zacznę od tego, że to bardzo piękny sen i wspaniale odzwierciedla
twoją duszę.
Na początku widzisz plemiona które cię przepuszczają tzn. że
stanęłaś oko w oko z tłumem - ty kontra społeczność. Jak byś chciała
zaprzeczyć kanonom ustanowionym przez nią. Tłum cię przepuszcza więc
czujesz swoją siłę i chęć przeciwstawienia się temu co było do tej
pory. Pragniesz odmiany, pozbywasz się złudzeń i czujesz napływ
energii do przemiany. Nie podobają ci się normy, kryteria,
priorytety które rządziły tobą do tej pory. Masz wrażenie że
zaprzeczają twojej indywidualności i chcesz z tym walczyć.
Potem widzisz pobojowisko, czyli to co dzieje się teraz w tobie lub
w twoim otoczeniu, czujesz być może straty, oszukanie, przemoc,
zdradę, osamotnienie, rozczarowanie... Idziesz dlatego do kościoła,
bo tam widzisz pomoc. Stajesz przed ołtarzem i widzisz przed sobą to
w co chciałabyś wierzyć\lub już wierzysz. Postać JPII akurat wynika
z tego że może jesteś katoliczką.
Chcesz zapalić świecę, ale ona się nie zapala - czyli nie wierzysz
we własne siły i pragniesz pomocy z góry. Modlisz się i ta świeca
zapala się. czyli dobry znak, że uzyskałaś pomoc.
Świeca to znak odnowienia, początku i przemiany.
Natomiast powódź jest jak w przypowieści bibilijnej z Arką Noego -
on ma na celu oczyścić całe twoje otoczenie. Na początku jest ciężko
ale ocaleje tylko to co najlepsze.
Zatem głowa do góry. Będzie dobrze. Cokolwiek teraz jest przed tobą,
to ważne dla ciebie i miej odwagę przez to przejść.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.