No ale politycy są zadowoleni, ba nawet i pan Buzek - kiedy był
premierem - cieszył się , że jest tak dużo studentów i ani słowem
nie skomentował, ze to kosztem poziomu .... i innych patologii jak
np korupcja .
No ale takie obniżone wymagania są już od początku szkoły - przez 3
lata można być promowanym bez względu na poziom wiedzy a i później
także ciężko kogoś zatrzymać na drugi rok .
W jednej szkole , w której uczyłem, już w ciągu roku uczeń zapewnił,
że można być promowanym do następnej klasy ,nawet jeśli się nie zda
egzaminu poprawkowego .
I to była prawda . Rada Pedagogiczna tejże szkoły miała w zwyczaju ,
powtórzę - w zwyczaju - każdego takiego promować - z jedną jedynką .
To po co się uczyć, to po co się przyzwoicie zachowywać .
A jeśli nie uczyć , to coś trzeba robić na lekcji , jak się już
przyszło do szkoły .
To wtedy uczeń zabawia się kosztem innych uczniów i nauczyciela :
bekanie, rzucanie papierami , granie na komórce itp .
Ale chyba i na sali wykładowej także to się dzieje .
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.