"Sprzeczność może być mniejsza, niż się zdaje, wystarczy jeden "swój chłop",
który da ściągać, by wielu studentów miało takie doświadczenie. Tak czy
inaczej potwierdzają się obserwacje, że ściąganie należy w Polsce do
uczelnianej normy." Wystarczy jeden... ale ..tak czy inaczej... Widac, ze
wyciaganie wnioskow do zalozonej tezy to dla wybiorczych pismakow norma. I
druga sprawa, czy wyklady sa potrzebne ? Wielu studentow zaklada, ze nie
bedzie chodzic na wyklady bo np. pracuja a wyklady sa nieobowiazkowe. Gorzej
gdy dotyczy to wydzialow eksperymentalnych, gdzie nieobecnosc na wykladzie ma
duze konsekwencje, tam sie demonstruje czesto dosc rzadkie zjawiska. Plaga
jest studiowanie kilku kierunkow naraz i to od pierwszego roku. Wtedy zaczyna
sie lawirowanie, tu nie zalicze i bede sie usprawiedliwial tym, ze jeszcze
gdzies tam studiuje.. to powinno byc dozwolone od np. drugiego roku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.