Dodaj do ulubionych

Czy można wyjść z depresji bez tabletek?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.12, 14:40
Witam. Chciałam Was zapytać, czy możliwe jest wyleczenie tej choroby bez używania środków farmakologicznych? Dziękuję za każdą radę. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • Gość: belladonna IP: *.play-internet.pl 27.06.12, 22:39
    myślę ze nie. próbowałam kilka miesięcy rożnymi sposobami i niestety nie udali sie. ale to tygodniu brania środków farmakologicznych poczułam wielka ulgę. Uwalam ze dziwki lekom mego funkcjonować normalnie i cieszyć się zryciem. Nie zwlekaj!
  • Gość: styl zycia IP: *.free.aero2.net.pl 30.06.12, 18:46
    zmiana stylu zycie-przede wszystkim nawyki zywieniowe i sport-wiem co mowie--poczytaj ksiazki Ewy Dąbrowskiej, Marek Bardadyn, -zrozumiesz jak zle zywienie niszczy zdrowie to psychiczne tez
  • Gość: Do Stylu Życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.12, 11:11
    Dziękuję, dopiero teraz zauważyłam Twój wpis. Chętnie poczytam, nie znam tych autorów, mam złe nawyki żywieniowe a sport lubię. Miłej niedzieli:-)
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.12, 22:53
    Dziękuję, dobranoc.
  • Gość: tbg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.12, 07:54
    na pewno sama sobie nie poradzisz. Tylko leki. Inaczej to może źle się skończyć...a nie życzę. Proszę iść po pomoc do lekarza, warto. Niektórym wydaje się, że to jakieś widzimisie i farmazony....nieprawda. To groźna choroba,trzeba sobie z nią poradzić ... lekami.
  • Gość: ciekawska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.12, 11:18
    Dziękuję, pozdrawiam, miłego dnia.
  • e-ftalo 28.06.12, 13:44
    Myślę że tak,ale pod warunkiem że coś radykalnie zmieni się w okół ciebie.Też zależy od charakteru.Są ludzie ,którzy mają predyspozycje do popadania w depresję,a inni po prostu się nie dają,nic ich nie ruszy,więc w przypadku gdy ich atakuje,potrafią łatwo wyjść coś zmieniając u siebie w życiu
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.12, 20:17
    Na razie zmieniłam fryzurę;-) Pozdrawiam serdecznie, masz rację, to zależy od charakteru człowieka.
  • Gość: Wiedząca IP: *.tktelekom.pl 28.06.12, 22:23
    Bez leków można sobie poradzić, ale potrzebna jest fachowa pomoc dobrego specjalisty plus dużo wyrozumiałości najbliższych. To prawda, to bardzo niebezpieczna choroba i trzeba dać sobie pomóc. Nowa fryzura na początek: tak trzymaj!
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.12, 22:39
    Chyba nie masz na myśli męża? On nie uznaje takich chorób. Dobranoc.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.12, 22:40
    Zapomniałam podziękować:-)
  • e-ftalo 29.06.12, 03:27
    Bliskie osoby to niekoniecznie mąż.A może brakuje ci znajomych którzy rozumieją problem? Dać sobie pomóc to inna sprawa,ale najpierw trzeba zacząc od rozmowy. Powiem z własnego doświadczenia że 7 lat temu że miałem stan zbliżony do depresji i pomógł mi wyłącznie internet,ale to trwało wiele miesięcy.Tylko że ja właśnie należę do osób ,które jak liczą to tylko na siebie i same rozwiązują swoje problemy.Ale ty możesz mieć inny charakter i prędzej pomoże wizyta specjalisty czy pomoc znajomych niż samopomoc.
    Jest też opcja poznania kogoś z forum na żywo,kto przyniesie pomoc,bo nie wszyscy są tacy sami
  • ever_est 26.07.12, 19:13
    ja polecam bardzo poznanski gabinet Pani Agnieszki Marlinskiej, nazywa się fresh-view-- dopiero dzieki terapii u pani agnieszki, wyszedlem na prosta- bez tabletek :) jej prywatny mejl aga@f-v.pl


    e-ftalo napisał:

    > Bliskie osoby to niekoniecznie mąż.A może brakuje ci znajomych którzy rozumieją
    > problem? Dać sobie pomóc to inna sprawa,ale najpierw trzeba zacząc od rozmowy.
    > Powiem z własnego doświadczenia że 7 lat temu że miałem stan zbliżony do depre
    > sji i pomógł mi wyłącznie internet,ale to trwało wiele miesięcy.Tylko że ja wła
    > śnie należę do osób ,które jak liczą to tylko na siebie i same rozwiązują swoje
    > problemy.Ale ty możesz mieć inny charakter i prędzej pomoże wizyta specjalisty
    > czy pomoc znajomych niż samopomoc.
    > Jest też opcja poznania kogoś z forum na żywo,kto przyniesie pomoc,bo nie wszys
    > cy są tacy sami
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.12, 20:09
    Dziękuje Ci bardzo. Homo homini deus est:-)
  • palacz67 27.05.15, 10:31
    Moja znajoma przegrała walkę, była młodsza ode mnie.
  • Gość: Lili IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.06.12, 06:49
    Mężowie nie uznają większości chorób.Kobieta ma byc "na chodzie" non stop ...tak jest najlepiej.Nie uogólniam bo są wyjątki :) Powodzenia w walce z chorobą, mam nadzieję że Sobie poradzisz....nawet bez męża.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.12, 14:18
    Tyś Dobry Duszek, Lilusia
    pozdrowienia śle ciekawska:-)
  • Gość: Lili IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 30.06.12, 19:30
    Też Cię gorąco pozdrawiam. A odnośnie zmiany żywienia i stylu życia to się zgodzę. Sama chętnie bym zmieniła coś w moim życiu ,ale silnej woli mi brak na dłuższą metę. Wiem że to może rozwiązac większośc moich problemów.
  • Gość: buu IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 01.07.12, 03:13
    Podejmij normalną pracę,przestan się obijac jako nauczyciel.
  • palacz67 08.07.12, 08:21
    Do Buu
    Nie mam zamiaru zmieniać swojej pracy, bo uwielbiam to obijanie:-) Miłej niedzieli, pozdrawiam serdecznie.
  • palacz67 07.07.12, 18:56
    Najważniejsze i najtrudniejsze w życiu to nie żywić urazy do innych ludzi. Właśnie zadzwoniła do mnie kobieta, która niedawno wyprosiła mnie z domu. Użyła wulgarnych słów wobec starszej osoby i Ją opierniczyłam. Milutkim głosem zapytała, czy mogłabym zabrać Jej dziecko na koncert i pilnować Go. Zgodziłam się bez wahania. Nie przeprosiła mnie i nie czekam na to. Wiesz, Lili, trzeba lubić ludzi z ich wadami i w każdym człowieku znaleźć coś pozytywnego. Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru:-)
  • Gość: Lili IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 08.07.12, 08:10
    A do czego to niby było powiedziane?? Ja lubię ludzi z mojego otoczenia - z ich wadami :)
  • palacz67 08.07.12, 08:26
    Tak trzymaj:-) Miłej niedzieli, pozdrawiam.
  • Gość: Madiii IP: *.bb.online.no 15.10.12, 01:09
    Jest ktos jeszcze na tym forum . Mam problem i potrzebuje rady. Poznalam chlopaka , jest przesympatyczny ale wlasnie choruje na depresje. Popelnial kilkakrotnie samobojstwo, twierdzi ze niestety mu sie nie udalo. Rozmawiamy ze soba dosc czesto, spotkalam sie z nim dopiero raz ,ale sa plany zeby bylo ich wiecej. Nasze rozmowy trwaja przez telefon bardzo dlugo , rozmawiamy o jego problemie jak i o normalnych rzeczach. Chce zebym go przytulala i w ogole, mam wrazenie ,ze potrzebuje wsparcia. Czuje ,ze nie moge go opuscic ,mimo ze go nie znam .. nie wiem czy sie wycofac z tej znajomosci czy go poznac blizej. Dzisiaj mowil mi ,ze sie ciachal , mowil ze mu ulzylo na chwile ,caly dzien spedzil w lozku , czasem pomagala mu trawka .. teraz podobno juz z niej rezygnuje ,bo twierdzi ,ze mu juz nie pomaga . nie wiem co mam robic, pomozcie . On twierdzi zebym dala sobie z nim spokoj zebym nie wchodzila w to bagno. Mowie ,ze ja tez zaczne sie ciachac jak onn bedzie, strasznie mi tego odmawia i martwi sie . pomozcie .
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.12, 15:52
    Trudna sprawa.Powiem tak,stany depresyjne udzielają się osobom, które chcą pomóc. Gdy przebywałam u przyjaciółki, to sama popadałam w stany przygnębienia.Żyłam Jej problemami, siedziały mi w głowie, miałam problemy ze snem i koncentracją. Zawsze warto pomagać. Ktoś tu powiedział, że depresja dopada ludzi wrażliwych. Sama musisz podjąć decyzję. Ja nie zostawiłabym człowieka w potrzebie. Ufasz mu? Wiesz, czego się boję? Szantażu emocjonalnego. Może akurat nie dojdzie do tego ale zalecałabym ostrożność. Powodzenia, pozdrawiam, miłego popołudnia:-)
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 20:18
    Poczytaj ksiazke "Źródło wiecznej młodości". jest tam opisana prosta gimnastyka wpływajaca na czakry organizmu. Możesz spróbowac, ale stopniowo dawkowac ilosc powtórzeń (5 ćwiczeń + 1 dodatkowo jak ktos chce). Wskazana systemnatyka w ćwiczeniach. Ona naprawde zdziala cuda w organiźmie. Jestes "przyblokowana" a ta gimnastyka odblokowuje człowieka wnetrze.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 20:47
    A kiedy ćwiczyć? Z rana czy z wieczora?
  • Gość: .,, IP: *.flash-net.pl 27.07.12, 07:36
    Tak jest możliwe.Znam to z własnej autopsji.Pomyśl sobie o czymś lub kimś ważnym dla kogo warto nadal żyć i funkcjonujesz wtedy dużo lepiej.A tak naprawdę dużo zależy od najbliższych.Staraj się dużo mówić o tym co Ci jest i co Cię boli , napewno ktoś ci pomoże i spokojnie cię wysłucha.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.12, 08:45
    Dzięki, najważniejsze są dzieci! Pozdrawiam, mi:ego dnia:-) Rozmawiam na ten temat tylko tu, na forum.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.12, 08:47
    Przepraszam za byka:-)
  • lechowski51 27.07.12, 09:47
    Kupilem "Zyc kazdym dniem" Phila Bosmansa.Znajdziesz tutaj proste,pelne wiary w czlowieka przemyslenia jak byc szczesliwym bez wielkich pieniedzy,bez szalonej urody itd.Polecam!
    --
    nie rupmy polityki - rupmy to na czym się znamy - czyli nic , albo haratajmy w gałę
    a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/p480x480/541179_2180168199035_1691847431_1035487_363364430_n.jpg
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.12, 13:20
    Dzięki, można kupić w tutejszych księgarniach, bo ze 4 by mi się przydało. Pozdro:-)
  • Gość: zx IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.07.12, 23:51
    bez tabletek nie da rady ale nie trzeba ich brac non -stop bierz jak ja ale na forum nie moge powiedziec jakie...
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.12, 08:08
    Nie wymagam, by tutaj podawano nazwy leków. Problem jest bardziej złożony, ale nie chcę podawać szczegółów. Pozdrawiam serdecznie, miłej soboty:-)
  • Gość: dobra rada IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 28.07.12, 10:14
    Nie lecz się sam. Pić samemu można tylko ziółka i też bez przesady. Depresja to może mieć niebezpieczne skutki, to choroba duszy, dotykająca najczęściej ludzi nadwrażliwych. Mamy trudne czasy i wielu sobie nie radzi, jedyna rada - trochę odpuść i idz do lekarza.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.12, 10:42
    Jak namówić uparciucha na leczenie? No, jak?
  • Gość: nerwicowiec IP: *.smsiarkowiec.pl 30.07.12, 22:54
    Jest to możliwe w oparciu o nową technikę ćwiczeń zwaną" mindfulness" po polsku "uważność".ćwiczenia(umysłu) są niewyczerpujące jednak należy robić je codziennie przez minimum około 8 tygodni choćby po 5 minut-optymalnie 25 minut w pozycji leżącej np przed snem.
    Można wspomagać je farmakologią.
    Jeśli podasz emaila prześlę ci materiały ze szpitala w Otwocku z oddziału leczenia nerwic.
    Otp próbka: Co to jest mindfulness? Skąd się wzięła? Jak działa?
    Termin mindfulness jest tłumaczony na polski jako uważność czy też pełna/uważna obecność.
    Najczęściej cytowana definicja mówi, że jest to „szczególny rodzaj uwagi: świadomej, nieosądzającej i skierowanej na bieżącą chwilę” (Jon Kabat-Zinn, 1990). Nasze życie dzieje się w teraźniejszości, w pojedynczych, bieżących chwilach. Jedna przez większość czasu jesteśmy w kołowrocie aktywności ukierunkowanych na dane cele, a przez nasz umysł przepływa nieustanny potok myśli związanych np. z oceną tego, jak daleko znajdujemy się od ich zrealizowania. Jesteśmy mało świadomi tego, czego doświadczamy w danym momencie. W tym stanie zmniejszonej świadomości, często działamy jakby automatycznie, nawykowo kierowani przez lęki i pragnienia.
    W ramach treningu mindfulness pracujemy z ciałem, emocjami oraz myślami. Mindfulness to podejście i techniki rozwijające umiejętności świadomości naszego ciała, treści pojawiających się w świadomości. Najbardziej znanym treningiem opartym na mindfulness jest Trening Redukcji Stresu oparty na Uważności (ang. Mindfulness Based Stress Reduction) stworzony przez profesora Jona Kabata-Zinna z Uniwersytetu Massachusetts, wydziału Medycznego. Podejście i techniki mindfulness wywodzą się z tradycji buddyjskiej, można się jednak z nimi również spotkać w innych tradycjach (czego przykładem jest mnich benedyktyński Willigis Jaeger czy też ksiądz Thomas Keating). Jednym z założeń treningu mindfulness jest zaakceptowanie myśli i uczuć, które nam się pojawiają – bez oceniania ich i walki lub/i przyciągania ich.
    Celem treningu nie jest osiągnięcie relaksacji albo poczucia szczęścia, ale raczej „wolności od tendencji do bycia wciąganym w automatyczne reakcje na myśli, uczucia i wydarzenia” (Segal i in., 2002). Medytacja pomaga nam oduczyć się starych (niefunkcjonalnych) schematów funkcjonowania naszego umysłu.
    Medytacja jest formalną częścią mindfulness, jej podłożem, jest możliwością trenowania ciała i umysłu, ale najważniejsze jest przeniesienie umiejętności z praktyki formalnej do praktyki nieoformalnej – nieformalną praktyką jest zaś samo życie.
    Podstawową metodą mindfulness jest siedzenie lub leżenie w ciszy przez przynajmniej 10 minut dziennie i koncentrowanie się na czymś (najczęściej oddechu). Ważna jest systematyczność – bez niej nie będzie efektów. Osoby medytujące są bardziej skupione na chwili teraźniejszej zamiast na myśleniu o przeszłości czy przyszłości. Medytacja nie polega na tym, żeby udać się do cichego pokoju, skrzyżować nogi, zamknąć oczy i „odlecieć”. Wręcz przeciwnie – polega na dyscyplinowaniu umysłu, czyli naszych nieustannie goniących, co rusz pojawiających się myśli i pragnień („Nasz umysł to czasopismo ukazujące się co cztery sekundy” – Marshall McLuhan).
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.12, 23:58
    maria94w@wp.pl
    Ciekawe rzeczy piszesz, jestem osobą wyjątkowo niesystematyczną, dziękuję, pozdrawiam, dobranoc:-)
  • Gość: można IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.12, 12:45
    Kilka tygodni to stanowczo za długo dla kogoś, kto jest niesystematyczny i rozlazły, jak np. ja;) Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że problem depresji (i nie tylko) można rozwiązać o wiele szybciej i łatwiej. Bez lekarzy, medykamentów, terapii, silnej woli, wyrzeczeń, treningu, dyscypliny, poświęcenia i wysiłku. Uważność, o której pisze nerwicowiec to chyba dobry trop. Ale myślę, że można znacznie prościej. Jeśli chcesz, przeczytaj "Przebudzenie" Anthonego de Mello. Nie bez powodu nazywa się ją "książką, która leczy". Jest króciutka. Osobiście żałuję, że wpadłem na to tak późno i pozwoliłem, żeby depresja tak długo rujnowała moje życie. Miłego dnia;)
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 13:02
    Dzięki, w ogóle nie mam w domu książek o takiej tematyce, nigdy się tym nie interesowałam a teraz zaszła taka potrzeba. Pozdrawiam, miłego popołudnia:-) Zazwyczaj, gdy mam doła, to biorę rower i jadę do lasu.
  • Gość: willow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.12, 15:18
    Jest króciuteńka i dostępna bez problemu w interecie, wystarczy wpisać w google. Pa
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 16:05
    Nie próbowałam szukać, dzięki, zaraz znajdę,pa:-)
  • Gość: ss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 15:28
    Sport, korzenioterapia, generalnie ruch, kilkoro znajomych i po depresji.
    Dać się porwać do ludzi..
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 16:12
    Mógłbyś rozszerzyć tę korzenioterapię? Pozdrawiam, dziękuję:-)
  • Gość: willow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.12, 16:24
    To zależy od człowieka i tego, w jakim stanie psychicznym się znajduje, ale generalnie nic z tego, o czym piszesz nie działa - chyba że na krótko, albo tylko w pewnych okolicznościach. A to dla tego, że wówczas angażujesz jakiś ZEWNĘTRZNY CZYNNIK - sport, jakaś terapia, znajomych itp. Tak w skrócie - szukasz czegoś, jakiegoś "zastępnika", który miałby Ci pomóc w nadziei, że przestaniesz myśleć o swoim problemie.

    W rzeczywistości nigdy nie mierzysz się z depresją (co wcale nie jest takie trudne) ale uciekasz w coś innego, co ma Cię od niej odciągnąć. Albo przeciwnie - ten czynnik zewnętrzny ma być Twoim orężem w walce z depresją. W obydwu przypadkach (które właściwie chyba są tym samym) kończy się to klęską.

    Walczysz - napędzasz chorobę swoją własną energią dając jej swoją (akcja - reakcja). Nie chcesz myśleć o depresji, ale przecież sama myśl że nie chcesz jest już myśleniem o depresji. I tak w kółko. Ucieczka nie ma sensu. Gdy walczysz lub uciekasz (zajmujesz się czymś innym, starasz się o niej nie myśleć itp.) - ona Cię goni i prędzej czy później dopadnie.

    Czy uzależniłeś swoje dobre samopoczucie od tego zewnętrznego czynnika? Przypuśćmy, że znajomi się odwrócą, zawiedziesz się na nich (co się przecież zdarza), albo stracisz możliwość uprawiania sportu czy w ogóle ruchu albo cokolwiek, co sobie tam założyłeś - wówczas tracisz tę podporę (np. zaufanie), jaką miałyby one Ci dawać w wyjściu z choroby, zawiodłeś się. Znowu wracasz do gry - depresji.

    Generalnie nie ma niczego złego w sporcie, ruchu i znajomych, ale błagam, nie szukaj ich jako zastępników. Prawdopodobnie pomożesz sobie tylko na chwilę. Zależy od człowieka i jego stanu psychicznego. To takie luźne przemyślenia, tak w skrócie. Mam nadzieję że nikomu nie zaszkodzą.

    Wszystkiego dobrego
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 16:32
    Jestem Ci bardzo wdzięczna za to, co napisałeś, zbieram się na koncert, pozdrawiam cieplutko, miłego popołudnia:-)
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.12, 19:24
    Witam . Jeżeli to możliwe to proszę o przesłanie materiałów o metodzie mindfulness na maila:
    campus1@wp.pl
    Z góry dziekuję
  • Gość: Do Nerwicowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.12, 21:30
    Dziękuję Ci bardzo za przesłanie materiałów, zaczęłam czytać, bardzo ciekawe informacje. Pozdrawiam cieplutko, dobranoc.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.12, 22:14
    Dodatek do podziękowań:-)
    www.youtube.com/watch?v=xCP7pVtK6Iw&feature=fvwrel
  • Gość: MARTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.13, 20:56
    PROSZE PRZYSLIJCIE MI MILLDNESS NA MOJEGO EMEILA Vicky108@wp.pl
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.13, 21:23
    Ja już nie mam tych materiałów, same się wykasowały, było za dużo wiadomości. Proszę o przesłanie tych informacji. Nie mam nawet maila do tej osoby, która mi przesłała materiały. Dobranoc:-)
  • Gość: klo IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.12, 23:01
    Poczytaj DESIDERATĘ, jest tam dużo prawdy i mądrości życiowych
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.12, 23:56
    Dobrze, dziękuję za poradę, dobranoc:-)
  • Gość: Gosc IP: *.centertel.pl 03.08.12, 22:50
    Tabletki nie lecza depresji, tylko modyfikuja objawy. Ale szybko. Jednak dosc szybko i zbyt czesto, po odstawieniu lekow mamy nawrot depresji. Psychoterapia daje rezultaty pozniej ale trwale i bez skutkow ubocznych. Wiec warto poszukac psychoterapii u wykwalifikowanego zawodowego psychoterapeuty.
    Zycze powodzenia
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.12, 22:55
    Dzięki, dobranoc:-)
  • Gość: Sylwia IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.12, 20:18
    Bardzo słuszna uwaga. Tabletkami, o czym się nie mówi głośno, ni emożna się wyleczyć. Można zaleczyć lub leczyć (bo o to chodzi w farmakologii). Tabletki generalnie działają na skutek, objaw choroby i to często powierzchownie.

    Jeśli chcemy uporać się z depresją, niechęcią do życia nie wystarczy wziąć pigułki, bo pigułki szczęścia nie ma. W psychoterapii można osiągnąć trwały efekt i odkryć życie na nowo. Po prostu żyć i z tego się cieszyć.
    Należy odszukać po prostu kompetentnego psychoterapeutę (nie tylko psychiatrę czy psychologa). Kogoś kto szkoli się w zawodzie psychoterapeuty, pracuje pod superwizją i jest stowarzyszony w uznanych przez środowisko europejskie Towarzystwach.

    Może to być czasami trudna droga, bo człowiek musi dotknąć "bolących go " obszarów, ale warto. Poza tym warto nie truć się jeszcze bardziej, bo leki przeciwdepresyjne nie są obojętne dla zdrowia.

    Pozdrawiam
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.12, 21:04
    Też uważam, że tabletki szkodzą zdrowiu. Miałam okazję przekonać się o tym 10 lat temu, otępiają mózg. Wróciłam niedawno z przejażdżki rowerowej, dziękuję, Sylwio, pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru:-)
  • Gość: Julita IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.08.12, 10:04
    Na własnej skórze przekonałam sie, że t y l k o bez prochów. Miałam bardzo cięzka depresję prawie dwa lata. Lekarze próbowali na mnie rózne leki - co jeden to gorszy. Nie tylko mi nie pomagały ale wrecz pogarszały moje samopoczucie: nasilenie apatii, pogłębienie lęku, no i przede wszystkim okropna ociężałość. A ja musiałam chodzić do pracy i być przytomna. Dlatego jedyne co zazywałam to bardzo łagodny lek, który niewiele mi pomagał w kwestii poprawy nastroju ale za to nie ograniczał mi przytomności umysłu. Jedna lekarka powiedziała mi bez ogródek, że depresja to choroba duszy a nie umysłu a nikt jeszcze nie wynalazł leku na smutek. Depresje moze uleczyć jedynie samo zycie, np. jesli cos dobrego nam sie przydarzy: jakaś pasja, miłość, cos co nada naszemu zyciu nowy sens. I miała rację, stuprocentową rację. Mnie cos takiego sie przydarzyło i pewnego dnia zapomniałam zazyć następna tabletke, a potem zapomniałam w ogole, że je mam. Dlatego nie wierz zadnym "filozofom", którzy naczytali się w necie o depresji i uwazają, że pozjadali wszystkie rozumy. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Słuchaj tylko tych, którzy depresje znaja z autopsji bo tylko tacy ludzie maja o niej pojęcie. Życze Ci takiego uleczenia jakie mnie spotkało. Wszystkiego dobrego, trzymaj się.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 20:38
    Dziękuję, Julita za wyczerpującą i szczerą wypowiedź. Jestem Wam bardzo wdzięczna za to, że dzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. Każdy ma prawo w tym wątku powiedzieć swoje zdanie na temat, który mnie bardzo interesuje. Kiedyś Doktorek powiedział, że im cięższa praca fizyczna tym lepsza na stymulację układu nerwowego. Tak to Doktorku leciało? Jestem Ci bardzo wdzięczna za te słowa. Potwierdzam, że wysiłek pomaga. Zapomina się o bolączkach duszy chociaż na chwilę. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego wieczoru.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 20:58
    Zagram Wam. Wszystkim bez wyjątku z tego wątku. Dziękuję:-)
    www.youtube.com/watch?v=2AGNsZBKSks
  • Gość: depresyjna,22 IP: *.play-internet.pl 06.08.12, 23:19
    Ja uwazam ze mozna.Zalezy tylko jaki masz poziom tej depresji.Jesli jest "lekka" i masz tylko chwilowe smutki,apatie,zmienne nastroje,ale zdajesz sobie sprawe z tego co ci jest,masz w sobie minimalną sile ,upor ,zaparcie ,jakies minimalne poczucie wartosci,plus grono wspanialych ludzi cie otacza ,na kotrych moszesz liczyc,masz cel z zyciu i ta depresyjka jest tylko chwilowa ,itp... to mozesz z tego wyjsc bez tabletek.Polecam ci samą psychoterapie,to bardzo pomoze,wniknac gleboko w srodek samego siebie,znalezc przyczyny,oswoic je,pokonac,zrozumiec pewne rzeczy,zrouzumiec siebie,"na nowo" sie odrodzic....
    Natomiast jesli masz gleboką depresje ,smutek od dluuzszego czasu,nie masz sily wstawac z lozka,hustawki nastrojow,wybuchy zlosci,placzu,bezsennosc,brak apetytu,nerwobole,mysli samobojcze,masz lęki,jakies omamy i urojenia....to PSYchoterapia powinna byc wspomagana lekami .Nie boj sie ich,obecnie są bezpieczne ,nei uzalezniają...Sama mam depresje od 2 lat,raz jest gorzej raz lepiej.Lekarka mnie pocieszyla ,ze nawet dzieci cierpią na depresje i ze tabletki wcale nie sa niebezpeiczne....Chodze na terapię juz 2 lata do terapeuty,bardzo mi pomógł.Tabletki niby mam brac przed snem,ale biore je w kratkę,nie widze zbyt duzej roznicy zeby jakos mi pomagały...Sen przychodzi szybciej,i mam odlotowe sny,ale w dzien nie czuje sie zbyt happi.Same tabletki nie czynia cudów.(ani tez nie wyrzadzaja zlego,mimo tej przerazajacej ulotki).Wazne jest zebys nie zamykał sie w sobie,nie poddawał sie tym smutkom,nauczyl sie cieszyc malymi rzeczami,rozwijał swoje pasje,znalazł w sobie ten upór i chcęć wyjscia z tego,jakies zajecie ktore cie wciągnie,otoaczal sie pozytywnyi ludzmi i nie bał sie mowic co ci jest.Sprobował odciąc sie od przeszlosci i pozytwynie patrzyl w przyszlosc.Oczywisice oporcz pozytywnego myslenia wazny jest higieniczny tryb zycia,zdrowa dieta,duzo ruchu(bez wzgledu na pogode)....jesli nie masz w sobie na tyle uporu zeby samemu walczyc polecam ci terapię,czy to indywodualną z psychologiem,czy grupową,gdzie ludzie tacy jak Ty,otwarcie mowią o swoich problemach,wspieraja sie,maja warsztaaty,samo przebywanie razem i akceptacja daje jakąs sile.Depresja jest chorobą ludzi wrazliwych,ale mozna ją pokonac.Pierwszym krokiem jest sam fakt zauwazenia ze ją mamy,nastepnym podjecie stosownego leczenia.



  • Gość: depresyjna,22 IP: *.play-internet.pl 06.08.12, 23:43
    co do uprawiania sportów...starsza Lekarka mi to odradziła.Nie pamietam czemu.Chyba dlatego ze to jest chwilowe oszukanie duszy,jednodniowe zmeczenie sprawi tylko ze wyladuje gromadzoną zlosc, frustrację,a nie wylecze sie z depresji.MojaTerapeutka mi za to zaleciła sport...a pan z kolejki mi dał najcennijeszą radę- "znajdź se chlopa" :D

    Czasami jestem "nieobecna" i zatopiona w smutkach,czasami mam ogromną energie,cchęc zmian,a czasami jestem pomiedzy i z tej bezsilnosci chce mi sie krzyczec.Dlatego staram sie regularnie byc w ruchu,czy to na fitnes,nordic walking,czy na silowni....sa dni ze nie mam sily wstac z lozka,ale zbieram sie slamazarnie i ospale i ide na fitnes.Sama nie wiem jak to robię.Wiem ze muszę.Milo jest sie zmeczyc,wyladowac,wybudzic z tego marazmu i otepienia i nabrac nowych sil.(endomorfiny czy cos tam ).Polecam wam wysilek fizyczny,zwlaszcza taki gdzue trzeba byc skupionym (gry zespolowe,basen,rower itp)


  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.12, 08:20
    Witam, wstaję szybko z łóżka, wszystko chciałabym robić naraz p. smażę naleśniki i tańczę przy tym. Nie mam problemu z brakiem apetytu. Mam niestety czasami stany apatii i przygnębienia ale sobie z tym jakoś radzę. Odpowiem, dlaczego założyłam taki wątek. Mam Przyjaciółkę, wspaniałą, wrażliwą duszyczkę. Ostatnio zajeżdżałam do Niej o różnych porach dnia. To była 11, 12 a raz nawet 12.40. Nie mogłam Jej dobudzić. Nie słyszała ani dzwonka ani telefonu. Ostatnio sobota, przed 1 po południu. Dom otwarty, weszłam na górę, mocno spała. Pytałam, czy bierze jakieś leki, czy piła alkohol. Dom wyglądał inaczej niż zazwyczaj. Wydaje mi się, że ma depresję, wszystkie objawy na to wskazują. Wtedy już nie wytrzymałam, na siłę Ją wydarłam z łóżka. Cały czas powtarzała "pachnie mi spanie". W każdym razie sama o tym mówi, że ma doła i prosi mnie, bym tam z Nią przebywała. Nawet po 3 godzinach rozmowy zatrzymuje mnie a ja mam swoje obowiązki domowe i nie mogę tam przesiadywać cały dzień. Podejrzewam też alkohol tj. piwo, bo mieszka sama a pełno jest pustych butelek po piwie, których nigdy wcześniej nie było. Już trochę Jej pomogłam, ale ciągle widzę Jej przygnębienie, niechęć wychodzenia z domu i w ogóle w rozmowie to widać. Niestety to mi się też udziela, ale nie mogę Jej tak zostawić z problemem. Mam nadzieję, że sama nie wpadnę w taką depresję, jaką widzę u Niej. Dziękuję Ci bardzo za szczerą wypowiedź, życzę powodzenia w walce z chorobą i zdrowia. Ja lubię sport, jazdę rowerem, pływanie ale jestem niesystematyczna. Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia. Przesyłam uśmiech:-)
    Aha, przyznała się kiedyś do trzech piw wypitych przed snem, ale byłam z rana u Niej i się po prostu nie mogłam się z Nią dogadać, plątał się język i jakby lekko miała problemy z równowagą. Przyjaciel, który zmarł niedawno, znał Ją dobrze i powiedział mi takie słowa, "żebym Jej pilnowała, bo ma zadatki na alkoholiczkę". Sam miał ostatnio problemy z alkoholem. Nie wierzyłam mu, ale teraz już sama nie wiem. Nie powinnam takich rzeczy pisać o Przyjaciółce ale ja nie wiem, jak Jej pomóc, nie chce iść do lekarza. Pa:-)
  • Gość: depresyjna IP: *.play-internet.pl 14.08.12, 13:53
    czesto tak jest,ze na poczatku boimy sie przyznac ze mamy depresje,oszukujemyjemy sie.
    Z tego co piszesz jej stan jest głeboko depresyjny...LEczenie smutkow alkoholem moze sie zle skonczyc.Nie zostawiaj jej samej,to bardzo wazne.
    Nie wiem co spowodowało niej taki dół...Ale postaraj sie chocby na sile postawic ja na nogi.
    Powiadomic jej rodzine,kogos kto moglby z nią pobyc,przypilnowac ją .Postaraj sie przywrocic ja do zycia...
    Zmusisc do wspolego wysjcia,wciagniecia ja w jakies zajecie....Odstawienia alkoholu.Najlepiej by bylo jakby poszla do lekarza.,ale na sile jej tam nie zaprowadzisz.
    Mowisz ze ona potrzbuje cie i nei chce byc sama,mysle ze to dobry objaw....bo czesto w depresji uciekmy przed ludzmi...

    Trzymajcie sie,pzodrawiam
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.12, 21:02
    Powiadomiłam rodzinę, już jest trochę lepiej. Jestem u Niej codziennie a czasem nawet dwa razy. Na razie przynajmniej zniknęły butelki z piwa. Co spowodowało depresję? Myślę, że wyprowadzenie się ostatniego dziecka z domu. Puste ściany, dzięki, miłego wieczoru.
  • Gość: Julita IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.08.12, 23:36
    Sorry Pani Ciekawska, że się jeszcze wtrace ale wydaje mi się, ze mimo dobrych intencji, Pani nie wie czym jest naprawdę depresja. Hustawka nastroju, doły i smutki? - takie stany maja wszyscy ludzie. Depresja to poczucie totalnego bezsensu zycia, utrata odczuwania czegokolwiek poza smutkiem, zmeczeniem i pustką, ale przede wszystkim straszliwa samotnością. Jest mur i po jednej stronie tego muru jestes ty, a po drugiej cały swiat. Mogłabym jeszcze więcej i dokładniej napisać, ale po co? Tylu tu ekspertów. W jednym masz rację: od ludzi zdecydowanie się ucieka, a rady typu" wyjdź do ludzi" brzmia mniej wiecej jak "wygraj szóstke w totolotka". Na sto procent prochami nie wyleczy sie depresji!!! Mozna nimi tylko albo ogłupic człowieka albo w bardzo niewielkim stopniu złagodzić objawy. Tylko, ze w moim pojęciu uzdrowienie polega nie na leczeniu objawów ale przyczyny choroby. Nie chce mi sie juz wiecej z kimkolwiek spierać tutaj ani polemizować. Pozdrawiam.
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.12, 08:16
    Witaj, Julito. Zadałam pytanie, bo potrzebowałam pomocy. Dziękuję Ci za poradę. Pozdrawiam

    Do Depresyjnej: jest dużo lepiej, udało mi się wyciągnąć Ją wczoraj na przejażdżkę rowerową, będziemy jeździć codziennie do końca wakacji. Była wesoła i cały czas rozmawiała, dawno Jej takiej nie widziałam, może sobie poradzi bez tabletek. Rodzina była z Nią tydzień czasu i będą przyjeżdżać na weekendy. Myślę, że najgorsze już minęło.Dziękuję Ci bardzo za szczere wypowiedzi i pomoc. Trzymaj się cieplutko, miłego dnia:-)
  • Gość: ciekawska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.12, 11:51
    Dzięki, nie znam tego preparatu, na razie depresja jest opanowana, pozdrawiam, miłego dnia.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.12, 13:07
    To czy mozna poradzić sobie z depresja bez leków, zależy od wielu czynników, m.in. od stopnia zaawansowania depresji, jej przyczyny, osobowości człowieka i wielu innych. najlepsze efekty w leczeniu depresji przynoszą metody mieszane czyli leki i psychoterapia. ta ostatni ajest niezbedna po to by problem depresji nie pojawial sie co jakiś czas. Pozdrawiam serdecznie!
  • Gość: lekarz IP: *.tktelekom.pl 06.12.12, 13:29
    dobry sex i popraw po francusku (ch... w gębe dobrze possij) i przejdzie
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.12, 21:07
    Dziękuję, na razie przyjaciółka jest za granicą, jakoś sobie radzi bez tabletek ale już bardzo tęskni za rodziną i moim zdaniem powinna już wrócić. Dobranoc:-)
  • Gość: ciekawska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 18:48
    Dobry wieczór, dzisiaj uczestniczyłam w pogrzebie bliskiej mi osoby. Przy kondolencjach córka powiedziała do mnie z płaczem takie słowa " błagam, pomóż mu wyjść z tego" Nie pytałam, co miała na myśli. Będzie mieszkał sam, dzieci daleko. Sama nie jestem w najlepszej kondycji psychicznej. To wrażliwy człowiek, bardzo troszczył się o swoją żonę. Ostatnio gotowałam u Niego zupkę dla Niej, już wtedy był przygnębiony i zrezygnowany. Jak z Nim rozmawiać? Dzisiaj Go tylko przytuliłam i rzekłam parę słów. Ma 75 lat. Mam z Nim dobry kontakt, ale nie wiem, czy sobie poradzę. Pozdrawiam, miłego wieczoru.
  • Gość: znajoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.14, 20:52
    sensacje.wp.tv/i,Dramatyczna-akcja-ratunkowa-na-Florydzie-,mid,1421073,index.html?ticaid=51253d#m1421073
  • palacz67 29.09.14, 22:47
    Dobry wieczór, porozmawiajmy o depresji. Jak ją pokonać? Wiem, że to poważna choroba i nie można jej lekceważyć. Dziękuję za wszelkie informacje na ten temat, pozdrawiam, dobranoc.
  • e-zyleta 02.10.14, 20:16
    Oczywiście najlepiej nie mieć depresji a jeśli przychodzą krótkie dnie jesienne należy w wolnych chwilach znaleźć sobie zajęcie, zależne od nas jakie mamy zaintersowania. równiez moze być tak ze po ciężkich przezyciach dopada nas, a wtedy tylko lekarz może nam pomóc. Natomiast ja życzę wszystkim pogodnych dni , bez depresji.
  • palacz67 02.10.14, 20:56
    Masz rację, pływałam dziś godzinę i wracałam przed 20 rowerkiem z pracy a wyjechałam z domu o 7 30. Udzielałam w szkole pierwszej pomocy, dzieciak uległ wypadkowi, głaskałam Go i przytulałam, by Go uspokoić jednocześnie mając wyrzuty, że mogę mieć kłopoty. Mam to gdzieś, jakiś głupi wymyślił, że nie można dziecka przytulić. Uspokoił się i nie zemdlał, a był blady jak ściana. Mam troszkę żal do Przyjaciela, że sugerował na forum u mnie depresję. Mogą to moje dzieci przez przypadek przeczytać. Prośba do forumowiczów- uważajcie na to, co piszecie, najważniejsza dla mnie jest rodzina i potrafię z wielu rzeczy zrezygnować, by Ją chronić, dobranoc.
  • e-ftalo 02.10.14, 22:22
    Tak ,jest sposób.Przenieść się z ciemnego mieszkania do nasłonecznionego,lub zainstalować jakieś specjalne oświetlenie,ale na tym się w ogóle nie znam.Innego rozwiązania nie widzę.W takim miejscu nie da sie normalnie funkcjonować każda pozornie niewinna czynność,jak choćby włączenie internetu może doprowadzić do natychmiastowego załamania nastroju,co oddaje skutek np w treści wypowiedzi na forum.
    To jest tez przestroga dla wszystkich unikających słońca i tak chętnie instalujących żaluzje,że i was to może spotkać.

    Do znajomej,kto i kiedy zasugerował u ciebie depresje i jaki to miałoby rzekomo odnieść skutek na tobie i twojej rodzinie? Zaciekawił mnie ten wpis
  • palacz67 03.10.14, 06:44
    Nie chcę o tym już rozmawiać, pozdrawiam.
  • palacz67 07.10.14, 08:25
    Jak sobie radzicie z huśtawką nastroju? Można to jakoś okiełznać? Pozdrawiam
  • palacz67 25.02.15, 07:23
    sport.wp.pl/kat,1726,title,Autor-ksiazki-o-Robercie-Enke-depresja-jest-jak-nowotwor,wid,17284937,wiadomosc.html
  • genia50 25.02.15, 08:58
    mozna sprobowac pic napar z dziurawca,ale trzeba stosowac go zgodnie z przepisami i cierpliwie to zadziala.Chyba ,ze jest to depresja w ciezkiej postaci.
  • e-ftalo 25.02.15, 09:04
    napar z dziurawca ,hahahaha :D
    depresja to stan utrzymującego się obniżonego nastroju do skrajnej postaci. Często jest mylona z chorobą afektywną jednobiegunową,gdzie pojawiają się nawracające stany depresyjne w okresach fazowych .
    Aby móc wpływać na to,trzeba mieć wiedzę na temat ułożenia odpowiedzialnych obszarów mózgu i wiedzieć jak je stymulować.Ale o tym już niedługo w innym wątku
  • palacz67 25.02.15, 09:59
    Moja sąsiadka miała niedawno próbę samobójczą. Nie potrafię Jej pomóc, rozmowy nie przynoszą żadnego rezultatu. Pozdrawiam
  • nesia.neska 02.03.15, 19:29
    Dziurawiec działa antydepresyjnie tylko wtedy, jeśli podawany jest w formie wyciągu olejowego czy alkoholowego ? parzenie herbatki z dziurawca niewiele pomoże.
  • nesia.neska 02.03.15, 19:31
    W moim poprzednim wpisie nie powinno być znaku zapytania.

    Dziurawiec zwyczajny działa antydepresyjnie tylko wtedy, jeśli podawany jest w formie wyciągu olejowego czy alkoholowego. Parzenie herbatki z dziurawca niewiele pomoże.
  • palacz67 03.03.15, 21:48
    Dzięki, Neska, dobranoc:-)
  • genia50 25.02.15, 12:32
    nie ma sie co smiac z dziurawca ,bo to lek tylko ziolowy,ale dziala po kilku tygodniach,ale juz po pierwszych porcjach przynosi ulge.Ma tez skutek taki,ze poprawia apetyt.Dobry jest na depresje sezonowa spowodowana brakiem slonca.Natomiast przy depresji takiej silnej potrzebny jest lekarz i konkretne leki.
  • e-ftalo 26.02.15, 08:28
    Ja nie podważam działania medycyny naturalnej,ale depresja to nie choroba fizyczna tylko stan umysłłu.Tutaj potrzebne jest działanie innego rodzaju. Za stan nastroju odpowiada ośrodek motywacji ,a ten jest wzbudzany przez takie czynniki :światło,relaksujące zajęcie oraz presja(lekki stres lub nacisk). Obszar motywacji jest połaczony bezpośrednio z pamięcią oraz obszarem koncentracji,działając dwustronnie.Działając jednocześnie na te 2 również wspomagamy obszar motywacji.Pamięć pobudza tlen oraz aktywność umysłowa(czytanie,praca umysłowa) natomiast koncentracja to czyniki punktowe.Można układać różne procedury przy pomocy czynników,które stale będą wpływać na obszar motywacji,nie dopuszczając do obniżenia.
    Konktat z ludźmi,pocieszanie kogoś na pewno wpływa pozytywnie na obszar motywacji ,ale to działanie chwilowe,a tu niezbędna jest ciągła stymulacja,gdyż depresja ma to do siebie ,że ten nastrój automatycznie spada do zera przy braku działania i sam się nie podniesie.
    Osoba nie wie jak sobie pomóc,gdyż jak wspomniałem obszar motywacji obniżony do zera wyłącza również pamięć. Leki działają owszem ,ale żaden lek nie zastąpi samodzielnego działania.To tylko wstęp,potem jeszcze rozwinę szczegóły
  • e-zyleta 26.02.15, 09:59
    Wiedział co powiedział specjalista od wszystkiego. I po co te wypociny?
    leczymysie.pl/depresja-objawy-leczenie/ -
  • e-ftalo 26.02.15, 10:55
    wypie..aj e-zyleta ,ty kur.wa za to jesteś tu najmadrzejszy. Ja coś wiem na ten temat w odróżnieniu od ciebie i możesz sie je..bać pajacu
  • e-zyleta 26.02.15, 12:36
    Pięknie się zachowujesz trollu, rzeczywiscie masz atak depresji lub choroby poważniejszej.
    Nie ty jesteś do wyrzucania z tego forum i najlepiej będzie dla ciebie, jak weźmiesz zimny prysznic(którego nie masz, a więc wiadro wody ze studnii) i mocną pigułkę. A jak nie pomoże to proszę szybko iść do lekarza, ponieważ możesz być groźny dla otoczenia. A kuku.
  • mar1mar1 26.02.15, 19:56
    @eftalo, jesteś po prostu nienormalny. Lecz się albo zmień lekarza i leki bo ci solidnie bije na dekiel, "fachofcu" od wszystkiego - tylko nie od własnych zaburzeń...
  • e-ftalo 27.02.15, 22:46
    Nie mam żadnego ataku depresji,tylko odpowiadam na agresywny post e-zylety w moim kierunku.Napisałem post,gdzie podsuwam pewien pomysł ,pewien model a tym czasem pode mną włazi troll który mnie wyzywa od "wypociny" "specjalista od wszystkiego" .
    Nie pierwszy i nie ostatni raz tak się dzieje i gdybym był konsekwetny ,tak bym reagował za każdym razem
    @palacz67 tylko tyle wyniosła z tej rozmowy,że pochwaliła e-zyleta.Brawo.@mar1mar1 pasujesz do nich doskonale,jesteście siebie warci,cała trójka. Jesteście totalnymi poje.bami i nie szanuje ani e-zylety ani mar1mar1 bo nie ma za co was szanować,zas.rani frustraci forumowi,malkontenci i wiecznie im nie pasuje.A jak ktoś coś napisze na temat,to im strasznie żal więc trzeba się zaraz dopier..lić ,bo taki e-zyleta czy taki mar1mar1 to czerpią z tego radość jak kogoś pognębią na forum. Problem w tym że ja tu rzadko wchodzę i mam was w d.pie i te wasze wpisy i teksty w moim kierunku. Nie mam zamiaru popadać w depresje przez taką chołotę.Tym się różnie od was ,że mam wpływ na to z kim utrzymuje kontakty a z kim zrywam i nikt mną nie rządzi.A wy macie złamane życie i jesteście niewolnikami i nie umiecie żyć bez forum i bez tych waszych rozrywek najniższych lotów.Jak wam tak smutno ,to może idźcie sobie pogadajcie ,zamiast tylko siedziec i klepac w klawiaturę.Chorzy umysłowo ludzie,cała trójka...
  • e-zyleta 27.02.15, 23:03
    Dokładnie tak, na temat. Przeanalizuj swój ostatni wpis a jak nie potrafisz tego zrobić, poproś mądrzejszego od siebie.
  • palacz67 28.02.15, 12:07
    Przekazałam, Zyleta, informacje na temat depresji przyjaciółce, dziękuje jeszcze raz w Jej imieniu. Ona nie ma internetu i dostępu do takich informacji. Pozdrawiam:-)
  • e-zyleta 28.02.15, 12:53
    Warto mieć podstawową wiedzę w danej materii, jednak nie należy lekceważyć i należy iść do specjalisty a nie pisać dyrdymały (e-ftalo) których zapewne sam nie jest w stanie zrozumieć, tym bardziej ze psychiatria jest to dziedzina bardzo trudna i dość zagadkowa. Pozdrawiam
  • smieszekleszek 27.02.15, 23:43
    Wydaje mi się że w przedmiocie który jest tu trollowany, najbardziej znani profesorowie, mają problemy z oceną.I warto by było najpierw zapoznać się z tymi pracami a potem nic nie mówić. Moi kochani, nie nam oceniać tak trudne zagadnienie, mając wiedzę, prawie zerową w tak trudnym tematach, jakimi są choroby psychiczne.Nawet przez fachowców bardzo często zdiagnozowanie typu choroby psychicznej jest trudne i niemożliwe do wyleczenia.
    Do E-ftalo:Musisz zrozumieć że specjalista od "laptopów" nie może diagnozować i oceniać choroby psychicznej, a takową jest właśnie depresja.To tyle na dziś.
  • e-ftalo 28.02.15, 00:22
    kolejny mądry wpis i na temat.Fajnie że ci się wydaje.Mi się natomiast nie wydaje,tylko dokładnie poznałem mechanizm jak działa depresja.Napisałem zaledwie kilka zdań na wstęp,a tutaj już wyzwiska i oceny od troli,od specjalistów. Cały wasz bełkot po wszystkich wątkach,gadanie o wszystkim,byle nie konkretnie na temat.Tutaj mam przewagę że wypowiadam się tylko w wątkach ,gdzie coś wiem i mam coś konkretnego do powiedzenia.I to was tak boli.
  • mar1mar1 28.02.15, 09:21
    @eftalo a co ty wiesz? Wypowiadasz się na każdy temat a gó..o wiesz! Piszesz jakieś bzdury, pleciesz jak potłuczony, nawet więcej, pierd...lisz jak nienormalny i czego niby się spodziewasz!? Że ludzie takiego głupka będą traktować normalnie? Sam z siebie robisz pośmiewisko, udajesz mądrego a jesteś głupi jak buc!
    Może mocne słowa ale prawdziwe. Na marginesie to ktoś powinien ci ograniczyć dostęp do komputera. Nie wiem z kim ty tam mieszkasz (pewnie sam bo kto by wytrzymał z takim psycholem) ale ktoś powinien się tobą zająć. Opiekun jeszcze by na tym zarobił biorąc opiekuńcze a przy okazji mniej rzygowin byłoby na forum!
  • palacz67 26.02.15, 13:38
    Dzięki, Zyleta, pozdrawiam serdecznie.
  • e-zyleta 26.02.15, 15:23
    Zostały przekroczone wszelkie granice przyzwoitosci. Pozdrawiam.
  • e-zyleta 28.02.15, 13:41
    Wcześniej pisałem że psychiatria jest delikatną materią i zagadkową:pressmix.eu/2015/02/17/sad-zawinil-trzeba-wiec-powiesic-lekarza/
  • e-ftalo 28.02.15, 19:50
    @mar1mar1 po raz kolejny obrażasz mnie od potłuczonych nie podając żadnego konkretu.Wszędzie wychwalasz się swoimi umiejętności ,a tak naprawdę jesteś niedouczony.W przeciwnym razie rozmawiałbyś na argumenty. Co chciałbyś wnieść do rozmowy o depresji,wiesz cokolwiek? Co wniosłeś do dyskusji o komputerach?
    Jedyne na czym się znasz to dyskusje społeczno polityczno religijne i tego sie trzymaj ,nie mieszaj się do nauk ścisłych.Ja ci się nie wpier..lam w twoje wątki.Miej odrobinę kultury i nie właź butami tam gdzie cię nie proszą. Stary facet a taki niewychowany.

    @e-zyleta, wiedzę mam ,sporo czytam ,sporo piszę,zbieram różne fakty w całość.Znam wiele technik radzenia sobie z depresją,piszę też pewną pracę.Sam przechodziłem ,do pewnego czasu nic o tym nie wiedząc do pewnego .Oczywiście nikt mi nie pomógł,nie próbował,bo jakto w życiu każdy ma koło d..y czyjeś problemy,trzeba radzić sobie z problemami. Natomiast ty,no cóż,nie masz nic do powiedzenia w temacie podobnie jak mar1mar1 ,wasz sens istnienia do obrażanie ludzi i siedzenie non stop na forum tym jednym forum i tylko tyle umiecie.Cóż jesteście żałośni,ale to już wiecie...

    @palacz67 ,ciekawe co takiego usłyszałaś od e-zyleta i co takiego wniósł do dyskusji,bo ja tu nic nie widzę ,ani jednego mądrego zdania NA TEN TEMAT ,w tym topicu od początku dyskusji.No ale skoro imponuje ci takie towarzystwo..no cóż,.Moim zdaniem poniżasz się biorąc w ogóle udział w dyskusjach na tak marnym poziomie.Jest tyle naprawdę interesujących dyskusji na temat depresji ,z ludźmi kompetentnymi,wystarczy poszukuać ,poczytać.W ogóle cie nie rozumiem,ale to nie mój problem i nie moja sprawa
  • e-zyleta 28.02.15, 20:19
    Dobrze że piszesz pracę doktorską o czynnikach motywacji mózgu i obrony punktowej, życze obrony.
    PS Podrzucam ci ściągę <sciaga.pl/tekst/53807-54-wyklady_z_psychologii
  • e-ftalo 19.05.15, 11:41
    Coprawda odszedłem z tego forum(i nie żałuje ,nie warto tu wchodzić),ale tylko zapodam jeden istotny link,ponieważ depresja ma podłoże fizyczne
    www.akademiawitalnosci.pl/depresja-nie-to-tylko-brak-witamin/
    I również polecam wykłady pana Jerzego Zięby
    www.youtube.com/watch?v=4fhezw-8_pM
  • mar1mar1 19.05.15, 19:20
    Skoro nie warto wchodzić to po coś wlazł?
    Wyrywaj na swoje "dobre programy" albo "onet"!
    Masz gratisa, wirtualnego kopa w d... i nie wracaj!!!
  • e-zybi 19.05.15, 20:49
    „Niech język giętki powie wszystko, co pomyśli głowa…” JS, lecz trywialność języka może tylko szokować ;-)
  • e-ftalo 19.05.15, 23:37
    Jest to wątek który śledzę,dlatego coś dodaję.Reszta mnie nie obchodzi,co piszecie
    @mar1mar1,to że jesteś skończonym chamem,to już wiemy od dawna.Ale nie będę ci się chwalił gdzie jestem i co robię.Dla twojej wiadomości,to nie są dobre programy. Ja się dziwię że takim osobom jak ty nie odcina się internetu tylko siedzą i bezkarnie plują na innych.Wziąłbyś się do roboty,znalazł zajęcie,od razu by ci się polepszyło.Ale nie ,ty jesteś reprezentantem tego marginesu społecznego ,skonstniałego pokolenia,któremu już nic nie pomoże.Pozostało tylko wylewanie nienawiści na specjalnie do tego przeznaczonym forum internetowym żałosny cżłowieczku.Jesteś zerem w oczach 90% normalnego społeczeństwa ,tyle ci powiem.Szkoda dyskutować z takimi jak ty,a jesteście siebie warci bo razem kisicie się w tym śmietniku internetowym i aż żal patrzeć że ludzie dorośli tak się zachowują.Tragedia.Nie chce mieć nic wspólnego z tym forum ani z osobami które tu siedzą,to jest dno,te wszystkie wątki od góry do dołu,nic nie wart ani jeden.Dno.
    Na serio,nie czytam tu nic,piszcie se co chcecie i gdzie chcecie.Dobranoc.
  • palacz67 20.05.15, 06:58
    Trzeba tak dawać, żeby można było wziąć...
  • e-ftalo 20.05.15, 09:28
    sorry,ale nie rozumiem tej metafory.Naprawdę chcę już wyjść,nie liczę na żadną dyskusję tutaj.Jak zechcę podyskutować to mam gdzie i z kim.Żegnam
  • palacz67 20.05.15, 12:03
    Chcieć to móc:-) Może to będzie łatwiejsze? Pozdrawiam i życzę udanego popołudnia.
  • e-ftalo 20.05.15, 21:01
    Ja chcę i mogę wiele rzeczy.Ale nie mogę powiązać twojego wpisu z tematem ani moimi poprzednim wpisem,stąd prośba o rozwinięcie
  • palacz67 21.05.15, 13:36
    Andrzeju, nie zaśmiecaj tego wątku. Nie obrażaj moich znajomych i przyjaciół. Nie chcę od Ciebie żadnej pomocy. Znam Mara osobiście i nie życzę sobie, byś Go obrażał w moim wątku. Załóż sobie wątek i boksuj się z kim chcesz.
  • edekzgredek99 21.05.15, 17:07
    Ojejku, pani palacz nie pozwala nikomu pisać bo to jej wątek. Przedszkolandia.
  • smieszekleszek 21.05.15, 17:59
    Lek na depresję :"d.polskatimes.pl/k/r/1/9e/ea/5552112bc3989_p.jpg?1431446969"
  • e-zyleta 21.05.15, 18:24
    Antoś nie wyleczy depresji, najlepiej kury macać , tak jak to robi e-talo>
  • edekzgredek99 21.05.15, 18:31
    Tak, macanie kur jest dobre na wszystko. Lechowski jak tak maca od rana to też się uspokaja
  • genia50 21.05.15, 18:31
    Moze wpedzic w" przestrach",a wtedy depresja sie cofnie.
  • edekzgredek99 21.05.15, 18:39
    "Na przestrach" najlepsze jest przelewanie jaja nad głową
  • genia50 21.05.15, 18:46
    Panie Edku moze bysmy otworzyli gabinet?Tyle ludzi potrzebuje pomocy!
  • edekzgredek99 21.05.15, 18:49
    Bardzo dobra myśl. Medycyna naturalna, ekologiczna, nieinwazyjna. Tu sie jajo przeleje, tam się okadzi i ludzie będą zadowoleni
  • genia50 21.05.15, 19:01
    Ja znam sie na ziolach ,ale jeszcze doczytam,a pan energoterapie na przyklad.
  • edekzgredek99 21.05.15, 19:20
    To ja mogę masować na wszelkie sposoby. Podobno jestem w tym dobry. Dorzucę tylko masaż kamieniami żeby było tak światowo
  • genia50 21.05.15, 20:07
    Ale to chyba boli?Zreszta to beda zabiegi dla klientow ,a nie dla nas,wiec sie nie przejmuje.Bedzie segregacja,ze ja przymuje tylko kobiety,a pan mezczyzn,czy pomieszamy,a moze odwrotnie?
  • edekzgredek99 21.05.15, 20:13
    Klientom się pani Geniu wmówi że ma boleć. Im bardziej boli tym lepiej. Myślę że najlepiej będzie jak pani zajmie się panami a ja paniami. Nam tez coś od życia się jeszcze należy ;)
  • e-ftalo 22.05.15, 08:11
    @palacz67 napisała
    >>Andrzeju, nie zaśmiecaj tego wątku. Nie obrażaj moich znajomych i przyjaciół
    >>. Nie chcę od Ciebie żadnej pomocy. Znam Mara osobiście i nie życzę sobie,
    >>byś Go obrażał w moim wątku. Załóż sobie wątek i boksuj się z kim chces

    Aha,to spóźniony komentarz do wpisu z 19.05.15, 23:37 .A był on odpowiedzią na atak od mar1mar1.A ja sobie nie życzę aby zaraz po wejściu do cyrku raz na dłuższy czas wyskakiwała mi na głowę jakaś małpa.
    A tobie życzę samych sukcesów intelektualnych na tym szanownym forum internetowym.Wątki od góry na dół po prostu rozbrajają swoją głębią i poziomem.Kiedyś mi się wydawało że jesteś osobą na poziomie.
  • palacz67 22.05.15, 14:30
    "Kiedyś mi się wydawało że jesteś osobą na poziomie".
    Cenię sobie szczerość i za nią dziękuję, pozdrawiam.
  • palacz67 28.02.15, 20:22
    Chciałam tylko powiedzieć, że ja założyłam ten wątek pod nickiem "ciekawska" Nikogo stąd nie wyganiam ale nie rozmawiam z każdym. Interesuje mnie też temat schizofrenii paranoidalnej, bo mam do czynienia co najmniej z dwoma osobami cierpiącymi na tę chorobę. Jedna się leczy a druga uważa, że wszyscy oprócz niej są chorzy i mają poje.... w głowie. Są to choroby stwierdzone u Nich od dawna. Jeśli ktoś z Was ma na co dzień do czynienia z takimi osobami, to chętnie posłucham rad, jak się wobec nich zachowywać. Jak reagować na ich agresywne zaczepki. Zazwyczaj nie reaguję dla zdrowotności, ale boje się ich i schodzę im z drogi. Może znacie jakieś książki lub artykuły na ten temat. Pozdrawiam Życzliwych i życzę udanego wieczoru.
  • e-ftalo 28.02.15, 22:18
    @palacz67 , nie wiem czy mam to traktować jako wycieczkę w moim kierunku? Tak odebrałem.Tym czasem nikogo tak nie określam,lecz odpowiadam na agresywne posty w moim kierunku.Jeśli uważasz to za schizofrenię paranoidalną,no to przykro mi bardzo.
    Na temat schizofrenii są stosowne fora,stosowne artykuły.Trzeba przysiąść i po prostu czytać ,czytać i jeszcze raz czytać i zgłębiać wiedzę.To tyle ode mnie w temacie
  • e-ftalo 28.02.15, 22:21
    jeśli człowiek nie ma prawa do obrony własnej,tylko musi znosić zniewagi i obraźliwe posty nie mające nic wspólnego z poruszanym tematem,to oznacza że ma schizofrenię paranoidalną?Łagodnym barankiem nigdy nie byłem,mam nerwicę ,bywa że komuś się dostanie za swoje.Ale bez przesady
  • smieszekleszek 28.02.15, 22:35
    Zamiast wypisywać swoje dydrymały, podnieś tylną część ciała i idź nakarm burka, bo nie daje przejść drogą koło twojej budy.
  • mar1mar1 01.03.15, 00:19
    Konkretem to jest twoje nienormalne zachowanie w stosunku do innych, niekontrolowane wybuchy agresji i chamstwa, brak zrozumienia uwag kierowanych pod swoim adresem. Nawet teraz pewnie nie zrozumiesz co się do ciebie pisze za to wylejesz stek pomyj i przekleństw. Wygląda to na objaw jakiejś choroby psychicznej może psychozy albo jakiegoś rodzaju schizofrenii. Zresztą nieważne, ja w każdym bądź razie nie zamierzam dłużej z tobą dyskutować bo to nie ma żadnego sensu! Żyj tam sobie gdziekolwiek jesteś no i zdrówka życzę...
  • e-ftalo 01.03.15, 02:58
    mar1mar1 , owszem kontrolowane i uzasadnione.Nie byłoby normalne,gdybym dał na siebie pluć,szczególnie w takim miejscu jak tu,gdzie każdy robi co mu się podoba.
    Czy ty się czasem pczytasz?Uważasz swoje uwagi do mnie za normalne i standardowe? Na każdym normalnym forum zarobiłbyś ostrzeżenie z dwóch punktów regulaminu: 1)pisanie nie na temat ,2)pisanie osobistych uwag do innych użytkowników . I wystarczy. Prowadź swoje ulubione wątki i szanuj wątki innych osób.

    Myślisz że mam jakiś obowiązek prowadzenia kulturalnej dyskusji z ludźmi którzy traktują mnie jak śmiecia i udają wielce kulturalnych ,bo używają cenzuralnych słów? Po co ci ta obłuda?Może w waszym otoczeniu wszyscy są obłudni ,cyniczni i ograniczeni mentalnie?Ale w moim nie są ,nie mieszkam w tym mieście i nie jestem niczyim niewolnikiem i nie interesuje mnie wasz teatrzyk.Jeszcze nie widziałeś pomyj i przekleństw ,ale możesz zobaczyć,wszystko przed Tobą.
  • e-zyleta 02.03.15, 19:53
    A jak ta żałość wygląda, kolorowa, śmierdząca a może niewygodna?. Opisz e-ftalku, proszę Cię tak bardzo.
  • wislocki12 14.05.15, 20:03
    To Ty się nawet na depresji znasz? ;-))
  • genia50 28.02.15, 21:25
    Czytalam kiedys ksiazke naukowcow amerykanskich o zyciu ze schizofrenia pozycja ta byla w bibliotece w Tarnobrzegu na ul.Szerokiej ale juz nie pamietam tytulu,bo to bylo jakis czas temu.
  • palacz67 28.02.15, 21:27
    Dzięki, Geniu, podejdę tam i dopytam, pzdr.
  • genia50 28.02.15, 21:37
    Znam te chorobe,ale problem, jest w tej chwili nieco inny,bo osoba ma fobie spoleczna bardzo rozwinieta i nie moze kontaktowac sie z otoczeniem.Ta choroba ma rozny przebieg.
  • palacz67 28.02.15, 21:44
    Powiem szczerze, przerasta mnie ten problem. Nie mam wiedzy na ten temat, pzdr.
  • genia50 28.02.15, 22:02
    Ja mam kontakt z chora osoba ponad 10 lat,ale ostatnie lata juz sa do zniesienia .
  • palacz67 28.02.15, 22:16
    Ja też, ale jest coraz gorzej bo się nie leczy. Zmykam spać, dobranoc.
  • palacz67 28.02.15, 22:29
    Dopowiem jeszcze, że te osoby chore są starsze ode mnie. Dzięki, Geniu, za rozmowę:-)
  • genia50 02.03.15, 20:58
    herbatka z dziurawca pomogla pewnej osobie ,bo zwiekszyla jej energie i apetyt,ale po pewnym czasie ze wzgledu na duzy apetyt z niej zrezygnowala.Kazdy czlowiek jest inny,kazdy ma inny charakter,moze miec tez inna przyczyne depresji,albo zespol depresyjny,Depresja moze wspolistniec lub byc przyczyna innej choroby.Jedna osoba chetnie slucha kogos,aby z jego doswiadczenia skorzystac ,druga nie lubi nawet wspominania przy niej o chorobie.Ja uwazam ,ze nalezy dociekac przyczyn choroby,bo lekarz nie jest w stanie nawet w godzinnej rozmowie zawsze znalezc jej przyczyny i w zwiazku z tym dobrze wyleczyc.
  • e-ftalo 02.03.15, 21:16
    Zgadza się,każdy człowiek jest inny i specyfiki naturalne inaczej na niego działają.Ale dlaczego nikt nie chce kontynuować wątku czynników psychologicznych oraz metod terapii?Jakieś doświadczenia,metody poprawiania nastroju?Jakieś ciekawe rzeczy? Naprawdę nikt nie ma nic mądrego do napisania w tym wątku?Aż tak źle? Cały czas liczę na konstruktywną dyskusję w temacie i sensowne wypowiedzi.
  • palacz67 02.03.15, 21:39
    Masz rację, Geniu. Każdy człowiek jest inny a do niektórych naprawdę trudno jest dotrzeć. Dziękuję za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami, dobranoc.
  • genia50 02.03.15, 21:53
    Kiedys ciezko zachorowala bliska mi osoba i tak sie zalamalam ,ze nie moglam chodzic ,jesc,opadlam calkowicie z sil,balam sie zapyta o jej stan,zeby nie uslyszec czegos strasznego Pomoglo mi to,ze inna osoba dla ktorej ten chory ,byl rowniez bliski nie zalamala sie(,miala zreszta inne usposobienie).Pomyslalam sobie ,ze skoro w rownie trudnej sytuacji ktos inny moze w miare jakos funkcjonowac,to jest to mozliwe i dla mnie.
  • palacz67 02.03.15, 21:59
    Trzeba rozmawiać i nie zostawiać bliskich osób z ich problemami. Szczera rozmowa potrafi dużo pomóc.
  • palacz67 14.05.15, 15:10
    Witam, mam do Was pytanie. Czy ktoś z Was wyleczył depresję stosując akupunkturę? Bliska mi osoba już kilkanaście lat walczy z depresją i leki nie pomagają. Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie.
    www.znanylekarz.pl/ewa-laczkowska/specjalista-medycyny-naturalnej-lekarz-medycyny-naturalnej/bydgoszcz
  • mar1mar1 14.05.15, 19:58
    Skoro nie pomaga medycyna to może problem leży gdzie indziej. Może to duchowość tej osoby jest chora!
    Akupunktura to tak naprawdę nie polecana metoda szczególnie z perspektywy naszej wiary i odniesienia do Boga. Jest ściśle związana z duchowością wschodu i może "narobić" więcej zła niż dobra!
    wolne-mysli.pl/katechezy-wykady-walka-duchowa/2563-zagroenia-duchowe-ks-dr-andrzej-kowalczyk-akupunktura-.html
  • wislocki12 14.05.15, 20:06
    Marmarze, jak możesz? Przecież pani Danutka jest katoliczką! ;-))
  • palacz67 14.05.15, 20:53
    Witaj, Mar, dzięki za ten link, napiszę Ci jutro na maila, dlaczego Jej leki nie pomagają, pozdrawiam Was serdecznie, dobranoc.
  • wislocki12 14.05.15, 21:12
    Po pierwsze, odpowiadasz na swój post. ;-))
    Po drugie, nie tłumacz się Marmarowi. Chyba, że jest twoim spowiednikiem. :-(
    Po trzecie, wytłumacz i nam, dlaczego leki, że nie wspomnę o tabletkach i akupunkturze, jej (?) nie pomagają! ;-))
  • edekzgredek99 14.05.15, 21:23
    Jest niezawodny sposób. Trzeba okadzać depresanta odpowiednim dymem i przelewać mu jajko nad głową. No i trzeba mamrotać zaklęcia pod nosem. Ale niestety nie znam ich
  • wislocki12 14.05.15, 20:08
    Akupunktura? Pani Danusiu, raczy Pani chyba żartować... ;-))
  • genia50 14.05.15, 20:52
    Chyba pomylil z hipnoza,ktora podobno sprowadza zlo,mimo ustapienia objawow choroby.
  • wislocki12 14.05.15, 21:15
    Czasem odnoszę wrażenie, że nikt nie potrafi tak mylić wszystkiego ze wszystkim, jak pani Danutka, niestety! ;-))
  • palacz67 14.05.15, 21:17
    Wisłocki, nie zaśmiecaj mi wątku, dobranoc.
  • wislocki12 14.05.15, 22:03
    "Kobieto, kobieto, choć tyle masz wad,
    bez ciebie, cóż wart, cóż wart byłby świat? ;-))
  • e-zybi 14.05.15, 21:25
    Jak to kobieta ;-)
  • palacz67 14.05.15, 22:01
    Krótko, szczerze i na temat, siema:-)
  • wislocki12 14.05.15, 22:05
    A nawet słusznie! ;-))
  • palacz67 14.05.15, 22:12
    Masz rację, przepraszam za błąd:-)
  • wislocki12 14.05.15, 22:42
    Nic to... Nie pierwszy i nie ostatni raz, zresztą! ;-))
  • palacz67 14.05.15, 22:54
    Wypisz, wymaluj, polonistka:-) Wszystko dojrzy:-)
  • e-zybi 14.05.15, 22:17
    Rzeczowy przekaz to nie powieść rzeka ;-)
  • palacz67 14.05.15, 22:20
    :-)
  • wislocki12 14.05.15, 22:39
    ;-))
  • wislocki12 19.05.15, 19:46
    Nie można, ale trzeba się starać... ;-))
  • genia50 19.05.15, 22:13
    Ludzie myla depresje sezonowa i strach przed zwolnieniem z pracy ,czy smutek z powodu jakiegos nieszczecia z prawdziwa depresja.Dlatego mysla,ze depresja sama przejdzie,tak jak ta w wymienionych wczesniej przypadkach.
  • wislocki12 19.05.15, 23:03
    A jak już przejdzie, to na kogo? Może by się zaszczepić ;-)
  • palacz67 20.05.15, 06:54
    "Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek doświadczę na sobie, takiego
    czegoś, jak depresja.
    To takie "niemęskie" i "wstydliwe".
    Życie jednak pisze scenariusze o jakich się nie śniło w najbardziej
    fantastycznych przewidywaniach.
    Dostając "po dupie" od życia, nadchodzi moment, w którym najsilniejszy
    "wysiada".
    Ja nie jestem najsilniejszy chociaż słaby też nie jestem."
  • wislocki12 20.05.15, 21:49
    Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi? Naprawdę nie podejrzewałem, że ktoś taki jak Polak 1706 może doświadczyć depresji! To już nawet Tobie nie można wierzyć? :-((
  • genia50 20.05.15, 07:56
    Niektorzy szczepia sie alkoholem,ale to nie pomaga na dluzej.
  • genia50 20.05.15, 07:59
    Ja proponuje na depresje sezonowa spowodowana brakiem swiatla i szarym otoczeniem herbate z dziurawca juz tu wysmiewana w tym watku,bo naprawde dziala prawie jak tabletka-antydepresant.
  • edekzgredek99 20.05.15, 09:34
    Pani Geniu ma pani absolutna racje. Ziolo najlepsze na wszystko.
  • wislocki12 20.05.15, 21:55
    Ponów swoją poradę w listopadzie, np. Dzisiaj słońce jest lepsze od dziurawca, niestety! ;-))
  • genia50 20.05.15, 21:57
    Tam we wczesniejszym wpisie napisalam,ze sezonowo,dzisiaj po wypiciu dziurawca i przebywaniu na sloncu mozna by sie bylo poparzyc.
  • wislocki12 20.05.15, 21:52
    Skąd wiesz?
    PS. A może nawet na krótko się opłaca? ;-))
  • wislocki12 20.05.15, 21:44
    No tak, depresja nie jedno ma imię... Ale co tam, przecież sama przejdzie! ;-))
  • genia50 20.05.15, 22:01
    Czasami przejdzie jak nie jest gleboka,ale teraz ludzie naduzywaja slowa depresja i nerwica.
  • wislocki12 20.05.15, 22:07
    Ludzie nadużywają nie tylko depresji i nerwicy, niestety! ;-))
  • wislocki12 21.05.15, 20:14
    Wszystkiego chyba nadużywamy, że o narkotykach, dopalaczach, nikotynie i alkoholu nie wspomnę! ;-))
  • genia50 21.05.15, 20:18
    Ja slodyczy i cierpliwosci ludzkiej(bo duzo gadam).
  • edekzgredek99 21.05.15, 21:01
    Lubi pani słodycze? Ja też mam słabość
  • genia50 21.05.15, 21:09
    Ja staram sie jesc jak najmniej,ale jest trudno.Szkoda ,ze nie ma jakiegos AS(anonimowy slodyczozerca), na wzor alkoholowego AA.
  • e-zybi 21.05.15, 21:48
    Jest taka słodycz, która nie szkodzi, wytrawny smakosz wie o co chodzi...;-)
  • genia50 21.05.15, 21:53
    Wiem chodzi ci pewnie o stevie i ksylitol.
  • e-zybi 21.05.15, 22:10
    Ciepło! chodź inna słodycz chodzi mi po głowie,
    oczkiem mrugnę, może to coś podpowie...
  • genia50 21.05.15, 22:27
    Domyslam sie,ale nie rozwijam odpowiedzi ,bo mogloby sie zrobic zbyt frywolnie.
  • edekzgredek99 22.05.15, 08:30
    Pani Geniu pani sie boi frywolnosci? A niepotrzebnie. A i odrobina slodyczy nie zaszkodzi ;)
  • genia50 22.05.15, 08:39
    Ale na tym forum to nie wypada,tutaj sa bardzo powazne tematy i smutne,chociaz czasami depresja(tu wspominana na forum) jest wynikiem nieszczesliwej milosci,ale z kolei nieszczesliwa nie jest frywolna?I nie wiadomo w koncu jak sie zachowac.
  • edekzgredek99 22.05.15, 10:38
    Oj tam oj tam. Nie mozna byc ciagle smiertelnie powaznym bo sie konczy jak upierdliwy i nudny lechowski. Nawet e-zybi to wie ;)
  • genia50 22.05.15, 13:39
    Mam obawy,ze ja niezbyt statecznie sie zachowuje i raczej rzadko moje wpisy sa smutne.
  • edekzgredek99 22.05.15, 14:28
    I tak trzymac pani Geniu. Stateczni to bedziemy po setce. No ja mam juz blisko ;)
  • genia50 22.05.15, 14:37
    Ja do setki mam daleko,ale pan chyba przesadza z tym swoim wiekiem.Facet interesujacy sie kobietami i majacy poczucie humoru,nie moze byc stary.
  • edekzgredek99 22.05.15, 17:11
    My faceci tak już mamy. Na łożu śmierci leżymy a jeszcze ślepiami za pielęgniarką strzelamy. Takie geny.
  • wislocki12 21.05.15, 21:43
    Gadać nie musisz, wystarczy, że piszesz... :-))
  • genia50 21.05.15, 21:55
    Ale to chyba podobne, pisanie i gadanie.
  • wislocki12 21.05.15, 22:07
    Jak Cię widzą, tak Cię piszą! ;-))
  • palacz67 01.08.15, 22:58
    Dobry wieczór, odnawiam ten wątek, bo zaszła taka konieczność. Jakie macie sposoby na pozbycie się przygnębienia, niepokoju, strachu i płaczliwości. Zachęcam do dyskusji osoby, które miały taki problem i poradziły sobie z nim bez pomocy lekarza, pozdrawiam.
  • genia50 03.08.15, 21:16
    Zapomnialam dodac,ze trzeba sprawdzic czynnosc tarczycy,bo ona daje straszne objawy,gdy zle pracuje,a rzadko jest brana pod uwage.
  • palacz67 12.08.15, 21:26
    Witam, dzięki, Geniu, pozdrawiam.
  • edekzgredek99 13.08.15, 08:28
    Jest jeden niezawodny sposób pani palacz. To dobry, ostry sex. No ale pani jest ograniczona wytycznymi watykańskimi więc może być problem. Czy miłość w plenerze jest zakazana?
  • genia50 01.08.15, 23:38
    Wszystko zalezy od przyczyny,czasami czas uleczy przy lekkiej pomocy ziol czy tabletek(zaloba,rozstanie itp.),moze byc z powodu rozstroju hormonalnego(pokwitanie czy przekwitanie)wtedy hormony roslinne lub syntetyczne,kozlek melisa,itp.czasem musi wkroczyc lekarz.Sa tez przyczyny inne ,gdzie trzeba leczyc np.po odstawieniu lekow,uzywek(kawa czasami powoduje stany niepokou i leku)czy jakiejs psychozy czy ciezkiej nerwicy.Duzo daje rozmowa ,ale musi sie trafic na osobe ,ktora zrozumie ,bo przewaznie ludzie sie wysmiewaja.
  • palacz67 01.08.15, 23:41
    Dzięki, Geniu, dobranoc.
  • palacz67 06.09.15, 08:08
    foch.pl/foch/1,139970,18693578,rodzicu-nie-przegap-symptomow-depresji-u-nastolatka-z-tego.html
  • genia50 06.09.15, 09:17
    Za moich czasow,kiedy przekroczylismy prog szkoly sredniej z b.dobrymi swiadectwami bez paska (wtedy funkcjonowal tylko prawdziwy pasek za zla cenzurke),nauczyciele na poczatku szkoly znali tylko 2 oceny niedostateczny(w wiekszosci) i czasami dostateczny.To bylo dla nas przykre i malo mobilizujace doswiadczenie,zniechecajace do szkoly.Wydaje mi sie,ze chciano nam w ten sposob cos pokazac,ale to niemile i dolujace wrazenie psuje do dzis wspomnienie o szkole.Bylismy mocniejsi psychicznie,bo nie dochodzilo az do depresji a przynajmniej rzadziej.
  • palacz67 23.10.15, 07:54
    portal.abczdrowie.pl/jak-odroznic-depresje-od-sezonowego-spadku-nastroju
    Witam, u mnie w pracy koleżanki marudzą, że mają stany przygnębienia. Zazwyczaj o tej porze łatwo o smutek z powodu pogody i braku słońca. Pozdrawiam i życzę dobrego nastroju na cały dzień i weekend:-)
  • edekzgredek99 23.10.15, 10:41
    Zyczliwie polecam paczusie, serniczki i czekoladki. Zaraz przygnebienie minie ;) niestety wroci z wiosna ;)
  • e-zybi 23.10.15, 12:32
    A wieczorkiem dodatkowo
    warto czasem się potrudzić.
    Ciało poddać "gimnastyce" ;)
    aby zbytnio się nie smucić.


  • palacz67 30.01.16, 21:10
    kafeteria.pl/styl-zycia/w-cieniu-depresji-nie-zauwazyla-ze-tabletek-w-domu-jest-coraz-mniej-a_10174
  • palacz67 16.11.15, 17:52
    portal.abczdrowie.pl/objawy-schizofrenii
    Witam, od wielu lat interseuje mnie ten temat. Może macie do czynienia a osobami chorymi na schizofrenię? Chętnie porozmawiam na temat tej choroby i zagrożeń, jakie niesie ze sobą dla chorego i otoczenia, ślę serdeczne pozdrowienia. Może znacie jakieś dobre książki lub artykuły na ten temat?
  • edekzgredek99 16.11.15, 17:59
    Oczywiście, że mamy. Taki lechowski typowy przykład. Tyle bytów w jednym ciele. No i ta agresja. Pani powinna wiedzieć coś więcej na temat jego kondycji psychicznej. Zauważyłem, że bardzo mu się pogorszyło, podobno jednak jesienią i wiosną tak się dzieje.
  • e-zyleta 16.11.15, 20:09
    Mylisz się Edek. Lechowski przeżywa teraz taką euforię z powodu sukcesu wyborczego jego pobratymców, że już nie pedałuje z powodu częstych orgazmów. Najlepiej zwrócić sie do niejakiego e-ftalo, on potrafi doradzić a nawet wyleczyć.
  • palacz67 16.11.15, 21:48
    Mam do Ciebie prośbę. Andrzej odchodząc z tego forum prosił, by o Nim nie rozmawiać. Uszanuj to, zwłaszcza, że jesteś w moim wątku. Dobranoc.
  • e-zyleta 16.11.15, 22:24
    Widzę że chcesz zawłaszczać sobie forum bezprawnie, chociaż nie masz do tego prawa. Przykro jest że osoba wykształcona nie zna swoich praw i regulaminu. A co do p.Andrzeja wskaż kto to jest, ponieważ nie przypominam sobie takiego nick.
  • palacz67 17.11.15, 06:51
    Witam, E-Ftalo ma na imię Andrzej. Odchodząc z forum prosił, by więcej tu o Nim nie rozmawiać.
    Jest to gdzieś w którymś wątku zapisane. Pozdrawiam
  • palacz67 25.11.16, 18:04
    Witaj, Kasiu, dziękuję za ciekawe informacje dotyczące depresji. Specjalna dedykacja dla Ciebie z okazji imienin, pozdrawiam serdecznie:-)
    www.youtube.com/watch?v=YiX-xwgI1ao
  • palacz67 28.11.16, 21:37
    Witam, dziękuję, mam problemy z pisaniem, usztywniony palec z podejrzeniem zlamania, jutro się wyjaśni, dobranoc.
  • genia50 29.11.16, 09:33
    Mam nadzieję,że nie środkowy,bo nieładnie wyglądałby w gipsie.
  • edekzgredek99 29.11.16, 11:18
    A gdzie pani droga pani palacz tego palucha pchala?
  • palacz67 29.11.16, 22:09
    Witaj, Edku, wskazujący palec prawej dłoni przytrzasnęłam drzwiami od szafy, dobranoc.
  • edekzgredek99 30.11.16, 09:03
    Kazden tak gada pcha palucha w jakies dziury a potem ciemnote wciska ale ja nie wnikam co mi tam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka