Byłem w pokoju mojego dziadka. Pokój jest zimny, drewniana pomalowana na
brązowo podłoga. Pokój służył dziadkowi głównie jako sypialnia i pokój do
modlitwy, gdy dziadek jeszcze żył. Pokój był mroczny i trochę dłuższy niż
zwykle, miał bardziej formę korytarza. Naprzeciw mnie, na końcu tego korytarza
było okno, za oknem światło dzienne. Ja stałem w pokoju, dziwnie wydłużonym.
Byłem rozebrany od pasa w górę tzn. na sobie miałem tylko spodnie oraz srebrny
gruby łańcuszek, może bardziej łańcuch jaki często noszą młodzi ludzie (tzw.
dresy). W okolicy szyji i na barkach u podstawy szyii miałem od łańcucha
głębokie rany z widocznymi śladami krwi i mięsa na wierzchu. Nie czułem bólu
tylko widok mnie trochę martwił. Podszedłem do okna, cały czas widziałem ten
srebrny gruby łańcuch i żywe blizny. Za oknem na podwórku na drodze z piasku i
kamieni siedział zakonnik, w szarym habicie, dokładnie habit miał kolor między
szarym a srebrnym – taka bardzo łagodna, piękna barwa. Głowa zakonnika była
odsłonięta to był starszy człowiek, o wyrażnych rysach twarzy, wyraźnych, ale
łagodnych. Jedno o nim mogę powiedzieć wyglądał na bardzo mądrego. Miał na
głowie niewiele siwych włosów i ta łagodność ( troszkę podobny do mojego
dziadka, ale to zdecydowanie nie był dziadek). Starszy zadbany ładny, mądry
człowiek.
Człowiek powiedział do mnie następujące słowa: „ Jesteś przeznaczony szatanowi”.
A ja padłem mu do stóp, objęłem je zacząłem błagać i krzyczeć...NIE.
Bardzo się boję. Od roku pozostawiłem praktyki kościelne, chociaż nadal wierzę
w Boga i codziennie modlę się na swój sposób, proszę Siłę Wyższą o opiekę i
otaczanie mojego życia . Szanuję wiarę katolicką i kościół, ale nie mogę w
mojej sytuacji życiowej być praktykującym członkiem kościoła, bo to nie ma
sensu. Męczyło mnie to wszystko, bo zawsze w kościele czułem, że kogoś
oszukuję, a czasem czułem, że oszukuję samego siebie. Jestem w związku
gejowskim. Jest to trudny związek i mam wiele wahań i wątpliwośći. Raz jest
dobrze raz jest źle. Ostatnio chciałem się rozstać i poprosiłem partnera o
wyprowadzenie się, ale on twierdzi, że mnie kocha i że naprawi błędy, które
popełnił. Póki co mieszkamy razem i jest dobrze, ale ja sam czasem już nie
wiem. Ogólnie to właśnie mój partner otworzył mi oczy na to, że kościół nie
jest do końca doskonały i idealny. Ale on opowiedział mi też jakieś pół roku
temu, że miał sen, jak był w klasie maturalnej, że wstąpił w niego szatan w
kościele i to mnie przeraża najbardziej. Bardzo proszę o pomoc w interpretacji
tego snu. Strasznie się bałem po przebudzeniu.