WORD w Tarnobrzegu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
              • Gość: mikey mike IP: 83.1.124.* 16.02.09, 14:11
                30 godzin jazdy
                pierwszych godzinach miałem problemy nawet ze zmienianiem biegów
                po jakiś dziesięciu popełniałem masę błędów, nie włączałem nie raz kierunku, nie
                patrzyłem w lusterka
                już w ostatnich dziesięciu byłem naprawdę pewny siebie,
                moim zdaniem instruktorzy dobrze wykonują swoją pracę i "przygotowują osobę DO
                EGZAMINU"
                I to prawda że nie nauczy się osoby jeździć w 30 godzin, bo każdy się sam uczy
                po egzaminie.
                w gruncie rzeczy po 30 godzinach jazdy bardziej się cykałem egzaminu z teorii
                niż egzaminu praktycznego.
                jak już zdałem teorię to czekałem może z 15 minut, wyczytali mnie
                jest stress lekki no ale faktycznie trzeba się skoncentrować (mało co bym
                zapomniał zapiąć pasów)
                potem już luzik, gdzieś po 40 stu minutach zerknąłem na tą karteczkę i widziałem
                same P ale nie pozwoliłem sobie na najmniejszy błąd.
                Tym którzy nie zdają powiem tylko tyle - instruktorzy wypowiadający się tutaj
                mają racje, jeżeli nie umiecie, nie czujecie się że umiecie to powinniście
                jeszcze kilka godzinek sobie wykupić.
                a dla tych którzy "kupują" sobie prawko... śmiech na sali ku.wa, 40 minut z
                gościem nie można wyjeździć tak żeby się nie przypie.rzał?
                nie wiem dla mnie to było tak jakbym jeździł... nie wiem no normalka.

                a z instruktorami nie nalerzy się kłucić bo mają racje i chcą tylko żebyśmy
                zdali... taka prawda... elo elo 39 cztery zero zero
              • Gość: word IP: *.mtm-info.pl 31.01.14, 17:37
                niestety, word w tarnobrzgu to maszynka do robienia kasy dla biednych ludzi :( powinni koniecznie coś zmienić bo jak tak bedzie, to ludzie zrezygnuja calkiem. Mi ani razu nie trafil sie sympatyczny egzamintor, kolejny stres i coraz gorzej wychodzi, trace nadzieje ze zdam. Prawda jest taka, ze wymagaja jazdy jak od kubicy... naprawde nie sa w stanie zoruzmiec ze praktyke nabywasz jezdzac,oni od razu chcieliby zeby kazdy jezdzil mistrzowsko. ciekawi mnie tylko jak oni jezdzili...
          • Gość: Fafikstal IP: 79.187.218.* 09.04.09, 23:36
            szkoda ze ja nie jechalem z pewnoscia przejechalbym ja,lubie
            taranowac pieszych .
        • Gość: stary kierowca IP: *.40.104.224.sub.mbb.three.co.uk 17.02.09, 15:28
          przez dwadziescia lat jezdzilem samochodem(bez wypadkowo) zdazylo mi sie jechac
          po pijanemy w konskwencji stracilem prawo do jazdy, egzamin praktyczny zdawalem
          4 razy niestety z negatywnym skutkiem znaczy sie nie umie jezdzic?? musze
          wykupic sobie dodatkowe godziny?? egzaminatorzy czuja ze maja wladze i
          wykozystuja ja napewno nie pomagaja zdac egzaminu
          • Gość: Majkel IP: 83.1.120.* 17.02.09, 19:39
            pijany kierowca powinien tracić i dożywotnio prawo jazdy jak i narzędzie
            przestepstwa - samochód, a wszyscy pasażerowie powinni odpowiadać rownież za
            współudział w jego popełnieniu.
            • Masz się czym chwalić niema co na twoim miejscu bym siedziała cicho a nie
              wypisywałabym takich tekstów a co do kar dla pijanych kierowców to wiezienie na
              kilka lub kilkanaście lat to za mało najlepiej dożywocie
          • Gość: Tarnobrzeżanin IP: 83.1.112.* 09.11.09, 22:58
            Do "starego kierowcy". Życzę Ci żebyś jeszcze 50 razy zdawał. O ile w normalnym
            przypadku. Pijaków powinni traktować w specjalny sposób i tak robią zapewne.
        • Gość: egzaminator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.09, 17:03
          tak przyznaje P rację ,trzeba nauczyc sie jeżdzic z rozwagą sama oblałam 1 raz może przez głupotę swoją znam podstawy przepisów ale nie udało mi się .Jeśli wszyscy by zdzwali za pierwszym razem to co by było? sami sobie odpowiedzmy.Znów będe próbowac myśle że mi sie uda
          • Gość: seed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 20:02
            ja dzisiaj zdalem za 2 razem :D
            za 1 na samym poczatku wymusilem pierwszenstwo i bylo po zawodach:)
            dzisiaj zrobilem tylko jeden malutki blad :) a egzaminator byl naprawde
            wporzadku:) niektorzy tu pisza ze przez 45 minut mila sobie gadali z
            egzaminatorem itd a ja jezdzilem ok 50 minut i przez caly czas byly tylko
            polecenia gdzie mam jechac i co zrobic i tyle zero gadki ...
            a rade jaka moge dac to to ze nie sluchajcie innych ze egzaminator taki albo
            siaki bo sie nie potrzebnie stresujecie sami pojdziecie i zobaczycie jaki jest
            dla jednego bedzie mily a dla drugiego niemily
            wiec zycze powodzenia
            pozdrawiam
            • Gość: żyuczliwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 17:34
              Aresztowania w WORD Gdańsk-teraz pora na WORD Tarnobrzeg
            • A więc egzamin duzo zależy od naszego przygotowania się do egzaminu i po części od nerwów. Nie ukrywam, że na pierwszym egzaminie byłam wyluzowana na maxa, a z czasem aż coś mi się działo jak szłam na egzamin czy jak na złość czekałam zwykle godzinę na swoją kolej

              Uczyłam się w LOK u i bardzo nie polecam tej szkoły jazdy. Mialam dwóch instruktorów i jestem wstrząśnięta tym jak oni uczą i w ogole ;/ Po 3ch niezdanych udałam się po dokształt do szkoły jazdy za szpitalem - yyy... nie pamiętam nazwy. No ale w każdym bądź razie jest tam p.Gwoździowski instruktorem i tu bardzo polecam!!! uważam, że przez 5 godzin jazdy właśnie z tym Panem więcej się nauczylam niż podczas 30 godzin w Loku, więc chyba to o czymś świadczy. A co najlepsze.... ten Pan ma takie terminy zawalone, że szok. Każdy chce do niego :)

              Egzamin zdalam u p.Józefa Strauba - miły człowiek :) Nie zapomnę jak wracałam już na plac i wciąż myslalam o tym ,zeby na czymś nie oblać na koniec, a gdy zaparkowałam już tyłem i uslyszałam, że egzamin zaliczony pozytywnie, że naprawdę super jeżdżę tak się poryczalam, a egzaminator CO SIĘ PANI STALO? :D bylam taka szczęśliwa, że szok, bo nerwów to mnie kosztowało ho ho i jeszcze trochę. A i jeszcze jedna rada - jakby Wam się przytrafiło zdawać egzamin w zimie to nie odkladajcie tego na wiosnę czy lato, bo ja właśnie zdawalam w zimie i terminy do czekania były krótkie, bo nawet półtora tygodnia, a zawsze miesiąc no i ludzi jakoś mniej się wydawalo. Każdy się chyba boi zimy, a ja właśnie w lutym zdałam!!!!
              Najbardziej mnie denerwowało na egzaminie jak egzaminator kazal się zatrzymać przed wyjazdem z placu i tu wykład kilkuminutowy czego ode mnie oczekuje ;/ Już nazwisk nie pamiętam ale chyba 2 albo 3 razy mi się tak zdarzylo.
              Zyśko miałam raz i wtedy niestety oblałam na łuku i to był mój pierwszy egzamin i powiedział do mnie:"Co się stało Pani ....szkoda, że się nie udało"

              POWODZENIA
      • Gość: jeszcze nie kierow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.09, 11:53
        taaaaaaaaa a po kilku latach będzie afera w tarnobraeskim WORDZIE
        będą sprawy w sądach i odebrane prawa jazdy
        • Gość: kobieta kierowca IP: 83.1.124.* 22.08.10, 10:18
          żaden egzaminator nigdy nie wdaje się w dyskusje z kursantem-bo mu
          nie wolno a nie że jakiś dziwny,a obleje bo na to się zasługuje-
          jeżdżą po liniach,wymuszają pierwszeństwo,nie zatrzymują się na
          stopie,nie rozróżniają stron ani poleceń...ludzie miejcie wkońcu
          pretensje do siebie a nie do innych-nie nadajesz się to nie zdajesz
          i się z tym pogódz żebyś kiedyś kogoś na drodze nie zabił...
    • Gość: życzliwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.09, 17:40
      Nawet na mieście wiadomo kto bierze i za ile bezstresowo można zdać egzamin
      • Gość: Zrozpaczony:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 23:53
        hmm no ciekawy jestem kto bierze bo ciezko mi zdac moze znasz jakies dojscia? 6 razy oblewaja mnie glownie pod koniec :(;/
        • Gość: Do zrozpaczonego IP: *.wdm.pl 01.03.09, 00:21
          To naprawdę dziwne że oblewają cię pod koniec egzaminu i powinno dać
          ci do myślenia dlaczego ? No,chyba że tracisz głowę przed końcem i
          popełniasz błędy.Ale wiadomo że potrafią uwalić nawet najlepszego
          wymyślając jakiś błąd i nic nie zrobisz
        • Gość: j IP: 194.181.134.* 24.02.10, 21:21
          moja koleżanka miała jakiś miesiąc temu egz. i choć sie nie przyznała, jestem pewna że kupiła, bo jeździła ledwo 20min i na dodatek nie przejeżdżała na skrzyżowaniu obok Biedronki. A druga zaś dzień po 18 miała egz i trafił jej sie spoko egzaminator. Zrobiła jeden błąd, karygodny i nic jej nie powiedział. Zdała po 40 min.
          ja mam za miesiąc, liczę na dobry humor pana egzaminatora
      • Gość: zamienie sie termi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 23:56
        Zamienie sie terminem mam wyznaczony na 26 marca o godzinie 13 praktyka + teoria ale jesli ktos ma sam praktyczny to tez wchodzi w rachube bo ja bede mial wtedy prakt + teor a ten kto sie zamieni ze mna prakt lub prakt + teor jak zdaje potrzebuje wczesniejszy termin
        kontakt na forum lub radek4359@wp.pl
        • Gość: ktoś z miasta IP: 83.1.112.* 09.11.09, 23:00
          Jak długo czeka się teraz an egzamin kat. B?
        • odwiedziłem kilka razy word w tarnobrzegu i przyglądałem się kilkudziesięciu egzaminom praktycznym na placu manewrowym i nie tylko. nie będę narzekał na system szkolenia bo każdy kto robi lub robił prawo jazdy sam dobrze wie jak to wszystko wygląda. z góry skreślę możliwość odwoływania się bo znam opinie, że jeśli się odwołasz i niestety ze skutkiem negatywnym to w tym ośrodku nie masz po co ustalać egzaminu i tak nie zdasz. ile czeka się na rozpatrzenie wniosku o dostęp do filmu z egzaminu, kto i jak długo "montuje" nagranie :) nie znam do końca procedur ale chciałbym dotrzeć do kogoś kto w jasny klarowny sposób wszystko wyjaśni. np. do której godziny pracuje egzaminator? 15? np zauważyłem, że bardzo często występują "obsuwy" w godzinach egzaminu co jest zrozumiałe, ale np od godziny 14:40 do 14:55 na moich oczach na placu manewrowym niezdało ok 15 osób- czy wszyscy byli źle przygotowani? szczerze wątpię. czy jeśli wylosuje sprawdzenie i pokazanie świateł mijania to egzaminator może zastosować chwyt gdy osoba zdająca wysiądzie je sprawdzić "włączę mu dodatkowo drogowe zobaczymy czy się kapnie" i za to się oblewa? druga rzecz czy krawędzie pachołków na łuku maja stac rownolegle do wewnętrznej krawędzi linii czy zewnętrznej? czasem są ustawione na wewnetrznej i słyszy sie: " otarłł pan pachołek " i egzamin przerwany. czy najechanie na linie której nie widać bo leży na niej śnieg jest powodem do przerwania egzaminu? w word tarnobrzeg egzaminatorzy oblewają nad wyraz często za rzeczy nie mające wpływu na bezpieczeństwo jazdy samochodem. drugą rzeczą jest niezdrowa atmosfera w tym word gdzie a to cba a to prywatne wojenki egzaminatora(ów) z dyrekcją. nie wiem czy to prawda ale wsród instruktorów głośna byla sprawa zatrudnienia 3 nowych egzaminatorów którym po kilku miesiącach podziękowano ponieważ u nich wystepowało nielubiane przez dyrekcje zjawisko wysokiej zdawalności. jest wiele rzeczy o których sie mówi jeszcze wiecej tzw tajemnic "poliszynela" :) jedno jest pewne system finansowania word i wszytsko co się na niego składa jest idealną pożywką dla bakterii jaka zżera ten piękny kraj czyli korupcji. w najbliższym czasie bedziemy co raz częściej słyszeć o kierowcach bez prawa jazdy bo nawet mój znajomy z drogówki mówi że najlepiej nie mieć :) i smiało będę mogł wskazać kilka osób które lepiej jeżdzą niż osoby które "zdały za pierwszym razem"
    • Gość: załamany :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 23:39
      Ja zdaje juz 6 raz tym razem bede zdawał testy od nowa bo pół roku mineło :((
      Co ja mam zrobic ??
      Instruktorzy mi mówią ze dobrze jezdze... Ja juz nic nie rozumiem gdyby sie dało naet juz zapłacic cos tam troche inaczej to bylbym w stanie :((
      Ma ktoś coś na ten temat jakies info ??
      Co ?? jak i gdzie ?? :(
      • Gość: życzliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 12:42
        jeżeli się denerwujesz to popełniasz błędy spróbuj iść na egzamin po zjedzeniu
        tabletek uspokajających mi to pomogło a przed pierwszym podejściem straciłam
        przytomność z nerwów a jeżeli to nie pomoże wtedy zastanów się nad kupnem prawa
        jazdy ale to nie będzie to samo jak zdać o własnych siłach to mogę ci
        powiedzieć na pewno
        powodzenie na egzaminie :)
        • Gość: mikey mike IP: 83.1.124.* 01.03.09, 08:20
          tak, weźcie jeszcze xanax i inne psychotropy. napewno pomoże. powodzenia ;)
          • Gość: paulinka IP: *.xdsl.centertel.pl 01.03.09, 12:40
            ja za 8 razem zdałam tyle ze dopiero po przeniesieniu sie z kielc.. Nie ma sensu
            kupowac prawa jazdy sami napewno slyszeliscie co sie stalo w gdansku i nie
            wydaje mi sie ze tylko na gdansku to sie zakonczy cala ta akcja i te osoby co
            kupili prawo jazdy wlasnie je straca i nie wiem jakie jezcze kary poniosa..
            dotyl dotyl az w dupe wpadnie motyl :).. Trzeba probowac samemu az wkoncu sie
            uda a wtedy jest ta satysfakcja ze samemu mi sie udalo.. Powodzenia
          • Gość: życzliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 15:22
            ja nie każe się naćpać tylko wziąć coś co nawet podświadomi ją uspokoi więc
            się nie wyśmiewaj z tego bo wiele ludzi idzie tak na egzamin nie wiem czy te
            tabletki naprawdę działają czy to tylko nasza psychika tak działa ale jak lepiej
            najpierw spróbować wszystkiego niż iść i kupować ten dokument
      • Gość: truskawka IP: *.stella.net.pl 14.03.09, 15:09
        stary nie myśl nawet o łapówce . ja zdaje pod koniec marca 3 raz mam anadzieje
        że ostatni . a jeżeli teraz mi sie nie uda to będę próbowała do skutku. o
        łapówkach nawt nie myślę. nie mam zamiaru jakiemuś pazernemu instruktorowi
        dawać tysiaca czy więcej .lepiej wziąść dodatkowe lekcje i zdać legalnie. wiem
        że mi dobrze tak mówić ale jak zdam sama będę miała osobistą satysfakcję. nie
        załamuj się . głowa do góry . na pewno niedługo zdasz.POWODZENIA!!!!!!
    • Gość: OSOBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 20:07
      WITAM WSZYSTKICH. MŁODZI EGZAMINATORZY ZASTĘPUJĄ STARSZYCH...
      HMMM... ZAWSZE ZNAJDĄ SIĘ CZARNE OWCE. NIESTETY CI MŁODSI CHCĄ
      POKAZAĆ ŻE SĄ BOGAMI I SAMYM PODEJŚCIEM STRESUJĄ CZŁOWIEKA TAK, ŻE
      NOGI SIĘ TRZĘSĄ ZE STRACHU. NAJGORSI PANOWIE TO WIDZ I KOPER!!! ONI
      CHYBA ZAPOMINAJĄ, LUB NIE WIEDZĄ ŻE 2 UZASADNIONE SKARGI DO
      ODPOWIEDNIEJ INSTYTUCJI I ZDAJĄ EGZAMIN KONTROLNY, LUB LECĄ Z
      ROBOTY... POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH PANÓW EGZAMINATORÓW.
      • Gość: gość IP: *.helionet.pl 06.03.09, 20:42
        Popieram tą opinię jeśli chodzi o podejście egzaminatora do zdającego. Miałem
        wątpliwą "przyjemność" zdawać u pana Widza, który cały czas jeżdżenia po mieście
        (prawie 40 minut)wykrzykiwał i ciągle się czepiał o byle co. Czekał tylko na
        konkretny błąd żeby zakończyć egzamin, był bardzo nerwowy, cały czas pośpieszał
        nawet przy sprawdzaniu świateł i ruszaniu na "łyżwę". Nie życzę nikomu egzaminu
        z tym panem. Przebieg egzaminu jest nagrywany i warto by było żeby ktoś
        skontrolował zachowanie tego pana w czasie egzaminu. Każdy zdający przeżywa
        stres i nie powinno się go dodatkowo dobijać.
      • ja trafiłam na egzaminatora, który był dość srogi. Zadawał dużo
        pytań z teorii. Ogólnie jestem pod wrażeniem udzielił mi wskazówek, o których nie poinformował mnie instruktor . Wszystko na plus, był stosunkowo miły i wyrozumiały na tyle ile mógł. Z wrażenia zapomniałam nazwiska egz:-)

        WORD w TArnobrzegu jak najbardziej polecam !
        • Gość: Bingo IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 18:06
          Ja zaś uważam egzaminatorów w Tarnobrzegu za chamów oceniają jak
          zawodowych kierowców(nie wszyscy),ale większa ilość.Jak w Polsce ma
          się zmniejszyć zdawalność,ostatnio słyszałem ,że jest 80%
          najwieksza,jak zatrudniają takich egzaminatorów!
        • Gość: monika IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.09, 09:39
          Pan Wujcik, nie wiem czy poprawnie napisałam - bardzo spokojny egzaminator,
          zdawałam u niego 2 razy, za pierwszym razem popełniłam głupi błąd. Kolejny
          egzamin u niego był bezstresowy, nie darł się, nie robił uwag. SUPER!
    • Gość: robert IP: *.smsiarkowiec.pl 07.03.09, 08:43
      Witam. Ja zdawałem na wszystkie kategorie w WORD Tarnobrzeg. Jakoś
      tak się zdarzyło że nigdy nie trafiłem na egzaminatora który by się
      czegoś czepiał czy krzyczał. Prawda jest taka że jak ktos nie umie
      jeździć to najlepiej całą wine zwalić na egzaminatora, albo pogoda
      była nie taka bo deszcz padała albo świeciło słońce i raziło w
      oczy.Wszyscy są winni tylko nie ja. Miałem kiedyś taką sytuacje, że
      gdyby nie moja i egzaminatora przytomność to bym przejechał po dachu
      "elce", bo egzaminowany nie zatrzymał sie przy znaku stop.Przychodzi
      jeden z drugim kompletnie nie przygotowanyna egzamin bo instruktor
      nie miał kiedy go przygotować bo ciągle pisał sms-y albo dzwonił
      przez telefon. Ludzie zastanówcie sie dwa razy nad tym co piszecie.
      nie potrawisz prowadzić samochodu nie idź na egzamin, a nie pisz ten
      egzaminator taki a ten siaki
      Pozdrawiam
      • Gość: Kursant IP: 83.1.124.* 13.03.09, 12:58
        Nie było to jak dyrektorem był mgr.Lichota,był porządek i egzaminatorzy bali się
        brać.
        • Gość: Ra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.09, 21:49
          Dzisiaj w piątek trzynastego zdałem i moja rada dla wszystkich: podchodzcie do egzaminatorów jak do zwykłych ludzi i nie przejmujcie sie niczym po za tym co się dzieje na drodze powodzenia wszystkim przystępującym do egzaminu!
          • Gość: dorota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.09, 19:53
            Ja zdawałam 12 03 popieram poprzednią wypowiedz nie można się za bardzo
            denerwowac egzaminator nie gryzie wymaga tylko pewnych umiejętności na prawde
            tylko dla naszego dobra ,ja zdałam za drugim razem.Człowiek uczy się na
            błedach.Powodzenia dla wszystkich.
            • Gość: szczęśliwa IP: *.stella.net.pl 05.04.09, 15:21
              zdałam za 3 razem . moin egzaminatorem był pan Sęk. Bardzo sympatyczny ,
              kulturalny i miły gość. Zero stresu w czasie jazdy. Kazdemu życzę takiego
              egzaminatora . W porzadku jest też pan Karyta.Powodzenia na egzaminach i miłych
              panów egzaminatorów!!!
            • Gość: 231 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 17:09
              Witam miałem egzamin z Panem Solarskim ale widzocznie u niego trzeba
              jeździć tak aby nie popełnić najmniejszego błedu ale cóż człowiek
              uczy sie na błędach :)D
    • Gość: Fafikstal IP: 79.187.218.* 09.04.09, 23:23




      mi egzaminator były milicjant R... powiedział , jak nie zdałem za
      ktoryms razem ze nie moga oni rozdawac praw jazdy nawet jak ktos
      idealnie jedzie, bo wtedy malo by zarabial a ma dzieci na studiach i
      duzy dom .Według niego musza oblewac zdajacych bo osrodek ma
      przynosic kase,bo inaczej zostalby zamkniety.Kasa jest wazniejsza
      niz prawo jazdy ktore zdajacy dostanie.Powiedzial ze lepiej jak ktos
      zda za 10 razem,bo wtedy bedzie lepiej przygotowany do jazdy. Kolega
      tez przekroczyl o 5 kilometrow na godzine predkosc i nie zdal, na
      nic zdaly sie jego tlumaczenia ze 5kilometow to malo i licznik nie
      pokazuje dokladnie predkosci,plus minus 5 kilometrow to
      niedokladnosc wskazan licznika,ale nie przekonalo to buca
      egzaminatora.Wiekszosc egzaminatorow to policjanci wyrzuceni z
      policji i starsi to esbecy i milicjanci.Lubia kaske nasza,ale prawek
      nie lubia rozdawac,bo teraz kapitalizm i musza na kims/frajerach/
      zarobic
    • Gość: Fafikstal IP: 79.187.218.* 09.04.09, 23:34




      mi egzaminator były milicjant R... powiedział , jak nie zdałem za
      ktoryms razem ze nie moga oni rozdawac praw jazdy nawet jak ktos
      idealnie jedzie, bo wtedy malo by zarabial a ma dzieci na studiach i
      duzy dom .Według niego musza oblewac zdajacych bo osrodek ma
      przynosic kase,bo inaczej zostalby zamkniety.Kasa jest wazniejsza
      niz prawo jazdy ktore zdajacy dostanie.Powiedzial ze lepiej jak ktos
      zda za 10 razem,bo wtedy bedzie lepiej przygotowany do jazdy. Kolega
      tez przekroczyl o 5 kilometrow na godzine predkosc i nie zdal, na
      nic zdaly sie jego tlumaczenia ze 5kilometow to malo i licznik nie
      pokazuje dokladnie predkosci,plus minus 5 kilometrow to
      niedokladnosc wskazan licznika,ale nie przekonalo to buca
      egzaminatora.Wiekszosc egzaminatorow to policjanci wyrzuceni z
      policji i starsi to esbecy i milicjanci.Lubia kaske nasza,ale prawek
      nie lubia rozdawac,bo teraz kapitalizm i musza na kims/frajerach/
      zarobic
    • Gość: renata 21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 18:56
      jako posiadaczka prawo jazdy moge teraz powiedziec co mysle : prosze tych
      starych bufonow zastapic mloda sila ,ja rozumie musicie oblac bo osrodek zarabia
      kaske za nastepny egzamin i nie mowiac o kasce mniej oficjalnej,ale banaly za
      jakie oblewacie to wstyd nikt jazdy nie pojedzie idealnie i to czy zaliczycie
      czy nie to jest wasze widzi mi sie,do tego chamskie uwagi starszych
      egzaminatorow :"gdzie sie babo pchasz za kierownice"albo "kto to widzial baba i
      samochod do czego to doszlo" sa ponizej pasa a jak sie odezwiesz to juz napewno
      nie zdasz ! a na koniec nie wiem czy jeszcze wisi ten napis tam na scianie w
      osrodku "ze egzaminatorow losuje ci komuter i nie ma szans jakiejs
      niesprawiedliwosci" w tym sesnie napisane to jest jakas kpina no hipokryzja
      normalnie.Na egzaminie egzaminator jest bogiem ale to tylko na egzaminie i radze
      o tym pamietac gronu egzaminatorskiemu bo w zyciu jest roznie jeden cie zapomni
      inny nie.
      • Gość: Dana IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.09, 13:50
        Ja miałam egzamin z panem Bogdańskim przemiły pan.Oblałam z własnej
        winy,ale tacy powinni być egzaminatorzy .
        • Gość: agarela IP: *.tktelekom.pl 24.04.10, 16:02
          ja też miałam egzamin z Panem Bogdańskim i popieram że jest ok,
          może z wyglądu surowy ale nie moge na niego nic złego powiedzieć ,
          oblałam bo najechałam na linię na łuku :/ to był mój pierwszy
          egzamin za tydz mam nastepny już dokupiłam jazdy. Moje dwie
          koleżanki zdały za piewszym razem a dwie inne dwa razy oblały ale
          też z ich winy tylko za drugim razem trafił sie jednej bardzo hamski
          egzaminator na dzień dobry na nią krzykną "no gdzie Pani idzie tu
          jestem!" a ona go poprostu nie zauważyła i biedna nie wiedziała do
          kogo ma podejść później przyczepił sie do lusterek i z tego
          wszystkiego samochód jej zgasł na łuku ..
          • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.13, 00:07
            Popieram!! Pan Bogdański przesympatyczny człowiek:-) co prawda nie zdałam u Niego(łuk-moja wina,słuszna oczywiście). Zapytał 'co się stało pani...' ,miły już na pierwszy rzut oka. Drugi raz Pan Kowal, po wyglądzie przekonana nie byłam, żeby był miły za krótko byłam żeby to stwierdzić bo nie zatrzymałam się w polu na łuku. Na koniec życzył mi powodzenia następnym razem. 5 dni później kolejny egzamin wychodzę patrze a tu ponownie Pan Kowal, myślę sobie no nie nie zdam jak nic. Nie wiem czemu ale mnie nie podwiózł na łuk tylko kazał mi przejść a poprzednimi razami podwozili. Oczywiście wyjechałam na miasto,miałam ² błędy, ale ogólny wynik egzaminu pozytywny:-) jak wróciłam pod WORD i wypisywał kartkę to się oczywiście poryczałam od razu takie emocje i niedowierzanie :) ale ogólnie po wyjechaniu na miasto zero stresu. Egzaminator wydawał jedynie krótkie komendy gdzie mam jechać oraz informował o popełnionych błędach. Zero krzyku może to za sprawą tego, że w egzaminie uczestniczył także mój instruktor:) a no i słyszałam, że najgorszym egzaminatorem jest Pan Widz;)uważajcie,bardzo mało osób u niego zdaje.
    • 19 luty zapisanie na kurs
      19 kwiecień ustalenie terminu egzaminu
      19 maj egzamin praktyczny negatywny
      19 czerwiec egzamin zdany :)

      Jeśli chodzi o egzaminatorów to za pierwszym razem miałam pana Krzysztofa
      Grybosia bardzo sympatyczny człowiek :) Oblałam z własnej winy... ludzie
      uważajcie na łukach plac jest masakralnie nierówny! Ja kończąc łuk zatrzymałam
      się dobrze, zadowolona ciach hamulec nożny trzymałam po chwili puściłam a auto
      stoczyło się kawałek i bach pachołek a tu szans na powtórkę już nie ma...
      ostrzegam koniecznie zaciągajcie ręczny...

      Za drugim razem miałam pana Sławomira Bogdańskiego i tutaj tez farcik bardzo
      pozytywny człowiek. Pierwsza próba na łuku była negatywna, gdyż zgasło mi auto
      po ruszeniu druga próba oczywiście pozytywna, na górce też wszystko git :)
      Uważajcie na wyjazd z placu jest pod górkę tam najlepiej zaciągnąć ręczny przy
      ustępowaniu pierwszeństwa. Ja nie zaciągnęłam bo już wcześniej przez ogrodzenie
      wypatrzyłam ze jest puściutko na drodze więc nie było potrzeby się zatrzymywać.
      Potem pod las zawracanie na 3. I Tutaj również ostrzegam.. na kursie zawsze
      miałam tam dalej pod lasem zawracanie gdzie droga jest równa a na egzaminie pan
      kazał mi na samym początku za skrzyżowaniem wykonać ten manewr.. kiedy już z
      wstecznego wbiłam 1 na hamulcu nożnym puszczam i mi się toczy do tylu bo wyszło
      jechać lekko pod górkę więc samochód zgasł po raz drugi ;/ ale szybko noga na
      hamulec i na szczęście na krawężnik nie wjechał, kontynuowałam dalej, bardzo
      przyjemnie się jeździło czułam się jak na kursie dopiero po czasie uświadomiłam
      sobie ze na dachu pisze "egzamin" a ja pełny luzik <lol2> Bardzo ale to bardzo w
      porządku egzaminator żadnych głupich docinek, które mogły by zestresować...

      Kolejna sprawa pamiętajcie o tym ze egzaminator nie może was uwalić za coś co
      zrobiliście nieprawidłowo po przekroczeniu bramy wordu na końcu egzaminu, nie
      wiem czy wszyscy o tym wiecie i czy egzaminatorzy nie robią ludzi w bambuko i
      czasem nie uwalają bo ktoś źle zaparkuje. Po przekroczeniu bramy równie dobrze
      możesz zostawić samochód na środku plac jak i może Ci zgasnąć kilka razy nie ma
      prawa Cie za to oblać.

      Na pewno słyszeliście o egzaminatorze najgorszym jaki jest o nazwisku Zyśko czy
      coś takiego, mało kogo przepuszcza. Ostatnio jak słyszałam dostał niezły ochrzan
      od dyrekcji wordu bo jakaś dziewczyna która oblała przyszła się na niego
      poskarżyć. Fakt faktem że zdawała sobie sprawę z tego ze z własnej winy oblała
      ale powiedziała ze ona nie życzy sobie więcej takich egzaminów gdzie na nią ktoś
      wrzeszczy wiec może teraz troszki się uspokoi :)

      Jeśli mogę jeszcze w czymś komuś pomóc gg 4097407
      • Gość: franz IP: *.wdm.pl 23.06.09, 07:09
        Zyśko to największa szuja w wordzie ale może po tym opie... nie
        będzie cwaniakował!
        • Gość: ktoś tam IP: *.91b.tarnobrzeg.pilicka.pl 22.08.09, 09:55
          Ja dziś nie zdałam(pierwsze podejście) ale z własnej, zasłużonej winy więc nie
          mam do nikogo pretensji-pierwszy raz w życiu zgasł mi samochód dwukrotnie przy
          ruszaniu "pod górkę"; widocznie za bardzo się zdenerwowałam;] Chciałam tylko
          opisać to co zaobserwowałam u P.Zyśki podczas egzaminu: mianowicie do czasu jak
          jechałam był bardzo niemiły w kontakcie, jak już uwaliłam 3krotnie powtarzał ze
          i tak mam negatywny wynik jak mówiłam ze pomimo to chce wyjechać na miasto i
          dopiero jak mi kazał po skrzyżowaniu koło Worda zjechać i powiedział że stwarzam
          zagrożenie i się musimy przesiąść bo mam światła niewłączone to stał się dużo
          bardziej sympatyczniejszy;] Cud?<lol2>
          • ja akurat przy nim zdałam ale od początku nie pasowało mu jak mam ustawione
            lusterka, potem otwarte okno, mało dynamiczna jazda (w pewnym momencie zapytał
            czy wiem jaka jest maksymalna dopuszczalna prędkość na tym terenie, jak
            przytaknęłam to powiedział; proszę osiągnąć tę prędkość, powiedzieć mi o tym i
            utrzymać ją - jechałam 50km/h od świateł pod Shellem do skrzyżowania z
            Sienkiewicza), ale w sumie tym czepianiem zmotywował mnie do skupienia :)
            Pozwodzenia następnym razem :)
            --
            Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
            odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
      • Gość: Angela IP: *.adsl.inetia.pl 19.05.11, 16:49
        To moj numer gg 28797630 odezwij sie bo nie moge wpisac do kontaktow twojego gg :-)
      • Gość: kaskaa IP: *.dynamic.mm.pl 28.07.14, 14:41
        Również trafiłam na Krzysztofa Grybosia. Baaardzo sympatyczny egzaminator. Jeździło mi się z Nim lepiej, niż z własnym instruktorem. :D pełen luz, wcale nie myślałam o tym czy to egzamin państwowy, czy też nie. Jeździłam tylko pół godz. i oczywiście zdałam. Na prawdę pan Krzysztof sprawił na mnie bardzo pozytywne wrażenie i jestem meega zadowolona, że trafiłam właśnie na Niego. Jeżeli każdy egzaminator jest również tak sympatyczny to jak najbardziej polecam WORD w Tarnobrzegu.
        LAJK DLA PANA KRZYSZTOFA :D
        • 3lata temu robilam kurs z instruktorem ze stalowej woli. 3razy oblalam na luku, moj pierwszy egz.to byl Z.Sek, drugiego nie pamietam a Trzeci Marcin Koper . Zrezygnowalam bo nie mialam kasy i pracy. W pazdzierniku tego roku znowu zaczelam. Ale z instruktorem z Tarnobrzegu. Za bilety na jazdy szlo mi jednorazowo 30zl plus godzina 50zl. Kompletnie mi nie szlo. Inny samochod, sprzeglo inne niz w peugocie, po 3godz chcialam sie poddac. Na luku mi szlo coraz lepiej,za to jazda pod gorke przy uzyciu recznego,porazka. Gaslo mi auto ,choc w peugocie nie mialam tego problemu. Ogolem godzin mialam16 z czego dwie to w dniu egzaminu. Czekajac na wordzie godzine czasu na egzamin widzialam jak co chwile wchodzi co rusz inna osoba z neg.wynikiem. bylam pewna ze luk mi nie wyjdzie. Okazalo sie ze moj egzaminator to Krzysztof Grybos. Grzecznie mnie instruowal co mam robic itd. Luk mi nie wyszedl. Noga na sprzegle mi tak latala ze masakra.wyszedl mi za drugim razem. Mozecie mi wierzyc lub nie ale robilam identycznie to samo co na luku WOJTKA a i tak mi nie wyszlo tak jak powinno. Ale skorygowalam dobrze i w koncu wyjechalam na miasto. Co za ulga. caly czas cos mowilam temu egzaminatorowi bo czulam sie jakby to byla mi bliska osoba. zero stresu. Jezdzilam dokladnie 31minut. Na skrzyzowaniu kazal mi jechac w prawo. Pojechalam ,patrze a tu word. nie moglam w to uwierzyc. Czas tak szybko minal. Jeden blad to taki,ze kierunkoskazu nie wlaczylam jak zjdzdzalam z ronda. To wszystko.
    • Gość: zdajaca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.08.09, 20:58
      powinni im dac emeryture albo rente.powinni zatrudnic mlodszych na to miejsce by
      moc zapewnic im prace na przyszlosc. egzaminatorzy w tarnobrzegu biora lapówki i
      oblewaja ludzi dla kasy za nawet drobne uchybniecie lub robia tak by w koncu
      miec podstawe do tego by wmowic ze cos sie zrobilo zle.najgorszym egzaminatorem
      jest pan kowal ktory jak moja mama mowi to gdy ona zdawala i 13 innych osob to
      tylko 1 osoba zdala bo reszta nie ''umiala''a to dlatego ze wiecej mu kasy dac
      nie chcialo.sama przekonalam sie o tym na wlasnej skórze
      • Gość: ktoś tam IP: *.91b.tarnobrzeg.pilicka.pl 25.09.09, 11:03
        ja mam za 2 tyg 3 termin, dziś znowuż z własnej głupoty nie zdałam na mieście
        ale życzę każdemu takiego egzaminatora jakim jest p. Skiba: miły człowiek,
        spokojny, wszystko tłumaczy, daje szansę na poprawę i nie zwraca uwagi na
        pierdoły, o których mi powiedział, że mu się nie podobały dopiero na koniec jak
        już nie zdałam:) oby do trzech razy sztuka, heh;)
        p.s.widziałam Zyśkę, jak wyszłam z WORDa, to w jego samochodziku z tym cudownie
        źle ustawionym sprzęgłem lasce na prostej drodze samochód zgasł,a na jego twarzy
        się taki uśmiech pojawił, jakby milion w totka wygrał co najmniej, przykry
        człowiek, naprawdę:]
        • Gość: instruktor IP: 83.19.236.* 25.09.09, 14:05
          co wy znowu snujecie jakies teorie spiskowe ze Zysko jezdzi samochodem z zle
          ustawiym sprzeglem i oblewa na tym ludzi??!!!??!!! kto takie cos wymyslil??
          nie wiem czy sie smiac czy plakac !! co ludzie nie wymysla zeby sie
          usprawiedliwic ze nie zdali egzaminu!:)
      • Gość: Wera IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 20:51
        Masz rację że Kowal to kawał chama na początku uśmieszek ą póżniej
        czepia się wszystkiego powinien wylecieć z pracy.Mam nadzieję że mu
        wszystko bokiem wyjdzie.
        • Gość: GOŚĆ IP: *.centertel.pl 17.10.09, 19:57
          Troche szacunku do egzaminatorów. tak się składa, że trafiłam na
          pana Stanisława Kowala i był bardzo sympatyczny dla mnie :) bardzo
          sobie go chwalę. pozdrawiam
    • Gość: franc IP: 83.19.236.* 26.09.09, 23:57
      Czy w WORD Tarnobrzeg nadal celowo uwalają zdających żeby dokupowali dokształty
      w jednej ze znanych szkół jazdy ?
      • Gość: Tarnobrzeżanin IP: 83.1.112.* 08.11.09, 23:17
        Franc, cierpisz na zupełny brak rozumu. Co do twoich wypowiedzi to nie będę się
        wypowiadał bo szkoda czasu. Tylko debil mógł wpaść na taki pomysł.
        • Gość: instruktor TBG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 22:34
          Franc, tak masz dobre wiadomości jakiś tydzien temu egzaminator
          powiedział do mojego kursanta ze slabo jezdzi i moze podac numer
          dobrego ośrodka, w którym go nauczą jezdzic poprawnie. A chłopak nie
          zdał na placu z własnej winy.. Tak więc kolega " tarnobrzeżanin"
          jest lekko nie w temacie ale nie można wiedzieć o wszystkim:)
          Pozdrawiam
          • Gość: Diii IP: 83.1.93.* 24.02.10, 13:56
            Ja uważam w Wodr TBg jest megaa chamstwo..
            piewsza rzecz to, to ze czlowiek ma egzamin o 12 a czeka do godz 15
            przy tym juz sam nie wiem jak sie nazywa a co dopiero jak sie jezdzi
            samochodem...

            druga rzecz to czepianie szczegolow(za blisko lini, za daleko)
            ciekawe czy oni tak idealnie jezdza swoimi samochodami??
            moim zdaniem powinno sie oceniac ogolnie predyspozycje czy dana
            osoba nadaje sie na kierowce a nie czy potrafi idealnie jezdzic...
            tym bardziej ze czlowiek uczy sie sam jezdzic gdy juz ma to prawko.

            i gdyby egzaminatorzy podchodzili do kazdego po ludzku mysle ze tez
            inaczej by to wygladalo;]a nie dodatkowo stresowac swoimi złym
            humorem ;/

            dlatego jest jak jest i na 80 osob zdajacych prawko w TBG zdaje 4 ;]!
            • Gość: DarkoPL IP: *.pppoe.sistbg.net 24.02.10, 14:13
              druga rzecz to czepianie szczegolow(za blisko lini, za daleko)
              ciekawe czy oni tak idealnie jezdza swoimi samochodami??


              Postawisz ZA BLISKO to zablokujesz moje drzwi. Postawisz ZA DALEKO
              to auto spółki ASA nie zmieści się w przejeździe i będzie klops, bo
              nikt nie będzie czekał na Twój powrót z pracy.

              gdyby egzaminatorzy podchodzili do kazdego po ludzku mysle ze tez
              inaczej by to wygladalo

              Ale wredni ci egzaminatorzy. Policja zresztą też. A przecież trzeba
              tak po ludzku; to nic, że sie śmiga na podwójnej ciągłej, mało
              ważne, że po dwóch piwach się prowadzi. Najważniejsze żeby było po
              ludzku.
              • Gość: Diii IP: 83.1.93.* 25.02.10, 09:12
                "za blisko za daleko" w sensie gdy ktos uwala za 5-10 cm idt wiec
                bez ironii

                dobre sobiee ;DDD

                a po ludzku nie chodzi o przypuszczanie bledow

                na forum widac wpisy nt egzaminatorów i gdy od poczatku noramlnie
                zyczliwe podchodzil to nikt go nie wybluzgal tylko pisal ze koles b.
                mily i byla jego wina

                a jak taki ch.. przyjdzie i na dzien dobry wydrze morde to chyba nie
                jest normalne ...

    • Gość: kierowca IP: 80.48.174.* 25.02.10, 09:42
      ja tam może zbyt dużego doswiadczenia w zdawaniu w Wordzie nie mam,
      bo zdawałam zaledwie 2 razy. Ale powiem wam jedno: że jak sie umie
      jeżdzić to nawet zysko czy jak mu tam nie ma sie do czego doczepić,
      sam sobie nie wymysli niczego...wszystko przeciez jest nagrywane.

      Nie wiem jak Wy, ale ja zarówno za pierwszym razem jak i za drugim
      miałam egzaminatorów - normalnych ludzi. Jak robiłam błędy - mówili,
      jak zawaliłam z własnej winy na wisłostradzie to po prostu nie
      zdalam i tyle, ale nie zdałam bo ja zawaliłam, a nie dlatego, że
      egzaminator czegos szukał. Za drugim razem też nie jechałam
      bezbłędnie, drobny bląd się zdarzył, ale nie żeby człowieka uwalić
      więc nawet jakby nie wiem chciał - to nie mógłby mnie uwalic bo nie
      miał podstaw;)))
      Rozumiem, że nastawienie, miny czy uwagi egzaminatora mogą działać
      dekoncentrująco, ale czy póżniej na drodze bedą sie z nami cackać,
      bo jesteśmy młodymi kierowcami???
      Odstresować się, nie ZWRACAĆ UWAGI NA EGZAMINATORA tylko na DROGĘ! I
      mysleć! i na pewno sie uda!!!

      Powodzenia wszystkim zdającym;))))

      p.s. zajebiście się jezdzi jak sie juz ma prawko(hehehehehe)
      • Gość: j IP: 194.181.134.* 25.02.10, 20:01
        wie ktoś może, dlaczego teraz czeka sie na egzamin 2-5 dni?
        wcześniej miesiąc, a teraz tak krótko. czyżby tak mało chętnych było?
      • Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > ja tam może zbyt dużego doswiadczenia w zdawaniu w Wordzie nie mam,
        > bo zdawałam zaledwie 2 razy. Ale powiem wam jedno: że jak sie umie
        > jeżdzić to nawet zysko czy jak mu tam nie ma sie do czego doczepić,


        g..o prawda, mnie się na dzień dobry czepił źle ustawionych lusterek, bo
        oczywiście on wie lepiej co ja w nich widzę, w takcie jazdy kazał zamykać okno
        jak akurat wyjeżdżałam z jazdy po łuku. Dla mnie to było wystarczające żeby mnie
        zdenerwować. To W jaki sposób instruktor przekazuje informacje ma bardzo duże
        znaczenie dla komfortu psychicznego zdającego.
        --
        Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
        świecie jest o jednego drania mniej (TC)
        ze specjalna dedykacją dla...
        • Gość: Tarnobrzeżanin IP: 83.1.112.* 25.02.10, 23:51
          Jak dla Ciebie wyzwaniem było, żeby jadąc samochodem przymknąć okno, to znaczy
          że masz bardzo słabą podzielność uwagi - później powinno to się poprawić, Nie
          miej jednak pretensji do egzaminatora z tego powodu. pamiętaj , że w czasie
          jazdy trzeba wykonywać wile innych czynności poza sensu stricte kierowaniem
          samochodem tj. łączyć wycieraczki, zamknąć lub otworzyć ono itd. i to dla
          kierowcy który chce mieć prawo jazdy nie powinno stanowić problemu, w innym
          wypadku nie zasługuje na ten dokument.
          • Gość: j IP: 194.181.134.* 26.02.10, 11:50
            nikt chyba nie umie czytać ze zrozumieniem. podczas wykonywania manewru, kazał mu zamknąć okna. a czy wy potraficie podczas patrzenia na linie, licznik, pachołki, lusterka, jeszcze odwrócić sie w lewą stronę i trafić sobie w przycisk zamknięcia szyb, na dodatek trzymając kierownice jedną ręką. jak tak to do F1 sie zapisać. ja śmiało powiem że "bawie" sie szybami jak stoje przy światłach, nie wyobrażam sobie nawet podczas jazdy po prostej zamykać szyb
          • Podczas zjeżdżania z pasa gdzie jest jazda po łuku, nie byłabym w stanie wymacać
            od razu tego przycisku a bałam się spuszczać oczu z tego co mam przed sobą, poza
            tym nie byłam pewna na które okno jest teraz ustawione przycisk, niestety
            początkujący kierowca w dodatku na egzaminie ma trudność w kręceniu kierownicą i
            jednoczesnym wykonywaniu czynności druga ręką. I jeszcze jedną kwestia, co jeśli
            zbyt długo trzymałabym tylko jedną rękę na kierownicy??

            To o czym piszę nie jest kwestią braku podzielności uwagi, tylko jest to
            przykład na to w jaki sposób sytuację stresująca może stworzyć egzaminator.

            Mając prawko, samodzielnie decydujesz o tym czy i kiedy zamkniesz okno, zawsze
            można zjechać, na pobocze/parking itp niekoniecznie trzeba robić wszystko na raz. \
            A automatyzm w wykonywaniu czynności podczas jazdy pojawia się na skutek
            praktyki i pisze to osoba która potrafi jednocześnie czytać ze zrozumieniem
            książkę, jeść obiad (wiem to bardzo niekulturalne) i słuchać radia :)
            --
            Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
            świecie jest o jednego drania mniej (TC)
            ze specjalna dedykacją dla...
            • Gość: DarkoPL IP: *.pppoe.sistbg.net 26.02.10, 21:38
              W czasie jazdy trzeba niemalże jednocześnie:
              1. trzymać kierownicę,
              2. trzymać lewarek,
              3. naciskać pedały
              To podstawa. Do tego od czasu do czau trzeba:
              1. zmienić kanał na radiu,
              2. odebrać telefon,
              3. włączyćkierunki
              4. wrugnąć kierunkami w podziękowaniu
              5. mrugnąć światłami na ostrzeżenie
              6. włączyć / wyłączyć ogrzewanie
              7. otworzyć / zamknąć okno
              8. odebrać telefon
              9. zapalić papierosa
              10. włączyć / wyłączyć wycieraczki
              ROZMAWIAĆ Z PASAŻERAMI

              To wszystko ma być opanowane, żeby nie stwarzać zagrożenia na drodze.
              • za wiele z tych czynności które wymieniłeś można dostać mandat - kiepskie rady
                dla kierowcy
                i naprawdę wielu z tych czynności nie trzeba robić a jeśli Ty musisz to szczerze
                współczuję :)
                --
                Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
                świecie jest o jednego drania mniej (TC)
                ze specjalna dedykacją dla...
                • Gość: egzaminator IP: 83.1.112.* 26.02.10, 22:35
                  to trzeba było się zatrzymać na chwilę i zamknąć sobie to okno
                  • Zapytałam czy mogę to zrobić jak się zatrzymam na ruszanie z ręcznego i nie było
                    problemu, nie mniej w takiej sytuacji dla mnie to było stresujące. Wiem że
                    podczas jazdy czasem trzeba wykonywać wiele czynności nie mniej egzamin jest
                    sytuacją szczególną i byle co może wytrącić z równowago, zdekoncentrować, nawet
                    ton czy sposób formułowania wypowiedzi egzaminatora. Nie robię z tego dramatu to
                    przykład z resztą wieloletni kierowcy zdający po raz kolejny egzamin też często
                    oblewają a co dopiero tacy świeżo po kursie ;/
                    --
                    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
                    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
            • Gość: j IP: 194.181.134.* 02.03.10, 16:56
              mam pytanie, jak wygląda pani Lidzia, to jest może ta, która jak jedzie
              w egzaminie to rozkłada sie na siedzeniu, jakby leżała i cały czas
              patrzy sie za prawe okno?
    • Gość: zirytowany kursant IP: 188.33.60.* 06.09.10, 22:59
      Sądzę iż osoby w wieku podeszłym tak jak jeden pewien ( anonimowy ) starszy egzaminator powinny od jakis 20 lat już wygodnie siedziec w bujanym foteliku w swoim domu i popijać kakao ( gdyż na prawdziwą kawkę serduszko juz za słabe ) . Jest beznadziejny i niesprawiedliwy. " Uwala " osoby nie za wiedze a za jego " widzi mi się ".
      Zdawałem u niego kilka razy, i wciąż doszukuje się nieracjonalnych błędów w mojej jeździe.
      BOGOWIE WIDZICIE A NIE GRZMICIE !!!!! Ludzie, !!!!my mamy potrafić jeździć czy umieć spełniać oczekiwania panów egzaminatorów!?! z tego co obserwujemy dotąd, to raczej to drugie !!!!!!!!!!!! Egzaminy powinny być prowadzone przez młoda wykwalifikowana kadrę która potrafi docenić umiejętności kursantów. ( panom po 65 roku życia - DZIEKUJEMY )
      • A więc egzamin duzo zależy od naszego przygotowania się do egzaminu i po części od nerwów. Nie ukrywam, że na pierwszym egzaminie byłam wyluzowana na maxa, a z czasem aż coś mi się działo jak szłam na egzamin czy jak na złość czekałam zwykle godzinę na swoją kolej

        Uczyłam się w LOK u i bardzo nie polecam tej szkoły jazdy. Mialam dwóch instruktorów i jestem wstrząśnięta tym jak oni uczą i w ogole ;/ Po 3ch niezdanych udałam się po dokształt do szkoły jazdy za szpitalem - yyy... nie pamiętam nazwy. No ale w każdym bądź razie jest tam p.Gwoździowski instruktorem i tu bardzo polecam!!! uważam, że przez 5 godzin jazdy właśnie z tym Panem więcej się nauczylam niż podczas 30 godzin w Loku, więc chyba to o czymś świadczy. A co najlepsze.... ten Pan ma takie terminy zawalone, że szok. Każdy chce do niego :)

        Egzamin zdalam u p.Józefa Strauba - miły człowiek :) Nie zapomnę jak wracałam już na plac i wciąż myslalam o tym ,zeby na czymś nie oblać na koniec, a gdy zaparkowałam już tyłem i uslyszałam, że egzamin zaliczony pozytywnie, że naprawdę super jeżdżę tak się poryczalam, a egzaminator CO SIĘ PANI STALO? :D bylam taka szczęśliwa, że szok, bo nerwów to mnie kosztowało ho ho i jeszcze trochę. A i jeszcze jedna rada - jakby Wam się przytrafiło zdawać egzamin w zimie to nie odkladajcie tego na wiosnę czy lato, bo ja właśnie zdawalam w zimie i terminy do czekania były krótkie, bo nawet półtora tygodnia, a zawsze miesiąc no i ludzi jakoś mniej się wydawalo. Każdy się chyba boi zimy, a ja właśnie w lutym zdałam!!!!
        Najbardziej mnie denerwowało na egzaminie jak egzaminator kazal się zatrzymać przed wyjazdem z placu i tu wykład kilkuminutowy czego ode mnie oczekuje ;/ Już nazwisk nie pamiętam ale chyba 2 albo 3 razy mi się tak zdarzylo.
        Zyśko miałam raz i wtedy niestety oblałam na łuku i to był mój pierwszy egzamin i powiedział do mnie:"Co się stało Pani ....szkoda, że się nie udało"

        POWODZENIA
        • Gość: miła IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.09.10, 20:13
          hey ja zdawałam w automobilklub i jestem z tej nauki jazdy bardzo niezadowolona miałam takiego instruktora który na moich godzinach kazał jechać mi do Wordu i ustawiał komuś egzamin to było nienormalne czekałam na niego dobre 20 minut a to odbijało się na mojej nauce i tak parę razy się zdarzyło ale przemilczałam to i dlatego nikomu nie polecam tej szkoły nauki jazdy!!!!!
      • Gość: myszka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.09.10, 20:04
        Zgodzę się z Tobą takie stare dziady w ogóle nie powinny egzaminować są za starzy a jeszcze się pchają żeby sobie kasy dorobić zamiast dać szanse tym którzy są od nich młodsi i starają się o pracę egzaminatora też chcą spróbować ale takie stare trole im to uniemożliwiają!!!!
        • Gość: gosc IP: 80.48.174.* 06.10.10, 08:39
          ja jestem za tym aby kazdy egzaminator wczesniej przez 5 lat byl instruktorem nauki jazdy to by zrozumial tych ludzi co zdaja a nie zrobi sobie kurs i pokazuje jakim to jest wielkim panem
    • Gość: yyyyyy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.04.11, 18:32
      nio nie jest to za fajne co tam się wyprawia w tym ośrodku..
    • Gość: bb IP: *.flash-net.pl 12.04.11, 22:48
      obsada skandal
    • Gość: MAMA KURSANTA IP: *.ip.netia.com.pl 12.04.11, 23:15

      NIE POLECAM NIKOMU ZDAWANIA W WORD-DZIE W TARNOBRZEGU.WSZYSTKO ZALEŻY OD HUMORU PANA EGZAMINATORA.KURSANCI PODCHODZĄ PO KILKA RAZY DO EGZAMINU.
    • Gość: ROZGORYCZONA IP: *.ip.netia.com.pl 12.04.11, 23:25
      NIKOMU NIE POLECAM,TO CO TAM SIĘ DZIEJE TO CYRK.PODCHODZI SIĘ DO EGZAMINU PO KILKA RAZY.OD KURSANTÓW WYMAGA SIE JAZDY NA POZIOMIE ZAWODOWEGO KIEROWCY.
    • Gość: MARGO IP: *.ip.netia.com.pl 13.04.11, 18:32
      OMIJAJCIE TEN OŚRODEK SZEROKIM ŁUKIEM.MAŁA ZDAWALNOŚC,OBLEWAJĄ ZA BYLE CO.OŚRODEK CHCĄ UTRZYMAĆ KOSZTEM ZDAJĄCYCH
      • Gość: anna IP: 217.96.23.* 15.04.11, 14:13
        ja zdawalam 3 raz i dzis obalaam. pierwszy raz mialam milego pana B.......... i z mojej winy nawet z palcu nie wyjechalam. drugim razem trafilam na takiegocw...a pana W.... wyjechala z placu , wszystko spoko, po miescie tez zero bledow. jechalam 45-50 km/h to czepial sie ze jak mam 50 to powinnam miec 50 , jak na wislostradzie mialam 70 km/h to powiedzial ze 100 t mam sto jechac. a ja do niego czy chodzi o bezmyslna jazde czy zdrowy rozsadek. potem na rondzie czepil sie zemoj instruktor zle mnie nauczyl jedzic bo puszczam wszystkich. to jamu mowie ze jak mam jechac jak kos jedzie to mam pierwszenstwo wymusic?? i go zatkalo. i potem mnie ujebal. parkowanie po lewej wyjazd tylem w prawo. bylo tak malo miejsca ze jak wyechalam to lusterko mojej elki bylo obok lusterka innego samochodu. nie bylo dostatecznej odleglosci zeby wjechac a co dopiero wyjechac jak ktos nie jest oswiadczonym kierowca.. no i dzis 3 raz znowu plac.. stres mnie zjadl.. i ezg. tez nie zabardzo stresowal.. WORD to fabryka pieniedzy i tyle!! trzeba miec szczescie. ja od dawna jezdze samochodem i zdawac bede ty raz.
        • Gość: 44 IP: 217.96.23.* 15.04.11, 14:15
          ja bylem swiadkie,m jak klientka przy wjezdzaniu do koperty tam na luku tej pierwsej potracila pacholka a egz. kazal jej jechac dalej. i zglupialem.. co to ma byc??
    • Gość: prawko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.13, 09:07
      jest ok
    • Gość: obsewator IP: *.tktelekom.pl 30.05.13, 03:18
      To jest jasne, że zdać egzamin nie jest lekko i łatwo, o czym świadczą wypowiedzi kursantów na tym forum. Zapewne składa się na to wiele przyczyn. Problem jednak istnieje, bo rzeczywiście nagle pojawiły się problemy w zaliczeniu egzaminu teoretycznego czy praktycznego które wcześniej nie występowały z taką siłą.
      Można tu upatrywać przyczyny już w zarządzeniach ministerialnych, kiedy na pytanie dziennikarzy minister transportu odpowiada że "Jak Unia chciała nowe przepisy to my je wprowadziliśmy a kursanci sami sobie są winni".
      Druga sprawa to kultura osobista egzaminatorów. Łatwo zauważyć w czasie pobytu za granicą jak bardzo kulturalni są np. Niemcy którzy mają zawsze w ustach pozdrowienie i kłaniają się nawet osobom obcym. Nam tego bardzo brakuje, i taką kulturę, przywary, przyzwyczajenia, obycie przenosimy na grunt pracy. Nie dziwi mnie zachowanie być może niektórych egzaminatorów, którzy mimo woli prezentują taką kulturę i zachowanie jakie w życiu liznęli i to prezentują w pracy.
      Egzaminatorzy dostali do ręki przepisy które skwapliwie wykorzystują i oblewają kursantów za byle bzdury, bo to niesamowita kasa płynąca do ośrodków szkoleniowych.
      Ogołocani są z pieniędzy obywatele w imię poprawy bezpieczeństwa na drogach, a z drugiej strony proszę spojrzeć na aferę w tarnobrzeskim ośrodku szkoleniowym i wyciągnąć wnioski z tej sytuacji, czy aby wszyscy mieli w przeszłości tak trudno zdać egzamin i wymagano od nich gorliwie przepisów i czy można sądzić że mijamy właśnie kierowcę od którego wymagano gorliwie przepisów drogowych? I proszę zauważyć że to nie jedyny ośrodek szkoleniowy.
      Przy zaostrzonych przepisach egzaminacyjnych i postawie egzaminatorów prosta droga do utrudnień, barier nie do pokonania przez wielu kursantów dodatkowo wywołanych stresem, co przekłada się na koszty finansowe dla zdającej osoby.
      Należy zadać pytanie czy w sytuacji tak zaostrzonych przepisów egzaminacyjnych nie należy zwrócić uwagi na poziom wykształcenia i kultury osobistej osoby egzaminującej i poddać te osoby z kolei egzaminowi odnośnie przydatności do pracy w ośrodku egzaminacyjnym?
      Jesteśmy społeczeństwem biednym i dla niektórych posiadanie samochodu to wielkie wyzwanie. W przeciwieństwie do innych krajów UE gdzie rodziny mają po dwa trzy samochody i cała rodzina uczy się jazdy na swoich prywatnych samochodach i to widać jak młodzież śmiga tam autami mając to opanowane do perfekcji. My musimy oszczędzać na kupnie auta, na paliwie i efekty takie że trudniej nam zdać egzamin, trudniej być dobrym kierowcą z wyjeżdżonymi kilometrami, a przy tym nie można liczyć na "przyjazne" przepisy dla zdającego i kulturalny uśmiechu egzaminującego.
      • Gość: kursant IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 30.05.13, 17:47
        Już niedługo będzie można zdawać w Baranowie, tak jak kiedyś i nie było korupcji.
        • Gość: karolka2454444 IP: 194.181.135.* 17.10.13, 16:02
          Zdałam w Tarnobrzegu za 1wszym razem u p. Kowala, ale nic miłego o tym człowieku powiedzieć nie mogę... Wrzeszczał od samego początku. Po 15minutach z nim modliłam się w duchu żeby przerwał egzamin bo już nie mogłam słuchać tego krzyku. Na sam start zanim weszłam do auta zaczął krzyczeć że większość z tych co przychodzi zdawać nie umie jeździć, potem stwierdził że sobie źle lusterka ustawiłam(a chyba wiem najlepiej czy dobrze widze czy też nie), potem że za mocno wbijam biegi i tak całe 40 minut o coś krzyczał...
    • Gość: Świeżak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.13, 19:10
      Jak ja zdawałem pierwszy raz, trafiło mi również na p. Kowala. Nie wiem, skąd te opinie, ale ja nic złego o nic powiedzieć nie mogę. Podczas mojej jazdy był niesamowicie spokojny, nie krzyczał, nie czepiał się szczegółów. Wytknął mi jeden błąd, zresztą słuszny. Jedyne, co mówił, to gdzie mam się udać i co zrobić. Aha, i jak ktoś zdaje 7-8 razy, TO NIE JEST WINA EGZAMINATORA! Po prostu taka osoba nie powinna siadać za kółkiem. Nie ma szans, żeby różni egzaminatorzy mieli 8 razy złe humory. To po prostu zdający jest do bani.
      • Gość: ewelina IP: *.opera-mini.net 22.12.13, 09:50
        Zdawałam 20 grudnia !Pan Marcin Koper egzaminator ! Stanowczy, normalny, z surową miną, pozytywny człowiek!! Uważam że tylko spokój może nas uratować! Pan Marcin przesympatyczny!
        • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.14, 11:28
          Zdawalność w WORD za grudzień 2013r.

          Statystyka zdawalności w WORD Tarnobrzeg za miesiąc grudzień: 44,8% wyniosła zdawalność za pierwszym podejściem do egzaminu. Oznacza to, że prawie co drugi kandydat w WORD Tarnobrzeg zdał swój egzamin za pierwszym razem.

          Statystyka łączna dla wszystkich kategorii: 40,5 % kandydatów zaliczyło pozytywnie egzamin na prawo jazdy.
          Zdawalność na kategorię B wynosiła 39,9%, a na kategorię C - 62,3%.

          Tekst linka
    • Gość: OutOfIdeas IP: 194.181.134.* 27.08.14, 12:00
      Dziś miałem egzamin z Panem J. Zyśko, a że jestem perfekcjonistą chciałem zdać za 1. Niestety nie zdałem przez kierującego innym pojazdem który zachował się nieprzepisowo, a ja powinienem zahamować, a zrobił mi to egzaminator. Cytuję "Ten pan zachował się niewłaściwie ale to nie nasz problem" - koniec egzaminu. Ogólnie uprzejmość tego egzaminatora jest poniżej krytyki. Jego odzywki są na poziomie gimnazjalisty. Jak na starszego człowieka powinien zachowywać się bardziej stosownie. Dodatkowo wpisał mi błąd za blokowanie ruchu, które trwało 2 sekundy ponieważ czekałem, aż starsze panie zdecydują się skorzystać z pasów... Podsumowując - przygotujcie się psychicznie na jazdę z tym panem, ponieważ jego chamskie odzywki wpływają na komfort jazdy, a gdy już będziecie jeździć zobaczycie, że czeka na wasz najmniejszy błąd. Nie polecam. PS: Ten pan powinien dawno iść na emeryturkę.
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-199

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.