Dodaj do ulubionych

Wybory 2005 i co po nich?...

09.02.04, 19:53

Sytuacja i dzialania obecnego rz±du,zmusiły mnie do takich rozmyslañ,co
bêdzie po i przed wyborami w zarowno do sejmu jak rowniez
prezydenckimi.Otóz,po 16 letiej,wladzy okroglo sto³owej(czy.Mafii
politycznej) Polacy chyba juz zrozumiej±,czy grozi nastepne wybranie nowej
AWS-UW.Czyli PiS-PO.Tym samym jak zakoñczyl siê rz±d Buzka(prawdziwe
nazwisko Bucek).A moze,nawet jeszcze gorzej,poniewaz Polska moze wtedy byc
ju¿ w ''raju europejskim''.Czyli powiêkszenia biedy Polskiego
spo³eczeñstwa.Majaæ na uwadze ten wzglêd,wybory w 2005 prawdopodbnie wygraj±
opjce narodowe(Samoobrona i LPR).Patrz±æ jak liberalki boj±æ sie takiej
koalicji opowiadajac bzdury,,ze jak ten rz±d to bêdzie druga Bialoru¶.W tej
chwili w³asnie jak oni rz±dz± mamy Bialoru¶.Druga sprawa,to powolna smierc
PO,I PSL.Trzecia natomiast wybory prezydenckie.Obecnemu prezydentowi
OK,.koñczy siê kadencja.I cale szczescie,bo znow by wygral w wyborach z
ogromn± przewag±.Otoz jak sie dowiedzia³em nieoficjalnie,kandydatem na
nastepcê OK,jest Marek Dyduch(sekretarz generalny SLD) i obecny marszalek
sejmu Marek Borowski.OK,pewnie poprosi swoich sympatykow o glos na jednego z
tych dwojga(zalezy ktory bedzie startowal).Po ''prawej''stronie kandydatem
glownym bêdzie Lech Kaczyñski.Opcje narodowê bêd± rezprezentowac Andrzej
Lepper i Roman Giertych.Kto z tej 4 bêdzie mial szanse na zwyciêstwo?trudno
w tej chwili mowiæ,bo jak mowi OK ja z sld nie mam nic wspólnego,i wyborcy
zag³osuj± na Dyducha.Jest tez druga mozliwo¶æ,po rz±deniu Kwacha przez 10
lat,mo¿e siê znudziæ lewicowy prezydent i ludzie wybior± m³odego,Romana
Giertycha.Powrocmy na chwile do wyborow do sejmu.Tutaj prawdopodnie,bêdzie
koalicja Samoobrona-LPR.Do sejmu mo¿e wej¶c tworzonbe przez OK,wlasnie teraz
Unia ¯ydowska(UW) I SLD.Oczywiscie tak byc nie musi,ale prawdopodnie tak
bêdzie.Mysle,ze nie bêdzie wiêkszych problemow z dogadaniem sie z LPR(bez
grupy Macierewicza i Rydzyka).Oto lista ministrow w rz±dzie Marsza³ka
Leppera.Uwaga ta lista to tylko domysly.

Premier rzadu-Andrzej Lepper
Minister spraw zagr- Krzysztof Filipek
Minister spraw wewne-Stanislaw £yzwiñski
Mister Finansow-Renata Beger
Minister skarbu-Zdzis³aw Jankowski
Minister rolnictwa-Gabriel Janowski
Minister edukacji-Henryk Ostrowski
Minister transportu-?
Minister sportu-Zbigniew Witaszek
Minister zdrowia-Urszula Krupa?Alfred Budner?
Minister spraw-Danuta Hojarska
Minister obrony-Zygmunt Wrzodak

Prezydent RP-Roman Giertych

Mysle,ze taki rz±d,i z takim prezydentem,bedzie skutecznie dbal o interes
Polski i Polakow i wyprowadzi Polskê z UE.Juz slyszê glosy sprzeciwu,ze
strony aparatczykow z SLD,i UW.Oni sie boja takiej koalicji jak diabel
swiêconej wody.Bo wiedz±,ze przy takim rz±dzie,¯ydki bêd± musialy jechac do
dziadka Sharona.Oczywiscie w sejmie zostanie UW z SLD.Oby tylko samo SLD,jak
ju¿.I ostatnie kwestia.Co po wyborach w gospodarce?Otóz zarówno LPR jak i
Samoobrona maj± podobny plan gospodarczy.Czyli Trzecia Drogê.A o Trzeciej
Drodze,wiadomo juz wszystko.Tylko czemu liberalki tak siê jej boj?.Bo tam
praca nie bêdzie towarem,na ktorym sie handluje jak na tak zwanym rynku
pracy.Handluje siê czlowiekiem!.A w Trzeciej Drodze czlowiekiem sie
handlowac nie bedzie.Oto czego siê boją liberalki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Iwka Re: Wybory 2005 i co po nich?... IP: *.internet254.sistbg.net 10.02.04, 00:07
      Oczywicie! Mamy jeszcze lepszą od Samoobrony partie i jeszcze lepszego,
      genialnego przywodce, ktory nas w ogóle wyprowadzi z Unii Euroepjskiej a Zydzi
      bedą musieli z naszego kraju jeszcze szybciej uciekać: "Jedyną współcześnie
      niezależną jest Polska Partia Narodowa (PPN) pana Leszka Bubla" A propo
      odcieni "polskości" w tego typu partiach politycznych, myślałam, że
      najbardziej "polska" jest UPR Korwina Mikke -Pan Korwin ma przecież w zwyczaju
      pozdrawiać Adolfa Hitlera???
      • af12 Re: Wybory 2005 i co po nich?... 11.02.04, 18:11
        Iwka, pan Korwin-Mikke to jeszcze jeden żydek. Do tego nawiedzony żydek, dla
        którego wszystko co złe jest "faszystowskie". On w zasadzie mógłby grać jedne
        skrzypce z neostalinowskim lewactwem z "Nigdy Więcej", gdzie wszelkie narodowo-
        patriotyczne odruchy określa się jako "neofaszystowskie", zaś patriotów i
        sportowych kibiców wrzuca się do jednego worka i określa mianem "nazi-
        skinheadów". Gdzieś tam na marginesie znajdują się jakieś aluzje dotyczące III
        Rzeszy, czasem napiszą coś rzeczywiście o faszyzmie. Jak dla wyjątkowych
        półgłówków - nic dziwnego, gazeta "Nigdy Więcej" to niemal same zwroty!
        Wracając do tematu, jakbyś czytała niezależne materiały narodowe ("Tajemnice
        Świata", "Miesięcznik Narodowy", "Poznaj żyda"), to wiedziała byś, kim jest
        oszołom Korwin-Mikke, znałabyś prawdziwą rolę i cele żydów w świecie, a także
        wiedziałabyś, że celem PPN nie jest wprowadzanie represji wobec jakiejkolwiek
        mniejszości narodowej ze względu na samo tylko pochodzenie, a jedynie
        wyeliminowanie wpływów wszelkich antypolskich grup, jakie działają w naszym
        kraju oraz przywrócenie w kraju normalności i troska o wspólne interesy
        naszego opluwanego w świecie przez żydów Narodu. Żyda mieszkającego w Polsce
        nie spotka nic złego pod warunkiem, że nie jest umoczony w działalność na
        szkodę naszego kraju i Narodu - tak że Iwka, nie martw się.
    • herman200 Re: Wybory 2005 i co po nich?... 10.02.04, 00:29
      Wszystkie te partie pseudoprawicowe czy pseudonarodowe - jak RKN, PO-PIS-y,
      Ligi czy Samoobrony, są tak zmanipulowane przez żydów, że dojście ich wodzów
      do koryta wprowadziłoby w Polsce jeszcze większy chaos - a chaos jest żywiołem
      żydów. Jedyną współcześnie niezależną jest Polska Partia Narodowa (PPN) pana
      Leszka Bubla - i to ona jest naszą jedyną, ostatnią nadzieją na odzyskanie
      prawdziwej wolności i niepodległości Narodu. Tamte partie skupiają co prawda
      część Polaków-Narodowców, ale ich kierownictwo albo stanowią żydowscy agenci
      (Olszewski, Parys, Maciarewicz-Singer, Kaczyńscy-Kalkstein), albo też zostali
      przekupieni (Giertych, Lepper), jak to nakazał żydomason Michechva.

      Zajrzyjcie do działu: "państwo w państwie - żydzi w Polsce", na str.3
      • guyritchie tętno w normie,OB także...brak aktywnosci mózgu 10.02.04, 11:03
        <herman200> spoko, duzo lez, pij wode mineralna niegazowana, jedz sporo owocow
        bo maja witaminy...ogolnie uwazaj na siebie...
        Zanik mozgu u Ciebie co prawda jest nieodwracalny ale jak widzisz da sie z tym
        zyc...Tylko, że zanik mozgu moze sie objawic tym, ze bedziesz wszedzie widział
        Żydów...
        • herman200 ptasi móżdżeg... 11.02.04, 13:41
          A ty kim jesteś szanowny gościu! Polak, czy jakiś inny innowieriec? Jak
          innowieriec to zrozumiałe, jak Polak to dlaczego ukrywasz sie pod anglosaska
          nazwą, czyzbyś wstydził się języka polskiego i polskiego Narodu i to tobie
          mózg się zlasował do poziomu papugi, nasladując tych wszystkich nowobogackich
          zachłysniętych zgnilizną zachodu, afiszujących się obcymi nazwami, szyldami, i
          innymi marnosciami, w dupie mając Polskę i jej Narod. To twój mózg jest chory
          i żebyś wypił może wody mineralnej, to nic ci już nie pomoże - drogi
          <ritchie>. Myślę jednak, że jesteś innowieriec i na peno znasz wypowiedź
          swojego przywódcy, największego rządzącego światem syjonisty nijakiego
          Michehwy, a jeśli nie to cię zapoznam:
          otóż ten najwyższy rangą dostojnik powiedział na łamach "Dziennika
          Związkowego" Chicago, 3-5 października, cytuję:
          "(...) Polskie bydło robocze z ludzkimi twarzami pod nasze dyktando idzie do
          Unii, tak jak nasza zawszona hołota szła do hitlerowskich 'łaźni', na rozkaz
          rabinów. Polaczki będą w Unii niczym wynędzniała mysz w pazurach wielkiego
          kota - tylko od naszego humoru zależy, jak długo pozwolimy im konać w jękach i
          śmiertelnym przerażeniu (...) Poprzez zaplanowany głód skierujemy ich myśli ku
          samobójczym sznurom (...) Moi ludzie w Polsce przygotowują takie akcje, że
          złożą do grobu nawet pamięć o tym narodzie (...)".
          Tak m.in. mówił ten potężny żyd. A inny, nijaki Zoran, dodał m.in., że "w tym
          przeklętym narodzie ciągle drzemią ogromne, ukryte siły, które są dla nas
          niebezpieczne."
          • af12 ...bydło z ludzką twarzą... 19.02.04, 17:58
            herman200 napisał:


            > "(...) Polskie bydło robocze z ludzkimi twarzami pod nasze dyktando idzie do
            > Unii, tak jak nasza zawszona hołota szła do hitlerowskich 'łaźni', na rozkaz
            > rabinów. Polaczki będą w Unii niczym wynędzniała mysz w pazurach wielkiego
            > kota - tylko od naszego humoru zależy, jak długo pozwolimy im konać w jękach
            i
            > śmiertelnym przerażeniu (...)

            Oto symptomy: jak donosi dzisiejsza gazeta "Fakt" str.10-11.

            "Skandaliczne traktowanie naszych rodaków", "Niemcy łapią i znakują
            Polaków". "Wczesny poranek, na budowie niemieckim Dannstadt robotnicy
            rozpoczynają pracę.
            /większość mówi po polsku, dla niektórych to pierwszy dzień na niemieckiej
            budowie/. Nagle nalot! Teren otacza straż graniczna, celnicy, pracownicy urzędu
            pracy i policja.W sumie 30 ludzi, część i po cywilnemu, jak tajniacy.
            Rozpoczyna się łapanka na nielegalnych robotników..." "..Na zewnątrz grupa
            kilkunastu wystraszonych Polaków przestępuje z nogi na nogę." "W tym momencie
            policjant znakuje złapanych - zakłada wszystkim robotnikom na ręce
            białe plastikowe opaski. Po co? By dobrze policzyć złapanych.
            Żeby któryś z Polaków się gdzieś nie schował, a inny -
            pomagając koledze - nie dał się za niego policzyć dwa razy.
            Ta scena robi szokujące wrażenie: w europejskim, cywilizo-
            wanym kraju ludzie traktowani są jak bydło!"
















    • icek100 Re: Wybory 2005 i co po nich?... 10.02.04, 01:15
      Ty antysemito i oszolomie LECZYC ciebie trzeba przymusowo .Przez
      TAKIE "patriotyczne wizje" przyjdzie Nam sie zabrac za fizyczna robote.Czy ty
      oszolomie nie pojmujesz ze w ten sposob poglebiasz i tak ogromne bezrobocie w
      Polsce .Nie przypadkiem 70% naszego wybranego Narodu zasiada w Polskim
      Rzadzie. Kazdy wie ze celem Naszym jest wam Gojom czynic dobrze i jeszcze
      lepiej bedzie wam jak wstapicie do Naszej Uni Jewropejskiej .Jedyna nadzieja
      ze Papiez jest zdrowy i wybiera sie do Was to przemowi wam do zdrowego
      rozsadku i gesiego pomaszerujecie tam gdziesmy Wam przygotowali RAJ na ziemi
    • Gość: zez Re: Wybory 2005 i co po nich?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 19:59
      Z pewnością "czerwony" musi odejśc! Własnie TVP podała, że aresztowano
      szczecińskiego barona SLD za przekręty finansowe. SOJUSZ LEWYCH DOCHODÓW staje
      się niebezpieczny dla Polski. Jeden baron kradnie, drugi sprzedaje gangsterom
      tajne informacje (Kielec), a Miller opowiada głupstwa o jakiś reformach, które
      mają realizować za dwa lata. Dobry pomysł - tylko SLD będzie wtedy na
      zasłużonej emeryturze. Czarno widzę przyszłość.
    • herman200 Re: Wybory 2005 i co po nich?... 13.02.04, 17:51
      Żydzi wysyłają swoich agentów w szeregi partii, których zadanie polega na tym,
      aby zdobyli poparcie Narodu, a następnie działali celowo źle i nieudolnie, tak
      aby się skompromitować i spowodować rozkład danego Narodowego ugrupowania -
      wszystko po to, aby zniechęcić ludzi do działania i pozbawić ich nadziei na
      możliwość poprawy sytuacji. Tak było z AWS, ROP, UPR, NOP, MW, RKN, PO, PiS,
      LPR, SLD, czy "osławioną" teraz Samoobroną. Wszędzie na wodzy są same żydy i
      szabes-goje (sprzedawczyki): Lech Wałęsa (żyd Lejba Kohne), Jan Olszewski (żyd
      Oksner), Janusz Korwin-Mikke (żyd Ozjasz Goldberg) Bolesław Tejkowski (żyd
      Benon Tejkower), Antoni Macierewicz (żyd Izaak Singer), Jan Maria Rokita (żyd -
      chyba Izaak Goldwicht lub Rotenschwanz), Jarosław Kaczyński (żyd Benjamin
      Kalkstein), Roman Giertych (pożydowski mieszaniec), a w końcu Andrzej Lepper
      (Löpper - żyd z szeroko znanej wśród żydów na zachodzie Europy żydowskiej
      rodziny Löpperów) - Kne-sejmowy, pseudonarodowy demagog, który ponownie miał
      zdobyć zaufanie jako gorliwy obrońca Narodu Polskiego (w czym wspomagała go tel-
      awizja), a faktycznie oprócz kilku pokazowych blokad, nic konkretnego nie
      robił, kompromituje siebie i Narodową Ideę jako działacz pseudo-Prawicy,
      a "przy okazji" okradł wielu, którzy mu zaufali. W sprawie referendum nie
      kiwnął palcem! Warto poczytać gazetę "Samoobrona-gazeta ogólnopolska", i
      dowiedzieć się prawdy o Löpperze i o jego chamskich wręcz przekrętach.
      • adszyd Herman200 16.02.04, 15:56
        Uff! Ale sie narobilo! Przyznaje, moja wypowiedz byla prowakacyjna, ale o tym
        kiedy indziej.
        Herman , nie wiem w oparciu o co sugerujesz że Lepper ma nie polskie
        pochodzenie. Mało tego przypuszczam nawet że chcesz po prostu go oczernić.
        LEPPER NA 100% JEST POLAKIEM !!!! Swoje stwierdzenie opieram na:
        1) Danych kartotekach ludności Polski przy Centralnym Biurze Adresów (nr arch.
        1/6526/1 - data archiwacji 9.07.1984, nr rejestracyjny 14750-99 - data
        rejestracji Wydz. III-2, SUSW Warszawa).2) Relacje osób osób znających Andrzeja
        Leppera.

        Nie wiem czy słyszałeś o słynnej sprawie Andrzej Lepper vs Włodzimierz
        Cimoszewicz (Dawid Goldstein), w której to Lepper zarzucił Cimoszewiczowi że
        jest synem zbrodniarza. Cimoszewicz sprawy sądowej Lepperowi nie założył .
        Dlaczego??? Bo chyba marny syn z niego (nie miał Goldstein żadnych dowodów na
        niewinnosc swego ojca).

        Po drugie ciągłe ataki na Leszka Balcerowicza(żyd Aaron: jedno z rodziców -
        Bucholtz, drugie - Sachs ), w których to m.in. Lepper deklaruje chęć
        zasponsorowania wywozu masona do Izraela.

        Po trzecie jako jedyny Polak Andrzej Lepper głośno mówi o "obcych agenturach i
        naszych bez honoru" .

        Na zakończenie chciałbym ci herman zyczyć bardziej wiarygodnych żródeł na
        podstawie których mozesz wyciągać jakiekolwiek wnioski.
    • Gość: zez Re: Wybory 2005 i co po nich?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 18:17
      Hail Herman!
      Czekałem na Ciebie przez lata, mój Ty niebieskooki aryjczyku. Ale mam
      przeczucie, że ty dzisiaj nazywasz się Malinowski, wcześniej nazywałeś się
      Kowalski, a zupełnie na początku Goldszmit. Te Twoje zmiany osobowości
      zlasowały ci mózg w sposób kliniczny. Polecam film "Europa, Europa" (oczywiście
      pewnej Żydówki, jakże inaczej...)
      • herman200 Re: Wybory 2005 i co po nich?... 16.02.04, 12:58
        Witaj <zez>!
        Widać, że nałykałeś się papki serwowanej przez tel-awizję, a szczególnie
        polsatu. Bo to jest szczyt bezczelności żydo-polsatu, skoro oni w drugi dzięń
        świąt puszczają "Sens życia wg Monthy Pythona", w którym to oczernia się naszą
        Religię. Dlatego twój umysł zaczyna powoli zanikać, chociaż masz jeszcze
        przebłyski i dowody jego istnienia /patrz na swoje powyższe posty/. Może
        jeszcze nie jesteś całkiem stracony.
        Ale do rzeczy, mój <zezie>:
        Otóż chciałem ci powiedzieć, że jestem Polakiem z krwi i kości, a moje nazwisko
        od wieków jest takie samo. Chcę ci powiedzieć, że nie tylko oglądałem film, ale
        równięż czytałem książkę napisaną przez Solomona Perela pt.:
        właśnie „Europa,Europa”, niestety tylko przełożona na język angielski. Do
        nabycia w jednej z księgarni na Nowym Świecie w Warszawie, kosztuje 154 zł..
        Pan Solomon Perel, aktualnie już starzec ok. 80-letni, mieszkający w Tel-
        awiwie, wcześniej biznesmen, prowadził również wykłady w szkołach nt. faszyzmu,
        napisał tą książkę targany wyrzutami sumienia, niejako chcący oczyścić się z
        grzechu, który w młodości popełnił. Na usprawiedliwienie swojego czynu, podaje
        jedynie wypowiedź matki, która ponoć powiedziała mu, że ty musisz żyć. W tym
        celu jako książkowy i filmowy Solly , będąc najpierw pionierem w stalinowskim
        związku, później naszpikowanej ideologią faszyzmu hitlerowskiej młodzieżówce,
        popełniając wielkie oszustwo wyzbywa się własnej tożsamości, osobowości i
        godności, wyzbywa się własnej wiary i narodowości, przyjmując i ucząc się obcej
        pochodzącej od diabła ideologii. W całkowitej jednak jego transformacji
        przeszkadza mu brak napletka, tego niestety nie może się wyzbyć. Tak, że <zez>
        gratuluje postawy, jeśli te cechy są dla ciebie przykładem, to już dawno nie
        mielibyśmy własnego państwa, własnej tożsamości narodowej, a krew przelana
        przez naszych dziadów i ojców w obronie własnie swojej godności, dumy i
        tożsamości narodowej nie miałaby żadnego sensu.
        Tak, że widzisz <zez>, powinieneś się zastanowić, bo może jeszcze z Ciebie coś
        być, tylko mniej oglądaj tel-awizji, a jeśli już to bardziej krytycznie.
        Zamiast ubliżać przejdź na konkretną merytoryczną rozmowę, Sądzę, że stać Cię
        na to . Pozdrawiam.

        • guyritchie ...proste umysły... 17.02.04, 07:55
          ...umysły to chyba nawet za duze slowo...takiego steku bzdur i belkotu dawno
          nie czytalem...ale na szczescie w tym kraju mozna mowic co sie chce...<adszyd>
          <herman200> i inne typki same sobie wystawiaja swiadectwo...
          przeciez wy jestescie niewolnikami z przekonania albo z choroby...rabbie dusze,
          ktore musza miec pana nad soba bo wolnosc was uwiera...Nie ma juz czerwonego,
          to sa Zydzi...ktos zawsze musi kopac was w dupe, bo gdybyscie sie obudzili i
          stwierdzili: "jestem wolny, moge robic co chce, moge sie cieszyc, smiac,
          kochac..."to byscie umarli...wszedzie zydzi, napletki, i zmienione
          nazwiska...jestescie glupkami, ktorzy oceniaj ludzi po tym czy maja
          napletek...macie wypalony mozg nienawiscia...jestescie nieodrodnymi bracmi
          bolszewi i faszyzmu...niedobrze mi sie robi jak czytam takie glupoty...zapewne
          Wy lepiej wiecie jak sie nazywam...bo wszak nie moge byc Polakiem bo mysle
          inaczej niz wy...Piszcie sobie glupoty jakie chcecie bo na szczescie mamy
          wolnosc z ktora mozna robic sobie co sie chce...wy ja marnujecie...szkoda jej
          dla was...
          • herman200 Wolność... 18.02.04, 20:23
            Wolność a la Unia Europejska, to wolność tylko dla zboczeńców (np.
            homoseksualistów, mogących adoptować dzieci) i osób akceptujących zasady UE. W
            przygotowywanym przez Komisję Europejską zapisie prawnym, patriotyzm (nazywany
            szowinizmem i ksenofobią) oraz tradycyjny katolicyzm (czyli fundamentalizm -
            uznanie, że tylko katolicyzm jest prawdziwą religią) otrzymać mają status
            przestępstwa kryminalnego. W Unii Europejskiej nie ma wolności dla normalności.

            Rzeczywiście wolność! Śmierdzące gówno.
            • guyritchie ...poszukiwacz 19.02.04, 07:42
              drogi <hermanie200> "rzeczywiscie wolnosc.smierdzące gowno" Cudne hasło
              zyciowe. Nadal wiec poszukuj obciętych napletkow. od tego na pewno Polska
              rozkwitnie...
              Jak zauwazyles nikt Tobie nie zabrania pisac bzdur, byc ksenofobem, glupkiem,
              tchorzem...Nie narzekaj wiec...bo jest wolnosc dla normalnosci i dla takiej
              paranoi jak Twoja...
              Mam nadzieje ze na swojej drodze spotkasz tylko ludzi z napletkami...a
              najlepiej to od razu ze stulejka...
    • Gość: Zez Re: Wybory 2005 i co po nich?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.04, 19:34
      Hail Herman!
      Za przeproszeniem "przechodzę na merytoryczną rozmowę". I szczerze pisząc, nie
      mam ci Niebieskooki nic do zaoferowania. Nie bedę komentował sprawy nalpetków
      lub ich braku (to jedyne, co utkwiło ci w aryjskiej głowie z ksiązki i filmu),
      ani analizował myśli narodowo-socjalistycznej w Twoim wykonaniu. Jesteś, jaki
      jesteś. Mam nadzieję, że i Ty będziesz zbawiony. Czego szczerze życzę wszystkim
      młodym i starym neohitlerowcom.
    • madaszka1 Re: Wybory 2005 i co po nich?... 26.02.04, 16:10
      Gmina żydowska żąda od władz Tarnobrzega 250 tys. złotych odszkodowania za
      dawny budynek synagogi, w którym dziś mieści się Miejska Biblioteka Publiczna.
      Proces sądowy ruszy na początku maja. Tarnobrzeski samorząd obawia się, że
      jeśli o swoje mienie upomną się spadkobiercy po byłych właścicielach
      kamieniczek oraz kilkunastu działek, miasto pójdzie z torbami.

      Mienie żydowskie w Tarnobrzegu

      budynek synagogi, dawna łaźnia - budynek obok synagogi, w którym mieści się
      m.in. sklep rowerowy, teren dawnego cmentarza, na którym stoi dziś hala
      targowa, ponad 80 proc. kamieniczek otaczających plac Bartosza Głowackiego.
    • adszyd - Czas do domu i to szybko! 27.02.04, 16:41
      Dokładnie trzy lata temu, w lutym 2001 roku, na kilka miesięcy przed wyborami
      do Sejmu, mówiono "Czerwoni nadchodzą". Pomimo znamion ostrzeżenia to
      społeczeństwo pokładało nadzieję w radykalnej zmianie na szczytach władzy w
      Polsce.

      Wtedy wiadomo już było, że Akcja Wyborcza Solidarność, którą cztery lata
      wcześniej Polacy obdarzyli entuzjastycznym zaufaniem, rozmieniła kredyt
      społecznej afirmacji na nic niewarte miedziaki. Marian Krzaklewski, sterujący
      zza kulis Jerzym Buzkiem i jego rządem, kompromitował zarówno siebie, jak i
      formację, której przewodził. Faktem jest, że niemal tuż po przejęciu władzy
      rząd AWS nadział się na światowy kryzys gospodarczy, który nie mógł ominąć i
      nie ominął Polski, ale jego niekompetencja sprawiła, że nie był on w stanie
      podjąć żadnych działań, by osłabić oddziaływanie tego kryzysu na polską
      gospodarkę i polskie społeczeństwo. Dyletantyzm, nepotyzm, kolesiowatość i
      korupcja spiętrzyły lawinę, o której wiadomo było, że lada moment ruszy i
      zmiecie AWS w nicość. I tak się stało.

      Nim jeszcze ruszyła lawina, już triumfował Leszek Miller, niepodzielnie
      władający wtedy Sojuszem Lewicy Demokratycznej, a jego narastającą buńczuczność
      nakręcała społeczna dezaprobata i rosnąca niechęć do AWS. Nie było wystąpienia,
      w którym przyszły premier nie mówiłby o "żałosnych" albo "c-klasowych"
      atrybutach rządu AWS.

      Dziś sam Miller jest żałosny. Dziś czerwoni odchodzą w niepamięć. Mamy do
      czynienia z powtórką w najnowszej historii Rzeczypospolitej.

      Po niespełna dwóch i pół latach rządów Sojuszu polskie społeczeństwo coraz
      głośniej żąda natychmiastowej spłaty kredytu, którego udzieliło czerwonym we
      wrześniu 2001 roku. Najzagorzalsi pretorianie Millera twierdzą co prawda, że
      społeczna negacja ich rządów to konsekwencja nieprzychylności i tendencyjności
      mediów, które w pogoni za sensacją najmniejsze nawet przejawy korupcji czy
      niesubordynacji lewicowych oligarchów rozdmuchują do rozmiarów niebotycznych
      afer.

      Ale te żale coraz bardziej przypominają skamlenie psiego szczeniaka, co to z
      własnej głupoty i bezmyślności wpadł do rowu, z którego o własnych siłach nie
      umie się wydostać. Nie byłoby afer i skandali w mediach, gdyby tymże mediom nie
      dawano pożywki. Fakty zaś są takie, że prominentni działacze Sojuszu
      dostarczają jej mediom w wystarczającej ilości, by mogły się nią żywić niemal
      każdego dnia.

      Słabość Millera polega między innymi na tym, że nie umie lub nie chce
      poskromić podwładnych, a uwikłanym w korupcję i sprzeniewierzenia partyjnym
      bonzom powiedzieć po prostu – won. Jeśli tego nie robi, to logika podpowiada
      społeczeństwu, że sam jest w coś uwikłany. Afera goni aferę – kumplowanie się
      partyjnych bonzów z przestępczym półświatkiem w Starachowicach, szef
      parlamentarnego klubu lewicy zaangażowany w żałosną batalię o obniżenie
      podatków właścicielom automatów do gry, pranie pieniędzy w kościelnym
      wydawnictwie przez szefa lewicy na Wybrzeżu, dziwne porażki i zwycięstwa w
      przetargu o wyposażenie irackiego wojska, wreszcie samego Millera spolegliwość
      wobec arcybogacza Kulczyka – to tylko niektóre wyimki z aferalnego życia i
      obyczajów III Rzeczypospolitej pod rządami Sojuszu.
      Następna sprawa - afera Rywina, w którą Miller też jest zaangażowany, bo coraz
      więcej faktów utwierdza w przekonaniu, że jest to batalia potężnych prywatnych
      koncernów medialnych o przejęcie kontroli nad państwową telewizją lub o jej
      zmarginalizowanie, czyli batalia przeciwko państwu.

      Największe rozczarowanie, bo dotyczące wszystkich, bez względu na wiek i
      status społeczny, wiąże się z nieporadnością zorganizowania sprawnego systemu
      opieki zdrowotnej. Szumnie zapowiadana przez Mariusza Łapińskiego, pierwszego
      SLD-owskiego ministra zdrowia, reforma okazała się arcybublem, którego skutki
      społeczeństwo, a także lekarze odczuwają i będą dotkliwie odczuwać jeszcze
      przez długi czas.

      Te wszystkie przykłady wskazują dobitnie, że Miller słabnie, jeśli jeszcze nie
      jest całkowicie słaby. Nie potrafi podejmować decyzji. Odnosi się wrażenie, że
      ma związane ręce. Rodzi się pytanie – czym? Albo przez kogo? Nawet liberalni
      krytycy Sojuszu mówią w odniesieniu do minionego okresu rządów tego
      ugrupowania, że de facto niczego przez te niemal dwa i pół roku nie zrobiło.
      Fanfary i werble na początku, początek marsza żałobnego obecnie.

      Deklaracja Millera, że zrezygnuje z przewodniczenia SLD, to zabieg kosmetyczny
      mniej więcej tej samej rangi, co usuwanie trądziku, tyle tylko, że w tym
      przypadku nie młodzieńczego, lecz starczego. Miller i jego ekipa powinni odejść
      i to jak najszybciej. Nikt bowiem już się nie spodziewa, że rządy tych właśnie
      ludzi cokolwiek zmienią. Zero charyzmy, zero efektów. Kurczowe dzierżenie
      władzy będzie tylko i tę władzę, i państwo osłabiało. Bezradność Millera coraz
      bardziej przypomina postawę Krzaklewskiego i Buzka sprzed trzech lat. Trzeba
      sobie szczerze powiedzieć:

      - Czas do domu i to szybko!



      Gwoździem do trumny może się okazać to, co Miller uważa za swój największy
      sukces, czyli nasze członkostwo w Unii Europejskiej. Już 1 maja - pierwszy
      dzień polskiej obecności w stowarzyszonej Europie - może dowieść nieporadności
      Millerowego rządu. Jest bowiem bardzo realne, że zupełnie nie jesteśmy do tego
      członkostwa przygotowani.

      Słabnie też złotówka, z czego cieszą się eksporterzy, ale ich radość może się
      okazać krótkotrwała, gdy wybudzi się z uśpienia inflacyjny moloch. Mimo
      nieprzejednanej postawy szefa banku centralnego jest to jak najbardziej
      możliwe, bo reforma finansów państwa jest w powijakach i nie widać chęci, by
      ktoś się chciał zająć tym problemem na dobre.

      Na słabości rządu nieporadnie sprawującego władzę budują swą siłę i
      popularność ugrupowania opozycyjne. Trzeźwi i cwani polityczni gracze, którzy
      przed zatonięciem AWS-owskiego Titanica utworzyli sobie całkiem solidne tratwy
      ratunkowe w postaci PO, PiS, mówią to samo, co trzy lata temu mówił Miller,
      tyle tylko, że innymi słowy: że tak dalej być nie może i być nie musi, że
      obecne rządy są rządami nieudaczników i czas najwyższy z tym skończyć.

      Społeczeństwo znów musi zawierzyć hasłom, których podstawą jest tym razem
      negacja rządów czerwonych. W wypowiedziach przedstawicieli ugrupowań
      opozycyjnych wciąż bowiem więcej wskazywania palcem winnych niż projektów
      rozwiązań, których celem byłaby naprawa państwa i jego gospodarki, budowanie
      realnych, a nie opartych na populizmie, programów socjalnych. Historia III
      Rzeczypospolitej dowodzi, że zawierzaliśmy przedwyborczym, zawsze nośnym hasłom
      i programom partii ubiegających się o władzę, z których po tejże władzy
      przejęciu pozostawały jedynie obietnice.

      Kardynalne pytanie, które powinni sobie teraz postawić Polacy, brzmi: Kto po
      czerwonych?
      • guyritchie nie tylko liberałki...a wszyscy myslacy.... 20.03.04, 09:43
        madaszka1 napisał:
        > to czego boją się liberałki...oto artykuł
        > www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=%21w%2Etxt

        latwo i przystepnie wyjasnione dlaczego lepperiada udac sie nie moze...i tu nie
        strach liberalkow ma znaczenie ale obawy ludzi ktorzy posiadaja mozg i
        zdolnosci analitycznego myslenia...

        lepperiada to stek bzdur ekonomicznych...nie mozliwych do zrealizowania w kraju
        cywilizowanym, ktory ma konstytucje...no chyba ze lepper bedzie mial i taka
        wiekszosc by ja zmienic...(i strach mnie sparalizowal...no na chwile, bo to
        niemozliwe zeby w tym kraju bylo tylu glupkow ufajacych temu oszustowi)...

        konstytucja wyraznie mowi, ze nie mozna zadluzyc kraju ponad 60%
        pkb...konstytucja wyraznie mowi ze rzad nie moze pozyczac pieniedzy w
        nbp...konstytucja wyraznie mowi ze nbp jest niezalezny...to ostateczne bastiony
        obrony przed lepperiada...

        oczywiscie scenariusz wygranych wyborow przez lepperiade jest prawdopodobny ale
        ich rzady skonczyly by sie juz przy drugim budzecie bo po prostu skonczyly by
        sie pieniadze...
        wiec bezrobotni i biedni po kilku miesiacach zycia za 800 pln straciliby
        wszystko bo nie stac by bylo panstwa nawet na te marne obecne 300 pln
        zasilkow...

        nie byloby sluzby zdrowia nawet w tej formie jaka teraz jest...
        bezrobocie...hmmmm....za 800pln lezec i nic nie robic chetnych by bylo wielu
        cos ze 30-40% moze...
        inflacja...no pewnie ze 25-30% moze wiecej....wiec hehehe za rok z owych 800pln
        zrobilo by sie cos kolo polowy...

        a ci liberalkowie co to sie obawiaja lepperiady?...oni sobie poradza bo maja
        oszczednosci i jakies firmy ktore sila rozpedu podzialaja z rok...potem zwolnia
        ludzi...i przeniosa biznes np na slowacje...hmmmm...bariera jezykowa i
        kulturowa minimalna...place nizsze...

        a kto na tym ucierpi...wlasnie Ci ktorzy maja zyskac na lepperiadzie
        najwiecej...ci co sa pracownikami emerytami kupcami i drobnymi
        przedsiebiorcami...
        a kto zyska ...nikt...doslownie nikt bo wygrzebanie sie z bagna lepperiady to
        kolejne 4-6 lat stracone...

        a najbardziej prawdopodobny scenariusz: w roli premiera OSZUST, ktory rzadzi
        dokladnie tak samo jak pozostali...w tych warunkach jakie sa...czyli zero
        realizacji obietnic...zero rozdawnictwa...
        a dlaczego? heheheh bo dla niego liczy sie wladza i kasa...gdyby zaczal
        realizowac swoj program wladze stracilby po parunastu miesiacach bo polski na
        niego nie stac...a tak...a tak nic nie robiac moze i ze 4 lata legalnie doic
        kaske...nabijac wlasne interesa...upajac sie wladza...i zabezpieczajac sobie
        tyly....
        wniosek nasuwa sie sam....lepperiada to na zdrowy rozum wielkie oszustwo na
        ktore wielu sie lapie...
        balon ktory peknie z hukiem albo ujdzie z niego powietrze powoli ale to tylko
        balon...nic wiecej...
        a wystarczy zdeka pomyslec...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka