Pułkownik z Akademii Obrony Narodowej przepisał pracę habilitacyjną od kolegi. Na uczelni o tym wiedzą, ale pracę przyjęli, bo kolega pułkownika nie protestuje
Za dawnych (a może nie tak dawnych) czasów nasze najlepsze kadry wojskowe były
szkolone na dobrych ruskich uczelniach. Robiono im tam ideologiczne pranie
mózgu ale oprócz tego solidnie szkolono z taktyki (od strategii byli ruscy) i
znajomości technik wojskowych. Dzisiaj jesteśmy wolni, ale jak widać na
załączonym obrazku, wciąż nie możemy polegać na polskich uczelniach
wojskowych, a 20 lat minęło
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.