Za moich czasow (lata 70-80) nie bylo zadnych "niepelnosprytnych" z
roznorakimi dysmozgowiami, czy tam adhd. Byl albo tuman, albo rozwydrzony
bachor. I jakos silna reka rodzicow + nauczyciela potrafila zdzialac cuda!
Teraz mamy zaswiadczenia o dysmozgowiach i hordy debili usilujacych zdobyc
mature :-(
Sam osobiscie bazgralem na poczatku podstawowki tak, ze w dzisiejszych czasach
jakas "mundra" psycholozka niewatpliwie zdiagnozowala by mi dysgrafie. Jakos
wieczne pioro i mnostwo cwiczen zaradzily problemowi, nie trzeba bylo papierka
na dys-.
Przestanmy sie cackac z niedorozwojami, przeciez nie kazdy musi miec mature! A
jesli taki biedny i nieprzystosowany, to niech konczy szkole specjalna, jesli
w ogole jakas musi skonczyc.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.