie nigdy-bo a nuż ktoś obrażony pozwie do sądu i co wtedy ?
              Oczywiście -w steku bzdur i wyzwisk są też na pewno rzeczy sensowne i fakty
              wymagające pełnego wyjasnienia i publicznego napietnowania. Ale jak ich znależć
              w tym bajorku-nie wiem.
              Kilka uwag do wypowiedzi Lokatora 6.
              Lokator 6 proponuje mi zajrzenie do Prawa Spółdzielczego-ponieważ nie wiem ,na
              co chce mi zwrócic w nim uwagę -proszę o konkrety.
              Lokator 6 pisze o prowokacji i inwigiliacji -to interesujące. Ale jesli dla
              niego przykładem tego byłoby zwolnienie pracownika za picie alkoholu w pracy -
              fakt potwierdzony dowodami - to chyba jest nie to. Na przebywanie w pracy pod
              wpływem alkoholu tego pracownika wskazywali niektórzy lokatorzy juz od pewnego
              czasu a sam fakt picia został udowodniony. W tej sytuacji nadawanie temu
              faktowi wymiaru prowokacji czy charakteru politycznego, np odwetu Prezesa za
              prawomyslność pracownika, czy nie zgadzanie sie przez pracownika na przekręty
              Prezesa (a takie wątki się na forum pojawiły) to proszę wybaczyć-to jest inna
              bajka.
              Dalsze wątki , które się pojawiły w notce Lokatora 6-sugestia ustosunkowania
              się do faktów, zarzutów-prosze o konkretne propozycje tematów, ponieważ
              niewiele konkretów pojawiło się w wypowiedziach wcześniejszych.
              Na pewno tematem interesującym jest sprawa nowego regulaminu rozliczenia
              ciepła. I do tego tematu mogę się ustosunkować.
              Nie wygłosze hymnu pochwalnego pod adresem nowego regulaminu, bo na takie nie
              zasługuje żaden tego typu regulamin. Nie da sie bowiem opracowac regulaminu,
              który byłby obiektywnie sprawiedliwy-ani opierający się całkowicie na podziale
              kosztów wyłącznie w oparciu o powierzchnię, ani wyłącznie w oparciu o wskazania
              podzielników ciepła, ani warianty pośrednie. Nie byłby również sprawiedliwy
              podział, przenoszący bezpośrednio na mieszkańców sposób rozliczenia z PEC-em.
              Każdy z nich "skrzywdzi" jakieś grupy mieszkańców. Co było głównym powodem
              opracowania nowego regulaminu? Po rozliczeniu ciepła za poprzedni sezon
              (przypominam-rozliczony według zasady: 30 % kosztów poniesionych przez
              Spółdzielnię rozliczono według kryterium powierzchniowego a 70 % według
              skorygowanych wskazań podzielników ciepła) kolejki pokrzywdzonych (czyli tych,
              dla których stwierdzono niedopłaty, czasami bardzo duże) przez kilka tygodni
              gościły we wszystkich pokojach Zarządu Spółdzielni. Zastrzeżenia były niekiedy
              smieszne ale było tez sporo poważnych obserwacji-obserwacji wskazujących na
              konieczność zmiany regulaminu. Powstała nowa wersja regulaminu-wersja,
              zaznaczam, nie obiektywnie sprawiedliwa ale eliminująca większość zauważonych
              mankamentów wersji poprzedniej. Nowy regulamin - co pragne jednoznacznie
              zakcentowac-jest zgodny z obowiązującymi przepisami prawa spółdzielczego,
              statutu spółdzielni oraz prawa energetycznego. Nie jest on ani lepszy ani
              gorszy od innych, jakie są w całej Polsce-przejrzałem ich kilkanaście. Te inne
              proponują różne warianty rozliczania -od rozliczania 100 % poniesionych kosztów
              według kryterium powierzchniowego aż po 100 % kosztów według zweryfikowanego
              współczynnikami kryterium pozdzielnikowego. Oczywiste jest że nowy regulamin
              nie wszystkich zachwycił - w szczególności wzbudził protest tych, którzy mieli
              według poprzedniego wariantu bardzo duże zwroty- w niektórych przypadkach
              dostawali zwrot nawet większości wpłaconych wcześniej pieniedzy. Uogólniając
              można powiedzieć, że ogrzewali ich cały czas sąsiedzi. A że były to osoby
              bardzo elokwentne, biegłe we wciskaniu kitu, rozpetały awanturę w obronie
              swoich pieniędzy. I w zasadzie trudno ich za to winić -przecież
              oni "oszczędzali".
              Błędem formalnym przy wprowadzaniu w życie nowego regulaminu było jego
              wprowadzenie z mocą wsteczną - formalnie mógł wejśc w życie dopiero od momentu
              podjęcia uchwały przez Radę Nadzorczą. Ponieważ jego wprowadzenie w tym czasie
              spowodowałoby komplikacje przy rozliczaniu, Rada Nadzorcza podjęła uchwałę
              uchylającą wprowadzenie go w życie. Może on wejść w życie od nowego sezonu
              grzewczego. Nie jest też wykluczone że nie wejdzie on również w tym terminie.
              Temat ten będzie bowiem omawiany podczas zebrań członkowskich. Jesli mieszkańcy
              solidarnie uznają, że stary system jest lepszy, nie ma formalnych przeszkód aby
              Rada Nadzorcza, będąca przecież przedstawicielstwem mieszkańców, zmieniła swoją
              decyzję lub tez przepracowała regulamin. Mieszkańcy maja przecież prawo
              ustalić, że należy dalej pewną grupę lokatorów obciążać tylko częścią
              faktycznych poniesionych przez nich kosztów ogrzewania. Decyzję o jego nie
              wprowadzaniu może też podjąć Zebranie Przedstawicieli -najważniejszy organ
              Spółdzielni, mający prawo uchylać uchwały Rady Nadzorczej.
              I dla podsumowania tego wątku mojej wypowiedzi dwa truzimy:
              1. Niezależnie od tego, jaki regulamin będzie obowiązywal w Spółdzielni,zawsze
              musimy pokryc wszystkie koszty ciepła dostarczonego Spółdzielni przez PEC oraz
              koszty jego rozliczenia wewnątrz Spółdzielni. Zmiany regulaminu powodują że
              jedni lokatorzy zapłaca wiecej, inni mniej, ale pula do podziału jest taka sama-
              nie bierze do prywatnej kieszeni tych pieniędzy ani Zarząd ani Rada.
              2. Nie byłoby prawdopodobnie całej tej ostrej dyskusji, gdyby koszty ciepła nie
              były tak radykalnie wysokie w stosunku do dochodów mieszkańców i gdyby tak dużo
              ciepła nie uciekało z siermiężnie wykonanych linii przesyłowych oraz mieszkań.
              I to by było dzisiaj na t
              • 28.04.04, 09:25
                Szanowny Panie”krawc1”!

                Dziękuję bardzo za tak obszerną wypowiedź ...doceniam również fakt
                przyznania pewnych racji...choć nie wymienił Pan których...to jednak...a jak
                je znaleźć...” w tym bajorku”...to już Pańska sprawa, jako członka organu
                spółdzielni.
                Przykro mi jednak, że w moich poprzednich wypowiedziach nie znalazł Pan
                konkretnych faktów, do których mógłby się Pan ustosunkować...postaram się je
                chronologicznie przedstawić...


                1. Tajna zmiana statutu:
                Nikt z przeciętnych mieszkańców spółdzielni nie wiedział, że
                nastąpiła zmiana
                Statutu. Dlaczego więc w ogłoszeniach informujących o zebraniach
                grup członkowskich na poszczególnych osiedlach w 2003r. w porządku obrad nie
                znalazł się tak bardzo ważny temat jak...omówienie zmian
                statutu?...Tłumaczenie prezesa, że temat ten mieścił się w punkcie dotyczącym
                omawianiu materiałów na zebranie przedstawicieli jest po prostu śmieszne...nikt
                z uczestników zebrania grup członkowskich nie słyszał omawianych zmian
                statutowych, co w konsekwencji skutkowało nie zatwierdzeniem statutu na
                pierwszym Zebraniu Przedstawicieli Członków. Dlaczego więc dopiero po tym
                zebraniu zaczęły się konsultacje z mieszkańcami , a konkretnie radami
                mieszkańców w tej sprawie?...

                Dlaczego zarząd spółdzielni... łamiąc prawo art. 40 paragraf 1 ustawy Prawo
                Spółdzielcze nie powiadomił członków spółdzielni, tj. nie wywiesił ogłoszeń na
                tablicach w klatkach schodowych...jak to jest w zwyczaju.... o zwołaniu
                Nadzwyczajnego Zebrania Przedstawicieli Członków w sprawie zmian statutu?...

                Jak to określić?...przekręt czy matactwo?...dowody są w spółdzielni, a jeśli
                nie... mogę je dostarczyć.

                2. Zwiększenie zatrudnienia, głównie swoich kolesiów i znajomych:
                W świetle tego punktu...czym było zatrudnienie młodego informatyka, jak nie
                zatrudnieniem kuzyna przewodniczącego komisji rewizyjnej rady nadzorczej...czym
                jest zatrudnienie młodej prawniczki, jak nie zatrudnieniem córki, czy
                synowej...nieistotne... jednego z byłych dyrektorów KiZPS ...o innych nie
                wspomnę...myślę, że dowodów nie potrzeba...

                Jak to się dziś nazywa...chyba kolesiowatość...jeśli się nie mylę...

                3. Nieoczekiwana, bo dopiero w drugiej połowie roku /po zebraniach z
                mieszkańcami/ podwyżka czynszu....
                W tym wypadku dowodów nie potrzeba...wszyscy odczuliśmy to na własnej
                kieszeni. Mniemam,...jak zresztą większość, że wprowadzenie podwyżki po
                zebraniach grup członkowskich i zebraniach przedstawicieli... było specjalną
                grą, żeby nie rozpętać „burzy” w tym temacie na zebraniach...i stworzyć pozory
                dobrej roboty. Jeśli nie... to dlaczego nie wprowadzono jej wcześniej np. na
                początku roku... nie o 20 gr, a 10 gr/m2,..czy np. po I kw. o 15 gr/m2.

                W związku z tym, jak to nazwać...czy nie jest to matactwo?

                4. Pobieranie podwójnych opłat za zaświadczenia, regulaminy, statut itp.
                Na ten temat wypowiadałem się dość obszernie w swoim poscie...dodam tylko, że
                wprowadzenie tych opłat decyzją zarządu, jest znacznym przekroczeniem swoich
                czynności, przekroczeniem kompetencji...Jak Pan w związku z tym wytłumaczy
                mieszkańcom brzmienie art. 31 Prawa Spółdzielczego, którego treśc brzmi,
                cytuję: „Zarząd spółdzielni powinien wydać każdemu członkowi na jego żądanie
                odpis obowiązującego statutu oraz umożliwić zaznajomienie się z regulaminami
                wydanymi na podstawie statutu”... czy jest tu mowa o jakiejkolwiek
                opłacie?...to samo w art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, czy jest
                mowa o pobieraniu opłat za tego typu czynności?...Czy te opłaty nie mieszczą
                się w opłacie eksploatacyjnej?...
                Czy łamanie prawa nie jest przekrętem,... a może już przestępstwem?
                5. Bałagan związany z wprowadzeniem regulaminu rozliczania energii
                cieplnej, to już ewidentny przykład przekrętu i mataczenia...nie liczenia się
                ze zdaniem mieszkańców...Wprowadzenie regulaminu w połowie sezonu
                grzewczego...w połowie okresu rozliczeniowego... z mocą obowiązującą od
                początku sezonu rozliczeniowego jest już jawnym naigrywaniem się z prawa...Dla
                zarządu i rady nadzorczej nie istotne już staje się to, że prawo nie może
                obowiązywać wstecz. Jest to ewidentny przykład stawiania się ponad prawem...a
                więc utworzenie państwa w państwie...może to jakieś państwo marionetkowe?
                6. ...a teraz nowa sprawa , przy najmniej dla mnie:
                ...dlaczego przewodniczący rady nadzorczej... notorycznie łamiąc prawo
                art. 4 pkt. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i postanowień statutu...
                przez co najmniej pół roku 2002, nie płacąc „czynszu” za mieszkanie, nie mówiąc
                o latach poprzednich... zaległość ponad 3000 zł łącznie z odsetkami... zasiada
                nadal w radzie nadzorczej spółdzielni...jak gdyby nigdy nic, pełniąc w dodatku
                eksponowaną funkcję przewodniczącego rady? Zaległość tą pan przewodniczący
                uregulował jednak w całości w dniu 2 grudnia 2002r. w kasie
                spółdzielni...znamienna data, nieprawdaż? Czy to nie w tym dniu wywalono
                prezesów?...
                Pomyśleć, że człowiek ten podpisywał się i podpisuje pod uchwałami
                wykluczającymi lokatorów z członków spółdzielni za niepłacenie „czynszu”. Czy
                ludzie o takim morale powinni zasiadać w radzie i pełnić tak wysokie funkcje?...

                W związku z tym Panie „krawc1” jak to Pan nazwie...przekręt ...matactwo...fałsz
                czy obłuda?... Żądasz Pan dowodów...wystarczy zaglądnąć do kartoteki
                czynszowej, bądź wyciągnąć raport kasowy z tamtego dnia...jako członek organu
                spółdzielni masz Pan takie prawo...a może właściwość kontrolna organów nie
                obejmuje członków rady?...

                Mógłbym takie przykłady podawać Panu w nieskończoność, ale ten post
                byłby bardzo ogromny...dlatego na tym skończę... i co Pan na to wszystko?
                Widzę, że masz Pan dobre...przynajmniej intencje, więc pole do działania
                otwarte.

                Przepraszam, jeszcze jedno...
                ...pragnę Pana uświadomić, że będąc członkiem organu spółdzielni jest Pan
                również członkiem jej władz... zgodnie z art. 35 ustawy Prawo Spółdzielcze, czy
                się to Panu podoba czy też nie...chociaż bez osobowości prawnej i bez żadnej
                odpowiedzialności. Wszystkie organy zgodnie z Prawem Spółdzielczym mają
                określone swoje właściwości działania , są władne do podejmowania uchwał...a
                podejmowanie uchwał jest przywilejem władz....
                Piszesz Pan, że jest członkiem organu społecznego...co to w ogóle znaczy? Prawo
                Spółdzielcze nie przewiduje... i nic nie mówi o żadnym organie społecznym...a
                to, że jest Pan członkiem organu wybieralnego, wcale nie oznacza społecznego.
                Jest Pan organem reprezentującym pewną grupę społeczną...i to jest fakt. Poza
                tym... co to za „ członek organu społecznego”, który za pracę w nim, pobiera
                profity pieniężne? Jeszcze ciekawsze jest to, że...w ogóle wprowadzenie
                pobierania profitów, jak i ich wysokość, ustalają sami sobie... członkowie
                takiego organu, jak rada nadzorcza...czy to normalne?...Ciekawe może być
                również i to, jaka jest ich wysokość?...

                Pozdrawiam!


















                • Gość: krawc1 IP: 212.244.182.* 29.04.04, 14:12
                  Szanowny Lokatorze 6
                  Jestem mi miło że Pana pismo jest wolne od inwektyw i zawiera wyłącznie
                  treści, które zakwalifikować można jako „zarzuty”- czasami konkretne i rzeczowe
                  ale czasami wyłącznie propagandowe, obliczone na niewiedzę czytających. Ale
                  spróbuję się odnieść po kolei do wszystkich Pana uwag - nie w nadziei, że pana
                  przekonam ale po to aby przedstawić inny punkt widzenia.
                  1. Statut
                  Tu mnie Pan zaszokował, ponieważ z Pana wcześniejszych wypowiedzi należałoby
                  wywnioskować, że przepisy nie są Panu obce a tymczasem tutaj próbuje Pan
                  wciskać ludziom kit. Konieczność opracowania i uchwalenia nowego statutu
                  wynikała ze zmian w przepisach, na które się Pan powołuje, nie miała więc
                  charakteru tajnego. Proces opracowywania statutu nie był tajny-projekt statutu
                  opracowywali przez kilka miesięcy fachowcy (m.in. prawnicy, ekonomiści) a
                  znaczący udział miała w tym również Komisja Statutowa Rady Nadzorczej. Nic
                  równie nie stało na przeszkodzie aby zainteresowani członkowie Spółdzielni
                  zapoznawali się ze stanem prac Komisji. Projekt Statutu został następnie
                  przyjęty przez Radę Nadzorczą i zgodnie z przepisami musiał podlegać uchwaleniu
                  przez Zebranie Przedstawicieli i rejestracji przez sąd. Taki tryb postępowania
                  wynika zarówno z przepisów ogólnych jak i szczegółowych. Jak Pan zapewne
                  doskonale wie (chociaz inaczej Pan sugeruje czytającym) jest to istota systemu
                  przedstawicielskiego –o przyjęciu statutu decyduje Zebranie Przedstawicieli
                  (czyli grupa wytypowanych członków) a nie wszyscy członkowie na walnym
                  zebraniu, Rady Mieszkańców czy grupy członkowskie. Kompetencje organów
                  Spółdzielni są w miarę dokładnie opisane. Zebranie Przedstawicieli obradowało
                  na dwóch spotkaniach-to fakt . Statut został przyjęty na drugim zebraniu –to
                  tez fakt. Wynikało to moim zdaniem ze względów organizacyjnych. Również nie
                  słyszałem żeby Przedstawiciele zgłaszali brak informacji o terminie spotkania
                  Jeśli posiada Pan jakieś dowody na mataczenie w tej sprawie i cos jest nie
                  tak - wdzięczny byłbym za wgląd do nich, ponieważ dokumenty do których ja
                  miałem wgląd nie dają podstaw do takich zarzutów - procedura opracowywania
                  Statutu i jego zatwierdzania nie została zanegowana przez żadne instytucje
                  sprawdzające stronę formalno—prawną funkcjonowania Spółdzielni. Dokument który
                  został sporządzony jest zgodny z obowiązującymi przepisami –świadczy o tym
                  bezproblemowa rejestracja przez Sąd (chyba że mataczenie zarzucimy kolejnym
                  organom -Zebraniu Przedstawicieli, instytucjom kontrolującym czy Sądowi).
                  Proszę o sprecyzowanie listy oskarżanych. Czekam!
                  2. Zwiększanie zatrudnienia jest efektem określonych potrzeb i chyba nie ma
                  potrzeby o tym dyskutować - rozumiem że z samego faktu nie czyni Pan problemu
                  a zarzut dotyczy zatrudniania „krewnych i znajomych królika” .
                  To może być poważny zarzut, jeśli zatrudniani byli ludzie ze względu na
                  koligacje a nie ze względu na kwalifikacje. Z oceną tego mam problem, ponieważ
                  nigdy nie interesowałem się tym kto jest czyim krewnym i kto kogo zna. Należy
                  ostrożnie podchodzić do kwestii „znajomości”, gdyż w tym małym grajdołku,
                  zwanym Tarnobrzegiem, nie jest możliwe moim zdaniem znalezienie osoby do której
                  nie można by przylepić łatki że jest czyjąś znajomą. Proszę natomiast o
                  konkretne nazwiska osób, które zatrudniono tylko dlatego, że byli skoligaceni z
                  kimś ważnym (tyle nazwisk na tym forum już padło, że nic się chyba nie stanie
                  jak pojawią się następne). Spróbuję sprawdzić w jakim trybie ich przyjęto.
                  3. Termin podwyżek czynszu
                  Najlepiej żeby ich nie było. A jeśli już są, to czy lepiej żeby była najpierw
                  jedna a za kilka miesięcy druga? Obawiam się, że burza byłaby wtedy znacznie
                  większa („Dopiero była jedna a znowu druga!”, „Czy oni nie potrafią raz
                  policzyć jakie są koszty !”-to wielce prawdopodobne zarzuty). Obecne przepisy
                  regulują częstotliwość podwyżek, więc sprawa jest poza dyskusją. Wydaje mi się
                  natomiast, że w każdym przypadku można by mieć zastrzeżenia do terminu
                  wprowadzenia. Nie da się chyba nigdy uwolnić od zarzutu, że termin podwyżki
                  powiązany jest z jakimś innym istotnym wydarzeniem, tak jak w tym przypadku-
                  nawet jeśli Zarząd wskazuje na konkretne sytuacje zewnętrzne, które wymusiły
                  ten termin (np. podwyżki cen niezależnych od Spółdzielni) . Wydaje się, że
                  można wprowadzanie podwyżek usztywnić terminowo, ale może to spowodować
                  większe oderwanie wielkości opłat od kosztów rzeczywistych. Zaznaczam -
                  osobiście nie mogę zapewnić, że terminy wprowadzenia podwyżek są w 100 % wolne
                  od prób dopasowania ich do spraw wewnątrzspółdzielczych .
                  4. Opłaty za zaświadczenia ,…..
                  Nie wiem co pan w tym temacie zarzuca zarządowi –naruszenie prawa czy
                  wykorzystywanie możliwości prawnych w sposób naruszający interes członków? Bo
                  to jest istotne rozróżnienie. Czy opłaty są podwójne - zastanawiałbym się nad
                  tak jednoznacznym sformułowanie. Należy bowiem odróżnić dwie kwestie:
                  -prawo do informacji (każdy członek spółdzielni ma prawo do uzyskania
                  informacji , do wymienionych dokumentów, dotyczących funkcjonowania Spółdzielni
                  i dotyczących jego samego, zgodnie z wymienionymi przez Pana przepisami),
                  -koszty przygotowania danych które chce członek (przepisy ogólne na ten temat
                  nic nie mówią).
                  Dostęp do informacji jest z mocy prawa bezpłatny (można się więc zapoznać na
                  miejscu z dokumentem).
                  Generalnie natomiast przepisy szczegółowe, dotyczące praktycznej realizacji
                  prawa do informacji, wprowadziły w większości instytucji w Polsce opłaty za
                  przygotowanie tych informacji (opłata za nośnik, za ksero, itp.) Dotyczy to
                  również naszej spółdzielni gdzie wewnętrzne przepisy wymagają uiszczenia opłaty
                  za techniczny koszt przygotowania dokumentu (koszt papieru , skserowania).
                  Oczywiście-jeśli inne ustalenie zostałyby przyjęte w naszej Spółdzielni –
                  można by koszty te rozliczać w ramach opłat czynszowych (kalkulacja
                  uwzględniałby jakiś dodatkowy grosik od metra na ten cel) . Ale czy to byłoby
                  sprawiedliwsze? Można by bowiem stwierdzić, że wszyscy płacący czynsz ponoszą
                  koszty przygotowania pewnych dokumentów dla nielicznych. Może więc lepiej że Ci
                  nieliczni, mający zapotrzebowanie na dokumenty zapłacą za nie-a niektórzy mają
                  duże wymagania w tym zakresie. Bo w innym przypadku ktoś mógłby powiedzieć –
                  dlaczego ja nie korzystam i płacę.
                  5. Nowy regulamin
                  Już większość kwestii wyjaśniałem w poprzedniej notce.
                  Rozumiem, że jedyny zarzut jaki się ostał z tego tematu to kwestia terminu
                  wejścia w życie. Ja tez jestem tego zdania- napisałem o tym wcześniej, że było
                  to niedopatrzenie prawno-organizacyjne i dlatego wejście w życie regulaminu
                  zostało kolejna uchwałą zawieszone. Za takie niedopatrzenie można by ukarać
                  osoby które mają obowiązek sprawdzać pod względem formalno-prawnym wszystkie
                  uchwały RN. Wprowadzenie regulaminu w trakcie sezonu jest prawnie w porządku-
                  jedynie uciążliwe w praktycznej realizacji. Sam regulamin jest natomiast pod
                  względem prawnym w porządku-o ocenie merytorycznej już pisałem.
                  6. Zadłużenie przewodniczącego RN
                  Nie wiedziałem że cos takiego miało miejsce. Przyjętą regułą jest, że podczas
                  wyborów do organów Spółdzielni kandydaci deklarują nie zaleganie z czynszem i
                  innymi opłatami. Jeśli ww. złożył taką nieprawdziwą deklarację –decyzję co z
                  tym fantem zrobić zostawiam tym którzy wybrali tego pana do organów
                  spółdzielni.
                  Zadłużenie wielu osób wobec spółdzielni jest faktem i nikt ich z tego powodu od
                  razu nie wyrzuca. Nie ma sprawy jeśli zapłacą (nie dotyczy to wątku
                  wcześniejszego). Mnie natomiast interesuje w tym temacie kwestia odsetek –czy
                  je zapłacił- i o taką informacje będę się ubiegał na pewno.

                  7. Organy Spółdzielni

                  Jeśli pod pojęciem władz mieści się według Pana całe gremium organów
                  spółdzi
                  • 29.04.04, 14:24
                    7. Organy Spółdzielni

                    Jeśli pod pojęciem władz mieści się według Pana całe gremium organów
                    spółdzielni-, wybranych przez lokatorów to ta władza jest bardzo liczna:
                    -Władza najwyższa- kilkudziesięcioosobowe Zebranie Przedstawicieli ,
                    -Władza niższa- 9 członków RN
                    -kolejny stopień –ponad 30 członków rad mieszkańców
                    Faktem jest że zarówno członkowie rady nadzorczej jak i rady mieszkańców biorą
                    diety za posiedzenia. Zasady wynagradzania ustala Zebranie przedstawicieli –to
                    chyba Panu wiadomo.
                    Co do wielkości-jest to kwota ok. 50 -60 zl za jedno posiedzenie. I dużo to i
                    mało. Nie mam nic przeciwko działalności całkowicie społecznej w tych
                    organach - przynajmniej nie byłoby zbyt dużej liczby chętnych przy wyborach-
                    organy składałyby się wyłącznie ze społeczników.

                    Z życzeniami udanego weekendu majowego -dla lewicy i prawicy
                    Krawc1
                    • 30.04.04, 09:36
                      Szanowny Panie!

                      Wskazałem Panu konkretne sprawy...podałem konkretne przepisy
                      prawne ...wskazałem na ich łamanie, a Pan mi tu uprawia „lanie w banie”.
                      Najlepiej całą winę zwalić na lokatora...to lokator powinien wg Pana pójść do
                      spółdzielni i powiedzieć...panowie...a może byście opracowali statut...bo
                      zmieniła się ustawa ...to od czego są władze spółdzielni.

                      Lokatora nie interesuje procedura opracowywania, że tyle miesięcy...że
                      specjaliści...że fachowcy...lokator...członek spółdzielni powinien być
                      powiadomiony o tym, że zmienia się statut...proponowane zmiany powinny być
                      omawiane na zebraniach grup członkowskich, bo tak mówi prawo.
                      W związku z tym powtórzę jeszcze raz ...bo jak widać nie dotarło...
                      - dlaczego w porządku obrad zebrania grup członkowskich 2003 nie znalazł
                      się punkt mówiący o omówieniu proponowanych zmian statutu
                      - dlaczego łamiąc prawo... członkowie spółdzielni nie zostali
                      powiadomieni o zebraniu przedstawicieli na którym zatwierdzano statut, zgodnie
                      z art. 37, paragraf 3, cytuję:
                      „O czasie, miejscu i porządku obrad zebrania przedstawicieli należy zawiadomić
                      wszystkich członków spółdzielni w sposób wskazany w statucie.”...a nie samych
                      przedstawicieli....czy to nie wskazuje na ignorancję...nie ważne, że statut
                      zatwierdzają przedstawiciele członków, ale członek...zwykły, szary ma prawo w
                      takim zebraniu uczestniczyć... i czy się to Panu podoba , czy nie... powinien
                      być poinformowany o miejscu i terminie takiego zebrania

                      Poza tym... dobrze się szanująca organizacja...a za taką niewątpliwie powinna
                      uchodzić spółdzielnia z własnej nie przymuszonej woli powinna rozesłać statut
                      wszystkim swoim członkom i to bez żadnych dodatkowych opłat ...tak jak to robią
                      inne szanujące się organizacje w kraju...nie mówiąc już o regulaminach

                      W sprawie podwójnych opłat dość szeroko i jasno wypowiadałem się w którymś z
                      moich postów w tym wątku i nie będę się powtarzał. Dla zasygnalizowania zapytam
                      tylko...czy zarząd jest władny do ustalania jakichkolwiek opłat od lokatorów i
                      podejmowania decyzji o wysokości tych opłat i jakie prawo o tym mówi...dla mnie
                      coś nowego...czy nie przekracza to czynności tzw. zwykłego zarządu?... I jakie
                      to przepisy wewnętrzne mówią o tym? Czy za papier, kserokopiarkę, pobory, itp.
                      nie płacą wszyscy mieszkańcy, czy za remont dachu też będą pobierane dodatkowe
                      opłaty...?
                      ...a w sprawie zadłużenia przewodniczącego...najlepiej umyć ręce i nic nie
                      zrobić...zwalić na lokatorów...też dobre podejście jak na członka władz...czy w
                      związku z tym należy sądzić, że „jaki pan, taki kram”

                      Jeśli chodzi o organy spółdzielni to zapomniał Pan jeszcze o Zebraniu Grupy
                      Członkowskiej, która również posiada właściwość podejmowania uchwał i niestety,
                      czy się to Panu podoba, czy nie też jest władzą.

                      W innych kwestiach nie ma już sensu się wypowiadać, gdyż „punkt widzenia
                      uzależniony jest od punktu siedzenia” i najlepsza pewnie będzie całkowita
                      dezinformacja.

                      Pozdrawiam

                      • Gość: krawc1 IP: 80.48.126.* 04.05.04, 14:04
                        Lokatorze 6
                        W tym co Pan napisał brak jest argumentów -robi Pan po prostu uniki.
                        Dotyczy to w szczególnosci trybu uchwalania statutu---trochę mętnie Pan swoje
                        zastrzeżenia przedkłada.Ale podsumowując ten wątek-jesli Pan widzi jakieś
                        naruszenie prawa-dlaczego nie wystepuje Pan do odpowiednich instytucji-nawet do
                        sądu, do czego ma Pan pełne prawo?. Cyżby Pan był odważny tylko trochę-
                        anonimowo?
                        A sprawa przewodniczącego-chyba Pan nie bardzo przemyślałes swoje
                        stanowisko.Pana Żmudę wybrali mieszkańcy jedengo z osiedli-i dalej uważam że
                        oni maja prawo go odwołać jesli zawiódł ich zaufanie. Ale nikt z takim
                        postulatem jeszcze sie nie zgłosił-może ten temat pojawi sie na zebraniu
                        członkowskim tego osiedla? Ja osobiście moge dokonać oceny moralnej źle zrobił
                        jeśli okłamał swoich wyborców. A formalnej oceny - tylko wtedy jesli płacąc
                        swoje zadłużenie ( a mówił Pan że zapłacił) po "kumotersku" nie zapłacił
                        odsetek -ale to jest do sprawdzenia.
                        Nie wiem jakie osiedle Pan reprezentuje-przypuszczam że tylko siebie samego.
                        Jesli Pana opinie sa zbieżne z opiniami jakiejś większej grupy członków-to
                        zapewne niedługo będzie Pan miał okazje zrobić porządek w Spółdzielni
                        O Zebraniu Grupy Członkowskiej jako organie Spółdzielni pisałem -nie pisałem o
                        tym że Zebranie to podejmuje uchwały (????) - umknęło to jakoś mojej uwadze.
                        Co do opłat-to bicie piany przez Pana-ale bez jakichkolwiek argumentów. Pisałem
                        że nic nie stoi na przeszkodzie wliczenie tego typu świadczeń w czynsz-jest to
                        prawnie mozliwe -podobnie jak prawnie mozliwe jest pobieranie za pewne
                        czynności nietypowe osobnych opłat, jesli nie zostały włączone w opłatę
                        eksploatacyjną. Rada Nadzorcza ma tutaj prawne mozliwości stosowania różnych
                        wariantów rozliczania-nie wiem dlaczego pomija Pan moją dywagację, ćzy
                        wliczenie w czynsz jest faktycznie sprawiedliwsze.
                        Zgadzam się z panem-ale możlność czynienia dezinformacji-to przywilej
                        wszystkich-Pan również robi to świetnie (to był wtręt żartobliwy)
                        Ale wracam do wcześniejszego wątku z moich wypowiedzi -dopóki wszyscy
                        członkowie nie zrozumieją że ich głos jest ważny i nie zaczną z tej możliwości
                        aktywnie korzystać-ale w miejscu i czasie właściwym- a nie tylko anonimowymi
                        krzykami -to pole do popisu mają z jednej strony nieuczciwi członkowie czy to
                        Zarządu, czy to różnych Rad i innych ciał czy tez populiści krzykacze.
                      • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.04, 21:00
                        Prowadzone wypowiedzi skłoniły mnie do podzielenia się z forumowiczami pewnymi
                        faktami. Tak się składa, że znam cel i zamiary opowieści lokatora 6 i śmiem
                        powiedzieć, że człowiek ten sprytnie bawiąc się pewną grupą ludzi, załatwia w
                        sposób obłudny i prostacki swoje sprawy (można to było wcześniej wywnioskować z
                        niektórych krętych i przejaskrawionych wątków opowieści. Można zastanawiać
                        się skąd u niego tyle złośliwości. Dlaczego stosuje różną miarę dla ludzi
                        zatrudnionych i związanych ze spółdzielnią? Dlaczego broni ludzi, którzy
                        ewidentnie łamią regulamin pracy, dlaczego jest głuchy i ślepy i nie komentuje
                        opilstwa przewodniczącego, kierownika oraz niektórych członków rady osiedla
                        Przywiśle? ( przecież temat ten jest mu dobrze znany). Prawda jest gorzka.
                        Między innymi dla lokatora 6 skończyła się skończyła się sprytnie i chamsko
                        uprawiana w minionym okresie prywata w spółdzielni Siarkowiec ( i nie jest z
                        SLD) To między innymi lokator 6 z pieniędzy lokatorów „ ŻYŁ JAK ZA KRÓLA SASA”
                        i „NIE BRAKOWAŁO MU PTASIEGO MLECZKA”. Kto by mógł to lepiej robić jak nie
                        lokator 6, który prawo spółdzielcze najlepiej zna od strony bandyckiej i nic
                        dziwnego, że obecnie dopatruje się wszędzie przekrętów i matactwa. Wiadomo
                        teraz dlaczego swój cel działania obrał na forum zasłaniając się swobodą
                        wypowiedzi i nie tylko i nie ujawnia swoich personaliów. Wkrótce zostanie to
                        zrobione wraz z ujawnieniem uprawianej przez określone grono ludzi związanych z
                        Przywiślem i nie tylko.

                        SZUKAJCIE PANOWIE FAKTUR ZA WYKONANE WAM ROBOTY KOSZTEM SPÓŁDZIELNI SIARKOWIEC
                        (to taki mały szczegół).

                        A teraz poczekajmy na reakcję lokatora...
                        „Uderz w stół a nożyce się odezwą”, nie tylko ze strony lokatora 6. Więcej
                        tematycznie związanych wypowiedzi internetowych powstaje z jego sugestii.
                        Odpowiedź będzie natychmiastowa, pełna dalszych sloganów, kłamstw, cynizmu, bo
                        co może wnieść człowiek, którego odkryto cel działania, a na dodatek ma
                        wypaczony horyzont myślowy i patrzy na świat pod jednym egoistycznym kątem.

                        Ja nie będą z Tobą polemizował, podzieliłem się informacjami po długim namyśle,
                        pomimo sprzeciwu naszych znajomych (może wspólnych), bo to co uprawiasz na
                        forum wzbudza we mnie obrzydzenie.

                        Zakładajcie teraz Spółdzielnię lub wspólnoty mieszkaniowe.
                        Życzę powodzenia.

                        Pozdrawiam
    • Gość: goth IP: 212.160.185.* 24.05.04, 11:08
      Instalacje internetu dla Spoldzielni wykonalem w dniach 7 - 8
      kwietnia, do dzisiaj za robote (przyjazd z drugiego konca Polski, nocleg +
      instalacje serwerow, routera i innych urzadzen) nie otrzymalem nawet zlotowki...
      Mimo wielokrotnych monitow v-ce prezes Sudol ma mnie centralnie w dupie i nie
      kwapi sie z zaplata za prace;-(
      • Gość: mieszkaniec24 IP: *.internet250.sistbg.net 24.05.04, 13:45
        Chłopie! Z kim Ty zawarłeś umowę, przecież oni wszyscy są jacyś porąbani, tam
        nie ma z kim rozmawiać
      • Gość: też biznesmen IP: *.internet240.sistbg.net 24.05.04, 22:51
        A nie pisałem jacy są ci prezesi TSM?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.