Od najmłodszych lat każdy uczeń z nosem spuszczonym na kwintę czyta grube tomy lektur szkolnych. Sienkiewicz, Mickiewicz, Prus, Reymont, czasem jeszcze Witkacy i może Żeromski. Każda powieść ma swoją postać pierwszoplanową, wzór cnót i norm, postępowanie której drogi uczniu powinieneś naśladować. Ale czy na pewno?