mnie to sie przytrafia bardzo często, zazwyczaj nad ranem. Budzę sie
i juz czuję, że cos jest nie tak. Jetsem świadoma, ale nie mogę sie
ruszyc ani nic powiedzieć. Staram sie wyrwać z tego i czuje
wewnętrzne szarpnięcia. W końcu mi się udaje i poprostu się budzę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.