Jak to nie obchodzi - obchodzi GW i M. Wrońskiego - którzy w poszukiwaniu
sensacji czepiają się każdego.
Nawet jeżeli doszło do jakiś błędów w pracy - to ich ocena należy do komisji
dyscyplinarnej. W wielu pracach można znaleźć niewielkie zapożyczenia, będące
najczęściej wynikiem pomyłki i błędów redakcyjnych. To tylko M. Wroński od kilku
już lat, z uporem maniaka stara się , wmówić ludziom, że to "największe zbrodnie
przeciwko ludzkości" - jeżeli to rzeczywiście coś poważnego to nawet uczelnia
tego nie ukryje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.