Dodaj do ulubionych

Polską rządzą trumny.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 00:12
Polską rządzą trumny. Budujemy naszą tożsamość na klęskach i katastrofach. To straszne.
Edytor zaawansowany
  • Gość: ciekawy IP: 83.1.113.* 17.04.10, 07:12
    Co radzisz?
  • Gość: samson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 09:03
    Zbiorowe sepuku.
  • Gość: mak IP: *.smsiarkowiec.pl 17.04.10, 10:15

    Zbiorowe szaleństwo - zgoda że wielkie nieszczęście i niespotykana tragedia
    narodowa, tragedia wszystkich tych którzy zginęli, podkreślam wszystkich a nie
    tylko tych szczególnie wyróżnianych. Tragedia rodzin, dzieci, najbliższych.
    Tylko w tym wszystkim najgorsze jest to, że największymi świętami w naszym Kraju
    są przede wszystkim rocznice klęsk narodowych. I tytuł zawarty w tytule jest
    niezwykle brutalny ale niestety oddający naszą rzeczywistość. Jest czas żałoby
    narodowej i wiele rzeczy należy zostawić na później. Kiedyś Polska sama i nie
    tylko sama określała się jako przedmurze chrześcijaństwa - czy opatrzność boska
    nam to zrekompensowała. Nie istnieliśmy przez 123 lata, istniała szansa
    całkowitego wynarodowienia i tylko szczęśliwemu zbiegowi okoliczności wróciliśmy
    my Polacy do życia. Zabójstwo Narutowicza, straszliwa okupacja i wyniszczanie
    Narodu, trudny okres socjalizmu, katastrofa "casy" i wreszcie katastrofa
    samolotu i tragedia niespotykana w nowożytnym świecie. Wracajmy do życia i niech
    naszą Ojczyzną przestaną "rządzić trumny". Piszę o tym z wielką goryczą nie
    chcąc urazić nikogo, jeśli natomiast ktoś poczuł się urażony, nie było to
    absolutnie moją intencją. Przetrwajmy żałobę i zacznijmy żyć przyszłością nie
    zapominając oczywiście o przeszłości
  • Gość: Obserw.oszołomów IP: *.smsiarkowiec.pl 17.04.10, 11:20
    Bo my lubimy babrać się w gó...nach rozkładających się zwłokach,ekshumować i roztrząsać - ot taki przykład narodu masochistów, o którym żeby nie ta katastrofa sądzono by że wchodzi w skład Federacji Rosyjskiej.Masz rację To oczywista oczywistość.Tfu-na Lechowskiego vel Kaziuka666 urok.Niech idą do diabła gdzie ich miejsce za nienawiść przekonanie o swojej mądrości i babranie się w guanie.To tyopowe przykłady kołtuństwa (popatrzcie co to jest kołtuństwo w Wikipedii- bałwany Lechowskie)
  • Gość: Gość IP: 83.238.199.* 17.04.10, 11:37
    Rzeczywiście w waszych postach jest garść prawdy i goryczy. Śmierć najbliższych,
    znajomych jest straszna. To oczywiste. Jednak mnie bulwersuje coś innego. Po
    śmierci mówi się jak to działali na rzecz Polski. Nie wątpię. Problem jednak w
    tym że te działania nie są już tak widoczne dla tej biedniejszej części
    społeczeństwa. Części która pokładała wielkie nadzieje na lepszą przyszłość
    swoją i ich dzieci. Ludzie w Polsce po 1989r czują się niepewnie. Nie muszę
    chyba przypominać o likwidacji setek zakładów, wyprzedaży za grosze tych które
    się zachowały. Bogate i silne państwo jest tylko wówczas gdy bogaty i zadowolony
    jest obywatel a z nas robi się dziadów.
    Te tłumy ludzi przy tych którzy zginęli to najlepszy dowód że czujemy się mocno
    POLAKAMI. Chcemy żyć w granicach tego kraju godnie. Politycy i ekonomiści nam to
    utrudniają. Niestety. To jest bardzo przykre.
  • Gość: dada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 12:01
    "Polską rządzą trumny. Budujemy naszą tożsamość na klęskach i
    katastrofach. To straszne. "

    W jakiejś mierze to prawda.
    No, cóż taka karma widać nasza.Chociaż , my Polacy, nie jesteśmy
    żadnym wyjątkiem.
    Tacy są wszyscy ludzie...

    Weźmy Izraelitów:

    Czytuję sobie od czasu do czasu Stary Testament. To jest Księga w
    której jest wszystko. Religia, filozofia, psychologia społeczna... .

    Charakterystyczne że Żydzi byli potęgą jak spinała ich silna idea.
    Gdy oddalali się od Jahwe spadały na nich klęski...

    To właśnie ta IDEA pozwoliła Izraelitom zachować tożsamość (mimo
    przeciwności nawet dla nas Polaków niewyobrażalnych (syn emigranta
    polskiego w Niemczech czy Stanach często wynaradawia się już)

    Zobacz nasze forum przed wypadkiem "gdy było "dobrze" i trumien nie
    było. Tak jak w całej Polsce: kłótnie, zawiść, podpierdalanie,
    nienawiść lincz - ilu tu by bez mrugnięcia okiem ukrzyżowało
    lechowskiego... Za co ? Ano za przypominanie starych PRAWD.

    A teraz tysięczne tłumy. Wojewódzkie itp. oświeceni Europejczycy,
    specjaliści od wtykania polskich flag w psie gówna nagle pochowali
    się w mysie dziury.


    Stare PRAWDY których depozytariuszami są Lechowskie i Jemu podobni
    tryumfują. NIE ZGNOILI NARODU.


    Trwamy i trwać będziemy dzięki takim klęskom i trumnom. To widocznie
    nasz otrzeźwia i przywraca rozsądek i jedność.


    Podziwiam mądrość Kościoła. Podziwiam dalekowzroczną mądrość
    kardynała Dziwisza.

    Sam byłem przeciwny pochówkowi na Wawelu pytając : "Za co"


    Kardynał Dziwisz od razu to wiedział. Ja dopiero teraz zaczynam
    jarzyć: Ano za to że swoją śmiercią dał nam nowy impuls do
    przetrwania. Za to że swoją śmiercią uciszył i zmusił do schowania
    się różne kanalie. Za to że Komorowski stoi jak struty bo wie już że
    prezydentura i rządy w Polsce tak mu pisane jak kiedyś Rokicie
    Za to że do głosu dochodzi PRAWDA.


    kAŻDY Z NAS SPEŁNIA SWOJE PRZEZNACZENIE.


    I takie widocznie było zadanie prezydenta.


    Trumny, krzyż, Chrystus... .


    Nic Ci to nie mówi ?

  • Gość: patriota IP: 83.1.124.* 17.04.10, 13:26
    Swiete slowa. Narod jak chce zyc musi miec korzenie, a te to nasza wiara w Boga,
    to nasz Kosciol Bozy. Brawa dla Panow Lechowskich, glosicie swiete slowa.
    Piszcie i nie przejmujcie sie , czytam Was i podziwiam. Badzcie wytrwali.
    Trudno, w kazdym narodzie sa wyrzutki, a czas komuny i teraz liberalnej
    deprawacji tylko ich umocnil, ale na chwile. Narod w ciezkich chwilach
    zwiazanych z pogrzebem wielkiego z najwiekszych, naszego Ojca Swietego i teraz w
    dniach wielkiej narodowej tragedii pokazuje ze wie co to Narodowe relikwie.
  • Gość: wierny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.10, 14:36
    "dada" "patriota" "lechowski51" "kaziuk" "jacęty gdak"i jeszcze pod kim "pajac"
    się podpisze ?
    Pieprzysz jak mały "kaziuk66" po małym piwie ha ha ha (((
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 17:05
    Gdzie mieszkają tacy mądrzy ludzie?
    Dzisiaj zapytałam męża ,,za co Ci ludzie zginęli?"On zna lepiej
    Biblię ode mnie i też powołał się na Izraelitów.Sens wypowiedzi był
    trochę podobny ,ale dopiero teraz zrozumiałam,o co mu
    chodziło.Pozdrawiam
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 17:11
    Dziękuje za wypowiedź Dada.wszyscy szukamy odpowiedzi na trudne
    pytania.Musimy się wspierać .Trudno się czyta Stary Testament,ale
    przeczytam jeszcze raz,może więcej zrozumiem.Pozdrawiam
  • Gość: kaziuk66 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.10, 14:37
    Nie możemy zapominac o przegranych i ponoszacych klęski.Bo czy w
    momencie spotkania ze swoim Stwórcą nie uszłyszymy - Wy
    zapomnieliście o Nich ja zapominam o Was
  • Gość: zeus IP: 83.1.119.* 17.04.10, 15:42
    Kaziuk,nie opowiadaj farmazonów,że stworzył Cię jakiś Stwórca - stworzyli Cię tata i mama.Nawet ja,Zeus ,nie miałem w tym udziału,ale to może dlatego,że mnie zdetronizowali.Później wymyślili Boga i Jezusa.
  • lechowski51 17.04.10, 18:12
    Ty biedactwo napewno pochodzisz od malpy....
    Wracajac do watku!.O tym ze Polska rzadza trumny pisal Giedroyc,tylko ze
    kontekst byl zupelnie inny.Chodzilo o trumny/tradycje/ Pilsudskiegi i
    Dmowskiego,ktore dominuja w naszym zyciu politycznym.Prawda jest natomiast ze
    brakuje nam patriotyzmu pozytywistycznego o ktorym pisali stanczycy.Przewaza
    patriotyzm romantyczny.Piszemy i krecimy filmy o przefranych powstaniach a
    jedyne wygrane Powstanie Wielkopolskie zupelnie nie zyje w swiadomosci Narodu.A
    szkoda bo bylo genialnie zorganizowane i bylo wynikiem dlugoletniej organicznej
    pracy Ligi Narodowej a pozniej Narodowej Demokracji.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: zeus IP: 83.1.119.* 17.04.10, 20:22
    Ciebie,Lechowski,zapewne Bóg ulepił z gliny.Dziwne to trochę,bo gliniany mózg nie myśli,nie ma szarych komórek,a u Ciebie można zauważyć oznaki inteligencji.Nie wstydź się pochodzenia od małpy.
    Przechodząc do meritum... Dziś to już przesadzili z tą całą szopką-msza za mszą,widać,że z masochistyczą rozkoszą lubimy się umartwiać.Te modły,wyjce w przepysznych szatach...Jutro czeka nas to samo.Jakby to zmarłym coś pomogło.Idiotyzm naszego społeczeństwa jest porażający.Ale to niestety wynik głęboko katolickiego wychowania.Jednakże po żałobie znowu zacznie się walka na noże z prawdziwie katolickim miłosierdziem.Alleluja i do gardła przeciwnikowi z boskim przyzwoleniem.
    Pozdrawiam.
  • lechowski51 17.04.10, 20:43
    ...nie mecz sie bracie przy skowycie wyjcow.Idz z kumplami,wypij
    Lezajsk,posluchaj Dody i Wojewodzkiego...wroc do swojego swiata szczesliwych
    ludzi.Wiem jedno!.Gdyby Ojczyzna nie daj Boze stanella w niebezpieczenstwie to
    Ci z Placu Pilsudskiego wypelnia swoj obowiazek.Tacy jak Ty to dobry material na
    nastepnych Jaruzelskich,Swierszczewskich,Dzierzynskich....
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: zeus IP: 83.1.119.* 17.04.10, 21:33
    Wolę inne trunki,idoli,których wymieniłeś nie trawię,a wyjców faktycznie nie oglądałem,miałem ciekawsze zajęcia.A co do Ojczyzny,to ona już jest w niebezpieczeństwie.Nie widzisz tego?Naród jest tak poróżniony,że wystarczy jakiś nawet mało istotny zapłon,a weźmiemy się za łby.A jeszcze po żałobie zacznie się walka o władzę...Wystarczy?Potrzeba nam rozsądku,a nie modłów.
    Pozdrawiam,Lechowski.
  • lechowski51 17.04.10, 21:44
    Nie ogladales to poczytaj.Wyciagniesz z tego wnioski to nie bedzie walki a
    normalna rywalizacja jak przystalo na demokratyczny kraj

    Homilia na pl. Piłsudskiego, 17 kwietnia 2010 r. - Jeśli przez cierpienie,
    przez ofiarę, następuje konieczne oczyszczenie przed wejściem do nowego życia i
    radości wiecznej, to może cierpienie i ból bliskich, żałoba i łzy i ludzkie
    współczucie tych nieprzeliczonych tysięcy, tysięcy ludzi solidaryzujących się w
    tych dniach ze zmarłymi oraz z ich rodzinami, ma głębszy sens..
    ZOBACZ TAKŻE

    * Abp Henryk Muszyński, Prymas Polski: Ukazuje się cały wymiar Jego
    wielkości [stenogram] (17-04-10, 20:33)
    * Doceńmy ważne słowa abpa Michalika (17-04-10, 19:08)
    * I tylko abp Michalik agitował (17-04-10, 16:10)
    * Arcybiskup Kazimierz Nycz: Polska tragedia zjednoczyła Polaków [stenogram]
    (17-04-10, 14:50)
    * Donald Tusk: Musimy ponieść dalej ich marzenia i nadzieje [stenogram]
    (17-04-10, 13:26)
    * Izabela Sariusz-Skąpska: Jeśli zapomnę o Nich, Ty, Boże na niebie zapomnij
    o mnie [stenogram] (17-04-10, 13:19)
    * Maciej Łopiński, szef gabinetu Prezydenta RP: Nie mam słów by wypowiedzieć
    żal i ból [stenogram] (17-04-10, 13:11)
    * Bronisław Komorowski: Byli pielgrzymami polskiej sprawy [stenogram]
    (17-04-10, 12:58)

    RAPORTY

    * Sobotnie uroczystości w Warszawie

    Żałobni słuchacze, staropolska mądrość kazała nam modlić się pieśnią "od nagłej
    a niespodzianej śmierci wybaw nas Panie". Śmierć nagła słusznie uważana jest za
    śmierć tragiczną, bo człowiek nieprzygotowany musi się żegnać z życiem i zdawać
    sprawę z włodarstwa swego.

    Nagła śmierć to wstrząs psychiczny dla żywych, ale nie o nas żywych dzisiaj tu
    się zamartwiajmy. Pomyślmy o zmarłych. Może ta nagła śmierć zawiera głębszą bożą
    myśl, którą każdy z nas powinien odczytać z osobistej perspektywy. Pismo Święte
    ukazuje nam najbardziej niewinnego z ludzi, sprawiedliwego sługę Jahwę, który
    cierpi i przez swoje cierpienie usprawiedliwia wielu.

    A zatem jeśli przez cierpienie, przez ofiarę, następuje konieczne oczyszczenie
    przed wejściem do nowego życia i radości wiecznej, to może cierpienie i ból
    bliskich, żałoba i łzy i ludzkie współczucie tych nieprzeliczonych tysięcy,
    tysięcy ludzi solidaryzujących się w tych dniach ze zmarłymi oraz z ich
    rodzinami, ma głębszy sens i jest potrzebne dla ich oczyszczenia i ubogacenia,
    aby wezwani nagle przed boży tron stanęli tam nie z pustymi rękami, ale nieśli
    też naszą, zbolałą miłość do nich, którą wzbudzili swoim życiem i swoim odejściem.

    A może ten ból i ta refleksja stanie się początkiem i mojego nawrócenia,
    zaczynem nowego, lepszego życia. O tak, gdyby ci nasi zmarli mogli ofiarować
    Bogu przemianę naszego życia, pogłębienie naszej wiary, gotowość pełnienia woli
    bożej, pragnienie życia z miłością czynną wobec innych, ich śmierć miałaby
    głębszy sens, a oni sami stanęliby ozdobieni przed Bogiem godową szatą miłości,
    bo przecież jak mówi Pismo Święte tylko miłość zakrywa mnóstwo grzechów.

    Tajemnicą jest życie każdego człowieka. I śmierć jest tajemnicą. Wiara oparta na
    zaufaniu do Chrystusa i jego nauczania jest w stanie otworzyć nam coś z tych
    tajemnic życia po śmierci. A zatem skorzystajmy z tej bolesnej okoliczności,
    kiedy przeżywamy śmierć bliskich, aby przygotować się i na swoją własną śmierć.

    Św. Teresa, wielka, bardzo ciekawa święta, mistyczka ale i realistka, poetka,
    przy tym niezwykle aktywna reformatorka zakonów, ujawniła gdzie było źródło jej
    niezwykłej osobowości. Już za życia przekroczyła próg śmierci, wyznała po prostu
    - przed życiem czuję, nie przed śmiercią trwogę, bo takie światy widzę tam,
    przed sobą, że mi ten ziemski wieczystą żałobą, i tym umieram, że umrzeć nie
    mogę. A jednak dzisiaj prosta i szczera ludzka życzliwość dodatkowo pogłębiona
    wiarą każe nam stanąć obok zmarłych i obok ich rodzin, ze słowem bliskości,
    współczucia serdecznego i modlitwy, zwłaszcza, że postawieni zostaliśmy przed
    rzeczywistością niezwykłą, bo oto mamy przed sobą 96 tragicznie zmarłych osób.
    Prezydent Rzeczpospolitej i jego małżonka, ostatni prezydent Rzeczpospolitej na
    uchodźstwie, biskupi polowi i tylu, tylu innych.

    Ta śmierć ujawnia nam nowe wartości każdego i każdej z tych ludzi, cały naród je
    odkrył i głosi. Głosi swoją obecnością, że byli ludźmi godnymi najwyższego
    szacunku skoro w Polsce i na całym świecie reakcja na to wydarzenie jest taka
    niezwykła, niezwykła wzruszeniem aż do łez płynących nawet z oczu, z których
    tych łez nie oczekiwaliśmy.

    Ba, podejrzewaliśmy, że nigdy z nich nie popłyną. I pewnie za tę naszą
    zarozumiałość trzeba w sercu przeprosić, a za okazaną ludzkość, za szczerość
    ujawnionego człowieczeństwa publicznie dziękować.

    Ta tragiczna śmierć ujawniła wiele spraw niezwykłych, ukazała nowe oblicze
    naszego narodu, które może ma i wady, ale zobaczyliśmy i dotknęliśmy po prostu,
    jak wielkie ma serce, tym bardziej cenne, że ten naród przez własnych swoich
    synów był przez ostatnie lata niejednokrotnie boleśnie wyszydzany, jako ten,
    który rzekomo nie potrafi skorzystać ani z nauczania Jana Pawła II, ani z
    ofiarowanej mu wolności, a co gorsza, stróżem majestatu Rzeczpospolitej uczynił
    człowieka, który nie pasował do ich kryteriów współczesności.

    Jest jednak jakaś siła w tym narodzie. Jest wrażliwość i poczucie godności i
    jakaś mądrość w jego nauczycielach, którą dziś ujawniają ludzie szlachetni i
    dobrzy, ludzie prości i uczeni, profesorowie i młodzież przychodząca do kamer,
    albo niosąca swój znicz na ulicę, aby powiedzieć, że to był ich prezydent, że to
    byli ich przedstawiciele, ponieważ udawali się w podróż, aby oddać hołd pamięci
    ich i naszym bohaterom zamordowanym w Katyniu, Charkowie i Miednoje, przez
    dziesiątki lat wykreślanym z narodowej pamięci.

    Pod Smoleńskiem zginęli wybitni synowie ojczyzny, którzy swoim życiem oddali
    hołd i najwymowniej uczcili pamięć oficerów i elit II Rzeczpospolitej,
    zamordowanych w Katyniu. I może trzeba było, aby świat na nowo dowiedział się o
    tym fakcie ukrywanym przez dziesiątki lat, i aby spróbował odczytać to bolesne
    wydarzenie w innym, już nowym świetle.

    Pierwszymi, którzy udali się po tej tragedii do Smoleńska byli premierzy Polski
    i Rosji i ujawnili tam szczerze ludzkie współczucie w geście modlitwy, godnie
    pochylili się przed świętej pamięci ofiarami wypadku. Życzliwość i wrażliwość
    rosyjskiego ludu znaliśmy od zawsze, ale w Smoleńsku we wzruszający sposób
    współbrzmiała z nią serdeczność i pomoc najwyższych przywódców Rosji, oni tam
    pierwsi pospieszyli z pomocą. Dziękujemy także za wielką życzliwość i pomoc, o
    której słyszymy, rodzinom zmarłych okazywaną w Moskwie.

    A może jesteśmy świadkami, że to ostatnie, samą śmiercią wygłoszone przemówienie
    prezydenta Lecha Kaczyńskiego, staje się ziarnem wrzuconym w ziemię aby wydać
    nowy, zdrowy owoc. Chcielibyśmy móc poświęcić każdemu z tragicznie zaginionych
    dłuższą refleksję, co jest niemożliwe, ale zatrzymajmy się, przynajmniej krótko,
    przed pierwszą osobą w państwie, jaką jest prezydent i jego małżonka, wokół
    których skupia się uwaga główna całej Polski i zagranicy.

    Profesor Lech Kaczyński to przecież człowiek wielkiej solidnej pracy, dzięki
    której stał się wybitnym prawnikiem. Jednocześnie już od czasów młodości był
    świadomym uczestnikiem opozycji, próbując poszerzać pola wolności w
    totalitarnych warunkach państwowych, jako współtwórca "Solidarności" stanął u
    podstaw nowych czasów.

    Najwyżsi przedstawiciele państw z całego świata podkreślają, że był to wybitny
    mąż stanu, który umiał bronić spraw, co do których był przekonany, a niekiedy
    czynił to wbrew politycznej poprawności. Nosił w sobie troskę o Polskę jutra.
    Kochał historię ojczystą i szanował, wprost czcił wyszydzanych przez niektóre
    środowiska bohaterów Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego, których wpisał w
    przekaz kultury narodowej, budując poświęcone im muzeum. Komentatorzy
    podkreślają, że był to człowiek życzliwy ludziom, a w
  • lechowski51 17.04.10, 21:48
    dokonczenie;
    Komentatorzy podkreślają, że był to człowiek życzliwy ludziom, a wszyscy wiemy,
    jak stał się bliski rodzinom naszym poprzez przykład miłości małżeńskiej i
    wierności staropolskim tradycjom. Często jeździł po kraju i bez sztucznego
    dystansu chętnie spotykał ludzi. Szanował swoich słuchaczy i dlatego
    przemówienia starannie przygotowywał, najczęściej wygłaszając je z pamięci.
    Wiedział, co chce powiedzieć rodakom.

    Wybaczcie, że dodam jeszcze jeden szczegół, może nieco osobisty, ale dla mnie
    bardzo drogi, chyba z tych wszystkich najbardziej przekonywujący. Przed dwoma
    laty w Krasiczynie, w starym, pięknym zamku książąt Sapiehów, przekazywano
    odnowioną kaplicę. W uroczystości miał wziąć udział prezydent Rzeczypospolitej.
    Już z drogi, zadzwonił z informacją, że przybędzie 15 minut wcześniej, prosi
    żeby tam był w pobliżu ksiądz, bo chce się wyspowiadać i przystąpić do komunii
    świętej. Tak, człowiek, który liczy się z sumieniem i zachowuje wrażliwe
    rozeznanie dobra i zła, staje się jednym z nas, musi budzić zaufanie.

    Przynosimy tu dziś przed majestat Boży kawałek majestatu Polski, kawałek miłości
    do ojczyzny, której wszyscy ci ludzie służyli według najlepszej swojej woli i
    umiejętności. Wszyscy dziękujemy za ich odwagę bycia dobrymi w życiu codziennym
    i publicznym. Obecność pogrążonych w żałobie rodzin, licznych i najznakomitszych
    delegacji zagranicznych, wyrazy obecności duchowej ojca świętego, jego delegata
    oraz nadzwyczajny zryw solidarności mieszkańców Warszawy i całego narodu naszego
    tak czytelnie wyzwolony na wielu ulicach, w tych szczególnych miejscach Warszawy
    i całej Polski, każe mi najserdeczniej, najserdeczniej podziękować wszystkim,
    ale podziękować też Bogu za nową prawdę tych dni.

    Jednocześnie pozwala mi to i nam wszystkim to doświadczenie wielkie przeżyć
    lekcję szacunku do ludzi życia społecznego, lekcję nadziei i oczekiwań. Zawsze
    warto być człowiekiem służby i życzliwości, bo prawość i dobro jednego, budzi
    wdzięczność i dobro kolejnych ludzi. Ojczyzna nasza i Kościół katolicki w Polsce
    żegna dziś i dziękuje prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej, jego małżonce,
    prezydentowi na obczyźnie Ryszardowi Kaczorowskiemu, biskupom polowym, duchownym
    oraz wszystkim, wszystkim, którzy zginęli za ich wierną, aż do końca służbę.

    Szczególnym znakiem modlitewnej więzi z rodzinami ofiar wypadku będzie różaniec
    perłowy, który ojciec święty Benedykt XVI wręcza w szczególnych okolicznościach
    wybranym osobom, niech to będzie symbol modlitwy maryjnej, symbol nadziei na ich
    nagrodę w niebie. Wszystkim, a zwłaszcza rodzinom, które ta śmierć najboleśniej
    dotknęła wyrażamy serdeczne współczucie i obejmujemy modlitwą, prosząc i ufając
    w Bożą opiekę nad nami wszystkimi. Bóg zapłać.



    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 22:40
    P.Lechowski!
    Przeczytałam bardzo uważnie pana tekst.Jest pan dla mnie autorytetem
    na tym forum.Przepraszam za wszystkie przejawy mojej agresji słownej
    wobec pana.Postaram się czytać uważniej pana wypowiedzi ,by nie
    dochodziło do ,,nieporozumień"Za dotychczasowe przepraszam.Pozdrawiam
  • Gość: rea IP: 83.1.119.* 18.04.10, 10:23
    Uprawiasz,Lechowski,permanentną ekwiblirystykę propagandową,ale spróbuj tak od siebie bez sięgania po Biblię odpowiedzieć mi na pytanie:
    Skoro Bóg tak bardzo nas kocha i zabiera nas do siebie w imię tej miłości w nagrodę za życie wg dekalogu,to dlaczego tak kurczowo trzymamy się życia,dlaczego tak rozpaczliwie bronimy się przed pójściem do domu Ojca?Przecież tam,w domu Ojca czeka nas życie wieczne w w permanentnej szczęśliwości.(Allah obiecuje nawet wiernym harem hurysek-może to jest powód dlaczego islamisci tak chętnie się wysadzają w powietrze).Allaha przytoczyłam,żeby zaakcentować absurd religii.Ale odpowiedz mi,dlaczego nie chcemy z rozkoszą iść do domu Ojca?
  • Gość: autor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.10, 11:15
    "lechowski51"-wszyscy pochodzimy od jakiejś tam małpy/ostatnio
    dowodzą,że afrykańskiej/ale później przeszliśmy ewolucję.
  • lechowski51 18.04.10, 11:40
    Jak czytam niektore wypowiedzi to rzeczywiscie mam wrazenie ze pochodzimy od
    malpy.Dlaczego?.Bo czlowiek mysli,czuje analizuje a malpy tylko odtwarzaja.
    Te madrosci,wyrazone w watpliwosciach poprzednika swiat zna od setek lat,ba
    tysiecy lat.Stad najpotezniejsze umyslyn tego swiata filozofowaly w dociekaniu
    do Prawdy o Bogu i ludzkim Przeznaczeniu.
    Dzisiaj rowniez najwieksze umysly tego swiata prowadza ta rozmowe poprzez
    nauke,tworczosc a tez religie.Chcesz wierzysz w Boga,chcesz wierzysz w inne
    naukowe hipotezy,ktore zmieniaja sie co kilka lat.Masz wolna wole,rozum i
    serce.Jak to spozytkujesz od Ciebie zalezy,bo masz wolna wole.
    --
    Niemoralnym jest ten który żyje na koszt ogółu-prof.Rybarski
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 13:00
    Westchnienie(ś.p ks.Jan Twardowski)

    Aniele Boży
    nie budź mnie
    niech ja
    najdłużej
    śpię

    Rea-to dla Ciebie,jest ostatni dzień żałoby...

    Pozdrawiam
  • Gość: rea IP: 83.1.119.* 18.04.10, 13:51
    Wielkie dzięki Znajoma za pamięć i dedykację.
    Ja też mam skojarzenie związane z aniołami.I też przeżywam tą tragedię,ale ja jestem wściekła na to,co się stało,pytam dlaczego?kto zawinił? Nie potrafię tak jak Wy powiedzieć z rezygnacją:"Bóg tak chciał",bo we mnie się wszystko buntuje przeciwko takiemu okrucieństwu losu. I myślę,że Oni lądowali we mgle,bo pewnie wierzyli,że zastęp aniołów pokieruje Ich na odpowiedni pas.I to jest tragiczne...
    A to dla Ciebie Znajoma:-Jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem.Jeśli chcemy pofrunąć,musimy mocno się objąć.(tylko nie kojarz tego z religią,bez religii też świat istnieje)
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 22:42
    to prawie, tak jak anioł a ty masz skrzydło drugie, rośnie u twoich
    ramion....załączam link, bo Twój cytat rea trochę odbiega od oryginału, nie ma
    to w tej chwili żadnego zupełnie znaczenia. Dodaję, jak się to mówi, gwoli
    ścisłości....
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 22:44
    www.youtube.com/watch?v=EQjCHW4x1HQ
  • Gość: Małpa IP: 83.238.199.* 18.04.10, 13:18
    "Ty biedactwo napewno pochodzisz od malpy.... "

    Inni też, Ty także. Ojciec Święty pewnego dnia na kazaniu tak stwierdził.
  • Gość: dada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 21:21
    Zdębiałem. Oto przed chwilą dyspozycyjny Kraśko warszawiak ładnie i
    kulturalnie podlizał się krakowiakom...

    Ale to nic!!!

    Na zakończenie "puścili" aby uczcić prezydenta ten wiersz:


    Herbert Zbigniew

    Przesłanie Pana Cogito

    Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
    po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

    idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
    wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

    ocalałeś nie po to aby żyć
    masz mało czasu trzeba dać świadectwo

    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

    a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
    ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

    niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
    dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
    a kornik napisze twój uładzony życiorys

    i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
    przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

    strzeź się jednak dumy niepotrzebnej
    oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
    powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

    strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
    ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
    światło na murze splendor nieba
    one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
    są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

    czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
    dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

    powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
    bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
    powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
    jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

    a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
    chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

    idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
    do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
    obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

    Bądź wierny

    IDŹ !





    Co w tym niezwykłego spytacie?


    Ano niezwyjkłe jest to że w Krakowie Na Skałce pochowany jest
    niejaki Czesiek - noblista literacki.

    Leży sobie na Skałce mimo że walczył z Kościołem, za aborcją był i
    zbierał śmietankę spijaną przez karierowiczów świata tego.
    Do świadomości społecznej dotarł tylko jeden cytat "twórczości"
    tego "poety":


    "Pan da siłę swojemu Marodowi..." tylko dlatego że jest to
    TŁUMACZENIE pieśni biblijnej.

    Tąż samą śmietankę spija JESZCZE niejaka ... zapomniałem jak się
    nazywa ta Wisława... i nie pytajcie mnie czy coś z jej
    radosnej "tffuurczości" pamiętam. Bo powiem: Owszem jedno: Pieśń na
    cześć Stalina.


    Ci "poeci" dostali Nobla bo takie były czasy i MUSIANO zamaskować
    działalność Zbigniewa Herberta.



    W tych smutnych czasach świeci jak światełko w cholernie długim,
    zatęchłym tunelu.

    Herbert był taki jak jego Poezja.

    PRAWDZIWY.

    I był jako rzekłem wyżej Poetą. Powiem bo te słowo (jak inne tego
    typu)zostało przez różnych takich zdeprecjonowane: Zbigniew Herbert
    Autentycznie największym polskim poetą XX wieku był !

    Całe życie Go gnojono. Całe życie Go ośmieszano.
    Różne pismaki (których dziś już nikt nie pamięta) za obrzucanie
    gnojem Jego Osoby robili kariery
    Przez cały PRL śledzony przez UB


    Dzisiaj widziałem jego TRYUMF w telewizji: Oto przed chwilą
    dyspozycyjny Kraśko warszawiak ładnie i kulturalnie podlizał się
    krakowiakom...
    I żeby program był autentyczny "puścili" ... nie, nie... nie
    noblistę Miłopsza Cześka, nie Wisłocką karierowiczkę ze stada...




    No, kogo puścili?
  • Gość: gbur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 23:12
    Niestety, jeszcze 'Zygmunt' nie ucichl, a polska /zamierzone,
    niestety/ sie odezwala:
    <Ty biedactwo napewno pochodzisz od malpy....>

    <Ciebie,Lechowski,zapewne Bóg ulepił z gliny.Dziwne to trochę,bo
    gliniany mózg nie myśli,nie ma szarych komórek,a u Ciebie można
    zauważyć oznaki inteligencji.Nie wstydź się pochodzenia od małpy.>

    <Idz z kumplami,wypij Lezajsk,posluchaj Dody i Wojewodzkiego>

    <niejaki Czesiek - noblista literacki>

    <Wisłocką karierowiczkę ze stada...>

    Zenada, wiec nie bede cytowal reszty..
    Dobranoc polacy, odgryzajcie sobie konczyny, tworzcie jedynie
    sluszna historie, by potem zebrac o litosc i pamiec
  • Gość: prawiegbur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.10, 23:26
    "lechowski51 14.04.10, 14:48 Odpowiedz Dla mnie Gorski jest takim
    samym glupkiem jak Ty. -- "

    znaczy: budujemy pojednanie :D:D:D lechowski wyznaczy kierunek;
    to nie jest smieszne, ma wielu poplecznikow, niestety :(
  • Gość: dada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.10, 00:09
    Ponieważ nie zachowaliśmy przykazań twoich, przeto wydani jesteśmy
    na łup i niewolę, i na śmierć, i na pośmiewisko, i na urąganie
    wszystkim narodom, między które rozproszyłeś nas." (Tb 3,4)



    W toku refleksji nad naszą narodową tragedią doszedłem do wniosku,
    że jej konieczną przyczyną jest brak zainteresowania istnieniem
    państwa przez multum Polaków (czy ludności Polski). Wbrew
    ostrzeżeniu, że wolność nie jest dana raz na zawsze, traktowano
    istnienie polskiej państwowości jako oczywistość. Treścią życia
    rzesz naszych rodaków stał się sukces, wczasy na karaibach,
    bigbrother, clubbing etc etc etc... tylko nie sprawa fundamentalna
    dla ich życia. Ktoś powie, że tak jest we wszystkich krajach. Być
    może (choć chyba nie wszędzie w takiej skali). Sęk w tym, że
    porównanie jest niecelne, bo to Polski powinno w ogóle nie być.
    Jeśli Polska chce być jak Niemcy, to równie dobrze mogą być tu
    Niemcy!
    Polska jest tworem zupełnie nie z tej epoki, w ustach człowieka
    całkowicie współczesnego słowa "polskość to nienormalność" nie
    dziwią.
    A jednak 90 lat temu otrzymaliśmy ogromną szansę powrotu na mapę
    Europy, otrzymaliśmy ją wprost z Nieba, a cuda, kochani Państwo, nie
    są dla naszej zabawy.
    Rządca, który otrzymał jeden talent, przynajmniej go zakopał. Ale
    nie sprzeniewierzył, jak póki co skutecznie czyni naród nad Wisłą.
    I nie jest to kwestia "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie", tylko po
    prostu rezygnując z
    a) modlitwy
    b) cnót
    rezygnujemy dobrowolnie i świadomie (bo sumienie ostrzega!) z
    warunków absolutnie niezbędnych do istnienia we wrogim środowisku.
    Egoizm w skali indywidualnej zabija instynkt samozachowawczy w skali
    narodowej. Dalej dzieje się "samo".
    Pozostaje 120 dni do rocznicy Cudu nad Wisłą. Zachęcam, by
    wykorzystać ten czas do serdecznej, codziennej modlitwy za Polskę i
    Polaków, również - a może przede wszystkim - wynagradzającej za
    ogrom nieprawości. Ofiarowania, jeśli nie postów, to chociaż
    drobnych umartwień i codziennej pracy w tej intencji.
    By 15 sierpnia bilans tych 90 lat wypadł choć nieco lepiej.

    Królowa naprawdę może być tylko jedna.

    tabula raza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka