Dodaj do ulubionych

papierochy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.10, 20:18
Mam do Was prośbę. Jak przekonać bliskie mi osoby, żeby przestały palić to g. Rozdawanie broszurek i książeczek o szkodliwości palenia nie skutkuje. Szantaż, że "zabiorę" im dzieci, aby się nie truły też przerabiałam. Zakaz palenia u mnie w domu też nie poskutkował. Częstowanie cukierkami czy winem-też nie. Dopiero do wina papierosek pasuje! (tak się dowiedziałam) . Mówienie o tym , że to drożyzna i lepiej zjeść czekoladę- też nic nie daje. Wkurza mnie to jak matka jedną reką pali papierosa, a drugą prowadzi małe dziecko lub ubiera go. Chociaż powiedzcie jak w takich sytuacjach nie denerwować sie i "ugryżć" się w jezyk, bo mam z tym problem. Czekam na Wasze rady. Mam wkrótce imprezę rodzinną i znów będę musiała na to patrzeć. Chodzi o kobiety (i jeszcze mnie namawiają) Pozdrawiam. znajoma ze wsi
Obserwuj wątek
    • Gość: kaziuk66 Re: papierochy IP: *.tktelekom.pl 17.09.10, 20:43
      Może uświadomienie ,ze palenie w domu gospodyni bez jej zgody to objaw braku kultury cos pomoze. Znam przypadek,ze diagnoza lekarska co poniektórych raz na zawsze odowodzi od palenia. Człowiek który 40 lat palił rzucił to natychmiast gdy na sali szpitalnej obserwował agonie człowieka który umarł na schorzenie gdzie głównym sprawcą był palony tytoń. Ja nie pale i zamist puszczac kase w dym wole z rodziną pojechac na fajny urlop ,zeby zobaczyc np.góry fogarskie :]:):D
        • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 17.09.10, 21:03
          Bo to tak jak z alkoholikami, mozna nie pic ale i tak dalej bedziesz alkoholikiem tyle ze niepijacym. Tu nie palisz ale jedno podkniecie i wracasz do nalogu. Nie ma czegos takieg jak 1 papierosek do piwka, u palacza tak samo jak 1 wodki kieliszka na urodziny u alkoholika... na jednym nigdy sie niekonczy...

          Znajoma zycze powodzenia, sa gorsze rzeczy od palenia, ale to jest naprawde upierdliwe...
    • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 17.09.10, 20:49
      Powiem Ci tak, ze jesli brak im checi do rzucenia to nic nie zdzialasz, nawet jak checi sa to problem z rzuceniem jest duzy. To nalog, a nalog to choroba ktora trzeba leczyc. Ja cale zycie mieszkam z palaczami i staram sie im to wybic z glowy niestety na prozno.
    • Gość: Mirek Re: papierochy IP: *.range86-134.btcentralplus.com 17.09.10, 22:11
      Hej Znajoma!! A może by tak spróbować ze strony ekonomicznej? Np: akcyza, podatki, vaty - a niby dlaczego mam zasilać kasę państwową za którą to kaczki czy inne donaldy lataja sobie do Indii albo kupuja żarcie dla kota? Dlaczego mam uczestniczyć w dofinansowywaniu więźniów (cos koło 2000zł chyba) jeśli się zarabia najniższą krajową? I na koniec - dlaczego mam za własne pieniądze kupować sobie choroby , które i tak za wlasne pieniądze będę musiał leczyć? Życzę powodzenia; no i wiesz...jeszcze kilka dni i trzymaj kciuki. Mirek
        • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 18.09.10, 08:02
          Znajoma, jedyne co chce ci uswiadomic to to, ze jedli nie beda chcieli to nimo tych tabletek i tak beda palic. Farmakologia to tylko pomoc nie zastapi chceci. Skuteczne sa ponoc te plastry i gumy nikotynowe, mozesz cos takiego kupic w formie prezentu jakos sugestie i zobaczysz co bedzie. Powodzenia

          Aha, nic sie nie stalo, 2 minuty zastanawialem sie o co chodzi ;-)
          • Gość: znajoma Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 08:12
            Witam. Masz rację. Ja już kilka lat rozmawiam na ten temat i bez efektów. Owszem, na okres ciąży i karmienia była przerwa. Dało się! Ja mam inny nałóg. Lubię słodycze. Chowam to ptasie mleczko, żeby mnie nie kusiło. Kupiłam sobie chrom, który ogranicza apetyt na słodkie. Wzięłam kilka tabletek i na tym się skończyło. Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego weekendu. Mieliśmy jechać na giełdę do Sand. ale wszyscy śpią i żal mi ich budzić.
            • Gość: anty anty anty Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 19:58
              Osobiście świadomie dobieram znajomych nie palących,a izoluję się od palaczy. Obrzydzają mnie kobiet,które idą ulicą z "petem w gębie" przykro mi,że z góry mam o takich wyrobioną opinię. Mam "zerową tolerancję" dla wszystkich palaczy.Cieszę się,że palenie jest już niemodne i jest co raz większa świadomość zagrożeń wynikających z tego dziadostwa.No i najważniejsze,smród od potencjalnego palaza jest potworny.Żaden tic tac,ani najmocniejsza guma miętowa nie jest w stanie ukryć smrodu z ust podczas rozmowy. Omijam szerokim łukiem śmierdzieli,a znajomym mówię o tym otwarcie.
              • Gość: Do Anty Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 20:52
                Nie oceniam ludzi wg tego czy palą, czy nie. Co to za "kryterium"?. Sorki, ale dla mnie to dziecinada. Znajomych dobieram wg tego, czy są wobec mnie uczciwi i to jest dla mnie najważniejsze. Wkurzają mnie ludzie nieskromni. Nie liczy się wyznanie, poglądy polityczne czy stan majątkowy. Wykształcenie też nie ma znaczenia. Wiek też się nie liczy. Przykładem tego jest 80-letni człowiek, o którym kiedyś pisałam, z którym mogę porozmawiać o wszystkim: górach, podróżach, zdrowiu, dzieciach, problemach a nawet pożartować. Ale to szeroki temat. Pozdrawiam. Więcej tolerancji wobec drugiego człowieka. Nie wyrabiaj "z góry" o nikim opinii. ŻEBY POZNAĆ CZŁOWIEKA,TRZEBA ZJEŚĆ Z NIM BECZKĘ SOLI.
              • Gość: ant anty any Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 13:59
                Osobiście świadomie dobieram znajomych nie palących,a izoluję się od palaczy. Obrzydzają mnie kobiet,które idą ulicą z "petem w gębie" przykro mi,że z góry mam o takich wyrobioną opinię. Mam "zerową tolerancję" dla wszystkich palaczy.Cieszę się,że palenie jest już niemodne i jest co raz większa świadomość zagrożeń wynikających z tego dziadostwa.No i najważniejsze,smród od potencjalnego palacza jest potworny.Żaden tic tac,ani najmocniejsza guma miętowa nie jest w stanie ukryć smrodu z ust podczas rozmowy. Omijam szerokim łukiem śmierdzieli,a znajomym mówię o tym otwarcie.
                Zadając pytanie na forum powinnaś brać pod uwagę fakt,że odpowiedzi będą różnej maści.Mniemam,że długi czas borykasz się z tym problemem,na dodatek bez większego skutku.Mój sposób,który napiętnowałaś(Twoja sprawa)działa i po problemie :D.Być może niektórzy z palaczy to nieskończenie wartościowi ludzie,ale nie dla mnie.Ziemia ma wielu wartościowych NIE PALĄCYCH,i to im poświęcam swój czas.Powodzenia w poszukiwaniu rozwiązania.
    • Gość: mktwkr Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 19:53
      Po prostu powiedz, że lekarz zdiagnozował u Ciebie bardzo rzadkie schorzenie układu oddechowego - dym z papierosów, dym z ogniska, nawet tumany kurzu mogą sprawić, że dostaniesz ataku...
      - opowiedz historię o tym jakie doszło do rozpoznania (pieczenie w gardle, poranna chrypka, bóle brzucha, duszności i zawroty glowy... itd.); jeśli jesteś dobrą aktorką za chwilę wszystkie będą mieć podobne obiawy itd.
      - dodaj, że najgorsze jest to, że choroba jest postępująca i sprowadza się do finalnej niewydolności krążeniowo-oddechowej.

      itd...

      LUB powiedz im wprost: U MNIE SIĘ NIE PALI... jeśli to ludzie rozumni, to trafi; jeśli nie, to bardzo przykro ale masz do czynienia z kompletnymi idiotami.

      • Gość: Do MKT Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.10, 20:36
        Ale to jest oszustwo! Nie wchodzę w to. Wolę nie wywoływać wilka z lasu. Mogę rzeczywiście dostać takich objawów.Co Ty lekarz, czy cóś? U mnie się nie pali, raz pozwoliłam, ale to już historia. To nie są moi znajomi tylko rodzeństwo. Jest to dla mnie poważny problem, dlatego zdecydowałam się o tym napisać. Gdyby nawet się wydało, że obgaduję rodzinę, to ja się do tego przyznam. Nie mogę o tym pogadać z rodzicami, bo ukrywają to przed nimi. Nie będę szpiegiem! Ja rzeczywiście dostaję kaszlu jak czuję dym tytoniowy. Może ja już mam tę chorobę? Czy jestem dobrą aktorką? Nawet...
            • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 18.09.10, 22:30
              Znajoma posluchaj, jestes katoliczka, a skoro nie mowisz swoim rodzicom o nalogu ich dzieci to to chyba jest grzech zaniechania... Dobrze to rozumie?

              Nie wiem w jakim wieku jest twoje rodzenstwo ale wnioskuje, ze raczej sa to ludzie mlodzi (>18?) I jesli chcesz im pomoc to powinnas zrobic co w twojej mocy, nawet jak sie obraza i przez jakis czas nie beda odzywac.
              • Gość: Do Ralocha Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 00:13
                Właśnie wstałam. Jestem katoliczką i wiem, co to jest grzech zaniechania. Są to osoby w wieku 40-50 lat. Rodzice o tym wiedzą, nikt nie jest "głupi" Już nie raz im mówiłam, że są niedpowiedzialne i umrą wcześniej, a dzieci nie będzie miał kto dochować - nie działa. Nikt nie chce się na mnie obrazić, chociaż czasem przesadzam z tą szczerością. Mam na myśli moją rodzinę. Mam dwóch młodszych braci - nigdy nie palili. Coś w tym jest , że kobiety są...Nie będę kończyć , też jestem kobietą. Trzeba zrobić drugie podejście ze spaniem. Dobranoc
                P.s- w wieku ok.18 lat mam siostrzenice i bratanice- żadna nie pali.
                  • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 19.09.10, 06:38
                    Moze czepiam sie slowek ale:
                    "Nie moge porozmawiac o tym z rodzicami bo ukrywaja to przed nimi"
                    a pozniej:
                    "Rodzice o tym wiedza, nikt nie jest glupi"
                    To dlaczego nie mozesz porozmawiac z rodzicami? Zreszta w tym wieku to i tak by nic nie dalo, szlabanu za pety na kompa i tak nie dostana nie?;-)

                    Grzyby fajna rzecz, ale niestety brak czasu na nie :-/

                    Jaki musialbym miec nick, zebys go nie mylila? ;-)

                    Aha i najwazniejsza kwestia wielce dla mnie nurtujaca... Po co wstajesz o 1 rano?

                    Pozdrawiam
                      • Gość: Do R. Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 09:45
                        Po co wstaję? Mam telewizor w sypialni, czasem mnie wybudzi. Zasnęłam przy telewizorze. Ale się czepiasz.Wyjaśnię Ci. Co znaczy ukrywają? Nie palą oficjalnie przy stole, idą za drzewka czy za dom. Nie ma ich dłuższą chwilę. Mamusia pyta, czego ich tak długo nie ma? Czyżby paliły? U mnie jest uśmiech. O czym tu rozmawiać, wszyscy wiedzą. Założyłam wątek po to, by ktoś mi doradził, jak pomóc osobom palącym. Nie czepiaj się słówek, bo czasem pomiędzy wierszami jest ukryta głębsza treść. To słowo pisane i czasem może być inaczej odebrane. Nie chcę gnębić rodziców tym tematem, bo oni są wrażliwi i zaraz jest im przykro. Ten temat był już poruszany, bez efektów. Czy już Ci wyjaśniłam wszystko? Dzisiaj dopiero zauważyłam, że znów źle napisałam. Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. znajoma
                        • Gość: Do Z. Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 19.09.10, 19:30
                          Oj tam odrazu sie czepiam, poprostu byly niescislosci w tym co pisalas i chcialem je wyjasnic. Nie znam cie osobiscie, nie wiem ile masz lat i ile twoje rodzenstwo, znaczy sie teraz juz wiem ile ma rodzenstwo ;-). Inne porady mozna dac w stosunku do osoby w wieku ok 20 a inne 50 lat, a z tego co pisalas to myslalem, ze sa to osoby mlodsze i tyle...

                          Co do tych papierochow, to odpusc sobie i tak nic nie zdzialasz, osoba wi wieku 50 lat jest juz od dawna psychicznie uksztaltowana i jak zechce rzucic to rzuci, czy bedziesz ja do tego namawiac czy tez nie...

                          Niedziela byla udana.
    • Gość: Greg Re: papierochy IP: 83.1.123.* 19.09.10, 22:28
      Do Znajomej:
      Mam Ciebie za inteligentną i zaradną Bestię, dlatego kompletnie nie rozumiem, jak możesz sobie (zwłaszcza jako osoba niepalącą) pozwolić na to, iż przychodzi ktoś do Ciebie i Ci smrodzi?
      Ja jestem nałogowcem w tym temacie, ale sam w mieszkaniu nie palę, i nikomu nigdy na to nie pozwolę. Jak już ktoś musi, to jest balkon (jak będzie -15 stopni Celsjusza wydać wspaniałomyślnie mogę kapcie :))) ).
      Pzdr.
      • Gość: Do Grzesia Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.10, 23:02
        U mnie w domu się nie pali. W Dzień Dziecka siostra zapaliła parę papierosów, była z koleżanką. To było pierwszy i ostatni raz. Zmieniałam firanki i zasłony, bo nie mogłam wywietrzyć domu. Od jutra będę Was tu straszyć, tylko poszukam broszurki!(chyba ,że nie znajdę,to Wasze szczęście).Dobranoc. Ty też jesteś " zaradna Bestia".
      • Gość: Lili Re: papierochy IP: 83.1.122.* 19.09.10, 23:05
        I dokładnie, ja palę mało i zawsze na balkonie...nigdy w domu. Wiem jak śmierdoli fajka a jeszcze gorzej z ust palacza. Pozwalam sobie na palenie od czasu do czasu tylko i wyłącznie. Rzucic jest ciężko i każdy palacz o tym wie, jednak palacz kulturalny pali tylko wtedy gdy inni nie muszą wdychac tych smrodów.Pozdrawiam !
          • Gość: Do Pitera Re: papierochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.10, 06:43
            Zbieranie nie, ale czyszczenie i krojenie owszem! Mnie to sprawia niesamowitą radość. Wczoraj w lesie córka mi powiedziała, że mam ADHD, bo złapałam 2 grzyby i podskakiwałam z radości wymachyjąc nimi. Za chwilę się uspokoiłam, więc stwierdziła, że cieszą mnie małe rzeczy.(wygłupiałam się) Muszę chodzić na grzyby, bo jestem do "przecierania " pajęczyny dla młodszej, która przeraźliwie boi się pająków. Lubię przyrodę, las, spacer i Was. Są straszne doły w lesie, chyba będziemy jeździć rowerami, bo wczoraj coś huknęło w zawieszeniu. Z tego się nie wyrasta. Grzyby to mój nawyk z dzieciństwa. 2 lata temu mieliśmy 15 słoików 0.9 ususzonych prawdziwków. Wiesz jak to ładnie wygląda w piwnicy? Pozdrawiam i życzę miłego grzybobrania! Tylko nie pal w lesie! A palisz w ogóle?
    • Gość: Ralok Re: papierochy IP: *.server4rent.eu 23.09.10, 16:11
      Znajoma dzis w programi 3 polskiego radia bedzie audycja o palaczach, nie pamietam o ktorej dokladnie godzinie, ale jakos niedlugo bo w programie" zapraszamy do trojki" ktory wlasnie sie zaczal. Czestotliwosc dla naszych okolic 96,2 albo przez strone internetowa mozna sluchac.
      • palacz67 Re: papierochy 16.02.15, 06:50
        forum.gazeta.pl/forum/w,329,156605641,156642267,Desmoxan.html
        Dzięki, Wisłocki, za poradę. Wstawiłam do mojego wątku, może ktoś skorzysta z Twojej wiedzy. Osoby, którym chciałam pomóc nadal palą papierosy, choć czasem pożyczam im pieniądze, bo im brakuje na chleb. Pomimo wielu rozmów nie potrafiłam ich przekonać do rzucenie palenia. Jestem tylko palaczem piecowym, pozdrawiam:-)
          • lechowski51 Re: papierochy 16.02.15, 08:59
            24 lutego minie rok jak wsiadając do samolotu na Balicach,wyrzuciłem pół paczki LM-ów i zapalniczkę.Czasami jeszcze,zwłaszcza po paru drinkach jest ochota...ale daje radę bez papierosa!

            --
             www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
            „Podbijemy Rzym, połamiemy wasze krzyże, zniewolimy wasze kobiety”.-bojownicy Islamskiego Państwa
            www.facebook.com/partiakorwin/photos/a.760499060693456.1073741828.757876837622345/764799726930056/?type=1&theater 
            • palacz67 Re: papierochy 16.02.15, 09:11
              Ostatnio w Andrzejki pozwoliłam przyjaciółce zapalić kilka papierosów. Śmierdziało w domu kilka dni.To fajnie, że udało Ci się rzucić palenie. Pozdrawiam
              • genia50 Re: papierochy 16.02.15, 18:44
                Za 2 paczki dziennie oplacony czynsz ,gdy sie mieszka w bloku.Zwiekszona potencja,swiezy oddech,potrawy smakuja niezwykle ,nawet te najgorsze,nie ma przyspieszonego pulsu,czlowiek ma wiecej sily, mniej sie przeziebia,ludzie nie patrza na niego jak zloczynce i wiele moge jeszcze wymieniac,bo sama to przechodzilam
    • genia50 Re: papierochy 14.05.15, 15:12
      Tabex ,silna motywacja i po rzuceniu palenia nie siegniecie po papierosa nawet przez wiele lat,lub przejscie na elektroniczne papierosy.
      • palacz67 Re: papierochy 28.05.15, 14:04
        Witam, miałam wczoraj okazję być w towarzystwie człowieka, który palił elektronicznego papierosa. Dla mnie to był na pewno przyjemniejszy zapach niż dym ze zwykłego papierosa ale ten człowiek kaszlał po każdym zaciągnięciu. Zastanawiam się, dlaczego. Siedziałam przy stole obok i nie kaszlałam. Zapach przypominał mi kadzidełko. Wywiązała się dyskusja dotycząca "uroków" tego papierosa. Nadal nie wiem, co o tym sądzić. Moja przyjaciółka nadal pali ale już mnie przynajmniej nie namawia do palenia, pozdrawiam:-)
    • e-zybi Re: papierochy 28.05.15, 18:56
      Jeden lubi palić
      drugi trunki lubi
      trzeci paląc-pije
      i jak się nudzić?

      Zabraniać? NIE
      czwarty powie
      bo brak zajęcia
      mąci w głowie.

      Niech każdy robi
      co sam robić lubi
      gorzej gdy czasem
      sens życia zgubi.
        • palacz67 Re: Tytoń 28.05.15, 21:04
          Niedawno mnie prosił małżonek znajomej, bym Jej przegadała, by rzuciła to paskudztwo. Tak mi się wydaje, że coraz więcej pali. Byli chwilkę u mnie i dwa razy wychodziła na papierosa. To chyba trudny do rzucenia nałóg. Nigdy nie paliłam więc nie mam doświadczenia w tym temacie. ale mam alergię na dym tytoniowy, po prostu mi to waniajet:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka