tak samo i na uczelniach wyższych działa ten sam mechanizm .
Jest to mechanizm okazyjny . Bo ta okazją jest niż demograficzny .
Wiele lat temu zaczął ten mechanizm działać w niższych klasach szkół
podstawowych i tak powoli szedł wyżej , aż do etatpu studiów .
Mechanizm ten polega na tym , że pracownicy tychże instytucji
zachowują się nieetycznie , chcąc zachować miejsca pracy .
Jest coraz mniej uczniów ( studentów ) i ta sytuacja wymusza na
pracowanikach szczególną dbałość o ucznia i studenta .
Ale jest to " szczególna dbałość ". Szczególna , a w zasadzie
patologiczna - strach o ucznia , by nie zrazić go do szkoły (
uczelni ) , i by nie poszedł sobie do innej .
A gdy pójdzie , to szkoła straci seubwencję oświatową ( uczelnia
też ) .
No i nie będzie pracy dla pracowników .
W ten sposób przepycha się oczywistych nieuków i leni i poziom
spada .
Nawet na najlepszych uczelniach i kierunkach tychże uczelni :
przyjmuje się z coraz mniejszymi wymaganiami ( podobnie do
najlepszych liceów - obniża się progi ) .
Toteż następuje i negatywna selekcja wśród kadry : pozostaje ta,
która najlepiej potrafi uciszyć sumienie i przepchnąć nieuka i
lenia .
Ten, który solidnie ocenia , ma kłopoty z pracą .
W szkole dyrektorka mówi " muszę znaleźć lepszego " . No właśnie "
lepszego " .
O tym jakoś cicho .
A i owszem , J.Buzek , kiedy mu zadałem to pytanie , kiedy przestał
już być premierem , to cieszył się , że jest taki " pęd do nauki " .
Czy to pęd do nauki , czy po papierek to już nie dodał , albo nie
wiedział!!?? Albo wstydził się przyznać .
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.