11.01.12, 21:53
...a nie Wegierska Republika nazywa sie zgodnie z nowa ich konstytucja ten kraj.W zwiazku z tym ze w jewropejskich i lewackich mediach trwa dezinformacja o tym co sie faktycznie dzieje na Wegrzech,postaram sie tutaj zamieszczac informacje o kraju "naszych bratankow".
Na poczatek Gwiazdowski;
www.bibula.com/?p=49869
--
nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
Obserwuj wątek
    • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 11.01.12, 23:09
      Świetnie.

      I dobrze powiedziane..."postaram się zamieszczać informacje" ... ;)

      Na razie jednak ograniczysz się do komentarzy do informacji.

      Zadąłem Ci a propos Węgier konkretne bardzo pytanie.

      Nie znasz odpowiedzi?

      Potrafisz zacytować konkretny zapis konstytucji Węgier i napisać od siebie co o tym myślisz?






    • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.12, 23:10
      @lechowski znowu chcesz się ośmieszyć , trzymaj się z dala od gospodarki. Widzę,że poprzesz każdego idiotę, byle miał na sztandarach walkę z "komuchami" wypisaną. Nawet jeżeli ta walka ma być prowadzona metodami socjalistycznymi.

      Orban ukradł miliardy euro odłożone na kontach węgierskich OFE, to ma być obniżenie długu publicznego i deficytu budżetu państwa?! Tylko nieuki mogą w coś takiego uwierzyć.

      Na wątpliwe pocieszenie przypomnę, żę Tusk z Rostowskim wpłaty do OFE też ukradli. Bardziej finezyjnie, bo chodzi o przyszłe wpłaty, te są mniej widoczne.
      Obydwie kradzieże to inżynieria finansowa, zamiatają długi pod dywan, a kiedyś te emerytury trzeba będzie w końcu wypłacić. A będą małe żenująco.
      • lechowski51 Re: Węgry 12.01.12, 10:19
        Wasze pisanie to nihil novi!.Zamiast odniesienia sie do tematu -pisanina o mnie.Przepraszam!.Olo odniosl sie do wegierskich OFE porownujac do tego co zrobil Nasz Ukochany Przywodca ze swoim Kreatywnym Ksiegowym.Przy okazji olo sobie niewinnie klamie bo zapomnial dodac,ze Orban pozostawil dowolnosc Wegrom przynaleznosci do OFE a Tusk zakoslil poprostu pare miliardow,aby ratowac budzet.

        Teraz o wegierskim systemie bankowym,ktory w jeszcze wiekszym stopniu anizeli w Polsce,jest opanowany przez swiatowe lichwiarstwo.

        Rząd Węgier przeforsował w parlamencie nową ustawę o Narodowym Banku Węgier, która de facto ubezwłasnowolnia bank centralny wobec władzy wykonawczej. Rząd i bank centralny Węgier od dawna różnią się w poglądach na ratowanie finansów kraju z kryzysu. Jedną z przyczyn konfliktu, rzadko omawianą publicznie, jest struktura rynku bankowego kraju.

        Rynek bankowy Węgier zdominowany jest przez zagraniczne banki. Akcja kredytowa, w tym w zakresie kredytów mieszkaniowych, prowadzona była na Węgrzech w ostatnich latach głównie w euro i we frankach. Fundusze na ten cel dostarczane były węgierskim bankom przez ich zagranicznych właścicieli.

        Dla banków udzielających kredytów walutowych, kluczowe znaczenie ma dostęp do walutowych funduszy potrzebnych do zwrotu refinansowania otrzymanego od swoich zagranicznych właścicieli. Ogół banków komercyjnych na Węgrzech znajduje się w podobnej sytuacji braku bieżącego dopływu walut z rodzimego rynku. W ograniczonej skali przeprowadzane są także na Węgrzech walutowe operacje międzybankowe.

        Szansą na zakup waluty i prowadzenie rozliczeń refinansowania z ich centralami za granicą są w tej sytuacji tylko operacje otwartego rynku z bankiem centralnym Węgier (swap walutowy). Bank centralny Węgier też musi jednak mieć zapewniony stały dopływ środków walutowych by w operacjach takich móc uczestniczyć.

        Dopływ środków walutowych w skali międzynarodowej uzależniony jest od płynności na największych rynkach finansowych. Dla płynności globalnego rynku finansowego kluczowe znaczenie miało osiągnięte w końcu 2011 roku porozumienie głównych banków centralnych – Europejskiego Banku Centralnego, Kanady, USA, Japonii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii w sprawie jednolitych warunków dla poprawy płynności rynku i dostępu banków do deficytowych funduszy w dolarach USA. Pisałem o tym obszernie w publikacji Jednolite warunki poprawią płynność rynków

        Dla poprawienia płynności na węgierskim rynku bankowym kluczowe znaczenie miała decyzja węgierskiego banku centralnego (MNB) z 23 grudnia 2011 r. o udostępnieniu bankom dodatkowych środków w euro. Pozwoliła ona zamknąć bankom na koniec 2011 roku otwarte pozycje walutowe.
        Struktura sektora bankowego na Węgrzech

        Warto przyjrzeć się jak wygląda struktura sektora bankowego na Węgrzech. Dominują w niej banki zagraniczne a portfel kredytowy banków w dużej mierze zbudowany jest z aktywów w walucie obcej. Kryzys finansowy na rynku amerykańskim we wrześniu 2008 spowodował więc szybko ograniczenie w podaży środków walutowych na rynku bankowym Węgier. Ograniczenia podaży hurtowej euro w obrocie międzybankowym na głównych rynkach jakie wówczas nastąpiły, automatycznie przeniosły się na rynek węgierski.

        Na Węgrzech jest 35 banków, podmiotów prawa węgierskiego, prowadzących działalność kredytową w formie spółki akcyjnej. Węgierski nadzór bankowy klasyfikuje 8 z nich jako banki duże. Są wśród nich m.in. UniCredit, Raiffeissen, K&H (właścicielem jest belgijski KBC), Erste Bank, CIP Bank. W tej kategorii jest także największy pod względem aktywów bank węgierski OTP, w którym państwo węgierskie zachowało wpływy pomimo braku przewagi właścicielskiej. Dodać też trzeba, że aż 10 zagranicznych banków prowadzi swoją działalność na Węgrzech w formie oddziałów. Obraz węgierskiego sektora bankowego dopełniają 133 krajowe instytucje kredytowe działające jako spółdzielnie.

        Dlaczego tak ważny jest dla banków na Węgrzech dostęp do bankowego rynku pieniężnego wynika ze struktury walutowej aktywów wszystkich banków tamtejszego rynku. Dysponuję danymi obrazującymi stan na dzień 30 września 2011 r., przyjęty kurs przeliczeniowy wynosił na ten dzień: 1 euro za 292 forinty (HUF).
        (Opr. DG)

        (Opr. DG)

        - Aktywa ogółem: 120 mld euro,

        z tego: aktywa w euro: 25 mld euro (21 proc. wartości aktywów ogółem),

        aktywa w walutach innych niż euro i HUF: 34 mld euroR (28 proc. ogółem wartości aktywów),

        - Kredyty ogółem (indywidualne, firmy, banki, inne) w stosunku do wartości aktywów ogółem banków: 58 proc. wartości aktywów.

        - Kredyty denominowane w walucie innej niż HUF: 66 proc. wartości kredytów ogółem.

        Prawie 50 proc. wartości ogółem aktywów banków na Węgrzech to aktywa w walutach. Dwie trzecie wartości ogółem udzielonych kredytów stanowią kredyty w walucie innej niż forint. Taka struktura walutowa portfela banków na Węgrzech implikuje konieczność funkcjonowania w tym kraju kompletnego, rozwiniętego i bieżącego walutowego rynku pieniężnego.

        Rolę organizatora, podstawowego źródła podaży waluty na rynku Węgier spełnia tymczasem węgierski bank centralny (MNB).
        Operacje otwartego rynku z bankiem centralnym

        Od jesieni 2008 r., czyli od wybuchu kryzysu rynku bankowego po upadku Lehman Brothers i pojawienia się pierwszych oznak braku podaży euro na Węgrzech, MNB wprowadził dla ułatwienia sytuacji bankom szereg udogodnień, polegających na wprowadzeniu przetargów na operacje swap pomiędzy euro a forintem. Przetargi MNB dotyczyły różnych okresów wymagalności realizacji transakcji. Bez tych transakcji, rynek bankowy Węgier uległby całkowitej destabilizacji, początkując poważny kryzys finansów państwa.

        W ostatnim kwartale 2011 r. MNB prowadził transakcje swap z terminami realizacji na 1 dzień i na 3 miesiące. Banki węgierskie miały jednak w tym czasie przed sobą konieczność zamknięcia otwartych pozycji walutowych na koniec 2011 r. (wynikało to z potrzeby zrównoważenia pozycji walutowej zgodnie z obowiązującymi procedurami). Przy nadwyżce popytu nad podażą w ostatnich tygodniach 2011 roku zauważalne były większe niż dotychczas kłopoty węgierskich banków z pozyskaniem euro. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom banków MNB wprowadził przed końcem roku (28 grudnia) dodatkowy, jednorazowy, przetarg swap z tygodniowym terminem realizacji.

        Trzeba w tym miejscu zauważyć, że zasoby rezerw dewizowych banku centralnego Węgier, a w efekcie możliwości organizowania transakcji swap z bankami komercyjnymi są dość ograniczone. Produkt krajowy Węgier to tylko trochę więcej niż jedna czwarta polskiego PKB (128 mld USD), a rezerwy walutowe Węgier na koniec listopada 2011 r. stanowiły wartość 36 mld euro.

        Rezerwy te zmniejszyły się w ostatnim roku z dwóch powodów: spłaty pierwszej raty (2 mld euro) kredytu z MFW z roku 2008 oraz decyzji węgierskiego rządu o subsydiowaniu kredytów hipotecznych udzielonych w walutach, w formie niższego niż rynkowy przelicznika walutowego forinta do euro. Decyzja o spłacie kredytu po zdyskontowanym kursie to oczywiście duże udogodnienie dla kredytobiorców, ale zarazem duże utrudnienie (czytaj: strata) dla banków.
        Inne uwarunkowania rynku bankowego Węgier

        Dodatkowy, 1-tygodniowy swap euro-forintowy, który pozwolił zamknąć otwarte pozycje walutowe na koniec 2011 roku, podreperował trochę ocenę MNB w oczach węgierskiego rządu. Relacje węgierskiego banku centralnego i rządu są jednak od dłuższego czasu napięte. Powodem napięcia jest m.in. dwukrotna w okresie listopad – grudzień podwyżka stóp procentowych przez MNB.

        I tu dochodzimy do istoty konfliktu między węgierskim bankiem centralnym a rządem Victora Orbana. Bank centralny, mając na względzie stabilizację węgierskiego systemu finansowego zabiegał przede wszystkim o stabilizację kursu węgierskiego forinta. Stąd m.in. podwyżki stóp procentowych, obecnie bazowa stopa procentowa na Węgrzech wynosi już 7 proc. Pomimo ich podwyższania, tylko od połowy 2011 r. do połowy grudnia, węgierski forint stracił na wartości
        • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 12.01.12, 10:34
          >Zamiast odniesienia sie do tematu -pisanina o mnie.Przepraszam!.Olo odniosl sie do
          > wegierskich OFE

          czylli, że ja pisałem o Tobie, zamiast odnieśc sie do tematu Węgier?

          Skleroza odpada, bo to raptem dwa posty wyżej, więc ... pozostaje znów Twój odwieczny problem, ale zacytuję mój post:

          > Zadąłem Ci a propos Węgier konkretne bardzo pytanie.
          > Nie znasz odpowiedzi?
          > Potrafisz zacytować konkretny zapis konstytucji Węgier i napisać od siebie co o tym
          > myślisz?

          A teraz zagadka, czy wspomniane powyżej pytanie a propos Węgier było:
          a) pytaniem o wspomniane przez Ciebie określone nowe zapisy w węgierskiej konstytucji
          b) prośbą o odniesienie się do analizy psychologicznej Lechowskiego
          c) pytaniem o to, co o Węgrzech sądzą ulubieni blogersi Lechowskiego.

          Wybór należy do Ciebie oczywiście, ale potem nie jęcz ... ;)

          Komentarzy to ja sobie w internecie mogę znaleźć, ale trudniej o tekst konstytucji.

          Ty zawsze podkreślasz - z wyższością - że szukam informacji po jakichś wikipediach, że za mało wiem, więc proszę, wskaż mi ten fragment węgierskiej konstytucji.
          ...chyba, że Twoja wiedza opiera się na blogach...





          • lechowski51 Re: Węgry 12.01.12, 10:59
            Przestan ciagle zadawac pytania!.Wiecej czytaj a mnie jak ika filozofuj.Dr.google moze wiele Ci pomoc,tylko "aby Polcy chcieli chciec" jak pisal Wankowicz.Skoro nie umiesz sobie znalezc tresci wegierskiej Konstytucji to masz na poczatej jej preambule;

            „BOŻE, POBŁOGOSŁAW WĘGRÓW”.

            NARODOWE WYZNANIE WIARY.

            My, członkowie narodu węgierskiego, na początku nowego tysiąclecia, z odpowiedzialnością za każdego Węgra, wyznajemy co następuje:

            Jesteśmy dumni, że nasz pierwszy król, święty Stefan przed tysiącem lat osadził węgierskie państwo na trwałych fundamentach, a naszą ojczyznę uczynił częścią chrześcijańskiej Europy.

            Jesteśmy dumni z naszych przodków, którzy walczyli o przetrwanie naszego kraju, jego wolność i niepodległość.

            Jesteśmy dumni z powodu wielkich dzieł duchowych Węgrów.

            Jesteśmy dumni, że nasz naród przez stulecia bronił w walkach Europę, a swoimi talentami i pracowitością pomnażał jej wspólne wartości.

            Uznajemy kluczową dla podtrzymania naszego narodu rolę chrześcijaństwa.

            Szanujemy różne tradycje religijne naszego kraju.

            Obiecujemy, że zachowamy jedność duchową narodu, która w wichrach minionego stulecia rozerwana została na części.

            Narodowości i grupy etniczne żyjące na Węgrzech uważamy za część narodu węgierskiego.

            Zobowiązujemy się, że będziemy chronić i pielęgnować nasze dziedzictwo, węgierską kulturę, niepowtarzalny język oraz wytwory natury i dzieła człowieka w rejonie Basenu Karpackiego.

            Czujemy odpowiedzialność wobec naszych potomków, dlatego rozumnie korzystając ze źródeł materialnych, duchowych i naturalnych, chcemy dla tych, którzy przyjdą po nas, zachować godne warunki życia.

            Wierzymy, że nasza kultura narodowa jest wkładem do różnorodnej jedności europejskiej. Szanujemy wolność i kulturę innych ludów, staramy się o współdziałanie z każdym narodem świata.

            Wyznajemy, że podstawą ludzkiego istnienia jest godność człowieka.

            Wyznajemy, że wolność człowieka może urzeczywistnić się tylko we współdziałaniu z innymi.

            Wyznajemy, że najważniejszymi ramami naszego współistnienia są rodzina i naród, a podstawowymi wartościami naszej jedności pozostają wierność, wiara i miłość.

            Wyznajemy, że podstawą siły wspólnoty i poszanowania każdego człowieka jest praca, dzieło ludzkiego ducha.

            Wyznajemy obowiązek niesienia pomocy pokrzywdzonym i ubogim.

            Wyznajemy, że wspólnym celem obywatela i państwa jest dobre życie, bezpieczeństwo, ład, sprawiedliwość, pełnia wolności.

            Wyznajemy, że prawdziwe rządy ludu są tam, gdzie państwo służy swoim obywatelom i rozwiązuje ich problemy sprawiedliwie, bez nadużyć i stronniczości.

            Szanujemy osiągnięcia naszej historycznej konstytucji oraz Świętą Koronę, która ucieleśnia konstytucyjną ciągłość państwową Węgier i jedność narodu.

            Nie uznajemy czasowego zawieszenia naszej historycznej konstytucji spowodowanego obcymi najazdami.

            Odrzucamy przedawnienie nieludzkich zbrodni dokonanych przeciwko narodowi węgierskiemu i jego obywatelom przez rządzące dyktatury: narodowych socjalistów i komunistów.

            Nie uznajemy prawnej ciągłości komunistycznej „konstytucji” z 1949 roku, która była podstawą reżimu, dlatego ogłaszamy jej nieważność.

            Zgadzamy się z posłami pierwszego wolnego Zgromadzenia Narodowego, którzy w swojej pierwszej uchwale stwierdzili, że nasza dzisiejsza wolność wyrasta z Powstania 1956 roku.

            Uznajemy, że powrót samostanowienia państwowego naszej ojczyzny, utraconego 19 marca 1944 roku, nastąpił 2 maja 1990 roku – w dniu zawiązania się pierwszego Zgromadzenia Narodowego pochodzącego z wolnych wyborów.

            Ten dzień uznajemy za początek nowej demokracji i konstytucyjnego porządku naszej ojczyzny.

            Uznajemy, że po dziesięcioleciach XX wieku, prowadzących do moralnej zapaści, istnieje niezbędna potrzeba duchowej odnowy.

            Pokładamy ufność we wspólnie tworzonej przyszłości i w świadomości powołania młodych pokoleń.

            Wierzymy, że nasze dzieci i wnuki swymi talentami, wytrwałością i duchowymi wysiłkami na nowo uczynią Węgry wielkimi.

            Nasza konstytucja jest podstawą naszego porządku prawnego – to umowa między Węgrami, tymi z przeszłości, z teraźniejszości i z przyszłości.

            Jest ona żywą ramą, która wyraża wolę narodu i określa formę, w jakiej chcemy żyć.

            My, obywatele Węgier, jesteśmy gotowi budować ład naszego kraju na współpracy całego narodu.
            --
            nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
            • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 12.01.12, 12:01
              > Przestan ciagle zadawac pytania!.Wiecej czytaj a mnie jak ika filozofuj.Dr.goo
              > gle moze wiele Ci pomoc,tylko "aby Polcy chcieli chciec" jak pisal Wankowicz.Sk
              > oro nie umiesz sobie znalezc tresci wegierskiej Konstytucji to masz na poczatej
              > jej preambule;

              Lechowski, gdy ja coś piszę, to żądasz dowodów.

              Teraz moja prośba o wskazanie w treści konstytucji węgierskiej pewnych zapisów, o których to TY PISAŁEŚ, jest określana jako filozofowanie, zaraz będziesz o biciu piany pisał.

              Pisałeś, że zapisali w konstytucji co następ;uje:

              "W jednym z paragrafow nowa konstytucja chroni także malzenstwo jako związek kobiety i mezczyzny, stanowiacy „baze przetrwania narodu”, a w innym – chroni zycie dziecka nienarodzonego już od poczęcia.
              Ponadto wegierscy konserwatyscy zmniejszyli liczbe poslow do 200 oraz wpisali do konstytucji staly podatek liniowy. "
              ( to cytat z Twojego posta, drogi Lechowski, gdybyś raczył zapomnieć)

              a ja chciałbym to w tej konstytucji zobaczyć.

              Skoro pisałeś o tym, to chyba nie na podstawie doniesień prasy, czy nie daj Boże bloga, a chyba na podstawie czytanego tekstu konstytucji.

              Tak więc uznałem, że nie stanowi dla Ciebie problemu podlinkowanie stosownego tekstu.

              Chciałbym przeczytać tłumaczenie tekstu konstytucji, bo ludzie różnie świat postrzegają
              ktoś piszący komentarz do wydarzenia, siłą rzeczy przedstawia swoje przemyślenia i swoje interpretacje. A ja sam potrafię czytać ze zrozumieniem i umiem wyciągać wnioski, wspomagam się różnymi publikacjami, gdy "buduję" swoje opinie, ale nikomu nie pozwalam się w tym zakresie wyręczać.
              Nie interesują mnie też strzępki z google tłumacza, nie interesuje mnie tez sam preambułą, a szukać mi się nie chce.

              Tak więc skoro sam czytałeś tekst oficjalnego lub rzetelnego tłumaczenia na angielski lub polski, to pomóż mi proszę i wklej link do właściwej strony.

              Rozumiesz drogi Lechowski, że nie o bicie piany idzie, a o to, by móc rzetelnie dyskutować?

              Chyba, że planujesz dyskusję o Węgrach już zakończyć jakimś zgrabnym i tradycyjnym pamfletem o Naszym Ukochanym itd.
          • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 12.01.12, 11:07
            po co gadać z tym ekspertem? życie pokazuje to lepiej : w krośnie w sklepach słowacy i węgrzy kupuja salami i wino - węgierskie - aby nie było wątpliwości .... taki tam teraz dobrobyt że ich stać na konsumpcyjne wyjazdy do "Lengyelország" - lechowski zacznij pisać bajeczki dla dzieci jak dorn ,bo pierd...ć potrafisz jak mało kto
            • lechowski51 Re: Węgry 12.01.12, 13:08
              tarzan pisze;
              Pisałeś, że zapisali w konstytucji co następ;uje:

              "W jednym z paragrafow nowa konstytucja chroni także malzenstwo jako związek kobiety i mezczyzny, stanowiacy „baze przetrwania narodu”, a w innym – chroni zycie dziecka nienarodzonego już od poczęcia.
              Ponadto wegierscy konserwatyscy zmniejszyli liczbe poslow do 200 oraz wpisali do konstytucji staly podatek liniowy. "
              ( to cytat z Twojego posta, drogi Lechowski, gdybyś raczył zapomnieć)

              a ja chciałbym to w tej konstytucji zobaczyć.

              Skoro pisałeś o tym, to chyba nie na podstawie doniesień prasy, czy nie daj Boże bloga, a chyba na podstawie czytanego tekstu konstytucji.


              Powoluje sie na roznorakie zrodla i na swoja wiedze.Nie prowadze archiwum,stad tez nie bede Cie ciagle odsylal do tego co i gdzie przeczytalem.Jak napisze ze ziemia krazy wokol slonca,to tez bedziesz chcial oryginalu z dziela Kopernika?!.
              --
              nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
              • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 12.01.12, 20:25
                > Powoluje sie na roznorakie zrodla i na swoja wiedze.

                A teraz Lechowski wyobraź sobie, że te słowa ... ja napisałem ;)

                >Jak napisze ze
                > ziemia krazy wokol slonca,to tez bedziesz chcial oryginalu z dziela Kopernika?

                Po pierwsze to co piszesz o konstytucji węgierskiej nie jest tak powszechnie znane jak budowa ciał niebieskich.

                Po drugie...czekaj, kto to ode mnie kilka razy chciał dowodów...no nie, Ty nie mogłeś nim być, bo byś przecież teraz takich głupot nie pisał...

                >Skoro tak pie... to dlaczego tarzan i pol tego forum polemizuje ze mna a nie zwraca uwagi na Twoje pelne subtelnosci i madrosci wypowiedzi?

                Żebyś jeszcze i Ty na tym forum polemizował, to byłoby całkiem fajnie.



                • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 12.01.12, 20:40
                  Zacytuję Lechowski fragment Twej wklejanki:

                  "- 8 marca unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding powiedziała w Strasburgu, że kampania na rzecz życia zorganizowana przez węgierski rząd nie jest zgodna z wytycznymi unijnego projektu pod nazwą "Postęp". Dodała, że nasz kraj zostanie ukarany, jeśli rząd nie zakończy kampanii i nie usunie z ulic i stacji metra wszystkich plakatów. "

                  Wypowiedź tej osoby sugeruje, że Bruksela żąda zaprzestania agitacji na rzecz rezygnowania z aborcji.
                  Wychodzi na to, że komunistycznej UE chodzi o to, by ciąże na Węgrzech masowo usuwać.
                  Pani Reding stawia ultimatum ... tylko dlaczego?


                  -----------------------
                  Komisja Europejska zarzuca Budapesztowi, że do walki z usuwaniem ciąży angażuje europejskie pieniądze przeznaczone na równouprawnienie płci - twierdzi "Wall Street Journal".

                  Kilkanaście tygodni temu prawicowy rząd węgierski rozpoczął kampanię społeczną mającą na celu zredukowanie liczby zabiegów usuwania ciąży. Jednocześnie rządzący Fidesz zrezygnował z walki w parlamencie o ustawę zakazującą aborcji, choć w nowej konstytucji znalazł się zapis, że rząd ma obowiązek chronić życie od momentu poczęcia.

                  W maju na ulicach węgierskich miast pojawiły się plakaty, na których płód prosi matkę: "Rozumiem, że nie jesteś na mnie gotowa. Ale przemyśl to i oddać mnie do adopcji. Pozwól mi żyć!". Za plakaty rząd zapłacił 416 tys. euro.

                  Na plakatach (większość z nich została już zdjęta) znajduje się logo unijnego programu PROGRESS, z którego węgierski rząd zapłacił za plakaty. Według informacji polskiego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej głównym celem PROGRESS-u jest "wspieranie podmiotów krajowych we wdrażaniu celów UE w dziedzinie zatrudnienia i spraw społecznych".

                  W wielu krajach UE PROGRESS sponsorował m.in. kampanie na rzecz walki z przemocą w rodzinie czy na rzecz większego zatrudnienia kobiet. Węgierska kampania antyaborcyjna jest pierwszą tego typu za pieniądze z PROGRESS-u.

                  -----------------------------------------

                  Może jest jednak po prostu tak, że fundusze celowe muszą być zgodnie z wytycznymi wykorzystywane.

                  Program Progres ma swoje cele:

                  ec.europa.eu/social/main.jsp?catId=327&langId=pl
                  Oczywistą rzeczą jest, że "oficjalne" stanowisko w sprawie aborcji w wielu krajach europejskich jest inne niż członków organizacji chrześcijańskich, ale to chyba nie oznacza, że Węgrzy, Polacy, czy Francuzi nie mogą i nie prowadzą akcji na rzecz obrzydzania aborcji.

                  Fundusze celowe sa skrzętnie sprawdzane pod względem sposobu wykorzystania środków.
                  Składałeś kiedyś wniosek?
                  Jeśli nie, to zapytaj kogoś kto to robił i ile czasu poświęcił na to, by skrupulatnie coś wykreskować zamiast wstawienia zera lub na odwrót.

                  No i na czym w końcu stanęło?

                  Musieli oddać te pieniądze? Wiesz coś o tym, czy ...

                  ...tak tylko wklejasz, a moje pytanie znów jako mnożenie potraktujesz?












              • lechowski51 Re: Węgry 12.01.12, 13:24
                Z`zasady kris nie odpowiadam idiotom,wobec Ciebie czynie wyjatek.Skoro tak pie... to dlaczego tarzan i pol tego forum polemizuje ze mna a nie zwraca uwagi na Twoje pelne subtelnosci i madrosci wypowiedzi?
                --
                nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.12, 13:56
                  lechowski51 napisał: ...olo sobie niewinnie klamie bo zapomnial dodac,ze Orban pozostawil dowolnosc Wegrom przynaleznosci do OFE..

                  @lechowski te twoje przeklejanki o Węgrach mają to do siebie, że nawet tego nie czytasz. Gdybyś to zrobił, i tak niewiele byś zrozumiał.

                  Orban, owszem, pozostawił "dowolność" ale zapowiedział, że kto zostanie to będzie miał emeryturę tylko z OFE bo z węgierskiego ZUS-u nic, czyli jakieś 30%. Oczywiście ta 'dowolność' budzi twój zachwyt @lechowski, wystawiasz sobie świadectwo.

                  Węgry polegną, Orban to populista, nie mam żadnych wątpliwości. Ale pisz, pisz @lechowski, tylko może coś od siebie bo kopiuj-wlej każdy potrafi....
                  Pośmiejemy się.
                  • lechowski51 Re: Węgry 12.01.12, 17:53
                    Nie bede na przyszlosc kris komentowal Twoich wypowiedzi,bo poprostu nie ma czego.Wracam do tematu Wegier.

                    Z dr. Imre Teglasym, założycielem i przewodniczącym węgierskiej organizacji Sojusz Alfa na rzecz Życia oraz członkiem Stowarzyszenia Bioetyków Chrześcijańskich, rozmawia Mariusz Bober

                    Rząd Węgier prowadził w przestrzeni publicznej kampanię informacyjną promującą adopcję zamiast aborcji, co wywołało furię brukselskiej biurokracji. Czy brutalne naciski Komisji Europejskiej wpłyną na postawę rządu Viktora Orbána?
                    - 8 marca unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding powiedziała w Strasburgu, że kampania na rzecz życia zorganizowana przez węgierski rząd nie jest zgodna z wytycznymi unijnego projektu pod nazwą "Postęp". Dodała, że nasz kraj zostanie ukarany, jeśli rząd nie zakończy kampanii i nie usunie z ulic i stacji metra wszystkich plakatów. To nie przypadek, że powiedziała to podczas dyskusji na temat nowej konstytucji Węgier, w której znalazł się zapis o ochronie życia od poczęcia. Niektórzy eksperci szacowali, że Węgry musiałyby zapłacić nawet 100 mln forintów [ok. 150 mln zł - red.] kary za "nieposłuszeństwo". Ale ponieważ wraz z zakończeniem węgierskiej prezydencji została również zakończona kampania, więc nie było potrzeby wykazywania posłuszeństwa lub nieposłuszeństwa wobec ultimatum wystosowanego przez Viviane Reding. W odpowiedzi setki rodzin czekających na adopcję dzieci wystosowały list otwarty wspierający cele tej inicjatywy. Stwierdzono w nim, że "ta kampania nie wymusza żadnej decyzji na kobietach spodziewających się dziecka, a jest raczej dla nich pomocą poprzez zwrócenie uwagi na to, że mają inny wybór. Polega on na tym, że kobiety dostrzegają, iż jest inne rozwiązanie zarówno dla [ich poczętych - red.] dzieci (pozostają one przy życiu), jak i dla samych kobiet (...)".

                    Kampania rządowa i postulaty rodzin nabierają szczególnego znaczenia wobec krwawego żniwa, jakie na Węgrzech zbiera funkcjonująca od lat ustawa aborcyjna...
                    - Na Węgrzech dokonuje się rocznie ok. 40 tys. aborcji i ok. 150 przypadków dzieciobójstwa np. na skutek porzucenia noworodków przez matki. W ten sposób w okresie dyktatury polityki antyurodzeniowej - od 4 czerwca 1956 r. do dziś - w moim kraju zabito ponad 6 mln poczętych dzieci [60 proc. obecnej liczby ludności kraju - red.]. Władze wskazują, że wskaźnik aborcji na Węgrzech jest dwukrotnie wyższy niż w innych krajach Unii Europejskiej. Na 1000 urodzonych dzieci zabija się aż 447, podczas gdy w Finlandii 172, a w Czechach - 208. Jako urzędowy doradca adopcyjny często spotykam się z powszechnym, błędnym i grzesznym przekonaniem, że aborcja jest dla kobiety spodziewającej się dziecka mniej destrukcyjnym działaniem niż oddanie go do adopcji. Rządowa kampania miała przyczynić się do zmiany tego sposobu myślenia w kierunku większego poszanowania życia, co mogłoby doprowadzić do zahamowania złych tendencji demograficznych na Węgrzech. Władze chciały uświadomić kobietom, że zamiast aborcji, która prowadzi do poważnych psychicznych i somatycznych urazów, mogą oddać dzieci do adopcji. Tym bardziej że statystyki pokazują, iż w naszym kraju mamy prawie czterokrotnie więcej rodziców oczekujących na adopcję niż samych dzieci!

                    Jak ocenia Pan zachowanie Komisji Europejskiej jako działacz pro-life? Czy de facto nie jest to uderzenie w suwerenność państwa węgierskiego?
                    - Na stronie internetowej komisarz Viviane Reding można przeczytać wzniosłe stwierdzenia na temat "znaczącego postępu", jakiego UE dokonała w dziedzinie zapobiegania handlowi dziećmi oraz przemocy wobec nich, jak również ubóstwa i pracy dzieci, prostytucji, dyskryminacji itd. Mimo to nie znam żadnego unijnego projektu dla Węgier, który rozwiązywałby np. problem handlu nowo narodzonymi dziećmi, jaki występuje w wielu węgierskich szpitalach. Z powodu dużej liczby prostytutek Budapeszt jest uważany przez cudzoziemców za "Bangkok Europy". W strasburskich biurach pewnie nikt nie jest zainteresowany tym, że aż 31 proc. węgierskich dzieci jest niedożywionych. Według mnie, ten atak niektórych unijnych biurokratów oraz instytucji na kampanię informacyjną na rzecz życia jest podobny do tego wymierzonego w nową węgierską konstytucję, która szanuje życie oraz uznaje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Tak więc za pośrednictwem unijnego komisarza próbuje się wymusić na państwie członkowskim UE odejście od własnej, niezależnej polityki rodzinnej na rzecz unijnej. W Parlamencie Europejskim mówi się o tzw. unijnych wartościach, które wcale nie są zdefiniowane w odniesieniu do wartości życia poczętego. Ten przykład pokazuje, jak można rozpętać wojnę przeciw suwerenności danego kraju. Obecnie jest tak w przypadku Węgier, ale innym razem może dotyczyć Irlandii lub Polski. Ksiądz kardynał Jozsef Mindszenty ostrzegał nas w 1962 r., gdy Związek Sowiecki sprawował kontrolę nad naszym krajem: "Nie pozwólcie, by Sowieci sięgnęli do łon węgierskich kobiet rękami tak zwanych "doktorów" i "farmaceutów", łamiących ich własne przysięgi. Kto to czyni, zaprzecza istocie bycia Węgrem, staje się kryminalistą wspierającym obce siły przeciw swemu własnemu narodowi za małe wynagrodzenie".

                    Kampania informacyjna węgierskiego rządu przyniesie zmiany w nastawieniu społeczeństwa wobec obrony życia?
                    - Mam nadzieję, że ta kampania była jedną z pierwszych na rzecz powrotu Węgier na drogę kultury życia i po niej nastąpią kolejne. Jednak zmiany, których potrzebujemy, nie polegają tylko na przemianie mentalności węgierskiego społeczeństwa. Musimy również dążyć do tego, by dać prawdziwą wolność kobietom, znosząc dyskryminację macierzyństwa. Ta głęboka społeczna i mentalna zmiana i/lub skrucha powinny być wspierane również na płaszczyźnie gospodarczej. Nowy rząd przyjął pewne regulacje w tym kierunku, m.in. w dziedzinie polityki podatkowej, które dowartościowują rodziny. Mimo to nadal naszym wyzwaniem jest narzucany model rodziny bez dzieci, z małżonkami nastawionymi wyłącznie na pracę zawodową i konsumpcję. Wciąż wyzwaniem jest to, by krótkoterminowe interesy jednostek stały się zbieżne z długofalowymi potrzebami narodu.

                    Komu w węgierskim rządzie tak naprawdę zależy na zmianie przepisów, by chroniły życie? Politycy zwykle nie chcą forsować podobnych rozwiązań, bojąc się spadku notowań...
                    - Część polityków związanych z dominującymi w węgierskim parlamencie partiami jest pozytywnie nastawiona do życia i pozostaje w nurcie chrześcijańskiego dziedzictwa Węgier, inni zaś przejawiają proaborcyjną mentalność. Mimo że otwarte zadeklarowanie postawy pro-life rzeczywiście grozi spadkiem poparcia, to np. wśród przywódców Węgierskiej Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej, czyli Jobbiku, są osoby działające na rzecz obrony życia. Z kolei niektórzy politycy Fideszu są dumni z obecnego prawa aborcyjnego. Akceptują je jako ich własny "produkt wolności", twierdząc, że "niepłodność uczyni cię wolnym".

                    Jaka będzie przyszłość obecnej liberalnej ustawy aborcyjnej, skoro jest ona sprzeczna z zapisem nowej konstytucji chroniącym życie dziecka od poczęcia?
                    - Intencja i brzmienie tzw. wielkanocnej konstytucji podpisanej już przez prezydenta nie pozostawiają wątpliwości: "Każde ludzkie istnienie ma prawo do życia, życie nienarodzonych powinno być chronione od momentu poczęcia". Każde prawo musi być zgodne z konstytucją i żadne inne przepisy nie są od niej ważniejsze. Więc jeśli jakieś prawo jest niezgodne z konstytucją, powinno zostać zmodyfikowane. Uczynimy wszystko, by dokonać reinterpretacji prawa aborcyjnego w duchu nowej konstytucji, podkreślając, że ustawy muszą być z nią zgodne. Ale do tego jeszcze długa droga...

                    Wspomniał Pan, że nowy rząd Węgier wprowadził zmiany o charakterze prorodzinnym w polityce socjalnej państwa. Na ile poprawiają one życie węgierskich rodzin?
                    - Zmiany musiały nastąpić ze względu na znaczenie i godność ludzką poczętych dzieci oraz z uwagi na to, że liczba mieszkańców Węgier osiągnęła w zeszłym roku poziom poniżej psychologicznej granicy 10 milionów.
                    • lechowski51 Re: Węgry 12.01.12, 17:57
                      cd.
                      Wspomniał Pan, że nowy rząd Węgier wprowadził zmiany o charakterze prorodzinnym w polityce socjalnej państwa. Na ile poprawiają one życie węgierskich rodzin?
                      - Zmiany musiały nastąpić ze względu na znaczenie i godność ludzką poczętych dzieci oraz z uwagi na to, że liczba mieszkańców Węgier osiągnęła w zeszłym roku poziom poniżej psychologicznej granicy 10 milionów. Ci politycy, którzy potrafią myśleć perspektywicznie, zrozumieli, że populacja kurczy się zastraszająco nie tylko z powodu wymuszonej emigracji intelektualistów, szczególnie lekarzy specjalistów, do zachodniej Europy w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy, ale na bardziej fundamentalnym poziomie - z powodu zabijania dzieci poczętych. Politycy ci zrozumieli, że są to symptomy trendu, który zagraża całemu systemowi społecznemu, szczególnie systemowi emerytalnemu. Tak więc uchwalenie nowej konstytucji daje szansę na to, by otworzyć ludziom oczy na fakt, że poczęte dziecko jest człowiekiem i ma swoją godność. Najważniejszym celem jest zapewnienie przetrwania całego narodu poprzez zadbanie o warunki jego egzystencji.

                      Wprowadzone przez władze węgierskie zmiany określane są mianem "konserwatywnej rewolucji".
                      - Porównując sytuację z wcześniejszym, herodowym systemem ludobójstwa, praktykowanego przez rządy od 1956 r., nie ma wątpliwości, że na Węgrzech został obecnie przygotowany grunt pod "konserwatywną rewolucję". Ale miarą jej realizacji będzie wzrost urodzeń, rosnąca liczba matek i ojców, i to jeszcze w okresie sprawowania władzy przez obecny rząd. Pracujemy nad tym i modlimy się w tej intencji, tak jak czyniliśmy to przez 15 lat działalności Sojuszu Alfa na rzecz Życia, kiedy udało się nam uchronić tysiące pacjentek przed zabiciem swego dziecka.

                      Jakie są szanse na powodzenie takiej "rewolucji" w społeczeństwie, które z jednej strony dało ogromny mandat zaufania rządowi, z drugiej wciąż obarczone jest mentalnością sprzeciwiającą się życiu?
                      - Jeśli Fidesz i jego sojusznicy są prawdziwymi konserwatystami, powinni w dziele ratowania Węgier opierać się nie na wytycznych Viviane Reding, ale na nauczaniu Pisma Świętego i prawie naturalnym, zgodnie ze słowami Biblii: "Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?" (Rz 8, 31). Liczymy pod tym względem także na solidarność innych narodów, zwłaszcza polskiego...

                      Dziękuję za rozmowę.

                      I krotko do benia!.Krosno odwiedzane jest przez Slowakow a nie Wegrow.Gdybysmy zrealizowali marzenie jewro-entuzjastow o Euro w tym roku,to sam nie wiem gdzie jezdzilibysmy na zakupy.Slowacy i Litwini na szczescie maja pobliska Polske.
                      polskalokalna.pl/wiadomosci/podlaskie/suwalki/news/litewski-szturm-na-polskie-sklepy,1745356,4473
                      --
                      nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                        • lechowski51 Re: Węgry 14.01.12, 11:05
                          Tym razem glos maja wegierscy socjalisci;

                          Atilla Mesterházy, przewodniczący Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP), największej partii opozycji na Węgrzech, stwierdził w wywiadzie dla Węgierskiej Agencji Prasowej (MTI), że pod koniec 2012 roku jego ugrupowanie będzie na tyle silne, że będzie stanowić poważną alternatywę dla Fideszu, który wraz ze swym niewielkim koalicjantem – KDNP (chadecja) – dysponuje obecnie większością absolutną w Zgromadzeniu Narodowym.

                          Mesterházy zarzuca Fideszowi okłamanie swoich wyborców i niespełnianie obietnic wyborczych. Jego zdaniem wiele osób nie zapomni Fideszowi rzekomego „rozmontowywania demokracji, zaprowadzania swoich porządków w dotychczas niezależnych instytucjach, amatorskiej polityki gospodarczej, wprowadzenia niesprawiedliwego ze swej natury podatku liniowego czy zmian w kodeksie pracy”.

                          Przewodniczący MSZP dodał, że nie spodziewa się, by gabinet Viktora Orbána odstąpił od swojej polityki, w związku z czym, jego zdaniem, powinien zostać „usunięty”. Dokonać mają tego obywatele, m.in. poprzez uczestnictwo w masowych protestach. Lider socjalistów spodziewa się, że będą one coraz częstsze. Niedawno kilka tysięcy osób, wśród których byli aktywiści MSZP, związków zawodowych czy przedstawiającej się jako liberalno-zielona partii Polityka Może Być Lepsza (LMP), demonstrowało przed siedzibą Opery Narodowej, gdzie prominenci Fideszu i KDNP, na czele z Viktorem Orbánem, świętowały w trakcie uroczystej gali wejście w życie nowej ustawy zasadniczej (1 stycznia).

                          Lider socjalistów zaznaczył, że – jego zdaniem – w ciągu 2012 roku poparcie dla socjalistów znacznie wzrośnie (obecnie poparcie dla partii deklaruje ok. 10 % obywateli zdecydowanych na pójście do urn – wśród tej samej grupy Fidesz cieszy się poparciem na poziomie 39 %), a to m.in. za sprawą trudności gospodarczych w jakie mają ponoć wpaść Węgry z powodu „amatorskiej polityki gospodarczej” Fideszu. Mesterhazy liczy także, ze opuszczenie szeregów MSZP przez skompromitowanego byłego premiera Ferenca Gyurcsánya (na posiedzeniu rządu przyznał, że okłamywał obywateli co do danych ekonomicznych – nagranie wyciekło do mediów, co doprowadziło do zamieszek w Budapeszcie jesienią 2006 roku) i kilku jego popleczników (założyli swoją partię – Koalicję Demokratyczną) odświeży wizerunek socjalistów i przyciągnie do nich nowych wyborców.

                          Źródło: politics.hu
                          --
                          nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                          • lechowski51 Re: Węgry 14.01.12, 12:36
                            ..a tu w tym tekscie masz tarzan tlumaczenie artykulu Konstytucji o ochronie zycia;

                            Węgierski Marsz dla Życia – wyrazem wdzięczności i nadziei dla świata

                            Na Węgrzech protesty przeciw nowej Konstytucji. Mało kto jednak mówi, że wprowadza ona ochronę życia od poczęcia. 28 grudnia w Węgierskim Marszu dla Życia wzięło udział Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Szczecinie.

                            W liturgiczne Święto Młodzianków Męczenników (28 grudnia 2011 r.) odbył w się Marsz dla Życia w Budapeszcie. Wzięli w nim udział nie tylko przedstawiciele węgierskich, angielskich, słowackich, austriackich, włoskich i rumuńskich środowisk Pro life, ale również stuosobowa grupa Polskiej Młodzieży skupiona wokół Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Szczecinie.

                            Organizatorzy największych Marszy dla Życia w Polsce, z pomocą HLI - Polska pojechali do Budapesztu, aby wesprzeć budzącego się węgierskiego „ducha obrony życia” w przestrzeni publicznej oraz okazać solidarność z narodem, który głośno wypowiada i konsekwentnie zwraca się ku fundamentalnym wartościom człowieka idąc pod prąd zeświecczonej Europie.

                            Węgrzy wprowadzają od 1 stycznia 2012 r. nową Konstytucję, która zawiera gwarancje ochrony ludzkiego życia życie od jego poczęcia do naturalnej śmierci poprzez jednoznacznie brzmiący zapis w artykule 2. nowej Konstytucji Węgier, wchodzącej w życie 1 stycznia 2012 r.,: „Godność ludzka jest nienaruszalna. Każdy człowiek ma prawo do życia i do ludzkiej godności, a ochrona życia płodu obowiązuje od momentu poczęcia.”

                            Węgrzy są wdzięczni również nam – Polakom za tak liczny udział w Marszu, gdyż dostrzegają w tym fakcie początek budzącej się „nadziei” na budowanie strategii obrony życia na świecie, o którą apelował bł. Jan Paweł II w „Evangelium Vitae”.

                            tekst i fot. Joanna Szałata, Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Szczecinie
                            --
                            nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                              • lechowski51 Re: Węgry 14.01.12, 15:00
                                Kasia Tusk nie pisze o Wegrzech tylko o torebkach,sukienkach i wypoczynku z tata w Dolomitach.Wiec musze Cie zmartwic!.Z tego wiarygodnego zrodla nie korzystalem.
                                --
                                nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 14.01.12, 16:49
                                  > Kasia Tusk nie pisze o Wegrzech tylko o torebkach,sukienkach i wypoczynku z ta
                                  > ta w Dolomitach.

                                  Mało śmieszne, raczej idiotyczne. na poziomie tabloidów wspomnianej Kasi.

                                  >Wiec musze Cie zmartwic!.Z tego wiarygodnego zrodla nie korzystalem.

                                  Więc podaj to wg Ciebie mało wiarygodne.

                                  Gdzie przeczytałeś o wpisaniu gwarancji stosowania podatku liniowego do konstytucji.

                                  Naprawdę chciałbym to przeczytać.

                                  Proszę na poważnie i biorąc pod uwagę Twoją skrupulatność w traktowaniu informacji - nie raz przecież oskarżałeś mnie o kłamstwo i żądałeś dowodów - nie wierzę byś tak nieudolnie kręcił i kłamał.

                                  Czytałeś cokolwiek na temat tego podatku, czy nie?






                                  • lechowski51 Re: Węgry 14.01.12, 17:14
                                    No to po kolei;
                                    Tutaj jeszcze zapowiedzi,dlatego michnikowa szmata nie pisze jeszcze o faszystach lamiacych zasady demokracji;
                                    wyborcza.pl/1,103578,7990380,Wegrzy_ratuja_gospodarke__podatek_od_bankow__obnizki.html
                                    Tutaj mniej wiarygodne dla Ciebie zrodlo ale bardziej moim zdaniem czytelnie;

                                    Z senatorem Grzegorzem Biereckim, prezesem Kasy Krajowej SKOK, rozmawia Małgorzata Goss

                                    Komisja Europejska rekomenduje nałożenie sankcji na Budapeszt.
                                    - Swoją konsekwentną obroną interesów narodowych Węgier Orbán zagroził interesom środowisk lewicowych. Dla Orbána Węgry są punktem odniesienia jego polityki, stąd ataki na niego, przede wszystkim ze strony tej grupy, która doprowadziła do uzależnienia kraju od obcych interesów i zagranicznego kapitału, a przy okazji świetnie wzbogaciła się, gdy kraj popadał w ruinę. Orbán zastał po poprzedniej ekipie 50-procentowy podatek dochodowy od osób fizycznych i stopy procentowe ustanowione przez bank centralny na poziomie 11,5 procent. Atak na rząd Orbána jest wywołany naruszeniem przez niego dwóch filarów poprzedniej polityki: wysokich podatków i wysokich stóp procentowych. Koszt poprzedniej polityki ponosiło społeczeństwo. Gospodarka węgierska była wydrenowana przy pomocy wysokich stóp, a wysokie podatki służyły temu, aby Węgrzy spłacali rosnące zadłużenie publiczne wobec zagranicznych grup finansowych zaciągane przez poprzedników Orbána. Premier Węgier przekreślił tę politykę. Tym, co wywołało szczególną furię mediów zagranicznych i węgierskich związanych z zagranicznym kapitałem, było wpisanie do konstytucji węgierskiej 16-procentowego podatku liniowego od osób prawnych (CIT). Charakterystyczne że MFW, który działa w imieniu pożyczkodawców, zażądał niedopuszczenia do umieszczenia podatku liniowego w konstytucji. MFW zdaje sobie sprawę, że może to utrudnić drenowanie wysokich kwot z gospodarki węgierskiej. Orbán wykonał też wiele ruchów, aby pobudzić gospodarkę węgierską. Zaczął od przejęcia kontroli nad wielkimi zakładami pracy, aby państwo było w stanie kontrolować politykę inwestycyjną i dywidendową tych zakładów. Nałożył tzw. podatek kryzysowy na wielkie banki i korporacje, zwłaszcza centra handlowe, które korzystały wcześniej z ogromnych przywilejów. Następnie sięgnął do funduszy emerytalnych, które okazały się tubą do zasysania podatków od obywateli, nie przysparzając emerytom żadnych korzyści. Zyski z obracania kapitałem emerytalnym były, podobnie jak w Polsce, przejadane przez te grupy. Warto też wspomnieć o kredytach we frankach szwajcarskich. Na Węgrzech, które liczą 10 milionów obywateli, udzielono aż 700 tysięcy takich kredytów. Orbán zamroził kurs franka dla obsługi umów kredytowych i zmusił banki, aby kosztami wzrostu wartości franka szwajcarskiego podzieliły się z kredytobiorcami. To wywołało furię lobby finansowego, bo przecież banki świetnie zarabiają na wzroście wartości szwajcarskiej waluty. Po sięgnięciu do grubych portfeli Orbán zdecydował się wprowadzić wspomniany 16-procentowy podatek dochodowy w celu pobudzenia rozwoju gospodarki. Ostatni jego ruch jest skierowany na zmianę polityki wysokich stóp przez bank centralny. Bankiem tym rządzi szef z nadania socjalistów, pan Andras Simor, który stosował politykę wysokich stóp procentowych i zaskakiwania rządu kolejnymi podwyżkami. W dużym stopniu przyczyniło się to do podbicia w górę rentowności węgierskich obligacji. Teoria oczekiwań, która wyjaśnia to zjawisko, zakłada, że rynek cały czas próbuje odgadnąć, jaka będzie oczekiwana stopa rentowności w przyszłości, i do tej oczekiwanej stopy się dostosowuje, tzn. przewidując podwyżkę, rynek gra na tę podwyżkę i podbija w ten sposób koszt obligacji. Polityka Simora, który w 2011 r. aż pięciokrotnie podnosił stopy, a ostatnio ustalił je na poziomie 7 proc., wyraźnie sprzyja materializacji wspomnianej teorii.

                                    Polityka banków centralnych, np. Banku Anglii, amerykańskiego Fed, EBC polega dziś na tym, że stopy procentowe są utrzymywane nawet poniżej inflacji, aby zniechęcić do trzymania kapitału na kontach i uruchomić gospodarkę.
                                    - Noblista Paul Krugman mówi, że narzucanie coraz ostrzejszej polityki zaciskania pasa, przy braku działań na rzecz wzrostu gospodarczego, wyrządza podwójne szkody. To, co robi Orbán na Węgrzech, Amerykanie robią u siebie. Niskie stopy, stymulacja gospodarki, niskie podatki, walka o miejsca pracy, opodatkowanie grubych portfeli, ochrona gospodarstw domowych...

                                    Jednak polityka wysokich stóp ściąga kapitał krótkoterminowy do kraju. Węgry, którym ostatnio agencje dramatycznie obniżyły rating do poziomu śmieciowego, potrzebują dzisiaj kapitału, choćby spekulacyjnego.
                                    - Węgrzy mają własny kapitał, który Orbán stara się uruchomić. To, że Węgry zerwały rozmowy z MFW, jest w gruncie rzeczy dobrą wiadomością.

                                    Ale po ostatniej zapaści na rynku walutowym Węgry wróciły do rozmów z Funduszem.
                                    - To prawda, delegacja węgierska udała się do Waszyngtonu i rozmowy trwają. Ale jest jeszcze kwestia ceny i warunków. Jeżeli MFW stawia Węgrom warunek w postaci pozostawienia prezesa banku centralnego, imiennie pana Andrasa Simora, żąda niewprowadzania podatku liniowego i bezwarunkowego przestrzegania wszelkich zaleceń MFW, to przyjmując takie dictum, premier Węgier sprowadziłby swoją pozycję do rangi księgowego, który tylko podpisuje czeki i spłaca kolejne raty zadłużenia. To droga donikąd, nie spowoduje to obniżenia rentowności obligacji. Dlatego Orbán zamierza w razie potrzeby sięgnąć do własnych rezerw walutowych. Węgrzy posiadają ok. 35 mld euro rezerw w banku centralnym, a Orbán prawdopodobnie uruchomi je dla gospodarki, zamiast pożyczać na zewnątrz. Proszę zwrócić uwagę, że w Polsce rząd proponuje co innego, mamy wpłacić rezerwy NBP do MFW, żeby Fundusz mógł nam w razie potrzeby... pożyczyć pieniądze! Ale to nie koniec zmian na Węgrzech, 30 grudnia uchwalono tam nową konstytucję, która tworzy nowe Węgry, łącznie ze zmianą nazwy kraju z Republika Węgierska na Węgry. Konstytucja zaczyna się teraz od pierwszych słów hymnu węgierskiego "Boże, zbaw Węgry". To ogromna zmiana. Wraz z konstytucją przyjęto blisko 30 ustaw okołokonstytucyjnych, które wprowadzają w tym kraju nowy ustrój społeczno-gospodarczy.

                                    W procesie przygotowań do Unii Europejskiej Węgry były "najpilniejszym uczniem", pełna prywatyzacja, pełne otwarcie gospodarki, pełne przyjęcie prawa Unii. Jak to się stało, że wylądowały w dołku?
                                    - Węgrzy, i osobiście premier Orbán, wyciągnęli wyraźne naukę z lekcji, którą to państwo przeszło w ostatnich latach. Orbán w książce "Ojczyzna jest jedna" pisze: "prowadzona na siłę modernizacja wszędzie poniosła porażkę i przyniosła jedynie bezrobocie, nieszczęście i kryzys".

                                    Jakie są szanse Orbána, skoro otoczenie jest nieprzychylne? Agencje prasowe podały, że za przestępczą uznano opozycyjną Partię Socjalistyczną.
                                    - To nieprawda. To jest właśnie ta lewicowa propaganda. Za zbrodniczą i przestępczą uznano partię komunistyczną, która była odpowiednikiem naszej PZPR, czyli Węgierską Socjalistyczną Partię Robotniczą, z majątku której do tej pory korzystają postkomuniści, bo tam - w odróżnieniu od Polski - nie odebrano postkomunistom majątku. Manifestacje przeciwko rządowi Orbána są organizowane przez działaczy lewicowych. Oni obawiają się, że następnym ruchem premiera, po uznaniu partii komunistycznej za zbrodniczą, będzie odebranie majątku jej następcom. A przecież ta partia w 1956 r. utopiła naród we krwi. I dopiero teraz, po 20 latach transformacji, parlament uznaje ją za zbrodniczą. Szczególną bezczelnością był udział w demonstracji byłego premiera, który doprowadził do stanu kryzysowego, Ferenca Gyurcsanyego. Został nawet zatrzymany przez policję, kiedy demonstranci próbowali blokować parlament. Ten pan z całą pewnością nie powinien kreować się na obrońcę demokracji ani obrońcę narodu.

                                    Propaganda mediów straszy inwestorów. Zbicie rentowności
                                    • lechowski51 Re: Węgry 14.01.12, 17:20
                                      cd.
                                      Jak Europa masakruje Orbana

                                      Viktor Orbán podjął radykalną walkę z fatalną sytuacją finansów państwa i całej węgierskiej gospodarki. Robi dokładnie to, czego oczekujemy od polityków w czasie kryzysu.

                                      Jest politykiem odważnym, z wizją, zdeterminowanym, by naprawić zrujnowane finanse państwa i wzmocnić społeczeństwo swojego kraju. To prawda, że porusza się czasem jak słoń w składzie porcelany. Jednak wiele podejmowanych przez niego decyzji jest racjonalnych i uzasadnionych. Nie jest kunktatorem zapatrzonym przede wszystkim w słupki popularności, jak większość lekkomyślnej i nieodpowiedzialnej europejskiej klasy politycznej. Jasne było, że wiele z tych decyzji spotka się z oporem, że popularność jego i jego partii będzie maleć.

                                      Czy jego reformy przyniosą oczekiwany skutek? Tego jeszcze nie wiemy. Wiemy na pewno jedno: że ambitnemu, choć niewolnemu od błędów, czasem zanadto pewnemu siebie węgierskiemu premierowi udało się wywołać histerię w całej Europie. Przewodniczący Fideszu stał się dyżurnym chłopcem do bicia europejskich przywódców i liderów opinii publicznej. Oskarżany jest o wszelkie możliwe grzechy: o łamanie zasad demokracji, łamanie zasad gospodarki wolnorynkowej i wolności słowa. (…)

                                      „Niszczenie Węgier” [według europejskiej prasy – przyp. red] to wprowadzenie podatku liniowego na poziomie 16 proc., a także prorodzinnych ulg podatkowych, to zarządzenie ostrych cięć budżetowych w administracji, likwidacja wielu niepotrzebnych instytucji, weryfikacja przechodzących wcześniej na emeryturę ludzi zdolnych do pracy, wydłużenie wieku emerytalnego o trzy lata – z 62 do 65 lat. Czyli wszystko, czego finansowe dziennik i najpoważniejsi ekonomiści oczekują dziś od polityków. (…)

                                      „Węgry są państwem niedemokratycznym” – oświadczyła w jednej z ostatnich „Kropek na d i” Monika Olejnik. Miała na myśli kraj, w którym odbywają się wolne wybory parlamentarne i samorządowe, opozycja łaja rząd w swoich gazetach, organizuje legalne demonstracje, problem tylko w tym, że zdecydowanie wygrywają tam konserwatyści z Fideszu. Lawinę krytyki spowodowało nałożenie ekstra podatku kryzysowego na banki, telekomy i hipermarkety. Węgry znalazły się w dramatycznie trudnej sytuacji i gdzieś trzeba było szukać pieniędzy. Orban wykazał się odwagą, której nie miało wielu europejskich polityków – podjął decyzje, które zabolały i zwykłych wyborców, i duży biznes. Ciął wydatki, gdzie się dało. A jednocześnie chciał wzmocnić małe i średnie węgierskie firmy, zapowiadając radykalne obniżenie podatków dla nich od 2013 r. Za wprowadzenie podatku kryzysowego spotkał się z ostrym atakiem z wielu stron. Na temat wprowadzenia dodatkowego podatku od transakcji bankowych zaczęli jednak mówić i Jose Manuel Barroso i Donald Tusk. (…)

                                      Austriacki „Der Standard” wprost pisał o „autorytarnej” polityce Orbana, której „należy postawić tamę”: „W Europie nie ma miejsca na okrutne metody i brutalną przemoc, które wstrząsnęły kontynentem w połowie XX w. Viktor Orban o tym wie i dlatego myśli raczej o legalnym puczu, o sterowanej demokracji, w której przeciwników politycznych się nie zabija, lecz knebluje, a w razie konieczności wtrąca do więzienia”. Ten tekst dobrze obrazuje poziom histerii części zachodnich mediów. (…)

                                      Oczywiście, Orban nie jest rycerzem bez skazy, jedynym uczciwym wśród zgrai złodziei. Decyzja o nacjonalizacji funduszy emerytalnych budzi poważne wątpliwości. Ale przypomnijmy, że podobną decyzję – choć na mniejszą skalę – podjął szef polskiego rządu.(…) Ludzie Fideszu obsadzają wszelkie możliwe stanowiska w węgierskiej administracji, mediach publicznych – tak to prawda. Robią dokładnie to samo, co wcześniej węgierscy socjaliści. To choroba całej węgierskiej polityki, a nie tylko przypadłość Fideszu, Zresztą prawie tak samo postępuje Platforma Obywatelska. (…)

                                      Ważną rolę w budowaniu wizerunku Orbana i Węgier za granicą odgrywają liberalni oraz lewicowi węgierscy politycy i intelektualiści. Są niezwykle aktywni w publicznym potępianiu obecnego szefa rządu. (…) Na Węgrzech trwa bowiem od lat zimna wojna domowa między dwoma obozami, które zwalczają się niezwykle brutalnie. (…) Jak głębokie są to podziały, niech świadczą napisane kilka lat temu słowa jednego z przeciwników Fideszu Mihalya Kornisa (cytuję za polskim „Przewodnikiem Katolickim”): „Oni nas szczerze nienawidzą. Natomiast my, liberałowie, nie jesteśmy w stanie wypowiedzieć tego, co według mnie naprawdę odczuwamy, mianowicie, że my o wiele bardziej nienawidzimy was niż wy nas”.


                                      Tekst jest fragmentem artykułu. Całość dostępna jest w najnowszym numerze tygodnika „Uważam Rze” oraz na stronie www.uwazamrze.pl


                                      To bedzie chyba dla Ciebie super wiarygodne?!
                                      BK: Uchwalona przez koalicję Fidesz i KDNP nowa konstytucja Węgier weszła w życie 1 stycznia. Dlaczego Zieloni się jej sprzeciwiają?

                                      BSz: Mamy wiele poważnych zarzutów do nowej konstytucji. Dużym problemem jest to, że jej tekst w ogóle nie został poddany debacie społecznej. Cała jej retoryka jest bardzo staroświecka, nie odpowiada na wyzwania XXI wieku. Np. rodzina została zdefiniowana bardzo tradycyjnie, co może być problemem dla wielu osób w naszym społeczeństwie, np. dla rodzin z jednym rodzicem lub par osób tej samej płci. Ponadto wiele ustaw zostało uznanych za „prawa kardynalne” (takie, które można zmienić jedynie większością 2/3 głosów). Status prawa kardynalnego ma m.in. podatek liniowy, co w bezprecedensowy sposób krępuje możliwości działania przyszłych rządów (niezależnie od tego, że podatek liniowy jest dla nas nieakceptowalny na gruncie ekonomicznym).
                                      zielonewiadomosci.pl/aktualnosci/przeciwko-dyktaturze-fideszu/
                                      --
                                      nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                      • lechowski51 Re: Węgry 14.01.12, 17:25
                                        ...a tutaj dla olo i benia dlaczego Orban wprowadzil tak wysoka stawke Vat-u
                                        Węgry
                                        2011

                                        W dzisiejszych czasach nie armia i czołgi podbijają kraje. Taką rolę przejęły międzynarodowe koncerny, a okupowane narody, miast się buntować, są wdzięczne, że mają w ogóle jakąkolwiek pracę
                                        i przysłowiową miskę ryżu.

                                        Węgry, jako pierwsze rozpoczęły narodowy zryw wyzwoleńczy z ekonomicznych kajdan. Węgierski rząd nie zgodził się obłożyć dodatkowymi podatkami obywateli i wpędzić ich w skrajną nędzę, a zamiast tego opodatkował międzynarodowe koncerny, przez co pozbawił je tzw. renty monopolistycznej.

                                        Reżimowe media polskue prawie w całości przemilczały węgierski bunt przeciw współczesnemu neoimperializmowi. Węgry wprowadziły podatek liniowy PIT 16%, CIT 10% oraz podatek bankowy 0,45% od aktywów netto oraz specjalną daninę od firm energetycznych, telekomów i dużych sieci sprzedaży detalicznej. Rodzime, węgierskie firmy nie spełniają kryteriów dochodowych, więc nie podpadają pod tę daninę. Spowodowało to wręcz amok zagranicznych koncernów. Rzeczpospolita napisała: „Szefowie 13 koncernów z Niemiec, Austrii, Holandii, Czech i Francji (m.in. ING, RWE, CEZ, AXA i Allianz) zaapelowali do Komisji Europejskiej, by wytłumaczyła rządowi węgierskiemu, jak ważne dla biznesu są stabilne warunki jego prowadzenia, oraz skłoniła Węgry do wycofania się
                                        z niesprawiedliwych, zdaniem koncernów, dodatkowych obciążeń podatkowych”.

                                        Monopolizacja lokalnego rynku i renta monopolistyczna
                                        Wielkie koncerny zmonopolizowały lokalny, węgierski rynek, przez co osiągały tzw. „rentę monopolistyczną”. Zysk tych koncernów miał się nijak do deklarowanych zysków, na podstawie, których wylicza się CIT. W Polsce również zaobserwowano, iż np. hipermarkety prawie nie wykazują zysku.
                                        W taki sam sposób hipermarkety funkcjonują na Węgrzech.

                                        Każdy ekonomista praktyk wie, że w dobrze zarządzanej firmie zysk brutto, a więc zależny od niego CIT jest kategorią tzw. polityczną, którą można wykazać, lub nie. To tłumaczy, dlaczego Węgry obniżyły stawkę podatku CIT. Rodzime, węgierskie firmy nie miały możliwości ukrycia zysku, więc płaciły wysokie podatki, natomiast koncerny zagraniczne płaciły mało lub prawie wcale. Powodowało to dyskryminację podatkową rodzimych firm. Do tego niska stawka CIT powoduje, że zachodnie koncerny będą miały niską motywację, by te zyski ukrywać przed lokalnym fiskusem.

                                        Miast tego, rząd Orbana wprowadził specjalną daninę zależną od obrotów, a więc niemożliwą
                                        do ukrycia, czym uszczuplił tzw. „rentę monopolistyczną” zachodnich koncernów.

                                        Czego oczekiwały zachodnie koncerny od Węgrów?
                                        Koncerny oczekiwały, że węgierski rząd zgotuje piekło dla obywateli i węgierskich firm. Miało to polegać na radykalnym cięciu wydatków socjalnych, podniesieniu PIT, CIT oraz VAT. Orban miał do wyboru,
                                        albo uczynić Węgrów nędzarzami, albo opodatkowanie monopolistycznych koncernów na Węgrach – wybrał to drugie.

                                        Podwyżka PIT oraz VAT uderza bezpośrednio w obywateli, więc Orban wybrał wyjście pośrednie, neutralne. Zachodnie koncerny nie mogą obejść i ukryć podstawy podatku VAT, więc podwyżka tego podatku do 25% mogła być neutralna dla Węgrów jedynie przy równoczesnej obniżce PIT, co też zrobiono.

                                        Większość europejskich ministrów finansów oraz zachodnie koncerny nawoływały Węgry
                                        do ograniczenia wydatków socjalnych. Tymczasem rząd węgierski wprowadził m.in. udogodnienia społeczne dla matek, wydłużył okres wypłacania zasiłków po urodzeniu dziecka z 2 do 3 lat oraz zagwarantował im ubezpieczenia społeczne w tym okresie.

                                        Rząd Orbana zapowiedział redukcję rozbudowanej biurokracji oraz płac w administracji publicznej. Węgierska biurokracja, podobnie jak polska, terroryzowała małe i średnie firmy, często poprzez nadużywanie prawa. Niskie podatki dla węgierskich firm mają, według Orbana i Fidesz służyć Węgrom, którzy będą mogli rozwijać swoje firmy w sprzyjających warunkach, bez dyskryminacji podatkowej,
                                        co przyczyni się do wzrostu zatrudnienia i wynagrodzeń. Przyjazne prawo podatkowe ma być podstawą wzrostu zamożności Węgrów.

                                        Dla porównania, w Polsce biurokracja od 1990r. uległa prawie potrojeniu, a jej koszt w 2009r. wyniósł 77,6 mld. zł . Redukcja biurokracji tylko o połowę dałaby Polsce w ciągu 20 lat oszczędności równe obecnemu zadłużeniu Polski. Chyba rozumiecie w tej chwili zamiar Orbana odnośnie węgierskiej biurokracji?

                                        Cechy charakterystyczne neokolonii
                                        Neokolonia, to kraj formalnie niepodległy, obywatele mają swobody demokratyczne i wybierają
                                        w demokratycznych wyborach władzę. Własna konstytucja, wojsko, urzędy itd., typowy, niepodległy kraj? Znak zapytania jest nieprzypadkowy, bo w takim kraju własnością obywateli nie jest znacząca część gospodarki! Własność kapitału zagranicznego nie jest równoważona własnością obywateli za granicą. Wskutek tego znacząca część dorobku obywateli nie jest wykazywana w kraju macierzystym, lecz w kraju właściciela lub w raju podatkowym.

                                        Mało tego, w neokolonii posiadanie stałej pracy przez oboje rodziców nie zapewnia wystarczających środków na utrzymanie rodziny. Dotyczy to więcej, niż 50% pracujących. Wyciek owoców pracy obywateli powoduje niedobory w budżecie państwa, jak i w budżetach samorządów. Z czasem takie kraje bankrutują, jak np. Grecja.

                                        Czy Polska jest neokolonią?
                                        Istotna część polskiej gospodarki jest w rękach zachodnich koncernów. Sieci hipermarketów coraz skuteczniej niszczą małe, rodzime sklepy. Dla hipermarketów małe i średnie polskie firmy produkcyjne nie są partnerem, a więc upadek małych sklepów odcina te małe i średnie firmy od rynku zbytu. Rząd wyprzedaje właśnie resztki gospodarki. Dla większości polskich rodzin nawet posiadanie stałej pracy przez oboje rodziców nie wystarcza na utrzymanie rodziny. Jest to ewenement na skalę światową.
                                        Co czwarte dziecko w Polsce jest niedożywione. Pani prof. Staniskisz w jednym z wywiadów w TV powiedziała, że budżet ma większe wpływy z tytułu hazardu, niż ze wszystkich firm z kapitałem zagranicznym razem wziętych. Wynika to z faktu, że zyski wypracowane przez Polaków nie są wykazywane w kraju, lecz poza jego granicami.

                                        Kto wygra – Węgrzy czy neoimperialiści?
                                        Niemieckie i inne koncerny przeciw prawom człowieka i wolnościom obywatelskim? Do podstawowych praw człowieka, m.in. należy prawo do swobodnego podejmowania pracy, także na własny rachunek, inaczej mówiąc prawo do działalności gospodarczej. Wysokie podatki, dyskryminacja podatkowa własnych obywateli oraz nadużycia administracji skarbowej łamią prawa człowieka.

                                        Państwo musi szczególnie patrzeć na ręce wielkiemu kapitałowi. W Polsce powoli wyłania się nagonka na Węgry, na jego świadomych obywateli, którzy dokonali zrywu politycznego i odsunęli od władzy oszustów wyborczych. Węgrzy i Orban są przykładem pierwszego w naszej części Europy narodowego, ekonomicznego zrywu wolnościowego. To pierwsze społeczeństwo w tej części świata, które przeciwstawiło się eksploatującej je oligarchii, kaście urzędniczej, europejskiemu neokolonializmowi.

                                        Węgrzy zasługują na uznanie i są wzorem do naśladowania dla Polaków
                                        Jeśli wygrają koncerny, głównie niemieckie, ziści się ostrzeżenie A. Applebaum. Niemcy są w fazie hegemonistycznej, dokonują jawnej, ekonomicznej kolonizacji słabszych, w tym Polski oraz Węgier. Premier Orban jest porównywany przez jego przeciwników na Węgrzech do Jarosława Kaczyńskiego. Czy Polacy są już gotowi do podobnej, jak na Węgrzech rewolucji, do ekonomicznego zrywu wolnościowego? Czy może będziemy szli, jak barany na rzeź i będziemy potulnie patrzeć, jak co czwarte polskie dziecko żyje w biedzie? Tak naprawdę, w dzisiejszych czasach nikt nie wymaga walki zbrojnej. Nie trzeba karabinów i armat, lecz zwykła karta do głosowania. Tak właśnie zrobili Węgrzy.
                                        A co zrobimy my Polacy?

                                        interia360.pl
                                        --
                                        nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kran
                                        • lechowski51 Re: Węgry 14.01.12, 17:35
                                          ...a gdy juz zadne z powyzszych zrodel nie bedzie wiarygodne,to moze za takie uznasz to?

                                          Jeszcze wcześniej, w kontekście przyjmowania ustaw okołokonstytucyjnych, list do węgierskiego premiera skierował przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso. On z kolei wyraził zaniepokojenie planowanymi ustawami o finansach publicznych (wprowadza ona do porządku konstytucyjnego m.in. 16 proc. podatek liniowy, który będzie można zmienić tylko większością 2/3 głosów) oraz o Węgierskim Banku Narodowym, który – zgodnie z planami – miał być połączony z nadzorem finansowym (PSZÁF) oraz umożliwić odsunięcie ze stanowiska prezesa tego Banku, Andrása Simora, jedynego już szefa instytucji centralnej z poprzedniego jeszcze, socjalistyczno-liberalnego nadania.

                                          Co na to węgierski premier? Oczywiście, nie ugiął się i mówił w parlamencie 30 grudnia, gdy przyjmowano m.in. ustawę o Węgierskim Banku Narodowym: „Nikt nie może wtrącać się w węgierski proces legislacyjny i nie ma na świecie nikogo, kto mógłby kazać wybranym przez naród deputowanym, który akt uchwalić, a którego nie”. To sygnał do opinii wewnątrz kraju, a na zewnątrz?
                                          www.obserwatorfinansowy.pl/2012/01/04/orban-wegry-zmiana-konstytucji-konflikt-bank-centralny/
                                          --
                                          nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                          • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.12, 17:56
                                            @lechowski, czy ty czytasz te linki które sam wklejasz? Na pewno nie. Gdybyś czytał, wiedział byś, że Orban nie ma szans. Po prostu zwariował, wydaje mu się ,że jest kimś w rodzaju zbawcy i króla Węgrów w jednym. On mówi, reszta słucha – a potem przez wiele minut klaszcze. Skąd ja to znam?

                                            Problem polega na tym, że Orban nie zmusi żadnego kraju do współpracy gospodarczej z Węgrami, do kupowania węgierskich towarów i do pożyczania Węgrom pieniędzy.
                                            A te są bardzo potrzebne, po zrabowaniu pieniędzy z węgierskiego OFE (okazało się za mało), Orban teraz próbuje zagarnąć rezerwę węgierskiego NBP, szybko się to skończy i co dalej ?

                                            No, wysil mózg @lechowski i spróbuj napisać co dalej? To łatwe, ponoć przeżyłeś stan wojenny i pamietasz "reformy Messnera" ten też miał takie podobne do Orban pomysły
                                            • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 14.01.12, 19:39
                                              olo - lechowski ma "misję" - po co z nim dyskutujecie ? przecież ten temat już wygląda jak monolog wariata - węgrzy w krośnie kupują swoje produkty ( mn wino i wędliny) a on będzie pierd..ł swoje , lechowski przestań pierd..ć o "niszczeniu węgier przez europę" węgrzy niszczyli samych siebie - wszyscy bez wyjątku, przejedli pomoc EU - przepierd..lili kasę z OFE - orban to przyznał ,a obligacje ? - "...Węgrzy znaleźli się w tej chwili w bardzo trudnej sytuacji. Z powodu braku popytu musieli zrezygnować z dwóch kolejnych aukcji obligacji. Drastycznie zredukowali również liczbę sprzedawanych obligacji w czasie ostatnich 8 aukcji. W tej sytuacji bardzo trudne stało się finansowanie wydatków państwa...." - czyli nie ma głupich... twoje lamenty ,i zaklęcia gó... dają i gó... wszystkich obchodzą -węgry na czele z "prawie ARPADEM" orbanem toną i nikt im nie pomoże ,chyba że orban przestanie się zachowywać jak idiota - przychodzi po kasę i od razu mówi że on będzie stawiał warunki... - "pożyczę od ciebie kasę ale ja zadecyduję czy oddam ,kiedy oddam i ile " - brednie nieprawdaż?
                                              • lechowski51 Re: Węgry 14.01.12, 20:09
                                                Orban durny beniu wpedzil Wegry w ten dlug i problemy kredytowe?
                                                --
                                                nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 15.01.12, 10:30
                                                    olo pisze;
                                                    @lechowski, czy ty czytasz te linki które sam wklejasz? Na pewno nie. Gdybyś czytał, wiedział byś, że Orban nie ma szans. Po prostu zwariował, wydaje mu się ,że jest kimś w rodzaju zbawcy i króla Węgrów w jednym. On mówi, reszta słucha – a potem przez wiele minut klaszcze. Skąd ja to znam?

                                                    Ja to znam olo z ksiazek!.Stalin tez swoich oponentow nazywal wariatami i wysylal na Wyspy Sołowiowe z diagnoza "schizofrenii bezobjawowej"
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 15.01.12, 22:09
                                                    Nie przejmuj sie olo!.Twoja percepcja swiata pozwala Ci na takie porownania,....
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 16.01.12, 11:17
                                                  orban ,tak jak i socjaliści ostojo "ekonomicznej głupoty" - jedni kłamali i narobili długów ,drugi ma sie za "wybawiciela węgier" pana wszystkich węgierskich pieniędzy ,miał dokonać cudu w"mig" ,no i co "zmajstrował"? na razie to co ty lechowski czyli gów...o ,ps : wolę być durniem niż troglodytą zawsze to w drabince rozwoju kilka pięter wyżej ,a co do meritum to pytanie aktualne dalej - skoro jest tak dobrze na węgrzech to dlaczego jest tak żle ? bez spiskow ,zamachów i innych bredni proszę
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 16.01.12, 11:33
                                                    Moglbym Cie beniu zapytac,rownie sensownie dlaczego tak zle jest w Hiszpani gdzie kumple Napieralskiego i Millera doprowadzili ten kraj do ruiny?!.

                                                    Orban zrobil w ciagu paru miesiecy to co nam nie udalo sie przez 20 pare lat w wolnej Polsce.Dzieki staraniom sp.Płażyńskiego nieszczesnicy zeslani na Syberie,do Kazachstanu czy zmuszeni do pozostania w Anglii maja prawo do Karty Polaka.Nie znalezlismy dosc srodkow aby im umozliwic powrot do Ojczyzny.Wstyd wszystkim rzadom III Rzeczpospolitej a chwala Orbanowi!

                                                    Ponad 200 tysięcy osób skorzystało w ubiegłym roku z uproszczonej procedury ubiegania się o obywatelstwo Węgier i złożyło podania o węgierski paszport.

                                                    Ustawę, ułatwiającą przyjęcie węgierskiego obywatelstwa członkom węgierskich mniejszości żyjącym za granicą, rząd Viktora Orbána uchwalił wkrótce po objęciu władzy na wiosnę 2010 roku. Wg nowych przepisów, aby otrzymać węgierski paszport, wystarczy udowodnić znajomość języka węgierskiego lub posiadanie węgierskich przodków.

                                                    Informację o otrzymaniu ponad 202 tysięcy zagranicznych wniosków o przyznanie obywatelstwa podał wczoraj Zsolt Semjén, wicepremier odpowiedzialny za kontakty władz z diasporą. Semjén zapewnił, że węgierskie władze nie będą nikomu przekazywały danych osób, które złożyły wnioski. Ujawnił jednak, że najstarsza osoba, która stara się o węgierskie obywatelstwo, to 104-letni mieszkaniec Nowego Jorku, pochodzący z ukraińskiego Mukaczewa.

                                                    Wg wicepremiera węgierskie urzędy rozpatrzyły pozytywnie dotychczas ponad 103 tysiące wniosków. W lipcu ubiegłego roku Semjén przedstawił prognozę, wg której liczba osób ubiegających się o obywatelstwo osiągnie w 2014 roku 500 tysięcy.

                                                    Źródło: sme.sk
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.12, 19:42
                                                    @lechowski a może napisz co sądzisz o propozycji zmiany konstytucji Niemiec?
                                                    Oto Niemcy postanowili, że "państwo niemieckie ponosi odpowiedzialności za Niemców żyjących za granicą Niemiec". Za tych żyjących w Polsce też. Podoba ci sie @lechowski ? Dopiero byś darł się w wniebogłosy, jak to może być, Niemcy w obronie praw swoich obywateli mieszkających w Polsce na pewno wkroczą. Nic tylko szykują III wojnę.



                                                    Ale uspokoję cię @lechowski, na szczęście Węgry to mały, nic nie znaczący kraj. Więc może nie będzie wojny. Bo to Orban wpisał w węgierska konstytucję takie coś.


                                                  • lechowski51 Re: Węgry 16.01.12, 20:56
                                                    Nie znam konstytucji Niemiec i problemu ochrony ich obywateli poza granicami Rzeszy.Wiem ze sciagli z bylego Zwiazku Sowieckiego wszystkich Niemcow,ktorzy tam mieszkali.Podobnie uczynili z Niemcami z Polski i innych krajow postsowieckich.Tusk wydal 0.5 mld zl na prezydencje a nie znalazl pieniedzy na stypendia dla mlodych Polakow czy mieszkania i inne srodki aby Ci nieszczesnicy,ktorych komunistyczni zbrodniarze rozdzielili z Macierza.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 17.01.12, 11:25
                                                    Olo!.Twoim problemem i innych gegaczy nie jest przede wszystkim niewiedza a brak odwagi w samodzielnym mysleniu.Dlatego powtorzycie kazda bzdure ktora uslyszycie w "zaprzyjaznionych telewizjach".Dlatego tez za jewropejskimi mediami i jewropejskim lewactwem bedziecie sie znecac nad malym a dzielnym krajem jakim sa Wegry,bo odwazyli sie isc wlasna droga,pod prad lewackich medrcow.Benio i Ty piszecie o "biednych Wegrzech",wiec troche statystyki o "bogatej" Polsce Tuska i "biednych" Wegrzech Orbana.

                                                    Czechy najbogatsze, Węgry i Polska najbiedniejsze w grupie V4


                                                    Wg opublikowanego wczoraj badania Eurostatu, prezentującego poziom produktu krajowego brutto i rzeczywistej konsumpcji na mieszkańca w UE za rok 2010, wśród państw Grupy Wyszehradzkiej najbardziej zamożne są Czechy, a najmniej Węgry i Polska.

                                                    Czeski PKB per capita mierzony parytetem siły nabywczej wyniósł w 2010 r. 80% średniej unijnej, Słowacja osiągnęła natomiast wynik 74% średniej. Znacznie słabszy wynik zanotowała Polska, osiągając 63% średniej wszystkich 27 krajów członkowskich. Niewiele lepiej wypadły Węgry, gdzie PKB na jednego mieszkańca wyniósł 65% średniej UE.

                                                    Drugi, zaprezentowany przez Eurostat miernik zamożności krajów UE to spożycie na jednego mieszkańca (AIC – Actual Individual Consumption). Pod względem indywidualnej konsumpcji najlepiej w grupie V4 wypadły ponownie Czechy (74% średniej), ale taki sam wynik osiągnęła Słowacja. W Polsce wskaźnik indywidualnego spożycia w 2010 r. wyniósł 66%, a na Węgrzech 60%.

                                                    Wg danych Eurostatu najbogatszym krajem UE jest Luksemburg (PKB per capita w wysokości 271% średniej UE, wskaźnik AIC w wysokości 150% średniej), a najmniej zamożnym – Bułgaria (odpowiednio 44% i 42% średniej unijnej).

                                                    Streszczenie badania (w języku angielskim) znajduje się na stronie internetowej Eurostatu.

                                                    Źródło: epp.eurostat.ec.europa.eu

                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 17.01.12, 16:00
                                                    tak atk lechowski jak ci się coś nie podoba to myślimy "niesamodzielnie" albo "gęgamy" - "pierdzielisz jak pytia w dymie" - a ty myślisz samodzielnie? i "dziwnym trafem" ,"tak się składa" ,że "jest to nad wyraz podobne" do myśli "karakana od stalowej brzozy" i posła górskiego - tego od "końca białej cywilizacji" - jakoś nie dosterzgasz że węgry - już za rządów orbana "skasowały" z unii kilka miliardów euro - i co ? oczywiście zaraz zaskamlesz że "im się należało" - owszem ale coś podpisano w 2004 roku i deklarowano niezmiennie że nie naruszą tego i co ? naruszyli więc teraz dostana gów..o i "pójdą jak gów..o pod lód" - i nie skamlaj więcej o węgrzech bo mnie głupcy gów..o obchodzą - zaryzykowali ,wybrali orbana -oddali wariatowi całość władzy więc mają co chcieli - 204 tys jak piszesz obywateli więcej i pustki w kasie bez perspektywy. a co do wskażnika AIC które podajesz owszem są takowe tylko w nie wlicza się np szyny kolejowe ,lokomotywy i zakup "grippenów" ( główna płatność rok 2010 !!! - do sprawdzenia na stronach SAAB a) , NO I DOTYCZY ROKU 2010 KIEDY RZĄDZILI DO POŁOWY SOCJALIŚCI ,A PROJEKT BUDZĘTU RÓWNIEŻ BYŁ SOCJALISTYCZNY !!!! krzyczę bałwanie bo jak cos piszesz to choć sprawdż czy masz choć cień racji
                                                  • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 17.01.12, 16:07
                                                    tak tak , lechowski jak ci się coś nie podoba, to myślimy "niesamodzielnie" albo "gęgamy" - "pierdzielisz jak pytia w dymie" - a ty myślisz samodzielnie? i "dziwnym trafem" ,"tak się składa" ,że "jest to nad wyraz podobne" do myśli "karakana od stalowej brzozy" i posła górskiego - tego od "końca białej cywilizacji" - jakoś nie dostrzegasz że węgry - już za rządów orbana "skasowały" z unii kilka miliardów euro - i co ? oczywiście zaraz zaskamlesz że "im się należało" - owszem ale coś podpisano w 2004 roku i deklarowano niezmiennie że nie naruszą tego i owego i co ? naruszyli więc teraz dostana gów..o i "pójdą jak gów..o pod lód" - i nie skamlaj więcej o węgrzech bo mnie głupcy gów..o obchodzą - zaryzykowali ,wybrali orbana -oddali wariatowi całość władzy więc mają co chcieli - 204 tys jak piszesz nowych obywateli więcej i pustki w kasie bez perspektywy, co do wskażnika AIC które podajesz - owszem są takowe tylko w nie wlicza się np szyny kolejowe ,lokomotywy i dzierżawa "grippenów" ( początek płacenia - rok 2010 !!! - do sprawdzenia na stronach SAAB a) , NO I DOTYCZY ROKU 2010 KIEDY RZĄDZILI DO POŁOWY SOCJALIŚCI ,A PROJEKT BUDZĘTU RÓWNIEŻ BYŁ SOCJALISTYCZNY !!!! krzyczę bałwanie bo jak cos piszesz to choć sprawdż czy masz choć cień racji
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 17.01.12, 17:16
                                                    Brawo beniu!.Tylko Ty wiejski chlopku roztropku znasz zaleznosc pomiedzy budzetem a PKB na jednego mieszkanca podanym przez Eurostat.Znow jednak musze Cie pochwalic.Byles coprawda blisko ze swoimi fobiami ale pominales "kaczora" w problemie wegierskim.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 18.01.12, 14:58
                                                    Wyrazam pochwale dla Naszego Ukochanego Przywodcy,ktory na dzisiejszej konferencji prasowej powiedzial ze w wiekszosci reakcje UE i innych panstw odnosnie Wegier sa histeryczne i przesadzone.Malo tego!.Wyrazil chec mediacji pomiedzy UE i Orbanem jezeli zajdzie tego potrzeba.

                                                    KE grozi Węgrom

                                                    Komisja Europejska poinformowała, że „tworzy odpowiednie procedury” w celu ukarania Węgier za wprowadzenie ustaw zdaniem Brukseli ograniczających niezależność banku centralnego i Urzędu ds. Ochrony Danych Osobowych oraz za ustawę obniżającą dopuszczalny maksymalny wiek sędziów.

                                                    Przewodniczący KE, Jose Manuel Barroso, stwierdził, że Węgry są zobowiązane do przestrzegania takich samych standardów co inne kraje należące do UE, a wprowadzone niedawno przez Budapeszt, wspomniane trzy ustawy ponoć łamią te standardy.

                                                    Ustawa dotycząca Narodowego Banku Węgierskiego zwiększa ilość członków Rady Polityki Pieniężnej z 6 do 9, przy czym prawo nominowania sześciu jej członków przyznaje Zgromadzeniu Narodowemu, w którym od 2010 absolutną większość ma partia premiera Viktora Orbána – Fidesz – i jej niewielka chadecka koalicjantka – KDNP. Co więcej, ustawa odbiera prezesowi banku centralnego prawo wyboru zastępców.

                                                    Co tyczy się ustawy dotyczącej maksymalnego wieku sędziów, to obniżyła ona próg z 70 do 62 lat.

                                                    Powyższe działania Budapesztu ponoć są sprzeczne z prawem wspólnotowym. W niezgodzie z normami prawnymi UE ma podobno być także ustawa dotycząca Urzędu ds. Ochrony Danych Osobowych, któremu ponoć odbiera niezależność.

                                                    Poza rozpoczęciem postępowania dyscyplinarnego wobec Węgier, Komisja Europejska daje do zrozumienia, że w przypadku, gdyby premier Orbán nie uległ unijnym naciskom, Międzynarodowy Fundusz Walutowy może ostatecznie odmówić udzielenia Budapesztowi kredytu o który ten od pewnego czasu podobno zabiega. KE podkreśla, że polityka gospodarcza rządu Orbána jest nieskuteczna, a węgierska gospodarka ma ponoć koniecznie potrzebować pomocy finansowej z zewnątrz.

                                                    Rozpoczęcie przez Brukselę postępowania dyscyplinarnego wobec Budapesztu potwierdził szef węgierskiej dyplomacji, János Martonyi.

                                                    W niedzielę kanclerz Niemiec, Angela Merkel, w wywiadzie dla publicznego radia wyraziła przekonanie, że Węgry powinny przestrzegać europejskich standardów, w tym „wolności prasy, niezależności banku centralnego i Trybunału Konstytucyjnego”, zaznaczając przy tym, że zanim wobec Budapesztu zostaną podjęte jakiekolwiek kroki o charakterze restrykcyjnym, należy dokładnie przeanalizować, czy podjęte przez węgierski parlament ustawy rzeczywiście są niezgodne z unijnym prawodawstwem.

                                                    Wczoraj, tj. 17 stycznia, przed warszawskim biurem KE przy ul. Świętokrzyskiej odbyła się kilkudziesięcioosobowa manifestacja osób domagających się, by Bruksela nie naciskała na Budapeszt i pozwoliła mu prowadzić niezależną politykę. W demonstracji uczestniczyli m.in. posłowie partii Prawo i Sprawiedliwość: Arkadiusz Czartoryski, Artur Górski i Maks Kraczkowski.

                                                    24 stycznia premier Orbán ma spotkać się komisarzem Barroso.

                                                    Źródło: politics.hu / polskatimes.pl / polskieradio.pl



                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.12, 16:47
                                                    Powiadasz @lechowski,że Artur Górski poseł popierał te manifestacje? Ten Arturek który swego czasu skompromitował Polskę na cały świat wygłaszając w parlamencie "Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka"

                                                    Cóż, poparcie miernot, w odróżnieniu od ciebie @lechowski, jakoś mi nie imponuje.
                                                  • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 18.01.12, 23:21
                                                    > Powiadasz @lechowski,że Artur Górski poseł popierał te manifestacje? Ten Arture
                                                    > k który swego czasu skompromitował Polskę na cały świat wygłaszając w parlamenc
                                                    > ie "Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka"

                                                    Widzisz Lechowski...każdy naród ma swoja swobodę...Swobodę
                                                  • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 19.01.12, 01:03
                                                    jaskiniowcu - sam o tym wskażniku wcześniej pisałeś i jakiego okresu dotyczy - poczytaj co wchodzi w portfel wskażnika AIC , EUROSTAT ma 11 wskażników - biedo przemyska , aha gratuluję poparcia Górskiemu - on to ma łeb !!!! taka akcja !!!! prawie szare szeregi ....jedym zdaniem bohater "dwóch narodów"
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 19.01.12, 10:16
                                                    Trzy wypowiedzi i kazda "poglebia" nam znajomosc problemow wegierskich bratankow.Jak sie nie ma nic do powiedzenia to Zarzuca sie przeciwnikowi ze ma niewlasciwy kolor skarpet....
                                                    Jewropejskie elity ajk kiedys w przypadku Jugoslawi chca pokazac malemu krajowi gdzie jest jego miejsce w szyku i kto tu rzadzi...a benio i inni sie podniecaja ze "demokrata" Schulz dolozy "faszyscie" Orbanowi.A moze napisze za niego nowa konstytucje?!
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: bratanek Re: Węgry IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 19.01.12, 10:35
                                                    Miało być o węgrzech a jest jak zwykle.Moje pierwsze spotkanie było w latach 80 , szok wszystko w sklepach,ludzie kupują po parę plasterków salami,pokazują ,którego chcą schabowego z wielu leżących na ladzie.Wyobrażacie sobie co to było dla przyjezdnego z PRL?Budapeszt,Eger,Miszkolc czyste i odpie...ne do granic możliwości .A w naszej Warszawce nawet przed pustym Warsem i Sawą dziury w chodniku.Nie wspomnę o wspaniałych prawie darmowych neoklasycznych kąpieliskach.A słynne boczki i kiełbasy z grila, i papryka i tokaj aszu.Podziwiam,że nie poddali sie propagandzie o polakach wywrotowcach itp,zawsze w większosci służyli pomocą i gosciną.Lata 90 to nowe odkrycie u nas wszystko tam bez zmian ale taniej niż w polsce.Jest entuzjazm,europa u nas Berlin tam bardziej Wieden.Teraz szok stagnacja i dziadostwo.Myślę,że węgrzy swoją unię mieli w austrio-węgrach i za kadara.Teraz trochę pocierpią i odpracują.
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 19.01.12, 12:10
                                                    Na Wegry wybralem sie 3 lata temu po dosc dlugiej nieobecnosci.Zamieszkalem w przepieknej miejscowosci Keszthely nad Balatonem.Zjezdzilem przez 10 dni prawie cale nabrzeze Balatonu,bywalem po wsiach i miasteczkach.Pierwsze co rzucalo sie w oczy nad Balatonem to pustki w kurortach mimo pelni sezonu.Drugie to w sklepach czulem sie jak supermarkecie angielskim czy niemieckim.Znikly niemal zupelnie wyroby wegierskie.Stacje benzynowe,banki czy sieci sklepow to byly zagraniczne marki.Czulem sie jak w okupowanym kraju.Oczywiscie nie znikla wegierska goscinnosc,swietne jedzenie w knajpach....
                                                    Dzisiaj Wegry wrocily na czolowki gazet bo usiluja zrzucic z siebie dyktat miedzynarodowych lichwiarzy i jewropejskiego lewactwa.Wscieklosc "rycerzy Postepu" siegnela zenitu gdy dzielni Wegrzy zamiast odwolac sie jak Geremek i Kwasniewski do Rozumu,odwolali sie w swojej konstytucji do Boga i chrzescijanskiej spuscizny.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 19.01.12, 12:36
                                                    Zainteresowanym polecam;
                                                    wpolityce.pl/artykuly/21727-dzis-w-programie-blizej-ekskluzywna-rozmowa-jana-pospieszalskiego-z-premierem-wegier-viktorem-orbanem
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 19.01.12, 17:51
                                                    beniom,olom i innym opluwaczom Wegier!

                                                    Mamy być za co wdzięczni Węgrom!

                                                    Żaden inny naród nie zachował się tak wspaniale wobec Polaków w czasie drugiej wojny światowej co Węgrzy – mówił dziś były ambasador RP na Węgrzech Grzegorz Łubczyk. W Muzeum Niepodległości w Warszawie wygłosił on pogadankę na temat wojennego uchodźstwa na Węgrzech. Ambasador zapowiedział także wydanie drugiego tomu monumentalnego dwujęzycznego albumu pt. „Pamięć-Emlekezes”, dokumentującego fenomen wszechstronnej, niespotykanej gdzie indziej pomocy, jaką społeczeństwo i władze Węgier udzieliły Polakom, uciekającym przed agresorem niemieckim i sowieckim.


                                                    /

                                                    Hitler planował uderzenie na Polskę także od południa, ale sprzeciwił się temu kategorycznie rząd węgierski (Węgry były sojusznikiem III Rzeszy), argumentując, że gdyby wystąpił przeciw Polakom, doszłoby do wewnętrznych niepokojów w tym kraju.

                                                    Wielkim paradoksem było funkcjonowanie na Węgrzech w pierwszych latach wojny polskiej ambasady. „Niemców w końcu szlag trafił i ją zlikwidowali w styczniu 1941 r.” – mówił ambasador Łubczyk. Kiedy jeden z polskich uchodźców wspomniał o tym fakcie ze smutkiem w rozmowie z premierem Palem Telekim, ten mu oznajmił: „Teraz ja będę ambasadorem Polski na Węgrzech”.

                                                    W okresie drugiej wojny światowej przez Węgry przewinęło się ponad 120 tys. polskich uciekinierów, głównie wojskowych, których przerzucano stąd do Francji. Tak się stało m.in. w przypadku płk. Stanisława Maczka, późniejszego generała, i jego słynnej brygady, a następnie dywizji pancernej. To było ogromne przedsięwzięcie logistyczne – podkreślił Łubczyk.

                                                    Polskich uchodźców rozlokowano w 200 miejscowościach, a ministerstwie spraw wewnętrznych utworzono specjalny departament nr 21 do opieki nad polskimi żołnierzami, kierował nim wielki przyjaciel Polski płk. Zoltan Balo, o którym Polacy mówili „nasz ojciec” – wyliczał Grzegorz Łubczyk. Rząd węgierski wypłacał też żołd polskim uchodźcom. W Balatonboglar utworzono stojące na wysokim poziomie gimnazjum i liceum, przez które przewinęło się sześciuset młodych Polaków.

                                                    Ze strony węgierskiej pomoc koorydynował wspaniały przyjaciel Polaków, minister József Antall-senior, a ze strony polskiej – Ślązak Henryk Sławik. Ten odkryty przez Grzegorza Łubczyka bohater trzech narodów: polskiego, węgierskiego i żydowskiego, przy pomocy swego przyjaciela min. Antalla uratował, jak się szacuje, 30 tys. Polaków i 5 tys. Żydów i zapłacił za to życiem.

                                                    Ambasador Łubczyk zapowiedział, że w drugim tomie swojego albumu ujawni prawdziwą datę egzekucji Sławika w obozie koncentracyjnym w Mauthausen. Mówca ubolewał, że wiedza o polskim bohaterze narodowym przebija się z wielkim trudem do świadomości jego rodaków. Niewiele się także robi, żeby upowszechniać tę wspaniałą postać na Zachodzie. Broszura w języku angielskim o Sławiku musiała czekać na publikację aż dwa lata.

                                                    Grzegorz Łubczyk podkreślił wielką rolę duchowieństwa w życiu polskiego uchodźstwa na Wegrzech. Udało mu się ustalić nazwiska 91 księży pracujących podczas drugiej wojny światowej w tym środowisku. Kler węgierski, z prymasem kard. Jusztinianem Seredim, wspierał akcję dobroczynną oraz przyczynił się do powstania sierocińca dla polskich dzieci.

                                                    Piękną kartę zapisał także w tym zakresie nuncjusz apostolski, abp Angelo Rotta, jak określił Łubczyk, „wspaniały opiekun naszych rodaków”.


                                                    Mówca zapowiedział, że w swoim kolejnym tomie „Pamięć- Emlekezes” ujawni nowe fakty na ten temat. Opublikuje także szereg nieznanych dotąd dokumentów, m.in. orędzie prymasa, kard. Augusta Hlonda, do polskich uchodźców na Węgrzech.

                                                    Łubczyk ubolewał, że Polacy niewiele wiedzą o pomocy, jakiej udzielili nam Węgrzy podczas drugiej wojny światowej. Płk Balo, na życzenie władz polskich po 1945 r. ułożył listę swoich rodaków najbardziej zasłużonych dla pomocy Polakom. Zawierała on nazwiska 34 osób, które do dzisiaj nie zostały odznaczone. „Oto nasza wdzięczność” – powiedział sarkastycznie były ambasador RP na Węgrzech.

                                                    Jak podkreślił Łubczyk, mamy także wiele innych powodów, aby okazać wdzięczność Węgrom. Ujawnił znany tylko niewielu historykom fakt pomocy państwa węgierskiego dla Polski w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. „Różnie mogło być, gdyby na kilkanaście dni przed bitwą warszawską nie nadszedł z Węgier ogromny transport broni i amunicji” – powiedział ambasador Łubczyk.



                                                    KAI
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 18:47
                                                    @lechowski puknij się w łepetynę, a co to ma do rzeczy? Aż do 8 maja 1945 włącznie NIGDY i NIGDZIE w całym okresie 1941-1945 żaden węgierski oddział regularnej armii nie wystąpił zbrojnie przeciwko hitlerowcom. Byli wierni Hitlerowi do końca.

                                                    Orban robi głupstwo za głupstwem za które zapłacą zwykli ludzie. UE słusznie zapowiedziała, że będzie sie temu przyglądać. Pięknie rozegrał to Tusk. Dając sygnał Brukseli, albo będziecie się liczyć z Polska albo nie spodziewajcie się, że będziemy wszystko popierać. Nareszcie zaczyna się dyplomacja. Los Węgrów i Orbana jest Tuskowi kompletnie obojętny, i słusznie. Widziały gały co brały, tak bym podsumował wybór Orbana.

                                                    @lechowski napisz coś od siebie, zastanawiam się czy na ciebie gdzieś nie donieść, bezczelnie łamiesz prawa autorskie. Nie potrafisz.
                                                  • Gość: kaziuk66 Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 19.01.12, 19:25
                                                    Musiało upłynąc 5 lat zanim Tusk zrozumiał to o czym Kaczyński mówił zawsze że Unia liczy sie tylko z twardymi i nieustepliwymi graczami. Tusk najwyrazniej zobaczył,ze liderzy Unii a zwałaszcza Francja i jego ukochane Niemcy umieścili go w karcie dań o czym też mówił Kaczynski. Płynięcie z głównym nurtem Unii Tuskowi przyniosło upokorzenie.Orban mimo wprowadzania ogromnych zmian i sprzatania po tych co jak sami stwierdzili ,ze naród okłamywali co dzień nadal cieszy sie na Wegrzech poparciem nie mniejszym jak nic nie robiacy Tusk.Od Wegrów jeszcze bedziemy brac przykład
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 19.01.12, 20:44
                                                    olo pisze;
                                                    Pięknie rozegrał to Tusk. Dając sygnał Brukseli, albo będziecie się liczyć z Polska albo nie spodziewajcie się, że będziemy wszystko popierać. Nareszcie zaczyna się dyplomacja. Los Węgrów i Orbana jest Tuskowi kompletnie obojętny, i słusznie. Widziały gały co brały, tak bym podsumował wybór Orbana.

                                                    To co olo do tej pory bylo skoro teraz zaczyna sie dyplomacja?.Bezmyslne wykonywanie polecen Angeli i przemilanie sie moznym tego swiata?!.Pamietaj olo.Niemcy i Ruscy nigdy nie szanowali i nie szanuja pajacow.Maja respekt wobec silnych,ktorzy bronia swoich racji.
                                                    Widzialem dzisiaj wystapienie oszalalego lewaka Cohn-Bendita,ktory kiedys rzucal granatami i kamieniami a teraz poucza premiera suwerennego panstwa czym jest demokracja.Gratulije olo towarzystwa.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 20:53
                                                    @kaziuk, Tusk i upokorzenie, o czym ty piszesz? To Kaczyński był pośmiewiskiem w UE, najpierw wynegocjował trakt lizboński a potem powiedział, że go nie podpisze. Nikt nie chciał z nim się nawet spotykać.

                                                    Zastanów się, Polska weszła do UE 7 lat temu, i co? miał pouczać "starych" jak mają się rządzić? Państwa, które kilka lat temu grzecznie prosiła o darowanie gierkowskich długów. Więcej rozsądku, mniej śmieszności.

                                                    Ale czasy się zmieniają, dziś UE jest słabsza kryzysem i Polska jako kraj który wyszedł, jak na razie, obronną ręką z tej zawieruchy, liczy się coraz bardziej. I Tusk to wie. Polska teraz może sobie pozwolić na więcej.
                                                    Nie życzę ci byś kiedyś znalazł się w takiej sytuacji jak Węgrzy. Najpierw zrujnowali kraj socjaliści a teraz Orban okrada ludzi jak tylko się da. Długo to nie potrwa.
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 20.01.12, 09:00
                                                    sp.Kaczynski nie podpisywal traktatu o czym olo raczyles nie napisac bo czekal az mala Irlandia wreszcie sie zlamie pod naporem jewropejskich medrcow i w kolejnym referendum opowie sie za jego ratyfikowaniem.
                                                    Piszesz olo ze Tusk rozpoczal nowa ofensywe dyplomatyczna.Os Rzym-Warszawa jest tak samo realna jak odtrabione przez Tuska ocieplenie stosunkow z Rosja.Nasze interesy sa w Europie Srodkowej a nie nad Adriatykiem.Trzeba tworzyc porozumienia w ramach Grupy Wyszehradzkiej a nie szukac sojusznikow za gorami i lasami.
                                                    Chcesz olo zobaczyc jak wyglada prawdziwy przywodca Narodu i jak broni interesow swojego kraju to posluchaj tego wywiadu;
                                                    www.tvp.pl/publicystyka/polityka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/19012012-2230/6081107
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: szabelka Re: Węgry IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 20.01.12, 12:51
                                                    W lecie pojadę,im dupa urosła za początków unii ,myśleli,że każdy będzie walił drzwiami i oknami a tu nic ,kupa polaków hiszpania,grecja,turcja i horwacja.Teraz rura zmiękła.Polecam Węgry malutki kraj wszystko blisko i puszta i budapeszt i kąpieliska wszędzie polecam te tradycyjne - hajduszloboszlo,tiszajvaros,eger,miskolc-tapolca(groty) to dla psychicznych.
                                                  • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 20.01.12, 13:10
                                                    lechowski - jak zwykle zero argumentów ,kupa insynuacji - ale czego sie spodziewać australopiteku ekonomicznym - dziś o godz 8 .30 na TVP1 był attache ekonomiczny anbasady węgier w w-wie - polecam lechowski posłuchaj jak byle redaktorka TVP rozjechała biedaka - na początek palnąl że deficyt węgier to 3,5 % PKB , potem na pytanie - to skąd się wzięło 80 % wg innych obliczeń zaczął pierdzielć o wdzięczności dla borusewicza że broni węgier w UE , pytanie do lechowskiego - jak wytłumaczysz słowa orbana - cytat : " nam nie są potrzebne żadne zachodnie kredyty ,ani wsparcie finansowe MFW " - powiedział to wczoraj w wywiadzę dla rodzimej MTV - i jednocześnie wyraził zgodę na warunki MFW , aby uzyskać kredyt ? realtywizm ? głupota? a może nadzieja że "nikt się nie dowie że to nie nasza kasa"? lechowski to że jesteś ekonomicznym troglodytą to wszyscy wiedzą ,że nie znasz faktów tez , że kłamiesz nic nowego - ale choć zachowuj pozory ....
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 21.01.12, 09:12
                                                    Biedny beniu!.Wyjasnie Ci.Czym innym jest deficyt roczny budzetu i tutaj radca podawal 3,5% a czym innym dlug publiczny.Wynosi on 80% prz niemiemieckim 82%,wloskim 120% to Wegrzy nie sa takimi bankrutami jak benio opisujesz.
                                                    Kto nie jest beniem popiera dzielnych wegierskich bratankow
                                                    wpolityce.pl/wydarzenia/21795-nie-badz-bierny-przyjdz-na-pikiete-solidarnosci-z-wegrami-i-premierem-wiktorem-orbanem-warszawa-lodz-poznan
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.12, 09:40
                                                    @lechowski przestań wypisywać tu swoje brednie na temat gospodarki. Kłamiesz jak bura suka albo kolejny raz dajesz dowód, że jako "wykształcony" w głębokim komunizmie głąb, nic nie rozumiesz.

                                                    Ważny jest koszt obsługi tego zadłużenia. Średnia rentowność sprzedanych obligacji niemieckich wynosiła minus 0,0122% rocznie, co oznacza, że pozyskają za nie więcej pieniędzy, niż będą musiały spłacić. Średnia rentowność obligacji węgierskich to plus 7,67% i znalazła się na najwyższym poziomie od sierpnia 2009 roku.

                                                    Co to oznacza dla gospodarki węgierskiej, rozumiesz cokolwiek czy mam to objaśnić ? A ty matole, jesteś tym zachwycony i wzorem twego guru Kaczyńskiego życzysz takiego losu Polsce.
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 21.01.12, 09:41
                                                    ...a Naszego Ukochanego Przywodce za poparcie Orbana napomnial organ prasowy Postepu.Czyzby pozostaly tylko "zaprzyjaznione telewizje",ktore beda w masach ugruntowywac przekonanie o geniuszu Tuska?
                                                    wyborcza.pl/1,86117,11000920,Wiecej_wartosci__Tusku.html
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 21.01.12, 21:07
                                                    Ja zycze sobie olo abysmy sie spotkali z Wegrami w finale Olimpiady w Londynie.Na razie odegrali sie na Mosze Sarkozym w pilke reczna:

                                                    Reprezentacja Węgier sprawiła dużą niespodziankę, pokonując w meczu ostatniej kolejki grupy C mistrzostw Europy w piłce ręcznej mistrzów świata i Europy – Francuzów 26:23.

                                                    Dzięki temu sukcesowi podopieczni Lajosa Mocsaia awansowali do następnej rundy rozgrywek z czterema punktami na koncie, bez ani jednej porażki. Wcześniej zremisowali z Hiszpanami i Rosjanami.

                                                    Podczas rozegranego w piątkowy wieczór spotkania dobrze zaprezentował się atak reprezentacji Węgier, ale szczególne zasługi dla awansu Madziarów położyli obrońcy i – zwłaszcza – bramkarz Nándor Fazekas, który obronił blisko połowę (48 %) rzutów Francuzów.

                                                    Teraz Węgrów czeka rywalizacja w grupie II fazy głównej turnieju. Znajduje się w niej sześć drużyn: Hiszpania i Francja, które awansowały z tej samej grupy fazy wstępnej turnieju (C), i z którymi Madziarzy nie będą już rywalizować na tym etapie rozgrywek, oraz Chorwacja, Słowenia i Islandia – odpowiednio pierwsza, druga i trzecia drużyna, które awansowały z grupy D fazy wstępnej.

                                                    Do rozgrywek fazy głównej reprezentacje przystępują z dorobkiem punktowym uzyskanym w fazie wstępnej w meczach z tymi drużynami, które również wywalczyły awans. To oznacza, że Węgrzy mają na koncie trzy „oczka” (dwa za pokonanie Francuzów i jedno za remis z Hiszpanami). Co do innych ekip z grupy II, to ich dorobek punktowy przedstawia się następująco: Chorwacja – 4 pkt, Hiszpania – 3, Słowenia – 2, Islandia – 0, Francja – 0.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 22.01.12, 09:34
                                                    To nie wam olo i beniu dziekowali Wegrzy!

                                                    Nie było widać nigdzie tzw. "drugiej strony", jakiejś kontrmanifestacji, nie było żadnych prowokacji. I cały przekrój społeczny - od prostych ludzi ze wsi do eleganckiej inteligencji, wielkomiejskiej młodzieży. Kiedy pytaliśmy, po co są, to nikt nie mówił o sprawach materialnych. Mówili za to: Orban przywraca wartości, po 20 latach doczekaliśmy się takiego przywódcy, który przywraca normalność, ład, porządek, bezpieczeństwo. I co niezwykle ważne - walczy z korupcją. Często pojawiały się też słowa uczciwość i odwaga. A więc godnościowe wątki, do tego wątki pozytywne, a nie oparte na negacji. Bardzo dużo pozytywnej energii. Uderza zresztą poczucie jedności i wspólnoty, więzi ze swoim przywódcą Wiktorem Orbanem.

                                                    Gdy słyszeli nasz język, gdy widzieli, że jesteśmy z Polski - słyszeliśmy brawa. Przed nami wielki transparent: dziękujemy Litwinom, dziękujemy Polakom.
                                                    wiecej;wpolityce.pl/artykuly/21886-jan-pospieszalski-z-budapesztu-dla-wpolitycepl-niesamowite-wrazenie-nadziei-poczucie-godnosci-dumy-i-radosci
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 23.01.12, 08:41
                                                    Benio i olo maja w jewropejskich nasladowcow...

                                                    Marek Magierowski

                                                    Co Europejczyk może przeczytać o Orbanie

                                                    Presseurop.eu to portal gromadzący tłumaczenia artykułów z prasy europejskiej. Jego patronami są cztery tygodniki publikujące przedruki: francuski „Courrier international”, włoski „Internazionale”, portugalski „Courrier internacional” oraz nasze rodzime „Forum”. Jednym z głównych sponsorów portalu jest Komisja Europejska.

                                                    Możemy tutaj znaleźć m. in. raport specjalny poświęcony sytuacji na Węgrzech. Czytelnicy nie muszą nawet zagłębiać się w poszczególne teksty. Wystarczy lektura samych tytułów:

                                                    „Wersja Viktora Orbána”

                                                    „Próba sił w sprawie ustawy medialnej”

                                                    „Gorzkie spotkanie z MFW”

                                                    „Związki w pierwszym szeregu przeciwko Orbánowi”

                                                    „Budapeszt na ławie oskarżonych”

                                                    „Parlament Europejski sprawdza Konstytucję”

                                                    „Konstytucja, która niepokoi Europę”

                                                    „Dyktatura większości wyryta w kamieniu”

                                                    „Sezon polowań na Romów wciąż trwa”

                                                    „Wolność prasy to tajemnica wolności”

                                                    „Budapeszt poprawi ustawę o mediach”

                                                    „Węgry to nie wyjątek”

                                                    „Wolność prasy umiera, ale się nie poddaje”

                                                    „Dokąd kroczysz, Budapeszcie?”

                                                    „Mroczny przedmiot pożądania – prywatne składki emerytalne”

                                                    „Przeszłość odbija się czasem czkawką”

                                                    „Coraz słabsze ogniwo”

                                                    „Pradawna choroba tocząca Węgry”

                                                    „Węgierski kapitalizm – zagrożone ambicje”

                                                    „Wzorem jest Pekin”

                                                    „Viktor Orbán snuje wielkie wizje”

                                                    „Społeczeństwo rozdarte”

                                                    „Współczesny rokoszanin Viktor Orbán”

                                                    „Zapomnijmy o pożytecznych idiotach Europy!”

                                                    „Wielkie Węgry budzą strach”

                                                    „Fidesz bierze niemal wszystko”

                                                    „13 powodów przygnębienia”

                                                    „Antyromska krucjata”

                                                    „Wymijające odpowiedzi Viktora Orbána”

                                                    „Początek próby sił”

                                                    „Bruksela rozpoczyna operacją „usunąć Orbána”

                                                    „Viktor Orbán coraz bardziej osamotniony”

                                                    „Orbán i nasze wartości”

                                                    „Węgry to również nasza sprawa”

                                                    „Przeciw Orbánowi – tak, razem z zagranicą – nie!”

                                                    „MWF i UE trzaskają drzwiami”

                                                    „Węgierska ustawa niezadowalająca”

                                                    „Jak złagodzić smak węgierskiego gulaszu?”

                                                    To nie są tytuły WYBRANYCH przeze mnie tekstów z raportu specjalnego. To są tytuły WSZYSTKICH tekstów poświęconych Węgrom na stronie presseurop.eu.

                                                    Brakuje tylko informacji o stonce ziemniaczanej, zrzucanej przez węgierskich imperialistów na europejskie pola. Ale i do tego wkrótce dojdziemy, cierpliwości.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 25.01.12, 10:34
                                                    Chory z nienawisci do wszystkiego co w Europie chrzescijanskie,niemiecki lewak wyraza szczerze swoje marksistowskie fobie,Natomiast nie rozumiem o co chodzi z ta "niezaleznoscia" wegierskiego banku centralnego?!.U nas Prokurator Genaralny jest "niezalezny" pomimo,ze nie moze odwolac swojego nastepcy a na Wegrzech ichniejszy Belka pracuje w faszystowskim kraju bo ma takie same prawa?!!
                                                    wpolityce.pl/wydarzenia/22046-nowy-szef-pe-socjalista-martin-schulz-w-obecnosci-dziennikarzy-ostrzega-orbana-by-nie-myslal-ze-liderzy-ue-sa-glupi
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 10:52
                                                    @lechowski bo się udławisz własną śliną, spokojnie. Twój ulubieniec Orban grzecznie pomaszerował do Brukseli i oświadczył, że wszystkie kwestionowane ustawy wycofa lub poprawi zgodnie z wymaganiami UE. Inaczej nie uzyska niezbędnych mu pożyczek pomocowych od MFW i UE.
                                                    Sorry Winnetou, biznes jest biznes, czyli co innego mówi swoim klakierom a co innego robi. A leszcze się cieszą.
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 25.01.12, 11:00
                                                    Olo!.Zanim napisze cokolwiek czolowy kaczorolog i madziarolog tego forum benio,moze Ty zamiast demagogii udzielisz mi odpowiedz-i jak to jest Twoim zdaniem z niezaleznoscia polskiego Prokuratora Generalnego i wegierskiego szefa centralnego banku?.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.12, 11:42
                                                    lechowski51 napisał: i jak to jest Twoim zdaniem z niezaleznoscia polskiego Prokuratora Generalnego i wegierskiego szefa centralnego banku?.

                                                    Niezależność polskiej prokuratury to proces. Proces który sie zaczął, trwa i będzie trwał. Jeżeli sami prokuratorzy zbudują swoja niezależność to będzie niezależna, podobnie jak sądownictwo. Tak jest w Wielkiej Brytanii. Gdy prokuratorzy podlegają ministerstwu sprawiedliwości, z tego powodu podaje się w wątpliwość ich niezależność od nacisków władz, zwłaszcza w wypadku głośnych afer politycznych. Czym to się skończy w Polsce? Zobaczymy. Po przepychankach najważniejszych prokuratorów widać, że droga do niezależności daleka.

                                                    Rząd i bank centralny Węgier od dawna różnią się w poglądach na ratowanie finansów kraju z kryzysu. Co zrobił Orban? Przeforsował w parlamencie nową ustawę o Narodowym Banku Węgier, która de facto ubezwłasnowolnia bank centralny wobec władzy wykonawczej. I już nikt się nie różni z jedynym słusznym poglądem Orbana na finanse państwa. Proste. Podoba ci się @lechowski? A gdyby Tusk zrobił coś takiego w Polsce? Wyłbyś jak ranny kojot, że Tusk zawłaszcza niezależne instytucje i miałbyś racje tym razem.
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 25.01.12, 12:27
                                                    Tusk bez pytania wladz NBP obiecal swiatowemu lichwiarstwu wyjecie z rezerw walutowych NBP ok 4 mld Euro.Oczywiscie dla Ciebie jest to wyrazem przestrzegania prawa i demokratycznych procedur.
                                                    Dalej nie odpowiedziales na pytanie-Czy pozbawienie poslkiego Prokutatora Generalnego prawa do powolania i odwolania swojego zastepcy rozni sie od tego jakie prawo ma szef banku centralnego na Wegrzech?!
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 25.01.12, 14:24
                                                    Rozumiem-Tusk obiecal.Czyli uratujemy 4 mld Euro!.A zanim zaczniesz krytykowac Orbana sprawdz jak te procedury wygladaja u nas.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 26.01.12, 11:23
                                                    Z innej perpektywy spojrzenie na Wegry i Orbana;
                                                    rebelya.pl/post/695/o-co-naprawde-chodzi-orbanowi
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 28.01.12, 12:25
                                                    Glos w obronie Wegier legendy Solidarnosci;
                                                    wpolityce.pl/artykuly/21587-joanna-duda-gwiazda-i-andrzej-gwiazda-gdy-wegrzy-postanowili-ratowac-swoj-kraj-nastapil-propagandowy-atak
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 30.01.12, 09:16
                                                    Tym razem rozmowa o Wegrzech;

                                                    Problem Orbana nie polega więc na spadku poparcia społecznego, ale na wielkiej presji zewnętrznej, tak politycznej jak gospodarczej. Jak sobie z tym radzi?

                                                    Na pewno ta presja jest potężna i wynika z faktu iż naruszył wiele różnych interesów. Atakują go międzynarodowe środowiska finansowe niezadowolone z faktu opodatkowania wielkich koncernów na Węgrzech. Atakują go też europejskie środowiska lewicowe, zarówno postkomunistyczne, którym naraził się rozliczając miniony system jak i nowa lewica, wściekła z powodu budowy Węgier na konserwatywno-narodowo-chrześcijańskiej podstawie. Atakuje też Orbana Rosja bo chce wyjść z jej strefy wpływów, buduje niezależność energetyczną, aresztuje szpiegów Moskwy. Wreszcie za wroga uznała go eurobiurokracja bo ma pomysł na podmiotowe prowadzenie polityki, a nie ślepe realizowanie brukselskich dyrektyw.



                                                    Jak konkretnie wyglądają te ataki na Orbana?

                                                    Widzimy na przykład działania agencji ratingowych bez realnych przyczyn nagle obniżających notowania węgierskich papierów dłużnych. Mamy też atak ze strony unijnej biurokracji, jakieś histeryczne tony w opisie tego co dzieje się na Węgrzech. Ale on potrafi się mądrze bronić. Ostatnio, po kolejnej fali ataków, po prostu pojechał do Strassburga i poprosił by konkretnie powiedziano o co chodzi, jakie są zastrzeżenia? Odpowiedzi były bardzo blade, okazało się, że tych konkretów nie ma zbyt wielu, że to jakieś detale, drobiazgi, np. stwierdzenie iż obniżenie wieku emerytalnego sędziów Sądu Najwyższego to jakieś straszne zagrożenie demokracji. Albo fakt iż węgierski parlament może wybierać jednego z wiceprezesów banku narodowego. Tych argumentów nie ma jednak zbyt wielu.
                                                    wiecej;wpolityce.pl/wydarzenia/22278-nasz-wywiad-red-grzegorz-gorny-o-wegrzech-i-orbanie-to-test-czy-w-unii-panstwo-narodowe-moze-dzialac-podmiotowo
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 02.02.12, 10:55
                                                    U nas mieli Kwasniewskiego wiec mogli bez przeszkod wbrew prawu przetrzymywac talibow ma Mazurach,na Wegrzech lewactwo o lichwiarze maja "swojego"Bajnaja.Orban to faszysta bo broni suwerennosci Wegier.

                                                    Faworytem administracji Obamy wydaje się Gordon Bajnai, polityk partii socjalistycznej, który był już premierem Węgier w latach 2009-2010, gdy zastąpił skompromitowanego Ferenca Gyurcsanya. Komentatorzy w Budapeszcie porównują jego ówczesne premierostwo do rządów Marka Belki w Polsce w latach 2004-2005. Obaj byli partyjnymi technokratami lewicy, obaj objęli władzę po swych poprzednikach, którzy musieli odejść w niesławie, obaj też nie mogą narzekać na oferty ze strony zachodnich środowisk finansowych, politycznych i akademickich. Bajnai w zeszłym roku został wykładowcą na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w USA, zaangażował się też w prace Centrum Stosunków Transatlantyckich, którym kieruje Dan Hamilton, zastępca sekretarza stanu w administracji Billa Clintona.

                                                    Gordon Bajnai cieszy się również zaufaniem Charlesa Gatiego. To charakterystyczne, że ten ostatni, wypowiadając się o premierach rządzących na Węgrzech po 1990 roku chwalił tylko tych, którzy wywodzili się z partii socjalistycznej (Horn, Gyurcsany, Bajnai).

                                                    Skąd to poparcie amerykańskiej administracji dla węgierskich postkomunistów? Odpowiadając na to pytanie, „Heti Valasz” cytuje wypowiedź zmarłego trzy lata temu generała Williama Odoma, dyrektora Narodowej Agencji Bezpieczeństwa USA w rządzie Ronalda Reagana. Mówił on: „Socjaliści mają poczucie winy, więc podlizują się nam. To jest korzyść, której tylko głupiec by nie wykorzystał. Byli węgierscy komuniści poddają się nam tak, jak przedtem poddawali się swoim sowieckim panom. I zadziwia ich, że z nami łatwiej jest pertraktować.”
                                                    wiecej;www.bibula.com/?p=51133
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.12, 11:39
                                                    hej, @lechowski śpisz?

                                                    Węgierskie linie lotnicze Malev zbankrutowały i przestały świadczyć usługi. Szybko znajdź coś w sieci i kopiuj-wklej.

                                                    Masz do wyboru :
                                                    zaplanowane (wiadomo przez kogo) i skuteczne działanie
                                                    zmowa międzynarodowych finansistów,
                                                    podstępna działalność Brukseli,
                                                    wina Tuska
                                                    ....

                                                    No i jeszcze opcja z której pewnie nie skorzystasz. Źle zarządzana PAŃSTWOWA firma upadła, bo nie sprostała konkurencji.
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 08.02.12, 10:16
                                                    Cieszyc sie olo ze zbankrutowal czyjas firma to przejaw aberracji umyslowej.Niestety dotyczy to nie tylko Wegier,wysastarczy wziac w reke pierwsza lepsza gazete.Bedac w Wilnie zwrocilem uwage ze przed Palacem Prezydenckim jest rzad flag tylko litewskich.W przeciwienstwie do naszego kraju gdzie nawet na urzedach gmin obok flagi polskiej,dumnie powiewa flaga UE.Na podobnym tle przemawial premier Orban w oredziu do narodu;
                                                    wpolityce.pl/wydarzenia/22789-orban-jestesmy-gotowi-walczyc-jesli-zajdzie-taka-potrzeba-ale-jestesmy-takze-gotowi-do-kompromisu-jesli-bedzie-to-w-interesie-panstwa-zaznaczyl-rowniez-ze-europa-jest-jak-alkohol-inspiruje-do-wielkich-celow-al
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 08.02.12, 11:16
                                                    Jestem za tym aby na budynkach panstwowych wisiala tylko flaga bialo-czerwona.Jak dotad nie dostrzeglem na nich flagi bialo-zoltej.Nie wisiala ona tez na budynku UM Tarnobrzeg bo sobote ani w niedziele gdy przechodzilem obok jej nie widzialem.Byc moze masz zwidy?!
                                                    Natomiast jestem za tym aby na posesjach prywatnych upowszechnic zwyczaj jaki mialem przyjemnosc zaobserwowac w Finlandii.Tam niemal przed kazdym budynkiem stoja dwa maszty.I tak gdy odwiedzalem moich finskich przyjaciol na jednym z nich zawisla flaga finska a na drugim dumnie powiewala flaga bialo-czerwona.Bylem tym autentycznie wzruszony.Tak na marginesie!.Finowie to wspanialy narod i gdbym musial emigrowac z Polski to wybralbym ten kraj.
                                                    Do ola!
                                                    Nie wtykaj w moje usta tego czego nie powiedzialem.Zawsze bylem za tym aby wiekszosc firm byla w rekach prywatnych.Poza tymi,ktore zabezpieczaja bezpieczenstwo energetyczne,finansowe i militarne kraju.Chcialbym Cie poinformowac ze 90% bankow i instytucji finansowych,ktore zbankrutowaly a od ktorych zaczal sie kryzys na swiecie byly w rekach prywatnych.
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 08.02.12, 21:51
                                                    U nas Nasz Kochany Przywodca zlikwidowal korzystne kredyty wprowadzone przez rzady PiS-u czyli Rodzina na swoim a "faszysta" Orban odwrotnie-zamiast wspirac swiatowe lichwiarstwo,wspira wlasnych obywateli.

                                                    Węgry: obywatele bez zadłużenia, banki bez miliarda euro

                                                    Koszty w wysokości 298 miliardów forintów, czyli ponad miliarda euro, poniosły działające na Węgrzech banki w wyniku przyjęcia ustawy ułatwiającej spłatę kredytów hipotecznych zaciągniętych w obcych walutach. Dzięki ustawie Węgrzy spłacili przed czasem już ponad 140 tysięcy kredytów.

                                                    Wg informacji podanych we wtorek, 7 lutego, przez węgierski Urząd Nadzoru Finansowego (PSZÁF), dzięki nowym przepisom, w ciągu czterech miesięcy spłacono przed czasem 142 tysiące pożyczek hipotecznych. Zwrócona kredytodawcom kwota opiewa na 776 miliardów forintów wg kursu spłat (ustalonego przez przepisy ustawy) i ponad bilion forintów wg obecnych kursów rynkowych. Spłata kolejnych kilkunastu tysięcy kredytów ma nastąpić do końca lutego, gdy ustawa przestanie obowiązywać.

                                                    Przytoczone dane świadczą o tym, że Węgrzy chętnie korzystają z uchwalonej pod koniec września ustawy, umożliwiającej im jednorazowe pozbycie się zadłużenia hipotecznego w obcej walucie po kursie dużo niższym niż rynkowy. Większość spłaconych przed terminem pożyczek została zaciągnięta w bankach komercyjnych i to przede wszystkim one musiały pokrywać różnicę kursową narzuconą przez przepisy ustawy walutą spacanych kredytów był w 96% frank szwajcarski.

                                                    Źródła: realdeal.hu / sme.sk
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 08.02.12, 21:57
                                                    > U nas Nasz Kochany Przywodca zlikwidowal korzystne kredyty wprowadzone przez rz
                                                    > ady PiS-u czyli Rodzina na swoim a "faszysta" Orban odwrotnie-zamiast wspirac s
                                                    > wiatowe lichwiarstwo,wspira wlasnych obywateli.

                                                    Wiesz coś na temat tych kredytów z rożnych źródeł, czy tylko powtarzasz komunały za Jedynie Słusznym Blogiem?

                                                    Wiesz jakie wsparcie de facto kredytobiorca otrzymywał, kto korzystał najbardziej na tym programie i jaki był jego wpływ na ceny mieszkań?
                                                    Potrafisz ocenić na swój rozum oczywiście, bo ja tez nie jestem analitykiem branżowym bilans zysków i kosztów prowadzenia takiego programu?



                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.12, 22:46
                                                    Jak zwykle @lechowski coś przekopiował i nic z tego nie zrozumiał.

                                                    Banki i Węgry ( bo Orban o czym nie wiesz @lechowski, zgodził sie pokryć bankom 30% strat, btw ciekawe z czego? ) stracą na tych kombinacjach z zaniżonym kursem franka miliardy euro i w rewanżu Węgrzy będą mieli jeszcze większy problem z kredytami. A to oznacza jeszcze większe kłopoty. No bo jak Orban zmusi te banki do pożyczenia pieniędzy? Też ustawą?


                                                    A tzw. program rodzina na swoim? Ten złodziejski program pompował tylko pieniądze do developerów i podtrzymywał horrendalnie wysokie ceny mieszkań. Bardzo dobrze że został zlikwidowany.
                                                  • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 09.02.12, 09:06
                                                    Wy piszecie lechowskiemu o bankrustwie - on wam o flagach na urzędach ,wy mu o tym że bredzi on cos o "rozwiązaniach kredytowych PIS " - dajcie spokój - tu apel do moderatorów - proponuję aby na forum wydzielić "kącik dla lechowskiego" i poza tym jednym miejscem "kasować" wszystkie inne wpisy tego troglodyty - a "w kąciku" jak ktos będzie miał ochotę - to będzie "dyskutował" z tym "wiejskim filozofem " ( bez obrazy dla porządnych mieszkańców polskiej wsi) , a na koniec lechowski - to że rząd coś zrobił ,nie zrobił - czy wiesza czy też nie wiesza flag nie zmienia postaci rzeczy że Malev zbankrutował ,a na węgrów już nawet ukraińcy mówią - "GOŁODUPCY"
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 09.02.12, 09:23
                                                    Odezwala sie w Tobie beniu sbecka dusza?.Kasowac to mozesz na Ukrainie i w Rosji.O obsurdach typu ze program kredytowy Rodzina na swoim spowodowal podwyzke cen mieszkan szkoda rozmawiac.W Ameryce,Angli i Hiszpanii tez glupi PiS zrujnowal rynek mieszkaniowy?!!!!
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 17:50
                                                    lechowski51 napisał: ...O obsurdach typu ze program kredytowy Rodzina na swoim spowodowal podwyzke cen mieszkan szkoda rozmawiac.....


                                                    @lechowski ostrzegałem, omijaj temat gospodarcze, pisz sobie o wojach Chrobrego, żołnierzach wyklętych czy innych w/g ciebie mocno patriotycznych klimatach. Zawsze dajesz dowód, że nic nie rozumiesz. Może byś poszedł na jakieś studia, o ile masz maturę....

                                                    Nie będę pisał o tym jak program 'rodzina na swoim' wpływa na zdolność kredytową i ceny mieszkań, nic nie pojmiesz.

                                                    Ale skoro już to czytasz, żebyś coś z tego miał, to przedstawię ci przykład jak to działa.
                                                    Otóż jakiś czas temu tzw. zasiłek pogrzebowy wynosił coś ok. 6500pln. I oczywiście tzw. usługa pogrzebowa też 6500pln ! Taki zbieg okoliczności ktoś powie... Tusk postanowił ten zasiłek poważnie zmniejszyć. Firmy pogrzebowe oczywiście powiedział, że za mniej się nie da, no nigdy po prostu, przedstawiły bardzo poważne wyliczenia. Tusk swoje i od roku wynosi 4000 pln, ten zasiłek. I co ? Pogrzebowcy szybko dostosowali cenę do nowego poziomu zasiłku, choć wcześniej przysięgali że się nie da.

                                                    Wyciągnij wnioski, jak potrafisz...
                                                  • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 09.02.12, 18:45
                                                    > O obsurdach typu ze program kredytowy Rodzina na swoim spowodowal podwyzke c
                                                    > en mieszkan szkoda rozmawiac.W Ameryce,Angli i Hiszpanii tez glupi PiS zrujnowa
                                                    > l rynek mieszkaniowy?!!!!

                                                    Lechowski,

                                                    Czepiasz się jednej (dosłownie JEDNEJ) przesłanki, która wskazuje, że ten program nie był korzystnym rozwiązaniem...chyba tylko po to, by "zgrabnie" wyplatać się z tego co palnąłeś.
                                                    Można uznać ją za możliwą, można uznać za raczej mało prawdopodobną, ale to tylko jeden z kilku aspektów tej sprawy.

                                                    Nawet sami pomysłodawcy programu nie broniliby go tak jak Ty.
                                                    Pewnych efektów nikt nie mógł się spodziewać, więc nie chodzi tu o to, że PiS go wprowadził, bo różne programy pomocowe bywały wprowadzane już wcześniej i takie były oczekiwania.

                                                    Jednak dla Ciebie jedynym argumentem jest to, że wprowadzono go za rządów PiS...a to jest gwarant skuteczności ...

                                                    Wielu analityków wskazuje na to, że korzyści nie były na tyle znaczące, by takie obciążenie dla budżetu sobie pozwolić.
                                                    Mam nadzieję, że kolejny program - nie ważne kto go wprowadzi - będzie skuteczniejszy.

                                                    P.S. Zdarzało mi się czytać obrońców PiS-u którzy wklejali niegdyś slogany Deweloperzy na swoim - sugerując kolejna aferę platformianą.
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 12.02.12, 17:04
                                                    Okazuje sie ze benio i olo znajduja sie w "dobrym towarzystwie".Jak na razie Fukuyama stosuje perswazje.Czekam kiedy jak Wilus Clinton do Jugoslawi nie wysle swoich bombowcow..

                                                    Francis Fukuyama kontra Viktor Orban

                                                    Kiedyś ogłosił, że nadszedł koniec historii. Mylił się. Później pożegnał neokonserwatystów i głosował za Obamą. Teraz zajmuje się węgierską polityką. Z dobrą intencją, ale na pewno powierzchownie – pisze o Francisie Fukuyamie węgierski historyk idei, wykładowca na uniwersytecie Pazmaneum – Ferenc Hörcher.



                                                    W zasadzie moglibyśmy się cieszyć, że ożywione zainteresowanie międzynarodowe dużej części zachodniej inteligencji skierowało swoją uwagę na Węgry. Budzi przecież radość fakt, że węgierska elita polityczna i wspólnota wyborców otrzymują z zewnątrz sygnały zwrotne związane ze specyficzną sytuacją polityczną na Węgrzech. Problem jednak w tym, że ponieważ język węgierski jest niedostępny większości intelektualnych celebrytów, opierają oni swe opinie na informacjach prasowych lub przesadzonych politycznych oświadczeniach. Te zaś, nawet w przypadku zachodnich gazet, wielkich agencji prasowych czy mediów elektronicznych, często okazują się niepewne.



                                                    Niestety, również prof. Fukuyama korzystał z nierzetelnych danych. Świadczy o tym jego artykuł, który ukazał się w kierowanym przez niego „The American Interest”, oddzielonym od neokonserwatywnego „The National Interest”. Kłopot nie tyle w zawartych tam, a wziętych z sufitu, oskarżeniach, jakoby nowa Konstytucja obniżyła wiek emerytalny sędziów Trybunału Konstytucyjnego albo że Orbán wprowadził chaos w węgierskiej gospodarce. Takie kwestie należą do prostej sfery faktów i – choć tego typu fałszywe oskarżenia denerwują – to zasadniczo łatwo powinny dać się skorygować.



                                                    O wiele bardziej niebezpieczne są jednak uogólnienia, które po części opierają się na rzeczywistych problemach, a po części na podobnych do wyżej wspomnianych, z powietrza wziętych, stwierdzeniach. Takie uogólnienia działają jak jednoznaczne piętna. Fukuyama wprawdzie uznaje, że w systemie politycznym nie ma problemu z formalnym uznaniem legitymacji do sprawowania rządów, uważa jednak, że rzeczywiście godny krytyki był proces przyjęcia nowej Konstytucji, który przebiegł zbyt szybko i bez włożenia energii na rzecz zaangażowania do niego opozycji.



                                                    (…) Według Fukuyamy Orbán raczej doprowadzi do zakazania opozycji, niż wchodzenia z nią w dyskusję. Ze swej strony powiedziałbym, że choć poczynania premiera nie wykluczają możliwości rodzenia się takich lęków, to jednak w żaden sposób nie potrafię sobie wyobrazić, że dawny człowiek demokratycznej opozycji teraz sam zacząłby zakazywania działalności partii. Przyznaję wprawdzie rację Fukuyamie, że są pewne punkty, w których FIDESz przekroczył granice elegancji lub tego, co odpowiada mojemu gustowi i temu, co jest przyjęte w zachodniej kulturze politycznej (rzeczywiście takie jest np. konstytucyjne obwarowanie systemu podatkowego), nie uważam jednak, by Orbán używał władzy, którą został obdarzony przez wyborców, do uciszania opozycyjnej prasy. Osobiście sprzeciwiam się cofnięciu pozwolenia na działalność Radia Klub, uważam to za nie do przyjęcia. Decyzja Rady ds. Mediów nijak ma się jednak do kwestii Konstytucji, nawet wtedy, gdy na czele tego urzędu zasiada delegowany dawny polityk FIDESzu. Wszak decyzja Trybunału Konstytucyjnego wystarczająco jasno pokazuje, że dziś na Węgrzech w obszarze regulacji dotyczących mediów rząd nie może mieć monopolu.



                                                    Kolejny mój problem z argumentacją Fukuyamy to fakt, że międzynarodowe wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Węgier uważa on za coś zupełnie uprawnionego. Wprawdzie na początku artykułu on sam uznaje, że Orbán legalnie zdobył w Parlamencie konstytucyjną większość (2/3), jednak jest zdania, że organa międzynarodowe oraz europejskie (zupełnie nie rozróżnia tych dwóch poziomów) mogą ręcznie sterować wewnętrzną polityką kraju. Rzecz jasna, tak jak rząd, ja również akceptuję procedury, opierające się na podstawie upoważnień danych odpowiednim instytucjom Unii. Uważam jednak za niedopuszczalne zagraniczne próby pouczania rządu w państwie prawa (z artykułu widać, że co do formy również Fukuyama nie krytykuje podziału władzy na Węgrzech). Co powiedziałby słynny profesor w przypadku odwrotnym, gdyby to Węgry w swej zagranicznej polityce spróbowały poczynić podobne kroki w stosunku do amerykańskiego lub europejskiego rządu, uważanego na podobnej zasadzie za autorytarny? Jeśli dostrzeżemy nierealność takiego scenariusza, wtedy już jaśniejszym staje się przekaz Fukuyamy.



                                                    Trzeba pamiętać, że „The American Interest” to czasopismo, które wśród swoich celów zakłada intencję wpływania na globalną politykę USA. Jasnym jest więc, że Fukuyama posługuje się językiem siły, a gdy w związku z Węgrami zastanawia się nad pozornym brakiem wiarygodności instytucjonalnej kontroli, to w rzeczywistości dodaje odwagi amerykańskiemu przyjmowaniu globalnej roli – w duchu prawdziwego neokonserwatysty, na przekór temu, że już jakiś czas temu zerwał z dawną grupą Irvinga Kristola. Na dodatek, stawiając pod znakiem zapytania zaufanie do instytucji, w rzeczywistości sam budzi w czytelnikach nieufność do zdolności działania demokratycznej struktury.



                                                    Na takie wyzwanie odpowiedź strony węgierskiej nie będzie mądra, jeśli przyjmie ona podobnie agresywny ton. Potrzeba raczej, by obie strony znalazły wspólne interesy. Idąc tym torem oba, zresztą sprzymierzone kraje potrafią razem działać. Po liście Béli Liptáka i setek amerykańskich Węgrów, w którym protestują z powodu listu Hillary Clinton do Viktora Orbána, trzeba, by również dla szykującej się do wyborów Ameryki oczywistym się stało, że w interesie USA nie może leżeć całkowite odizolowanie sprzymierzonego państwa, szczególnie że – jak pokazał to Pokojowy Marsz z 21 stycznia br. – rząd Orbána, na przekór atakom, cieszy się znacznym poparciem wyborców.


                                                    Ferenc Hörcher

                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 12.02.12, 19:27
                                                    nie sil sie lechowski na kopiowanie "frondy" bo mnie to nie rusza - osoba na którą się powołujesz jest przydupasem orbana , ultraprawicowcem - i na dodatek filozofem -co prawda troche lepszym od ciebie troglodyto ,ale "filozofem" a nie ekonomistą - a ty pierd..sz jak kiedyś łazarek ( taki trener) po przegranym meczu 1:5(0:4) - "my byliśmy od nich lepsi w rekuperacji a drugą połowę zremisowaliśmy" - skoro fidesz i orban są tacy "lepsi" to po co im ta zgniła kasa z UE i MFW? po co się postawili "na klęczkach" ? odpowiem ci troglodyto - bo jak dalej będą "karmić" ludzi takim pierd...niem o "wyższości" moralnej nad resztą europy , a nie "przywiozą kasy z brukseli" to ich ludzie zatłuką
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 12.02.12, 20:13
                                                    Nie wiedzialem beniu ze lekarz zabronil Ci czytania Frondy.Wiem tylko ze w pokoju bez klamki masz zablokowane kanaly gdzie pokazuja kaczora.Postaram sie na przyszlosc nie popelniac podobnych "bledow".Malev co prawda zbankrutowal ale nasi bratankowie maja jeszcze czym odeprzec lewackie hordy szykujace sie do rozprawy z "wegierskimi faszystami"

                                                    Węgry wydłużają wynajem Gripenów


                                                    Csaba Hende, minister obrony Węgier, oraz Sten Tolgfors, jego szwedzki odpowiednik, podpisali w zeszłym tygodniu umowę o przedłużeniu wynajmu przez Budapeszt szwedzkich myśliwców Jas-39 Gripen. Dokument parafowano w Sztokholmie.

                                                    Obowiązującą od 2001 do 2015 roku umowę przedłużono o 10 lat, dzięki czemu węgierscy piloci będą latać na Gripenach do 2016 roku. Warunki aneksu do obowiązującej umowy umożliwią Budapesztowi oszczędności rzędu 170 milionów euro. Aneks przewiduje również możliwość zakupu maszyn przez Węgry w każdej chwili.

                                                    Po podpisaniu umowy minister Hende powiedział, że w obecnej sytuacji ekonomicznej utrzymanie skutecznej armii jest zadaniem ponad siły pojedynczych państw, co skłania je do współpracy z zagranicznymi partnerami. Minister obrony nie szczędził także słów uznania dla strony szwedzkiej. „Pod pewnymi względami zrobili dla nas więcej, niż musieli” – powiedział.

                                                    „Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Węgry postanowiły kontynuować swoją długoterminową współpracę ze Szwecją i innymi użytkownikami myśliwców Gripen” - skomentował Ulf Hammarström, szef szwedzkiej Agencji Eksportu Uzbrojenia (FXM).

                                                    „Decyzja Węgier o dalszym użytkowaniu Gripenów to dla nas doskonała wiadomość. Potwierdza to bowiem, że Gripen to nadal pełnowartościowy, skuteczny samolot bojowy odpowiadający wymaganiom dzisiejszego pola walki” – stwierdził wiceprezes lotniczego oddziału firmy Saab, producenta Jas-39 Gripen.

                                                    Węgry zawarły umowę o wypożyczeniu 14 Gripenów od Szwecji w 2001 roku. Maszyny trafiły na wyposażenie Węgierskich Sił Powietrznych w latach 2006-2007. Umowa, zawarta na zasadzie offsetu, przewiduje, że Szwecja zainwestuje na Węgrzech sumę równą 110 % jej wartości.

                                                    Źródło: xpatloop.com / politics.hu

                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                                  • Gość: Tarzan Re: Węgry IP: *.flash-net.pl 12.02.12, 21:46
                                                    > Węgry wydłużają wynajem Gripenów

                                                    Tak się zastanawiam czego ten news dowodzi...
                                                    a) siły armii węgierskiej, bo posiada tuzin myśliwców,
                                                    b) czy uznania dla reform rządu węgierskiego, bo szwedzka firma chce na nich zarobić?
                                                    c) a może jest to wskazówką, co rząd polski powinien zrobić?
                                                    ;)
                                                  • lechowski51 Re: Węgry 12.02.12, 22:04
                                                    Jak ktos lubi mnozyc pytania,to nawet taka banalna informacja zainspiruje go do zadania 111 pytan..
                                                    --
                                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
      • lechowski51 Re: Węgry 13.02.12, 16:24
        beniu!.Wez zastrzyk na wyciszenie i jedz.

        Zaproszenie na debatę o aktualnej sytuacji politycznej i gospodarczej Węgier

        W nadchodzący piątek, 17 lutego, w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego odbędzie się debata poświęcona polityce Węgier w Europie. Wydarzenie pt. „Granice suwerenności“ ogranizowane jest przez Forum Europejskie przy UW, we współpracy z Instytutem im. Balassiego (Węgierski Instytut Kultury w Warszawie).

        Przewodnim tematem spotkania będą nastroje wokół polityki prowadzonej przez Viktora Orbána w kwestiach zmian konstytucyjnych, wymiaru sprawiedliwości, banku centralnego, ochrony danych osobowych oraz reakcje Unii Europejskiej wobec tych działań. Poruszone zostaną tematy społeczne, problematyka praw człowieka i wolności mediów na Węgrzech. Debata postara się również odpowiedzieć na pytanie, jaki jest wpływ aktualnych wydarzeń na pozostałe kraje Europy Środkowej.

        W pierwszej części debaty, pt. „Podstawowe zmiany, czy wprowadzenie dyktatury?”, udział wezmą: dr Zoltán Kovács - Sekretarz Stanu ds. Komisji Rządowej w Ministerstwie Sprawiedliwości i Administracji Publicznej Węgier, dr Adam Bodnar – Profesor Wizytujący na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie, przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz dziennikarz Igor Janke (Salon24.pl, Rzeczpospolita). Dyskuję poprowadzi Jakub Krupa z Forum Europejskiego.

        W części drugiej, zatytułowanej.„Eksperyment czy ślepa uliczka?“, a poświęconej gospodarce Węgier, głos zabiorą: dr Zoltán Cséfalvay – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki Narodowej Węgier, prof. Jan Winiecki – autor wielu książek o transformacji gospodarek postkomunistycznych, Rafał Antczak – wiceprezes polskiej sekcji firmy doradczej Deloitte. Debatę będzie moderował Grzegorz Cydejko z miesięcznika Forbes.

        Czas: 13:00 – 17:00.

        Miejsce: sala konferencyjna 316, Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Dobra 56/66, Warszawa.

        Języki: polski i węgierski (tłumaczenie symultaniczne).

        Bilety: wstęp wolny.
        --
        nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
        • lechowski51 Re: Węgry 16.02.12, 16:42
          Lewactwo wraz ze swoim wodzem Schulzem powinni wyslac na Wegry swoich zadymiarzy jak Kohn-Bendit albo pogrobowcow z Frakcji Czerwonej Armii i zrobic porzadek z "wegierskimi faszystami".Na rezolucje "faszysci"sa odporni.
          wpolityce.pl/wydarzenia/23258-pe-grozi-wegrom-rozpoczeciem-procedury-o-lamanie-praw-podstawowych-zada-zmiany-prawa-wegierskiego-wg-zasad-ue
          --
          nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
          • lechowski51 Re: Węgry 24.02.12, 09:32
            Nie pomogly rezolucje to komisarze znalezli inny sposob aby ukarac wegierski ciemnogrod
            fakty.interia.pl/swiat/news/orban-bruksela-stosuje-podwojna-miare,1763825
            --
            nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
            • lechowski51 Re: Węgry 24.02.12, 16:26
              Orban dba o Wegrow a Nasz Kochany Przywodca i najlepszy minister finansow w ukladzie slonecznym o interesy Commerzbank

              Zdaniem NBP, opłaty te są w Polsce zdecydowanie za wysokie - ponaddwukrotnie wyższe niż średnio w UE, a ośmiokrotnie wyższe niż np. na Węgrzech czy w Finlandii. Bank centralny proponuje stopniowe obniżanie stawek opłat interchange. Według NBP, w 2016 r. powinny one spaść o połowę i osiągnąć średni poziom w UE.

              Opłata interchange to prowizja wypłacana na rzecz banku - wydawcy karty płatniczej - od każdej bezgotówkowej transakcji realizowanej przy użyciu karty. Obciąża ona sprzedawców, którzy akceptują karty.
              wiecejbiznes.interia.pl/banki/news/ministerstwo-finansow-obawia-sie-ze-spadek-oplat,1764135
              --
              nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
              • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 18:31
                lechowski51 napisał: Zdaniem NBP, opłaty te są w Polsce zdecydowanie za wysokie - ponaddwukrotnie wyższe niż średnio w UE, a ośmiokrotnie wyższe niż np. na Węgrzech...

                nie będę pisał, że kłamiesz bo tym razem to gazety zacytowały głupoty. Ty @lechowski przekopiowałeś bezmyślnie a szkoda bo to ciekawy temat, cały raport jest tu:
                www.nbp.pl/aktualnosci/wiadomosci_2012/zespol_interchange.pdf
                czytamy str.18, Węgry mają też najwyższa, zaraz po Polsce. opłatę interchange dla kart debetowych a tych jest wydanych najwięcej.

                Należy spojrzeć na cały problem, w Polsce banki chętnie wydaja tzw. "bezpłatne" debetowe karty do konta. A bezpłatny obiad nie istnieje... Dopiero suma opłat za wydanie karty i interchange fee daje prawdziwszy obraz. Oczywiście opłaty tak czy owak są wysokie...

                • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 25.02.12, 20:37
                  przeczytawszy "dowcipy" lechowskiego na mój temat we wcześniejszych wpisach mniemam że troglodyta się setnie "ubawił" niczym "genetyczny patriota" suski ze swoich - ale wracam do węgier - lechowski jak zwykle kłamie - olo mu to udowodnił wyżej a ja jeszcze zapytam - gdzie ta samodzielność węgier i orbana,gdzie ta butna postawa ? tańczy jak mu zagrają - i "ma nadzieję że jeszcze w lutym delegacja z UE i MFW wróci do negocjacji - do których już zapraszamy.." czyli co ? trochę chojraczenia przed swoimi i pełna klapa , gęba pełna frazesów ,przepuszczona kasa z funduszy emerytalnych i "null" - jak potrafi kłamać Orban ? - proszę bardzo fragmencik ( ......, dzięki forsowaniu swych narodowych interesów Węgry osiągnęły to, że zawarte w pakcie fiskalnym wspólne regulacje budżetowe dotyczą tylko państw strefy euro. Według niego do paktu nie włączono postanowień na temat harmonizacji podatkowej, która w razie rozciągnięcia jej na Węgry zagroziłaby ich konkurencyjności. Dlatego nie ma już żadnych przeszkód, by Budapeszt przyłączył się do paktu - zadeklarował premier.... ) - Węgry jako Ostoja konkurencyjności rynków w UE !!!!!! - swoją drogą trzeba byc po prostu lechowskim aby wierzyć w to że zadłużony "czikosz" , na szczycie UE dyktował innym warunki - na koniec - nie spodziewam się żadnej rozsądnej odpowiedzi od lechowskiego tylko kolejnych epitetów - jego dowcip jest na poziomie suskiego - "wesoły chłopak" -wszyscy sie z niego śmieją ....a o gospodarce i ekonomii dalej gó... wiesz troglodyto
                    • lechowski51 Re: Węgry 26.02.12, 10:21
                      Oczywiscie myla sie eksperci NBP a wiarygodne jest to co pisze tarnobrzeski Mises olo i kaczoroznawca benny.Idz sie umyj!
                      --
                      nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                      • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 27.02.12, 22:57
                        noooo argumenty typowo "lechowskie" - ja o kłamstwach orbana lechowski cos bredzi o myciu - zebys ty miał lechosiu gębę tak czystą jak ja du..ę to byś w antwerpii tą gębą mógł diamenty polerować - a tak tylko szczekasz tą gębą na forum - troglodyto
                        ;tarzan co do "czikagowskich" "greenpointowskich" czy będących w "toroncie" genetycznych patriotów - muszę ci napisać że w związku z tym że prezydent stalowej woli nie boi się zesklerociałego biskupa frankowskiego i nakazał usunięcie krzyża z miejskiego terenu - mamy przewalone !!!! otóż te "genetyczne" zarzuciły mi ostatnio w rozmowie telefonicznej że - cytat : "lud tarnobrzeski stoi bezczynnie gdy prześladuje sie kościół i krzyż " - koniec cytatu - na moją uwagę że u nas w tbgu krzyże stoją , pomniki Chrystusa stoją , ba, nawet pomnik papieża - ,nienajpiekniejszy ale stoi i nikt ich nie chce usuwać - zachnęły się i zakrzyknęły( przez telefon ,a że mają ich kilka w domu ,więc na linii było ich 3 sztuki - mowa o patriotach ) - "wy juz niedługo tę Polskę za litr wódy Palikota sprzedacie" - na moją uwagę że sami "smolicie" i białą żołądkową i stock vodka i aż wyjecie że to lepsze od "iceberg vodka" - usłyszałem pierdzielnięcie słuchawką - ot takie to "patryjoty" - jak się spotykaja w sobotę to najpierw Bóg ,Honor,Ojczyzna - potem "płyny palikota" a na końcu zerwany film - taki to już folklor ojczyżniany z "jackowa" , "new city" ,"toronta" czy "hamiltona..."
                        ps żeby kolega lechowski nie zaczkał sie na śmierć z oburzenia - znajdę filmy z tych "patriotycznych uniesień" gdzie modlitwa mieszała się z czkawką po wyborowej - i wrzucę na neta
                        • lechowski51 Re: Węgry 28.02.12, 09:13
                          Beniu moj drogo kaczoroznawco!.O "genetycznych patriotach" mozez podyskutowac biedaku z taka jak Ty "patriotka inaczej" ika,ktorej dziadzius nozem i siekiera walczyl z polskimi dziecmi na Wolyniu o Wilna Ukraine.Tutaj jest watek o dzielnych Wegrach osaczonych przez lewactwo jewropejskie.
                          Ty wraz forumowym lewactwem wspierasz zadymiarzy Schulza i Kohn-Bendita w walce o Postep,ja wraz ze swoim ciemnogrodem upominam sie o Europe Orbana,Gasperiego i Schumana.
                          Wracam wiec do tematu..


                          Orbán: propozycja KE nielegalna i niesprawiedliwa

                          Jako „nielegalną i niesprawiedliwą” określił Viktor Orbán wysuniętą przez Komisję Europejską propozycję zamrożenia wypłaty Węgrom części środków unijnych z powodu nadmiernego deficytu budżetowego.

                          W ubiegłym tygodniu unijny komisarz Olli Rehn zaproponował zawieszenie około pół miliarda euro środków z Funduszu Spójności, które w 2013 r. miały wspomóc węgierskie inwestycje w infrastrukturę. Podanym oficjalnie powodem była próba skłonienia Budapesztu do zrównoważenia budżetu, który w tym roku ma przekroczyć limity unijne o 0,6% PKB.

                          Propozycja Rehna była o tyle zaskakująca, że UE jeszcze nigdy w swojej historii nie nałożyła na kraj członkowski sankcji za przekroczenie 3-procentowej granicy deficytu budżetowego, mimo że większość państw UE pozwalało (i ciągle pozwala) sobie na dużo większe deficyty.

                          Zapytany przez niemieckich dziennikarzy gazety Frankfurter Allgemaine Zeitung o możliwość zdyscyplinowania w ten sposób Budapesztu przez Brukselę, Viktor Orbán nie uznał propozycję Rehna za sprawiedliwą i stojącą wbrew prawu. Wg premiera Węgier jest niezrozumiałe, dlaczego Komisja decyduje się na twarde kroki wobec państwa, które nie należy do strefy euro (deficyt niewiększy niż 3% PKB jest formalnie jednym z warunków przystąpienia do strefy), a przy tym poczyniło wiele wysiłków w celu zrównoważenia swojego budżetu. Orbán zapowiedział także, że uczyni wszystko, aby rekomendacje Komisji nie zostały przyjęte podczas marcowego posiedzenia Rady ministrów finansów krajów członkowskich (Ecofin).

                          Rząd Węgier miał zamiar obniżyć tegoroczny deficyt do poziomu 2,5% PKB. Wg prognoz ekspertów będzie to niemożliwe i do zrównoważenia budżetu zabraknie 3,6% PKB. Byłoby to jednak i tak mniej niż w latach 2009 i 2010, gdy deficyt przewyższał 4% PKB i znacznie mniej w porównaniu z innymi krajami Unii. Dlatego też na Węgrzech uważa się, że propozycja zamrożenia środków z funduszu spójności ma związek z przyjętymi przez Budapeszt ustawami o banku centralnym i stabilizacji finansowej, które nie spodobały się Brukseli, a nie z problemem nadmiernego deficytu. Wg komentatorów twarde stanowisko KE może mieć także związek z prowadzonymi rozmowami na temat pożyczki dla węgierskiej gospodarki ze środków Międzynarodowego Funduszu Walutowego i UE, choć Komisja twierdzi inaczej.

                          Źródła: politics.hu / rp.pl / epp.eurostat.ec.europa.eu/
                          --
                          nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                • lechowski51 Re: Węgry 29.02.12, 09:48
                  Ciekaw jestem gdzie zapali jutro swieczke w Dniu Zolnierzy Wykletych Nasz Ukochany Przywodca?
                  wpolityce.pl/artykuly/23938-victor-orban-premier-wegier-sklada-hold-i-zapala-lampke-przed-muzeum-terroru-komunistycznego-w-budapeszcie
                  --
                  nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                  • lechowski51 Re: Węgry 02.03.12, 09:51
                    Nasz Ukochany Przywodca swieczki nie zapalil ale za to bedzie bronil?
                    1.siebie
                    2.Hiszpani
                    3.Wegier
                    4.Holandii
                    5...........
                    fakty.interia.pl/swiat/news/tusk-polska-chce-pomoc-wegrom-ws-ostrej-kary-za-deficyt,1766939
                    --
                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                    • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 02.03.12, 13:47
                      a kto ci glupku obiecywał że będzie i równo i sprawiedliwie chyba towarzysze z twoich mlodych lat niemoto ? ty lechowski nie odróżniasz "równo" od "sprawiedliwie" ? naucz się że jak nie masz , to ciebie "nie ma" - czy jak pójdziesz do sklepu i nie masz kasy to zrobisz zakupy ?- chyba w kaczym kwakaniu to tak ma być - ty usiłujesz wmówić że węgry zostały skrzywdzone - a mianowicie przez kogo? tych co im kase dawali ? i jeszcze jedno komu pozyczysz kasę - facetowi na którym możesz polegać ,czy wiecznie niezadowolonemu pijaczkowi ,który co rusz mówi że ci co mu dają kase to złodzieje ?!!?!? przecież orban i jego świta nie mają obowiązku brać tej kasy z ue - twoje wywody są tyle śmieszne co straszne - burząc sie na komuchów sam propagujesz ich głowne idee "równo" - "bo sie należy" - pytam za co? za pysk ? wolne zarty - troglodyto ....
                      • lechowski51 Re: Węgry 02.03.12, 14:21
                        Beniu!.Znowu zobaczyles kaczora w lodowce i odebralo Ci rozum.Tu nie chodzi o socjalistyczna urawnilowke a stosowanie podobnych zasad do kazdego panstwa.
                        --
                        nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                        • Gość: olo Re: Węgry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 15:34
                          lechowski51 napisał: ... a stosowanie podobnych zasad do kazdego panstwa.

                          A jakie zasady @lechowski masz na myśli?

                          To, że UE poinformowała Węgry w sprawie pieniędzy to na razie tylko ostrzeżenie... przecież wierzysz bezkrytycznie, że geniusz Orban zrealizuje swój plan i obniży deficyt, co się martwisz ?
                          • lechowski51 Re: Węgry 02.03.12, 15:48
                            Wierze w Boga olo.A fakty sa takie ze inaczej traktowana jest Hiszpania,Wlochy czy Francja a inaczej Wegry.
                            --
                            nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                            • lechowski51 Re: Węgry 02.03.12, 15:52
                              Tutaj olo szersze uzasadnienie

                              Orbán: propozycja KE nielegalna i niesprawiedliwa

                              Jako „nielegalną i niesprawiedliwą” określił Viktor Orbán wysuniętą przez Komisję Europejską propozycję zamrożenia wypłaty Węgrom części środków unijnych z powodu nadmiernego deficytu budżetowego.

                              W ubiegłym tygodniu unijny komisarz Olli Rehn zaproponował zawieszenie około pół miliarda euro środków z Funduszu Spójności, które w 2013 r. miały wspomóc węgierskie inwestycje w infrastrukturę. Podanym oficjalnie powodem była próba skłonienia Budapesztu do zrównoważenia budżetu, który w tym roku ma przekroczyć limity unijne o 0,6% PKB.

                              Propozycja Rehna była o tyle zaskakująca, że UE jeszcze nigdy w swojej historii nie nałożyła na kraj członkowski sankcji za przekroczenie 3-procentowej granicy deficytu budżetowego, mimo że większość państw UE pozwalało (i ciągle pozwala) sobie na dużo większe deficyty.

                              Zapytany przez niemieckich dziennikarzy gazety Frankfurter Allgemaine Zeitung o możliwość zdyscyplinowania w ten sposób Budapesztu przez Brukselę, Viktor Orbán nie uznał propozycję Rehna za sprawiedliwą i stojącą wbrew prawu. Wg premiera Węgier jest niezrozumiałe, dlaczego Komisja decyduje się na twarde kroki wobec państwa, które nie należy do strefy euro (deficyt niewiększy niż 3% PKB jest formalnie jednym z warunków przystąpienia do strefy), a przy tym poczyniło wiele wysiłków w celu zrównoważenia swojego budżetu. Orbán zapowiedział także, że uczyni wszystko, aby rekomendacje Komisji nie zostały przyjęte podczas marcowego posiedzenia Rady ministrów finansów krajów członkowskich (Ecofin).

                              Rząd Węgier miał zamiar obniżyć tegoroczny deficyt do poziomu 2,5% PKB. Wg prognoz ekspertów będzie to niemożliwe i do zrównoważenia budżetu zabraknie 3,6% PKB. Byłoby to jednak i tak mniej niż w latach 2009 i 2010, gdy deficyt przewyższał 4% PKB i znacznie mniej w porównaniu z innymi krajami Unii. Dlatego też na Węgrzech uważa się, że propozycja zamrożenia środków z funduszu spójności ma związek z przyjętymi przez Budapeszt ustawami o banku centralnym i stabilizacji finansowej, które nie spodobały się Brukseli, a nie z problemem nadmiernego deficytu. Wg komentatorów twarde stanowisko KE może mieć także związek z prowadzonymi rozmowami na temat pożyczki dla węgierskiej gospodarki ze środków Międzynarodowego Funduszu Walutowego i UE, choć Komisja twierdzi inaczej.

                              Źródła: politics.hu / rp.pl / epp.eurostat.ec.europa.eu/

                              --
                              nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                • Gość: benek Re: Węgry IP: *.tktelekom.pl 03.03.12, 00:22
                                  lechowski oprócz pierdzielenia frazesów o wierze , Bogu i sprawiedliwości nic nie wyjaśniasz -pytam po raz kolejny gdzie masz napisane tłumoku że węgry będą mierzone tą samą miarą co np polska? kto to orbanowi obiecywał? i na odwrót skoro orban twierdzi "kto mi zabroni robic na węgrzech to co chcę?"to dlaczego eksplodował takim "świętym oburzeniem" jak go potraktowano dokładnie tak samo jak on wcześniej potraktował ustalenia ? otóz matole "pacta sum servanta" - orban pierwszy zerwał umowę więc na jakiej podstawie "pierdzisz" ciołku o krzywdzie i niesprawiedliwości ? no chyba że twój zlasowany "móżdżek" bedzie się domagał ,aby w gospodarce wybierać "równych" i "lepszych"według wam tylko znanych kryteriów , a co do wiary o którą tak walczysz i jej prawd które (podobno ??????? ) tak przestrzegasz - to sam Kościół postępuje według właśnie takich kryteriów i ma "równych" i "lepszych" w różnych sprawach - ot chocby ostatnia informacja o pobłogosławieniu transportu piwa dla watykanu przez papieża - to alkohol szkodzi czy nie ? ja słyszę od biskupów że szkodzi - "śmiertelnikom"..................... a biskupom pomaga w utrzymywaniu sprawności pęcherza i "masuje prostatę" ? - dlaczego ty ,kaczor ,orban czy inne oszołomstwo domagacie się aby właśnie was traktować inaczej niż wy traktujecie innych ? to sie nazywa "kali ukraść krowę dobrze - kalemu ukraść krowę - żle..." troglodyto - wy naprawdę macie ludzi za gorszych i głupszych niż są .....
                                  • lechowski51 Re: Węgry 03.03.12, 09:18
                                    Beniu z Toba coraz gorzej!.Orbana jak i Wegry obowiazuja wspolne zasady,ktore powinny byc stosowane w UE a NIE sa.Na 27 panstw 12 ma przekroczony prog 3% i 60% a unijne lewactwo chce karac Orbana za anypostepowa konstytucje i narodowa polityke wobec lichwiarskich instytucji finansowych.
                                    To miedzy innymi o to wscieka sie jewrpejskie lewactwo takie jak Ty...

                                    „Węgry” zastępują „Republikę Węgierską” w dokumentach

                                    Dziś węgierskie urzędy przestają wydawać dokumenty z nazwą „Republika Węgierska” (Magyar Köztársaság). Nowa oficjalna nazwa państwa to, zgodnie z nową konstytucją, po prostu „Węgry” (Magyarország).

                                    Nazwa „Republika Węgierska” zniknie z dowodów osobistych, paszportów i praw jazdy wydawanych obywatelom Węgier. Posiadacze dokumentów z nieaktualną już nazwą kraju będą musieli je wymienić. Od 1 stycznia 2012 r. stara nazwa nie jest również wybijana przez Narodowy Bank Węgier na rewersach monet.

                                    Nowa nazwa państwa jest również wprowadzona do aktów prawa oraz na tablicach przy przejściach granicznych. Nazwa Magyarország została wprowadzona przez przyjętą w kwietniu 2010 r. nową konstytucję, która weszła w życie 1 stycznia 2012 r.


                                    --
                                    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                      • lechowski51 Orban o jewropejskim lewactwie i przyszlosci Europ 07.03.12, 12:25
                                        Orbán broni wartości konserwatywnych i odpiera zarzuty

                                        W udzielonym w niedzielę wywiadzie dla niemieckiej gazety Frankfurter Allgemeine Zeitung premier Węgier, Vitkor Orbán, przedstawił swoją wizję przyszłości Europy, stając w obronie wartości konserwatywnych, chrześcijańskich i narodowych. Szef węgierskiego rządu zbagatelizował zarzuty, jakie kieruje przeciw jego gabinetowi Komisja Europejska oraz wyraził nadzieję, że niemieckie przywództwo w UE pozwoli na przezwyciężenie kryzysu gospodarczego.

                                        Zapytany o to, w jakim stanie znajduję się wg niego Europa, szef węgierskiego rządu stwierdził, że patrzy z nadzwyczajną troską na przyszłość Starego Kontynentu, którego pozycja w świecie jest coraz słabsza. Winą za spadek znaczenia Europy Orbán obarczył polityków, którzy odwrócili się od tradycyjnego, chrześcijańskiego dziedzictwa oraz duchowej tożsamości kontynentu. W wywiadzie przypomniał słowa uważanego za ojca założyciela zjednoczonej Europy Roberta Schumana, który stwierdził, że Europa będzie albo chrześcijańska albo żadna.

                                        To właśnie jego sprzeciw wobec coraz częstszego w Europie negowania wartości religijnych, tradycyjnego modelu rodziny oraz znaczenia narodu jest, zdaniem Orbána, głównym powodem zmasowanej krytyki, jaka spotyka go ze strony wielu europejskich polityków i mediów. Lider węgierskiej prawicy dodał, że wartości, o które walczy, są czynnikiem mogącym przynieść rozwiązanie problemu słabnącego wpływu Europy na świecie. Podkreślił przy tym potencjał, jaki tkwi w poszczególnych narodach Europy i ich narodowej dumy zaznaczając jednak, że nie chce, aby ambicje narodowe Europejczyków stały na przeszkodzie integracji europejskiej. Zapytany w jaki sposób postawy przywiązania do wartości narodowych mogą wzmocnić Europę, premier stwierdził, że „narody bez charakteru i bez ambicji nie będą w stanie uczynić wspólnoty europejskiej wielką”.

                                        W odpowiedzi na pytanie o obiekcje, jakie Komisja Europejska wysuwa wobec nowej konstytucji Węgier, Orbán przypomniał, że różnice zdań w jeszcze większej ilości występują między Brukselą, a innymi krajami, jak Niemcy i Francja, oraz że dyskusje z Komisją należą do „dnia codziennego UE”. Szef węgierskiego rządu zaatakował także Komisję twierdząc, że instytucji tej brak wystarczającej legitymacji demokratycznej, którą posiada np. Parlament Europejski. Stwierdził również, że duża część krytyki, jaka spada na jego gabinet ze strony europejskich i światowych środowisk lewicy, jest wynikiem próby wsparcia lewicy węgierskiej, rozbitej po wyborach w 2010 r. Zdaniem Orbána, jego ugrupowanie może liczyć za to na wsparcie międzynarodowej prawicy.

                                        Zapytany, dlaczego dąży do zniszczenia węgierskiej lewicy i polaryzacji Węgier, premier odpowiedział, że upadek węgierskich środowisk lewicowych jest tylko w części jego zasługą, a wynika przede wszystkim z politycznego samobójstwa, popełnionego przez socjalistów podczas ich rządów w latach 2002-2010, kiedy doprowadzili Węgry na skraj bankructwa.

                                        Orbán podkreślił, że jego kraj ciągle musi ponosić konsekwencje ogromnego zadłużenia, w jakie Węgry wpędzili socjaliści i wyraził nadzieję, że dużą rolę w ratowaniu i ożywianiu europejskich gospodarek odegrają Niemcy. Zdaniem lidera Fideszu obawy o niemiecką dominację na kontynencie są bezpodstawne i należy odłożyć je na bok, gdy Berlin używa swojej siły w dobrych celach.
                                        --
                                        nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                        • lechowski51 Tak mowi maz stanu.. 07.03.12, 15:19
                                          Szanowni moi Państwo!



                                          Nie obawiajmy się wypowiedzieć tego, co i tak jest jasne, a czego nie wie tylko ten, kto nie chce wiedzieć: naszym celem jest, by na Węgrzech wiodącą grupą społeczną stała się taka klasa średnia, która zdolna jest traktować jako wspólny interes dążenia warstwy zbiedniałej do podniesienia swego statusu materialnego oraz dążenia emerytów, których życie wypełnione było pracą. Postawmy sprawę otwarcie! Życie kraju kształtowane jest nie przez gospodarcze czy polityczne elity, lecz przez tych, którzy chcą osiągać więcej własnymi siłami: pracą, przedsiębiorczością, wydajnością. Jestem świadomy i tego, że żaden dążący do sukcesu naród nie może rezygnować z elity, ani z tej bardzo bogatej, gospodarczej, ani z tej doświadczonej, politycznej. Prawdziwie ich potrzebujemy. Potrzeba nam ich zdolności, siły ich majątku, kontaktów w elitach międzynarodowych. Lecz to naród musi decydować o kierunku rozwoju kraju, o porządku rządzenia, panujących wartościach, zgodnie z demokratycznymi zasadami wyrażonymi przez Lincolna: z upoważnienia ludu, razem z ludźmi, w interesie ludzi. W tym kryją się, jeśli tak można powiedzieć, społeczne źródła siły, zdolne góry poruszyć, jak to widzieliśmy na przykładzie cudu w zniszczonych wioskach Devecser i Kolontár. Dlatego ten, kto dziś rozprawia o bankructwie Węgier, o tym, że Węgry mogą paść w tej walce, którą prowadzimy dla ich odnowy, ten nie wie, co mówi, ten nie zna tego kraju, nie zna Węgrów. Nikt nie może obiecywać, że obrana przez nas droga będzie łatwa i gładka. Jednego już się jednak nauczyliśmy: do celu, który warto osiągnąć, nie da się dojść na skróty. Musimy jednocześnie uświadomić sobie i to, że osiągnięcie tego celu ważne jest wyłącznie dla nas, Węgrów. Inne narody nie będą nas może wychwalać za narodową samodzielność; ale nie spowoduje to, że z niej zrezygnujemy. Pochwałę za to da nam później samo życie i wynagrodzi – tego możemy być pewni. Dobrze jednak wiedzieć, że taka nagroda przybiera dziwne formy. Z moich obserwacji wynika, że nagrodą za dobrze wykonaną pracę jest więcej pracy. Oczywiście, zawsze będziemy mieli przyjaciół, a nawet towarzyszy walki, którzy zabiorą głos i staną po naszej stronie, jak teraz Litwini i Polacy. Niech żyje Litwa! Niech żyje Polska!



                                          Szanowne Panie, Szanowni Panowie!



                                          Zapewne często zastanawiacie się nad tym, skąd wypływa życiowa siła Węgrów, ukazująca się w zagadkowy sposób w najbardziej nieoczekiwanych momentach, pokonująca rozpacz i gotowość do kapitulacji przed silniejszymi. Zapewne myśleliście już i o tym, że w historii narodów są procesy, których wytłumaczenie wydaje się niemożliwe. Istnieją rzeczy, których po prostu nie da się opisać ani liczbami, ani czynnikami gospodarczymi, a tylko czynnikami głęboko duchowymi. Jedynie z ich pomocą możemy wyjaśniać fakt, że w trzy lata po II wojnie światowej byliśmy w stanie – ku zdziwieniu świata – odbudować kraj. Nie opierając się na jakiejś dogłębnej wiedzy filozoficznej, możemy zaryzykować stwierdzenie, że za fascynującymi osiągnięciami gospodarek dzisiejszej Azji również kryją się takie siły umysłowe i duchowe, których nie da się wyjaśnić jedynie na podstawie praw gospodarki. Jestem przekonany, że tego rodzaju siły istnieją również w nas.

                                          Te węgierskie siły motywacji widoczne są w tym, że my Węgrzy, a zapewne znaczna większość z nas, uważamy, jesteśmy wręcz głęboko przekonani, iż żyjemy poniżej poziomu, na który normalnie byśmy zasługiwali, żyjemy gorzej, skromniej, bez należytego szacunku. Nasza sytuacja jest gorsza, nasze życie biedniejsze, niż to, na co na podstawie naszej pracy, zdolności i wiedzy byłoby nas stać w normalnych warunkach. Biorąc pod uwagę to, ile pracujemy, zasługujemy na więcej. Zasługujemy na więcej, wliczając nawet nasze niewątpliwe błędy popełnione w XX wieku – któryż naród ich nie popełnia. Straty z nich wynikające w sposób nieproporcjonalny przekraczają rozmiar tych pomyłek. W ten sposób działa w nas, Węgrach, jakaś przedziwna siła napędowa, wynikająca po prostu z faktu, że to, co się z nami stało, rani nasze poczucie sprawiedliwości. Rani je stan, do jakiego zostaliśmy doprowadzeni, i sposób, w jaki to się dokonało. To tłumaczy, dlaczego w trudnej sytuacji kraju, wciąż i wciąż, na nowo pojawiają się setki tysięcy ludzi, którym ani w głowie kapitulować wobec dzisiejszego położenia. Ludzi wprzęgających wszystkie swoje siły, by wyjść z opresji, w które zostali wtrąceni, niezależnie od tego, czy mowa o ich życiu osobistym, życiu ich rodzin czy kraju. A wszystko to tylko dlatego, że są przekonani, iż zasługują na coś lepszego. Teraz pytaniem pozostaje jedynie: jak to osiągnąć?



                                          Szanowne Panie, Szanowni Panowie!



                                          Nadszedł czas, byśmy wreszcie przestali wlec się za naszymi problemami, ale byśmy zaczęli się za nie brać. Nie przejmujmy się niezrozumieniem, przemądrzałymi obawami Europejczyków. Zwróćmy uwagę na siebie, kierujmy się własnym przekonaniem i nie dajmy się przestraszyć nieoczekiwanym trudnościom. Wiemy, że pomyślna przyszłość to nie podarunek lub wygrana na loterii. Pomyślna przyszłość możliwa jest wyłącznie jako zapracowane zwycięstwo. Genialny Wayne Gretzky radził: nie ruszaj tam, gdzie krążek właśnie się znajduje, lecz tam, gdzie zaraz się znajdzie.



                                          Naprzód, Węgry! Naprzód, Węgrzy!

                                          Hajrá, Magyarország! Hajrá, magyarok!


                                          Viktor Orbán
                                          wiecej;www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/raport_viktora_orbana_o_stanie_wegier_w_2011_roku_19506
                                          --
                                          nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie
                                          • lechowski51 Re: Tak mowi maz stanu.. 10.03.12, 11:09
                                            Jak komunistyczny zbrodnirz Kadar wspolnie zsowieckimi okupantami mordowal i wysylal swoich przeciwnikow na Syberie,to Wegry byly demokratycznym,wspanialym rajem.Dzisiaj ten wegierski nikita fatalnie czuje sie w kraju wolnych Wegrow.
                                            wyborcza.pl/1,75248,11317293,%C3%81kos_Kert%C3%A9sz_emigruje_z_Wegier__Dosyc_przesladowan.html
                                            --
                                            nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , bo najważniejsza jest woda w kranie