Dodaj do ulubionych

Plagiaty - wstydliwa uniwersytecka przypadłość

21.10.09, 10:03
Dlaczego nie zaskakuje mnie przykład ... wrocławskich profesorów
Akademii Medycznej
... spowalniających czy wręcz kontrujących
ocenę swego plagiatu?
Medycy - oceniający swe błędy sami, korporacyjnie!

Dlaczego nie zaskakuje ucieczka plagiatorów na wyższe uczelnie
niepubliczne?
Uczelnie o niskim przeciętnie poziomie?

Plagiaty studenckie to przy tym drobnica, można by rzec wręcz:
piana ...

---

Nie zapomnijmy, że zawód dziennikarski na plagiacie bezmiernym
bazuje, takoż stał i stać będzie.
Co wyłapują co dociekliwsi tu forumowicze.
Edytor zaawansowany
  • kontakt-gw 21.10.09, 13:59
    Niewyjasnione OD ROKU podejrzenie o plagiat dotyczy obecnie urzedujacego REKTORA!!!!

    Sprawe udokumentowal na swoim blogu prof. Pluskiewicz twierdzac, ze srodowisku akademicku nalezy sie PILNA odpowiedz: winny czy niewinny...

  • nfajw 21.10.09, 14:58
    blogjw.wordpress.com/2009/05/26/na-froncie-walki-z-plagiatami-bez-zmian/

    Od dłuższego czasu jesteśmy informowani jak heroicznie z plagiatami
    walczą uczelnie. Mimo tej walki plagiatowanie nie ginie. Albo front
    został źle rozciągnięty, albo walczący strzelają nie do tych co
    potrzeba.
    --
    Strefa Wolnej Myśli Akademickiej - NIEZALEŻNE FORUM AKADEMICKIE www.nfa.pl
  • mr_kagan 21.10.09, 17:10
    Akurat plagiaryzm to dzis chyba najmniej szkodliwa przypadlosc
    polskiej nauki. Najpierw zwalczmy habilitacje, nostryfikacje i
    belwederska profesure, pozniej mobbing i seksizm, pozniej nauczmy
    polskich "uczonych" obcych jezykow, a dopiero po tem wezmy sie za te
    plagiaty!
  • flamengista 21.10.09, 15:24
    i innych przejawów nierzetelności naukowej w środowisku akademickim.

    1. Ustanowić na każdej uczelni rzecznika rzetelności naukowej. Ale istotna
    uwaga - to musi być osoba niezwiązana z uczelnią zawodowo, zatrudniona na etat
    przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego.
    Jeden dr Wroński nie wyłapie
    wszystkich plagiatów, choć i tak należy się mu olbrzymi szacunek za to, co
    zrobił. O dziwo jego donkichoterskie działania dały jednak pewne efekty, co
    pokazuje że warto być zdeterminowanym.

    2. Taki rzecznik może dostawać zgłoszenia o plagiatach anonimowo, ew.
    gwarantując poufność informatorowi. Warunek jest jeden - należy dostarczyć
    dowody na piśmie - tzn. oryginalne prace oraz plagiat, z zaznaczonymi fragmentami.

    3. Rzecznik ma prawo do zasiadania w senacie, co rok senat (lub stosowna rada
    wydziału) ma obowiązek wysłuchania raportu rzecznika

    4. Rzecznik ma prawo do złożenia wniosku o wszczęcie procedury dyscyplinarnej
    wobec danego pracownika, wobec którego istnieje uzasadnione podejrzenie o
    nierzetelność naukową

    5. Rzecznik ma prawo złożyć zawiadomienie do ministra w sytuacji, gdy dana
    uczelnia permanentnie unika rozstrzygnięcia postępowania dyscyplinarnego, bądź w
    sposób rażący podejmuje decyzje uniewinniające w tej sprawie

    --
    Never try typing google into google - you can break the Internet!
  • mr_kagan 21.10.09, 17:12
    Rozbawila mnie ta anonimowosc donosow. Dopiero by zaczeto na siebie
    donosic w polskim uniwersyteckim bagienku...
    Albo masz odwage zglosic plagiat, albo siedz cicho. Czasy anonimow
    odeszly. Demokracja nie da sie pogodzic z anonimowymi donosami!
    lech.keller@gmail.com
  • mr_kagan 21.10.09, 17:06
    1. Jesli sie podaje zrodlo cytatu, to sie nie popeplnia plagiatu!
    Jak bowiem inaczej mozna np. prowadzic polemike, jak nie cytujac
    adwersarza, i to doislownie? Podobnie z tzw. przegladem literatury.
    2. P. Wronski chyba nigdy nie byl w UK ani w USA. Tam tez sciagaja
    ile sie da. I maja latwiej, gdyz w UK czy USA malo kto z profesury
    zna inny jezyk niz angielski...
  • jola1913 21.10.09, 22:58
    NAJSMUTNIEJSZE JEST TO, ŻE CZĘŚĆ TYCH PRAC NA ZAMÓWIENIE PISZĄ SAMI DOKTORANCI I PRACOWNICY UCZELNI WYŻSZYCH. PODCINAJĄ GAŁĄŹ NA KTÓEJ SIEDZĄ...
  • armin_tucker 26.10.09, 13:29
    Odstręczająca jest hipokryzja GW i jej autorów, kreujących się na stróżów
    moralności, gdy tymczasem sami chałturzą gdzie się da, oddają byle szybciej i
    byle więcej nierzetelnych tekstów z całą masą błędów, dorabiają na wszelkiego
    rodzaju podyplomówkach dziennikarskich i sami są najlepszym przykładem tego,
    jak nie nauczyć niczego i olewać studentów.

    I do tego mają czelność pisać o plagiatach, gdy tymczasem sami to robią:

    www.tvn24.pl/12690,1585575,,,plagiat-znika--z-polek,wiadomosc.html
  • wsiowy 28.10.09, 21:05
    Znakomitym przykładem zaakceptowania plagiatu przez środowisko profesorskie jest przykład jednego z naukowców Akademii Świetokrzyskiej czyli uniwersytetu kieleckiego, który przeniósł sie z Radomia do Kielc.
    Sprawę wykrył własnie p. Wroński, a sprawę wyciszył były rektor a aktualny senator RP - emeryt Adam Massalski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka