Komentarze do artykułu
Bohaterowie do (nie)naśladowania
Od najmłodszych lat każdy uczeń z nosem spuszczonym na kwintę czyta grube tomy lektur szkolnych. Sienkiewicz, Mickiewicz, Prus, Reymont, czasem jeszcze Witkacy i może Żeromski. Każda powieść ma swoją postać pierwszoplanową, wzór cnót i norm, postępowanie której drogi uczniu powinieneś naśladować. Ale czy na pewno?
Polskie utwory zle interpretowane w szkolach
Polskie szkoly zle interpretuja Polskie utwory.
Np. Lalka to nawieksza kiedykolwiek gloryfikacja kapitalizmu
i nic wiecej. Najwieksza reklama kofortortowego zycia
i wydawania pieniedzy w gotowce przy kazdej okazji.
Watek osobisty jest to molo znaczacy dodatek.
Jest on wszedzie:
"— Wybornie. I w sklepie jest nieźle, trochę zwiększyły się nam obroty. W
styczniu i lutym mieliśmy targu za dwadzieścia pięć tysięcy rubli… Staś
kochany!… Osiem miesięcy nie było go w domu… Bagatela… Może siądziesz?"
" Pamiętasz — rzekł — ile wziąłem pieniędzy, gdym stąd wyjeżdżał?
323— Trzydzieści tysięcy rubli, całą gotówkę.
— A jak ci się zdaje: ile przywiozłem?
325— Pięćdzie… ze czterdzieści tysięcy… Zgadłem?… — pytał Rzecki, niepewnie
patrząc na niego.
326Wokulski nalał szklankę wina i wypił ją powoli.
327— Dwieście pięćdziesiąt tysięcy rubli, z tego dużą część w złocie — rzekł
dobitnie. — A ponieważ kazałem zakupić banknoty, które po zawarciu pokoju
sprzedam, więc będę miał przeszło trzysta tysięcy rubli…"
"Trzydzieści tysięcy rubli znaczą tyle, co sześćdziesiąt drobnych warsztatów
albo sklepików, z których żyją całe rodziny. I to ja mam byt ich zniszczyć,
wyssać z nich ludzkie dusze i wypędzić na ten śmietnik?…"
"Z Moskwy obstalunki za dziesięć tysięcy rubli, na początek maja."
"Albo weźmy takie głupstwo jak powóz?… Gdybym miał powóz, mógłbym ją teraz
odesłać do domu z ciotką, i znowu zawiązałby się między nami jeden węzeł… Tak,
powóz przyda mi się w każdym razie. Przysporzy z tysiąc rubli wydatków na rok,
ale cóż zrobię? Muszę być gotowym na wszystkich punktach."
"To na nic. Byłam przecie w szwalni. Ale z ośmiu rubli na miesiąc nikt nie
wyżyje. Wreszcie — jestem tyle jeszcze warta, że mogę nikogo nie obszywać."
"Mam wprawdzie — odparł Wokulski — u moskiewskich fabrykantów kredyt do
wysokości trzech, nawet czterech milionów rubli, ale jeszcze nie wiem, czy
pójdą ich wyroby."
"Mam wprawdzie — odparł Wokulski — u moskiewskich fabrykantów kredyt do
wysokości trzech, nawet czterech milionów rubli, ale jeszcze nie wiem, czy
pójdą ich wyroby."
"W dusznym i ciemnym jak wędlarnia[327] pokoju, gdzie mi flaki podano,
siedziało ze sześciu jegomościów przy jednym stole. Byli to ludzie spasieni i
dobrze odziani; zapewne kupcy, obywatele miejscy, a może i fabrykanci. Każdy
wyglądał tak na trzy do pięciu tysięcy rubli rocznego dochodu."
"Proszę panów — mówił Wokulski — gdyby łokieć mego perkalu kosztował tylko o
dwa grosze taniej niż dziś, wówczas na każdym milionie kupionych tu łokci ogół
oszczędziłby dziesięć tysięcy rubli…"
"„Panie! Ważna wiadomość: za kilka dni Łęckim sprzedają kamienicę, a jedynym
kupcem będzie baronowa Krzeszowska, ich kuzynka i nieprzyjaciółka. Wiem z
pewnością, że zapłaci za dom tylko sześćdziesiąt tysięcy rubli"
"A co powiedzą moi wspólnicy?… Ach, dużo mnie to obchodzi!… Mam 45 000 rubli
rocznie"
"Ubrawszy się Wokulski usiadł do rachunków pijąc przy tym czystą herbatę. Po
ukończeniu ich napisał depeszę do Moskwy o asygnację[384] na sto tysięcy rubli
i drugą do ajenta w Wiedniu, ażeby wstrzymał pewne obstalunki."
"Pan Łęcki robi się szary na twarzy.
— Dziewięćdziesiąt tysięcy rubli po raz… trzeci!… — powtarza komornik i uderza
małym młotkiem o zielone sukno.
— Szlangbaum kupił!… — odzywa się jakiś głos na sali."
1 rubel Rosyjski w przeliczeniu kruszcowym (nie numizmatycznym duzo
wiekszym)
to 10 dzisiejszych dolarow.