Pułkownik z Akademii Obrony Narodowej przepisał pracę habilitacyjną od kolegi. Na uczelni o tym wiedzą, ale pracę przyjęli, bo kolega pułkownika nie protestuje
Trzeba jednoznacznie stwierdzić że nauka polska jest bardzo
skostniała i nepotyczna o czym w artykule nie ma mowy. Likwidacja
habilitacji w obecnym czasie to likwidacja kompilacji naukowych
szczególnie w dziedzinach technicznych do czego przyczynia się
szeroki dostęp do światowych publikacji i osiągnięć. Istniejący
klan nieomylnych oceniający innych tworzy wokół siebie otoczkę
wszech wiedzących a nie ponoszących odpowiedzialności. Dochodzi do
paranoi kiedy obecnie nominowany profesor belwederski z nauk
technicznych ma tylko wiedzę książkową a nie posiada żadnych innych
uprawnień projektowych budowlanych i pisze publikacje z tej
dziedziny oraz uczy studentów projektowania. Dlatego też uważam że
profesor to jest stanowisko a nie dożywotni tytuł,
szczególnie w odniesieniu do profesorów belwederskich. Proszę
powiedzieć czy dyrektor czy minister jest to tytuł dożywotni chyba
nie.
Przyznawanie dożywotnich tytułów prowadzi do tego że są
profesorowie pampersy - ma tytuł ale nawet już nie kontaktuje co
robi ale liczy się do uprawnień danej uczelni. W polskim
szkolnictwie jest brak obiektywnej oceny dorobku młodych naukowców
i brak prawidłowej drogi awansu dla tych zdolnych którym proponuje
się drogę feudalną czytaj pokorną bo który profesor przyzna się do
braków wiedzy???? Należy jedną uczelnię kończyć na drugiej się
doktoryzować ale pracować na trzeciej a tak tworzą się rodzinne
katedry, rodzinne wydziały a nawet rodzinne uczelnie
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.