Genialny komentarz do sondażu, gratuluję artykułu - jako studentka 2. już
kierunku (czyli niebawem mgr kwadrat) elitarnej rzekomo uczelni UAM ubawiłam
się do łez.
Właśnie system kółka wzajemnej adoracji (w relacjach: wykładowcy-wykładowcy
ale i studenci-wykładowcy) opisany w artykule i obserwowany przeze mnie od
lat, który świadczy o strasznej zaściankowości i UNIEMOŻLIWIA JAKIKOLWIEK
ROZWÓJ I POSTĘP NAUKOWY NA POLSKICH UCZELNIACH sprawił, że nie zdecydowałam
się na doktorat na moim 1. kierunku.
Zadziwia też fakt, że tak ogromna część wykładowców ORAZ STUDENTÓW (sic!
studere = myśleć krytycznie rzekomo również) nie dostrzega kompletnego
zacofania polskich uczelni w stos. do zachodnioeuropejskich (co do otwartości
umysłu, gotowości krytycznej analizy NOWYCH tendencji i teorii w nauce,
SAMOROZOWOJU etc.). Dziwne, że więkoszść moich przyjaciół dostrzega i oburza
się nadal pokutującym w Polsce systemem CZYTANIA ARCYNUDNYCH NOTATEK PRZEZ
WYKŁADOWCĘ NA WYKŁADZIE oraz odsyłania studentów do publikacji z roku... `72
np.... itp. Wielu wykładowców UAM też bardzo to bawi i to ich zajęcia są
jedynymi ciekawymi, również naukowo.
Potwierdza to tylko moją dość dawną już teorię:
WSZYSTKICH POPADAJĄCYCH W SAMOZACHWYT WYRZUCIĆ! i wykładowców i studentów.
Prosta recepta, dzięki której może wreszcie zrobiłoby się NAUKOWO a nie co
najwyżej NAUKAWO... haha.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.