Chciałabym prosic o interpretację mojego snu.
Szłam przez dziwne wzgórze na końcu stały w grupie dwa plemiona o
ciemnej skórze. Przepuścili mnie i moim oczom ukazało sie pole
zabitych i zjedzonych ludzi...biegłam przez to pole śpiesząc sie do
świątyni (wyglądała jak zwykły dom miała dwie pary dzrzwi wejście i
wyjscie) Weszłam na srodku bylo zdjecie Jana Pawła II i świeca.
Klaniając sie przed zdjęciem mogliłam się. Chciałam zapalić swiece
ale nie udawało mi sie. pochylilam glowę w dół i gdy ją podniosłam
świeca juz się paliła i w tym samym czasie swiat pokryła woda. Nic
nie zostało.
Moze ktos mi powiedziec co to znaczy??
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.