Dodaj do ulubionych

Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.10, 19:47
Obserwuj wątek
    • Gość: Ateista Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 03:58
      No proszę, nie napisałem że jestem za usunięciem krzyża a już zostałem oskarżony.
      A to tylko dlatego, że użyłem pseudonimu - Ateista!
      Widać jacy jesteście ? Oceniacie i oskarżacie innych jedynie po jego poglądach!
      Boję się was bo skazujecie bez zadawania pytań.

      Krzyż powinien zostać przeniesiony z miejsca które jest własnością całego
      narodu.Innowiercy płacą podatki i mają równe prawa z pozostałymi.
      Gdyby w tym miejscu ustawiono symbol innego wyznania , katolicy bez żenady i
      zadawania pytań wyrzucili by go.
      Dla nich liczy się symbol , nie drugi człowiek .
      Wielu marzy do powrotu palenia na stosie takich jak ja !


        • lechowski51 Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? 12.07.10, 09:54
          ...a ja mysle czytajac wasze nienawistne kolejne posty ze marzycie o powrocie
          tych czasow gdy krzyze zniknely z przestrzeni publicznej.Gdy zamiast Dekalogu
          zaczal obowiazywac w relacjach pomiedzy ludzmi kanon Pawki Morozowa.
          --
          Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
          się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
          • Gość: rea Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: 83.1.119.* 12.07.10, 11:58
            Lechowski.Jeżeli rozsiewanie krzyży jest podstawą do przestrzegania Dekalogu,to ja jestem zdumiona Twoim tokiem myślenia.Miałam Cię za inteligentniejszego osobnika. Według Twojego rozumowania, katolik bez krzyży nie będzie przestrzegał Dekalogu? Słaby to imperatyw moralny,który potrzebuje krzyży, aby owieczki wiedziały, jak należy postępować.
          • Gość: lepszyrodzimyPawka Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 14:40
            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>lechowski51 napisał:
            > ...a ja mysle czytajac wasze nienawistne kolejne posty ze marzycie
            o powrocie
            > tych czasow gdy krzyze zniknely z przestrzeni publicznej.Gdy
            zamiast Dekalogu
            > zaczal obowiazywac w relacjach pomiedzy ludzmi kanon Pawki
            Morozowa.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<


            Szczególnie jesteśmy stęsknieni budujących wypowiedzi rodzimego
            Pawki, takich jak poniżej przotoczona:


            Zapytanie nr 2496
            do ministra obrony narodowej
            w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza
            Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności
               Uzasadnienie
               Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił
            dla Radia Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został
            odznaczony srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów
            szefa MON pilot otrzymał medal za ˝przestrzeganie procedur i poczucie
            odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na
            pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki TU-
            154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w
            Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do
            Tbilisi. Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota
            doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie czterech prezydentów w
            Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo niebezpieczny i
            sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących. Według
            doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w
            Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim
            bezpiecznie wylądować.
               Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące
            pytania:
               1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił
            Zbrojnych RP?
               2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak
            wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi
            procedurami?
               3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać,
            iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji,
            tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?
               4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w
            mediach przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej
            polityki rządu wobec prezydenta RP?
               5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność
            podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie
            są wnioski z tej kontroli?
               6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
               7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać
            się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?
               Z wyrazami szacunku
               Poseł Przemysław Gosiewski
               Kielce, dnia 23 września 2008 r.
          • Gość: PiS z tobą!!!!!!!! Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 21:00
            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>lechowski51 napisał:
            > ...a ja mysle czytajac wasze nienawistne kolejne posty ze marzycie o > powrocie tych czasow gdy krzyze zniknely z przestrzeni publicznej.
            > Gdy zamiast Dekalogu zaczal obowiazywac w relacjach pomiedzy ludzmi
            > kanon Pawki Morozowa<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

            I zapewne w ramach tego kanonu w PRL wybudowano więcej kościołów, niż przez poprzednie 200lat?
      • Gość: anus Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: 217.96.23.* 12.08.10, 22:41
        Ateista napisał; No proszę, nie napisałem że jestem za usunięciem
        krzyża a już zostałem oskarżony.
        A to tylko dlatego, że użyłem pseudonimu - Ateista!
        Widać jacy jesteście ? Oceniacie i oskarżacie innych jedynie po jego
        poglądach!
        Boję się was bo skazujecie bez zadawania pytań.

        Krzyż powinien zostać przeniesiony z miejsca które jest własnością
        całego
        narodu.Innowiercy płacą podatki i mają równe prawa z pozostałymi.
        Gdyby w tym miejscu ustawiono symbol innego wyznania , katolicy bez
        żenady i
        zadawania pytań wyrzucili by go.
        Dla nich liczy się symbol , nie drugi człowiek .
        Wielu marzy do powrotu palenia na stosie takich jak ja !
        też tak myslałam na początku,ale w polsce jest większość katolików ,
        gdy wyjedziesz np do Turcji nawet krzyżyka na szyi nie możesz
        nosić , bo jesteś mniejszością ,ksiądz katolocki nie może nosić
        sutanny, tam prym wiedzie islam
    • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.10, 09:51
      ... no cóż, czy można się dziwić?... W końcu to Polszewiki, komuchy i Polactwo
      wybrało Komorokomuszkę na swojego prezydenta, dlatego musi spełnić ich żądania
      polegające między innymi na... skończeniu wreszcie żałoby i usunięcia krzyża ,
      gdyż narusza on uczucia antyreligijne i antykaczystowskie... Poza tym stwarza
      niebywałe zagrożenie dla samego Komorokomuszki w drodze do Pałacu podczas wiania
      silnych wiatrów...

      Niewątpliwie w ślad za Komorokomuszką pójdą inne urzędy, które po usłyszeniu ostrzeżeń
      meteorologicznych o silnym wietrze zarządzą ścinkę wszystkich krzyży tak
      licznych przy polskich drogach... a wszystko po to by chronić swoich wiernych
      przed skutkami ich upadków... Jedynie wycinka wszystkich krzyży spowoduje
      zabezpieczenie bezpieczeństwa wszystkich wiernych... Później przyjdzie czas na
      wycinkę samych wiernych, aby swoją obecnością w życiu politycznym nie naruszali
      uczuć antyreligijnych niewiernych... a tym samym nie stanowili zagrożenia dla
      tolerancyjnej części narodu...

      Tymczasem Komorokomuszka jeszcze przed objęciem urzędowania rozpoczął taniec z diabłem,
      więc będzie go miał... odpowiedni do swoich prerogatyw... Naród na to nie
      pozwoli i pomimo przychylnej mu części szczekaczek obroni postawiony krzyż...
      Władzom kościoła nic do tego... to nie te władze go tam stawiały, żeby go mogły
      przenosić...

      Obrona krzyża stanie się początkiem końca Polszewików i Polactwa...
      • Gość: Józwa Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 11:46
        Krzyż postawiony po katastrofie był symbolem chwili bólu i żałoby po
        stracie prezydenta i wielu znaczących ludzi, którzy zginęli. Uważam
        jednak, że zdecydowanie krzyż nie powinien tam pozostać. Jest tam
        pałac Prezydenta RP (ktokolwiek nim jest i będzie), ale nie pałac
        Lecha Kaczyńskiego. Nie ośmieszajmy się i naszego kraju wobec
        świata ! Do pałacu prezydenckiego będą przyjeźdźać głowy innych
        państw, a tu krzyż, znicze, wieńce i zdjęcia pary prezydenckiej i
        pewnie jeszcze grupka jakichś dewotów... Moim zdaniem nie chodzi tu
        wcale ani o krzyż (gdzie jak gdzie, ale w Polsce kościołów ani
        krzyży nie brakuje !), ani o pamięć tych którzy zginęli. To jeszcze
        jeden pretekst do wojny polsko-polskiej stworzony przez tych, którzy
        rzekomo jej nie chcą.
      • Gość: ecik Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: 62.233.160.* 12.07.10, 12:30
        prl-ku dla otrzeżwienia wypowiedź dominikanina o.o.Zięby:

        - Byłoby fatalną rzeczą, gdybyśmy się kłócili o krzyż. I to o taki krzyż i w
        takim miejscu - mówi na antenie TVN24 ojciec Maciej Zięba. Dominikanin
        podkreśla, że krzyż który od czasu katastrofy smoleńskiej stoi przed Pałacem
        Prezydenckim, został postawiony tymczasowo, jako symbol naszej żałoby, i takim
        powinien pozostać.
        Zdaniem o. Zięby krzyż powinien zostać przeniesiony. W jakie miejsce? -
        Oczywiście jakieś godne i sensowne. To powinno odbyć się w porozumieniu -
        podkreśla dominikanin.


        Jego zdaniem krzyż był wyrazem żałoby Polaków, a zarazem stał się symbolem
        wrażliwości i znakiem tragedii narodowej. - Zrozumiałe, że on był wyrazem
        spontanicznego odruchu, jak ten kobierzec światełek, i bardzo pięknego odruchu -
        mówi. Jednak - jak zaznacza - został postawiony tymczasowo, o czym było wiadomo
        od początku.

        Emocje na bok

        - To nie jest upamiętnienie miejsca wypadku. Gdyby to było miejsce wypadku,
        oczywiście jakaś tablica czy pomnik musiałaby tam być - mówi dominikanin. W tym
        wypadku jest inaczej - o upamiętnienie katastrofy trzeba zadbać na miejscu
        katastrofy w Smoleńsku, a dla krzyża znaleźć miejsce w porozumieniu z
        metropolitą, który dysponuje warszawskimi kościołami.

        - Jeśli odłożymy na bok emocje, bo emocje są złym doradcą w sprawach publicznych
        - podkreśla o. Zięba - jeśli odłożymy na bok czysto polityczne kalkulacje, a w
        tych sprawach poważnych nie powinno się ich brać pod uwagę, to jest logiczne i
        zrozumiałe, że ten krzyż jest ważną pamiątką, a zarazem w tamtym miejscu jest
        czymś prowizorycznym - bo tak reagowaliśmy błyskawicznie.

        - To jest jednak Pałac Prezydencki i zrozumiałe jest, że te pamiątki nie będą
        mogły tam stać bez końca - dodaje o. Zięba. Krzyż natomiast należy zachować w
        jakimś ważnym miejscu jako wyraz naszej reakcji na żałobę.

        Nie dzielić społeczeństwa

        O. Zięba przyznaje, że obawia się wykorzystywania sprawy krzyża do walki
        politycznej. - To przykład bezsensownego i złego sporu - mówi.

        Jak podkreśla, nie można wykorzystywać sacrum do ekspresji swoich własnych
        emocji i swoich interesów politycznych. - To byłoby coś bardzo niedobrego i
        musimy tego unikać w Polsce - kończy dominikanin.
        • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.10, 20:29
          ...Dobrze by było, aby o. Zięba zamiast wysługiwać się polskojęzycznym merdiom zajął się układaniem domina wspólnie z Bolkiem... to mu najlepiej wychodzi...Skoro „złote pierścienie” i „spasione brzuchy” nie chcą zająć się obroną krzyża przed pałacem prezydenckim to bardzo dobrze... niech się nie wtrącają...sami to zrobimy, a przykład dał nam sam Jan Paweł II, który jeszcze jako Karol Wojtyła broniąc krzyża w Nowej Hucie nauczył nas doskonale jak to się robi... i to jego nauka będzie dla nas istotna...

          Jeśli „Cieć” od Niemca, czy Ruska chce go stamtąd usunąć bo mu przeszkadza, to my mu na to nie pozwolimy... Musi tam pozostać... musi stać się wyrzutem sumienia dla Komorokomuszka i wszystkich, którzy przyłożyli rękę do śmierci prezydenta oraz towarzyszących mu osób...

          Krzyż jest m.in. symbolem OFIARY PONOSZONEJ ZA INNYCH, takiej, jaka ponieśli uczestnicy polskiej delegacji na uroczystości do Katynia 10.04 oraz zwycięstwa nad śmiercią!... Poza tym POpaprańcy z Komoruskim na czele nie powinni się Go bać, gdyż krzyż uczy przebaczania i miłości, nawet do wrogów...

          Nie wolno dopuścić do kolejnego zamachu na Polską autonomię religijną... Są jeszcze ludzie, którzy pamiętając czasy „Solidarności” śpiewali pod kościołami w całej Polsce... "Nie zdejmę krzyża z mojej ściany, nie wyrwę go z sumienia"...

          www.youtube.com/watch?v=e6oWG2s-rrM&feature=player_embedded
          jest jeszcze wspaniała młodzież... są harcerze, którzy zdecydowanie przeciwstawią się POkręconej idei Popaprańców...

          Tymczasem piękna piosenka Jana Pietrzaka z czasów stanu wojennego staje się nadzwyczaj aktualna:

          www.youtube.com/watch?v=654qyDZtUZM&feature=player_embedded
    • Gość: Ateista Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 22:13
      Krzyż przed pałacem prezydenckim był postawiony przez harcerzy na czas
      żałoby.Ten okres minął i czas go przenieść we właściwe miejsce.
      Niestety, Kaczyński i jego poddani członkowie PiS wykorzystują perfidnie krzyż
      do walki z PO !
      Interesuje mnie jak postąpił by PiS gdyby zginął w katastrofie prezydent
      pochodzenia żydowskiego,a urzędującym prezydentem został Kaczyński?


        • lechowski51 Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? 13.07.10, 00:11
          no wlasnie gbur...tez chcialbym zyc w normalnym kraju a nie tzw obiektywnych
          dziennikarzy jak Lis czy Wolek...



          *

          Kto ma rację?
          Michał Szułdrzyński
          To upał czy antysmoleńska obsesja?
          12 lipca 2010 autor rp

          Autorski przegląd prasy

          “Gonitwa pytań, teorii spiskowych, mniej i bardziej dosadnych sugestii, że
          Moskwa ukrywa prawdę o katastrofie smoleńskiej nie przekłada się na nasze
          myślenie o Rosji.” – Tak Dziennik zaczyna artykuł o sondażu dotyczącym stosunku
          Polaków do Rosji. A omawiając badania pisze: “Niemal połowa Polaków jest zdania,
          że od czasu tragedii pod Smoleńskiem stosunki między Polską a Rosją zmieniły się
          na lepsze.”

          Zaraz, zaraz – sprawdźmy wyniki. Poprawiły się 40,7 proc., 41,8 proc. – nie
          zmieniły się. Czyli więcej ankietowanych nie odczuwa różnicy. Problem nie polega
          na liczbach, ale na czymś innym. Autorzy tekstu uważają, że to, że Rosjanie nie
          ujawniają wszystkiego o katastrofie, to są “sugestie”. A czy czasem nie jest
          faktem, że nie kwapią się z przekazaniem Polakom ważnych dokumentów i dowodów,
          mogących wyjaśnić śledztwo.

          Powoli okazuje się, że samo pytanie o okoliczności katastrofy będzie przejawem
          antyrosyjskiej fobii, pisizmu i wiary w teorie spiskowe. Bo jeśli Andrzej
          Morozowski mówił dziś w TOK FM, że wie od polityków PO o czym rozmawiali przez
          telefon satelitarny Jarosław i Lech Kaczyński, to nie są to żadne “sugestie”,
          tylko twarde fakty.

          Jeśli Kora pisze w liście do Palikota, że wie o tym, że prezydent przed wylotem
          do Smoleńska urządził balangę, imprezował do rana i dlatego opóźnił wylot
          samolotu, to nie są to żadne insynuacje, lecz przekonania światłej części
          społeczeństwa. Natomiast stawanie pytań o to, co się dzieje z prezydenckim
          telefonem satelitarnym (tego nie wie nawet prokurator generalny), to wstrętne
          sianie fermentu i przejaw teorii spiskowych. Boże, czy to upał, fatamorgana? Czy
          może wszyscy zwariowaliśmy?

          Największe szanse na objęcie fotela prezesa TVP ma Tomasz Lis i Tomasz Wołek –
          donosi Dziennik. To doskonała informacja. Rzetelne, apolityczne i całkowicie
          bezstronne dziennikarstwo wciąż jest w cenie i powinno być nagrodzone.

          W Gazecie Wyborczej też obsesja Smoleńska, tylko a rebours. Str 1 – zajawka
          tekstu “Rydzyk o drugim Katyniu”. Str. 2 – o Liście Kory w obronie Palikota i
          Rylski tłumaczy, czemu wspiera posła z Lublina, Miłada Jędrysik pisze komentarz
          “Szantaż Katyński”. Str 3. – reklama. Str. 4. – “Rydzyk o drugim Katyniu”, na
          dole o happeningu “Ruchu 10 kwietnia. Str. 5 – komentarz Ewy Siedleckiej “Zespół
          propagandowy” o zespole PiS do wyjaśnienia katastrofy. Str. 6 – rozmowa z
          Marszałkiem Schetyną (prawie nic o Smoleńsku!). Str. 7 – jeszcze raz o tym, że
          Kora broni Palikota. Str. 8 – informacja o homilii abp Życińskiego dotyczącej
          sporu o krzyż.

          Okazuje się, że po wyborach emocje wcale nie opadły. Wręcz przeciwnie. Tylko
          teraz zamiast krytykować PiS krytykuje się stawianie pytań o tragedię smoleńską.
          Likwidowanie krzyża spod pałacu prezydenckiego ma na celu wkurzenie PiSowców i
          zatarcie mitu Lecha Kaczyńskiego. Ciekawe kiedy ktoś postawi wniosek, by
          przenieść trumnę prezydenta z Wawelu, by jeszcze bardziej utrudnić kultywowanie
          pamięci o 10 kwietnia, by jeszcze bardziej dopiec PiSowi. A jeśli PiS stanie się
          stroną tego sporu, tylko na tym straci. Jeśli się nie stanie – wyrzeknie się
          tego, co w polityce może być bardzo cenne – ważnego symbolu.

          Uff. Mam nadzieję, że to jednak upał.

          --
          Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
          się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
            • Gość: rea Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: 83.1.119.* 13.07.10, 12:05
              W ferworze awantury o krzyż, o krzyże w ogóle, nikt jakoś nie zastanawia się, czym ten krzyż jest, co właściwie on sobą symbolizuje. Dla wierzących jest on oczywiście symbolem męki Chrystusa i Jego poświęcenia dla nas. Bo tak nam nakazuje wierzyć religia i już. Niestety, ale ten krzyż przed wiekami był narzędziem tortur, na nim wykonywano wyroki śmierci za różne przestępstwa. Ponieważ człowiek o imieniu Jezus Chrystus, którego promowano boskim pochodzeniem, stawał się zbyt silny dla innej grupy "trzymającej władzę", to owa grupa, by umocnić fundamenty swojej władzy, zgotowała mu taki, a nie inny los. Został zamęczony na krzyżu. Chrześcijanie przejęli ten symbol męczeństwa z judaizmu i sami potem z tym symbolem, ogniem i mieczem nieśli ewangelię. A więc krzyż sam w sobie nie jest symbolem pojednania, ale symbolem walki politycznej i nienawiści.I takim pozostaje do dziś,co możemy obserwować. Niestety, indoktrynacja religijna nakazuje wierzyć, że ten krzyż to symbol cierpienia Jezusa za nas i nasze grzechy. Prostym ludem łatwo jest manipulować, bo ów przyjmuje bezkrytycznie to, co głoszą szamani i nawet nie pozwala sobie na żadną refleksję, ponieważ samodzielne myślenie to pewnego rodzaju wysiłek umysłowy, a człowiek z natury bywa leniwy.
              • Gość: Andrzej Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.10, 13:27
                Nie fałszujcie historii
                krzyz zostawcie w spokoju,
                Już nie róbcie krucjaty,
                nie wzywajcie do boju.
                Każdy powód jest dobry,
                żeby pożar rozniecić,
                naród skłócic omamić
                i konflikty znów wzniecić
                Krzyż to nie jest instrument
                by nim gracc tak cynicznie,
                by symbolu używać
                do swych gier politycznych!
                Nam nie trzeba przedstawień,
                waszych kłamstw, hipokryzji,
                Nie tykajcie symboli,
                nie wciskajcie swych wizji!
                            • lechowski51 Re: wiara....krzyże....itp....itd... 14.07.10, 08:09
                              Tak nie nazywa sie Prezydenta RP!.W ten sposob debate publiczna zamienia sie w
                              kloake a zamiast mezow stanu zaczynaja nami rzadzic pospolite chamy jak Palikot
                              czy Niesiolowski.
                              --
                              Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
                              się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
                              • Gość: prl Re: wiara....krzyże....itp....itd... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.10, 09:37
                                echowski51 napisał:

                                > Tak nie nazywa sie Prezydenta RP!.W ten sposob debate publiczna zamienia sie w
                                > kloake a zamiast mezow stanu zaczynaja nami rzadzic pospolite chamy jak Palikot
                                > czy Niesiolowski.

                                ...Problem w tym, że to nie jest prezydent RP... to dywersant... właśnie takich
                                ludzi jak Palikot czy Niesiołowski, a więc żaden mąż stanu... mąż stanu nie może
                                wywodzić się z kloaki. Swoją wypowiedzią niejako zaprzeczasz sam sobie...
                              • Gość: PiS z wami! Re: wiara....krzyże....itp....itd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.10, 18:08
                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>lechowski51 napisał:
                                > Tak nie nazywa sie Prezydenta RP!.W ten sposob debate publiczna
                                > zamienia sie w kloake a zamiast mezow stanu zaczynaja nami rzadzic
                                > pospolite chamy jak Palikot czy Niesiolowski.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<


                                PiS z wami! Oto przykłady miłosierdzia chrześciańskiego a także słowa polecane i godne pochwały oraz naśladowania (zarówno te powyżej jak przytoczone poniżej):


                                Zapytanie nr 2496
                                do ministra obrony narodowej
                                w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza
                                Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności
                                Uzasadnienie
                                Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla
                                Radia Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony
                                srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON
                                pilot otrzymał medal za ˝przestrzeganie procedur i poczucie
                                odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na
                                pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki TU-
                                154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w
                                Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do
                                Tbilisi. Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota
                                doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie czterech prezydentów w
                                Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo niebezpieczny i
                                sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących. Według
                                doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w
                                Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim
                                bezpiecznie wylądować.
                                Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:
                                1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił
                                Zbrojnych RP?
                                2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak
                                wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi
                                procedurami?
                                3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż
                                będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa
                                i odmawiania wykonywania rozkazów?
                                4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach
                                przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki
                                rządu wobec prezydenta RP?
                                5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność
                                podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie
                                są wnioski z tej kontroli?
                                6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
                                7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się
                                tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?
                                Z wyrazami szacunku
                                Poseł Przemysław Gosiewski
                                Kielce, dnia 23 września 2008 r.
                              • Gość: PiS z tobą!!!!!!!! Re: wiara....krzyże....itp....itd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 21:09
                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>lechowski51 napisał:
                                > Tak nie nazywa sie Prezydenta RP!.W ten sposob debate publiczna
                                > zamienia sie w kloake a zamiast mezow stanu zaczynaja nami rzadzic
                                > pospolite chamy jak Palikot czy Niesiolowski.
                                --
                                > Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i
                                > tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ
                                > człowieka.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

                                No chyba, że dotyczy to Prezydenta Elekta Komorowskiego i rządu Premiera Tuska lub "pospoliych chamów jak Palikot czy Niesiolowski"....
                                Zwłaszcza, że te "rzeczy są tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka".
                    • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.10, 08:14
                      MODLITWA POD KRZYŻEM SMOLEŃSKIM



                      O Panie nasz, w szczerym polu stojący…

                      Padam znów przed Tobą na oba kolana

                      Z pytaniem, bo myślę, nie wiem co czynić…

                      W sercach Polaków rozgorzała rana.



                      O Panie nasz… Cóż robić w takiej chwili?

                      Czwartego lipca Ojczyznę mą zhańbili

                      Roku tego dwa tysiące dziesiątego,

                      Nie mogę zrozumieć i zapomnieć tego.



                      Panie...

                      Dziś Krzyż Twój ręką wroga poniewierany

                      Ten, na którym sam byłeś ukrzyżowany,

                      Ten, co krwią też Braci moich naznaczony, ,

                      Moich Braci w Smoleńsku zamęczonych…



                      Chcieli dać prawdę o Wielkich Mundurowych,

                      Którzy zginęli od kuli w tył głowy…

                      Chcieli dać prawdę światu, lecz nie zdążyli,

                      Zabito ich… Nie doczekali tej chwili.



                      Sami zginęli śmiercią mglistą, męczeńską,

                      Pozostawili nas z rozpaczą wielką.

                      Ponieśli za wszystkich najwyższą ofiarę

                      Boli…, bo zrozumiało to tylko paru



                      O Panie… Proszę, daj nam znów swojej siły,

                      Poradź, by nie mnożyły się już mogiły,

                      Bo krzyże przy nich także będą zdeptane

                      Jak ten, który stoi przed obecnym panem,



                      Co wroga miłuje, z diabłem układa,

                      Jemu najbardziej dzisiaj ten Krzyż przeszkadza.

                      Bo najważniejsza wciąż dla niego jest władza

                      Podstępem zdobyta, wrogowi poddana.



                      Nasz skarb największy, Honor, nasza Ojczyzna,

                      Dziś na nich wielka rana i wielka blizna.

                      Bo Głowa Narodu przemocą odcięta

                      A Polska podstępem została zajęta.



                      O Panie nasz w szczerym polu stojący…

                      Błagam o litość, bądź Wielki, Wszechmogący.

                      Nie pozwól diabłu dzisiaj krzyży przewracać,

                      Nie pozwól też naszej historii odwracać.



                      Daj nam znów sił, byśmy stanęli szeregiem

                      Do walki z wrogiem, co chce naszą rzekę,

                      Wisłę, dla siebie zagarnąć i w polskich miastach

                      Jak jastrząb chce usiąść, na Twych Orląt gniazdach.



                      O Panie nasz… Co zrobić…?

                      Kiedy cała ziemia Twą ręką stworzona

                      Piękna, lecz sercu bliski jest zapach tej ziemi,

                      Ziemi Ojczystej, która ze swego łona

                      Na świat nas wydała z polskich korzeni.



                      O Panie nasz… Daj siły byśmy wytrwali

                      W walce o Prawdę, o Honor Ojczyzny

                      Stanęli dumnie, by znikły rany, blizny

                      Te, które przez wroga od wieków zadane.



                      O Panie na Krzyżu poprowadź nas dzielnie.

                      Nie pozwól, by przyszło nam ginąć daremnie

                      Jak nasi ojcowie, bracia za polską ziemię,

                      Za to by wolne żyło Polskie Plemię.



                      O Panie nasz… Zapal świetlistą pochodnię.

                      Stań z nami, zostań nam Orłem Przewodnim.

                      Panie… Pomóż ratować swych Orląt Ziemię

                      Niech nie wyginie nigdy Twe Polskie Plemię.



                      Ten Naród Waleczny, ten Naród Wybrany,

                      Przez Ciebie od wieków tak umiłowany.

                      Co dalej będzie…? Co z nami się stanie…?

                      Kiedy klękamy dziś na jednym kolanie…



                      O Panie nasz, w szczerym polu stojący…

                      Prowadź nas wszystkich w Ciebie tak wierzących.

                      Niech stanie się wszystko z Twojej Woli Panie…

                      Niech nigdy nie sięgnie nas łapa szatana.









                      /J.B.K. 13.07.2010/







                • Gość: kolo Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.07.10, 09:57
                  Andrzejku. Może byś tak zinterpretował swój wiersz? Kto fałszuje historię? Kto wzywa do boju? Kto cynicznie gra krzyżem?
                  Odnoszę wrażenie, czytając niektóre wypowiedzi prl-ka, że jego zwoje mózgowe zarażone są nieuleczalnymi wirusami katolickimi, to samo można powiedzieć o znajomej, że o Lechowskim już nie wspomnę. A znajoma mogłaby darować sobie podsyłania linków z pieśniami religijnymi, bo forum to nie kościółek dla naiwnych.
    • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.adsl.inetia.pl 15.07.10, 07:05
      Fakty przed Faktami. Wydanie Specjalne

      Halo studio!...Sprzed Krakowskiego Przedmieścia wita państwa Katarzyna Pastorałka – Jeziorna. To właśnie dziś ma nastąpić przeniesienie słynnego już w całej Europie krzyża, zwanego w niektórych kręgach prezydenckim, sprzed Pałacu Prezydenckiego, w inne godne miejsce. Nasza stacja będzie relacjonować to wydarzenie. Jak Państwo widzicie od samego rana na Krakowskim Przedmieściu gromadzą się tłumy. Są zwolennicy pozostawienia krzyża tu przed pałacem, są przeciwnicy tego pomysłu. Atmosfera jest bardzo napięta, dlatego warszawska policja przysłała dziś w to miejsce dodatkowe wsparcie. Prezydent miasta z kolei, poprosiła o obecność także zaprzyjaźnioną firmę ochroniarską, której zleciła ochronę krzyża przed zbezczeszczeniem. O Pani Prezydent jest tu obok nas, witamy!

      Pani Prezydent: Witam Państwa!

      Prosimy o parę słów komentarza!

      Pani Prezydent: No cóż pani łedaktoł, ponieważ należałam kiedyś do głupy odnowy w Duchu Świętym, często miewałam coś w łodzaju przeczuć. I dziś od łana też miałam takie metafizyczne przeczucie, że może dojść do płofanacji tego krzyża. Dlatego zadzwoniłam łano do p. Zubrzyckiego, żeby wysłał tu do nas swoich dzielnych ochłoniarzy, tak aby nic i nikt nie zakłócił porządku.

      Dziękujemy pani Prezydent. A ja teraz zmierzam w stronę dość nietypowej grupki, której przewodzi jak się zdaje…tak nie mylę się, pan Waldemar Kuczyński. Wraz z nim grupa ubranych na czarno długowłosych panów z ciemnym makijażem na twarzy, rozpoznaję lidera grupy Behemoth, pana Nergala. Witam panów!

      Nergal – Ave Satan!

      Kuczyński: Dzień dobry!

      Jakie są Panów komentarze w związku z dzisiejszym dniem?

      Kuczyński – Pani redaktor, sprawa jest bardzo prosta! Mówiłem już o tym i jeszcze powtórzę do kamery. To szatan postawił tu ten krzyż! Tak jest! Szatan!!!

      Nergal – Ave Satan! Ave, ave ave!!!!!!

      Ale jak to…

      Kuczyński – Pani redaktor, wiem co mówię, pan Nergal potwierdzi…

      Nergal: - Ave Satan!!!!! Ave!!!

      Dziękuje Panom, proszę państwa, jak widać emocje są spore, takie emocje zafundowali nam właśnie politycy PiS, którzy kategorycznie, wbrew zdrowemu rozsądkowi, nie zgodzili się na usunięcie krzyża w inne godne miejsce, tylko postanowili wykorzystać go w brudnej grze politycznej. Najgorsze w całym tym położeniu jest to, że kuria biskupia nie zabrała dotąd głosu w tej sprawie, wszyscy spodziewają się dziś przybycia tu na miejsce Arcybiskupa, ale nie wiemy czy zdecyduje się zabrać głos czy będzie milczał… Ja tymczasem podchodzę do pana posła Janusza Palikota, który przybył na Krakowskie Przedmieście już o 6 rano i rozstawił swój stragan z pamiątkami. Co my tu mamy? Pistolety na wodę, koszulki z logo „Jestem gejem”…

      Palikot: Zapraszam do mnie, zapraszam, wyroby z gumy też mam (śmiech). Ale hitem dzisiejszego dnia są koszulki z wizerunkiem Lecha Kaczyńskiego z napisem „Morderca Smoleński”. Rozchodzą się jak woda…Poza tym mam również zestawy Małego Modelarza z TU – 154…

      Ale o to proszę państwa widzimy Jana Pospieszalskiego, który z kamerą rozmawia z ludźmi, tak, zadaje pytania, chyba szykuje kolejny film…

      Palikot: Ale co najwyżej puści go sobie na You Tubie! Albo u Rydzyka Ha ha ha! W publicznej to ma przesrane…Zresztą i za Internet się też weźmiemy…

      Tymczasem proszę państwa, tak, widać jak zajeżdża limuzyna i wysiada z niej…Tak, proszę państwa! Arcybiskup….ale nie nasz, tylko ten filozof… to znaczy…arcybiskup lubelski! Jest w otoczeniu księdza Puszczyka z naszej zaprzyjaźnionej stacji. Księże, zapraszamy do nas, tu do straganu! Dzień Dobry! O koloratka księdzu spadła.

      Ks. Puszczyk: Dzień dobry, witam państwa! Nie, nie noszę koloratki w miejscach publicznych. Nie chcę obrażać niewierzących!

      A więc biskup lubelski jest z nami?

      Ks. Puszczyk: Tak jest, przybył aby czuwać nad przebiegiem przestawienia krzyża w inne godne miejsce, tak aby nie doszło do żadnych aktów profanacji. Arcybiskup należy do grona odważnych hierarchów i w odróżnieniu od innych, nie boi się zabierać głosu w ważnych sprawach społecznych. Nie boi się piętnować tych, którzy wykorzystują symbole religijne w brudnej grze politycznej! O jaki ładny model samolotu!...

      Księże dyrektorze a co z harcerzami, którzy postawili ten krzyż? Czy nie będzie im przykro?

      Ks. Puszczyk: Mam całodobowy kontakt z tymi harcerzami. Absolutnie nie będzie im przykro, teraz jest im przykro, że ten krzyż stał się symbolem brudnej gry politycznej polityków prawicy. Od kilku dni otrzymuję masę listów od harcerzy z całego świata, którzy proszą mnie, a za moim pośrednictwem hierarchię kościelną, o przeniesienie tego krzyża w inne godne miejsce!

      Dziękuję za rozmowę, ale musimy ją przerwać, gdyż oto kordon ochroniarzy podchodzi wolnym krokiem do krzyża, tak, państwo to widzą, policja stoi naokoło i oddziela ludzi z rodziny Radia Maryja, skandujących jakieś hasła do ochroniarzy. Proszę państwa może być ostro, jak rok temu pod KDT! Ochroniarze mają przygotowane maski przeciwgazowe…Lecz nagle…Tak, środkiem ulicy maszeruje nowa fala tłumu…Na jej czele…tak, proszę państwa…Arcybiskup, ale zaraz, który?! Chyba nie nasz?! Lubelski też nie bo stoi za mną i przymierza koszulkę od Palikota…Kto to jest? Wyraźnie widzę…tak piuska, pas, krzyż…no biskup, ale nie rozpoznaję twarzy. Tłum milknie i stoi nieruchomo. O widzę marszałka Niesiołowskiego, wybiega przed ochroniarzy…

      Stefan Niesiołowski: Co to za podłe, nikczemne milczenie!!! Krzyczcie coś! Krzycz hołoto!!!

      Proszę państwa, biskup staje w niedalekiej odległości od krzyża i błogosławi ochroniarzy, którzy tymczasem usiłują podnieść krzyż. Ochroniarze zmieszani stają, nie wiedzą co robić. Policja nie interweniuje. Biskup milczy…Nie powiedział coś… Chyba… Dwa słowa?...Coś na ny….?? No…?...Non…

      Justyno, Bogdanie oddaję głos do studia…
      • Gość: Tarzan Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: 80.48.174.* 03.08.10, 13:07
        Przetłumaczę:

        Służby miejskie maja zamiar przenieść - zgodnie z porozumieniem - ten krzyż w
        inne miejsce.
        A "żołnierze wiary" pomimo tego porozumienia chcą to sabotować.

        Nikt nie walczy z wiarą, z ponad 90% polskich katolików ilu jest za
        przeniesieniem krzyża? Wiesz? Oczywiście, że nie.

        Zdrajcy narodu? Prezydent został wybrany przez ponad 50% wyborców.
        Jaki naród on zdradza?

        PRL, jesteś albo sklerotycznym dziadkiem, jak mój, który do samego końca widział
        w każdym - od ekspedientki po policjanta - ubeckiego szpiega, albo gnojkiem,
        który jeszcze nie dorósł, by na tematy polityczne się wypowiadać.
        Jakim trzeba być hipokrytą, by do znudzenia powtarzać takie brednie.
        Jakim trzeba być szaleńcem, by do znudzenia nazywać wszystkich o innych
        przekonaniach zdrajcami.

        Ci ludzie od początku chcieli rozróby, walki, jak to nazywają. Wcześniej
        harcerze byli wskazywani jako "budowniczowie" i bez ich udziału nie wolno było
        ruszać krzyża. teraz harcerze się dogadali, więc są BE. Krzyż ma zostać...albo
        NIE! 5 krzyży ma zostać, a co, na złość zdrajcom, komuchom i innemu robactwu. W
        imię miłości i Chrystusa!!! Szkoda, że religia nie jest obowiązkowa, że dzieci
        od małego nie muszą czytać Biblii, wtedy może i ci "katolicy" wiedzieli by jakie
        przesłanie Bóg pozostawił ludziom.

        Ruszają krzyż, postawmy 4 inne, byle było głośno, byle się poczuć choć przez
        chwilę jak bojownik, by przelać krew za ojczyznę!
        Już są zapowiedzi, że władze chcą zrobić z nimi to samo, co z Chrystusem 2k lat
        temu - jakież porównanie! Krew ich zostanie przelana!

        Ofiary wypadku, to ofiary morderstwa albo polegli męczeńską śmiercią - co
        ciekawe ta sama osoba potrafi używac obydwu określeń, jakby to były
        synonimy...albo nie może sie zdecydować? he he.


        Wiem, że trudno oczekiwać od władz, by za nasze pieniądze przy każdej decyzji
        organizowali referendum, ale są takie chwile, że bardzo bym tego chciał...choć
        pewnie i wtedy powiedziano by, że wyniki sfałszowane ... Bareja by tego nawet
        nie wymyślił.

        Współczuję.



        • Gość: benek Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.tktelekom.pl 03.08.10, 13:58
          po co ta dyskusja? wiadomo ze niektórzy z nas sa przekorni - jak im chcą krzyż
          przenosić będą go bronić do upadłego - ja bym krzyż zostawił - za pół roku żywej
          duszy by tam nie było - na wawelu już jest przy śp lechu normalnie - czyli
          frekwencja taka sobie , a istota sporu ? frustracja jarusia i części
          społeczenstwa po wyborach - widać że jarus postanowił już że " po nas choćby
          potop" już go Polska nie interesuje ....
          • Gość: katolik Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 14:14
            No, co za pytanie. To proste, w kraju katolickim krzyz ma miejsce i niech stoi
            gdzie stoi.
            Obcą ideologię wciskali nam przez 60 lat, i co juz po ideologii. Tak bedzie i
            tym razem.
            Tylko pod tym krzyzem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polska, a Polak -
            Polakiem. Jak nie pojales o co chodzi to masz wolny wybor i idz do swoich za
            Ural, lub idz za moda do Brukseli, jak sie opamietasz wracaj, jestesmy otwarci,
            ale z glupota - won.
            • Gość: Tarzan Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: 80.48.174.* 03.08.10, 15:26
              Katoliku,

              Czy w związku z tym mamy stawiać krzyże wszędzie? Czy jeśli jutro ktoś postawi
              sobie krzyż pod Twoim oknem i będzie od rana do nocy pielgrzymki ze śpiewem na
              ustach urządzał, to też będziesz bronił "katolickości" tego kraju?

              Teren przed pałacem jest miejscem publicznym, dlaczego Twoje argumenty ignorują
              wolę tej części obywateli, by krzyż tam nie stał?
              Inne zdanie to głupota? Zdrada narodu?

              Przez 60 lat, jak piszesz, walczyliśmy o wolność, walczyliśmy z ideologizowaniem
              państwa...teraz Ty chcesz jednak do tego powrócić? Tyle, że Twoja ideologia jest
              właściwa...;)
              Mimo wszystko nie powiem Ci won. Ba powiem nawet, że masz prawo tu żyć i głosić
              swoje poglądy...w jaki sposób to zrobisz zależy od Twojej kultury...

              Nazywasz Polskę krajem katolickim.

              Pewnie dlatego,że większość obywateli oficjalnie deklaruje się jako wierzący i
              praktykujący w taki, czy inny sposób tę religię.
              nie ma sensu z tym dyskutować.

              Pamiętaj też jednak, że większość obywateli wybrała też obecnego prezydenta. Tę
              opcje polityczną.
              Czy w taki sam sposób uznajesz ten wybór, czy uważasz, że zrobili to zdrajcy narodu?

              Czy wiesz ilu z tych katolików w tym kraju chce pozostawienia tego krzyża, że o
              stawianiu kolejnych nie wspominam?
            • Gość: KIKS Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 15:34
              >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Gość portalu: katolik napisał(a):

              > No, co za pytanie. To proste, w kraju katolickim krzyz ma miejsce i niech stoi
              > gdzie stoi.
              > Obcą ideologię wciskali nam przez 60 lat, i co juz po ideologii. Tak bedzie i
              > tym razem.
              > Tylko pod tym krzyzem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polska, a Polak -
              > Polakiem. Jak nie pojales o co chodzi to masz wolny wybor i idz do swoich za
              > Ural, lub idz za moda do Brukseli, jak sie opamietasz wracaj, jestesmy otwarci,
              > ale z glupota - won.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<


              Na tablicy powinien być napis: W tym pałacu nocował prezydent który zaspał na wylot do Katynia.
              • Gość: Andrzej Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 19:35



                Jakis facet z dużym kacem,
                wciąż rozrabia przed pałacem.

                Choć w pałacu Bronka nie ma,
                wszyscy wiedzą, że to ściema.

                Marta nie oddała kluczy,
                - Bronek na nią z cicha mruczy.

                Mówią ludziom, wy nie wiecie,
                a tu o krzyż chodzi przecie.

                Robią przy tym dużo krzyku,
                bredzą ciągle o krzyżyku.

                Biskup rzecze, że umowa,
                ma spisana być od nowa.

                Bronek na to - ani słowa,
                ma kariera jest- krzyżowa.

                Mówił także poseł gdański,
                w Polsce będzie krzyżyk pański...


        • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.10, 18:29
          ...miałem nie tłumaczyć przetłumaczenia, ale coś mnie tyka... tak więc...

          Po pierwsze... to nie służby miejskie miały przenosić krzyż, ale „czarni” podpuszczeni przez „złote pierścienie” i „spasione brzuchy” ...

          Po drugie...co to za porozumienie? Kto z kim się porozumiał? Skoro zabrakło najważniejszego elementu, a mianowicie... że w tym miejscu powstanie pomnik lub jakiś inny znak upamiętniający tragedię smoleńską... Takiego czegoś w rzekomym porozumieniu nie było... Mówienie o porozumieniu w takim przypadku jest nieporozumieniem...

          Po trzecie... walka z krzyżem jest walką z wiarą...te rzeczy są niepodzielne... Każdy doskonale o tym wie... choć telewizornie i wszyscy, którzy myślą telewizorem wmawiają, że to jest coś innego,wręcz sugerują, że w tym wypadku krzyż nie jest symbolem wiary...

          Po czwarte... prezydent nie został wybrany prze ponad 50% Polaków, jedynie przez ponad 50% z 55-ciu tych, którzy poszli na głosowanie... Pozostała część społeczeństwa z bojkotowała wybory...ale nie z bojkotują walki z krzyżem... Tak więc jasne, że nie jest prezydentem wszystkich Polaków...Jest dywersantem wszystkich przękrętasów i popaprańców... także zdrajców i kryminalistów...

          Po piąte... nie jestem PRL-em tylko <prl>... Z PRL-em nie mam nic wspólnego, ale wbrew tobie... mam szacunek do swojego dziadka, który żyjąc w PRL nauczał mnie jakie wartości w życiu są najważniejsze... Nie został też PZPR-owskim złogiem... tak więc nie jestem gnojkiem , w przeciwieństwie do ciebie umiejącego wypowiadać się tylko przez dolną cześć ciała...

          Po szóste... rozróby od POczątku chciał hrabia z ukradzionym tytułem, zaczynając walkę z krzyżem... mówiłem o tym wczesniej w tym samym wątku... zapominając, że szacunku i pamięci zdeptać się nie da... Nawet siłą... No ale... trudno by jakiś tam gajowy z jakiejś tam budy ruskiej o takich rzeczach wiedział, jak on nawet nie zna konstytucji państwa, którego głową ma się tytułować...

          Po siódme.. tragedia smoleńska to nie wypadek, a zbrodnia...

          Po ósme... Krzyż, jako symbol kultury chrześcijańskiej jest tak naturalny w naszym kraju...jak drzewa z których został zrobiony naturalnie rosnące w lesie... Kwestionowanie jego obecności jest co najmniej nienaturalne... Krzyż powinien stać tam gdzie stoi i nikt nie może go ruszyć... Po naszej stronie będzie zawsze krzyż, po „waszeciej” czerwony penis, kondom i płonący stanik... no i może jeszcze micha...

          Na zakończenie zachęcam każdego do szczerego spojrzenia na rzeczy takie, jakimi są...po odrzuceniu czczej gadaniny fałszywych proroków lewactwa... Ostatecznie liczy się tylko... Prawda...ale również jej symbolem, w całym swym bogactwie symbolicznym dwóch skrzyżowanych linii...jest Krzyż...
          • Gość: znajoma Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 18:55
            Historie prawdziwe:
            1.W pewnej miejscowości był wypadek. Zginęło dziecko. Rodzice
            dziecka postawili w tym miejscu krzyż. Był to dosyć głęboki rów.Po
            pewnym czasie właściciel posesji usunął krzyż, bo mu przeszkadzał w
            koszeniu trawy(co z nim zrobił-nie wiem).Nie minęło wiele czasu i
            dokładnie w tym miejscu zginął wnuczek właściciela posesji.

            2.Pewna matka dwójki małych dzieci nie radziła sobie po wielkiej
            tragedii rodzinnej. Nie mogła jeść, spać. Doszło do tego ,że w
            krótkim czasie dużo schudła. Będąć sama w domu( z dziećmi)zasłabła.
            Nie straciła całkiem przytomności, ale dusiła się. Kilkuletnie
            dziecko nie wiedziało, co począć. Wspięło się na taboret i ściągnęło
            krzyżyk ze ściany. Był to krzyżyk od bierzmowania matki. Przyszło z
            zapłakanymi oczami do matki na górę i podało do pocałowania,mówiąc
            takie słowa "mamusiu ,nie umieraj". Mamusia sie popłakała.Wiecie
            dobrze, że płacz rozładowywuje negatywne emocje.Zanim przyjechało
            pogotowie, mamusia poczuła się znacznie lepiej. Lekarz, poczekał ,aż
            mama sie dobrze naje i powiedział,że nie może się pani
            głodzić.Lekarz posiedział na ławce przed domem, pogadał,poczekał,aż
            mama nabierze rumieńców i pojechał z powrotem.

            Idzie burza, muszę wyłączyć komputer. Znam jeszcze wiele
            historii,ale innym razem. Te dedykuję Oratorowi.
            P.s To ja pisałam z wielkiej litery prl i to nie Jego wina, że
            kojarzyliście go inaczej.
                • Gość: jjjjj Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.ip.netia.com.pl 03.08.10, 20:24
                  dziś przed pałacem prezydenckim została pokazany fanatyzm w
                  najgorszym wydaniu. porównac go mozna tylko z fanatyzmen alkaidy.
                  jest to coś strasznego że ci starzy ludzie którzy staoją tam pod tym
                  krzyżem sa sterowani przez rydzyka oraz kaczyńskiego. takimi samymi
                  fanatykami są prl, lechowski czy znajoma która opowiada historie.
                  nie dociera do nich nic. wywód gościa o nicku prl który twierdzi że
                  komorowski nie jest jego p rezydentem pozostawiam bez komentarza. ja
                  wcześńiej na swietego lecha zimnego tez nie glosowałem, mało tego
                  uważałem u bede twierzdził że był NAJGORSZYM preziem w nowej
                  historii, ale jednak był moim prezydentem. bo był prezydentem
                  rzeczpospolitej. zostal uhonorowany bardziej niż zasługiwał, a banda
                  wandali (inaczej nie można ich nazwać) chce nakazać aby wszyscy byli
                  chrześcijanami. w polsce mioeszkaja nie tylko chrześcjinie są też
                  inni ludzie a pałac prezydenta jest dla człowieka który ma być dla
                  wszystkich.
                  • Gość: benek Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.tktelekom.pl 03.08.10, 20:59
                    a zostawmy ten krzyż i stawiam orzechy na kamienie ze za 1/2 roku nie będzie tam
                    nikogo - jak pisałem na wawelu nie ma scisku przy parze prezydenckiej -co do
                    wypowiedzi prl ( pozdrawiam jako sb ecka swinia - to tak żebyś sobie paluszków
                    na klawiaturze nie połamał przy wypisywaniu inwektyw na mnie ) to chyba nie
                    nauczono go czytać ze zrozumieniem - akurat w porozumieniu harcerzy ,kancelarii
                    i kurii było czarno na białym napisane o uczczeniu w tym miejscu poległych w
                    katastrofie - no chyba że prl -tak jak niektóre oszołomy z krakowskiego
                    przedmieścia chce już znać kolor granitu ,rozmiar liter , no i oczywiście treść
                    - jak nie będzie słowa o bohaterstwie prezydenta to dalej będą stać - a niech
                    stoją , niech spiewają - tylko ( to do znajomej ) mnie uczono na religii że
                    fałszywa modlitwa i używanie symbolu krzyża do "niecnych celów" ,a ja to
                    wszystko postrzegam jako cynizm jarka i granie na uczuciach ludzkich - to
                    blużnierstwo ( dla jasności blużni ten ktory wykorzystuje krzyż do własnych
                    celów - co potwierdzili dziś "czarni" jak napisał prl ) i tak na koniec do
                    znajomej - twoje wpis o strachu przed gniewem bożym wielu pojęło opacznie ( w
                    stosunku do twoich "przemyśleń") -że ta cała katastrofa to gniew Boży za pychę
                    , arogancję i kłamstwa( 3 miliony mieszkań , nie będę premierem jak brat bedzie
                    prezydentem , miejsce leppera jest w więzieniu , CBA jest apolityczne ) więc
                    lepiej się gniewem Bożym nie straszyć tylko Boga w sercu nosić ( do wierzących)
                    i szanować odmienności ( to do reszty) ,prl -a i lechowskiego - i tak nie
                    zmienię więc im tylko mogę życzyć powrotu do zdrowia - bo podobno lechowski się
                    zatruł zimnym lechem
    • Gość: Greta Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 21:33
      Dzisiejszy dzień udowodnił że krzyż służy partii PiS i Rydzykowi !
      To właśnie oni skorzystali z bezmyślnych żołnierzy,którzy gotowi byli zabić lub sami zginąć.
      W zachodnim kraju ten zacietrzewiony motłoch potraktowano by paralizatorem, gazem i kulami gumowymi.
      Polska nie jest dzikim krajem,jedynie mieszka w nim duża zgraja dzikich ludzi.
      Dzisiejszy dzień był tego przykładem.
      Katoliccy fanatycy nie mają nic wspólnego z wiarą w Boga.
      Ubliżali księżom i nowo wybranemu prezydentowi, wybranemu zgodnie z prawem.
      "obrońcy krzyża " - okazali się bandą bezmózgowców, których należy się bać.
      Brakuje słów aby nazwać tych, którzy symbol cenią bardziej niż człowieka ?
      • Gość: wicek Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: 80.48.35.* 03.08.10, 22:16
        Problem zaczął się wtedy, gdy "rodzina" podjęła decyzję o pochowaniu pary
        prezydenckiej na Wawelu. Gdyby Kaczyńscy byli pochowani
        w Warszawie, do ich grobu non stop schodziłyby się tłumy "wiernych" i problemu
        "krzyża" by nie było. Ale z Krakowskiego Przedmieścia dymać codziennie do
        Krakowa.... Zabiera to jednak sporo czasu no
        i kosztuje. Został więc krzyż, który jego zwolennicy oficjalnie uznają za
        uczczenie wszystkich ofiar, choć tak naprawdę chodzi im tylko o prezydencką parę
        i tych "poległych" z PiS-u. Mówią przy tym obłudnie, że zgodzą się na usunięcie
        krzyża, gdy w tym miejscu powstanie pomnik ku czci ofiar smoleńskiej katastrofy.
        Pomijając fakt, że stawianie w tym miejscu pomnika jest cokolwiek bez sensu,
        nawet jeśli taki kiedyś stanie to i tak będą fochy, że nie taki, że nie "godny",
        że za mały, że z nie takiego materiału itd. itp.
        Cała ta historia to bardzo niebezpieczny precedens, bo teraz każdy
        wszędzie gdzie tylko zechce może postawić krzyż bez jakiegokolwiek powodu i
        pozwolenia, a potem bronić go do upadłego jak dziś ci fanatycy z Warszawy. Można
        sobie wyobrazić co będzie gdy krzyże staną np. przed wszystkimi instytucjami w
        Tarnobrzegu...
        Całkowicie zgadzam się ze zdaniem na temat "sprawy krzyża" biskupa Pieronka -
        szkoda, że większość biskupów milczy... Moim zdaniem wtorek 3 sierpnia 2010 roku
        pokazał bezsilność państwa i Kościoła. Myślę, że w tej żenującej sprawie
        zupełnie inaczej zachowałby się np. prymas Wyszyński. Ale on był prawdziwym
        Księciem Kościoła
        i Mężem Stanu, a dziś są same miernoty...
          • Gość: Tarzan Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: 80.48.174.* 04.08.10, 10:29
            Do Pieronka dołączają inni.

            Okazuje się, że rzesza zdrajców sie powiększa - zwolennicy przeniesienia to
            moskiewscy pachołkowie, księża, to "czarni", "a biskup nie może się mylić?",
            "harcerze do domu".... Gdyby nawet Papież wyraził przekonanie, że krzyz ten
            powinien trafić do jednego z kościołów, to zaraz by został faszystą, Szwabem,
            czy innym niemieckim pedofilem.

            Ci ludzie potrzebują tej walki nienawiści jak koń owsa, mają ten ogień w oczach
            jak Beger ku...ki.

            Tam nie straż miejską, tylko psychiatrów trzeba wysłać.

            Wśród aktywistów z megafonem zagrzewających do walki jest ten gość - jeden z
            głównych aktorów sławetnego filmu Pospieszalskiego, który wtedy tak
            "spontanicznie" wyrażał żal i oskarżenia pod adresem Rosjan.
            teraz spontanicznie broni krzyża, a już w październiku spontanicznie poczuje
            misję i wystartuje w wyborach. Za kilka lat kupi sobie (a może i wywalczy) w
            miarę wysokie miejsce na liście wyborczej do parlamentu.

            Zwróćcie uwagę, jak wielu komentatorów, bez względu na opcje polityczną, czy
            miejsce w hierarchii kościelnej, państwowej, czy społecznej zgodnie krytykuje
            postawę "obrońców".



          • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.10, 12:43
            ...Po wczorajszym obejrzeniu w telewizorni...na kilku kanałach... wypowiedzi i komentarzy tzw. księży dyżurnych, m. in. ks Sowa, o. Zięba, o. Prusak ... a może tzw. księży patriotów, których nastąpiła jakby reaktywacja z czasów PRL... / Księża patrioci, duchowni kolaborujący z władza ludową w okresie PRL, którym powierzono zadanie rozbijania Kościoła katolickiego od wewnątrz.
            Ruch zapoczątkowany w 1949, kiedy powołano Komisję Księży przy Związku Bojowników o Wolność i Demokrację. Działał szczególnie aktywnie w latach terroru stalinowskiego./...doszedłem do wniosku, że jestem osobą niewierzącą... „Księża w koloratkach i bez, jezuita w podkoszulku, JE biskup „złoty pierścień” oraz zastępy dziennikarzy, wmawiali mi, że jestem niewierzący... Bo przecież osoba wierząca...jak twierdzili...musiała się tego dnia wstydzić za tych awanturników, którzy obronili krzyż smoleński przed przeniesieniem go w godne miejsce...

            A ja... jakoś się nie wstydziłem...Przeciwnie...odczuwałem radość z tego drobnego zwycięstwa... Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że odczuwałem radość ewangeliczną, ale wobec sugestii „autorytetów”, że prawdopodobnie jestem niewierzący, powstrzymam się od takich deklaracji.... A zatem radowałem się niezmiernie... Polacy wzorem sarmackich obrońców swych wolności dali prztyczka w nos tym, którzy gardzą własnym narodem... „Prawda przeciw światu” głosili pierwsi chrześcijanie. Po 2 tysiącach lat hasło nadal aktualne...”

            ...długo też zastanawiałem się... dlaczego hierarchowie kościoła nie chcą bronić krzyża przed pałacem... wzorem Karola Wojtyły, prymasa Wyszyńskiego czy księdza Jerzego?... Odpowiedź sama jakby wpadła mi w ręce w jakimś tam wywiadzie z JE biskupem Frankowskim, który wskazał na to, że postawienie tego krzyża nie było uzgodnione z władzami kościelnymi i krzyż nie został poświęcony...Co innego krzyż w Stalowej Woli, którego postawienie zostało uzgodnione a krzyż poświęcony...

            Moim zdaniem nie jest to do końca prawdą, gdyż nie sądzę, żeby taka formalność była przeszkodą w obronie krzyża...bo czyżby hierarchowie zapomnieli , że Chrystus został ukrzyżowany na krzyżu również nie poświęconym?...Podłoże wydaje się być bardziej prozaiczne...strach, konformizm, sprzedajność...ale może o tym kiedy indziej i gdzie indziej...

            W każdym bądź razie argument nie poświęcenia krzyża w dniu wczorajszym przestał istnieć... W tym czasie gdy arcybiskupowi Nyczowi...na wzór Piłata polewano ręce nad miską i podawano ręcznik...do obrońców krzyża dzięki odwadze udał się ks. Stanisław Małkowski... przyjaciel ks. Popiełuszki i poświęcił krzyż...

            Na szczęście są jeszcze wśród księży odważne jednostki, które nie tylko nie wstydzą się obrońców krzyża, ale co ważniejsze, nie wstydzą się własnej sutanny i koloratki...

            JE ks. TW biskup Pieronek po długiej przerwie dał o sobie znać... I to z mocnym przytupem...Jeden z czołowych „telewizyjnych hierarchów”, który od wczesnych lat 90-ch niestrudzenie wykazywał się na odcinku medialnym w tropieniu niewłaściwych poglądów i postaw... i nie cofał się nawet przed publicznym krytykowaniem, a to prymasa Glempa, a to całego episkopatu...w 2008 r. nagrodzony Orłem Jana Karskiego za krytykę „ekstremizmu” Radia Maryja... powraca i to w wielkim stylu...
            Ogłosił, że w Polsce narodził się karlizm... dotyczy ludzi, którzy dla swych, brudnych, politycznych celów wykorzystują symbole religijne...I dlatego się karlą... Tylko, że jacy oni wszyscy biedni, niby uczeni w pismie...nie potrafią odróżnić tożsamości od polityki...

            Kiedy wczoraj powiedziano mi, że jestem niewierzący... przez wiele godzin zastanawiałem się kim naprawdę jestem... Na szczęście... nie musiałem męczyć się długo... Słowa biskupa Pieronka wskazały moją tożsamość intelektualno – religijną... Teraz już wiem... jestem karłem!... Zaplutym karłem reakcji!...
      • Gość: Andrzej Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.10, 08:07

        Aby pomniejszyć skalę agresji,
        Bronek przewidział udział w procesji.

        A, że nie będzie stosował haków,
        to znów odwiedzi kochany Kraków.

        Nie jest stroną w żadnym sporze,
        ten co głosi słowo boże.

        I w katoliku maniera taka,
        - dobrze popatrzysz - widzisz łajdaka.

        Krzyżem po krzyżu bij katolika,
        jak go zaboli przestanie fikać.

        Wkrótce powróci stara metoda,
        gumowa pała i zimna woda.
    • sp1962 Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? 05.08.10, 00:02
      przepędzić to t... /nie chcę użyć złych słów/ spod pałacu Głowy
      Państwa, czego oni bronią dwóch desek zbitych na krzyż , w/g mnie
      krzyż Męki Pańskiej powinien poświęcić ksiądz wtedy to staje się
      świętością ,relikwią .Kto to poświęcił? W piątek 6.08.2010 roku Pan
      Bronisław Maria KOMOROWSKI obejmuje urząd Prezydenta Naszej Ojczyzny
      ja pomimo, że nie głosowałem na Pana Komorowskiego to od momentu
      złożenia przysięgi uważam go za Prezydenta ot i wszystko.
        • Gość: Andrzej Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 12:47


          Te lwy przywieżli chyba z Paryża,
          by pilnowały repliki krzyża.

          Po diabła tylu tam ochronirzy,
          krzyż się obroni. Nic się nie zdarzy.

          Niech bratanica opuści pałac,
          nie chce opuścić, a to - zakała.

          I niech juz Marta królewny nie gra,
          swoje pięć minut już Jarek przegrał.

          Znowu się wszystko znormalizuje,
          tak chyba będzie, bo ja to czuje.

          Pinokio będzie chodził na pasku,
          otrzyma za to mnóstwo oklasków.

          I wszystkie dwórki, wszyscy dworzanie,
          będą się z kaca leczyć przy kranie.

          Tylko Bronisław musi być w stanie,
          wykonać solo chocholi taniec...
          • Gość: autor Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.10, 14:09
            "prl"-kiedy nazywasz "purpuratów zdrajcami wiary i narodu"to
            uogólniasz.W czasie zaborów bywali "jurgieltnikami" i w czasie
            insurekcji kościuszkowskiej warszawski lud przyozdabiał nimi
            latarnie na Starówce a biskup płocki podpiany pod dokumentem
            Targowicy tłomaczył się obłudnie,że "bp"znaczyło "byłem
            przymuszony".
            W czasie II wojny światowej "purpuraci" jak piszesz nie poszli,tak
            jak np. w Słowacji czy Watykanie na współpracę z Niemcami.
            Po wojnie utażsamiali się z narodem.
            Obecnie,wygląda na to,że utożsamiają się z dobrami materialnymi i
            walczą o jedność i przetrwanie.
    • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.10, 09:33
      Dziś o godz. 23.00 przed krzyżem na placu przed pałacem namiestnikowskim ma się odbyć manifestacja bezbożników pod kryptonimem „ Akcja Krzyż”...

      Program manifestacji obejmuje:

      23:00 - Rozpoczęcie Demonstracji poprzez przemówienie wstępne otwierające zgromadzenie.
      23:10 - Przedstawienie błędów przez cichy przywilej jakiego dokonało Państwo
      23:30 - Próba porozumienia stron konfliktu celem jego zażegnania.
      24:00 - Księżyc wchodzi w fazę nowiu, napełniając nas energią.
      24:05 - Każdy uprawia swój rytuał religijny do dowolnej postaci duchowej lub materialnej jednocześnie wzywając swoje prawa do tego.
      24:30 - Próba przeniesienia krzyża, chyba że zrobią to za nas władze państwowe.
      01:00 - Nas już tam nie ma prawa być. Oczywiście nikt nikomu nie zabroni stać i oglądać zabytków.
      W manifestacji ma wziąć udział ok. 200 do 250 bezbożników…
      Przywódcą stada ma być niejaki Dominik Taras ps. „Rambo”:

      lh6.ggpht.com/_TiJS2U_FYT8/TF4KGW-yApI/AAAAAAAAABc/txp9655HjaI/s512/grono_78334881.jpg
      lh3.ggpht.com/_TiJS2U_FYT8/TF4KGOVQ7MI/AAAAAAAAABY/1H4R7TKQ7uA/grono_76768382.jpg

      ...Zgodę na tą manifestację w godzinach nocnych wydała krwawa Hanka od walcowania... W manifestacji ma wziąć udział ok. 200 do 250 bezbożników...

      W związku z tym jest apel do wszystkich ludzi, którym leży na sercu „ Bóg, Honor, Ojczyzna”, żeby w tym dniu będąc w Warszawie przyszli pod pałac i przyłączyli się do obrońców krzyża...

      O godzinie 23,00 może polać się krew, dlatego też nie należy dać się sprowokować... W przypadku, gdy ktoś niespełna rozumu poczuje się prawdziwym chrześcijaninem i zaatakuje was gazem... musicie mieć za sobą kogoś kto to widział... To samo dotyczy... rękoczynów... Mając świadków na miejscu zdarzenia należy odstąpić 2 kroki do tyłu i głośno krzyczyć...policja... wskazując promotora napaśc. Chroni nas Art.199 KK, 119 ; Art 124 KW 304, KPK w każdym wypadku... Nie bójcie się tego okazywać to nasze prawo... W sytuacji, gdy nie będziecie wiedzieli, gdzie się grupować... to będziemy stali po drugiej stronie ulicy...Ja też tam będę...

      ...Niestety musimy liczyć tylko na siebie... Pasterzy tam nie będzie...Ale cóż taki los... że po 21 latach wałęsania się po bezdrożach i jałowych pastwiskach... pośród burz, susz i powodzi...ocalałe z rzezi planowych i pechowych, klęsk głodu i pomorów...zauważamy, że nas ubyło i trochę zmarnieliśmy... a Pasterze niczego sobie... całkiem, całkiem... rzec by można przybrali...

      Dziś są partnerami i sprzymierzeńcami naszych wrogów!...
      Wszak nieliczni... nie mogę uogólniać... ktoś mi na to zwrócił już uwagę...ale jakże boleśnie!... Tacy światli i roztropni... kłaniali się im wszyscy pozostali Pasterze nawet z najodleglejszych koczowisk...my patrzyliśmy w nich, jak w obraz...

      I cóż się z nimi stało?!

      ...Biskup Korytko, TW„Cappino”, TW„Filozof”, TW„Jankowski” oraz inne pieruny i gacki, a wreszcie popularna w całym lesie...Sowa...Zwyczajnie... Zeświniona!...

      Dlatego na nich nie można liczyć , oni się nas wstydzą... nie wiem, czy będzie też można liczyć na policję...dlatego musimy wziąć sprawy w swoje ręce...Dość pomiatania i pogardzania...

      Odnowę czas zacząć... i niech nam towarzyszy modlitwa Papieża Leona XIII:

      "Święty Michale Archaniele,
      broń nas w walce.
      Przeciw niegodziwości
      i zasadzkom złego ducha
      bądź nam obroną. Niech go Bóg pogromi,
      pokornie prosimy.
      A Ty, Książę wojska niebieskiego,
      szatana i inne duchy złe,
      które na zgubę dusz krążą po świecie,
      mocą Bożą strąć do piekła.
      Amen."
        • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.10, 19:19
          .... Cieszę się znakomitym zdrowiem. Możecie mnie wyzywać jak się wam żywnie podoba. Ja wiem swoje i zaraz pędzę pod pałac, gdzie na pewno jeszcze więcej wyzwisk usłyszę...

          ...ale, żeby nie odchodzić po próżnicy zadedykuję ci wierz "Polskiego bandyty" pt.: "Polscy bandyci":

          "Za carskich czasów, wiemy to sami
          Byliśmy zwani wciąż bandytami
          Każdy, kto Polskę ukochał szczerze
          Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,
          Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy
          Komu obrzydły carskie ochłapy
          I wstrętnym było carskie koryto
          Był "miateżnikiem" - polskim bandytą.
          "Polskich bandytów" smutne mogiły
          Tajgi Sybiru liczne pokryły.

          Przyszedł bolszewik - znów piosnka stara
          Czerwonych synów białego cara.
          Polak, co nie chciał zostać Kainem,
          Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
          Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
          A że śmiał mówić o tym zuchwale,
          Że nie chciał by go więziono, bito,
          Był "reakcyjnym polskim bandytą".
          I znowu Sybiru tajgi pokryły
          "Polskich bandytów" smutne mogiły.
          Gdy odpłynęła krasna nawała
          Germańska fala Polskę zalała.

          Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,
          W pruską obrożę nie włożył głowy,
          Nie oddał resztek swojego mienia,
          Swojej godności, swego sumienia,
          Kto nie dziękował, kiedy go bito,
          Ten był "przeklętym polskim bandytą".
          Więc harde "polskich bandytów" głowy
          Chłonęły piece, doły i rowy.
          Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
          Jest Polska "Wolna i Niepodległa",
          Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,
          I nawet mówią "demokratyczna".

          Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,
          W kim pozostało sumienia trochę,
          Komu niemiłe sowieckie myto,
          Jeszcze raz został "polskim bandytą".
          I znowu polskości tłumią zapały
          Tortury UB, lochy, podwały.
          O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,
          Jakich Polaków najwięcej w niebie?

          (głos z góry)
          Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
          Są tutaj wszyscy "polscy bandyci".
          Gdy demokraci siedli do stołu
          co z postkomuną dzielą pospołu
          scenę i miejsca w pamięci korcu
          Po Popiełuszce i Suchowolcu
          Kto dziwnie zginął? Każdy z nas spyta.
          Kolejny kapłan - polski bandyta!
          Każdy już myślał, że koniec pieśni
          a tu rusofil z kiścią czereśni
          z germanofila partii co wyszedł
          zada pytanie skoro już przyszedł
          któż to tam zginął w Smoleńsku? - spyta
          Polski Prezydent? Polski bandyta!

          Nie minie miesiąc od tamtej zbrodni
          gdy kainowi wyznawcy podli
          znów skrytobójstwa będą sprawcami
          Kogo zabili? Zgadnijcie sami!
          Między siedzenia twarz jego skryta
          historyk prawdy - polski bandyta!
          Dlatego proszę cię wielki Boże
          usłysz wołanie moje w pokorze
          ocal Ojczyznę przed łachudrami
          A kim są oni? Też wiedzą ... sami.
          Kiedy twarz moja łzą jest spowitą
          uczyń mnie Panie - polskim bandytą."

    • Gość: PI PI Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 21:36
      Fanatycy,fanatycy i jeszcze raz fanatycy.
      To PiS i Rydzyk mają tak ogromny wpływ na bezmózgowców broniących założeń Jarka
      i radia.
      Ta żałosna farsa nie ma nic wspólnego z wiarą.

      Nie wiedziałam,że w moim kraju mieszka aż tyle osób,którzy są zdolni pozabijać
      ludzi sprzeciwiających się ich bezmyślnemu postępowaniu.
      Już ktoś napisał że boi się takich ludzi.Mnie też to przeraża!
      • lechowski51 Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? 10.08.10, 23:24
        Do poczytania i przemyslen...
        Krzyż z puszek

        Po 3 sierpnia władza popełniła kolejny błąd. Postanowiła wziąć protestujących na
        przeczekanie. TVN i „Gazeta Wyborcza” uporczywie ośmieszały stojących przed
        Pałacem Prezydenckim. To sprowokowało reakcje, jakich nie było w Polsce od
        niemal ćwierć wieku. Na modlących się ludzi napadają grupki podpitych łobuzów,
        szturchając ich i wyzywając w najbardziej wulgarny sposób. Nie oszczędzają ani
        osób starszych, ani nawet duchownych. Trudno nie mieć złych skojarzeń, jeżeli
        profesora historii atakuje odurzony młodzieniec, który krzyczy, że broni norm
        kultury. Policja w żaden sposób nie chroni modlących się, pozwalając na jawne
        łamanie prawa.

        Jeżeli dobrze zrozumiałem szefa Kancelarii Prezydenta, ministra Jacka
        Michałowskiego, to krzyż pod Pałacem Prezydenckim stoi tam w tej chwili właśnie
        za jego zgodą. Ci, którzy tam się modlą, korzystają ze swoich obywatelskich
        praw. Władza jednak uznała ich za obywateli gorszej kategorii. To najlepsza
        droga do zbudowania podziałów nie do przezwyciężenia. Bardzo nieroztropne
        wypowiedzi kilku znanych duchownych mogą tych ludzi doprowadzić do rozpaczy, ale
        na pewno nie do pojednania.

        Swoją drogą, potępianie broniących krzyża, przy całkowitym braku reakcji na jego
        publiczne znieważanie, np. zbudowanie przez agresywne bojówki krzyża z puszek
        piwa „Lech”, może spowodować, że polska pobożność będzie wkrótce przypominać tę
        na zachodzie Europy.
        wiecej;www.rp.pl/artykul/520334_Syndrom_Antygony.html
        --
        Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
        się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
    • Gość: prl Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.ip.netia.com.pl 12.08.10, 11:57
      Hańba!!! Skandal!!! Hucpa!!!

      Partyzanci od prezydenta Zgody i krwawej Hanki w tajemnicy przed narodem
      odsłonili tablicę na ścianie pałacu... o treści co najmniej nie polskiej...
      .... nie za brakło Pasterza, który ją poświęcił...

      Jeśli ktoś do tej pory miał wątpliwości, że Zgoda dąży do przelewu krwi to po
      takim dictum powinny go już opuścić...

      Szambo wybija po raz kolejny...
      • Gość: autor Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.10, 14:04
        Nie sądzę aby odsłonięcie jakiejkolwiek tablicy pamiątkowej trzeba
        było uzgadniać z całym narodem.
        Jeżeli to zakończy trwającą od wielu dni warszawską hecę pod
        nazwą "Lato w mieście"to bardzo dobrze.
        Nikt nie zabrania przecież budowy pomnika poświęconego ofiarom
        katastrofy smoleńskiej.
        Jeżeli jednak tzw.obrońcy krzyża będą domagać się aby stanął on
        przed pałacem prezydenckim,to należy postawić tam również pomnik
        poświęcony zamordowanemu prezydentowi Gabrielowi Narutowiczowi.
        • Gość: benek Re: Co z krzyżem przy pałacu prezydenckim ? IP: *.tktelekom.pl 12.08.10, 14:31
          w jednym się zgodzę - mozna bylo odsłonięcie tablicy zorganizowac inaczej,wyszło
          jak bąk w towarzystwie - co do hańby ,zdrady,etc etc - prl nie pierd... głupot
          ,kto zdradził ? i co ? o hańbę nie pytam - bo jarek wam katarynki powinien
          zafundować - dla mnie dużo większą hańbą jest zwykły złodziej i rozbójnik we
          władzach partii niż ta "dmuchana" sprawa tablicy - to akurat że się nie będzie
          "podobac" było do przewidzenia - a to nie ten kolor granitu ,a to literki nie
          takie, szyk zdania sie nie podoba ,no i oczywiście lech napisane za małymi literami