Pułkownik z Akademii Obrony Narodowej przepisał pracę habilitacyjną od kolegi. Na uczelni o tym wiedzą, ale pracę przyjęli, bo kolega pułkownika nie protestuje
Plagiat to przywłaszczenie sobie czyjegoś dorobku - a Pan pułkownik
wykorzystał tekst za zgodą autora. Jakie prawo tego zabrania???? Nikt nie
został skrzywdzony. Dlaczego autor nie moze swobodnie dysponowac swoim tekstem.
Dziennikarze GW - lamentują - plagiat!!! - ale jakby ich zapytać, jaka
właściwie norma prawna została naruszona - to pewnie sami nie umieli by
odpowiedzieć.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.