Byłam na jakiejś imprezie z moją aktualna klasą. Ja ze swoją ekipą siedziałam przy jednym stole, a reszta klasy przy drugim. (Dodam, że w rzeczywistości w klasie pojawił się ostatnio rozłam i wywiązało się z tego b.dużo zgrzytów, i właśnie w takich grupach siedzieliśmy, w jakich trzymamy się w życiu). Przy przeciwnym stole siedział chłopak (nie wiem skąd się wziął, ponieważ nie chodzi z nami do klasy, a jedynie do jednej szkoły), na którym mi bardzo zależy i jest ostatnio obiektem moich westchnień

W pewnym momencie z drugiego stolika zaczęły płynąć w naszą stronę wyzwiska i śmiechy, widziałam jak nas wszyscy obgadują, widziałam też uśmiech na twarzy tego chłopca. I jak w życiu ta sytuacja z klasą mnie nie rusza bo o tym nie myślę i się tym nie przejmuję, tak w śnie rozpłakałam się jak głupia, wyszłam z tego pomieszczenia i wylałam wszystkie swoje żale koleżance i w tym momencie się obudziłam. I tu pojawia się moje pytanie: czy ten sen jest tylko odzwierciedleniem tego co się dzieję w życiu, czy może oznacza coś innego, ale związanego z tą sprawą? Bo tak jak mówiłam, nie myślę o tym i nie przejmuję się tym, dlatego też nie mogę zrozumieć skąd ten płacz, wydaję mi się, ze płacz pojawił się wtedy kiedy pomyślałam, że robią ze mnie nie wiadomo kogo w oczach tego chłopca. I czy obecność tego chłopaka coś mówi, czy tylko moja podświadomość wcisnęła go tam na siłę?
Dziękuję za ewentualną odpowiedź