Dodaj do ulubionych

wierszyki And.

06.08.10, 20:59
Andrzeju moze podasz nam recepte na tak przezabawne wierszyki jakimi
postujesz tu,

bardzo mi sie podobaja i za kazdym razem jak je czytam smieje sie:)
Edytor zaawansowany
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 21:41

    - cukier
    - masło
    - margaryna
    - no i może być cytryna
    - jaja kurze - lecz nie duze.
    - do tego dwie gruszki
    - nać z pietruszki
    - dwa grzyby
    - mały kawałek ryby
    - trzy bananki
    - kawałek kaszanki
    - trzy szaszlyki
    -----------------------
    recepta na wierszyki



  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 21:54
    Jak robisz te szaszłyki?
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 22:21

    Biorę dwie owce,
    wyprowadzam na manowce,
    Tam je patrosze po trosze,
    potem do domu przynoszę.
    Mięso kraję i grilluję,
    i już nic nie potrzebuję.
    Popijam Lechem.Smakuje w deche.




  • itakto 06.08.10, 22:29
    przeeegosc:)
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 22:33
    Mam owce blisko domu
    chyba "wyniosę" je po kryjomu...
    Jadłam w górach szaszłyki z baranów, pycha!(nie wiem, czy to był
    baran, czy owca)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 23:34



    Po manowcach się szwendała,
    no i wilka napotkała.

    Owca młoda, owca biała
    wilkowi się spodobała.

    Przypomiał wilk swą nację,
    i zaprosił na kolacje.

    Owca była tak miła
    wilkowi nie odmówiła.

    Do tej pory ich szukają,
    ci co ich na codzień znają.

    Lecz na próżno do tej pory
    przedłużają się amory.

    I wybuchła wielka draka
    owcę gdzieś znależli w krzakach.

    Ale wilka juz nie było,
    owca beczy - było miło!!!

    i choć wełny nie ma na się
    wilka pozna po ku....

    Niech juz nigdy żadna owca
    nie szwenda się po manowcach.













  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 10:14

    Bacę wzięło na amory,
    więc czym prędzej ściągnął pory.
    Wsześniej zakosztował sera,
    do bacowej się dobiera.
    I bacową molestuje,
    a jej cosik - nie pasuje??
    Bo - bacową już od czasu,
    molestuje - stu juhasów!!
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 10:20
    Po tym poznać, że ktoś zdradza
    gdy od męża się "odgradza..."
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 11:10

    Baran do owcy, że się "napalił",
    czy by nie chciała kucnąć na hali?
    Beczy do owcy, że niech się nagnie,
    to on szybciutko zrobi jej jagnię,
    I tak to baran, baran z owieczką,
    jakoś tak wyszło, zrobili dziecko.

    W sądzie do niego
    mówi: Baranie!
    - przez ciebie jestem
    w poważnym stanie.

    I nie pomogą ci twe wykręty,
    - zrobiłeś dziecko - płać alimenty...




  • Gość: Dla Andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 14:21
    Od innych zwierzątek:
    spanishboy.wrzuta.pl/audio/10BIGkspfwk/justyna_i_piotr_bechciccy_stary_donald
  • Gość: proktolog IP: 83.1.120.* 07.08.10, 11:35
    A to zimnego czy ciepłego Lecha potrzeba?
    To trzeba wiedzieć by nie zgrzeszyć i pójść do nieba.
  • Gość: lolek IP: *.tktelekom.pl 06.08.10, 23:02
    Szukam dobrego przepisu na gofry.
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 23:17
    Jutro Ci napiszę! Dobranoc
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 06:47
    Gofry
    3/4 litra mleka zagrzać(żeby było ciepłe,rozpuścić 1/3 kostki
    margaryny),można dodać 1 łyżkę smalcu.
    -cukier waniliowy,płaska łyżeczka proszku do pieczenia,5 jajek
    (żółtka do mleka ,białka ubić na sztywno z cukrem)
    -pół szklanki cukru kryształu, duża szczypta soli, pół olejku cytr.
    lub pomarańczowego, 2 łyżki alkoholu(rum ,wódka),mąki ok.pół kg
    (zależy jakiej wielkości są jajka, ciasto ma być gęstsze niż
    naleśnikowe), pół budyniu lub 3 łyżki mąki ziemniaczanej.
    Do ciepłego mleka dodawać na przemian mąkę ,żółtka i pozostałe
    składniki.Mieszać mikserem, najpierw bez włączania do prądu ,aby
    mąka nie fruwała i mleko nie rozbryzgiwało się. Po dokładnym
    wymieszaniu, dodać ubitą pianę z cukrem .Już nie mieszać mikserem,
    lecz delikatnie wymieszać łyżką.Ciasto po wymieszaniu ma być
    pulchne,takie jak na biszkopt, tylko gęstsze.Posmamarować gofrownicę
    olejem (ja smaruję pędzelkiem),przed wlaniem ciasta(za każdym
    razem,bo mam trochę zniszczony teflon)Wlać tyle ciasta, aby
    wypełniło rowki ,ale nie za dużo, bo będzie wypływać.Podawać z
    dżemem domowej roboty lub z bitą śmietaną i jagodami.Można też
    zrobić wcześniej galaretkę i pokroić na kawałki do tej bitej
    śmietany.Zrób pół porcji,bo wychodzi dużo gofrów! Smacznego
    Mąka zwykła! Piec ok.2 minut.Ma być kolor pomarańczowy.Nie kładź
    jedne na drugich.Najlepiej kłaść na jakiejś "siatce" żeby było
    powietrze od spodu, żeby wilgoć z nich odparowała(lub stawiać na
    sztorc oparte o coś), wtedy są kruche i smaczne
  • yamaha-1 07.08.10, 14:36
    ANDRZEJ JEST WIELKI !
    (ot tajemnica cała)

    Jeszcze żeby to jakoś zrymować,,, :-)))
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 14:42
    Mam rym, ale nie wypada...
  • yamaha-1 07.08.10, 15:05
    Gość portalu: znajoma napisał(a):

    > Mam rym, ale nie wypada...

    Po raz pierwszy żałuje
    Ze nie rymuje,,,


    Aż taki rym ,że nie wypada ?
    Może faktycznie lepiej nie ,jeszcze by się ktoś zaczerwienił,,

    Chyba jednak ciekawość nie da mi spokoju,,
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 15:19
    Do Yamahy - czułam, że tak zareagujesz! Pozdro...
    Nie wszystko, co siedzi w głowie znajomej
    Jest na forum przeznaczone...
  • lechowski51 07.08.10, 15:12
    Andrzej lepszy od naszej noblistki;
    MŁODZIEŻY BUDUJĄCEJ NOWĄ HUTĘ

    Kto dom zbudował, w którym mieszkam?
    Kto kładł swą pracę na fundament?
    "w murarz, zdun i szklarz, i cieśla
    minięci są przez ludzką pamięć.

    Klasa z pamięcią złą - umiera.
    Wierniejszą pamięć wybieramy:
    sama jak książka się otwiera
    w miejscach najczęściej czytywanych.

    Dziś dla was, przy was, od was, młodzi,
    miasta zaczyna się życiorys.
    Pamięć imiona wasze co dzień
    Notuje słowem zdobnym w podziw,
    notuje normy waszej poryw
    i włącza w piękny plan obliczeń.
    Bo to jest pamięć robotnicza
    służąca klasie robotniczej.
    --
    Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
    się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
  • lechowski51 07.08.10, 15:20
    Za chwile mecz Lecha to moze jeszcze cos dla sympatykow SLD
    "Marsz"
    J. Brzechwa
    Bije godzina niezapomniana
    zakręt historii - druga zmiana
    Trzeba zwycięstwu drogę torować,
    Marsz rozpoczęty, Partio prowadź!...

    Chowa spekulant worki w sklepie,
    Kołtun z trwogi pacierze klepie...

    Wiedźmy po domach straszą dzieci,
    Masła nie ma, wzięli "Sowieci"...

    Pasibrzuch wiejski chłopów judzi
    Na Sybir będą wywozić ludzi
    Żyje, mąci, knowa podziemie,
    Walka trwa dalej, wróg nie drzemie,
    Kto nie z nami, będzie z nami,
    Kto przeciw nam - piła go złamie!

    Który tam? Z drogi. Partia kroczy,
    Twoja partia ludu roboczy
    Wspólnie pracować, wspólnie budować
    maszerować! Partio, prowadź!
    --
    Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
    się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 17:13


    Dziubiński Janie! - ja na to liczę,
    że przed swą śmiercią zrobisz chodniczek.

    Jakiś porządek między blokami,
    jak nie chcesz zrobić - zrobimy sami.

    Nosisz w kieszeni nasze podatki,
    co wypychają stale Twe gatki.

    A te podatki to nasze mienie,
    co wypychają Twoje kieszenie.

    Bądż tak uprzejmy - za to w nagrodę
    pozostawimy Ci Twoją brodę.

    Pomyśl przed lustrem, nie wiele chcemy,
    gdy to olejesz - to obetniemy.

    Taka postawa i taka broda,
    gdybyś nie wygrał byłaby szkoda.

    Jeśli możemy, my na chodniczek,
    Ty możesz liczyć na swój pomniczek.

    Będzie nieładnie Dziubiński Janie,
    gdy taki nieład tu pozostanie.

    Skończę wtedy cały lament,
    kiedy skończy się atrament.

    Czyżby "Andrzej" z neostrady.
    Dziubińskiemu nie dał rady ?

    A był to wierszyk trochę uknuty,
    " O takim Janku co psom szył buty"....



  • lechowski51 07.08.10, 17:58
    Piszesz zaangazowana poezja jak wielbicielka Stalina Wislawa Szymborska
    Nienawidzą naszego węgla.
    Nienawidzą naszych cegieł i przędzy.
    Nienawidzą tego,co już jest
    Nienawidzą wszystkiego,co będzie.
    Naszych okien i kwiatów w oknach
    Naszych lasów i ciszy leśnej
    Nawet wiosny,bo to nasza wiosna
    Nawet szkoły z wesołymi dziećmi
    Rozpruli atom jak pancerną kasę
    lecz nic prócz strachu nie znalezli w kasie
    O,gdyby mogli,gdyby mogli tym strachem
    uderzyć w domy i fabryki nasze.
    --
    Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
    się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 18:07
    Z innej beczki:
    www.youtube.com/watch?v=7Jwan6tgtt8&feature=related
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 18:46

    Nie, nie pójdę dziś do Sejmu,
    nie chcę zgody ni rozejmu.

    Tupał będę, krzyczał będę,
    grzęda będzie - wyżej siędę.

    Niecierpliwią się posłowie,
    co też to Jarosław powie....

    Lecz on milczy jak zaklęty,
    i ma w nosie czcze lamenty.

    Głosowanie będzie zaraz,
    Jara nie ma! - ot ambaras...

    Jak głosować nie wie nikt,
    niech zapłacą dzienny wikt.

    Wielka przerwa w życiorysie,
    czyżby było już po PiS-e?

    Na pytanie, kto to śledzi,
    ciągle nie ma odpowiedzi.

    Kazdy tylko o coś pyta,
    i uczciwy i bandyta.

    Kto zakończy tą clownadę,
    kto podpowie?, kto da radę?

    A ksiądz prałat na ambonie:
    " co ma wisieć nie utonie"!!
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 18:17
    Ja dzisiaj źle rumuję
    I coś tak czuję
    że za chwilę dostanę dwóję
    Ogromnie się boję!
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 19:10

    Nie poddawaj się "znajoma",
    nie rób z siebie "kupy złoma".

    Jak odwiedzisz kiedyś Krym,
    wtedy się, też znajdzie rym.

    Bowiem - z kasą problem masz,
    ale radę sobie dasz....


  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 19:41
    Do Andrzeja- Jedno słowo mi się "wypsnęło" w Twoim kątku. Chcę
    się "oczyścić" na początku. Pragnę to "odkręcić", ale zapomniałam
    zaklęcie...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 20:02

    Jedno słowo się omsknęło,
    i zepsuło Twoje dzieło.

    Ale jeszcze szansę masz,
    trzeba chcieć zachować twarz....

    Nie myśl o się żeś pierdołka,
    kiedyś wyjdziesz z tego dołka...

    Ale - co ja tu wyrabiam,
    czas pozdrowić - to pozdrawiam..
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 20:06
    Trzeba ukończyć człowieku-
    uniwersytet trzeciego wieku...
  • Gość: kolega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.10, 21:15
    "Andrzej" jesteś fajowy i wierszyk napisać gotowy . DZIĘKUJĘ CI za wigor i rym
    który utrzymujesz pisząc nas rozweselasz życzę Ci wszystkiego najlepszego i dużo
    ,dużo zdrówka.
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 21:32
    Dzięki, Andrzej. Pozdrawiam. znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 10:13

    W jego kieszeni,
    spoczywa penis
    jest mu potrzebny,
    bo sie ożenił.
    Jest mu potrzebny
    a zwłaszcza teraz.
    Obecnie służy
    za pomagiera.

    Gdzie żeś go kupił
    wszyscy pytają,
    - on odpowiada
    że w Biłgoraju.

    Aż w Biłgoraju
    tam na straganie,
    gdy żona była
    w poważnym stanie.

    A co z tym ryjem
    Janusz zrobiłeś,
    Chyba go zjadłeś,
    trochę przytyłeś.

    Kiedy Januszek
    pokazał ryło,
    to Jarka w sali
    wtedy nie było.

    Mu nie potrzebne
    żadne gadżety
    on jest przystojny
    hart na kobiety.

    Janusz Palikot
    lubi się droczyć,
    i mówi prawdę
    każdemu w oczy.

    Janusz jest piękny,
    niczym Marianek,
    swoje pięć minut
    - wykorzystane...



  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 11:04

    Do dyspozycji się Wam oddałem,
    służę Wam wszystkim duszą i ciałem.

    I choć posiadam maje bajpasy,
    co mam je teraz przez te bobasy.

    I choć przechodzę i ja katusze,
    to wciąż Wam mówię nie chcem lecz muszem.

    Po każdej fecie bierze mnie kolka,
    ze mnie noblisty ,wciąż robią"Bolka"

    Bolek, na imię miewał mój tata,
    mi pozostała tylko errata.

    Gdyby zabrakło Wam demokracji,
    to trzeba szukać jej w ubikacji...


  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 13:26

    Twą przyczynę to my znamy,
    w talii wciąż brakuje damy.

    Lecz do Ciebie nie dociera,
    dama ważna jak cholera.

    Ty od kobiet raczej stronisz,
    za Szczypińską już nie gonisz.

    Wciąż masz Jarku jakieś anse,
    nie wychodzą Ci pasjanse.

    Miałeś w kartach być Jokerem,
    - polityki inżynierem...

    A tu będziesz chyba musiał,
    zagrać w "Czarnego Piotrusia"

    Ty rozegrasz "wielki szlem",
    Ty to wiesz, i ja to wiem...

  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 15:15


    Tak delikatnie słoneczko świeci,
    a tam na drodze bawią się dzieci.
    Ptaszki uroczo wkoło ćwierkają,
    zaś w trawie blisko to świerszcze grają.

    Kogut zapieje nawet czasami,
    a po podwórku kury parami.
    Chodzą i gdaczą.Gadają sobie
    nie widać lisa w własnej osobie.

    Daleko w polu pracują ludzie,
    śpi pies nieduży przy swojej budzie.
    Obrazek nudny, obrazek senny,
    zwykły obrazek na wsi - codzienny.

    I nagle zgrzyt i drobne szczeknięcie,
    i w ciszy wioski małe pęknięcie,
    i Burek coraz ujada głośniej,
    i szczeka głośno, coraz donośniej.

    Dołącza drugi, trzeci i piąty,
    a potem siódmy, potem dziesiąty.
    I wszystkie psy juz we wsi szczekają
    charczą i wyją i ujadają.

    Wszystkie Bobiki, wszystkie Asiki,
    wszystkie wilczury, wszystkie Mopsiki
    I tak szczekają i ujadają
    Nagle z wysiłku wszystkie padają.

    I znowu cisza wioskowe życie,
    - ptaszki śpiewają znowu o świcie.
    I nagle zgrzyt; i drobne szczeknięcie
    i w ciszy wioski ciche pierd.....
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 15:33
    ŚLICZNIE!
    Słychać świerszcze, kumkanie żab i zieleń dookoła.Kury robia wyścigi
    do tego, co im znajoma rzuci przez ogrodzenie! Nie odejdę, dopóki
    nie sprawdzę, która wygra. Koguta to kiedyś utłukę! Robi koncerty
    już po 3!Lisy chodzą po podwórku obok psa w południe! Pies leniwie
    siedzi w budzie i nie przeszkadza im w uczcie! Takie teraz są psy na
    wsi(rasa husky) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 19:45

    Adam Mickiewicz o "Dziadach" prawił,
    ale zbyt krótko - temat zostawił.

    Potem go zmienił Kaczyński Lech,
    jak sami wiecie - spotkał go pech.

    Sami widzicie że dobrze "jadę",
    to nasz prezydent miał ADHD-e...

    Miał ci on w Gruzji przygody nowe,
    jak wszedł nichcąco w pole minowe.

    Dobrze, że go tam nie ustrzelili,
    pomógł mu bardzo sam Sakaszwili.

    Wieczór, gdy wina nieco napili,
    to wojnę w Gruzji wnet zakończyli.

    Potem awaria"tutki" się stała,
    "tutka" w powietrzu się rozleciała.

    Co każdy Gruzin to jakiś wariat,
    chrzci swoje dzieci - Leszek i Maria.

    Jakby tych imion było za mało
    rondo w Tbilisi się też nazwało.

    Zrobić Jarkowi zastrzyk trza z bromu,
    i w kaftaniku niech siedzi w domu...
  • Gość: amica.2 IP: 80.48.174.* 08.08.10, 19:58
    Andrzeju, dzięki Tobie może uda się przeżyć te ciężkie czasy i nie zwariować.
    Dziękuję.
  • Gość: veto IP: *.pppoe.sistbg.net 08.08.10, 20:14
    Ładny napisałeś " wiersz"
    Ale czy ty wiesz co chcesz ?
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 21:04


    Równe z żebrakiem są moje chęci,
    on czeka wsparcia, a ja pamięci....
  • Gość: Ku pamięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 21:54
    " Tak w każdym miejscu i o każdej dobie
    Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił
    Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie
    Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił". Adam Mickiewicz
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 21:58

    Oj! ty mężu mój,
    ty stary pierniku,
    jak się nie poprawisz,
    zamknę cię w kurniku.

    Zamkniesz mnie w kurniku,
    to dla mnie nie bajka,
    - ale cię ostrzegam,
    że nie zniosę jajka...

    Nawet kura czasem lubi,
    gdy kogucik ją poczubi.

    Kiedy pisklę się urodzi,
    kogut po drabinie schodzi.

    Wchodzi kogut do kurnika,
    aby parę kur wybzykać.

    Głowę swą wysoko nosi,
    kura jego jaja znosi.

    Cały tydzień i w niedzielę,
    - tego seksu nie za wiele?....




  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 11:33

    Lis - awanturnik
    napadł na kurnik.

    ej - ty lisie!
    ej - ty lisie!

    niepodobasz wcale mi się,
    krążą tu o tobie wieści,
    żeś zjadł kur ze 130
    kur, indyczek,
    kaczek ......... 100

    ej - ty lisie prawda to?

    Tu morał z wiersza tego wynika,
    strzeż się każdego awanturnika.

    A takich lisów to chyba wiecie,
    można napotkać tu w - internecie...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 11:56
    Buziaczki za ten wierszyk !
    Pozdrawiam i na nowe wiersze czekam
    Zjedz coś w międzyczasie
    Żebyś nie schudł w pasie!
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 12:24

    Moje myśli zdruzgotane,
    i wieczorem i nad ranem.
    Nie znajduje ja sposobu,
    jak tu wskrzesić Lecha z grobu.

    On to - by na tych strażników,
    zrobił kupę albo siku.
    I zakończył tą clownadę,
    i otworzył autostradę.

    Na wycieczkę wziął tyrystów,
    profesorów i ministrów.
    To życzeniem jest niewielu,
    by nie leżał na Wawelu.

    Wszelką władzę wam zabrali,
    nawet się zapytali.
    Z czego teraz będziem żyli,
    będziem chudli, a nie tyli.


    I podwyżka nas obejmie,
    wszystkich oprócz, tych co w sejmie
    Oni to sobie poradzą,
    tylko wadzą, wadzą, wadzą...





  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 13:04


    Leży na plaży słomiana wdowa,
    wdzięki opala jest całkiem zdrowa.

    Wszyscy się gapią na ową wdowę,
    są tacy chętni, na seks gotowe.

    Słońce równiutko ciało opala,
    każdy zalotnik trzyma się z dala.

    Był na to ciało każdy amator,
    a ona miała mały wibrator.

    Każdy gapowicz choć - pruderyjny,
    musi "zakładać" seks bateryjny....
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 17:59

    Spotkał ślimaka żółw w poniedziałek,
    przejdżmy się mówi drogi kawałek.

    Juz nie widziałem więcej jak rok Cię,
    idą godzinę uszli trzy łokcie.

    W czasie przechadzki o polityce,
    głos zabierali o jej psychice.

    Wnet zakończyli dyskusje całą,
    bo obu auto by przejechało.

    Trochę się strachu obaj najedli,
    wszyscy widzieli jak sami zbledli.

    W drodze powrotnej też była trwoga,
    bo kazdy nich był zawalidroga.

    Oba zwierzątka są sympatyczne,
    nieco za wolne bo - flegmatyczne...

    Żadne ze zwierząt nie było w ciąży,
    idąc przez przejście zawsze "trza" zdążyć..


  • Gość: niespodzianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 22:46
    www.youtube.com/watch?v=Dew27E-x_b4&feature=related
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 07:20
    Jeszcze trochę schudnę
    i wysoko pofrunę...
    Patrz w niebo do góry
    a może mnie ujrzysz...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 08:05


    - A mówiłem nie jedz tyle!
    choć przez chwile,choć przez chwile


    Za jedzeniem wzrokiem wodzisz,
    wkrótce sobie tym zaszkodzisz.

    Nie wypada i kobiecie,
    bywać non stop w toalecie.

    Ale znowu z drugiej strony,
    człowiek wciąż nie najedzony.

    Uzupełnia swoje braki,
    aż go czasem bolą flaki.

    Może się trafić choroba,
    nie wytrzyma Twa wątroba.

    Wtedy przerwij swe zajęcie,
    zaaplikuj coś na wzdęcie...

    Jam nie lekarz tylko krawiec,
    przepisuje Ci dziurawiec...

  • Gość: prośba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 11:20
    Andrzej, mam do Ciebie prośbę, tylko troszkę się krępuję...
    Pytanie nr 1. Napisałbyś wiersz "na zamówienie" ? (jak Ci przyjdzie
    natchnienie...) znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 13:14


    Klapa i koniec więcej nie piszę,
    ogłaszam wszędy medialną ciszę.

    Niech wszyscy myślą, czy gdzieś wyjechał,
    a ja normalnie mam w życiu pecha.


    Gdy przed laptopem zawsze zasiadam,
    pierwsze co robię, wiersze układam.

    Ja tylko straszę, że gdzieś wyjadę,
    nie chcę się rozstać z moim sąsiadem.

    On dla odmiany pisze powieści,
    Są to powieści poważnej treści.

    Tak to piszemy i się ścigamy
    obaj na Nobla ochotę mamy.

    On nie jest stary, a ja nie młody,
    tośmy stanęli w takie zawody.


  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 14:00


    Jak Ci mamy braknie Jarku,
    będziesz chodził jak w zegarku.

    Ale póki mama żyje,
    to guziczek Ci przyszyje.

    Zaceruje Ci skarpetkę,
    w butonierkę da serwetkę.

    I popluje Ci na grzywkę,
    i zachęci na podrywkę.

    Popatrz jaka korzyść z mam,
    nie ma startu żadna z dam.

    Denerwujesz się i śpieszysz,
    to przed wyjściem Cię pocieszy.

    Uwag sporo da bez liku,
    byś przed wyjściem zrobił siku.

    A i kupkę jeśli chcesz,
    tylko wtedy, gdy coś zjesz.

    A tam na dnie w reklamówce,
    są dwie bułki po złotówce.

    Czy robiłeś kupkę,siku?
    - nieupadnij na chodniku.

    Niech Cię czasem ktoś nie trąci,
    bo ci w głowie wszystko zmąci.

    Widzisz synu, a na posła,
    mrówka Kalisza wyniosła.







  • Gość: jakkot IP: *.jmdi.pl 15.01.11, 17:02
    :)))
  • Gość: znajopma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 13:33
    No to się dowiedziałam, pozdrawiam! znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 14:37

    Leżąc na swym starym wyrku,
    ogladnąłem trochę cyrku.

    Nie śpią wszyscy telewidze,
    ja w tym cyrku nic nie widzę.

    Wszyscy strzegą symbol krzyża,
    każdy, każdemu ubliża.

    Nagłe wszycy żle się czują,
    na bliżniego tylko plują.

    I bez racji bez powodu,
    odstajemy od zachodu.

    Tym steruje jakiś gnom,
    Ty go znasz, i ja go znom...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 16:19


    Miejscowa młodzież czeka na pracę,
    żeby zarobić, rzucić na tacę.

    Coś zrobić musisz, aby zaklęcie,
    świadczyło dobrze o prezydencie.

    Możesz w ukryciu odmawiać koran,
    i prosić głośno o inwestora.

    Niech by juz może jakiś kapitał,
    do tego miasta w końcu zawitał.

    Niech ktoś usłyszy twoje modlitwy,
    by się nie chwytał tonący brzytwy.

    Udaj się w podróż lub delegację,
    bądż menadżerem, wykładaj rację.

    Nie słuchaj Janie co mówią w koło,
    wszystko co mówią, bierz na wesoło.

    Nie podam zwykle swego adresu,
    kończę już pisać - życzę sukcesu....
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 17:59


    Trochę z tarczą,
    i bez tarczy,
    z wiatrakami
    biedak walczył.

    Don Kichotem
    się nazywał.
    W jednym miejscu,
    nie przebywał.

    A z Tobozo
    Dulcynea,
    co z urody
    swej słynęła,

    - zakochała się
    w idiocie,
    wręcz satyrze
    i huncwocie.

    Sancho Pansa
    na swym ośle,
    zawsze był
    przy swoim pośle.

    I choć zacny
    ten Don Kichot,
    zawsze wprawia
    wszystkich w chichot...
  • Gość: slowacki IP: *.acanac.net 11.08.10, 00:31
    ladnie
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 07:09
    Nie boję się, gdy wilki chcą mnie zjeść
    Ochrona szybko pojawi się...
  • Gość: Andrzej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 10:16


    Zjawia się nagle,
    o nic nie pyta,
    wszystko wie lepiej
    kto to ? - nikita.

    Wciąż się ukrywa
    pod stałym nickiem,
    dla" Lechowskiego"
    jest przeciwnikiem.

    Chociaż" Lechowski"
    robi uniki,
    to mu"nikita"
    wkłada patyki.

    Wkłada patyki,
    pomiędzy szprychy,
    "Lechoś" się boi,
    - rower jest lichy.

    Tak sobie psują,
    wciąż te wakacje.
    Kłócą się ciągle
    o demokrację.

    Ja mam nadzieję,
    że się to zmieni,
    wszak Ci panowie,
    to dżentelmeni.

    I oczekuję
    od nich poprawy,
    aby nie było
    w sądzie rozprawy.

    A w takim sądzie,
    a w Polsce zwłaszcza,
    to pierwsza sprawa
    jest pojednawcza.

    Mogą usłyszeć
    i od arbitra,
    aby na zgodę
    wypić pół litra

    A my wszyscy,
    się przeprośmy
    i krzyż pański
    w sercu nośmy.

    Idę na chwilę,
    i ja też zjem - co,
    - bo być najtrudniej
    w sporze rozjemcą...


  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 13:09


    Jak nadwaga
    Cię dopadła,
    musisz zgubić
    trochę sadła.

    Trochę sadła,
    trochę tłuczczu
    - możesz zgubić
    w Gdańskim Pruszczu.

    Byś tam tłuszcz
    swój zostawiła
    i z wakacji,
    znów wróciła.

    By normalnie
    trawić treść,
    trzeba nieco
    skromniej jeść...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 13:30
    Właśnie smażę sobie cukinię
    bez panierki
    żeby było mniej kalorii...
    A tak w ogóle
    kochanego ciała
    nigdy za wiele...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 13:45
    Stwórca
    każąc człowiekowi jeść
    aby mógł żyć,
    za zachętę dał mu apetyt,
    a za nagrodę przyjemność...

    183 nowe przepisy siostry Anastazji

    Ja Cię tak Andrzejku lubię
    że zamiast sadła kapcie gubię...
  • 4vardtramp 11.08.10, 13:52
    Przed Andrzejem chylę głowę,
    Gdyż jest on tu frazy księciem,
    Bije winnych celnym słowem,
    W proch niwecząc ich zadęcie...


  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 13:57
    Tramp, ładnie! Zaskakujesz mnie! Nie ukrywaj swych talentów!
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.10, 14:29


    Mam dylemat?
    Nikt nic nie wie
    jak sie mówi,
    Dwóch cietrzewi,
    - dwa cietrzewie.
  • itakto 11.08.10, 17:46
    twe Andrzejku dylematki
    to zagadki dla piszącej tu gromadki
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 07:31

    Była u niej bluzka kusa,
    mimo tego czuła bluesa.

    I się często rozbierała,
    niewstydząc się swego ciała.

    Za parawan nie wchodziła,
    swego ciała wprost nie kryła.

    Choć groziła jej nadwaga,
    to chodziła całkiem naga.

    A, że teraz słońce świeci,
    prawda - bo tak mówią dzieci.

    Bo na prawdzie się buduje,
    ten co trochę bluesa czuje.

    A, że prawda bywa naga,
    gwarantuje - to nie blaga.

    Będzie zawsze kłuła w oczy,
    poprzedzi ją sen proroczy...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 07:58


    Gdyby się nie zabił brat,
    pewnie żyłby ze sto lat.
    Cały czas by był w pałacu,
    jego pomnik zaś na placu.

    Zamiast księcia stałby sobie,
    teraz się przewraca w grobie.
    Bo w pałacu Komorowski,
    ma kolejne znowu troski.

    Ciągłe troski i zgryzoty,
    juz do zycia brak ochoty.
    Został się mi tylko sznur,
    lub pokutny zgrzebny wór...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 12:56


    W dwóch czarnych skrzynkach tkwi tajemnica,
    a przy Krakowskim wisi tablica.

    Co powiesili po wielkich waśniach,
    ona to wszystkim, wszystko wyjaśnia.

    I przyjdzie klecha, co nie miał chęci,
    przyjdzie,- tablicę ową poświęci.

    Znów będą kwiaty, znicze znów będą,
    a czy ludziska na zadach siędą?

    Tu jest największy znak zapytania,
    - być może będą nowe żądania.

    Czy znowu diabeł ich nie podkusi,
    wymóc na rządzie "kaprys mamusi".

    Mamusia Jarka pomnik by chciała,
    i sama także na nim by stała.

    Pilnować będą halabardnicy,
    będą ubrani w szkockie spódnice.

    Juz delegacja wojennych jeńców,
    złożyła wieniec z samych kaczeńców.

    Pielgrzymki będą zjeżdzać się nocą,
    ale nikt nie wie do końca, po - co?...
  • Gość: Do Andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 20:25
    Nie chodź jeszcze spać! Mogę dzisiaj potrzebować "ochrony".
    Chyba za dużo pływałam dzisiaj w zalewie. Czy ta woda nie
    jest "zaczarowana" bo po niej jakoś mi wesoło. Pozdro...
  • itakto 12.08.10, 20:52
    Andrzeju drogi
    nieszczesliwym
    poswiecmy
    troszke uwagi
    wierszyk dla zosi z neostrady moze bys popelnil
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 20:59
    Ja pierwsza "zamówiłam" Andrzeja. Wpisz się na listę! Pozdrawiam.
    znajoma
    Chyba, że tak w międzyczasie...
  • itakto 12.08.10, 21:06
    upss,przeoczylam 'znajoma'najwidoczniej oslepiona dzisiejszym sloncem
    kolejeczke,bo okularow znowu nie zalozylam;)

    ps,a jaki przedmiot wykladasz uczniom znajoma?
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 21:11
    Nie znasz się na żartach!
    Nie jestem wykładowcą ,tylko n-lem.
  • itakto 12.08.10, 21:12
    i koniecznie wydaj tomik Andrzeju-slimak i zolw sa debesciarskie;

    sorki za niedopatrzenie,bo zdaje sie ze dla zosi byl wierszyk
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 21:44


    Polka, kiedy urodą
    między ludżmi błyśnie.
    Oczy czarne jagody,
    a wargi jak wiśnie.

    Lica niby malina,
    cera - brzoskwinia,
    piersiątka jak jabłuszka
    a d... jak dynia...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 21:19

    Gdy się tylko obudziłem,
    wiersz dla Zosi zamieściłem.

    itakto! na skinienie,
    wierszyk jest - na zamówienie.

    Ktoś dla Zosi
    wierszyk prosi.

    Bo, ta Zosia
    ma zasady,
    nie chce,
    zniknąć
    z neostrady....

    Nie chce pisać
    od poczatku,
    szukaj wiersza,
    w innym wątku....
  • itakto 12.08.10, 21:32
    pieknie-pierozki z serem masz u mnie:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 11:54



    Kiedyś ślimak z jedną nóżką,
    nie mógł wdrapać się na łóżko.

    I tak szepcze pod swym nosem,
    po co ja skorupę niosę?.

    Czyżbym upadł na swą głowę?,
    przecież w środku mam alkowę.

    Ślimak w życiu to ma luz,
    bo wydziela z siebie śluz.

    A to winien narząd taki,
    co go mają se ślimaki.

    Czy daleko czy też blisko
    dla ślimaka zawsze ślisko.

    By kłopotów nastał kres,
    ślimak włącza ABS.


    Wyszedł ślimak na ulicę
    - no i spotkał ślimacznicę,

    Niechże mi ktoś wytłumaczy,
    czego ślimak się ślimaczy?.

    Z ciekawością ludzie patrzą,
    jak ślimaki się ślimaczą.

    A kiedy obaj staną w zawody,
    jeden wygrywa o "koniec brody"

    Wspomnę i ja, na sam koniec,
    że z ślimaka żaden goniec.

    A ja widziałem takie winniczki,
    - które służyły za popielniczki...






  • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 12:01
    Ślimak, ślimak, pokaż rogi
    Dam Ci sera na pierogi...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 15:59

    W powolnym tempie swe ścieżki przemierza,
    Lecz drogę do domu powrotną,
    Choćby był na końcu świata,
    Pokona z prędkością zawrotną...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 16:06
    Może być!
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 17:34

    Nie daj mężowi,
    nigdy cebuli,
    bo po cebuli
    ptaszę się skuli.

    I nie potrzebnie
    mąż się podnieci,
    chyba,że nie chcesz,
    mieć więcej dzieci.

    Pamiętam jeszcze
    jak ksiądz plebanek,
    - że nie za dużo,
    dzieci i szklanek.

    Nawet plebanek,
    ma myśli grzeszne
    lubi te dzieci,
    bo są pocieszne.

    I na kazaniu
    wszystkich
    przestrzega,
    że są niegrzeczne
    te z Tarnobrzega...



  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 18:14
    Kiedyś żaliłam się do proboszcza
    że moja córka jest coś nieznośna
    Co odpowiedział?
    "Taka sama postrzelona jak i matka"
    Lubię tego "czarodzieja"
    Chodzę czasem do niego
    bo od szkoły niedaleko
    I ma dobre czekoladki
    (a w domu to okaz rzadki)
    ale już nie żalę się
    na swe "grzeczne" dziatki.

  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 18:26


    Niby cytaty,
    niby - pisaty.
    A tak naprawdę
    - nic nie kumaty...
  • itakto 13.08.10, 20:43
    Andrzeju czekamy na wierszyk o komarach-eh namnozylo sie tego gryzonia
    mnostwooo, oj nieznosnie kąsają
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 21:54


    Co wy to za fobie macie,
    że się wciąż przekomarzacie.
    Bo komary to owady,
    co im człowiek nie da rady.

    Komar, owad pospolity,
    rodzaj żeński - jadowity.
    Małe takie niepozorne,
    na trucizny to odporne.

    Kiedy tylko zmrok zapada,
    przez okienko sku...el wpada,
    i gdy światła gasną w sali,
    słychać ch...a już z oddali
    Bzyka pojeb całą noc,
    nie pomoże nawet koc.

    A gdy rano wstajesz,
    to ku...cy wnet dostajesz.
    Swędzi noga ,swędzi ręka
    a ten kutas nie wymięka.

    Taki mały a ma moc
    i tak ku... jest, co noc
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 21:57
    Jak z wiersza tego jasno wynika
    Komar Andrzeja też nie unika...
  • itakto 13.08.10, 22:06
    idealnie oddales emocje jakie towarzysza kazdemu zapewne przy kontakcie
    z komarzyca
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 12:30


    Trzeba kupić
    w sklepie siate,
    lub mieć
    czarny pas karate...
  • Gość: Do Andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 20:45
    Cieszę się, że jesteś taki tolerancyjny i wyrozumiały wobec mnie. To
    nie do końca moja wina, że pozwalam sobie na głupie żarty wobec
    Ciebie. Po prostu mi na to pozwalasz i już się przyzwyczaiłam. Jak
    przekroczę granicę, to mi o tym powiedz. Pozdrawiam. znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 08:36

    Dzieci jak dzieci,
    wnet będzie drama.
    Wszystkie "odlecą"
    - zostaniesz sama.

    I nie zostanie,
    Nic - nawet śladu,
    będa odwiedzać
    na Gadu-Gadu.

    Założą dzieci
    własne rodziny.
    Ty za to będziesz
    jeżdzić na chrzciny.

    Bociany będą
    przynosić dzieci.
    Wyjrzyj przez
    okno - może juz leci.

    I taka kolej
    tych właśnie
    rzeczy.
    Nawet znajoma
    mi - nie zaprzeczy.



  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 09:39


    Taki ślimaczek,
    szczyt elegancji.
    Pojedzie prosto
    z Polski do Francji.

    Tam obok żaby,
    koło jej udka.
    Będzie leżała
    ślimaka budka.

    Ślimak mówi:
    że on z ochotą
    wróci do Polski
    - nawet piechotą.

    A żaba na to,
    że nie kumata
    że już jej wcześniej
    zabrali brata.

    Wolała bym ja,
    na łące z rana,
    zostać przekąską
    w dziobie bociana.

    Tak zapewniała
    żaba napewno,
    że ona jest
    tą z bajek królewną.

  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 10:00
    Właśnie się dowiedziałam, że w lesie nie ma grzybów, a moje dziecko
    samo jeździ autem i jest "super zabawa". Jeszcze komentarz do
    tego "najwyżej będzie auto rozwalone".I weź się człowieku nie
    denerwuj.
    Andrzejku, przejrzałam wczorajszą twórczość, byłeś bardzo grzeczny.
    Właśnie dziecko samo przyjechało do domu. Idę "zadusić" męża.
    Pozdro...
  • Gość: milka IP: 83.1.117.* 15.08.10, 10:23
    Są zabawne i urocze. Ciekawa jestem, czy gdzieś je zapisuje? Fanów ma, może
    kupią chętnie?
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 13:16

    Nie znoś kalumni
    i upokorzeń.
    Weź się Prezesie
    do diabła ożeń.

    Wtedy Cię znowu
    postrzegać będą.
    W końcu zostaniesz,
    naszą legendą.

    Posłuchaj prośby,
    w końcu się ożeń.
    Masz jeszcze chyba
    zdrowy swój korzeń?.

    Z tego korzenia,
    Twe pokolenie
    oczyści w końcu,
    Polski sumienie.

    Masz Jarku przecież
    swoje atuty.
    Wkładasz codziennie
    - te same buty.

    Ty, tylko mówisz,
    że - oczywiście
    po co się żenić
    kawalerzyście?.

    A tak na koniec,
    żeś w polityce,
    musisz zawdzięczać,
    - swojej taktyce.

    Jaką byśmy,
    nie wzięli
    sprawę.Ty nam
    wyłożysz - kawę na ławę.





  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 14:25

    Niemoc i słabość
    wzięły staruszka.
    Niemógł sie dźwignąć
    ze swego łóżka.

    Na nic tabletki,
    na nic kropelki.
    Po ich zażyciu
    skutek niewielki.

    Boli go wszędzie
    w krzyżu i głowa,
    bo na te leki
    - poszła połowa.

    Poszła połowa renty
    staruszka. A on się
    nadal,
    nie rusza z łóżka.

    Na nic różaniec,
    na nic modlitwy.
    Czuje się jakby,
    na polu bitwy.

    Powiem na koniec,
    takie przysłowie:
    " Aby,chorować,
    trzeba mieć zdrowie"....
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 16:37

    Jestem, bo jesteś,
    moja Ojczyzno.
    Byłaś znaczona,
    raz krwią - raz blizną.

    Mój Ojciec - żyje,
    w mojej pamięci.
    Co bolszewikom,
    chciał łba ukręcić.

    Nie szedł On nigdy,
    w życiu na skróty,
    mając przed sobą,
    zasieki - druty.

    Za to, że nigdy
    nie szedł na skróty
    to mu Marszałek,
    wręczył Virtuti.

    Nie powiem, aby
    żył za spokojnie.
    Ciągle wyjeżdżał,
    z wojny na wojnę.

    On, by się nigdy
    z wrogiem nie kumał,
    bo pszeszkadzała,
    w tym jego duma.

    I prawił dzieciom,
    że on wciąż czeka
    - na białym koniu,
    jeźdzca z daleka...

  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 07:30
    Witam i o zdrowie pytam.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 07:47

    Właśnie idę do lekarza,
    bo rymować się przydarza...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 07:50
    Ja jadę na poprawiny
    Za niedługo będą chrzciny (bratanicy)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 17:18



    Wnet towarzystwo
    się zgromadziło,
    koło tablicy
    swój czas spędziło.

    Nie o tablicę
    - o pomnik chodzi,
    Jarek natychmiast,
    by nań wychodził.

    No - czy widzicie,
    oceńcie sami,
    baby juz skłonne
    rzucać jajami.

    On by na cokół
    poprosił mamę,
    zaś oni mówią,
    że daje plamę.

    Mamusia chętnie,
    by obok stała.
    Oni mi na to,
    że daje ciała.

    I będzie znowu
    pisała prasa,
    jak się Kaczyński
    zrobił w kutasa.

    Na tym pomniku,
    Jarek- zuchwalec
    wszystkim pokaże
    środkowy palec.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 08:30


    W kwestii Zosi
    z neostrady,
    moje" Pentium"
    nie da rady.

    Tyle nocy
    nieprzespanych
    - dają wynik,
    mało danych.

    Choć wysilam
    moje zwoje
    - tak naprawdę
    w miejscu stoję.

    A komputer
    podpowiada,
    nie dla Zosi
    neostrada.

    Naszej Zosi
    grozi zator,
    nie pomoże
    i wibrator.

    Nie potrzebny
    lekarz Zosi.
    Sieczkę Zosia,
    w głowie nosi...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 08:53
    Pamiętam te "akcje" w domu z sieczką. Dzisiaj używamy tego słowa w
    wierszach...
  • itakto 18.08.10, 22:22
    a juz myslalam ze twa wena na wakcje udala sie andrzeju-ladny
    wierszyk:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 12:38


    Drugi "Tupolew"
    jest w dobrym stanie,
    i będzie woził
    panów i panie.

    Pilotów będzie,
    trzeba przeszkolić,
    aby nie mogli
    czegoś spie...ć.

    Chociaż "Tupolew"
    wychodzi z mody
    To mógłby śmiało
    stawać w zawody.

    Jak przejdzie
    remont i wróci cały
    to znówu na wierzch
    wyjdą nam gały.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 14:40


    Ze stada kózka
    się oddaliła.
    Każdy ja widział,
    bo była miła.

    Takie niewinne
    małe koźlątko,
    co uchodziło,
    za niewiniątko.

    W stadzie niepokój,
    gdy jej ubyło.
    - Pewnie się kozie
    coś przydarzyło.

    I się martwiło,
    tak stada ćwierć,
    Aż ktoś powiedział:
    - raz kozie śmierć...
  • Gość: koza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 15:24
    Zbyt wiele wilków
    Chciało ją zjeść
    Więc pomyślała:
    "Raz kozie śmierć..."
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 09:08
    Niewiniątko z rana wstało
    i coś mu się przypomniało.
    Wnet na forum przyleciało,
    bo tak chciało jego ciało.
    I Andrzejka pozdrowiło,
    by się "Dziecko" nie martwiło...
    Kopytkiem zdrowo "szturchnęło"
    by obudzić "To", co spało.
    Andrzejka uprzedziło,
    by znów koźlątkiem nie było!
    Po czym na dół poleciało,
    aby wmocnić swoje ciało!
    Roladkę wczoraj zrobiło,
    bo się mu bardzo nudziło...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 13:48


    Na polanie piknik będzie,
    pozbieramy śmiecie wszędzie.

    Ktoś ze sobą zabrał grilla,
    będzie szaszłyk lada chwila.

    Jest musztarda i wódeczka,
    albo piwa mała beczka.

    Jest gitara, akordeon,
    na fujarce zagra Leon.

    Wkoło będą szumieć drzewa,
    a Marysia coś zaśpiewa.

    Jakieś dziecko wierszyk powie,
    - nawet miło w tej dąbrowie.

    Ptaszki się nie ociągają
    też do wtóru głosu dają.

    Tak czas płynął, nikt nie liczył,
    aż tu nagle pan leśniczy.

    Przypominam miłe dzieci
    po pikniku sprzątnąć śmieci...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 21:41
    Pozdrowienia od nie Marysi. znajoma.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 22:05


    A w tekst wiersza
    o pikniku, możesz
    wpisać imię z nicku.
    Będziesz właścicielką
    wiersza.I ujawnisz,
    - Ty się pierwsza.
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 07:40
    Sam je kiedyś powiedziałeś,
    gdy pewien wierszyk pisałeś.
    Poszukaj blisko Adama
    Gdy nie znajdziesz,
    Powiem sama?
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 16:00


    Rosło w raju
    takie drzewo,
    co zwiazane
    było z Ewą.

    Pod jabłonią
    się spotkali,
    Adam z Ewą
    - tak jak stali.

    Bez pieniędzy
    i odzieży.
    Kto nie widział,
    nie uwierzy.

    A ten wierszyk
    nie dla dzieci.
    Bo się zjawił
    tam ktoś trzeci.

    Zaczął kusić
    tam pod drzewem.
    A szczególnie,
    - kusił Ewę.

    Aby tylko
    - skosztowała.
    I dla duszy,
    i dla ciała.

    No i długo
    to nie trwało
    Ewie jabłek
    się zachciało.

    I to przez
    nią od tej pory
    zakończyło się
    - Love Story.

    Gdzie się teraz
    wałęsają?
    - żadne media
    nie podają...

  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 16:07
    Ładny wierszyk...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 19:32
    Nie o tego
    Adama mi chodziło...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 15:13


    Wilk i baranek złaknieni pragnieniem,
    zrazu stanęli nad jednym strumieniem.
    Wilk był na górze, zaś baran na dole,
    - wilka od wczorajsza coś w żołądku kole.
    Wilkowi jakoś w gardle sucho było,
    - rzecze do barana - ej! ty bambaryło.
    Mącisz mi wodę - rzecze do barana,
    - baran mu na to, że nic nie pił z rana.
    A toć nie widzisz zakało psi - synie,
    że spod twoich, do moich nóg ta woda płynie.
    Wilk by nie kończyć już zaczętej sprzeczki,
    cały dialog z baranem zaczął z innej beczki.
    Beczałeś na mnie z twojej zagrody,
    - nie mogłem beczeć, bo - żem wilku młody.
    Czy ty beczałeś, czy tam kto inny,
    cały wasz naród dla mnie złoczynny.
    Zatem baranie nie ujdziesz śmierci,
    To rzekł i porwał jagnię na ćwierci.

    Zawżdy i racja zwykle tego bywa,
    kto jako pierwszy nad wodę przybywa...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 10:19
    Z Twego wiersza wniosek taki,
    że szukasz ciała anorektyczki.
    Lecz namiaru nie podała
    By się "chmara" nie zjechała!
    A znajoma się nie boi
    bo twardo na ziemi stoi.
    Jeszcze do tej pory
    Nie dorobiła się obory.
    Drewno jest już porąbane
    a nawet poukładane!
    Odwiedź teraz "kinomana"
    A odpowiedź przyjdzie sama.
    Przesyła pozdrowienia
    z krainy pracowitego lenia!
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 13:43

    Moje takie przemyślenia,
    - żartowałem, że masz lenia.
    Jesteś mrówka - pracowita,
    na bieżąco, żeś kobita.
    Wszystko ma poukładane,
    - myśli także uczesane.
    No - i wcale się nie zmienia,
    będąc wzorem otoczenia.
    Kaczki, kury nakarmione,
    w piecu także napalone.
    I rachunki popłaciła,
    z tym się także nie spóżniła.
    W rękach pali sie robota,
    -nie plotkuje koło płota.
    Z sąsiadkami nie pogada,
    - czasu tracić nie wypada.
    A w tym, także się nie zmienia,
    - zawsze prześle pozdrowienia....






  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 22:38


    Zapadł wyrok na koguta,
    na podwórku wręcz poruta.
    Już do wora jest schowany,
    - wyrok ma być odczytany.
    Wszystkie kury płaczą naraz,
    - bez koguta to ambaras.
    Kto zastąpi nam kochanka,
    od wieczora, aż do ranka?.
    Kto kurczęta nam wychowa
    jesli, będzie każda wdowa.
    I w kurniku braknie pana,
    to wiadomość niesłychana.
    Ale kury się nie dają,
    chociaż kurzy móżdzek mają.
    W jednej chwili uradziły,
    by go ustrzec od mogiły.
    Że napiszą odwołanie,
    niech się sprawiedliwość stanie.
    Niech znajoma to przeczyta,
    niech zlituje się kobita.
    Tyle przeżył na padole,
    miałby skończyć żyć w rosole?.
    Całe stado kur, go sławi,
    czy znajoma ułaskawi?


















  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 22:57
    Rozbrajasz mnie! Muszę się zastanowić, czy go ułaskawić. Uśmiałam
    się niesamowicie. Idę spać. Dobranoc :)
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 07:30
    Witam. Wyrok jeszcze nie zapadł. Nic mi się nie przyśniło! W nocy
    była pełnia. Będą grzyby! Pozdrowionka i miłego dzionka. D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 10:18

    Kogut we worku gryzie paznokcie,
    już poobgryzał je po swe łokcie.
    Wyrok na niego w "znajomej" gestii,
    czy zmięknie serce w sprawie amnestii.
    Tak teraz w worku kogut se drzemie,
    śnią mu się czasy bytu w haremie.
    Był tam sułtanem jak sami wiecie,
    - no bo sułtanom dobrze na świecie.
    A kurom - no, tym co to na grzędzie,
    ciągle się marzy co dalej będzie.
    Ty czytelniku także coś zrób !
    - aby ocalić "znajomej" drób....






  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 12:00
    Wypuść tego koguta w worka! Pozdrawiam. D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 14:17

    Niech to stworzenie co siedzi w worku,
    odbywa karę do podwieczorku.
    Zrobisz mu prezent niech na wolności,
    przy kurzej farmie czeka starości.
    Niech kury goni na Twym podwórku,
    - lepiej niech goni, niż by na sznurku.
    Dla kurek będzie Ci on juhasem,
    a w czasie przerwy zapieje czasem.
    On się wolnością cieszył jak stary,
    a Ty do garnka wrzucisz" Winiary"...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 14:23
    Andrzej, jesteś wygadany, pomóż tym nieśmiałym
    młodzieńcom "czarować" dziewczyny...D:)
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 20:01
    Andrzej jak zwykle wszystko wie
    I wiedzą chętnie dzieli się
    znajomą w cudzysłowie bierze
    i powiem Wam szczerze
    (może jednak nie...)
    Pozdrawiam D:)
  • Gość: racja IP: 83.1.119.* 26.08.10, 09:08
    cisza, czyż dał za wygraną
    wszak miał buźkę wygadaną
    może szuka gdzieś sztachety
    by pogonić te kobiety
    co go wokół poganiają
    a od siebie nic nie dają..
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 09:24
    ŁADNIE! Myślałam, że czytam wierszyk Andrzeja. A to Racja taka mądra.
    Andrzejku, napisz coś ładnego o kobietach, tylko nie używaj takich
    słów, jak "zad".
    Racja, Andrzej tylko dla Rei"zrobi wszystko..."
    Pozdrowienia nie z Radomia...
    Do Andrzeja
    Nie szukaj sztachety
    i nie przeganiaj kobiety
    bo gdyby nie Ty
    to nie byłoby "znajomy"
    Bez wesołego Andrzeja
    na tym forum "straszno bida" D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:16



    Mogę zostać na noc?
    Cicho zapytałem.
    Ależ, owszem także,
    zadysponuj ciałem.

    Patrzę w narożniku
    stoi tam alkowa.
    Ona mi tłumaczy,
    że jest już gotowa.

    A, że w trakcie aktu
    nie było antraktów,
    - powiedziała tylko;
    do taktu, do taktu.

    Ja nie muzykalny,
    jam biednym poetą.
    Tylko się domyślam,
    to co jest podnietą.

    W łóżku to najlepiej
    jak chłop jest od "ściany',
    wtedy jest wymówka,
    - zgonić na bociany.

    Każda pani domu
    przypuszczalnie woli,
    gdy się więcej pieprzy,
    a znacznie mniej soli...





  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:20
    Na razie u Ciebie wierszyków nie zamawiam. Tradycyjnie pozdrawiam.
    D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 14:26


    Trzeba pogonić
    tą straszną biedę.
    Czas się rozprawić,
    jakby ze Szwedem.

    Pogonić biedę,
    kto tylko może,
    za siódmą górę,
    dziesiąte morze.

    Ona jak zwykle
    się kącie czai,
    życie codzienne
    - zawsze umai.

    Na biedę nie ma,
    wielu sposobu.
    Niejeden przez nią,
    poszedł do grobu.

    Każdemu z forum
    bozia pomoże,
    aby za chwilę,
    - nie było gorzej...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.10, 14:49
    U znajomeJ nic się nie zmienia
    Wciąż przesyła pozdrowienia...D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.10, 15:09


    Wiesz znajoma
    bywa różnie,
    Czasem wierszyk
    trafia w "próżnię".

    Cóż, że trafiam
    na klawisze,
    - z drugiej strony
    słyszę ciszę.

    I choć rwałbym
    z głowy włosy,
    - niet atwietów
    na waprosy...



  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.10, 16:02
    Jakie masz pytanie do mnie?
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 09:43
    Pada teraz w Sandomierzu? Pilne! Pozdrawiam. znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 11:47

    Rozpadało się wszędzie, w Sandomierzu chyba też?
    Pzdrawiam
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 12:45


    Ja go z pałacu
    wykurzyć muszę.
    Takie mam plany,
    taką mam duszę.

    I zapanuje
    nad tym zamętem.
    Tylko wybierzcie
    mnie prezydentem.

    Krzyż ja wyniosę,
    na swoich plecach.
    Tak mi dopomóż,
    bo - żeś obiecał.

    Zdradzę Wam sekret,
    w budżecie nisza.
    Bo to wyłącznie
    sprawa Dziwisza.

    O testamencie
    na razie cisza.
    Jest w dyspozycji
    Stasia Dziwisza.

    Postanowiłem,
    że dopnę celu,
    Jak skończę życie
    - to na Wawelu.

    Tam niech mi zrobią
    grobowiec nowy.
    Tuż obok brata,
    i mej bratowej.

    I niechaj grobu
    strzegą harcerze.
    Ja w nich wierzyłem,
    i nadal wierzę.

    Bo ja tylko o tym
    marzę,
    - być wyniesion
    na ołtarze.

    Oprócz tego,
    żem zawzięty,
    chciałbym zostać
    w niebie świętym...

  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 16:31
    Dzięki za odpowiedź.Byłam w Sandomierzu o 11.35,chociaż u nas
    strasznie lało.W Sandomierzu było słońce, nie padało, zakupy się
    udały( głównie źródło potasu) Pozdrawiam. znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 17:18

    Wciąż znajoma niedowierza,
    ja nie jestem z Sandomierza.
    Ty na giełdzie chyba byłaś
    i fryzurę przemoczyłaś.
    Coś się zagrzał ten mój Acer
    - nic, wybiorę się na spacer.
    Jak wychłodzę procesorek,
    znów wysypię wierszy worek.




  • Gość: Do Andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 21:38
    Na giełdzie byłam
    Ale fryzury nie przemoczyłam.

    Sam kiedyś pisałeś, że tradycyjnie pozdrawiasz z Sandomierza(z
    niezalanej części)dlatego tak pomyślałam. Nigdy nie pytałam o to,
    skąd jesteś. Pozdrawiam. D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 21:49

    Doszłem już do takiej wprawy,
    pozdrowienia słać z Warszawy.
    Też mieszkałem tam lat kilka,
    lecz się przestraszyłem wilka..
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 21:56
    Jak widać z tego jasno wynika
    łatwo jest zmylić naiwniaka...
  • enieznajoma 22.06.13, 09:19
    czas przywrócić tego wątku zwyczaje,
    potrenować wyobraźnie rymowaniem
  • Gość: racja IP: 83.1.119.* 28.08.10, 19:55
    nudą już zaczyna wiać
    dwoje tylko postowiczy
    czy nie trzeba kurza mać!?
    ktoś nas za to rozliczy

    wszak znajoma nie chce Racji
    węszy w tym ukryte słowa
    czy to Andrzej przy kolacji
    nie,nie,nie bo peknie głowa

    dajmy spokój rymowankom
    czas na ciszę, nawet w nawie
    tej kościelnej z kolezanką
    a wnet bedzie juz po sprawie..
  • itakto 28.08.10, 20:43
    racja czyzby czujesz zagrozenie od str. Adrzejawych wierszy


    jak for me sa the best of all here
  • Gość: taka jedna IP: *.free.aero2.net.pl 09.09.13, 00:22
    przysypane lecz nie zapomniane
    Andrzeju zapraszam znow do rymowania motywowania i innych inspirowania:)
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 21:04
    Do Racji- pochwaliłam Twó wiersz, nie wiem o jakie węszenie mnie
    posadzasz
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 21:08
    Sorki za byki, ale przegonili mnie z kompa i szybko pisałam.
    Pozdrawiam. znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 21:41



    Znikły z serca moje troski,
    bo odnalazł się lechowski.
    Teraz nudą wiać nie będzie,
    wnet wygłosi swe orędzie.

    Dużo racji to ty masz,
    co z tym zrobić kurza twarz.
  • Gość: racja IP: 83.1.119.* 30.08.10, 10:05
    nie posądzam Cie Znajoma
    boli mnie,że Andrzej-brat
    wziął mnie za zwykłego gnoma
    a ja idę tylko w świat

    wiersz to rodzaj wypowiedzi
    lubię z Wami konwersować
    a tu Andrzej sie zabiedził
    i te brednie zastosował

    kto lechowski kazdy wie
    Andrzej czeka na orędzie
    jednak nawet w jego śnie
    aż tak dobrze to nie bedzie
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 10:41


    Jak nadejdzie taka chwila,
    zaprosimy Cię na grilla.
    Konwersacja ważna rzecz,
    - a lechowski poszedł precz.
    Ja się nie spodziewam cudów,
    czekam raczej" wiosny ludów"...





  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 15:48
    Marmolada,czekolada
    Z Andrzejem się fajnie gada...D:)
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 16:56
    Abecadło
    Abecadło na wieś wpadło,
    szumu narobiło.
    Rozsypało się po wiosce,
    że aż było miło.

    A wiersze ładne pisało,
    co się wszystkim podobało.
    B świętości wiary strzegło,
    co znajomą urzekło.
    C studentem było,
    więc koguta złapało
    i rosół ugotowało.
    D emerytów liczyło,
    dobrze mu to wychodziło.
    E też przyjechać chciało,
    ale się nie załapało.
    F fajnym facetem było
    i chętnie pomagało.
    G zawsze mądre było,
    bo do szkoły chodziło.
    H się ciągle śmiało.
    I Andrzeja chwaliło.
    J się burzy bało.
    K zawsze miłe było,
    co "z" zauważyło.
    L często rację miało
    i "z" imponowało.
    Ł po drodze gdzieś zwiało.
    M z daleka przyjechało
    i ładną córeczkę miało.
    N nic nie wiedziało
    i o wszystko pytało.
    O słynne mowy pisało.
    P dwie córeczki miało.
    R cytaty wstawiało.
    S odstępy mierzyło,
    by się wszystko zgadzało.
    T po drzewach skakało,
    bo małpę udawało.
    U z Ł się skumplowało
    i też po drodze zwiało.
    W trawkę przywiozło,
    by wszystkim wesoło było.
    XYZ zakończyło alfabet.

    Szkoda, że tak nie było
    bo to się znajomej śniło.



  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 18:29


    Ależ,owszem czemu nie,
    brawa Ci należą się...



  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 18:45
    Szukam chętnego
    do złapania barana rozbieganego.
    Może Grzesiu spróbuje?
    On się w tym dobrze czuje!
    Koguta będzie za mało
    Tyle się"luda" zjechało!
    Niech się Grzesiu zdecyduje,
    lecz głupot nie wypisuje.
    Kto siebie tu odnajdzie
    to niech piosenkę wstawi
    a forum niech się bawi!!!
    To wszystko było żartem,
    więc się nie obrażajcie!

    Pozdrawiam. D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 19:02

    Vena jak u La Fontainea...





  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 19:46
    Martwić się nie trzeba
    Nie zabiorę Ci chleba...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 20:11


    Tak bardzo pilnie niosę depeszę,
    że z konkurencji bardzo się cieszę.
    I niech tu kto chce cuda wyprawia,
    Andrzej, znajomą stale pozdrawia.
    I, nie zabiorę miejsca na tronie,
    cała przyjemność po mojej stronie...


  • Gość: Dodatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 21:06
    Do Abecadła
    Dużo Wam powiedzieć chciałam,
    lecz gdy biegłam- zapomniałam.
    Więc nadstawcie swoje uszka
    I pytajcie się serduszka.
    Niech Wam powie jego bicie.
    Że Was lubię ponad życie!
  • itakto 31.08.10, 21:20
    to moze jakis wierszyk na koniec wakacji Andrzeju?
  • Gość: Andrzej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 21:46


    Nakłonić Panów,
    chciałem do zgody.
    Byście juz nigdy,
    nie szli w zawody.

    Niech na tym forum
    zagości zgoda.
    Jeden drugiemu
    niech rękę poda.

    Niechaj się rany,
    wreszcie zagoją.
    I niech się staną,
    - zgody ostoją.

    I całe forum
    na tym niech zyska.
    Jeden drugiemu
    da wreszcie pyska...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 00:32


    Czytajcie bajki,
    czytajcie teraz.
    Bajka mądrości,
    dużo zawiera.

    Bo, mnie czytali,
    mama i tata.
    Czytam do dzisiaj,
    - choć mam swe lata.

    Pamiętam wiersze,
    wielkich poetów.
    Co nie szczędzili
    nam epitetów.

    Pamięć mam dobrą,
    - pamiętam dobrze.
    A tą szczególnie,
    suśle i bobrze.

    O lisie z lasu,
    o rudej kicie.
    Będę pamiętał,
    przez całe życie.

    O Janku takim,
    co lubił skróty,
    Pomimo tego,
    - poździerał buty.

    Bajkę o Wojtku,
    nie byle jakim.
    Co to za młodu
    został strażakiem.

    A tą czy znacie?
    jak to w dąbrowie,
    tam opowiedział,
    sam dzięcioł sowie.

    Oj, chyba nie,
    lub mi się zdaje,
    że nie lubicie,
    dla dzieci bajek.

    Bo widzę u Was,
    taką taktykę.
    Żeście uciekli,
    aż w politykę...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 11:14
    Wakacje ,znów będą wakacje
    znajoma ma rację(resztę Andrzej napisze)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 12:54


    Dostał Jasio
    elementarz.
    Ależ mina
    uśmiechnięta.

    Dzisiaj pierwszy,
    - jutro drugi,
    Jasio w szkole,
    ma zasługi.


    Znacie Jasia,
    Jaś się jąka.
    Jaś niechcąco,
    puścił bąka.

    Jasio mały
    z miasta Tłuszcza
    mimowolnie
    bąki puszcza.

    Zanieczyszcza on
    powietrze.
    Chodzi zawsze
    w damskim swetrze.

    Jakiś koleś
    pobił Jasia.
    Teraz z Jasiem
    siedzi Kasia.

    Chociaż Jasio
    w pierwszej klasie,
    - to on wie już,
    na co ma się.

    I codziennie
    Jasio rano,
    Kasię łapie,
    za kolano.

    Jasio na lekcji
    tak się zadumał,
    że przy spodenkach
    pękła mu guma.

    Kasia do szkoły
    przychodzi w mini.
    Jasio jak widzi
    trochę się ślini.

    Kasia stanęła
    nagle jak wryta,
    Jasiowi w porach
    stanęła "?"

    Nawet szkolny
    katecheta,
    złapał Jasia
    na podnietach.

    I powiedział
    on mamusi,
    coś z tym Jasiem
    zrobić musi.

    Gorszy przez to
    cała szkołę,
    bo ma w głowie
    baby gołe.

    Aż lekarz szkolny,
    wykrył w nim wadę.
    Stwierdził, że
    Jasio ma ADHD
























  • Gość: jacek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.10, 08:40
    Andrzejku moze pomysl o wydaniu tomiku swoich fraszek. Bylaby to niezla
    ksiazeczka - mysle ze warto wydac cos takiego.
    Pzdr
    Jacek
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 13:06

    Zdradzę Wam chętnie,
    me sny prorocze.
    Jak to Lechowski
    jechał poboczem.

    Wszyscy na forum
    na to zwracali,
    ale Lechowski
    poboczem dalej.

    Popatrz Lechowski
    - masz autosrady.
    A ty się trzymasz
    innej zasady.

    On się pobocza
    trzyma kurczowo,
    chyba lansuję
    zasadę nową.

    Droga jest prosta,
    ma cztery pasy
    Na autostradę,
    brakło mu kasy

    To , nawet furman
    i rowerzysta,
    co bardzo chętnie
    z drogi korzysta.

    Dawno minęli
    pojazd Lechosia,
    rzucając okiem
    trochę z ukosa.

    O drogach marzył
    raz przy obiedzie.
    A teraz właśnie,
    poboczem jedzie.

    Żaba co w rowie
    cicho siedziała.
    Gębę schowała,
    bo tak się śmiała.

    Już dojechali
    wszyscy Roztocza.
    A no się ciągle,
    trzyma pobocza.

    Cicho pod nosem
    Lechoś mamrocze,
    że na sto procent,
    złapał pobocze.

    I niech się każdy
    na forum zżyma,
    to on ten kryzys
    jakoś przetrzyma.

    Lechowski,śpiesz się
    - z tyłu stonoga,
    Lechoś nie słyszy,
    - zawalidroga.

    Bo prawo jazdy,
    to on miał roczek,
    chyba dlatego
    złapał pobocze.

    A ja Was wszystkich
    kiedyś zaskoczę.
    Będę do celu,
    zdążał poboczem .

    Kiedys wyjadę
    na Wyspy Smocze
    To będę jechał,
    także poboczem .

    A jak się w końcu
    w coś przeistoczę.
    To będę chętnie,
    chodził poboczem.

    Tak się poboczem
    gość delektował.
    Wjechał do rowu,
    autem - dachował

    Jutro otworzą
    znów autostradę.
    Na jej otwarcie
    z synem pojadę...
























  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 15:06
    Ja też miałam sen proroczy
    znajoma Cię czymś zaskoczy...
  • Gość: Andrzej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 15:52
    Czekam zaniepokojony,
    chce być mile zaskoczony.
    Niech znajoma z tym nie zwleka,
    i ma litość dla człowieka.
    Czemu czekać wieczność całą,
    niechby wreszcie to się stało...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 16:10
    Byłam na długim spacerze
    i powiem Ci szczerze,
    że zmieniłam zdanie!
    Tym razem Ci się upiekło
    Ale kiedyś zrobię"piekło"
    Pozdrawiam D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 16:56

    Piekło zrobisz, ale zimą,
    to połączy się to z klimą.
    Będzie ciepło z każdej strony,
    paściągamy kalesony.
    Ten Twój pomysł - to nie lipa,
    przechodzimy zimę w slipach.
    Jak gorąco się okaże,
    powrócimy znów na plażę.
    I powiedzieć,że i z piekła,
    można zyskac trochę ciepła...


  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 14:46

    W lasach są grzyby różne różniste,
    Wiedzą to wszyscy, to oczywiste.
    Sa różne kurki, różne koźlarze,
    Więc się je zbiera, tak zwyczaj każe.

    Są też pieczarki i smaczne kanie.
    Te to zazwyczaj zbierają - panie.
    Lecz pan szlachetny tak w gąszczu znika,
    By gdzieś w tym gąszczu najść borowika.

    Są też gołąbki, i są maślaki,
    Ogromnie smaczne, gdy dasz ziemniaki.
    Jest łuszczak zmienny, trufla zimowa,
    Od tej ilości już boli głowa.

    Z grzybów kotlety, grzyby duszone,
    Budynie z grzybów oraz smażone,
    Zupa grzybowa, panierowane,
    Dania na stole mile widziane.

    Lecz, gdy masz dosyć już polityki,
    Bo zewsząd tylko kłamstwa i krzyki,
    Gdy wokół wyje zajadła sfora,
    - odpuść to wszystko - zjedz muchomora!...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 15:59
    Idę znowu na grzyby
    Bo mi narobiłeś ochoty
    Jak nie znajdę ani jednego
    To Cię "uduszę" Kolego. Pozdro...D:)
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 17:50
    Pospiesznie donoszę
    Że Cię nie uduszę...D:)
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 18:16
    Jak mnie udusisz,
    - to pochować musisz...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 10:22



    Najtrudniej zacząć,
    potem się kleci.
    Nie są przeszkodą,
    w tym własne dzieci.
    Ja nie jestem,
    skarżypytą, lecz znajomą,
    żem kobietą. Kto mnie pyta,
    - to podpowiem.Tak jak
    - dzięcioł w lesie sowie.
    A spotkałam wierszokletę,
    żartownisia i poetę.
    Czasem staję wręcz jak wryta,
    kiedy nowy wierszyk czytam.
    Bo czasami się nie pieści,
    wtrąci sprośne opowieści.
    W wierszach często sobie szydzi,
    chyba lepiej temat widzi?
    Pisze wiersz na zamówienie,
    - to podnieca go szalenie.
    I nie powiem bagatela,
    on mnie czasem onieśmiela.
    Kiedy czytam sama, powiem
    to bym dała mu po głowie.
    Ale jeszcze z tym poczekam,
    bo się idę napić mleka....


  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 13:51


    Jest takie radio,
    co wciąż nawija.
    A się nazywa,
    - Radio Maryja.

    Co trochę zysku,
    przyniesie praca.
    Moher uprzejmie,
    na konto wpłaca.

    Ojciec Tadeusz
    w tym przypomina.
    Wpłaca na konto,
    nawet dziecina.

    Aby radyjko grać,
    nie przestało.
    To tych pieniążków,
    stale jest mało.

    Babciu! - nie wpadniesz,
    w żadne kłopoty.
    Odprowadź z renty
    pięćdziesiąt złotych.

    Co miesiąc babciu,
    co miesiąc trzeba.
    Wtedy - gwarancja,
    pójdziesz do nieba.

    Ci co płacili,
    jakby najęci.
    Dawno do nieba,
    zostali wzięci.

    A tam jest wszystko,
    na głowie Pana.
    Czas się zatrzymał,
    starość - nieznana.

    Ojciec Tadeusz
    od dawna płacze.
    Słuchajcie radia,
    - mili słuchacze.

    Szczerze Wam,
    mówię.Czas wolniej
    mija. Od kiedy słucham,
    Radia Maryja.

    To przez to radio,
    już nie mam wrzodów,
    Gdy słyszę stale,
    Alleluja i do przodu....
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 16:08


    Prezydentura to jest,
    mitręga.Trzeba
    do środków unijnych
    sięgać.

    Jak prezydentem,
    będzie Antończyk.
    To moc problemów,
    nagle się skończy.

    Jak prezydentem
    zostanie Pluta.
    To wejdzie w obieg
    inna waluta.

    Gdy wybierzecie
    tym razem Władka.
    To wybór Władka,
    może być wpadka.

    Jakby sie wcielił,
    On w nową rolę ,
    to mu tak wyjdzie,
    jak z " Siarkopolem".

    Bo do zawodów
    jest kilku chartów,
    Trzeba uważać ,
    z tym nie ma żartów.

    Niechaj Dziubiński
    raz ruszy głową,
    By nie zalało Dzików
    na nowo.

    Kandydatura jest
    wtedy warta.
    Jak nie odsyła
    się jej do czarta...


  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 21:24
    Czasem ze śmiechu,
    dostaję kolkę.
    Kiedy Wałęsę,
    mianują Bolkiem.

    On się wypiera,
    kartę mam czystą.
    Przecież, na boga,
    - Jestem noblistą.

    On to na szczęście,
    w tych ciężkich czasach.
    Na nasz pożytek,
    - chodzi w bajpasach.

    On wytłumaczy,
    "krowie na rowie",
    I ciągle mówi,
    że nie to zdrowie.

    I choć mu czasem,
    nawala serce,
    To nadal w unii,
    ciągle jest mędrcem.

    Tak się cieszymy
    tym naszym skarbem.
    On nawet nie wie,
    jakim jest garbem.

    Ktoś tam ostatnio,
    znalazł nań skobla,
    że Lechu będzie,
    miał zwrócić Nobla.

    Muszą się śpieszyć,
    bo ten zuchwalec.
    Wszystkim pokaże,
    środkowy palec...



  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 18:36
    A kiedy Jarek,
    stanie przed logo.
    Ludzie ze śmiechu,
    popękać mogą.

    Korona jawi się,
    mu na głowie.
    Każdy to powie,
    że śmiech to zdrowie.

    Bo logo PiS-u,
    - orzeł w koronie.
    Jak Jarek stanie,
    ozdabia skronie.

    Powiem Wam szczerze,
    że na to logo,
    co poniektórzy,
    patrzeć nie mogą.

    W PiS-e jak widać,
    nowe wymogi.
    Nic tylko trzeba,
    pochować rogi.

    Ażeby powstał,
    kilometr drogi.
    Jarek musiałby,
    - wyciągnąć nogi.

    I autostrady,
    też by ruszyły.
    Gdyby ten Jarek,
    bardziej był miły.

    Juz ustalili
    z o.Dziwiszem.
    Jarek dyktuje,
    a Dziwisz pisze.

    Stasiowi cały,
    majdan zapisze.
    Potem ogłosi,
    medialną ciszę.

    I choć zazdościć,
    będzie mu wielu.
    To kiedyś spocznie,
    on na Wawelu...





  • Gość: marchewka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 20:00
    Najlepsza na stres
    Marchewka jest !
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 21:07
    Bo ten Jarosław,
    lepszy od Donka.
    Wiecie co zrobił?
    - zawiesił członka...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 11:17
    Oto patrzcie!
    Jarka dzieło,
    W czterech dechach,
    się zamknęło.

    A to Jarosław,
    on diabła skusił.
    Zamiast się trzymać,
    rąbka mamusi.

    On w polityce,
    nie jest geniuszem.
    O niebo lepszy,
    "nie chcem lecz muszem".

    On ich wywalił,
    na zbitą buzię.
    Bowiem ambicje,
    mieli za duże.

    Adrenalina,
    jak mi podskoczy,
    To dam Jarkowi,
    pomiędzy oczy.

    A jakby klapsa,
    dostał po dupie,
    Siedziałby teraz,
    z mamą w chałupie...

    Z tego jest morał,
    "Nie bądź za umny".
    Możesz pochować,
    kogoś do trumny.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.10, 21:17
    Nie jedź na
    maksa.
    Bo się przydarzy,
    jakaś ci kraksa.

    Weź se do głowy,
    jakieś nauczki.
    Będziesz uważał,
    - unikniesz stłuczki.

    A i mandatu,
    nie będziesz płacił.
    Najwyżej dmuchniesz,
    raz w alkomacik,

    Psa zauważysz,
    - to z gazu noga.
    Choć z tyłu
    krzyczą - zawalidroga.

    A ABS-ik masz
    też w potrzebie.
    Byś głównej roli,
    nie grał w pogrzebie.

    Zamiast wódki,
    mleka se nalej.
    Jesteś na drodze,
    no to nie szalej...
  • Gość: Do Andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 14:11
    Napisz jakiś wesoły wierszyk bo jest mi bardzo smutno. znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 14:44


    Kiedy minie czas jesieni,
    Wtedy nastrój Ci się zmieni.
    Dzisiaj wiersza juz nie stulę.
    Bo mam głowy, wielkie bóle.
    Może jutro jest nadzieja.
    Znów przeczytasz,
    - wiersz Andrzeja....



  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.10, 14:57
    Dziękuję, w taka pogodę też się źle czuję. Na bóle głowy dobre są kropelki Wenoforton, poprawiają krążenie. Pozdrawiam .znajoma
    P.s. Nie wiedziałam, że masz ból głowy.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 10:59
    Teraz wiadomo,
    dlaczego kwacze.
    Jaro jest łasy,
    na dopalacze.

    Z samego rana ,
    jak się uraczy.
    To taki to skutek ,
    tych dopalaczy.

    Przepisał lekarz,
    więc je stosuje.
    I tylko patrzeć,
    jak przedawkuje....
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.10, 20:16
    Złapać gościa,
    i ogolić.
    Ale mama,
    nie pozwoli.

    Taka jest,
    Narodu wola.
    Raz - golenie,
    do przedszkola.

    Łopateczka,
    wiadereczko,
    śliniak, smoczek,
    ptasie mleczko.

    I niech więcej,
    jego mamcia.
    Nie nazywa;
    - ciamciaramcia...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 12:02
    Kadzi, kadzi,
    niczym ksiądz.
    i pomyśleć,
    - taki brzdąc.

    Co się będziesz,
    Jarku szczypał.
    Niech ci zmienią,
    w głowie chipa.

    Będzie w głowie,
    nowy scalak.
    Na myślenie,
    ci pozwalał.

    Stary chipset,
    ci się przegrzewa.
    To przez niego,
    krew cię zalewa.

    Będzie sukces,
    w interesach.
    No i trafisz,
    do Guinnessa.

    A jak przeszczep,
    się nie uda.
    Będzie z ciebie,
    smerf Maruda....
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 22:15
    A są zapisy na inne kursy? Tyle mam czekać? Nie lubię zwlekać?
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 22:16
    Miał być !
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 16:23
    W kursie, kto chce uczestniczyć
    musi koszty bursy wliczyć.
    A też trzeba zdać egzamin,
    - bo jest nowy regulamin.
    Twoje przyjęcie nie będzie fiaskiem,
    jeśli dostarczysz świadectwo z paskiem.
    Co Ci tu więcej będę wymieniał,
    no tymczasem - ślę pozdrowienia...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 16:52
    Dziękuję za pozdrowienia
    Ty w ogóle się nie zmieniasz!
    Jak mi się humor polepszy
    To napiszę długi wierszyk.
    :))) D
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 20:46
    Nie doczekam się ja wiersza,
    a tu niedługo 21.00 ....
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 08:43
    No gdzie ten wierszyk,
    jeszcze układasz?
    Może na pomoc,
    poproś sąsiada.

    Bo dobry sąsiad,
    przyjdzie z pomocą.
    Jak przyjdzie rano,
    - to pójdzie nocą.

    Nie ułożycie,
    już wiersza tego.
    Bo wam przeszkodzi,
    "powrót starego"...





  • Gość: Dla Uparciucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 14:18
    Znajoma fixum dyrdum złapała
    i wnet w szpitalu wylądowała.
    Przyszedł znajomy Pan Doktor z forum.
    próbuje znaleźć to fixum dyrdum.
    Całe konsylium się zebrało,
    trafną diagnozę postawić chciało!
    Wreszcie pojawił się Dietetyk,
    który pilnuje wciąż mojej diety.
    Pomierzył wszystko tu i tam
    i odrzekł: sposób na Ciebie mam!
    Posiedzisz tutaj chociaż pół roku.
    Nie wyjdziesz za drzwi nai kroku!
    Szpital tak szybko Cię odchudzi,
    że podjadanie Ci się znudzi!
    Znajoma Wszystkim obiecała,
    że trochę zmniejszy wagę ciała.
    Lekarze szybko się jej pozbyli,
    bo na kradzieży ją przyłapali.
    Cichutko w nocy się skradała
    i czekoladki im podbierała!
    Przesyłam Wszystkim pozdrowienia
    w mojej bajeczce nic się nie zmienia...



  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 15:33
    To jesteś pyza o grubych nóżkach,
    co wyglądają Ci z pod fartuszka.
    Nie możesz nosić spódniczek mini,
    musisz wyglądać jak gospodyni.
    Jak gospodyni grubo odziana,
    co przypomina M.Pudziana.
    Ciasne ubrania, ciasne spódnice,
    - jak tu do diabła wyjść na ulicę.
    W tej sytuacji to schudnąć trzeba,
    bo Cię nie weźmie bozia do nieba.
    Jak Cię zobaczy to się też zdziwi,
    i będzie myśleć jak Cię wyżywi.
    Wiesz co znajoma, rzuć może gary,
    i z powodzeniem dzwigaj ciężary....


  • Gość: obrażalska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.10, 08:16
    Obrażalska wcześnie wstała.
    O Poecie pomyślała...
    Wkrótce za okno wyjrzała
    Szron wokoło zobaczyła.
    Serce jednak ma gorące,
    więc pozdrawia Ranne Słońce.
    Niech promyczki swe wysyła
    by ziemia radosna była.
    Pisać więcej by się chciało,
    ale kursów się nie miało!
    Pozdrawia więc z wiejskiej "bursy"
    Nadal chętna na te kursy!
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.10, 12:27
    Idziesz znów na spotkanie,
    Z twym kochanym moherem.
    Jakbyś kupił se rower.
    To, byś jeździł rowerem.

    A na takim spotkaniu,
    Moherowi wciąż prawisz.
    Za to moher w podzięce.
    Jakiś pomnik postawi.

    Wybacz, więc Jarosławie,
    Na spotkaniu nie będę.
    Muszę trochę poczekać,
    Aż obrośniesz w legendę.

    Powód tego jest prosty,
    Łysa głowa, już szpeci.
    Moja stara na drutach,
    Robi z wełny berecik.

    Moja stara juz w nocy,
    Jak najęta nie chrapie.
    Twierdzi, że jej pomogły.
    Jarosława terapie.

    Ale - bądźmy ostrożni,
    Aby, ta jego małość.
    Czegoś znów nie sprawiła,
    kiedy pójdzie na całość....
  • Gość: Dla Andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 07:16
    Kiedy się martwię, czegoś nie umiem
    Andrzej pociesza, Andrzej rozumie
    Głośno się śmieję, kiedy żartujesz
    Bardzo Cię lubię i potrzebuję !
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.10, 17:44
    Wszystko przez venę,
    To, vena sprawia,
    Jak się mi uda,
    humor poprawiam.

    Nie robię nigdy,
    Z gęby cholewę.
    Jak Kochanowski
    Tworzę pod drzewem.

    A w swoich wierszach ,
    Chwalił on lipę.
    Zaś drugą ręką,
    trzymał za c...

    Nie były jeszcze,
    W użyciu klipy.
    Wyłącznie słowna
    reklama c...
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 11:57
    Znajoma ciągle przy płocie stała,
    z siąsiadką o swym życiu gadała.
    Wnet przypomniała sobie o Kocie,
    który żałośnie miauczał przy płocie.
    Poszła do stajni "nabrała" mleka,
    niech biedny Kotek dłużej nie czeka.
    Następnie poszła doglądać mienia,
    a tak poza tym nic się nie zmienia.
    O, Kotek znowu przy płocie czeka,
    idę go głaskać, niech nie narzeka...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 13:23
    Wierszyk jest nowy, i wisi metka,
    widać, że będzie z Ciebie poetka.
    Ja przewiduje, tak bliżej wiosny,
    że się ukaże wierszyk miłosny.
    Potem się znajdzie prędko wydawcę,
    aby wierszyki czytać na ławce.
    W parku na ławce przy słońca blasku,
    zbierze znajoma mnóstwo oklasków.
    Już muszę kończyć. Koniec pisania,
    nie jestem Nobel, ale się kłaniam....
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.10, 15:54
    Piszę wierszyk na forum
    jem czekoladę
    dla lepszego nastroju!
    Ps.Do Andrzeja -może być?
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.10, 18:01
    Piszesz wiersze tu na forum,
    - powiadomię lokatorów.
    Że, mamy kobietę - wieszcza,
    Wiersz napisze - to obwieszcza.
    Niedość mamie, ojcu,bratu,
    Ale, wręcz całemu światu...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.10, 16:41
    Nigdy nie przebaczam,
    bo pamięć mam dobrą.
    To moja zasada
    - ja żem Zbigniew Ziobro.

    A - ja żem Beatka,
    mam ataki płaczu.
    Co to za przyczyna?
    ciągle siedzę w sraczu.

    A - ja żem Jarosław,
    i braciszek Lecha.
    On już został świętym,
    bo miał w życiu pecha.

    A - ja żem Jolanta,
    dziewczyna prezesa.
    Prezes jest do dupy,
    Podnieca mnie kiesa.

    A - ja żem Elżbieta,
    Jakubiak po mężu,
    Dotąd będę w PiS-e,
    Aż PiS znudzi mi się.

    Ja żem Pawlaczek,
    noszę w klapie znaczek
    A pomimo tego,
    w partii gó... znaczę.

    A - ja żem Tusek,
    przyznać się muszę.
    Że mnie poklepał,
    ostatnio rusek.

    A ja żem Bronek,
    właściciel herbu.
    Muszę go sprzedać,
    bo nie mam nerwów.

    Ja żem Pieronek,
    jestem biskupem.
    Baby mam w nosie,
    mam swą gosposię.

    A ja żem Dziwisz,
    jeżdzę po kraju.
    Bardzo to lubię,
    jak mnie cmokają.

    Ja żem Tadeusz,
    - redemptorysta.
    Kto tylko da się,
    go wykorzystam.

    Ja żem Palikot,
    wysoko latam.
    Mam swój samolot,
    kupił mi tata.

    Wszyscy juz chyba,
    się przedstawiali.
    Pozostał tylko
    prezesa Alik...

  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.10, 11:34
    Prezes się żegna,
    z swoją załogą.
    Powoli zjada,
    swój własny ogon.

    Nie będzie,
    nigdy juz tolerował.
    Kiedy padają nań,
    niecne słowa.

    Pogoni jeszcze,
    paru eunuchów
    Przez nich to partia,
    trwa wciąż w bezruchu.

    Który, czy która,
    jest niepokorna.
    To ją odsyła,
    prezes do Dorna.

    Tak to wynika,
    z jego bilingu.
    Że się nadają ,
    do recyklingu...
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.10, 13:23
    Pretekst absencji,
    musiał przedstawić.
    Nie chciał on Radzie
    wiedzy swej prawić.

    Przedstawił krótko,
    i węzłowato.
    W dupie mam Radę,
    W dupie mam NATO

    Nie będę więcej,
    wam perswadował.
    Że do poprawki,
    jest GAZ - UMOWA.

    Co do traktatu,
    tego z Lizbony.
    Spytam kochanki,
    - bo nie mam żony...
  • Gość: Dla Kotka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.10, 23:12
    anielicachwilmagicznych.wrzuta.pl/audio/a9xyS5Bp2ru/magda_umer_i_grzegorz_turnau_-_ach_spij_kochanieDobranoc
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.10, 05:50
    Stoi miska koło płotka
    i czeka na Kotka.
    Życzę dużo zdrówka.
    Znajoma główka.
  • Gość: Dla Andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.10, 08:10
    Andrzej to jest postać znana
    przez Wszystkich bardzo lubiana.
    Zawsze każdemu dogodzi
    i dobrze mu to wychodzi.
    Jest odważny oraz szczery
    posiada dobre maniery.
    Jego wiersz duszę poruszy
    czasem "wytarga" za uszy
    Nawet się czasem pogniewa
    i przebaczy jeśli trzeba.
    I daję Wam moje słowo
    jest postacią wyjątkową!
    Więc przesyłam Ci życzenia
    Niech Twa dusza się nie zmienia
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 14:12
    Co się komuś w głowę stało,
    że się mu tak rymowało.
    Adres nadawcy tu by się przydał,
    ale to pemnie znów ten sam brzydal.
    Już wiem, juz zgadłem, już się domyślam.
    Znów Ta znajoma pisze z Przemyśla.
    To jest ta sama co tu rozrabia,
    i na bieżąco wszystkich pozdrawia.


  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 14:16
    No i w końcu się wydało!
    A tajemnicą być miało!
  • Gość: ala IP: 84.38.95.* 03.12.10, 21:12
    teksty.org/Biesiadne,Ani_me__ani_be

    jak znalazl :)idealne na nd szopke wyborcza
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 12:26
    Chcę iść na wybory,
    a śnieżek jest spory.
    I sięga mi po kolana.
    Nim trafię do gmachu,
    sypnąć muszę piachu,
    I wrzucić do urny
    głos trzeba.
    I tak gó... z tego
    kochany kolego.
    Wybiorę znowu pojeba...
  • Gość: MIKOŁAJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 06:35
    http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://kartki.net.pl/kartki/1/24.jpg&imgrefurl=http://kartki.net.pl/card.php%3Fidk%3D24&h=300&w=400&sz=24&tbnid=G8GFUGveAlf2GM:&tbnh=93&tbnw=124&prev=/images%3Fq%3DANI%25C3%2593%25C5%2581KI&zoom=1&q=ANI%C3%93%C5%81KI&hl=pl&usg=__1eeYZPilHOW1CQH-Nb9_XWwbZv0=&sa=X&ei=nHX8TJT1C4LB8QPktfzyCw&ved=0CBoQ9QEwAA
  • Gość: Mikołaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 07:15
    Dla Andrzeja. Musisz podszkolić Mikołaja, bo gubi się w Internecie. W niebie nie ma komputerów!
    kartki.net.pl/card.php?idk=24
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.10, 14:20
    Czasami zbiera się na burze
    czasami żyć się nie chce dłużej.
    Po burzy ładna tęcza świeci
    a wokół znowu grzeczne dzieci.
    Czasami siebie nie rozumiem
    chcę żyć spokojnie a nie umiem!
    Czasami trzeba się wyciszyć
    by innych ludzi głos usłyszeć.
    Czasami cisza długo trwa,
    chociaż się lubią serca dwa!
    Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających ten wątek. Miłej soboty.
  • Gość: Dla Rei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.10, 19:02
    Koło domu ścieżka
    piesek w budzie mieszka.
    Gdy znajoma odśnieżała
    do pieska się uśmiechała.
    A gdy robotę skończyła
    chciała być dla niego miła.
    Pogłaskać go zapragnęła
    i wtem się wykopyrtnęła!
    Na kręgosłup poleciała
    i tyle się nagłaskała!
    Jednym słowem dała ciała!

    Masz pozdrowienia od Andrzeja. Miałam Ci jeszcze coś więcej powiedzieć, ale za brak współczucia będę na razie cicho siedzieć! Jak chcesz coś więcej wiedzieć to pisz na moje gg.25935961
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.10, 20:55
    Nic, że wygrałeś,
    " Milion w rozumie"
    Ale na koniu,
    jeździć nie umiesz.

    Po co ci zatem,
    Pepi- kobyła.
    Ona jak widzisz,
    by zadem biła.

    Ty prawa jazdy,
    to nie posiadasz.
    Zaraz kobyła,
    cię zrzuci z zada.

    Kobyle obrok,
    przynieść wypada.
    Wtedy ci ona,
    użyczy zada.

    Wieńców na szyję,
    to jej nie wieszaj.
    Bo księcia Pepi.
    Tylko ośmieszasz.

    Wszak jesteś mały,
    wsiąść nie poradzisz.
    Może cię Ziobro,
    weźmie podsadzi.

    Jeśli wsiadanie,
    chciałbyś trenować.
    Musisz pojechać,
    az do Janowa.

    Nawet kobyle,
    też nie wypada.
    Wozić na grzbiecie,
    takiego dziada.

    Już był tak blisko,
    pora obiadu.
    Kobyła rzekła,
    - spieprzaj dziadu...

  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 13:15
    Komisję trzeba znów powołać, by wyjaśniła rzeczy 100...Dlaczego jest za 5 dwunasta
    a tak naprawdę jest już...po
    Gdzie się podziały tamte prywatki? , gdzie te dziewczyny z tamtych lat?
    Dlaczego dziwny jest ten świat, dlaczego się rozlało mleko i czemu do USA tak daleko
    Dlaczego zginęło tak wiele osób, a w szczególności też mój brat.

  • Gość: Dla Ecika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.10, 18:55
    Idoli mam bardzo wiele
    są to moi Przyjaciele.
    Pierwszy ma dar do wierszy.
    Drugi się łudzi,
    że mnie odchudzi.
    Trzeci dba o ładne granie
    co mnie wzrusza niesłychanie.
    Czwarty leczy nie na żarty.
    Piąty wszystko wie
    choć czasami złości mnie.
    Szósty to nie ściema
    żadnych wad nie ma.
    Siódmy ciagle śmieszy mnie
    i wie, czego chce.
    Ósmy, niebieskooki
    podziwia z góry widoki.
    Gdybym się dobrze starała
    do setki bym dojechała.
    Chcesz zostac moim idolem?
    To łopata jest w stodole!
    Odsnież całe podwórko
    a obdarzę Cię laurką!
    Tymczasem ślę pozdrowienia
    Nic tu po mnie! Do widzenia.
  • Gość: nauczycielka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.10, 09:12
    Gdyby do szkoły chodziły anioły
    świat byłby zawsze wesoły.
    Czasami ktoś nabije guza
    czasami też jest wielka burza!
    Na forum są same anioły
    chociaż nie chodzą już do szkoły.
    U nas są próbne egzaminy
    dzieciaki mają smutne miny.
    Muszą się dzisiaj bardzo głowić
    by testy mogły dobrze wychodzić.
    Słyszę kolędę tuż za drzwiami
    w szkole jest fajnie z dzieciakami.
    Ślę więc cieplutkie pozdrowienia
    i do miłego zobaczenia.
    Życzę Poecie miłego dnia
    Niech dobry humor Andrzej ma!
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 21:15
    Pierwszy przyleciał " Jak "
    Powiedział " Tutce " tak:
    Iż siadła gęsta mgła,
    i sięga jaru dna.

    " Tutka " do " Jaka " tak,
    - my mamy pełny bak.
    Rozkaz padł wtedy wszak,
    - lądujem - tak czy siak...

    " Tutka " a co tam " Jak ",
    widzimy gó... wszak.
    Choć system wołał tak,
    Pull up, Pull up, Pull up..

    Kierujcie się na pas,
    - my nie widzimy was.
    Latarni było brak,
    i z " Tutki " został wrak.

  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 18:59
    Jarek się wzbrania,
    Jarek jeszcze cmoka.
    Jeszcze potrenuje.
    Zrobi wejście smoka.

    Chociaż ten Władimir,
    to znany judoka.
    Jeszcze potrenuje.
    Zrobię wejście smoka.

    Biorę udział w kursach,
    trenuje karate.
    Jeszcze potrenuje,
    Rzucę nim o matę.

    Treningi zakończę,
    rzucę rękawice.
    Wkrótce się przekona.
    Zginie od Nelsona.

  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.11, 07:54
    Takie maleństwo.
    Spodnie na szelkach.
    Krótkie nazwisko,
    - Mareczek Belka.

    Stary znajomy,
    - Jenifer Lopez.
    Wziął i niechcąco,
    podniósł nam stopę.

    Wzrost tego pana,
    niby niewielki.
    Słynie on jednak,
    z "podatku Belki".

    Niby niewiele,
    jak on powiada.
    Tenże podatek,
    robi z nas dziada.

    Toż to maleństwo,
    nie ma sumienia.
    A ten podatek,
    nie do zniesienia.

    Co mi tu będzie,
    podkładał kłodę.
    Mareczek Belka,
    precz musi odejść.

    Ma jeszcze szanse,
    w łeb dostać trepem.
    Kiedy powróci,
    znów Andrzej Lepper.

    Od tego czasu,
    Mareczek Belka.
    Nosi wyłącznie ,
    spodnie na szelkach.
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 11:44
    Nie smuć się Andrzejku. Dla Ciebie napisałam ten wierszyk. Miłego dnia.

    Trzeba zatrzymać się na chwilę,
    bo za czym gonić, pędzić tyle?
    Życie przez palce nam ucieka,
    brak nam miłości do człowieka.
    Życie jak koło szybko się toczy,
    czasem nas zrani, czasem zaskoczy.
    Lecz choćby była kręta droga,
    to często wołam na pomoc Boga.
    Gdy nie rozumiem pewnych rzeczy,
    a uśmiech dziecka nawet nie cieszy.
    Cierpliwie czekam na spokój duszy,
    zaszywam się w tej leśnej głuszy.
    Patrzę na brzozy witki zielone,
    dokoła śpiewa wdzięcznie skowronek.
    Wracam do domu wypoczęta,
    i ran zadanych nie pamiętam.
    Bo to jest trudne człeka zadanie,
    wybaczyć, zanim dzionek wstanie.
    znajoma
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 16:06
    Kaczka we flaczkach

    Nad rzeczką Wisłą opodal krzaczka,
    mieszkała sobie kaczka dziwaczka.
    Tak rozrabiała w wspomnianych krzaczkach,
    że kaczkę chcieli wywieść na taczkach.

    Chciano sposobów wielu próbować,
    by odwieść kaczkę do wariatkowa.
    Lecz także w czynności i tej,
    przeszkadzał chętnym jej immunitet.

    Chciała ta kaczka kochane dzieci,
    wraz ze swym bratem także polecieć.
    I gdyby mamy kaczki choroba,
    to na Wawelu byli by oba.

    Co dziesiątego jest na Krakowskim,
    tam do braciszka wylewa troski.
    Składa tam hołdy oraz wianuszek,
    wszak o tym fakcie nadmienić muszę.

    Marzył Jarosław już od przedszkola,
    że jak się uda, dożyje sto lat.
    Przecież wiadomo, że kto nie pije,
    ma zapewnione i sto lat żyje.

    Wszystkim przejadła się owa kaczka,
    wszak to specjalność: kaczka we flaczkach.
    Lecz poczekajmy, może się zdarzyć,
    że się we własnym sosie usmaży.
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.11, 15:17
    Ziarna kurom posypano,
    było jeszcze wcześnie rano
    Kogut jeszcze spał w kurniku,
    kura narobiła krzyku.

    Do wspólnego ich mieszkania,
    zakradł z rana się lis cwaniak.
    Skradł indyczek, kaczek 100
    i kurczątek, że cho... cho.

    A na koniec to Wam powiem,
    kogut dostał też po głowie.
    Toż to jest ironia losu,
    zginął kogut. Mamy rosół.

    Kura zaś przeżywa dramat,
    bo została teraz sama.
    Nie zaszczekał piesek Burek,
    gdy lis cwaniak wszedł przez dziurę

    Wkrótce wdowa po kogucie,
    chciała dalszych życia uciech.
    Przez matrymonialne biuro,
    poznali koguta z kurą.

    Był zapoznawczy wieczorek,
    częstowali się kawiorem.
    W tańcu kura była miła,
    kogut też się czuł na siłach.

    Kokietował przyszłą żonę,
    obiecywał lot balonem.
    Obiecywał, obiecywał,
    że jej nigdy nie wykiwa.

    Zdrad na wyrost nie planuje,
    nie dla żartów molestuje.
    Kura była zszokowana,
    kulturalnie podrywana.

    I w wywiadzie nie zaprzeczy,
    że się kogut znał na rzeczy.
    Zakochała się w kogucie,
    kogut jej dostarczał uciech.

    Małżeństwem są oboje,
    mówią, że wyszli na swoje.
    W podróż ślubną pojechali,
    są na małej wyspie Bali.

    Ciekawostka na ostatek,
    już się doczekali dziatek.
    Kończę na dziś swą gawędę
    co się kończy happy endem
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 21:50
    Żaby w stawie rechoczą
    gwiazdki na niebie migocą
    pachnie czereśnia kwitnąca
    jabłoń obok kwieciem trąca.

    Tuż obok grusza się bieli
    będzie piękna do niedzieli.
    Pod nimi mlecze się ścielą
    żółty gra w zielone z bielą

    Brzozy pokryte zielenią,
    tulipany się czerwienią.
    Bez wypuszcza pierwsze pączki,
    po łąkach skaczą zajączki.

    Tuż za płotem zboże wschodzi
    tak wiosna na wieś przychodzi.
    coraz piękniej w mym ogródku
    można zapomnieć o smutku
  • Gość: Do Andrzeja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.11, 11:25
    Już w porządku mój żołądku. Pomógł mi dziurawiec. Dzięki sredeczne za pomoc. Pozdrawiam cieplutko.Miłego dnia:-)
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.11, 07:11
    Wybrałam pewną życiową drogę
    idę nią prosto, zboczyć nie mogę.
    Nie szukam innych, krętych dróg
    przez nią prowadzi mnie sam Bóg.

    Czasami na niej są kamienie
    niepokój, rozpacz i zwątpienie.
    Bywa,że dusza płacze w ukryciu,
    lecz wkrótce wschodzi słońce w życiu.

    Wokół otacza mnie przyroda
    każdej chwili zmarnować szkoda.
    Cieszy mnie zieleń, las i łąka
    i delikatny śpiew skowronka.

    Lubię podróże, zwiedzanie świata,
    w każdym człowieku widzę brata.
    Szczyty gór oraz rwące potoki
    płynące po niebie obłoki.

    Ślę wszystkim uśmiech dookoła,
    daje mi radość wiejska szkoła.
    Gości z uśmiechem witam w progu,
    jestem szczęśliwa- dzięki Bogu.

    Szanuję pracę innych ludzi
    Miłość Rodziców podziw budzi.
    Mam też szacunek do wiary, chleba.
    Więcej do szczęścia mi nie potrzeba
  • Gość: do poczytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.11, 21:12
    Andrzej Waligórski



    Droga do domu



    W mym starym domu, który dawno już spłonął,

    Do dziś na pewno nie zapomniał o mnie nikt.

    I jest w nim półmrok, a za oknem zielono,

    I jest w nim cisza, a za oknem ptasi krzyk.



    Zapewne rano ktoś rozsuwa kotary,

    Zapewne słychać w kuchni głosy i brzęk szkła,

    A co godzinę biją zegary,

    A co wieczora na pianinie ktoś tam gra.



    W tym moim domu, utraconym Bóg wie kiedy,

    Jest dla mnie miejsce na wprost drzwi.

    Kiedyś tam wejdę, aby nigdy więcej nie wyjść,

    I głos znajomy cicho spyta: - Czy to ty?



    Znowu się zwrócą ku mnie dobrze znane twarze,

    Znów ktoś jak dawniej powie: - Chodź...

    ...tylko ta droga, pod górę i w skwarze

    ...tylko tak trudno, bardzo trudno mi tam dojść.



    Gdzie jest mój ogród i czy są w nim georginie?

    Czy jeszcze stoi obrośnięty winem mur?

    Czy tak jak dawniej mgły się snują w dolinie,

    A za doliną błękitnieją szczyty gór?



    Wszystko to ujrzę, kiedy furtkę odnajdę

    I łąkę za nią, gdzie się pasie biały koń.

    Po cichu dom swój od ganku zajdę,

    Mosiężną klamkę jak przed laty wezmę w dłoń.



    ...bo w moim domu, utraconym Bóg wie kiedy,

    Jest dla mnie miejsce na wprost drzwi.

    Kiedyś tam wejdę, aby nigdy więcej nie wyjść,

    I głos znajomy cicho spyta: - Czy to ty?



    Znowu się zwrócą ku mnie dobrze znane twarze,

    Znów ktoś jak dawniej powie: - Chodź...

    ...tylko ta droga, pod górę i w skwarze

    ...tylko tak trudno, bardzo trudno mi tam dojść

  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 14:48
    Lata gorąc, dzikie plaże,
    marzą o tym bakałarze.
    A wakacji trzy miesiące,
    by im wciąż świeciło słońce.

    Już nie mogą się doczekać,
    co niektóry już narzeka.
    Jeszcze tylko dzionków parę,
    weźmie kajak i gitarę.

    A pan woźny nie pojedzie,
    ten to jest dopiero w biedzie.
    On pilnować szkoły musi,
    też na urlop by się skusił
  • Gość: Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 21:36
    W unijnym kraju Odra - Bug,
    granice mamy "święte".
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Tajemnic żadnych nie ma tu.
    I nic już nie jest święte.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Składamy ręce modląc się,
    a słowa te są dęte.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Kreślimy wielki krzyża znak
    zgodnie z zasadą - sakramentem.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Do nieba pchamy wszyscy się,
    wiadomo, drogi kręte.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Moc polityków mamy wszak,
    co błyszczą wprost talentem.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Gonitwa szczurów w kraju tym,
    ma miejsce, też w dni święte.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Trochę autostrad mamy mało,
    lecz prace posunięte.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Na "zmywak" jadą młodzi dziś,
    bo chcą mieć gwarant - rentę.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Sprzedamy wszystko, co się da,
    lasy, też mają być wycięte.
    A zawdzięczamy owy stan
    - głupocie niepojętej.

    Motocyklista śpieszył się,
    bo chciał błysnąć talentem.
    Teraz zawdzięcza zdrowia stan
    - głupocie niepojętej.

    Dentysta wyrwał zęby dwa,
    z gębusi uśmiechniętej.
    Teraz jest furtka w uzębieniu
    - z głupoty niepojętej.

  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.11, 13:54
    Czasem coś naskrobię:-) Pozdrawiam Forumowiczów. Miłej niedzieli:-)

    Spadają z drzew jesienne liście,
    na dworze dzisiaj jakoś mgliście.
    Lecz ważne, co nam w duszy gra,
    gdy obok Ciebie jestem ja.

    Nie zmąci smutek radość duszy,
    gdy wiersz poety czasem wzruszy.
    Bo kiedy rym z serca wypływa,
    to moja dusza jest szczęśliwa.

    Wiosną z zapachem bzów przychodzi,
    latem zaprasza do wspólnej łodzi.
    Jesienią pośród barwnych liści,
    każde marzenie może się ziścić.

    Uczucie trzeba pielęgnować,
    by danej szansy nie zmarnować.
    Kochać, nie żądać w zamian niczego,
    wówczas nie spotka Cię nic złego.

    Kocha ten, kto Cię zawsze zrozumie,
    a liczne błędy wybaczyć umie.
    A więc kochajmy z całej siły,
    aby marzenia się spełniły:-)
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.12, 20:48
    "Kres"
    Romuald Pszczółkowski

    Po co robić tyle hałasu
    bogactwo do czasu
    a bieda jest wieczna
    przed tobą droga mleczna
    po której będziesz wędrował
    a tam nie zabierzesz
    coś tu zbudował
    i kiedy staniesz nagi
    przed tajemnicą
    bez kont bankowych i złota
    nie wiedząc jeszcze
    co ciebie czeka
    tam tobie zadadzą pytanie
    coś zrobił dla drugiego człowieka.
  • enieznajoma 16.04.14, 14:08
    na sentymenty mnie wzieło by znow poczytac p.Andrzeja poezje
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.14, 14:49
    Jędruś rzadko teraz pisze
    ma alergię na klawisze:-)
  • Gość: gość IP: *.smsiarkowiec.pl 26.04.14, 14:26
    ja bardzo lubię rymy krzyżowe, ale sam nic niestety nie piszę, bo talentu brak! wierszokleta, czy poeta??
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.14, 22:06
    ewairena57.blogspot.com/2014/07/dojrzewanie.html#comment-form
    Andrzej tu często rymuje, polecam blog Ewy, dobranoc:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka