Dodaj do ulubionych

liczniki ciepła na kaloryferach

IP: 83.1.117.* 23.11.08, 18:30
Mieszkam w bloku TSM, na kaloryferach w całym mieszkaniu mam liczniki firmy
Skibatron, białe, prostokątne, z wyświetlaczem w górnej części. Czy ktoś wie
może co tak naprawdę mierzą te liczniki? Czy warto oszczędzać, przykręcając
kaloryfery? W ubiegłym sezonie rzadko kiedy odkręcałem grzejniki na maksa,
przez większą część dnia były zakręcone a i tak miałem prawie 500 zł dopłaty.
Czy prawdą jest, że otwieranie okna podczas gdy kaloryfer jest "rozkręcony"
powoduje w konsekwencji większe opłaty za CO?
Obserwuj wątek
      • Gość: Kain Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: 83.1.117.* 23.11.08, 20:52
        Otóż wcale nie tak łatwo wygooglać, ponieważ wszędzie piszą o licznikach
        rtęciowych, a nigdzie nie znalazłem o tych elektronicznych, poza informacja, że
        one są dokładniejsze niż rtęciowe i liczą ciepło wyemitowane przez kaloryfer.
        Mam nadzieję, że tak jest w istocie, bo przecież gdyby okazało się, że liczą
        ciepło z mieszkania, to byłby to skandal - wszak powstaje ono nie tylko na
        skutek pracy kaloryferów, ale również dzięki gotowaniu na gazie (za który raz
        się już płaci) i wielu innym czynnikom, że o emisji metanu z jelit nie wspomnę.
        Cyfry pojawiające się na wyświetlaczu nic mi nie mówią, a rozliczenie kosztów,
        które co jakiś czas przynoszą do domu jest wcale nie mniej enigmatyczne.
        • Gość: Freddydurke Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: 83.1.120.* 23.11.08, 22:49
          No to jest to skandal! :)

          Ktoś tu kiedyś napisał, że miał zużycie na kaloryferze, który nigdy nie był
          odkręcany. Ja miałem podobnie. Odczyt wykazał zużycie około 20% w stosunku do
          tego co kaloryfer w pokoju obok, z którego korzystałem dość często. Więc to nie
          są mierniki tego co kupujemy od PEC'u tylko coś za odczyt płacimy, a wisi to
          sobie dla ozdoby. Bo zapłacimy i tak tyle ile nam rachunku przedstawią. :/
    • Gość: proboszcz Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: 83.1.120.* 23.11.08, 20:27
      liczniki nie mierzą ciepła jakie zużywasz i za jakie powinieneś płacić.

      mierzą to jak ciepło masz w mieszkaniu.

      wskazanie powiększa się niezależnie od tego czy kaloryfer jest odkręcony czy
      zakręcony. tylko w pierwszym przypadku licznik wskaże większe zużycie a w drugim
      mniejsze.

      co do ostatniego pytania - trudno powiedzieć. teoretycznie im zimniej w
      mieszkaniu tym wskazanie tego urządzenia mniejsze ;)
    • Gość: antyfanka Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: 83.1.112.* 23.11.08, 22:28
      Jednego roku zimą zakręciłam kaloryfer i otworzyłam okno .Po
      powrocie kaloryfer był aż "bordowy".Nasze kaloryfery mają
      czujniki,które włączają się w momencie,jak temperatura w
      pomieszczeniu spadnie poniżej iluś stopni/chodzi o to aby kaloryfery
      nie zamarzły/.Wg. mnie najbardziej zaoszczędzimy ciepło utrzymując
      jednakową temperaturę.Przynajmniej u mnie to się sprawdza.Czyli,nie
      zakręcam kaloryferów wychodząc z domu.Kaloryfery mam ustawione cały
      czas tak samo/raz są gorące a raz zimne/- w zależności od potrzeb.
      • andrzejf13 Re: liczniki ciepła na kaloryferach 27.09.19, 19:17
        wielki przekręt , u mnie też tak było temperatura spada po niżej 19 stopni , grzeją , było ok , co najmniej pół godziny musiało być otwarte okno balkonowe żeby zaczęło grzać , teraz po wymianie zaworów (pokręteł) , powinno grzać poniżej 16 stopni ,powinno ale już po 4 minutach wietrzenia włączają się kaloryfery , przekręt spółdzielni !!!!
    • nom73 Re: liczniki ciepła na kaloryferach 24.11.08, 09:09
      To nie są liczniki ciepła, a jedynie podzielniki. :-)
      Największy wpływ na to, czy ktoś ma nadpłatę czy niedopłatę ma współczynnik
      korekcyjny, który dobierany jest doświadczalnie. Radzę popatrzeć na rozliczenie
      kosztów energii cieplnej u nas i u sąsiada. Mieszkania skrajne mają ten
      współczynnik 0,7-0,8, a w środku powyżej 1, czasami 1,3.
      To co jest z podzielników to jest tylko jakiś tam % zużycia energii cieplnej, w
      zależności od spółdzielni i co roku zmieniają. Teraz to chyba tylko 30% jest
      brane z podzielników, reszta jest z powierzchni.


      --
      Nie próbuj świni uczyć śpiewać, nie dość, że swój czas zmarnujesz to jeszcze
      świnię zdenerwujesz. ;-)
      • Gość: DarkoPL Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: 80.51.159.* 24.11.08, 15:52
        Moim zdaniem powinno się obliczać według metrów SZEŚCIENNYCh - w
        końcu mieszkamy w więcej niż DWÓCH wymiarach i stosowanie metrów
        KWADRATOWYCH do obliczenia zużytego ciepła jest bzdurą. Widział ktoś
        kiedyś ciepło oddawane przez grzejnik w strumieniu równoległym do
        podłogi?
        A co do TSM ;-/ mamy "ludzi prawa" po ostanich wyborach we władzach
        TSM, więc przekręty na rozliczaniu zużytego ciepła muszą się
        skończyć.
        • nom73 Re: liczniki ciepła na kaloryferach 25.11.08, 08:19
          Gość portalu: DarkoPL napisał(a):

          > Moim zdaniem powinno się obliczać według metrów SZEŚCIENNYCh - w
          > końcu mieszkamy w więcej niż DWÓCH wymiarach i stosowanie metrów
          > KWADRATOWYCH do obliczenia zużytego ciepła jest bzdurą.

          Jeżeli wszyscy w bloku mają jednakową wysokość 2,3m to podawanie zużycia na m3
          jest zbędne, bo lepiej liczyć dla np. 60m2 niż 138m3. :-)

          --
          Nie próbuj świni uczyć śpiewać, nie dość, że swój czas zmarnujesz to jeszcze
          świnię zdenerwujesz. ;-)
          • lacido Re: liczniki ciepła na kaloryferach 25.11.08, 21:32
            poprawka z założenia wszystkie mieszkania/kondygnacje czy co tam powinny mieć
            taka samą wysokość a jak to jest w praktyce ... :)))
            --
            - kuwa, niech juz Sylwia wraca
            - brudno?
            - formy zycia, ktore wyewoluowaly na naczyniach w zlewie wynalazly kolo :|
            • Gość: caloria Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.08, 07:52
              Nazywam sie kaloria i tak mnie nie zmierzycie. Spółdzielnia wyliczy
              wam tyle, ile wskaże główny licznik na przyłaczu co w piwnicy. Przez
              te podzielniki to tylko bloki sie zagrzybiają, bo połowa lokatorów
              siedzi w kożuchach przy całkiem zakręconych grzejnikach a za nich
              płacą sąsiedzi. Za to grzyb na ścianach zewnętrznych w tych
              nieogrzewanych pomieszczeniach ma sie świetnie.
              • Gość: to prawda Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 08:06
                tu masz całkowitą rację!!Podzielniki wprowadziły tylko
                chaos,niesnaski i problemy.Ludzie nauczyli się życ kosztem
                innych.Chwalą się,że mają kolosalne oszczędności na ogrzewaniu,bo u
                nich jest takie ciepło,że grzejników przez całą zime nie
                odkręcają.Tylko zapominają,że owszem może te 18 stopni w swoich
                norach mają,bo ogrzewa ich sąsiad.Połowe bloków niedługo zje grzyb.
                • nom73 Re: liczniki ciepła na kaloryferach 27.11.08, 10:47
                  Jak mieszkałem jeszcze w bloku (z płyty żelbetonowej, nieocieplonej), stare okna
                  drewniane, grzejniki odkręcone maksymalnie (lubię ciepło :-) ) i miałem zawsze
                  nadpłatę 300-400zł. :-)
                  Na początku były podzielniki wyparkowe (takie rureczki), później elektroniczne,
                  ale to nie ma znaczenia, bo i tak miałem mniejsze zużycie niż sąsiedzi (bez
                  żadnej ingerencji w podzielniki). :-)
                  A dlaczego? Bo od kiedy wprowadziłem się do bloku w 1988 roku tato ocieplił od
                  środka wszystkie ściany w pokojach styropianem 5cm, na to była boazeria. :D
                  Można docieplić styropianem, na to siatka i klej, albo płyta kartonowo-gipsowa i
                  będzie dużo cieplej. :-)
                    • Gość: wie co gada Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 23:27
                      to jest proste jak budowa cepa ... każdy z liczników zacyna mierzyc od danej niewielkiej temperatury ... czujniki są tak zamontowae, że mają mierzyć temperature z grzejnika a nie z otoczenia :/ jak macie nagrzane w kuchni (gdzie przewaznie wszyscy maja pozakrecane grzejniki) dotknijcie grzejnika ... bedzie zimny jak lód b nie ma wystarczajacej temperatury w pomieszczeniu aby go rozgrzac a co z atym idzie ruszyc licznik na podzielniku ... podzielniki rtęciowe owszem przekłamywały, ponieważ rtęć tak czy siak odparowywała ale tutaj nic nie odparowywuje ani nic z tych rzeczy ... zaprogramowany podzielnik leżąc na półce nic nie wskazywał zurzycia więc nie mam pojęcia skąd wasze domysły, że nic nie daja :| ... druga sprawa otwieranie okna przy odkręconym grzejniku powoduje zwiekszenie zurzycia cepła a podzielnik to nabije ... spotkałem sie nawet i z jednostakmi przekraczającymi 2000 jednostek na podzielniku, to wiele bo przeciętny mieszkaniec ma średnio jakieś 500-700 jednostek, więc pomyslcie ile ten ktoś musiał grzać, i to się czuj wchodząc do mieszkania ... wiem bo dwa lata z rzędu byłem szkolony w TSM do spisywania tych rzeczy, i prosze, nie wieszajcie na tych ludziach odczytujących psów bo są bogu ducha winni, chcą tylko dorobić a nie świecić oczami przed ludzmi bo zuzycie za duze :/ jak macie jakieś niejasności to dzwońcie do TSM a nie do odczytujących, oni moga tylko owiedzieć która literka na wyświetlaczu co oznacza i które to zurzycie...Dziękuje...
                      • lacido szkoda gadać 27.11.08, 23:41
                        i tak Ci napiszą że; "sens instalacji licznika parującego czy elektronicznego
                        jest taki sam - zmierzyć nie ciepło oddane z ciepłowni do mieszkania, tylko
                        zmierzyć ciepło które jest w
                        mieszkaniu."
                        --
                        - kuwa, niech juz Sylwia wraca
                        - brudno?
                        - formy zycia, ktore wyewoluowaly na naczyniach w zlewie wynalazly kolo :|
                        • Gość: anciol Re: szkoda gadać IP: *.sistbg.net 28.11.08, 12:28
                          słyszałam ze nie można tez nic wieszać na kaloryferach bo wtedy więcej sie tego
                          zużycia nabija? a to nie jest tak ze te liczniki mierzą różnice temperatur? bo
                          kiedy otwieramy okno kaloryfer grzeje tak samo tylko ta różnica jest większa hmm?
                          • lacido Re: szkoda gadać 30.11.08, 15:13
                            jeśli jest to ten miernik elektroniczny a nie wyparkowy tzn że coś z nim nie tak
                            bo nie powinien wskazywać nic jeśli nie był kaloryfer rozkręcany
                            --
                            - kuwa, niech juz Sylwia wraca
                            - brudno?
                            - formy zycia, ktore wyewoluowaly na naczyniach w zlewie wynalazly kolo :|
                            • Gość: proboszcz Re: szkoda gadać IP: 83.1.120.* 30.11.08, 19:47
                              elektroniczne. wyparkowe dawały jeszcze bardziej absurdalne wskazania "zużycia".
                              też elektroniczny w tamtym roku miał zużycie cos koło 130. w tym roku nowo
                              wymieniony ma już 70.

                              zgadza się - z tymi licznikami jest coś nie tak :)

                              zastanawiem się co moge zrobić żeby to "zareklamować" - czy można ubiegać się o
                              jakąś kontrolę? a może poprosić o wycięcie kaloryfera lub chociaż
                              włącznika-regulatora? sytuacja nie jest śmieszna, gdyż wielkośc ta stanowi
                              niecałe 10% wskazania kaloryfera, z którego korzystałem w normalny sposób. wiem,
                              że nie jestem jedyna osobą, bo ktoś się już w tej sprawie wypowiadał.

                              no chyba, że zdecydujesz się płacić mi za ten kaloryfer, hihi
                              • lacido Re: szkoda gadać 30.11.08, 22:02
                                gdybym byłą dźentelmenem a Ty piękną kobietą to może szarpnęłabym się na gest i
                                zapłaciła :D a tak to za przeproszeniem d..a zbita :) szukaj innej naiwnej


                                wydaje mi się, że powinieneś dowiedzieć się administratora budynku co zrobić
                                gdy sprzęt źle funkcjonuję, może przysłaliby jakiegoś fachowca który bu obejrzał
                                i stwierdził czy wszystko ok ewentualnie wnioskować o zmianę tego miernika.
                                --
                                - kuwa, niech juz Sylwia wraca
                                - brudno?
                                - formy zycia, ktore wyewoluowaly na naczyniach w zlewie wynalazly kolo :|
                                • Gość: proboszcz Re: szkoda gadać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 09:03
                                  w spółdzielni i w pec otrzymałem wymijające odpowiedzi - nie oni zajmują się
                                  obsługą podzielników. mam się kontaktować z firmą, która wystawiała ostatnie
                                  rozliczenie.

                                  zastanawiam się tylko czy jest sens udowadniania, że nie jest się wielbłądem. w
                                  jaki sposób dowieść, że rzeczywiście kaloryfer nie był odkręcany? takie
                                  instytucje lubią mieszać klientów z błotem... więcej nerwów i czasu by mnie to
                                  kosztowało.

                                  pozostanę więc przy twierdzeniu, że na rachunek jaki się dostaje podzielnik ma
                                  wpływ marginalny. ;)
                                  • lacido Re: szkoda gadać 01.12.08, 21:46
                                    Gość portalu: proboszcz napisał(a):

                                    > w spółdzielni i w pec otrzymałem wymijające odpowiedzi - nie oni zajmują się
                                    obsługą podzielników. mam się kontaktować z firmą, która wystawiała ostatnie
                                    rozliczenie. zastanawiam się tylko czy jest sens udowadniania, że nie jest się
                                    wielbłądem. w jaki sposób dowieść, że rzeczywiście kaloryfer nie był odkręcany?
                                    takie instytucje lubią mieszać klientów z błotem... więcej nerwów i czasu by
                                    mnie to kosztowało.
                                    >
                                    > pozostanę więc przy twierdzeniu, że na rachunek jaki się dostaje podzielnik ma
                                    wpływ marginalny. ;)

                                    I na to liczą Ci którzy są odpowiedzialni za te mierniki :)
                                    --
                                    - kuwa, niech juz Sylwia wraca
                                    - brudno?
                                    - formy zycia, ktore wyewoluowaly na naczyniach w zlewie wynalazly kolo :|
      • Gość: www Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 17:15
        mozna powiedzieć, że mas zbardzo małe zużycie. Jak pisze wyżej przeciętne zużycie to tak do 500 max 700 jednstek ale trafiają sie i ewenementy po przeszło 1000 lub 2000 <lol> co do otwierania okna ... jaki jest sens otwierania okna przy wlaczonym grzejniku ?? Tu musieli byśmy sięgnąć do praw fizyki ... grzejniki przeważnie montowane są pod parapetami i wytwarzają kurtyne cieplną aby nie dostawało się zimne powietrze poprzez ramy okienne lub tym podobne. Otworzysz okno to grzejnik będzie emitował większe ciepło ponieważ ta kurtyna poprostu będzie wylatywac przez otwarte okno co powoduje schładzaniegrzejnika, co dalej za tym idzie grzejnik będzie musiał cąły czas być ciepły ;] prawie taka sama zasada jak w kurtynach cieplnych montowanych nad wejsciami do kazdego większego sklepu ...
    • Gość: gosc Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: 83.1.119.* 01.12.08, 23:31
      z tego co mi wiadomo grzejniki w nieuzywanych pomieszczeniach powinny byc
      odkrecone na 1, w pokoju w ktorym sie caly czas "urzeduje"tyle ile ci
      potrzeba,okien nie powinno sie otwierac przy odkreconym grzejniku, i tak samo
      drzwi do tych innych pokoi, kuchni itp gdzie ogrzewanie jest na minimum,bo
      grzejnik z urzedujacego pokoju robi za wszystko,ja mam zawsze zwroty kosztów
      ogrzewania bo tego sie trzymam,pozdrawiam
    • bart0sh Re: liczniki ciepła na kaloryferach 13.01.09, 14:13
      Spisano mi stan liczników/podzielników/wskaźników - jak pies zwał tak zwał.

      Zaniepokojony tym, że podpisałem się pod dokumentem odczytu, na którym stało iż
      nastąpiło zużycie ciepła na jednym z grzejników udałem się do Spółdzielni.
      Grzejnik ten "od nowości" nie był uruchamiany. :/

      Pan, którego nazwiska nie pomnę wyjaśnił mi, że to całkiem normalne. Że grzejnik
      może się sam włączyć. Że to nic nie normalnego. Dostałem również radę, że
      rzekomo jakieś przepisy zabraniają zasłaniania/zabudowy grzejnika - tu
      przyznaję, około 1/3 _niepotrzebnego_ grzejnika jest zasłonięte przez sprzęt AGD.

      Ktoś kiedyś gdzieś tam powyżej chyba pytał co można zrobić - otóż Pan ze
      Spółdzielni poradził, że jeśli licznik jest wadliwy to nastąpi korekta jego
      wskazań, a jeśli działa dobrze to jest opłata 40zł za jego sprawdzenie.

      Więc proszę nie bić piany na darmo - tylko udać się do źródła po wyjaśnienia.
      Żadną odwagą jest anonimowe plucie na forum.

      Tak całkiem na marginesie: dziękuję Panu ze Spółdzielni, że w sposób uprzejmy i
      rzeczowy wyjaśnił mi wszystkie moje wątpliwości. :)


      --
      Oportunizm+konformizm=poprawność polityczna.
      • Gość: dociekliwy Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 14:26
        znaczy się, że ten termostat na grzejniku jest jakoś sterowany przez
        ten podzielnik: jak podzielnik nie idzie, to każe zaworowi puscic
        wodę i juz jest coś do odczytania? No bomba. To tylko podziękować
        spółdzielni, że niewiele pokazuje to urządzenie, przecież mogłoby o
        wiele więcej. A tak poważnie, to nie ma to żadnego świadectwa
        legalizacji, takiego jakie jest wymagane od urzadzenia pomiarowego,
        jakie maja wodomierz, gazomierz czy licznik elektryczny.
      • Gość: DarkoPL Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: 80.51.159.* 14.01.09, 21:19
        Pani z dziewczyną właśnie spisały "stan liczników" umieszczonych na
        kaloryferach. Wskazania widoczne na kartce wahają się od 0087 w pomieszczeniu,
        gdzie się wcale nie odkręca grzejnika (??? skąd to 0087??) do 0623 w
        pomieszczeniu, gdzie cały czas odkręcony jest na jeden do jeden i pół. Czy to
        dużo czy to mało?
        • nom73 Re: liczniki ciepła na kaloryferach 16.01.09, 14:09
          Gość portalu: DarkoPL napisał(a):

          > gdzie się wcale nie odkręca grzejnika
          Jakie masz zawory na kaloryferach?


          --
          Nie próbuj świni uczyć śpiewać, nie dość, że swój czas zmarnujesz to jeszcze
          świnię zdenerwujesz. ;-)
          • Gość: mn Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: *.aster.pl 23.01.09, 19:30
            A ja powalę was wszystkich:
            U mnie na dwóch kaloryferach odczytano 2702 jednostek i 3164
            jednostek. Rozliczenie roczne mi wyszło 2523,84zł. Dodam że
            mieszkam w mieszkaniu o powierzchnii 30m2, co drugi weekend (albo i
            częściej) nie było mnie w domu (i wtedy zakręcałam grzejniki) i nie
            sądzę abym miała w mieszkaniu jakoś nadzwyczajnie ciepło, zwykła
            temperatura pokojowa.
            Co Wy na to?????
            TO JEST JEDNO WIELKIE OSZUSWO!!!!!!!!!!!!!
            • aankaa24 Re: liczniki ciepła na kaloryferach 22.05.09, 16:13
              podpisuję się pod tym rękami i nogami!!!!!!
              rok w rok grzeję tak samo a opłaty wyrównawcze za c.o. nie trzymaja się kupy
              4 lata temu miałam nadpłatę 500zł, rok później 600zł, dwa lata temu przyszła
              niedopłata 400zł, no ale w tym roku to już można zwariować 1400 zł niedopłaty
              przecież nawet takiej zimy ostrej nie było!!!!!
              zastanawiam się czy w ogóle jest sens zgłaszać reklamację, bo niby na jakiej
              podstawie, przecież podzielnik wskazuje to co na papierze
              powtórze mojego przedmówcę TO JEST JEDNO WIELKIE OSZUSTWO!!!
      • Gość: BZdura Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: 62.148.91.* 02.06.09, 12:59
        Bzdura z tym zakręceniem .Autor w tego postu nie ma w ogole pojęcia o czym mówi
        . To ze sobie zdemontuje podzielnik nie zmieni faktu ze cieplo bedzie plynac w
        jego strone ......tylko od sasiada który bedzie musial zaplacic za taki glupi ,
        zakuty leb. to dlatego na tych rozliczeniach sa takie dysproporcje . podzielniki
        maja sens jedynie wtedy kiedy wszyscy lokatorzy maja podobny komfort cieplny w
        mieszkaniu i podobne moce grzejników (chociaz to da sie ustawic na podzielniku)
        . Jeśli jeden sąsiad ma zimniej niż drugi który mieszka obok i grzeje sobie
        normalnie, energia wewnętrzna takiego pomieszczenia jest mniejsza i dlatego
        przez cały czas od "grzejącego" sasiada płynie ciepło w strone tego bałwana
        który zakręcił kurki aby zaoszczedzic. A licznik bije i dlatego w kazdym roku sa
        bardzo podobne koszty zuzycia węzła cieplnego , który dzieki wskazaniom
        ciepłomierza liczy konkretne zużycie energii cieplnej , ale róże są proporcje
        opłat za ciepło dla poszczególnych lokatorów. Jak bym dorwał takiego dupka
        wystawiłbym go za okna na zime . skoro sie nie chce grzac ...
        • Gość: DarkoPL Re: liczniki ciepła na kaloryferach IP: *.pppoe.sistbg.net 02.06.09, 17:58
          Bzdura z tym zakręcaniem. Mieszkam na parterze i emerytka o 5 rano w
          zimę wypuszcza pieska na spacer zostawiając uchylone drzwi na
          klatkę, które takie pozostają do momentu mojego wyjścia do pracy.
          Kolejny cwaniak z 3 piętra potrafi zostawić na noc otwatre drzwi
          wejściowe i w efekcie temperatura moich ścian zwróconych na klatkę
          schodową mierzona === WEWNĄTRZ MIESZKANIA === potrafi wynosić 6
          stopni. Pomimo wymiany okien na najlepsze na rynku drewniane i
          modyfikacji drzwi wejściowych do mieszkania w zimie jest horror.
          Dalej, blok jest nieocieplony i źle zmintowany - istnieje na narożu
          mostek cieplny. Następuje skraplanie wody a temperatura mierzona
          wewnątrz mieszkania potrafi tam spadać poniżej zera. Dalej - piwnica
          jest nieogrzewana i posadzka w moim mieszkaniu jest zimniejsza co
          najmniej o kilka stopni niż posadzka w mieszkaniach wyżej. W efekcie
          jako mieszkaniec parteru: 1. zimno atakuje z klatki schodowej, 2.
          zimno atakuje przez źle zmontowane ściany 3. zimno atakuje przez
          powierzchnię całej podłogi. Ile ja wydam na ogrzewanie o tyle mniej
          wyda sąsiad piętro wyżej by osiągnąć taką samą temperaturę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka