Dodaj do ulubionych

Nie było oczywiście Kmicica, ani kolubryny...

18.08.19, 18:05
Nie było tam oczywiście Andrzeja Kmicica, ani wysadzenia kolubryny. Nie była to też rozpaczliwa i krwawa walka o odparcie nacierających wojsk na jasnogórskie mury. Nieudane oblężenie szwedzkie nie stanowiło również z militarnego punktu widzenia przełomowego momentu wojny, a wśród oblegających było wielu Polaków, którzy przeszli na służbę do szwedzkiego króla.

"(…) sam przeor o. Augustyn Kordecki w czasie oblężenia przekazał gen. Burchardowi Muellerowi list do Karola Gustawa o następującej treści: "Nasz stan zakonny nie posiada prawa wybierania królów, lecz czci tych, których szlachta królestwa wybrała. Ponieważ Jego Królewską Mość Króla Szwecji całe królestwo uznaje i na swego pana wybrało, przeto i my z naszym miejscem świętym (...) pokornie poddaliśmy się Jego Królewskiej Mości Szwecji (...) Czcimy więc jako ulegli poddani Jego królewską Mość Szwecji, Pana naszego najłaskawszego, nie zamierzamy też podnieść zaczepnego oręża przeciw wojsku Jego Królewskiej Mości".

wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/jasna-gora-historia-klasztoru-paulinow-i-obrazu-matki-boskiej-czestochowskiej/p08g8cb


Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka